rolnikpolski
13.08.03, 13:18
Sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych nie mogła jednoznacznie wyjaśnić, czy w
związku z artykułem dziennikarki "Życia Warszawy" Doroty Kani (powołując się
na zeznania skruszonego gangstera "Masy", napisała ona 8 lipca o powiązaniach
gangu pruszkowskiego z politykami) doszło do prowokacji politycznej, ponieważ
jej pracę zbojkotowali premier i prokuratura - oświadczył jej przewodniczący
A. Macierewicz. - Premier nie chciał się jednak z nami spotkać, tłumacząc się
wyjazdem na urlop. Także prokuratura utrudniała prace komisji, odmawiając
dostarczenia protokołów z ostatnich zeznań "Masy" - powiedział.
Czy ktoś się dziwi, że premier potrzebuje urlopu? Rywingate, Starachowice i
tyle innych afer z pewnością ponad miarę wyczerpały siły szefa rządu. Tylko
ci wstrętni dziennikarze nie dają mu spokojnie spać. Nie można tak
prześladować "najlepszego premiera pod słońcem", bo jak nie odpocznie, to
może znowu chlapnąć takie głupstwa, jak słynne już "pan jest zerem" pod
adresem jednego z członków komisji śledczej. Wakacje więc rzecz święta i
nawet speckomisja musi to uszanować.