Dodaj do ulubionych

Tusk, Sarkozy, Plattini.

05.10.08, 06:02
W czwartek Tusk jest umówiony na obiad z Sarkozym. Oczywiście,
kryzys amerykański, wielka forsa, wielka polityka.

Myślę, że na boku dojdzie również do spotkania i kolacyjki dwóch
panów mocno zaangażowanych w kopanie piłki. Dobre wino z okolic
Bordeaux znakomicie ułatwi trawienie i wymianę poglądów na PZPN,
EURO2012, pana Listkiewicza etc.

Myślę też, że Tusk przekona Michela Plattiniego do swoich racji.
Dlatego w przeciwieństwie do pisowskich i komuszych wróżbitów jestem
całkiem spokojny o rezultat obecnej awantury na Miodowej.
Obserwuj wątek
    • ossey Re: Przeciez Tusk na temat "amerykanskiego" 05.10.08, 09:06
      kryzysu nie ma pojecia....a juz o WIELKIEJ polityce z tym glupawym premierkiem
      nikt powazny nie bedzie rozmawia...ot spotkanie Tusk -Sarkozy i instrukcje dla
      Tuska co ma robic w najblizszym czasie...aby byc dalej poklepywanym po plecach.
      • woda.woda Myślisz, 05.10.08, 09:28
        że jak napiszesz, iż ktoś jest głupi to ten ktoś od tego staje się
        głupi?
        • ossey Re: Myślisz, 05.10.08, 09:41
          Oczywiscie ze post jest przejaskrawiony...taka jest specyfika tego forum.
          ale powaznie....poki co Tusk w zadnym temacie zwiazym z polityka zagraniczna
          nie wykazal ze rozumie o co w niej chodzi wrecz wykazal sie indolecja ( jak w
          przypadku wyjazdu do Moskwy) lub malpowaniem posuniec Kaczynskiego jak w
          przypadku Gruzji.
          Zeby prowadzic polityke zagraniczna a Henius pisal o Wielkiej trzeba miec wizje
          tej polityki...sama milosc to troche za malo w swiecie gdzie licza sie tylko
          interesy.
          • qqazz Teraz tez się wykazuje indolencją 05.10.08, 16:51
            ossey napisał:
            poki co Tusk w zadnym temacie zwiazym z polityka zagraniczna
            > nie wykazal ze rozumie o co w niej chodzi wrecz wykazal sie indolecja

            Niemcy i Anglicy juz zdazyli pokazać Sarkozyemu ze nie traktuja powaznie jego
            fantasmagorii po czym szybko je spacyfikowali a Tusk chce do niego jechać na
            ponoć poważne rozmowy.



            pozdrawiam
      • haen1950 Hmm, 05.10.08, 09:30
        Obawiam się, że jak zabraknie Busha, to biednego Kaczorka już nikt
        ani po plecach nie poklepie, ani w dupkę nie kopnie.

        Z Tuskiem i Sikorskim jednak takiego wstydu nie muszę odbywać.
        • ossey Re: Hmm, 05.10.08, 09:46
          Czy ty choc odrobine kumasz na czym polega polega poiltyka zagraniczna?
          O polityce zagranicznej Kaczynskiego mozemy mowic...sluszna czy nie to nie
          istotne ale wiemy co chce osiagnac. Mozemy tez krytykowac badz nie jego metody.
          O polityce Tuska i Sikorskiego mozemy napisac....wlasnie co?
          • woda.woda Ależ, Ossey, 05.10.08, 09:49
            my już to wiemy, że tylko ty wszytko kumasz. Nikt inny.
            • ossey Re: Ależ, Ossey, 05.10.08, 09:51
              Ty tylko napisz jakie cele w polityce zagranicznej sa Tuska...
              • woda.woda Re: Ależ, Ossey, 05.10.08, 09:53
                Ale po co? Przecież Tusk to głupek, nie?
                • ossey Re: Ależ, Ossey, 05.10.08, 09:54
                  Piszmy powaznie...
                  • woda.woda Re: Ależ, Ossey, 05.10.08, 09:55
                    Poważnie piszę na forum rozmawiając z kilkoma tylko osobami.
                    Przykro mi, ale nie należysz do ich grona.
                    Miłej niedzieli :)
                    • ossey Re: Ależ, Ossey, 05.10.08, 10:03
                      Nie sadze aby ktos traktowal Ciebie na tym forum powaznie...ot czasem proba
                      sprawdzenia swoich argumentow, Kroliczku.
                      • masuma Re: Ależ, Ossey, 05.10.08, 12:50
                        Ja traktuję wodę bardzo poważnie, w przeciwieństwie do ciebie, ossey
                        • ossey Re: Ależ, Ossey, 05.10.08, 15:45
                          milo to slyszec.
          • haen1950 Re: Hmm, 05.10.08, 09:59
            Ogólnie to mogę napisać, że Tusk z Sikorskim jak w porzekadle szukaj
            wrogów daleko...

            Amerykanie parę razy ostatnio nas wydymali, do cna.

            U ruskich od ręki ruszyła sztucznie blokowana wymiana biznesowa. To
            w wyniku wizyty w Moskwie. Ruszyły rozmowy o odblokowaniu Elbląga.
            Jest komunikacja, kontakt.

            A że Tusk postawił na Unię? Toż najbardziej żywotny interes Polski
            zamiast wisieć pomiędzy wschodem i zachodem na łasce Busha.
            • ossey Re: Hmm, 05.10.08, 15:59
              Po pierwsze Tusk nie postawil na UE....na UE postawili wyborcy zarowno PO , PiS
              jak i SLD. Tusk nie mial wyjscia.
              Gdy pisze o celach chcialbym wiedziec co w ramach UE Tusk chce osiagnac. Poza
              ogolna retoryka trudna stwierdzic aby Tusk mial jakas wizje wspolnej UE i
              miejsca w niej Polski. Kieruje sie tylko bardzo ogolnymi haselkami typu...mamy
              miec dobre stosunki z Niemcami , Anglia , Wlochami...
              Nic nie slyszalem od Tuska na temat wspolnej europejskiej polityki zagranicznej
              , wspolnej armii czy tez wspolnej polityki rolnej , energetycznej poza jak
              wczesniej pislaem ogolnymi banalami.
              Wyjazd Tuska do Moskwy to jak teraz widac to byla totalna kompromitacja a
              wyjazd byl nastawiony na eefekt w polityce wewnetrznej PO.
              Nic tez nie wiadaomo o roli jaka Polska mialaby spelniac w naszym regionie....
              Co do biznesu w Rosji...zachecam do zainteresowania sie spolkami gieldowymi
              ktore inwestuja w Rosji. Ich ceny spadaja znacznie bardziej niz inedksy gieldowe.
              Nie wiem tez czy po ostanich wydarzeniach na gieldzie w Moskwie znajada sie
              powazni inwestorzy ktorzy zechca inwestowac w Rosje...oczywiscie spekulantow i
              specow od szybkiego zysku zawsze moze przyciagnac "perspektywa" zarobienia
              duzych pieniedzy ale nie jest to powazny kapital.
              • haen1950 Re: Hmm, 05.10.08, 16:14
                Nie chcę pisać żeś głupi, ale głupio piszesz. Po raz pierwszy ktoś
                postawił na swoim w negocjacjach z USA i wygrał - amerykańce
                zrozumieli, że tracą bezwarunkowego sojusznika. Kwachu i Kaczory tam
                na klęczkach i w zachwycie byli.

                Wektor zwrócony na unię widać, kierunek i zwrot. Odrabianie strat
                Kaczorow przy ich debinym sprzeciwie, np. w sprawie podpisania
                traktatu. Kretyństwo zupełne tak postępować w poprzek dążeniom
                narodu, byle rydzykowy elektorat był szczęśliwy.

                Stan spraw ocenisz co najmniej za rok. To zaledwie parę miesięcy od
                rządów dwóch nawalonych bękartów europejskiej polityki.
                • ossey Re: Hmm, 05.10.08, 16:23
                  konkrety, konkrety, konkrety...tak to mozesz przemawiac na wiecu partyjnym.

                  W negocjacjach z Amerykanami o tarczy Tusk nic wiecej nie wywalczyl niz zrobil
                  to rzad Kaczynskiego wrecz byl przerazony jak Amerykanie zerwali rozmowy przez
                  jego glupote. Pilny wyjazd Sikorskiego zaraz po zerwaniu rozmow na spotkanie
                  Rice mowi wiecej niz pozniejsze "przecieki z negocjacji".

                  Bez ponownego glosowania w Irlandii TL jest martwy niezaleznie czy go Kaczynski
                  podpisze czy nie.
                  • haen1950 Re: Hmm, 05.10.08, 16:49
                    Radzę ci kupić globus. Pokręć parę razy. Świat urządza się na nowo w
                    erze globalizacji. Potencjały się wyrównują, USA przestają być
                    żandarmem, przeinwestowali.

                    Moim skromnym zdaniem, Europa, Ameryka Północna i Rosja będą musieli
                    stworzyć przeciwwagę, trochę jakby świat chrześcijański przeciwko
                    reszcie potężnej ludnościowo cywilizacji niechrześcijańskiej. Jakiś
                    taki pakt północny którego zwornikiem jest Rosja. Od Lizbony po
                    Władywostok, potem przez Alaskę do Lizbony.

                    Trwa walka o pozycję w przyszłym pakcie globalnym: Europa, USA i
                    Kanada, Rosja ze swoim terytorialnym imperium.

                    Za dwadzieścia lat to się zjednoczy w obronie swoich obywateli,
                    demokratycznie, w takiej lub innej formie.
                    • ossey Re: Hmm, 05.10.08, 17:11
                      Piszesz rzeczy oczywiste z malym zastrzezeniem nie ma pewnosci jaka role bedzie
                      odgrywac Rosja. Proby wciagniecia jej w orbite zachodnia na razie sie nie
                      powiodly. Tam zaczyna odgrywac role specyficzny nacjonalizm rosyjski na
                      podbudowie pansalwiznizmu.
                      Jesli krytykuje Tuska to z tej pozycji ze on nie rozumie zagrozen , nie rozumie
                      wspolczenej polityki. Zyje na innej planecie bredzac cos o milosci...
                      Tymczasem wspolczesny swiat to swiat interesow. My mamy okreslone interesy i na
                      dzien dzisiejszy to bezpieczenstwo energetyczne i mozliwe najscislejsza
                      wspolpraca panstw naszego regionu. Wlasnie z tej perspektywy konflik w Gruzji
                      uderzal w nasze zywotne interesy gospodarcze i polityczne i nie tylko nasze ale
                      rowniez Ukrainy i panstw baltyckich a szerzej w panstwa Europy srodkwej lacznie
                      z Niemacami.
                      My ze swoim potencjalem nigdy nie bedziemy swiatowym mocarstwem ale mozemy
                      odgrywac istotna i dominujaca role w naszym regionie a to niewatpliwie uderzy w
                      interesy Rosji i o tym trzeba pamietac...i zadna polityka milosci tego nie zmieni.
      • zapijaczony_ryj O jakim "poklepywanku" waść bredzisz? 05.10.08, 09:45
        ossey napisał:

        > kryzysu nie ma pojecia....a juz o WIELKIEJ polityce z tym glupawym premierkiem
        > nikt powazny nie bedzie rozmawia...ot spotkanie Tusk -Sarkozy i instrukcje dla
        > Tuska co ma robic w najblizszym czasie...aby byc dalej poklepywanym po plecach.

        Po pleckach?

        grafika.redakcja.pl/wydania.okladka.aspx/600/0/fakt/1181306749928.jpg
        • zapijaczony_ryj Re: O jakim "poklepywanku" waść bredzisz? 05.10.08, 09:49
          zapijaczony_ryj napisał:

          > ossey napisał:
          >
          > > kryzysu nie ma pojecia....a juz o WIELKIEJ polityce z tym glupawym premie
          > rkiem
          > > nikt powazny nie bedzie rozmawia...ot spotkanie Tusk -Sarkozy i instrukcj
          > e dla
          > > Tuska co ma robic w najblizszym czasie...aby byc dalej poklepywanym po pl
          > ecach.
          >
          > Po pleckach?
          >
          > grafika.redakcja.pl/wydania.okladka.aspx/600/0/fakt/1181306749928.jpg

          sorki za "bredzisz" autora pomyliłem
          • haen1950 Re: O jakim "poklepywanku" waść bredzisz? 05.10.08, 12:13
            Jak sobie przypomnę, że za pięć minut rozmowy z Bushem Kaczor
            Ważniejszy zaoferował dodatkowy batalion do Afganistanu to niedobrze
            mi się robi. Drogi tarczę za wizytę na Helu.

            Cóż to za podłe śmierdziele są. Dynastia zas.rańców, psiakrew!
      • qqazz Re: Przeciez Tusk na temat "amerykanskiego" 05.10.08, 17:01
        ossey napisał:
        .ot spotkanie Tusk -Sarkozy i instrukcje dla
        > Tuska co ma robic w najblizszym czasie...aby byc dalej poklepywanym po plecach.

        A wiesz że odnosze podobne wrażenie? To protekcjonalne poklepywanie i szczęsliwa
        mina Tuska swego czasu też jakos mi się przypomniały.

        Zapominasz że Tusk wcale nie musi realizować jedynie swoich celów a byc
        elementem większej układanki, przecież Niemcy teraz nawet nie mysla o tym zeby
        traktować Sarkozyego jako poważnego partnera do powaznych rozmów o gospodarce,
        ale juz Donek moze pojechac do Paryża i pogadać jak równy z równym sondując
        zawczasu co francuskiemu prezydentowi chodzi po głowie.



        pozdrawiam
    • qqazz Re: Tusk, Sarkozy, Plattini. 05.10.08, 16:42
      O niczym poważnym to oni sobie z Sarkozym nie pogadają (zwłaszcza po totalnej
      klapie pomysłów Sarkozyego na dojenie podatników), jak Tusk by chciał powaznie
      porozmawiac o forsie i gospodarce pojechałby do Berlina, Frankfurtu albo
      Londynu, w Paryżu to on moze sobie co najwyzej zjeść obiad, popić winka i
      spotkac sie z Platinim tak jak piszesz.



      pozdrawiam
      • haen1950 Re: Tusk, Sarkozy, Plattini. 05.10.08, 17:04
        Ja bym Francuzów tak bardzo nie lekceważył. Oni mają największe
        zapasy złota na świecie, prywatne, przyzwyczajeni do ciągłych
        rewolucji i zmian polityki.
        • qqazz Re: Tusk, Sarkozy, Plattini. 05.10.08, 17:13
          Zapasy moze i maja spore ale pomysły takie ze Niemcom i Anglikom nawet sie nie
          chce z nimi gadać, pamietaj ze Francja to kraj gdzie prawie 50% młodzieży
          kończącej szkoły i studia jest bezrobotna, pomoc publiczna i regulacja rynku
          pracy jak na UE jest rozrosnięta do granic mozliwosci a klasa średnia płaci
          potęzne pieniądze za opieke zdrowotna i szkoły które lumpy i emigranci maja za
          darmo.
          Francuzów też bym nie lekceważył ale francuskich polityków raczej nie
          traktowałbym zbyt poważnie, przerośnięta ambicja nadal jest u nich ważniejsza
          niż racjonalne i odpowiedzialne myslenie.



          pozdrawiam
    • tornson Re: Tusk, Sarkozy, Plattini. 05.10.08, 17:09
      haen1950 napisał:

      > Myślę, ......
      > Myślę ......
      Nie schlebiaj sobie.
    • tornson Re: Tusk, Sarkozy, Plattini. 05.10.08, 17:10
      haen1950 napisał:

      > Myślę też, że Tusk przekona Michela Plattiniego do swoich racji.
      > Dlatego w przeciwieństwie do pisowskich i komuszych wróżbitów jestem
      > całkiem spokojny o rezultat obecnej awantury na Miodowej.
      HAHAHAHAHAHAHA!!! Platini, najlepszy kumpel Bońka, bardzo dobry znajomy
      Listkiewicza, już widzę jak Donuś go przekonuje do swoich "racji"!
      HAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! ;oD
      • qqazz Pewnie postraszy go Piterą i Palikotem;) 05.10.08, 17:18
        tornson napisał:
        > HAHAHAHAHAHAHA!!! Platini, najlepszy kumpel Bońka, bardzo dobry znajomy
        Listkiewicza, już widzę jak Donuś go przekonuje do swoich "racji"!
        HAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! ;oD



        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka