haen1950
05.10.08, 06:02
W czwartek Tusk jest umówiony na obiad z Sarkozym. Oczywiście,
kryzys amerykański, wielka forsa, wielka polityka.
Myślę, że na boku dojdzie również do spotkania i kolacyjki dwóch
panów mocno zaangażowanych w kopanie piłki. Dobre wino z okolic
Bordeaux znakomicie ułatwi trawienie i wymianę poglądów na PZPN,
EURO2012, pana Listkiewicza etc.
Myślę też, że Tusk przekona Michela Plattiniego do swoich racji.
Dlatego w przeciwieństwie do pisowskich i komuszych wróżbitów jestem
całkiem spokojny o rezultat obecnej awantury na Miodowej.