Dodaj do ulubionych

Pogrom krakowski

11.01.08, 10:51
Nie wiadomo dokładnie, ilu Żydów zamordowano tego dnia, oceny wahają się od
jednej do pięciu ofiar. Synagoga przy ulicy Miodowej, gdzie rozpoczął się
pogrom, a także sklepiki i mieszkania żydowskie w okolicy zostały zrabowane
przez napastników, a wielu Żydów w sąsiedztwie pobito. Zresztą na ludzi o
żydowskim wyglądzie napadano w różnych punktach miasta. Kilkadziesiąt osób
zostało poranionych. Hartman odwiedzał akurat znajomego w szpitalu przy ulicy
Kopernika, kiedy "milicjanci przywozili tam konnymi dorożkami ludzi zalanych
krwią. Gorzej niż patrzeć na tych ludzi było słuchać, co mówią pielęgniarki. –
Trzymać ich to nie będziemy. Opatrzymy i niech idą.

»Opatrzymy«, ale jak ich ton oddam?...”. Dziwnym zbiegiem okoliczności
zachowała się relacja poranionej w czasie pogromu Hani Zajdman, którą
przywieziono do tego samego szpitala. Kiedy już doszła do siebie, 20 sierpnia
1945 roku opowiedziała o swoich przeżyciach Żydowskiej Komisji Historycznej w
Krakowie:

"Zaniesiono mnie do II Komisariatu MO, gdzie zatelefonowano po karetkę
pogotowia. Było tam jeszcze pięć osób, między innymi jedna ciężko poraniona
Polka. W karetce pogotowia słyszałam uwagi sanitariusza i żołnierza
eskortującego, którzy wyrażali się o nas jako o żydowskich ścierwach, które
muszą ratować, że nie powinni tego robić, żeśmy dzieci pomordowali, że trzeba
by nas wszystkich powystrzelać. Zawieziono nas do Szpitala Świętego Łazarza
przy ulicy Kopernika. Pierwsza poszłam na salę operacyjną. Tuż po operacji
zjawił się żołnierz, który twierdził, że wszystkich po operacji zabierze do
więzienia. Tenże bił jednego z poranionych Żydów czekających na operację.
Trzymał nas pod odbezpieczonym karabinem i nie pozwolił napić się wody. Po
chwili przyszli dwaj kolejarze, z których jeden powiedział: "To skandal, żeby
Polak nie miał odwagi cywilnej uderzyć bezbronnego człowieka", i uderzył
rannego Żyda. Jeden ze szpitalnych chorych uderzył mnie szczudłem. Kobiety,
między innymi pielęgniarki, stały za drzwiami, odgrażając się i mówiąc, że
czekają na zakończenie operacji, aby nas rozszarpać”.

Podobne sceny w szpitalach powtórzą się rok później w Kielcach.
czytelnia.onet.pl/0,1462248,2,do_czytania.html
pewnie stałem sie wrogiem Polski przytaczając taki tekst. a podobno prawda ma
nas wyzwolić
Obserwuj wątek
    • frank_drebin Prawda wyzwala tylko w przypadku przez ciebie 11.01.08, 11:05
      opisanym. Jesli chodzi juz np. o agentow SB itp. to jest to polowanie na
      czarownice i nurzanie sie w lustracyjnym szambie ;)
    • wanda43 Re: Pogrom krakowski 11.01.08, 11:17
      Z posiadanego przeze mnie dokumentu wydanego przez Berla Reicha Inspektora
      Zydowskiej Kongregacji w Polsce wynika, ze w 1918 r. byl pogrom w Rozwadowie z
      ktorego moja rodzina ratowala Zydow. Niestety, nic blizej na temat tego pogromu
      nie wiem, bo osoby, ktore ratowaly zginely w Katyniu, a nie udalo mi sie znalezc
      zadnych materialow na ten temat.
      To przykre, ale pogromy Zydow w Polsce, to fakty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka