grek.grek
29.09.07, 13:47
MOze państwo mi przetłumaczycie na polski jedną rzecz.
Ótóz, słyszę ci ja ludzi popierających PO, którzy mówią :
"Ten PiS, jakby nie mieli członkostwa i kasy z Unii,
koniunktury gospodarczej, wzrostu gospodarczego, to by byli
niczym,żadna retoryka by ich nie uratowała, i tylko te wspaniałe
warunki ratują im tyłek", po to by w następnym zdaniu powiedzieć :
"Rządy SLD, to było pasmo nieszczęść, same klęski, żadnych sukcesów
i właściwie stracone 4 lata".
Przecież to się kupy nie trzyma,albo trzyma się tylko kupy.
Unia i kasa unijna, to bezpośredni efekt sprawnie i z wyczuciem
prowadzonych negocjacji przez SLD.
Koniuktura i wzrost gospodarczy, to - zgodnie twierdzą fachowcy -
odłożony w czasie efekt działań podjętych przez rządy SLD.
Czy któreś z was może ten paradoks, jaki wynika z wypowiedzi
stronników PO, jakoś objaśnić ? Czy to może tylko obłuda i
posługiwanie się kurszczyzną w stopniu perfekcyjnym ?