petrucio
06.11.07, 20:31
otoz ciemna masa forumowo chodzi o to, ze w USA ani w Izraelu nikt
nie moglby pojsc na tak wysokie stanowisko, gdyby jego/jej
malzonek/malzonka byl obywatelem innego kraju nie utozsamiajacym sie
z kultura kraju wyjsciowego i wychowywalby dzieci w oderwaniu od
tradycji tegoz kraju. Czyli trudno sobie wyobrazic, ze Min S. Zag.
Izraela ma zone Polske, ktora zabrala dzieci do Polski i poslala je
do katolickiej szkoly tutaj. Dotyczy to rowniez USA. Ale
zakompleksione PO-laczki nie rozumieja tego, co jest jasne dla
wszystkich normalnych narodow na swiecie.