29.11.07, 10:38

Jednego dnia w "Teraz My" wygrywa teleturniej ze znajomości cen i
wysłuchuje Dody.
Następnego jedzie na lotnisko i radośnie wita piłkarzy.
Innego redaguje jako naczelny gazetę "Fakt".

Lada moment otworzy szkołę, odwiedzi górników, zostanie jurorem Miss
Polonia i spotka się z włókniarkami. Od pan dostanie buziaka i
naręcza kwiatów.

Kiedy Edward Gierek miał podobne publicity, nazwano to "propagandą
sukcesu" a jej twórcę znali wszyscy z imienia i nazwiska: był to
Maciej Szczepański, prezes Radiokomitetu.

Dziś, kiedy nieudolni prezesi TVP nie mają startu do Szczepańskiego
(Wildstein czy Urbański wobec Kaczyńskich tu kompletna fuszerka na
tle Krwawego Maćka), na czoło wysuwa się kreator aktualnej
propagandy sukcesu: Sławomir Nowak.

Chciałoby się rzec "Poczekajmy do dożynek". Albo Tusk pocałuje chleb
i się uśmiechnie (co pokażą wszystkie kamery), albo ktoś się spali
na trybunach - i wtedy Tusk się dowie, że zapomniał o pracy.

Wiem, że to grube przegięcie z mojej strony i w ogóle być może nie
na miejscu, ale z wolna te marketingowe działania zaczynają ściągac
na Tuska kpiny (kapitalny rysunek Mleczki: na szybie budynku
zarysowana sylwetka, zebrany tłum szepcze "Tusk się objawił!").
Powinno się je jak najszybciej powstrzymać. Marketing jest (i
będzie) mu potrzebny przy wyborach prezydenckich, a nie dziś.

Pozdr.
Wilk
Obserwuj wątek
    • kiko44 Re: Premier - ha ha ha ................. 29.11.07, 11:09
      ha ha.... niech robią tak dalej, może ta miernota zje
      w końcu własny ogon - ha ha hiiha ha......
      Tym bardziej, że stopniowo padają obietnice wyborcze
      jak podatek Belki, podwyżki dla naucztycieli i
      lekarzy, że o pielęgniarkach nie wspomnę.
      • masuma A ty ciągle w matrixie... 29.11.07, 11:22
      • wilk_podhalanski Widzę, że jesteś wierną psiną, kikuś. 29.11.07, 11:33

        Propaganda to jedno - fakty (czyli praca rządu) to drugie. Tusk
        rządzi od niewielu dni, pewnie jego ludzie jeszcze się do końca nie
        zapoznali ze stanem swoich resortów i stanu kasy państwowej, więc
        wyluzuj. Ciut obiektywizmu by ci się przydało, o ile to mozliwe.

        Bo po co mam mówić o milionach mieszkań, sukcesach sądów 24-
        godzinnych, Lepperze z Kaczmarkiem... To też była propaganda
        sukcesu, ale tak krańcowo żenująca, że (uwierz mi) zabiła braci
        Kaczyńskich (i to raczej definitywnie, uwierz mi).

        Przejrzyj któregoś dnia na oczy, zobacz, że to nie jest mecz piłki
        nożnej ani walka w kisielu - to jest Polska. Zatroszcz się o nią
        pewnego dnia, zamiast ślepo kibicować, jak jakiejś bójce ulicznej.

        O czym mowa - pl.wikipedia.org/wiki/Propaganda_sukcesu oraz
        pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Szczepański
        Pozdr.
        Wilk
        • kiko44 Re: wilczuś! 29.11.07, 12:13
          Jeśli nawet w moich wypowiedziach postrzegasz za dużo
          żartów czy uproszczeń to wiedz, że to i trochę rodzaj
          rewanżu za platfusowe wypiski. PiS był niemalże od
          następnego dnia po wyborach rozliczany z mieszkań
          i autostrad (ciekawe, czy Tusk zbudował już choć
          jedną).
          Zrozumiałe, że chciałabym, żeby w kraju było coraz
          lepiej, ale nie sądzę, by mogło się to stać za sprawą
          tej wrzaskliwej swołoczy - PO.
          Wciąż, jak najbardziej szczerze, uważam, że mimo
          wielu błędów PiS był lepszy pod każdym względem.
          • wilk_podhalanski Gdyby nie "swołocz"... 29.11.07, 12:35

