Dodaj do ulubionych

Śnił mi się Macierewicz.

04.02.08, 10:43

Miał dośc tęgawą, ale sympatyczną żonę i trzymał malutkie dziecko na
rękach. Ono miało w buzi smoczek w barwy amerykańskiej flagi (z
gwiazdami), a Antonii do którego mówił "tiu tiu tiu".

Pozdr.
Wilk
Obserwuj wątek
    • gat45 Nie lękaj się. Bóg - wiara, sen - mara 04.02.08, 10:45
      wilk_podhalanski napisał:

      >
      > Miał dośc tęgawą, ale sympatyczną żonę i trzymał malutkie dziecko
      na
      > rękach. Ono miało w buzi smoczek w barwy amerykańskiej flagi (z
      > gwiazdami), a Antonii do którego mówił "tiu tiu tiu".
      >
      > Pozdr.
      > Wilk
    • graycat Re: Śnił mi się Macierewicz. 04.02.08, 10:45
      wilk_podhalanski napisał:

      >
      > Miał dośc tęgawą, ale sympatyczną żonę i trzymał malutkie dziecko na
      > rękach. Ono miało w buzi smoczek w barwy amerykańskiej flagi (z
      > gwiazdami), a Antonii do którego mówił "tiu tiu tiu".
      >
      > Pozdr.
      > Wilk


      Pozdrawiam milosnika horrorow :-)
    • rotepirat Śnił mi się Macierewicz? No wiesz... 04.02.08, 10:46
      Gdyby śniła ci się ładna dziewczyna, no to jeszcze bym zrozumiał, ale Maciora.
      Ten powinien juz dawno odejśc z polityki. To zgrana i znaczona karta.
      • trzymilionowy.post To zgrana i znaczona karta. 04.02.08, 10:48
        rotepirat napisał:

        > Ten powinien juz dawno odejśc z polityki. To zgrana i znaczona
        karta.

        Czyli w ramach "opieplania wizerunku partii" Antek pójdzie
        sobie gdzieś...na ubocze:)))
        Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść:)))
        • rotepirat Re: To zgrana i znaczona karta. 04.02.08, 10:54
          No niestety, ale on do niczego się więcej nie nadaje. Potrafi tylko rozwalać.
          Przecież rozwalił WSI, a wcześniej RdR i ROP.

          Teraz zbiera się do kolejnej destrukcji. Myślę, że kaczor zdaje sobie z tego sprawę.
          • trzymilionowy.post Re: To zgrana i znaczona karta. 04.02.08, 10:59
            JarKacz już na początku lat 90-tych w wywiadzie z Torańską
            twierdził, że Antek "odpłynął" umysłowo. Jego działania w związku
            z WSI będzie można ocenić dopiero za kilkanaście lat.
    • kubala11 Re: Śnił mi się Macierewicz. 04.02.08, 11:03
      Miałes piekny sen.:))) Jak juz wzięło cię na szczerość to przyznaj się, że rano
      przescieradło było mokre...:)))
      • wilk_podhalanski Jak się obudziłem mocno mi biło serce. 04.02.08, 11:14

        Jeszcze dodam, że miał długie włosy (te, które ma), takie do
        łopatek. Wyglądał hipisowato.

        Pozdr.
        Wilk
        • kubala11 Re: Jak się obudziłem mocno mi biło serce. 04.02.08, 11:16
          Nie przejmuj się. Po nocnych polucjach przyspieszone bicie serca to normalne.:))
    • woda.woda Co na kolację jadłeś? 04.02.08, 11:20
      Ponoć po ciężkostrawnym jadle takie obrazy miec można ...

      • wilk_podhalanski Danio. Takie waniliowe z rodzynkami. 04.02.08, 11:25

        Mam wywalić z menu?

        Pozdr.
        Wilk
        • woda.woda Re: Danio. Takie waniliowe z rodzynkami. 04.02.08, 11:30
          Wywal.

          Takie Danio to prawie, jak Donio

          Może przerzuć się na coś całkiem apolitycznego?

          Czyli żadnych kaczek, oleju, Danio, żadnej wieprzowiny, kamyków w
          czekoladzie - wtedy i bez fotygi przytśnią ci się łaki kwieciste :)

          • wilk_podhalanski Kiedyś mi się śnili Kaczyńscy i Kennedy. 04.02.08, 11:39

            ale oddzielnie.

            Z małymi Kaczyńskimi grałem w piłkę i strasznie kręcili. Potem
            goniliśmy ich z chłopakami po całej Warszawie. a oni wskakiwali do
            studzienek i chowali się w kanałach. Ten sen był jeszcze przed
            powstaniem PiS. Proroczy, jak myślę.

            Do Kennedy'sego dla odmiany to ja strzelałem w Dallas, ale chybiłem.
            Strzelałem z domu handlowego "Junior" w Warszawie, a on jeździł
            wkółko po Placu Defilad odkrytą "Warszawą". Oswald uciekł chwilę
            wcześniej. Przy czym to było Dallas.

            Pozdr.
            Wilk
            • kubala11 Re: Kiedyś mi się śnili Kaczyńscy i Kennedy. 04.02.08, 11:43
              Chłopie przyznaj się co ćpasz? Tez raz na jakis czas chciałbym mieć takie
              odloty.:)))
              • woda.woda Re: Kiedyś mi się śnili Kaczyńscy i Kennedy. 04.02.08, 11:46
                Popracuj nad zyciem wewnętrznym, a może twoje sny będą jak poezja,
                nie jak proza? :)

                • kubala11 Re: Kiedyś mi się śnili Kaczyńscy i Kennedy. 04.02.08, 11:48
                  Skąd wiesz, że nie są?:))
                  • woda.woda Re: Kiedyś mi się śnili Kaczyńscy i Kennedy. 04.02.08, 11:50
                    Yo opowiadaj!

                    • wilk_podhalanski wodo droga, w snuciu jestem mistrzem, zapewniam. 04.02.08, 11:52

                      Ale na dziś muszą wystarczyć te trzy sny. Będę dozował, hehe.

                      Pozdrówka.
                      Wilk
                    • kubala11 Re: Kiedyś mi się śnili Kaczyńscy i Kennedy. 04.02.08, 11:54
                      Zwariowałaś? Na ogólnym forum? Swoje sny to mogę Ci opowiedziec w cztery oczy,
                      przy odpowiednim nastroju...:))
                      • woda.woda Re: Kiedyś mi się śnili Kaczyńscy i Kennedy. 04.02.08, 12:01
                        O poezji się wstydzisz?

                        Pewnie jesteś technokratą

                        • kubala11 Re: Kiedyś mi się śnili Kaczyńscy i Kennedy. 04.02.08, 12:23
                          Kim jestem to mogę Ci powiedzieć przy świecach i bez świadków, patrząc w Twe
                          oczęta będące lekko w cieniu padającym z Twych długich rzęs .:))
                      • rosario_t Re: Kiedyś mi się śnili Kaczyńscy i Kennedy. 04.02.08, 12:13
                        kubala11 napisał:

                        > Zwariowałaś? Na ogólnym forum? Swoje sny to mogę Ci opowiedziec w
                        cztery oczy,
                        > przy odpowiednim nastroju...:))


                        Wal śmiało.I tak wątek wyleci na oślą jak giwi sie tu pojawi.
    • rzewuski1 Re: Śnił mi się Macierewicz. 04.02.08, 11:31
      a Czegawary nie było tam w poblizu?
      idola Macierewicza lat sczeniecych
    • rzewuski1 Re: Śnił mi się Macierewicz. 04.02.08, 11:36
      W Polsce jego mit funkcjonował w stopniu nieprzesadnym. Może
      dlatego, że tak silnie mitotwórczy 1968 r. był czymś diametralnie
      różnym w Paryżu i w Warszawie. Dla niżej podpisanego był postacią
      obcą, wręcz odpychającą. Miał wszakże przysięgłych zwolenników.
      Należał do nich… Antoni Macierewicz. Wspomina Adam Michnik: „Był
      Antek entuzjastą MIR, skrajnie lewackiej organizacji chilijskiej,
      która atakowała Salvadora Allende z lewa. Pamiętam również jego
      zachwyty nad akcją terrorystyczną Czarnego Września podczas
      olimpiady w Monachium w 1972 r. Pamiętam też jego akcję zbierania
      podpisów przeciwko wizycie Nixona w Polsce – dlatego, że to łajdak,
      który napada na Wietnam... Był też wielbicielem Che Guevary”.
      Macierewicz wypiera się tego. Świadków swych lewackich fascynacji
      wyzywa od oszczerców. Oświadczam: Macierewicz kłamie. Osobiście znam
      studentki, które, zauroczone osobowością historyka z UW (w latach
      1974/76 miał zajęcia w Katedrze Iberystyki), przynosiły do domu i z
      nabożeństwem rozwieszały nad łóżkiem plakaty z Che, o którym
      magister Macierewicz wyrażał się z bezgranicznym podziwem.
      www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead01&layout=18&news_id=232243&news_cat_id=1141&page=text


      ale sie ten Antek zmienił
      • wilk_podhalanski W 1968 miał 18 lat. 04.02.08, 11:46

        Jak znam życie ty też miałeś jakieś młodzieńcze jazdy, których
        dzisiaj byś się zdeczka wstydził. Zresztą niepotrzebnie. Pamiętaj,
        że wówczas o Guevarze nikt w PRL prawdy nie znał, o Nixonie też, bo
        niby skąd. Trochę frustrujące jest pozytywne mówienie o "CZarnym
        wrześniu", ale dla romantycznego rewolucjonisty - kto wie.

        Ja go nie rozgrzeszam, ani przez sekundę. Jest to dla mnie zawodnik-
        psychopata. Ale też i Michnik, dla mnie człowiek wielki w swoim
        czasie, ma na koncie niezłe upupianie ludzi, czy to szyderstwem, czy
        własnie takimi opowiastkami, więc... W dyskredytowaniu prezentują
        różny styl, ale maniery podobne.

        Co smuci.

        Pozdr.
        Wilk
    • rosario_t Re: Śnił mi się Macierewicz. 04.02.08, 11:46
      A mi się snił Park Atrakcji.Tak ogromny , że potrzeba było tygodnia
      żeby go zwiedzić.
      • wilk_podhalanski O! Co w nim było?! 04.02.08, 11:50

        Opowiadaj!

        Wilk
        • rosario_t Re: O! Co w nim było?! 04.02.08, 12:01
          Najpierw kilka kilometrów różnego roszaju karuzel i jechalismy
          rowerami żeby to wszystko obejrzeć.Potem nagle przesiedlismy sie do
          kolorowego pociągu i mijalismy różne stacje na których dzieci
          wysiadały i były tam różne zwierzęta , akwaria , łódki.Na koniec zn
          alezlismy się w zamku i zwiedzalismy różne komnaty gdzie były
          zjeżdżalnie w kształcie owoców i warzyw , serów i parówek.
          Odlot.Potem zadzwonił zagarek i się obudziłam.
    • horpyna4 Re: Śnił mi się Macierewicz. 04.02.08, 11:53
      Wilku, serio Ci się to śniło? Jako czarownica znam się trochę na
      snach... fajny sen, malutkie dziecko oznacza duże kłopoty dla tego,
      kto we śnie to dziecko trzyma na rękach i hołubi. Tak naprawdę to
      nie wierzę w sny, ale co z tego, kiedy one się sprawdzają.
      Śnij dalej, może jeszcze coś wyśnisz.
    • wilk_podhalanski giwi, jakby co, nie wywalaj tego wątku. 04.02.08, 12:34

      Zostaw ociupnię ludzkiego oblicza w miejscu sponiewieranym
      polityczną wojną.

      Niech wątek sam zgaśnie.

      Co ci szkodzi.

      Pozdr.
      Wilk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka