Dodaj do ulubionych

Wersja Heleny Łuczywo

23.09.03, 19:45
Robi się coraz ciekawiej. Helena Łuczywo skomentowała zeznania Jakubowskiej.
Z tego co mówi, między wieczornym spotkaniem 22 lipca (kiedy dostała od
Jakubowskiej rzekomo ostateczną wersję autopoprawki) a Radą Ministrów 23
lipca (kiedy rząd autopoprawkę przyjął) w projekcie nastąpiły poważne zmiany
w punkcie dotyczącym uprawnień Krajowej Rady.

15 lipca - Rywin u Rapaczyńskiej
18 lipca - Michnik mówi Millerowi
do 22 lipca - przepychanki rząd-nadawcy
22 lipca, przed południem - Rywin u Michnika
22 lipca, wieczorem - konfrontacja u Millera, Łuczywo dostaje autopoprawkę
noc 22/23 lipca - zmiany w autopoprawce
23 lipca - Rada Ministrów przyjmuje autopoprawkę
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna link do Łuczywo 23.09.03, 19:45
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1686905.html
      • pedro.gonzales Miller pokaz jak odchodzi prawdziwy mezczyzna! 23.09.03, 22:45
        Czy to juz czas na Millerowskie billingi?
        Rywin u Michnika i konfrontacja u Millera to juz paniczna rezyseria. Rywin
        szedl do Michnika wiedzac co go czeka. Wiedzial tez, ze tego samego dnia
        dojdzie do konfrontacji. Dlatego nie padlo nazwisko Millera, mimo naciskow
        Michnika. Stad tez nerwowa i chaotyczna skladnia wypowiedzi Rywina (a nie
        nachlanie jak twierdzi).
        Wyglada na to, ze Miller wczesniej telefonowal do Rywina, byc moze nie ze
        swojego telefonu ale z telefonu Nikolskiego, moze Wagnera?
        Jesli jego rozmowy podlegalyby sprawdzeniu, nie moglby odmowic sprawdzenia
        rozmow swoich bliskich wspolpracownikow.
        A prawda jest dramatycznie zenujaca! Szefem rzadu jest pospolity zlodziej i
        oszust.
        • kataryna.kataryna Re: Miller pokaz jak odchodzi prawdziwy mezczyzna 24.09.03, 00:55
          pedro.gonzales napisał:

          > Czy to juz czas na Millerowskie billingi?
          > Rywin u Michnika i konfrontacja u Millera to juz paniczna rezyseria. Rywin
          > szedl do Michnika wiedzac co go czeka. Wiedzial tez, ze tego samego dnia
          > dojdzie do konfrontacji. Dlatego nie padlo nazwisko Millera, mimo naciskow
          > Michnika. Stad tez nerwowa i chaotyczna skladnia wypowiedzi Rywina (a nie
          > nachlanie jak twierdzi).
          > Wyglada na to, ze Miller wczesniej telefonowal do Rywina, byc moze nie ze
          > swojego telefonu ale z telefonu Nikolskiego, moze Wagnera?
          > Jesli jego rozmowy podlegalyby sprawdzeniu, nie moglby odmowic sprawdzenia
          > rozmow swoich bliskich wspolpracownikow.
          > A prawda jest dramatycznie zenujaca! Szefem rzadu jest pospolity zlodziej i
          > oszust.



          A pamiętasz jako to kiedyś wałkowaliśmy?


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=5891945&v=2&s=0
          • pedro.gonzales Re: Miller pokaz jak odchodzi prawdziwy mezczyzna 24.09.03, 06:37
            Pamietam oczywisci, pamietam - prawda bywa zazwyczaj bardzo prosta.
            W tym przypadku jest podobnie. Kto chcial korzystac z tego zawirowania?
            Panowie Miller, Czarzasty i Kwiatkowski. To jest "GTW". Pani Ola to raczka,
            ktora gorace kasztany z ogniska wyjmowala (jest nadzwyczaj lojalna, zobaczymy
            jak dlugo). Pomysl i plan to panowie Wlodzio Robus. Akceptacja to pan Leszek, a
            wykonawstwo pani "torebka". Wszyscy zreszta ida w zaparte i maja zacme pamieci
            w tym okresie. Po tej przypadłości mozna ich wszystkich zidentyfikowac ;-))).

            Pozdrawiam, hej
            • Gość: ktośśś Re: Miller pokaz jak odchodzi prawdziwy mezczyzna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 08:57
              > Panowie Miller, Czarzasty i Kwiatkowski. To jest "GTW". Pani Ola to raczka,
              > ktora gorace kasztany z ogniska wyjmowala (jest nadzwyczaj lojalna, zobaczymy
              > jak dlugo). Pomysl i plan to panowie Wlodzio Robus. Akceptacja to pan Leszek, a wykonawstwo pani "torebka". Wszyscy zreszta ida w zaparte i maja zacme pamieci
              > w tym okresie. Po tej przypadłości mozna ich wszystkich zidentyfikowac ;-))).
              A dlaczego Michnik twoim zdaniem tak osłania Millera?
              • pedro.gonzales Re: Miller pokaz jak odchodzi prawdziwy mezczyzna 24.09.03, 09:13
                Oslania??? przeciez wszystkie tropy prowadza do Millera. Co tu kryc, czy nie
                kryc? To sa konwenanse salonowe lub maskowanie kierunku uderzenia. Otwarte
                wypowiedzenie wojny Millerowi, to wojna z calym SLD.
                A widocznie Panu Michnikowi nie zalezy na takiej drace. Gdyby Pan Michnik
                chcial kryc premiera, zaden tekst na ten temat nie ujrzalby swiatla dziennego.
    • strajker Re: Wersja Heleny Łuczywo 23.09.03, 19:58
      Rzeczywiście może i coś z tego wyniknie, ale Jakubowska będzie zeznawać-
      - jeśli się nie mylę wtedy, kiedy będzie szczyt unijny i jenerał powie,
      że premier Miller walczy o polskie interesy, a o Jakubowskiej nie wspomni
      ani słowem; nie będzie szumu, nie będzie sprawy- i tyle
    • lennon1 Re: Wersja Heleny Łuczywo 23.09.03, 20:03
      Dlaczego teraz nikt nie spyta dlaczego Miller twierdzil, ze propozycja Rywina
      byla absurdalna i po czasie. Dlaczego to byl powod dla ktorego nie zglosil tego
      prokuraturze. Z tego wszystkiego wynika ze Rywin mial po co przychodzic.
      • kataryna.kataryna Re: Wersja Heleny Łuczywo 23.09.03, 20:09
        lennon1 napisał:

