no_co_ty
10.08.08, 09:06
Śniła mu się świat u progu III wojny światowej . Śnił mu się on sam. Swoją
charyzmą, zdecydowaniem i poważaniem na świecie, doprowadził do sytuacji gdy
głowy państw zaczęli jeść mu z ręki, wiedząc że tylko Lech jest gwarantem
pokoju na świecie. Z Lechem liczył się każdy: od Mugabe po Angelę a na Georgu
skończywszy. Uznanie, spryt i strategiczne myślenie Lecha stało się niczym
koło ratunkowe rzucone tonącemu. Tak oto Lech wpisał się złotą kartą w
podręczniki do historii. Domy, ulice, place, fabryki, uniwersytety na całym
świecie od tamtego czasu nosiły imię Lecha Kaczyńskiego.