            ... którego to słowa być może podświadomie użyłaś, Twój wpis byłby
            przeze mnie reklamowany na całym forum, jako pierwszy rzetelny i
            pozbawiony amoku nienawiści post pani kikoo. Jedno słowo dzieli Cię
            od granicy normalnej rozmowy. Trzymam kciuki.

            Pozdr.
            Wilk

            • kiko44 Re: Gdyby nie "swołocz"... 29.11.07, 12:48
              Również pozdrawiam :))
              A swołocz miewa różne odcienie:

              www.knigi.pl/?d=produkt&id=1061
      • m.marle Wilku pomyliłeś chyba "ciekawostkę" z "propagandą" 29.11.07, 12:06

        Tusk niedługo się opatrzy i straci nadmiernie entertaimentowy walor nowości, a w
        miarę przybywania mu bieżących obowiązków - miedzy szefem rządu a dziennikarzami
        coraz bardziej dostrzegalna stanie sie pani rzecznik. I jako źródło informacji,
        i jako bramkarz...

        Jeżeli jest jakieś podobieństwo między sytuacją startową Gierka, a Tuska - to
        wypływa ono z faktu, ze obaj sa kojarzeni z nadzieja na lepsze , bardziej
        normalne życie. I to, że obaj nastali po nieciekawych i odrzuconych przez
        społeczeństwo okresach smuty i paranoicznych rządów. Ale w tym punkcie - śpieszę
        zmartwić kikunię, która się wpisem wilka czujnie ucieszyła - analogia się wyczerpuje
        • paczula8 Re: Wilku pomyliłeś chyba "ciekawostkę" z "propag 29.11.07, 12:16
          m.marle napisał:

          >
          > Tusk niedługo się opatrzy i straci nadmiernie entertaimentowy
          walor nowości, a
          > w
          > miarę przybywania mu bieżących obowiązków - miedzy szefem rządu a
          dziennikarzam
          > i
          > coraz bardziej dostrzegalna stanie sie pani rzecznik. I jako
          źródło informacji, i jako bramkarz...

          No tak, bo w końcu jak długo mozna mówić, że "miliony Polsków maja
          dość", albo obiecywac kraj szcześliwości powszechnej ... w końcu
          trzeba bedzie przejśc do konkretów, wtedy Tusk zniknie...


          > Jeżeli jest jakieś podobieństwo między sytuacją startową Gierka, a
          Tuska - to wypływa ono z faktu, ze obaj sa kojarzeni z nadzieja na
          lepsze , bardziej normalne życie. I to, że obaj nastali po
          nieciekawych i odrzuconych przez społeczeństwo okresach smuty i
          paranoicznych rządów. Ale w tym punkcie - śpieszę
          > zmartwić kikunię, która się wpisem wilka czujnie ucieszyła -
          > analogia się wyczerpuje


          Niewykluczone, że masz rację, za Gierka zyło sie podobno lepiej niz
          za Gomółki...
        • kiko44 Re: Wilku pomyliłeś chyba "ciekawostkę" z "propag 29.11.07, 12:17
          nie jest możliwe, marginalizowanie partii, która ma
          pieciomilionowe poparcie,marle.
          Na szczęscie!
          • kum.z.antalowki Popatrz na Stany.Odkad pamietam rządzą dwie partie 29.11.07, 12:49
            Ale nie równocześnie, tylko na przemian, w rytmie zmieniajacych sie sympatii
            wyborców.
            Problem z PiS-em polega na tym, ze wygrywając wybory w 2005 - zamiast
            koncentrować się na rozwoju i rządzić w interesie wspólnym - zajmował się
            uprzykrzaniem życia konkurentom i tym, którzy na nich głosowali.
            Teraz - dla odmiany - po skróconej kadencji (przecież nie dlatego, że sobie
            świetnie radził, nie?) i po przegranych wyborach 2007 domaga się
            ponadproporcjonalnego prawa do współdecydowania i współrządzenia. Tak ni z
            gruchy, ni z pietruchy. I to już, zaraz, natychmiast, a tout suite, subito,
            right now, niemiedlenno...
    • wilk_podhalanski marketing vs. rządzenie 29.11.07, 13:32