        > Dlaczego teraz nikt nie spyta dlaczego Miller twierdzil, ze propozycja Rywina
        > byla absurdalna i po czasie. Dlaczego to byl powod dla ktorego nie zglosil
        tego
        >
        > prokuraturze. Z tego wszystkiego wynika ze Rywin mial po co przychodzic.



        Właśnie. Główna linia obrony GTW to "sytuacja pachnąca basurdem" bo kompromis
        dawno był. Szkoda tylko, że wiedziała o nim tylko jedna strona, bo nadawcy
        zgodnie zakwestionowali zawarcie kompromisu. Teraz znajduje to oparcie w
        faktach. Miller łgał.
        • basia.basia Re: Wersja Heleny Łuczywo 23.09.03, 20:23
          kataryna.kataryna napisała:
          >
          > Właśnie. Główna linia obrony GTW to "sytuacja pachnąca basurdem" bo
          kompromis
          > dawno był. Szkoda tylko, że wiedziała o nim tylko jedna strona, bo nadawcy
          > zgodnie zakwestionowali zawarcie kompromisu. Teraz znajduje to oparcie w
          > faktach. Miller łgał.

          Aż się prosi, żeby Rokita po wymaglowaniu Jakubowskiej zgłosił
          wniosek o konfrontację tych dwojga. Wielce czcigodna zadała kłam
          opowieściom świadka o jedynie słusznej wersji wypadków.

          Na pewno wniosek by nie przeszedł ale uzasadnienie poszłoby w eter:)
        • Gość: bratek4 ciężkie zarzuty IP: *.biaman.pl 23.09.03, 20:24
          Właśnie. Główna linia obrony GTW to "sytuacja pachnąca basurdem" bo kompromis
          > dawno był. Szkoda tylko, że wiedziała o nim tylko jedna strona, bo nadawcy
          > zgodnie zakwestionowali zawarcie kompromisu. Teraz znajduje to oparcie w
          > faktach. Miller łgał.


          E tam, zaraz "łgał". Nie mówił prawdy, a raczej nie mówił pełnej prawdy. Tak
          troszkę tylko sobie pokłamywał.
        • Gość: ktośśśś Re: Wersja Heleny Łuczywo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 09:00
          > Właśnie. Główna linia obrony GTW to "sytuacja pachnąca basurdem" bo kompromis
          > dawno był.
          To dlaczego 22 lipca wersje przepisów dekoncentracyjnych tak często się zmieniały? Nie mogli przygowować jednego wariantu na wypadek ujawnienia afery i jednego na wypadek sukcesu?
    • Gość: babariba combo znowu w komplecie IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 20:20
      huraaaaaaaaaaaa
      i 'daj boh sztob nieposlednij'
      • Gość: 111111111111111111 babariba......... IP: *.acn.pl / *.acn.pl 23.09.03, 20:38
        Ty to jednak jestes niezle stukniety od nadmiaru ksiezycowki....
        • Gość: babariba nie księżycówki żadnej... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 21:31
          ... Łaskawco. Co najwyzej ekologicznego napoju, co on rośnie w Puszczy Knyszyńskiej pod bacznym nadzorem miejscowej ludzkości.
          A poza tym racz misiu miły wykazacćfaktani, że nie mam racji
          • Gość: hehe Re: nie księżycówki żadnej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 21:38
            hehe śmieszny babariba, ubarwia miło dyskusję, jest o szczebel wyżej w
            dostarczaniu rozrywki i satysfakcji z rozmówek niż inni jego pokroju
            komuszyńscy.
            • Gość: babariba w odpowiedzi na post 'heha' potwierdzam... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 09:03
              ...iż pijam z upodobaniem i w słusznych ilościach napój ekologiczny robiony z kartofli lub żyta w niedostępnych dla takich różnych ostępach Puszczy Knyszyńskiej.
              Hłe... I 'daj boh sztob nieposlednij'.
              Ale jeśli do metituma wrócić - mataczenie w śledźkomisji comba ZiorbRo kity jest oczywiste i niepodważalne.
              Idę sobie na Celińskiego popatrzeć...
    • minderbinder1 Re: Wersja Heleny Łuczywo 23.09.03, 20:44
      "Pytana czy Jan Rokita (PO) nie mylił się mówiąc, że jest skłonny przypuszczać,
      że rząd zerwał porozumienie z Agorą, Łuczywo odpowiedziała: "Jeśli uznać, że
      rząd jest tożsamy z minister Jakubowską - to tak". Zdaniem Łuczywo, zmiana,
      jaka nastąpiła między 22 a 23 lipca, miała służyć KRRiT."

