haen1950
01.02.08, 09:33
Kretyństwo pisiorków nie zna granic.
Jeżeli spółka prawa handlowego podpisuje zewnetrzną umowę, to
podpisuje ją prezes w imieniu i upoważniony przez zarząd, lub cały
zarząd osobiście.
Ten kretyn zawarł sobie prywatną umowę z Urbańskim i Glapińskim, a
potem jeszcze usiłował sfałszować upoważnienie zarządu.
To, że podpisywał ją z pompą w obecności Kaczora nie ma znaczenia.
Na dodatek był wtedy na zwolnieniu lekarskim.
Ludzie, co za debile pisowskie wzięły się za rządzenie! Jakby
kucharka od Lenina wstała z grobu.