Dodaj do ulubionych

Paranoja tajności

25.08.03, 11:17
W GW napisano:
"Ustawa o ochronie informacji niejawnych mówi, że o tym, co jest tajne, a co
nie, decyduje wytwórca informacji - a więc w tym przypadku
prokuratura. "Odbiorca" informacji niejawnej - w tym przypadku sąd - jeśli
uzna, że określoną klauzulę tajności nadano niesłusznie, zgłasza zastrzeżenia
osobie, która tę klauzulę nadała. A ona lub jej przełożony może podzielić te
zastrzeżenia lub nie. Ich decyzja jest ostateczna."

Jeżeli powyższy tekst jest prawdziwy, to jest to antykonstytucyjna paranoja.
Oznaczałoby to bowiem, że:
1. Istnieją osoby, które bez żadnej kontroli, wg własnego widzimisię moga
decydować o pozzbawieniu obywateli prowa do inforrmacji, czyli o ograniczeniu
praw obywatelskich.
2. Pogwałcona jest zasada uznawana od czasów starożytnego Rzymu "nemo iudex
in causa sua".

Z tych powodów wspomnianą ustawą powinien zająć się Trybunał Konstytucyjny.
POtrzebna też jest ustawa ograniczająca stosowanie tajności działań władz
publicznych do ABSOLUTNEGO minimum i likwidująca swoistą anarchię utajniania.

Obserwuj wątek
    • Gość: Ed Re: Paranoja tajności w pigułce IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 12:05
      indris napisał:

      > W GW napisano:
      > "Ustawa o ochronie informacji niejawnych mówi, że o tym, co jest tajne, a co
      > nie, decyduje wytwórca informacji - a więc w tym przypadku
      > prokuratura. "Odbiorca" informacji niejawnej - w tym przypadku sąd - jeśli
      > uzna, że określoną klauzulę tajności nadano niesłusznie, zgłasza
      zastrzeżenia
      > osobie, która tę klauzulę nadała. A ona lub jej przełożony może podzielić te
      > zastrzeżenia lub nie. Ich decyzja jest ostateczna."
      >
      > Jeżeli powyższy tekst jest prawdziwy, to jest to antykonstytucyjna
      paranoja.
      > Oznaczałoby to bowiem, że:
      > 1. Istnieją osoby, które bez żadnej kontroli, wg własnego widzimisię moga
      > decydować o pozzbawieniu obywateli prowa do inforrmacji, czyli o
      ograniczeniu
      > praw obywatelskich.
      > 2. Pogwałcona jest zasada uznawana od czasów starożytnego Rzymu "nemo iudex
      > in causa sua".
      >
      > Z tych powodów wspomnianą ustawą powinien zająć się Trybunał Konstytucyjny.
      > POtrzebna też jest ustawa ograniczająca stosowanie tajności działań władz
      > publicznych do ABSOLUTNEGO minimum i likwidująca swoistą anarchię utajniania.
      >
      Przyznaję Ci rację. Tylko kto to ma zrobić? Za chiny nie znajdziesz
      wystarczającą ilość posłów do postawienia sprawy przed Trybunałam
      Konstytucyjnym. Takie rozwiązanie nie leży przecież także i w ich interesach.
      Instytucję ombutsmana zaraz po zapowiedziach spuszczono po cichu z bieżącą
      wodą. Prokuratorię Generalną porąbano w sejmie. Ton nadaje "leperszczyzna" a
      gawiedź cieszy się z igrzysk.
      • mn7 Re: Paranoja tajności w pigułce 25.08.03, 12:26
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > indris napisał:
        >
        > > W GW napisano:
        > > "Ustawa o ochronie informacji niejawnych mówi, że o tym, co jest tajne, a
        > co
        > > nie, decyduje wytwórca informacji - a więc w tym przypadku
        > > prokuratura. "Odbiorca" informacji niejawnej - w tym przypadku sąd - jeśli
        >
        > > uzna, że określoną klauzulę tajności nadano niesłusznie, zgłasza
        > zastrzeżenia
        > > osobie, która tę klauzulę nadała. A ona lub jej przełożony może podzielić
        > te
        > > zastrzeżenia lub nie. Ich decyzja jest ostateczna."
        > >
        > > Jeżeli powyższy tekst jest prawdziwy, to jest to antykonstytucyjna
        > paranoja.
        > > Oznaczałoby to bowiem, że:
        > > 1. Istnieją osoby, które bez żadnej kontroli, wg własnego widzimisię moga
        > > decydować o pozzbawieniu obywateli prowa do inforrmacji, czyli o
        > ograniczeniu
        > > praw obywatelskich.
        > > 2. Pogwałcona jest zasada uznawana od czasów starożytnego Rzymu "nemo iude
        > x
        > > in causa sua".
        > >
        > > Z tych powodów wspomnianą ustawą powinien zająć się Trybunał Konstytucyjny
        > .

        TK nie zajmuje się niczym z urzędu - potrzebny y\byłby odpowiedni w nisoek
        względnie skarga konstytucyjna.

        > > POtrzebna też jest ustawa ograniczająca stosowanie tajności działań władz
        > > publicznych do ABSOLUTNEGO minimum i likwidująca swoistą anarchię utajnian
        > ia.

        Taka ustawa jest - nazywa się ustawą o ochronie wiadomości niejawnych. Jeśłi
        uważasz, że jest zła - zaproponuj konkretne zmiany zamiast tych ogólników.

        > Przyznaję Ci rację. Tylko kto to ma zrobić? Za chiny nie znajdziesz
        > wystarczającą ilość posłów do postawienia sprawy przed Trybunałam
        > Konstytucyjnym. Takie rozwiązanie nie leży przecież także i w ich interesach.
        > Instytucję ombutsmana zaraz po zapowiedziach spuszczono po cichu z bieżącą
        > wodą.

        A to ci ciekawostka! Kiedy to się stało?



        mn
        • Gość: Ed Re: Paranoja tajności w pigułce IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 12:34
          Znacznie wcześniej, niż powolano do życia TK
          • mn7 Re: Paranoja tajności w pigułce 25.08.03, 12:41
            Gość portalu: Ed napisał(a):

            > Znacznie wcześniej, niż powolano do życia TK

            I co, nie ma w Polsce Ombudsmana? Nie kieruje do TK dziesiątków wniosków w
            kazdym miesiącu? Gdzie ty zyjesz? Nie czytasz gazet - choćby w sieci?

            mn

            • Gość: Ed Re: Paranoja tajności w pigułce IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 13:03
              Taaaaaa... Urząd jest. I ma się chyba lepiej jak sądy. Nazywasz to
              rozwiązaniem? Pan prof. Andrzej Zoll jest postacią wielce obiecującą. Dobre :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka