Dodaj do ulubionych

mniejszość nie powinna terroryzować większości

30.10.08, 09:17
- powiedział Tusk do zwiazkowców ...
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Premier-mniejszosc-nie-powinna-terroryzowac-wiekszosci,wid,10519597,wiadomosc.html


ciekawe, czy będzie miał odwagę to samo powiedzieć homodziałaczom? :)
Obserwuj wątek
    • hummer A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:18
      paczula8 napisała:

      > - powiedział Tusk do zwiazkowców ...
      > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Premier-mniejszosc-nie-powinna-terroryzowac-wiekszosci,wid,10519597,wiadomosc.html
      >
      >
      > ciekawe, czy będzie miał odwagę to samo powiedzieć homodziałaczom? :)

      Chyba nie myślisz o przypadku szczególnym Heiderze :)
      • woda.woda Nieustannie. 30.10.08, 09:20
        • hummer Ubawiłaś mnie podwójna :) 30.10.08, 09:21
          Może jeszcze podasz w jaki sposób to czynią :)
          • woda.woda Jak to? 30.10.08, 09:23
            hummer napisał:

            > Może jeszcze podasz w jaki sposób to czynią :)

            Poprzez fakt swego istnienia.
            • hummer Nie czuję się sterroryzowany :) 30.10.08, 09:24
              woda.woda napisała:

              > hummer napisał:
              >
              > > Może jeszcze podasz w jaki sposób to czynią :)
              >
              > Poprzez fakt swego istnienia.

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80540,5840841,Austria_w_szoku__konserwatywny_Haider_mial_romans.html
              • woda.woda A bo to dlatego, 30.10.08, 09:25
                że robią to tak znakomicie, że nawet się nie zorientowałeś.
                • boblebowsky Re: A bo to dlatego, 30.10.08, 11:56
                  > że robią to tak znakomicie, że nawet się nie zorientowałeś.

                  No popatrz, też jesteś w tym dobra. Dopiero teraz zorientowałem się
                  żeś kołtun, a ty nawet sama jeszcze o tym nie wiesz. Ciekawe nie???
                  • woda.woda Re: A bo to dlatego, 30.10.08, 11:58
                    Jaki znowu kołtun?
                    Zgadzam się na kołtunkę, na kołtuna nie.
      • paczula8 Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:28
        a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
        terroryzować? Tak tylko sie pytam:)


        hummer napisał:

        >
        > Chyba nie myślisz o przypadku szczególnym Heiderze :)
        >

        nie wiem o co Ci chodzi?
        • hummer Gdyż większość dba choćby o RP 30.10.08, 09:32
          paczula8 napisała:

          > a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
          > terroryzować? Tak tylko sie pytam:)

          Np. nie zanieczyszczając środowiska naturalnego poprzez palenie ogumienia.
          Widziałaś kiedyś homo-działacza nad palącą się oponą?

          > hummer napisał:
          >
          > >
          > > Chyba nie myślisz o przypadku szczególnym Heiderze :)
          > >
          >
          > nie wiem o co Ci chodzi?

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80540,5840841,Austria_w_szoku__konserwatywny_Haider_mial_romans.html
          • paczula8 Re: Gdyż większość dba choćby o RP 30.10.08, 09:42
            hummer napisał:

            > paczula8 napisała:
            >
            > > a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
            > > terroryzować? Tak tylko sie pytam:)
            >
            > Np. nie zanieczyszczając środowiska naturalnego poprzez palenie
            ogumienia.
            > Widziałaś kiedyś homo-działacza nad palącą się oponą?

            Nie odpowiedziałes na moje pytanie ... dlaczego wiekszośc może
            terroryzowac mniejszość?

            >
            > > hummer napisał:
            > >
            > > >
            > > > Chyba nie myślisz o przypadku szczególnym Heiderze :)
            > > >
            > >
            > > nie wiem o co Ci chodzi?
            >
            > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80540,5840841,Austria_w_szoku__konserwatywny_Haider_mial_romans.html


            W dalszym ciagu nie wiem o co Ci chodzi, sprecyzuj zarzut.

            nb nigdy nie rozumiałam ludzi wściubiających nos pod cudzą kołderkę.
            • hummer Re: Gdyż większość dba choćby o RP 30.10.08, 09:47
              paczula8 napisała:

              > hummer napisał:
              >
              > > paczula8 napisała:
              > >
              > > > a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
              > > > terroryzować? Tak tylko sie pytam:)
              > >
              > > Np. nie zanieczyszczając środowiska naturalnego poprzez palenie
              > ogumienia.
              > > Widziałaś kiedyś homo-działacza nad palącą się oponą?
              >
              > Nie odpowiedziałes na moje pytanie ... dlaczego wiekszośc może
              > terroryzowac mniejszość?

              Ani jedni ani drudzy nie mają prawa nikogo terroryzować. Ale tak się składa, że
              gdzie jest społeczeństwo i różnica zdań, zawsze trzeba wybrać jedno zdanie
              odpowiadające większości.

              > >
              > > > hummer napisał:
              > > >
              > > > >
              > > > > Chyba nie myślisz o przypadku szczególnym Heiderze :)
              > > > >
              > > >
              > > > nie wiem o co Ci chodzi?
              > >
              > > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80540,5840841,Austria_w_szoku__konserwatywny_Haider_mial_romans.html
              >
              >
              > W dalszym ciagu nie wiem o co Ci chodzi, sprecyzuj zarzut.
              >
              > nb nigdy nie rozumiałam ludzi wściubiających nos pod cudzą kołderkę.

              Jeśli zauważysz, że Heider był dzielnym wyznawcą Hitlera, który skutecznie
              eliminował takich jak on sam spostrzeżesz obłudę prawicy.

              Na szczęście nie wszyscy konserwatyści są tak zakłamani. Są chlubne wyjątki

              wyborcza.pl/1,86762,4985338.html
              • paczula8 Re: Gdyż większość dba choćby o RP 30.10.08, 09:56
                > Jeśli zauważysz, że Heider był dzielnym wyznawcą Hitlera, który
                skutecznie
                > eliminował takich jak on sam spostrzeżesz obłudę prawicy.

                Heider wyznawcą socjalisty, co Ty chrzanisz?:)


                a w kwestii kto kogo eliminował, nie wiem , czy wiesz, ale Che
                Guevara był załozycielem pierwszych obozów pracy dla
                homoseksualistów i jakos to lewakom( i homosiom) nie przeszkadza ...

                Hummer, jak to jest, że socjaliści homosiów nie lubili, a homosie
                socjalistów owszem tak.
              • zamurowany Re: Gdyż większość dba choćby o RP 30.10.08, 09:56
                hummer napisał:

                > gdzie jest społeczeństwo i różnica zdań, zawsze trzeba wybrać jedno zdanie
                > odpowiadające większości.

                Wcale nie trzeba. Można pozwolić ludziom żyć tak, jak chcą, bez narzucania im
                decyzji większości. Ja na przykład nie chcę żyć w waszym socjaliźmie. Ale jednak
                zmuszacie mnie do tego.
                • taziuta Re: Gdyż większość dba choćby o RP 30.10.08, 13:15
                  zamurowany napisał:

                  > ... Ja na przykład nie chcę żyć w waszym socjaliźmie. Ale jednak
                  > zmuszacie mnie do tego.

                  W jaki sposób cię bidoku zmuszamy?
                  Zawsze możesz wyjechać do kraju, w którym nie ma 'socjalizmu'.
                  Bo rozumiem, że tuskizm i pisizm to dla ciebie socjalizm?
                  • zamurowany Re: Gdyż większość dba choćby o RP 30.10.08, 13:48
                    taziuta napisał:

                    > > ... Ja na przykład nie chcę żyć w waszym socjaliźmie. Ale jednak
                    > > zmuszacie mnie do tego.
                    >
                    > W jaki sposób cię bidoku zmuszamy?

                    Pisałem już wiele razy. Naprawdę mam powtórzyć?

                    > Zawsze możesz wyjechać do kraju, w którym nie ma 'socjalizmu'.

                    Kolejny proponuje wyjazd... A gdzie to wasze sztandarowe poszanowanie mniejszości?

                    > Bo rozumiem, że tuskizm i pisizm to dla ciebie socjalizm?

                    No tak.
        • scoutek Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:36
          paczula8 napisała:

          > a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
          > terroryzować? Tak tylko sie pytam:)

          w demokracji to wiekszosc ma racje
          nawet jak jej nie ma
          • paczula8 Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:38
            scoutek napisała:

            > paczula8 napisała:
            >
            > > a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
            > > terroryzować? Tak tylko sie pytam:)
            >
            > w demokracji to wiekszosc ma racje
            > nawet jak jej nie ma

            i dlatego demokracja jest zła ... toż mówię to od dawna :)
            • hummer Do czasu jak nie palisz gum 30.10.08, 09:40
              paczula8 napisała:

              > scoutek napisała:
              >
              > > paczula8 napisała:
              > >
              > > > a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
              > > > terroryzować? Tak tylko sie pytam:)
              > >
              > > w demokracji to wiekszosc ma racje
              > > nawet jak jej nie ma
              >
              > i dlatego demokracja jest zła ... toż mówię to od dawna :)

              Inaczej niż w swoim samochodzie, choć demokracja jest zła możesz o tym mówić.
              Czyli krytykując demokrację, wykorzystujesz ją.
              • paczula8 Re: Do czasu jak nie palisz gum 30.10.08, 09:46

                > > >
                > > > w demokracji to wiekszosc ma racje
                > > > nawet jak jej nie ma
                > >
                > > i dlatego demokracja jest zła ... toż mówię to od dawna :)
                >
                > Inaczej niż w swoim samochodzie, choć demokracja jest zła możesz o
                tym mówić.
                > Czyli krytykując demokrację, wykorzystujesz ją.

                nie ... wykorzystuje wolność słowa.
                a demokracji w Polsce nie ma.
                • 1normalnyczlowiek Ani wolnego rynku... 30.10.08, 10:02
                  paczula8 napisała: a demokracji w Polsce nie ma.
            • scoutek Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:41
              paczula8 napisała:
              > i dlatego demokracja jest zła ... toż mówię to od dawna :)

              wiem wiem
              monarchia z madrym krolem
              czyli mniejszosc terroryzuje wiekszosc
              to o czym gadka?
              • remez2 Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:44
                scoutek napisała:

                > wiem wiem
                > monarchia z madrym krolem
                Nie.

                > to o czym gadka?
                Mowa o demokracji czyli rządach większości, przy uwzględnieniu praw i potrzeb
                mniejszości. Bez tego jest to inaczej nazwana dyktatura.
                • scoutek Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:51
                  remez2 napisał:

                  > scoutek napisała:
                  >
                  > > wiem wiem
                  > > monarchia z madrym krolem
                  > Nie.

                  ty moze nie, ale paczula tak
                  to jej marzenie
                  • remez2 Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:55
                    scoutek napisała:


                    > > Nie.

                    > ty moze nie, ale paczula tak
                    > to jej marzenie
                    A wiesz, jak popuścić wodze wyobraźni ... Lech Aleksander K. w koronie,
                    gronostajowym płaszczu, na przedszkolnym troniku.
                • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:53
                  remez2 napisał:

                  > Mowa o demokracji czyli rządach większości, przy uwzględnieniu praw i potrzeb
                  > mniejszości. Bez tego jest to inaczej nazwana dyktatura.

                  Ładna formułka, ale czy możesz podać jakiś przykład, gdy w demokracji
                  uwzględnione zostały prawa i potrzeby mniejszości?

                  Ja na przykład nie wierzę w socjalizm, państwową służbę zdrowia, państwowe
                  szkolnictwo, państwową tvp, licencje, podatki na poziomie 70%, setki tysięcy
                  urzędników i mnóstwo innych bzdur. Mam również potrzebę nie płacić na te
                  głupoty, bo o los swój i swojej rodziny chcę zadbać sam. Demokracja nie
                  uwzględnia tych moich praw i potrzeb.
                  • hummer Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 10:03
                    zamurowany napisał:

                    > remez2 napisał:
                    >
                    > > Mowa o demokracji czyli rządach większości, przy uwzględnieniu praw i pot
                    > rzeb
                    > > mniejszości. Bez tego jest to inaczej nazwana dyktatura.
                    >
                    > Ładna formułka, ale czy możesz podać jakiś przykład, gdy w demokracji
                    > uwzględnione zostały prawa i potrzeby mniejszości?

                    SZA - Amisze, Mormoni. Działa to tam doskonale.

                    > Ja na przykład nie wierzę w socjalizm, państwową służbę zdrowia, państwowe
                    > szkolnictwo, państwową tvp, licencje, podatki na poziomie 70%, setki tysięcy
                    > urzędników i mnóstwo innych bzdur. Mam również potrzebę nie płacić na te
                    > głupoty, bo o los swój i swojej rodziny chcę zadbać sam. Demokracja nie
                    > uwzględnia tych moich praw i potrzeb.

                    Trudno dyskutować, gdy ktoś sprowadza problem do tego czy ktoś w coś wierzy czy nie.
                    • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 10:14
                      hummer napisał:

                      > > Ładna formułka, ale czy możesz podać jakiś przykład, gdy w demokracji
                      > > uwzględnione zostały prawa i potrzeby mniejszości?
                      >
                      > SZA - Amisze, Mormoni. Działa to tam doskonale.

                      Z tym "doskonale" to bym nie przesadzał. Amiszom i Mormonom demokracja zabrała
                      prawa do samodzielności. Wywalczyli ich zwrot po długiej bitwie w sądach. Udało
                      im się, bo w USA poszanowanie dla prawa jest większe.

                      Czyli: nieprawdą jest, że demokracja uszanowała ich prawa. Demokracja im prawa
                      zabrała, sądy oddały.

                      > > Ja na przykład nie wierzę w socjalizm, państwową służbę zdrowia, państwowe
                      > > szkolnictwo, (...)
                      >
                      > Trudno dyskutować, gdy ktoś sprowadza problem do tego czy ktoś w coś wierzy
                      czy nie.

                      Nie sprowadzam problemu do sprawy wiary. Jeżeli łatwiej ci będzie dyskutować, to
                      proszę bardzo, ujmę to inaczej:

                      Ja na przykład nie chcę uczestniczyć w socjalizmie, państwowej służbie zdrowia,
                      państwowym szkolnictwie, państwowej tvp, licencjach, podatkach na poziomie 70%,
                      setkach tysięcy urzędników i mnóstwie innych bzdur. Mam również potrzebę nie
                      płacić na te głupoty, bo o los swój i swojej rodziny chcę zadbać sam. Demokracja
                      nie uwzględnia tych moich praw i potrzeb.
                      • scoutek Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 10:24
                        zamurowany napisał:
                        > Czyli: nieprawdą jest, że demokracja uszanowała ich prawa. Demokracja im prawa
                        > zabrała, sądy oddały.

                        nie masz racji, bo sady niezawisle sa elementem demokracji
                        sady nie dzialaja obok
                        • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 10:33
                          scoutek napisała:

                          > nie masz racji, bo sady niezawisle sa elementem demokracji
                          > sady nie dzialaja obok

                          Mam rację. Elementem demokracji są władza prawodawcza oraz wykonawcza - wybiera
                          je lud i w efekcie prawo i rządy mamy takie, jakie mamy.

                          Władza sądownicza (dzięki Bogu!) nie jest wybierana demokratycznie i jedynie
                          dlatego czasem jakoś działa. Sądy są niedemokratyczne i (jak sama zauważasz)
                          niezawisłe - również od woli ludu.

                          Powtarzam: demokracja Amiszom prawa zabierała, niedemokratyczne sądy - oddawały.
                          • scoutek Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 10:38
                            sa trzy elementy wladzy w demokracji i to, w jaki sposob powstaja nie ma
                            znaczenia: ustawodawcza, wykonawcza i sadownicza
                            nawzajem sie uzupelniaja i kontroluja
                            i tyle na ten temat
                            • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 10:54
                              scoutek napisała:

                              > sa trzy elementy wladzy w demokracji i to, w jaki sposob powstaja nie ma
                              > znaczenia: ustawodawcza, wykonawcza i sadownicza
                              > nawzajem sie uzupelniaja i kontroluja
                              > i tyle na ten temat

                              Wcale nie tyle, bo mieszasz sprawy. Trójpodział władzy i demokracja to dwie
                              oddzielne dziedziny, niekoniecznie mające związek ze sobą. W monarchii też może
                              być trójpodział władzy, a równie dobrze w demokracji można z owego trójpodziału
                              zrezygnować (jeśli lud tak zechce).

                              Nawet nie spróbowałaś podważyć mojego twierdzenia: demokratyczne rządy zabierały
                              Amiszom prawa, niedemokratyczne sądy - oddawały. I to jest właśnie tyle na ten
                              temat.
                              • woda.woda Coraz 30.10.08, 10:59
                                śmieszniejsze rzeczy piszesz.
                                System demokratczny ma trzy władze:
                                - ustawodawczą, która stanowi prawo
                                - wykonawczą, która je wykonuje
                                - sądowniczą, która rozsądza spory powstałe wokół stanowienia a
                                wykonywania prawa.

                                Jeśli władza wykonawcza prawo łamie, sądy to rozstrzygają.

                                I tyle.

                                • scoutek Re: Coraz 30.10.08, 11:08
                                  woda, zaraz uslyszysz, ze Amiszom sady niedemokratyczne oddaly prawa, ktore
                                  zabraly im demokratyczne wladze
                                  no
                                  :)
                                  • zamurowany Re: Coraz 30.10.08, 11:21
                                    scoutek napisała:

                                    > woda, zaraz uslyszysz, ze Amiszom sady niedemokratyczne oddaly prawa, ktore
                                    > zabraly im demokratyczne wladze

                                    A zaprzeczysz? Jakoś do tej pory tego nie zrobiłaś...
                                    • scoutek Re: Coraz 30.10.08, 11:30
                                      zamurowany napisał:

                                      > scoutek napisała:
                                      >
                                      > > woda, zaraz uslyszysz, ze Amiszom sady niedemokratyczne oddaly prawa, kto
                                      > re
                                      > > zabraly im demokratyczne wladze
                                      >
                                      > A zaprzeczysz? Jakoś do tej pory tego nie zrobiłaś...

                                      a co to pomoze?
                                      i tak nie wiesz co to demokracja
                                      • zamurowany Re: Coraz 30.10.08, 11:52
                                        scoutek napisała:

                                        > > A zaprzeczysz? Jakoś do tej pory tego nie zrobiłaś...
                                        >
                                        > a co to pomoze?

                                        Wykazałabyś się przemyśleniem tematu. Na razie powtarzasz formułki, które w
                                        zderzeniu z rzeczywistością wypadają blado.

                                        > i tak nie wiesz co to demokracja

                                        Wiem, powtórzyłem wiele razy.
                                        • scoutek Re: Coraz 30.10.08, 11:57
                                          zamurowany napisał:
                                          > Wiem, powtórzyłem wiele razy.

                                          to, ze powtorzyles cos wiele razy nie oznacza,ze powiedziales dobrze
                                          a zaprzeczaniem nie wykaze (wbrew temu co twierdzisz), ze przemyslalam temat
                                          jak widac klopoty masz nawet z prostym wyciaganiem wnioskow
                                          • zamurowany Re: Coraz 30.10.08, 12:06
                                            scoutek napisała:

                                            > to, ze powtorzyles cos wiele razy nie oznacza,ze powiedziales dobrze

                                            A co powiedziałem źle? Stosowałem klasyczną definicję demokracji. Jeśli jest
                                            zła, to mi o tym powiedz.

                                            > a zaprzeczaniem nie wykaze (wbrew temu co twierdzisz), ze przemyslalam temat

                                            Wykazałabyś, że masz jakąkolwiek inicjatywę i przemyślenia. Postawiłem prostą
                                            tezę i uzasadniłem. Nie odniosłaś się nawet do niej. Albo nie potrafisz
                                            zaprzeczyć, albo nie wiesz jak.
                                            • scoutek Re: Coraz 30.10.08, 12:13
                                              zamurowany napisał:


                                              > A co powiedziałem źle? Stosowałem klasyczną definicję demokracji.

                                              klasyczna definicje demokracji podala ci uprzejma i cierpliwa jak zawsze woda.woda
                                              i nie zaprzeczaniem - powtarzam po raz kolejny - pokazuje sie swoje inicjatywy i
                                              przemyslenia
                                • zamurowany Re: Coraz 30.10.08, 11:20
                                  woda.woda napisała:

                                  > Coraz śmieszniejsze rzeczy piszesz.

                                  Demokracja jest śmieszna.

                                  > System demokratczny ma trzy władze:

                                  Nieprawda. System demokratyczny to "władza ludu", czyli większości, przy
                                  (rzekomym) "poszanowaniu praw i potrzeb mniejszości". W demokracji może być
                                  trójpodział władzy, może być siedmiopodział, może też podziału nie być - to nie
                                  ma znaczenia, to zupełnie inne dziedziny.

                                  Po prostu mylnie mieszacie dwa pojęcia.

                                  A sądy to ten element władzy, który nie jest demokratyczny.
                                  • woda.woda Może 30.10.08, 11:21
                                    najpierw trochę doucz się o systemie demokratycznym, jak jest
                                    skonstruowany.
                                    Potem pogadamy.
                                    • zamurowany Re: Może 30.10.08, 12:02
                                      woda.woda napisała:

                                      > Może najpierw trochę doucz się o systemie demokratycznym,
                                      > jak jest skonstruowany.
                                      > Potem pogadamy.

                                      Za wikipedią:
                                      "Demokracja - ustrój polityczny, w którym źródło władzy stanowi wola większości
                                      obywateli, przy respektowaniu praw mniejszości"

                                      Przeczytaj resztę - tam nie ma słowa o władzy sądowniczej!

                                      Trudno się zresztą dziwić, skoro demokracja została wymyślona w starożytnej
                                      Grecji, a trójpodział dość niedawno...

                                      To jak? Pogadamy, czy wolisz już kończyć?
                                      • woda.woda W szkołach tego uczą. 30.10.08, 12:06
                                        Ustrój demokratycznego państwa prawa opiera się na trzech
                                        równoważących się i kontrolujących się władzach: ustawodawczej,
                                        wykonawczej i sądowniczej. Wszystkie te władze nie stoją ponad
                                        prawem, lecz sąmu podporządkowane. Prawo chroni obywatela przed
                                        samowolą władz, społeczeństwo zaś - przed samowolą jednostek.
                                        www.ceo.org.pl/portal/b_koss_koss_dla_nauczyciela_scenariusze_lekcji_doc?docId=45019

                                        Scenariusz lekcji poniżej.