      I to właśnie nie jest logiczne. Gdyby Agora zawarła porozumienie z rządem, to
      po co ta zwłoka z publikacją artykułu? Przecież można było od razu publikować,
      żeby uwalić ustawę. Teraz Rokita złagodził stanowisko i już ma dwie wersje.
      Druga jest taka, że Jakubowska mogła oszukać Agorę. Ale po co? Miller, wiedząc
      o nagraniu, odważyłby się na taką zagrywkę? Może rzeczywiście były tam jakieś
      późniejsze negocjacje i to było powodem opóźnienia publikacji?

      A Łuczywo wtedy mocno się zdenerwowała, gdy Rokita pierwszy raz powiedział o
      swoich przypuszczeniach

      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=1063134&kat=8171&widn=Fakty%20Rokity&katn=

      "Panie Pośle, po co niszczyć autorytet komisji śledczej, która mimo rozmaitych
      przygód ma na koncie wielkie osiągnięcia w dochodzeniu prawdy - apeluje
      Łuczywo."

      I znowu te wielkie słowa przy mniejszej sprawie. Trochę delikatna jest grupa
      Michnika, biorąc pod uwagę to, co powiedział Rokita. To dla przypomnienia:

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030614/plus_minus_a_4.html?k=on;t=2003060920030615


      No to jak? Była narada w sprawie ustawy, czy nie?

      • Gość: wstrętny a gdyby tak... IP: *.biaman.pl 23.09.03, 20:48
        minder, jest późno, czy Ty nie możesz bardziej otwartym tekstem? albo z
        przypisami, żeby maluczcy też mogli zrozumieć?
        • minderbinder1 Re: a gdyby tak... 23.09.03, 21:12
          Gość portalu: wstrętny napisał(a):

          > minder, jest późno, czy Ty nie możesz bardziej otwartym tekstem? albo z
          > przypisami, żeby maluczcy też mogli zrozumieć?

          Chodzi mi po prostu o to, że Rokita w czerwcu mówił, że była "tajna" narada
          rządu z Agorą, co oburzyło Agorowców. To było zaraz po konfrontacji. Zebrała
          się czołówka z obu stron. Jakubowska miała przedstawić projekt Łuczywo, a tamta
          miała zaopiniować. Rokita to chyba widział inaczej i miał na myśli
          raczej "negocjacje" między nimi. Dzisiaj wyszło, że Jakubowska pokazała inny
          projekt wtedy, a inny "na rządzie". Ten, który pokazała później był bardziej
          niekorzystny dla Agory. To zagranie jest nielogiczne, bo to było zaraz po
          konfrontacji, gdy Miller już wiedział o wszystkim, w tym o nagraniu. Ja nie
          pamiętam, co mówili zainteresowani, czy Michnik miał już wtedy powiedzieć, że
          będzie publikował, czy nie, a nie chce mi się tego teraz szukać. I w końcu,
          jeżeli była narada, co jeszcze dopuszcza Rokita, to o co chodziło z tą zmianą?
          To nie ma za bardzo sensu. Chyba, że to było rozgrywane w dłuższym okresie
          czasu i nie skończyło się po tym spotkaniu. Nie wiem zresztą, już jest dosyć
          późno, jak sam napisałeś i mogłem coś pomieszać. Nie czytałem jeszcze
          stenogramów z przesłuchań Olki, a w te szczegóły jakoś nie mogłem się wbić w
          czasie przesłuchań, bo byłem trochę zajęty.

          p.s. Pamięta ktoś, jak to było z przepisami o dekoncentracji i kiedy były
          zmiany? Czy to było w tym okresie?
          • kataryna.kataryna Re: a gdyby tak... 23.09.03, 21:27
            minderbinder1 napisał:

            > Gość portalu: wstrętny napisał(a):
            >
            > > minder, jest późno, czy Ty nie możesz bardziej otwartym tekstem? albo z
            > > przypisami, żeby maluczcy też mogli zrozumieć?
            >
            > Chodzi mi po prostu o to, że Rokita w czerwcu mówił, że była "tajna" narada
            > rządu z Agorą, co oburzyło Agorowców. To było zaraz po konfrontacji. Zebrała
            > się czołówka z obu stron. Jakubowska miała przedstawić projekt Łuczywo, a
            tamta
            >
            > miała zaopiniować. Rokita to chyba widział inaczej i miał na myśli
            > raczej "negocjacje" między nimi.


            Rokita widział to zdecydowanie inaczej. Mówił, że ma poważne podstawy
            przypuszczać, że między rządem a Agorą doszło wtedy do ugody za pieniądze. Stąd
            tak wielkie oburzenie. Rokita się potem z tego rakiem wycofywał ale chyba nigdy
            na dobre nie porzucił tej hipotezy.


            Dzisiaj wyszło, że Jakubowska pokazała inny
            > projekt wtedy, a inny "na rządzie". Ten, który pokazała później był bardziej
            > niekorzystny dla Agory. To zagranie jest nielogiczne, bo to było zaraz po
            > konfrontacji, gdy Miller już wiedział o wszystkim, w tym o nagraniu. Ja nie
            > pamiętam, co mówili zainteresowani, czy Michnik miał już wtedy powiedzieć, że
            > będzie publikował, czy nie, a nie chce mi się tego teraz szukać.



            Wydaje mi się, że Michnik od początku mówił, że to opublikuje, chociaż głowy
            nie dam.


            I w końcu,
            > jeżeli była narada, co jeszcze dopuszcza Rokita, to o co chodziło z tą zmianą?
            > To nie ma za bardzo sensu. Chyba, że to było rozgrywane w dłuższym okresie
            > czasu i nie skończyło się po tym spotkaniu.


            Może po prostu po tej naradzie ktoś użył bardzo mocnych argumentów i namówił
            Olkę do zmiany. Zauważ jaka to była zmiana. Wbrew pozorom bardzo logiczna na
            tym etapie. W nocy wprowadzono zapisy dające Krajowej Radzie dużą uznaniowość w
            kwestii koncesji i rekoncesji, w związku z tym nawet przy korzystnych dla Agory
            zapisach antykoncentracyjnych to Rada decydowałaby ostatecznie czy np. świeżo
            nabyty przez Agorę Polsat dostanie rekoncesję (ta kończy się w 2004). To
            genialne zabezpieczenie, na wypadek gdyby Agora lub Gazeta zechciały
            podskakiwać (i, jeśli był jakikolwiek układ, wycofać się z niego). Przydałyby
            się tu bilingi Olki i Leszka bo to z kim rozmawiali po wizycie ekipy Michnika
            mogłoby sporo wyjaśnić. Mógł też ktoś do nich dołączyć w kancelarii premiera.
            Dzisiaj Olka mówiła chyba, że po tym spotkaniu nie wróciła do ministerstwa.
            Jeśli zmiany wprowadzano w nocy, to ciekawe gdzie. Jeśli nic się nie wyjaśni w
            komputerach ministerstwa i krajowej, może warto sprawdzić leszkowy.


            Nie wiem zresztą, już jest dosyć
            > późno, jak sam napisałeś i mogłem coś pomieszać. Nie czytałem jeszcze
            > stenogramów z przesłuchań Olki, a w te szczegóły jakoś nie mogłem się wbić w
            > czasie przesłuchań, bo byłem trochę zajęty.
            >
            > p.s. Pamięta ktoś, jak to było z przepisami o dekoncentracji i kiedy były
            > zmiany? Czy to było w tym okresie?
            • minderbinder1 I jeszcze jedno 23.09.03, 21:43
              To jest bardzo dobra wiadomośc (ta sprzeczność między Olką a Łuczywo). Rokita
              ma rację, że to spotkanie strasznie śmierdzi. Może teraz się dowiemy czegoś
              więcej. Wygląda na to, że Łuczywo nie zamierza iść po linii Olki, bo już wydała
              oświadczenie. Ciekawie się robi.
              • kataryna.kataryna Re: I jeszcze jedno 23.09.03, 21:46
                minderbinder1 napisał:

                > To jest bardzo dobra wiadomośc (ta sprzeczność między Olką a Łuczywo). Rokita
                > ma rację, że to spotkanie strasznie śmierdzi. Może teraz się dowiemy czegoś
                > więcej. Wygląda na to, że Łuczywo nie zamierza iść po linii Olki, bo już
                wydała
                >
                > oświadczenie. Ciekawie się robi.


                Rzeczywiście, ciekawie. Chociaż niekoniecznie wesoło. O ile pamiętam pierwszą
                osobą, która wspomniała o tej autopoprawkowej części spotkania u premiera była
                właśnie Łuczywo, która zeznawała jako ostatni świadek ze strony Agory. Ciekawe
                dlaczego pozostałe trzy osoby przed nią o tym nie mówiły? (chociaż możliwe, że
                mnie pamięć zawodzi)
                • minderbinder1 Re: I jeszcze jedno 23.09.03, 21:51
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > minderbinder1 napisał:
                  >
                  > > To jest bardzo dobra wiadomośc (ta sprzeczność między Olką a Łuczywo). Rok
                  > ita
                  > > ma rację, że to spotkanie strasznie śmierdzi. Może teraz się dowiemy czego
                  > ś
                  > > więcej. Wygląda na to, że Łuczywo nie zamierza iść po linii Olki, bo już
                  > wydała
                  > >
                  > > oświadczenie. Ciekawie się robi.
                  >
                  >
                  > Rzeczywiście, ciekawie. Chociaż niekoniecznie wesoło. O ile pamiętam pierwszą
                  > osobą, która wspomniała o tej autopoprawkowej części spotkania u premiera
                  była
                  > właśnie Łuczywo, która zeznawała jako ostatni świadek ze strony Agory.
                  Ciekawe
                  > dlaczego pozostałe trzy osoby przed nią o tym nie mówiły? (chociaż możliwe,
                  że
                  > mnie pamięć zawodzi)

                  Tak, to Łuczywo. Z wywiadu z Rokitą:

                  Jak się o tym spotkaniu dowiedzieliście?

                  Całkowicie przypadkowo. Helena Łuczywo, zeznając o swoich kontaktach z minister
                  Jakubowską w sprawie ustawy, powiedziała nam, że tuż po konfrontacji z udziałem
                  Millera, Michnika i Rywina, która odbywała się w gabinecie premiera, w innym
                  pokoju toczyły się negocjacje między paniami Jakubowską i Łuczywo w sprawie
                  kształtu ustawy. Te zeznania nie były precyzyjne. Nie było jasne, czy te
                  spotkania odbywały się w tym samym czasie, i jak daleko od siebie. Zacząłem to
                  drążyć w kolejnych pytaniach. I tak świadek po świadku, zeznanie po zeznaniu,
                  okazało się, że nie było żadnych dwóch spotkań, tylko jeden ciąg zdarzeń.
                  Słynna konfrontacja z Rywinem przekształciła się w naradę, na którą dochodziły
                  kolejne osoby. Dla mnie odkrycie tej narady jest jak do tej pory jednym z
                  najciekawszych dokonań komisji. Może drugim - obok pasjonującej rekonstrukcji
                  trybu prac nad całą tą ustawą. Bo był on zaiste baśnią z tysiąca i jednej nocy.


                  Łuczywo wyglądała na taką, co była przstraszona i mówiła prawdę :) Ale to tylko
                  tak mówię, bo ona sprawia wrażenie szczerej osoby.
                  • kataryna.kataryna Re: I jeszcze jedno 23.09.03, 22:10
                    minderbinder1 napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > minderbinder1 napisał:
                    > >
                    > > > To jest bardzo dobra wiadomośc (ta sprzeczność między Olką a Łuczywo)
                    > . Rok
                    > > ita
                    > > > ma rację, że to spotkanie strasznie śmierdzi. Może teraz się dowiemy
                    > czego
                    > > ś
                    > > > więcej. Wygląda na to, że Łuczywo nie zamierza iść po linii Olki, bo
                    > już
                    > > wydała
                    > > >
                    > > > oświadczenie. Ciekawie się robi.
                    > >
                    > >
                    > > Rzeczywiście, ciekawie. Chociaż niekoniecznie wesoło. O ile pamiętam pierw
                    > szą
                    > > osobą, która wspomniała o tej autopoprawkowej części spotkania u premiera
                    > była
                    > > właśnie Łuczywo, która zeznawała jako ostatni świadek ze strony Agory.
                    > Ciekawe
                    > > dlaczego pozostałe trzy osoby przed nią o tym nie mówiły? (chociaż możliwe
                    > ,
                    > że
                    > > mnie pamięć zawodzi)
                    >
                    > Tak, to Łuczywo. Z wywiadu z Rokitą:
                    >
                    > Jak się o tym spotkaniu dowiedzieliście?
                    >
                    > Całkowicie przypadkowo. Helena Łuczywo, zeznając o swoich kontaktach z
                    minister
                    >
                    > Jakubowską w sprawie ustawy, powiedziała nam, że tuż po konfrontacji z
                    udziałem
                    >
                    > Millera, Michnika i Rywina, która odbywała się w gabinecie premiera, w innym
                    > pokoju toczyły się negocjacje między paniami Jakubowską i Łuczywo w sprawie
                    > kształtu ustawy. Te zeznania nie były precyzyjne. Nie było jasne, czy te
                    > spotkania odbywały się w tym samym czasie, i jak daleko od siebie. Zacząłem
                    to
                    > drążyć w kolejnych pytaniach. I tak świadek po świadku, zeznanie po zeznaniu,
                    > okazało się, że nie było żadnych dwóch spotkań, tylko jeden ciąg zdarzeń.
                    > Słynna konfrontacja z Rywinem przekształciła się w naradę, na którą
                    dochodziły
                    > kolejne osoby. Dla mnie odkrycie tej narady jest jak do tej pory jednym z
                    > najciekawszych dokonań komisji. Może drugim - obok pasjonującej rekonstrukcji
                    > trybu prac nad całą tą ustawą. Bo był on zaiste baśnią z tysiąca i jednej
                    nocy.
                    >
                    >
                    > Łuczywo wyglądała na taką, co była przstraszona i mówiła prawdę :) Ale to
                    tylko
                    >
                    > tak mówię, bo ona sprawia wrażenie szczerej osoby.



                    Na mnie też sprawia wrażenie szczerej, podobnie Niemczycki, tej dwójki nie
                    podejrzewam o jakieś gierki czy ściemnianie. Wzbudzili moje pełne zaufanie.
                    Rapaczyńska też była wiarygodna ale to cwana sztuka więc kto ją tam wie.
                    Michnik, no cóż, po jego zeznaniach nawet mi się udawało wytłumaczyć sobie
                    różne wątpliwości na jego korzyść ale teraz - szkoda gadać, nawet nie
                    próbuję.
                    • Gość: wstrętny nie czytaj! IP: *.biaman.pl 23.09.03, 22:13
                      on jest zbyt szlachetny, stąd całe zło.
                    • minderbinder1 Re: I jeszcze jedno 23.09.03, 22:18
                      kataryna.kataryna napisała:


                      > Na mnie też sprawia wrażenie szczerej, podobnie Niemczycki, tej dwójki nie
                      > podejrzewam o jakieś gierki czy ściemnianie. Wzbudzili moje pełne zaufanie.
                      > Rapaczyńska też była wiarygodna ale to cwana sztuka więc kto ją tam wie.
                      > Michnik, no cóż, po jego zeznaniach nawet mi się udawało wytłumaczyć sobie
                      > różne wątpliwości na jego korzyść ale teraz - szkoda gadać, nawet nie
                      > próbuję.


                      Jak zobaczę, że Michnik w czasie zeznań uraczy nas swoimi dowcipami,
                      bagatelizowaniem sprawy i bełkotem na temat troski o stan państwa, a dodatkowo
                      przypudruje to cynicznym(w tym przypadku) uśmieszkiem, to nie wiem, czy ja to
                      wytrzymam.

                      p.s. A może Rywin zdecyduje się mówić przed komisją i powie, że pamiętny
                      wieczór 22 lipca był niczym innym, jak tylko realizacją propozycji złożonej
                      przez niego, a on tam przyszesł tylko po swoje 5% z 5% :)


                      • Gość: dirty hands Re: I jeszcze jedno IP: *.biaman.pl 23.09.03, 22:26
                        Pamiętacie Alcesta z "Rekreacji Mikołajka" Goscinengo? Tam był rozdział o tym,
                        jak chłopaki "handlowali" znaczkami, a w nim pyszna scena transakcji, w której
                        chciał Alcest uczestniczyć. Miał do sprzedania zatłuszczone znaczki (bo Alcest
                        strasznie lubił się obżerać i zawsze miał brudne ręce), których oczywiście nikt
                        nie chciał kupić. No więc chłopaki dogadywali się między sobą nie zwracając
                        uwagi na Alcesta, aż w końcu Alcest się zezłościł i podarł swoją kolekcję. ;)
            • basia.basia Czy już wiesz, że trafiłaś w sedno Kataryna?! 23.09.03, 22:43
              > Może po prostu po tej naradzie ktoś użył bardzo mocnych argumentów i namówił
              > Olkę do zmiany. Zauważ jaka to była zmiana. Wbrew pozorom bardzo logiczna na
              > tym etapie. W nocy wprowadzono zapisy dające Krajowej Radzie dużą
              > uznaniowość w kwestii koncesji i rekoncesji, w związku z tym nawet przy
              > korzystnych dla Agory
              > zapisach antykoncentracyjnych to Rada decydowałaby ostatecznie czy np.
              świeżo
              > nabyty przez Agorę Polsat dostanie rekoncesję (ta kończy się w 2004). To
              > genialne zabezpieczenie, na wypadek gdyby Agora lub Gazeta zechciały
              > podskakiwać (i, jeśli był jakikolwiek układ, wycofać się z niego).

              Słuchałam jak w TVN24 Rymanowski przepytywał Rokitę i mówił miniej więcej
              to co Ty a Rokita się uśmiechał i mówił: dobrze pan kombinuje. Ale nie chciał
              potwierdzić, że to też jego zdanie, bo mu nie wypada:)

              A więc mogło to wyglądać tak:

              1. Michnik odrzucił ofertę
              2. Nie spodziewali się tego
              3. Doprowadził do konfrontacji
              4. Po konfrontacji ekipa Agory ustaliła ostatecznie
              jak ma wyglądać tekst ustawy
              5. Cichcem druga strona, bez wiedzy Agory wprowadziła
              zabezpieczenie (KRRT decyduje kto dostanie koncesję, nie ma rekoncesji)
              6. Olka była wykonawcą
              7. To było zrobione w nocy w KRRT
              8. Agora zorientowała się w tym szwindlu po wakacjach ale nie wiadomo kiedy.

              Panowie Rokita i Rymanowski uznali, że to pani Sokołowska
              i ktoś jeszcze zrobili to w nocy w KRRT.
              Rokita powiedział, że jeśli się okaże, że dokument jest prawdziwy to będzie
              dowód na to, że i premier i Jakubowska krzywoprzysięgali. A Miller będzie
              jeszcze raz wezwany przed komisję.

              Coś mi się wydaje, że wpadli. Miller się nie zna na takich sztuczkach.
              Więc Jakubowska dostała do pomocy Czarzastego. Nie ma cudów, żeby świadek
              był nieświadom.
              Miller Michnika okłamał. Ciekawe co będzie dalej?
              • kataryna.kataryna Re: Czy już wiesz, że trafiłaś w sedno Kataryna?! 23.09.03, 23:21
                basia.basia napisała:

                > > Może po prostu po tej naradzie ktoś użył bardzo mocnych argumentów i namów
                > ił
                > > Olkę do zmiany. Zauważ jaka to była zmiana. Wbrew pozorom bardzo logiczna
                > na
                > > tym etapie. W nocy wprowadzono zapisy dające Krajowej Radzie dużą
                > > uznaniowość w kwestii koncesji i rekoncesji, w związku z tym nawet przy
                > > korzystnych dla Agory
                > > zapisach antykoncentracyjnych to Rada decydowałaby ostatecznie czy np.
                > świeżo
                > > nabyty przez Agorę Polsat dostanie rekoncesję (ta kończy się w 2004). To
                > > genialne zabezpieczenie, na wypadek gdyby Agora lub Gazeta zechciały
                > > podskakiwać (i, jeśli był jakikolwiek układ, wycofać się z niego).
                >
                > Słuchałam jak w TVN24 Rymanowski przepytywał Rokitę i mówił miniej więcej
                > to co Ty a Rokita się uśmiechał i mówił: dobrze pan kombinuje. Ale nie chciał
                > potwierdzić, że to też jego zdanie, bo mu nie wypada:)
                >
                > A więc mogło to wyglądać tak:
                >
                > 1. Michnik odrzucił ofertę
                > 2. Nie spodziewali się tego
                > 3. Doprowadził do konfrontacji
                > 4. Po konfrontacji ekipa Agory ustaliła ostatecznie
                > jak ma wyglądać tekst ustawy
                > 5. Cichcem druga strona, bez wiedzy Agory wprowadziła
                > zabezpieczenie (KRRT decyduje kto dostanie koncesję, nie ma rekoncesji)
                > 6. Olka była wykonawcą
                > 7. To było zrobione w nocy w KRRT
                > 8. Agora zorientowała się w tym szwindlu po wakacjach ale nie wiadomo kiedy.
                >
                > Panowie Rokita i Rymanowski uznali, że to pani Sokołowska
                > i ktoś jeszcze zrobili to w nocy w KRRT.
                > Rokita powiedział, że jeśli się okaże, że dokument jest prawdziwy to będzie
                > dowód na to, że i premier i Jakubowska krzywoprzysięgali. A Miller będzie
                > jeszcze raz wezwany przed komisję.
                >
                > Coś mi się wydaje, że wpadli. Miller się nie zna na takich sztuczkach.
                > Więc Jakubowska dostała do pomocy Czarzastego. Nie ma cudów, żeby świadek
                > był nieświadom.
                > Miller Michnika okłamał. Ciekawe co będzie dalej?



                Ja cały czas odrzucam wersję o układzie za pieniądze, pomysł, że Michnik
                dogaduje się w sprawie kupna ustawy to dużo za dużo nawet dla mojej bujnej
                wyobraźni. Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się to, że Agora po prostu
                rozegrała pod siebie trudną sytuację w jakiej postawiła się GTW.

                - GTW swoim twardym stanowiskiem wyrabia sobie pozycję do złożenia korupcyjnej
                propozycji (GTW wie, że Agora wie, że rząd nie ustąpi i Agora nie weźmie
                Polsatu),
                - Rywin idzie do Rapaczyńskiej i wypuszcza próbny balon,
                - Rapaczyńska nie reaguje więc Grupa myśli, że rybka połknęła haczyk, w czym
                upewniają ją intensywne targi Agory o warunki autopoprawki,
                - Rywin idzie do Michnika jak po swoje,
                - Michnik idzie do GTW, "mamy was chłopaki na taśmie"
                - GTW wpada w panikę, wie, że nie dość, że to co chciała opylić teraz musi
                oddać za darmo a i to bez gwarancji, że Michnik nie wykorzysta taśmy. Szybko
                przyrządza autopoprawkę pod Agorę (choćby po to, żeby tekst "Przychodzi
                Rywin..." nie ukazał się nazajutrz), GTW udaje, że to nie ona, Agora udaje, że
                im wierzy,
                - w nocy GTW zmienia tekst, licząc, że Agora akurat na te zapisy o Krajowej nie
                zwróci uwagi, a GTW będzie miała zabezpieczenie na wypadek gdyby Michnikowi
                przyszło do głowy ujawnić taśmę,

                I w ten sposób wszystko jest grą w udawanie, a zarówno taśma, jak i zmienione
                zapisy były polisami ubezpieczeniowymi na wypadek gdyby coś poszło nie tak.



                Zauważ jaka ogromna niekonsekwencja. GTW uparcie trzyma się wersji o "błędzie
                technicznym" i tym, że ustawa bardzo pilna i dobra była. Jak w takim razie
                wytłumaczyć bezprecedensowe wycofanie ustawy z Sejmu długo, długo po wykryciu
                owego "błędu technicznego"? Przecież już w lipcu zeszłego roku Proksa wyjasnił
                to Millerowi. Dlaczego więc Miller rok po tych wyjasnieniach nagle i w dość
                zaskakujący sposób wyrzuca bardzo pilną i dobrą ustawę? Tylko dlatego, że
                opinia publiczna się o błędzie technicznym dowiedziała? Bez sensu. A jeśli zaś
                stało się coś tak strasznego, że aż trzeba tyle miesięcy pracy wywalić to
                dlaczego nie poleciała żadna głowa? Coś tu strasznie nie gra.

                • Gość: WalkMan ogłoszenie IP: *.biaman.pl 23.09.03, 23:27
                  :)) Mam dwa poplamione znaczki na wymianę. Najlepiej na kulki do gry :)
                • basia.basia Re: Czy już wiesz, że trafiłaś w sedno Kataryna?! 23.09.03, 23:56
                  kataryna.kataryna napisała:


                  > Dlaczego więc Miller rok po tych wyjasnieniach nagle i w dość
                  > zaskakujący sposób wyrzuca bardzo pilną i dobrą ustawę?

                  Już wymieniałam posty dzisiaj z moi na temat informacji, która się tutaj
                  parę dni temu pojawiła. W lipcu br. Muza usunęła ze swego statutu działalność
                  wydawniczą a pamiętasz pewnie, że oni wydawali jakieś pisemko. To może mieć
                  jakieś znaczenie. Ciekawe czy to się stało przed wyrzuceniem ustawy do kosza?
                  Jeśli tak - to by znaczyło, że coś się rzeczywiście stało. Nie mam pojęcia co?
                  Pokrzyżowane szyki?
                  To chyba jasne, że Agora chciała Polsat a druga strona (Czarzasty i spółka)
                  też chciała tv (nie Polsat) na anty Agore. I na to ta forsa!

                  Rola Michnika w tym wszystkim jest raczej wstrętna. Rację ma Rokita, kiedy
                  w tym artykule z rzepy piętnuje sposób w jaki miller robi interesy m.in. z
                  Agorą - pod stołem. Może być, że Michnik trzyma się wersji, że Miller jest O`K
                  bo nie chce, żeby wyszło na jaw to właśnie. Że najpierw wypił bruderszafta
                  z Kainem a teraz robi z nim interesy cichcem. Nie był łaskaw poinformować
                  opinii publicznej o tym całym szwindlu w odpowiednim czasie ale w końcu zrobił
                  to. Dlaczego?

                  Tylko dlatego, że
                  > opinia publiczna się o błędzie technicznym dowiedziała? Bez sensu. A jeśli
                  zaś
                  > stało się coś tak strasznego, że aż trzeba tyle miesięcy pracy wywalić to
                  > dlaczego nie poleciała żadna głowa? Coś tu strasznie nie gra.

                  Ale horyzont się przejaśnia. Rokita dzisiaj powiedział, że atmosfera się
                  zagęszcza i takie burze w szklance wody jak dzisiaj będą 3 x na dzień.
                  Oni to rozwikłają. Może będzie tak, że się nie da ich do więzienia zapakować
                  ale smród będzie, że hej.

                • minderbinder1 Re: Czy już wiesz, że trafiłaś w sedno Kataryna?! 24.09.03, 00:03
                  "- w nocy GTW zmienia tekst, licząc, że Agora akurat na te zapisy o Krajowej
                  nie zwróci uwagi, a GTW będzie miała zabezpieczenie na wypadek gdyby Michnikowi
                  przyszło do głowy ujawnić taśmę"

                  Aż tak głupi nie są, żeby myśleć, że Agora nie zauważy zmiany.

                  Nie jestem też przekonany do tej zabawy koncesjami. Pisałem już o tym kiedyś,
                  chyba do Basi. Mamy dwa liczące się podmioty prywatne na rynku telewizyjnym
                  (jeden to całość TV ITI, a drugi to Solorz). Polsat to największa prywatna
                  stacja telewizyjna i jedyna o zasięgu ogólnopolskim, czyli 80%. Ja rozumiem, że
                  u nas się mogą dziać różne rzeczy, ale taki numer to by chyba nie przeszedł. To
                  byłby skandal na skalę międzynarodową. Przecież wchodzimy do UE. To by nie
                  przeszło. Mimo wszystko to nie Rosja.
                  • basia.basia Re: Czy już wiesz, że trafiłaś w sedno Kataryna?! 24.09.03, 09:16
                    minderbinder1 napisał:

                    > "- w nocy GTW zmienia tekst, licząc, że Agora akurat na te zapisy o Krajowej
                    > nie zwróci uwagi, a GTW będzie miała zabezpieczenie na wypadek gdyby
                    Michnikowi
                    >
                    > przyszło do głowy ujawnić taśmę"
                    >
                    > Aż tak głupi nie są, żeby myśleć, że Agora nie zauważy zmiany.

                    Widziałeś akcję Jakubowskiej przed głosowaniem wotum dla premiera?
                    Słyszałeś o łapance na sldowską starachowicką mafię?
                    Itd.?
                    >
                    > Nie jestem też przekonany do tej zabawy koncesjami. Pisałem już o tym
                    kiedyś,
                    > chyba do Basi. Mamy dwa liczące się podmioty prywatne na rynku telewizyjnym
                    > (jeden to całość TV ITI, a drugi to Solorz). Polsat to największa prywatna
                    > stacja telewizyjna i jedyna o zasięgu ogólnopolskim, czyli 80%. Ja rozumiem,
                    że
                    >
                    > u nas się mogą dziać różne rzeczy, ale taki numer to by chyba nie przeszedł.
                    To
                    >
                    > byłby skandal na skalę międzynarodową. Przecież wchodzimy do UE. To by nie
                    > przeszło. Mimo wszystko to nie Rosja.

                    Rosja? To raczej Białoruś!

                    Rozumiem o co Ci chodzi. To wszystko jest zagmatwane. Ale może nie aż tak.
                    Może grali o to by Agora nie mogła kupić Polsatu (sam przypominałeś słynne
                    "co możemy dla Ciebie zrobić, żebyś się nie sprzedał Agorze) a oni mogli
                    sprywatyzować tvp3? I na to zbierali forsę?
                    A metody jakie stosują są białoruskie. I nieudolne. Mają nas wszystkich za
                    baranów. A są u władzy i trzymają się jej pazurami. Mają w szachu Kwacha,
                    skorumpowaną, uległą prokuraturę, takież ABW.

                    Nawiasem mówiąc, obrzydzenie mnie ogarnęło jak przeczytałam w rzepie anonimowe
                    wypowiedzi prokuratorów, którzy z prokuratury takiej czy owakiej odeszli.
                    To ludzie z przetrąconymi kręgosłupami, tchórze. Mówili, że nie chcą podawać
                    personaliów bo mogliby mieć kłopoty!!!
              • Gość: babariba srutututu, nałgała wczoraj Rokita, czy nie? IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 08:57
                mówił bowiem Władek, że dostał kwita z sekretariatu, a sekretariat twierdził, że KWITA od WŁADKA dostał
                • basia.basia Odrobineczkę nałgała wczoraj Rokita a ja mu ... 24.09.03, 09:03
                  Gość portalu: babariba napisał(a):

                  > mówił bowiem Władek, że dostał kwita z sekretariatu, a sekretariat
                  twierdził, ż
                  > e KWITA od WŁADKA dostał

                  WYBACZAM!

                  Jak rokita może być świętym? Hę?

                  ps
                  od rana się tym płynem raczysz?
          • Gość: wstrętny Re: a gdyby tak... IP: *.biaman.pl 23.09.03, 21:45
            Dzieki za wyjasnienie, chociaż wolałbym w punktach :)
            W następnym poście tekścik, który dedykuję wszystkim ludziom dobrej woli.
            Czekajcie w napięciu.
    • Gość: hmmm.. to ciekawe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 22:28
      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=59&w=8135147&a=8135147&v=2&strona=0
    • strajker ... a to wszystko było chyba tak: 23.09.03, 22:35
      ...były negocjacje Millera z Agorą, ale Michnik zrobił koło pióra i wszystko
      nagrał. To wpieniło gtw i postanowiła się odegrać więc oszukała Agorę. Potem
      Michnik z Wandą próbowali jeszcze wywalczyć tą ustawę legalnie, ale gdy
      zobaczyli, że nic z tego nie będzie postanowili, że o tym napiszą, co
      zapowiedziała Rapaczyńska na konferencji prasowej- zrobimy wszystko...

      ps- ciekawe czy Olcia znowu pozwie Rokitę- przed chwilą powiedział w tvn24,
      że pani minister wielokrotnie okłamała komisję
      • Gość: ewa jedni warci drugich IP: 212.87.3.* 24.09.03, 09:34
        Powoli (zbyt powoli) wylania sie obraz Agory ktora
        szantazuje 'publikacja' grupe trzymajaca wladze i wladzy
        ktora usiluje sprzedac ustawe a przy okazji wyrwac
        kawelek tortu dla swojch.
        Ciekawe kto jeszcze wierzy ze Riwin dzialal sam, moze
        jednak prokuratura?
        I jak dlugo jeszcze Kwiatkowski bedzie decydowal o TVP.
        To jak pokazano wczoraj obrady komisji to byla w pieknym
        stylu manipulacja- kretacz Rokita i chodzaca niewinnosc,
        Jakubowska. Dobrze ze ogladalam Informacje bo jeszcze bym
        uwierzyla.
        ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka