haen1950
30.09.07, 17:39
Kontrowersyjny pomysł Tuska, ciekawie będzie. Pogłupieją.
"Wolę wygrać wybory, zabrać im zabawki, bo źle się bawią, a potem
powiedzieć: chcecie coś pozytywnego zrobić - zrobię to chętnie i z
jednym, i z drugim. W poniedziałek w Polsce zaapeluję do jednych i
drugich, żeby coś razem zrobić" - powiedział Tusk polskim emigrantom
na spotkaniu w Dublinie.
Po wygranych przez PO wyborach gotów jestem podpisać umowę
koalicyjną i z Jarosławem Kaczyńskim, i z Aleksandrem Kwaśniewskim -
przyznał lider Platformy, wzbudzając tą wypowiedzią spore
zainteresowanie na sali. Ale jak dodał, na razie ciężko pracuje, by
po wyborach powstała koalicja PO-PSL. Nie ukrywał też, że marzy mu
się wspólny rząd PO-PiS-LiD-PSL".