      Marketing jest jedną z funkcji zarządzania, a nie odwrotnie. Nie
      można wypromować wydmuszki jako czegoś, co ma zawartość.
      Jajko "Kinder-niespodzianka" musi mieć coś w środku.

      Tusk spędza na lotnisku trzy godziny, a pierwsze posiedzenie jego
      gabinetu trwa jedną. W trzy godziny mozna odbyć poważną konsultację
      w sprawie tarczy rakietowej. Można zwołać telekonferencję
      specjalistów w sprawie podatków, odbyć znaczącą naradę ze związkiem
      zawodowym (np. lekarzy).

      Tusk pół dnia siedzi w redakcji "Faktu", promując siebie i gazetę, a
      nie zajmuje się rozwikłaniem supełka, jaki się zadzierzgnął między
      nim a kancelarią Lecha Kaczyńskiego. To by (być może) zajęło 3
      minuty rozmowy telefonicznej i godzinę na Krakowskim Przedmieściu.
      Pewnie wszystkim nam byłoby lżej.

      Czym taka postawa różni się od (paskudnych) działań Jarosława
      Kaczyńskiego, kiedy ten pogardliwie obwieszczał, że nie ma z kim
      rozmawiać (o Tusku)? Opakowaniem, niczym więcej.

      Byłem (i jestem) póki co zwolennikiem PO i chciałem, żeby PIS
      odszedł w niebyt. Ale ktoś tu wdeptuje w głębokie ślady na śniegu.

      Śpiewa mu Doda (co nie jest jego winą). Jego dzieci są radosnymi
      gośćmi Kuby Wojewódzkiego (co też nie jest jego winą).
      Termin "Barbórki" też nie jest jego winą. W sumie każde fajne
      wydarzenie może mu pomóc, ale jeśli nie będzie miał rozumu w
      dawkowaniu, to rachunek będzie słony. Im bardziej pozytywny (i
      fałszywie wykreowany) wizerunek, tym boleśniejsze rozczarowanie
      (społeczeństwa). Czyli upadek straszniejszy, a huk głośniejszy. To
      podstawowa zasada marketingu.

      Ot i tyle.

      Pozdr.
      Wilk
      • trzymilionowy.post Re: marketing vs. rządzenie 29.11.07, 16:27
        wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=5631&wid=9442751&rfbawp=1196349663.815&ticaid=14e89

        A teraz jeszcze dał się wciągnąć w rolę cenzora
        i dalszym plotkom na temat Doda - Tusk.
        żenada
        • kum.z.antalowki Najlepszym polskim politykiem jest Krzaklewski 29.11.07, 16:57
          Najbliższy wilkowego ideału - całkowita cichosza i niewidymka czyli - ni widu,
          ni słychu.
          Ziobrze też ubyło konferencji prasowych, co dowodzi, ze mu się ostatnio pozycja
          polityczna poprawia.
          Tiaaa...
          • wilk_podhalanski Za skomplikowane. 29.11.07, 17:33

            Powinienem napisac prościej, wtedy na pewno byś zrozumiał, więc
            przepraszam.

            Wilk
            • 440417mz Re: Za skomplikowane. 29.11.07, 17:38
              Wilk podhalański odgryza się kumowi z zakopiańskiej Antałówki?Hej górale nie
              bijta sie,mo Tusek tela babów podzielita sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka