Dodaj do ulubionych

PO chce oddać PZU Eureko?

26.10.07, 19:12
Dlaczego tak od razu sprawa odżyła zaraz po wyborach?

Czy PO ma w tym jakiś swój własny interes do dokończenia?

Z tego co wiadomo, Holendrzy nie zrobili żadnych inwestycji w rozwój
PZU - tylko doją dywidendę z ca. 5 miliardowego zysku PZU.

Jakim prawem takie przekręty się dzieją w cywilizowanej UE? Kto
mądry sprzedał kurę znoszącą złote jaja? I to jeszcze sprzedał na
krechę...??
Obserwuj wątek
    • kejdzi7 Re: PO chce oddać PZU Eureko? 26.10.07, 19:37
      moze PO faktycznie sie troska o nas obywateli???

      Teraz sie kumaja z komunistami takimi jak Belka.

      A Belka był członkiem zarządu BIG Banku Gdanskiego SA (potem
      Millemnium Portugalczyków). I tak se ustalili, że BIG BG razem w
      Eureko przejmą PZU. Belka im pomógł i to bardzo. Nawet nie wiecie
      jak bardzo.

      Ale moglo to im nie wypalic, bo jak pamietacie Deutsche Bank prawie
      przejął BIG BG - prezio Kwasniwewski i Belka natychmiast wracali z
      konferencji Davos zeby ratowac swoj Bank!!! Wieczorem po
      wiadomosciach M.Borowski wyglosil oredzie do narodu o probie
      wrogiego przejecia polskiego BIG BG!!!! A sam Kwasniwewski
      interweniowal u Schroedera!!!! Czy to normalne zeby takie wysilki
      robic dla komercyjnego banku???

      Nie jest tajemnica, ze BIG Bank zakladali komunisci - potem wrogo
      przejeli kilkanascie razy wiekszy od siebie Bank Gdanski (za
      pieniadze porzyczone od Banku Gdanskiego!!!)!!!
    • kejdzi7 Swoją drogą to Eureko wie o jaki kąsek walczy 26.10.07, 19:43
      dzisiaj piszą:

      Prezes Eureko Polska: działania MSP bez znaczenia
      (PAP, tm/26.10.2007, godz. 12:24)

      Działania Ministerstwa Skarbu Państwa, które poinformowało o
      odstąpieniu od umowy sprzedaży akcji PZU, nie mają znaczenia z
      prawnego punktu widzenia i są bezskuteczne - powiedział w piątek PAP
      prezes Eureko Polska Michał Nastula.

      "Nie ma podstawy faktycznej ani prawnej do odstąpienia od umowy
      przez resort skarbu" - powiedział Nastula. Dodał, że Eureko jeszcze
      nie otrzymało pisma z MSP i o sprawie dowiedziało się ze stron
      internetowych resortu.

      MSP odstąpiło w czwartek od umowy sprzedaży akcji PZU z 5 listopada
      1999 r., tłumacząc to naruszaniem umowy przez Eureko. Nie wykluczyło
      też postępowania w sprawie nieważności umowy prywatyzacyjnej. Resort
      skarbu stoi na stanowisku, że skierowanie przez Eureko sprawy
      przeciw Polsce do międzynarodowego arbitrażu narusza postanowienia
      umowy prywatyzacyjnej PZU.

      W umowie z 1999 r. uzgodniono, że sprawy sporne na tle umowy
      rozstrzygać mają sądy polskie. Eureko natomiast wskazuje, że spór w
      arbitrażu dotyczy naruszenia przez Polskę polsko-holenderskiej umowy
      o wzajemnej ochronie inwestycji.

      "Arbitraż toczy się na podstawie międzynarodowej umowy. Kwestia
      jurysdykcji została już rozstrzygnięta przez Trybunał Arbitrażowy i
      potwierdzona przez sąd powszechny w Belgii" - dodał Nastula.

      W poniedziałek w Brukseli odbędzie się rozprawa apelacyjna dotycząca
      wyroku sądu pierwszej instancji (z listopada ub.r.). Polska
      kwestionowała wówczas prawo Trybunału Arbitrażowego w Londynie do
      zajmowania się sporem Eureko z MSP. Sąd belgijski oddalił w całości
      powództwo Polski.

      "Powody podane przez MSP nie mają żadnego znaczenia. Umowa nie
      została skutecznie wypowiedziana i nadal obowiązuje. Eureko nie
      odstąpi od postępowania arbitrażowego, jego drugiego etapu
      spodziewamy się w najbliższych tygodniach. Przepis, na który
      powołuje się resort skarbu, w opinii naszych prawników, w ogóle nie
      ma zastosowania" - powiedział Nastula.

      Resort wyjaśnił, że podstawę odstąpienia od umowy stanowi art. 491
      Kodeksu cywilnego, czyli - według MSP - ustawowe prawo odstąpienia,
      którego nie można ograniczyć umownie. Artykuł ten stanowi m.in., że
      jeśli jedna ze stron umowy zwleka z jej wykonaniem, można jej
      wyznaczyć dodatkowy termin, zastrzegając, że jeśli umowa nie
      zostanie wykonana, to strona będzie uprawniona do odstąpienia od
      umowy.

      "Nie rozumiemy tego komunikatu. Naszym zdaniem najlepszym
      rozwiązaniem sporu jest zawarcie kompromisu. Nie porzucamy nadziei,
      że takie porozumienie jest możliwe" - dodał Nastula.

      W sierpniu 2005 r. Trybunał Arbitrażowy w Londynie uznał, że Polska
      naruszyła warunki polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie
      inwestycji. W drugim etapie postępowania Eureko ma określić wartość
      odszkodowania, jakiego będzie się domagać od Polski.


      Moim zdaniem trzeba zaplacic kare i pogonic Eureko na drzewo.
      A jak przejmą i nie bedzie to juz POLSKI Zaklad Ubezpieczen, to
      niech sie w nim Holebrzy ubezpieczaja a Polacy niech na zlosc idą do
      innych ubezpieczlani. Swinstwo za swinstwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka