Dodaj do ulubionych

zmarnowany Dorn

04.12.07, 09:27
Co się dzieje z Ludwikiem Dornem? Były marszałek Sejmu aż marnieje w
oczach - ocenia dziennik "Fakt".

Jeszcze do niedawna trząsł parlamentem. Dziś jest cieniem "żelaznego
Ludwika", któremu najwyraźniej przypadła rola gosposi domowej. Ale w
paltociku i z kaszkietem na głowie nie potrafi zrobić porządnych
zakupów. Aż żal człowieka - przyznaje "Fakt".

Gazeta przecierała oczy ze zdumienia, widząc Ludwika Dorna w sklepie
spożywczym. Smętny i przygaszony, w niczym nie przypominał władcy
Sejmu, twardziela od wykształciuchów i dumnego pana suki Saby. Żeby
choć zakupy zrobił jak należy... Nic z tego. Do marnej reklamówki
włożył mrożonkę owoców morza. Chyba dla żony Izy Śmieszek-Dorn,
która jest wegetarianką. Ale jemu ta dieta nie najlepiej służy.

"Wydaję z siebie samotny, nieco żałosny i śmieszny odgłos oburzenia,
który trudno określić inaczej niż pisk" - wyznał ostatnio w
internetowym pamiętniku.

Zdaniem "Faktu", zajęta karierą specjalistki od malowania ciał żona
Dorna powinna wziąć sobie to do serca. "Pora ugotować mężowi dobry
obiad. Niech się tak nie męczy" - apeluje dziennik.
Obserwuj wątek
    • morgana_le_fay Re: zmarnowany Dorn 04.12.07, 09:31
      To wegetarianie jedzą owoce morza? Ogarnął mnie pusty śmieszek.
    • cookies3 Re: zmarnowany Dorn 04.12.07, 09:41
      Te dwa lata wyczerpały ekipę.Ziobro odpoczywa z dala od mediów
      w Krynicy,Dorn skończył pisanie kolejnych listów i chyba zabrał się
      za pisanie bajek.
      • daktylek Re: zmarnowany Dorn 04.12.07, 09:42
        Teraz napisze nową bajkę " O dwóch takich, co ... " ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka