haen1950
21.02.08, 06:31
Czy też i jedno i drugie, koniunkcja. Wywiad dla Gazety to
przygotowanie do studniówkowego wystąpienia Tuska.
Zamknie się gębę wiecznym malkontentom. Tym, co to niby nie wiedzą o
co Tuskowi chodzi, że brak mu wizji państwa, programu docelowego.
Zajmą się dylematem jajka i kury, prezydenta czy premiera. Będą
mieli aż nadto powodów do zadowolenia.
Z drugiej strony problem jest rzeczywisty. Nazywa się on Dwa
Kaczory. Geniusze destrukcji, kłamstwa, podstępu i szantażu. Dbający
tylko o swój egoistyczny interes. Pieniacze dla samego pieniactwa.
Tusk stawia sprawę jasno - dopóki są mocni nie da się przeprowadzić
żadnych sensownych reform.
Nowej konstytucji nie da się ustanowić bez nowych wyborów. Kaczory
dostały o parę procent za dużo w ostatniej batalii. Został im się
margines pozwalający na intrygi, blokujący skutecznie naprawę
państwa.
Trzeba poczekać do orędzia tuskowego. Myślę, że plan na Polskę
zostanie tam przedstawiony.
A jak zostanie skutecznie sparaliżowany to będzie reasekuracja,
chciałem dobrze, ale mi nie pozwolono. Więc odczepić się, please.