bryt.bryt
13.06.08, 09:22
Nieszczesny sedzia jest juz skonczony w oczach Polakow, zapewne stanie sie symbolem narodowej traumy na nastepnych 20 lat. Moze jednak warto sie zastanowic, czy jego rola nie zostala wczesniej napisana przez kogos, kto Polsce nie zyczy najlepiej. I nie mam tu na mysli gospodarzy mistrzostw walczacych wszelkimi sposobami o awans.
Moze nazwisko Webb nie jest przypadkowe? Kto zagwarantuje, ze nie jest to bezczelny pomysl europejskiej delegatury naszej szarej sieci? Nalezaloby sprawdzic w programie komputerowych profesora Zybertowicza.