                                        Cele
                                        Po zajęciach uczniowie powinni umieć:
                                        wyjaśnić, na czym polega trójpodział władzy w państwie
                                        demokratycznym;


                                        • scoutek Re: W szkołach tego uczą. 30.10.08, 12:11
                                          zamurowany byl tylko na czesci tej lekcji i calosci nie doslyszal
                                        • zamurowany Re: W szkołach tego uczą. 30.10.08, 12:41
                                          woda.woda napisała:

                                          > Ustrój demokratycznego państwa prawa opiera się na trzech
                                          > równoważących się i kontrolujących się władzach: ustawodawczej,
                                          > wykonawczej i sądowniczej.

                                          Powtórzę:

                                          1) Demokracja była również w starożytnej Grecji, trójpodział władzy to wynalazek
                                          oświecenia. Starożytność była przed oświeceniem. Tak czy nie?

                                          2) Trójpodział władzy może istnieć w demokracji, ale nie musi. W Grecji go nie
                                          było. Teraz w Polsce też są znaczne wynaturzenia trójpodziału władzy. Tak więc
                                          te rzeczy nie są ze sobą związane. Tak czy nie?

                                          3) Władza sądownicza nie jest demokratyczna. Tak czy nie?
                                          • woda.woda Powtórzę. 30.10.08, 12:43
                                            Po zajęciach uczniowie powinni umieć:
                                            wyjaśnić, na czym polega trójpodział władzy w państwie
                                            demokratycznym;

                                            Chyba nie było cię na tej lekcji.
                                            • zamurowany Powtarzasz formułki wyuczone na WOSie 30.10.08, 13:05
                                              > Po zajęciach uczniowie powinni umieć:
                                              > wyjaśnić, na czym polega trójpodział władzy w państwie
                                              > demokratycznym;

                                              Polega na tym samym, na czym trójpodział władzy w monarchii.

                                              > Chyba nie było cię na tej lekcji.

                                              Po prostu nie dałem się wytresować do powtarzania treści bez ich zrozumienia.
                                              • woda.woda No widzisz sam. 30.10.08, 13:11
                                                Na własnym skrawku moglibyście uczyć dzieci dowolnej bzdury i nikt
                                                by się nie czepiał.

                                                Same zalety by były.
                                          • hummer A jeszcze wcześniej była wspólnota plemienna :) 30.10.08, 13:29
                                            zamurowany napisał:

                                            Jak ktoś nie przedkładał dobra plemienia nad swoje własne, to dostawał kopa i
                                            szukał sobie nowego miejsca do życia na banicji.

                                            > Powtórzę:
                                            >
                                            > 1) Demokracja była również w starożytnej Grecji, trójpodział władzy to wynalaze
                                            > k
                                            > oświecenia. Starożytność była przed oświeceniem. Tak czy nie?
                                            >
                                            > 2) Trójpodział władzy może istnieć w demokracji, ale nie musi. W Grecji go nie
                                            > było. Teraz w Polsce też są znaczne wynaturzenia trójpodziału władzy. Tak więc
                                            > te rzeczy nie są ze sobą związane. Tak czy nie?
                                            >
                                            > 3) Władza sądownicza nie jest demokratyczna. Tak czy nie?
                                            • scoutek Re: A jeszcze wcześniej była wspólnota plemienna 30.10.08, 13:32
                                              zamurowanemu kompletnie zamurowalo myslenie
                                              poddaje sie
                                              nie mam sily gadac z betonem, ktory nie rozumie o czym pisze

                                              z mojej strony EOT
                                              • zamurowany Re: A jeszcze wcześniej była wspólnota plemienna 30.10.08, 13:40
                                                scoutek napisała:

                                                > zamurowanemu kompletnie zamurowalo myslenie

                                                Myślenie? Właśnie staram się z niego korzystać podczas, gdy ty bezkrytycznie
                                                klepiesz formułki ze szkoły.

                                                > poddaje sie
                                                > nie mam sily gadac z betonem, ktory nie rozumie o czym pisze

                                                Wiedziałem, że tak skończysz. Mimo wszystko dziękuję za dyskusję.
                                            • zamurowany Re: A jeszcze wcześniej była wspólnota plemienna 30.10.08, 13:36
                                              hummer napisał:

                                              > Jak ktoś nie przedkładał dobra plemienia nad swoje własne, to dostawał kopa i
                                              > szukał sobie nowego miejsca do życia na banicji.

                                              I może właśnie dlatego wspólnoty plemienne zostały wyparte i wytępione przez
                                              narody praktykujące indywidualizm.
                                              • hummer Swoją drogą wspólnota plemienna Korwinnowców 30.10.08, 13:38
                                                zamurowany napisał:

                                                > hummer napisał:
                                                >
                                                > > Jak ktoś nie przedkładał dobra plemienia nad swoje własne, to dostawał ko
                                                > pa i
                                                > > szukał sobie nowego miejsca do życia na banicji.
                                                >
                                                > I może właśnie dlatego wspólnoty plemienne zostały wyparte i wytępione przez
                                                > narody praktykujące indywidualizm.

                                                Byłaby bardzo ciekawym eksperymentem z naukowego punktu widzenia.
                                                Zorganizowaliby się w coś więcej, czy każdy zamknąłby się w swojej ziemiance i
                                                czyhał na drugiego :)
                                                • woda.woda To proste. 30.10.08, 13:41
                                                  Nikt nikomu nie ograniczałby żadnych praw.
                                                  Każdy mógłby zakłócać ciszę nocną - no bo gdyby mu tego zakazano,
                                                  łamano by jego prawa do hałasowania w dowolnej porze.
                                                  • zamurowany Re: To proste. 30.10.08, 13:53
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Każdy mógłby zakłócać ciszę nocną - no bo gdyby mu tego zakazano,
                                                    > łamano by jego prawa do hałasowania w dowolnej porze.

                                                    Jak już próbujesz parodiować nasze postulaty, to pamiętaj również, że według
                                                    liberałów wolność osobista kończy się tam, gdzie naruszana jest wolność innych.
                                                    Tak więc nikt nie ma prawa przeszkadzać innym i nie kłam, że my się tego domagamy.
                                                  • hummer I się dziwisz, że kojarzą mi się z Walką o Ogień:) 30.10.08, 13:54
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Nikt nikomu nie ograniczałby żadnych praw.
                                                    > Każdy mógłby zakłócać ciszę nocną - no bo gdyby mu tego zakazano,
                                                    > łamano by jego prawa do hałasowania w dowolnej porze.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=82638682&a=82641168
                                                    pl.youtube.com/watch?v=41w2xMdffv4
                                                    pl.youtube.com/watch?v=3seDMp9VoAQ
                                                • zamurowany Taki eksperyment już był 30.10.08, 13:45
                                                  hummer napisał:

                                                  > Swoją drogą wspólnota plemienna Korwinnowców
                                                  > Byłaby bardzo ciekawym eksperymentem z naukowego punktu widzenia.
                                                  > Zorganizowaliby się w coś więcej, czy każdy zamknąłby się w swojej ziemiance i
                                                  > czyhał na drugiego :)

                                                  Taki mniej-więcej eksperyment już kiedyś przeprowadzono. Jego efektem jest
                                                  państwo USA.
                                                  • hummer Biedni Indianie - nikt nie naruszał 30.10.08, 13:58
                                                    zamurowany napisał:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > Swoją drogą wspólnota plemienna Korwinnowców
                                                    > > Byłaby bardzo ciekawym eksperymentem z naukowego punktu widzenia.
                                                    > > Zorganizowaliby się w coś więcej, czy każdy zamknąłby się w swojej ziemia
                                                    > nce i
                                                    > > czyhał na drugiego :)
                                                    >
                                                    > Taki mniej-więcej eksperyment już kiedyś przeprowadzono. Jego efektem jest
                                                    > państwo USA.

                                                    Ich wolności :)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86596242&a=86608758
                                                    A i tak ten eksperyment potwierdził, że postulaty UPR są utopią i prędzej, czy
                                                    później dochodzi do samozorganizowania się społeczeństwa i demokracji.

                                                    Innym takim eksperymentem była Australia. Też powstało państwo demokratyczne.
                                                  • zamurowany Re: Biedni Indianie - nikt nie naruszał 30.10.08, 15:15
                                                    hummer napisał:

                                                    > A i tak ten eksperyment potwierdził, że postulaty UPR są utopią

                                                    My chyba mówimy o różnych rzeczach! Próbowałeś się nabijać, co będzie jak
                                                    zrealizuje się liberalizm - ironizowałeś, że ludzie będą mieszkali w ziemiankach
                                                    i czyhali na siebie nawzajem. Palnąłeś kulą w płot. Otóż liberalne społeczeństwo
                                                    zbudowało USA. Na pustej ziemi zbudowali kraj, który w kilkadziesiąt lat dogonił
                                                    i przegonił zguśniałą i lewicującą Europę.
                                                  • hummer A w którym miejscu Ameryka była pusta? 30.10.08, 15:27
                                                    zamurowany napisał:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > A i tak ten eksperyment potwierdził, że postulaty UPR są utopią
                                                    >
                                                    > My chyba mówimy o różnych rzeczach! Próbowałeś się nabijać, co będzie jak
                                                    > zrealizuje się liberalizm - ironizowałeś, że ludzie będą mieszkali w ziemiankac
                                                    > h
                                                    > i czyhali na siebie nawzajem. Palnąłeś kulą w płot. Otóż liberalne społeczeństw
                                                    > o
                                                    > zbudowało USA. Na pustej ziemi zbudowali kraj, który w kilkadziesiąt lat dogoni
                                                    > ł
                                                    > i przegonił zguśniałą i lewicującą Europę.

                                                    Święto Dziękczynienia to pewnie duchom jest poświęcone? Bo przecież Ameryka była
                                                    pusta :)
                                                    Co do Europy, jeśli zauważysz ile przeszła wojen w tym czasie, dogonienie jej
                                                    wcale nie jest takim osiągnięciem.

                                                    Europa wypracowała po wiekach niepowodzeń model mało konfliktowy. Mówisz, w
                                                    Ameryce panuje model liberalny - to dlaczego Szwarceneger nie startuje na
                                                    prezydenta? Nie ma obywatelstwa, czy liberalne prawo mu na to nie pozwala?
                                                  • zamurowany Re: A w którym miejscu Ameryka była pusta? 30.10.08, 16:15
                                                    hummer napisał:

                                                    > Święto Dziękczynienia to pewnie duchom jest poświęcone? Bo
                                                    > przecież Ameryka była pusta :)

                                                    Nie wiem o co ci chodzi i chyba nie warto już kontynuować tego wątku pobocznego.
                                                    Nabijałeś się z liberalnego społeczeństwa siedzącego w ziemiankach, więc ci
                                                    podałem przykład, jak liberalne społeczeństwo zbudowało kraj w miejscu, gdzie
                                                    nie było dróg, miast, fabryk, hut. Chyba już wystarczy na ten temat.

                                                    > Co do Europy, jeśli zauważysz ile przeszła wojen w tym czasie, dogonienie jej
                                                    > wcale nie jest takim osiągnięciem.

                                                    W obecnej, zsocjalizowanej rzeczywistości nawet budowa głupiego stadionu jest
                                                    wyczynem narodowym. Kolejne rządy dzielnie "budują mieszkania", nowa fabryka w
                                                    kraju to wydarzenie dziesięciolecia. A wtedy ludzie zbudowali całe państwo! I ty
                                                    twierdzisz, że to nie było wielkie osiągnięcie?

                                                    > Mówisz, w
                                                    > Ameryce panuje model liberalny

                                                    Mówię, że panował. Już nie panuje.
                                                  • paczula8 spotkanie w porcie :) 30.10.08, 17:16
                                                    taka piosenka mi sie przypomniała ...

                                                    gottwald.wrzuta.pl/audio/hoXnxpPe7o/jacek_kaczmarski_-_spotkanie_w_porcie


                                                    Hummer posiadł 'trudny kunszt baletu' i koniec , nie
                                                    pogadasz ... ;)))
                                                  • hummer Masz kłopoty by nie odnosić się personalnie? 30.10.08, 17:19
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > taka piosenka mi sie przypomniała ...
                                                    >
                                                    > gottwald.wrzuta.pl/audio/hoXnxpPe7o/jacek_kaczmarski_-_spotkanie_w_porcie
                                                    >
                                                    >
                                                    > Hummer posiadł 'trudny kunszt baletu' i koniec , nie
                                                    > pogadasz ... ;)))

                                                    Właściwie, idąc drogą niektórych powinienem Cię wyklikać :)
                                                  • paczula8 i kto to mówi? 30.10.08, 17:24
                                                    mało to razy pisałes o mnie?
                                                    a jak będziesz wyklikiwał to oprócz siebie, nie zapomnij wyklikac
                                                    Scoutka i Wody :)
                                                  • zamurowany Re: i kto to mówi? 30.10.08, 18:40
                                                    Tak przez ciekawość - co to znaczy "wyklikać kogoś"?
                                                  • hummer Re: i kto to mówi? 30.10.08, 18:46
                                                    zamurowany napisał:

                                                    > Tak przez ciekawość - co to znaczy "wyklikać kogoś"?

                                                    Ja widzisz koleżanka wie o co chodzi. Trochę jest to związane z TW.
                                                    Ten skrót już chyba znasz? :)
                                                  • zamurowany Re: i kto to mówi? 30.10.08, 18:52
                                                    hummer napisał:

                                                    > > Tak przez ciekawość - co to znaczy "wyklikać kogoś"?
                                                    >
                                                    > Ja widzisz koleżanka wie o co chodzi. Trochę jest to związane z TW.
                                                    > Ten skrót już chyba znasz? :)

                                                    No ale ja nadal nie wiem... TW znaczy chyba Tajny Współpracownik?
                                                  • paczula8 Re: i kto to mówi? 30.10.08, 20:25
                                                    zamurowany napisał:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > > Tak przez ciekawość - co to znaczy "wyklikać kogoś"?

                                                    Wyklikac kogoś, to znaczy nacisnąc czerwony kosz, który znajduje się
                                                    przy tytule postu. Wiecej informacji znajdziesz tutaj ...
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=86544056&a=86544056
                                                    acha, zeby post został usuniety musi łamac regulamin oraz byc
                                                    wyklikany przez co najmniej dwie osoby. Wyklikany post nie znika
                                                    automatycznie, tylko jest poddawany ocenie moderatora.
                                                    Post nieregulaminowy to post personalny lub bluzgi.

                                                    Hummer, jako stały bywalec forum O Moderacji to wszystko wie, ale
                                                    widocznie pasowało mu napisać to co napisał.
                                                    Acha, oprócz kosza jest inna ciekawa rzecz, wg mnie lepsza ...
                                                    wchodząc w ustawienia możesz 'wygaszać' osoby, których z takich czy
                                                    innych względów czytać nie chcesz. Wystarczy wpisac je do
                                                    nieprzyjaciół i przestajesz widziec ich posty:)
                                                    Tak własnie przed chwilą zrobiłam z Hummerem.
                                                  • hummer Szkoda, że nie zrobiłaś tego wcześniej :) 30.10.08, 20:51
                                                    Jak widać człowiek uczy się przez całe życie. :)
                        • scoutek Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 12:16
                          do zamurowanego

                          scoutek napisała:
                          > nie masz racji, bo sady niezawisle sa elementem demokracji
                          > sady nie dzialaja obok

                          jak to nie jest zaprzeczenie to co to jest?
                          • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 12:54
                            scoutek napisała:

                            > > nie masz racji, bo sady niezawisle sa elementem demokracji
                            > > sady nie dzialaja obok
                            >
                            > jak to nie jest zaprzeczenie to co to jest?

                            Jest to nieprawda. Sądy nie mają wiele wspólnego z demokracją. Sądy są władzą
                            niedemokratyczną.
                            • scoutek Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 13:03
                              zamurowany napisał:

                              > Jest to nieprawda. Sądy nie mają wiele wspólnego z demokracją. Sądy są władzą
                              > niedemokratyczną.

                              zamurowany, chyba wiem skad ten nick
                              • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 13:09
                                scoutek napisała:

                                > zamurowany, chyba wiem skad ten nick

                                Super, mamy to za sobą.

                                A teraz potwierdzisz czy zaprzeczysz?
                                • scoutek Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 13:17
                                  zamurowany, oczywiscie, ze zaprzecze
                                  sady, mimo, ze sa wybierane niedemokratycznie (tego sie wlasnie uczepiles jak
                                  pijany plotu) sa trzecim rownowaznym filarem ustroju demokratycznego
                                  • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 13:29
                                    scoutek napisała:

                                    > sady, mimo, ze sa wybierane niedemokratycznie (...)
                                    > sa trzecim rownowaznym filarem ustroju demokratycznego

                                    Sądy są elementem niemal każdego ustroju. Monarchii i komunizmu również.
                                    Uczepiłaś się tego łączenia sądownictwa z demokracją jak pijana płotu.

                                    Sądy - ostoja braku demokracji - wywalczyły prawa dla Amiszów, które
                                    demokratyczna większość im zabrała.
                                    • paczula8 Zamurowany, podziwiam:) 30.10.08, 17:28
                                      zamurowany napisał:

                                      > scoutek napisała:
                                      >
                                      > > sady, mimo, ze sa wybierane niedemokratycznie (...)
                                      > > sa trzecim rownowaznym filarem ustroju demokratycznego
                                      >
                                      > Sądy są elementem niemal każdego ustroju. Monarchii i komunizmu
                                      również.
                  • remez2 Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 10:06
                    > Ładna formułka, ale czy możesz podać jakiś przykład, gdy w demokracji
                    > uwzględnione zostały prawa i potrzeby mniejszości?
                    Tak. Faktycznie świeckie państwo. Np. Dania..
                    > Ja na przykład nie wierzę w socjalizm, państwową służbę zdrowia, państwowe
                    > szkolnictwo, państwową tvp, licencje, podatki na poziomie 70%, setki tysięcy
                    > urzędników i mnóstwo innych bzdur.
                    Tylko, że to nie jest kwestia wiary a konsekwencja występowania społecznych
                    potrzeb. Kompromisu pomiędzy tym co z tytułu tych potrzeb być musi a tym co jest
                    i wymaga sensownej zmiany. Stany idealne nie istnieją ale nie zwalnia nas to
                    przed szukaniem rozwiązań aprobowanych przez możliwie dużą liczbę obywateli. To
                    bardzo trudne ale nikt nie jest zmuszany do bycia prezydentem, premierem,
                    ministrem czy wojewodą.
                    • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 10:26
                      remez2 napisał:

                      > > czy możesz podać jakiś przykład, gdy w demokracji
                      > > uwzględnione zostały prawa i potrzeby mniejszości?
                      > Tak. Faktycznie świeckie państwo. Np. Dania..

                      Znaczy że co? Można w Danii zrezygnować z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych?
                      Można nie posyłać dziecka do szkoły?

                      > > Ja na przykład nie wierzę w socjalizm, państwową służbę zdrowia, (...)
                      >
                      > Tylko, że to nie jest kwestia wiary a konsekwencja występowania społecznych
                      > potrzeb. Kompromisu pomiędzy tym co z tytułu tych potrzeb być musi

                      Ach, więc tak "być musi"... I gdzie owe poszanowanie praw mniejszości, która
                      brzydzi się socjalizmem?

                      Poszanowanie naszych praw byłoby dopiero wtedy, gdybyście nas do praktykowania
                      socjalizmu nie zmuszali. A zmuszacie. Więc przestańcie już fałszywie głosić, że
                      szanujecie prawa i potrzeby mniejszości.
                      • remez2 Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 10:46
                        zamurowany napisał:

                        > remez2 napisał:

                        > Znaczy że co? Można w Danii zrezygnować z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych
                        > ?
                        > Można nie posyłać dziecka do szkoły?
                        Świeckość państwa ma niewiele wspólnego z ubezpieczeniami społecznymi.
                        Gdziekolwiek by to było.
                        > Ach, więc tak "być musi"... I gdzie owe poszanowanie praw mniejszości, która
                        > brzydzi się socjalizmem?
                        Co ma do rzeczy socjalizm? Muszą być podatki bo np. potrzebna jest policja i
                        wojsko, ochrona zdrowia itp.

                        > Poszanowanie naszych praw byłoby dopiero wtedy, gdybyście nas do praktykowania
                        > socjalizmu nie zmuszali. A zmuszacie. Więc przestańcie już fałszywie głosić, że
                        > szanujecie prawa i potrzeby mniejszości.
                        Do mnie to adresujesz? Z jakiego tytułu? I w czyim imieniu piszesz używając
                        liczby mnogiej?
                        Jeżeli mniejszość chce na chodniku przed swoim domem urządzić ślizgawkę to brak
                        zgody pozostałych nie oznacza łamamia praw mniejszości. Są normy zachowań, które
                        obowiązują w zbiorowości. I tyle.
                        • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 11:12
                          remez2 napisał:

                          > Świeckość państwa ma niewiele wspólnego z ubezpieczeniami społecznymi.
                          > Gdziekolwiek by to było.

                          No ale miałeś podać przykład, gdzie prawa i potrzeby mniejszości są
                          respektowane. Czy prawa i potrzeby mniejszości są w Danii respektowane?

                          > > Ach, więc tak "być musi"... I gdzie owe poszanowanie praw mniejszości, która
                          > > brzydzi się socjalizmem?
                          > Co ma do rzeczy socjalizm?

                          Ma to do rzeczy, że jest mniejszość, która się socjalizmem brzydzi. Demokracja
                          zmusza ową mniejszość do uczestnictwa w socjalizmie mimo, że na sztandarach ma
                          zapisane "poszanowanie praw i potrzeb mniejszości".

                          Czy zgadzamy się wreszcie, że poszanowania dla mniejszości w demokracji nie ma?

                          > Muszą być podatki bo np. potrzebna jest policja i
                          > wojsko,

                          Oczywiście.

                          > ochrona zdrowia itp.

                          O nie! To prywatna sprawa.

                          > > Poszanowanie naszych praw byłoby dopiero wtedy, gdybyście nas do praktykowania
                          > > socjalizmu nie zmuszali. A zmuszacie. Więc przestańcie już fałszywie głosić, że
                          > > szanujecie prawa i potrzeby mniejszości.
                          > Do mnie to adresujesz? Z jakiego tytułu? I w czyim imieniu piszesz używając
                          > liczby mnogiej?

                          Piszę w imieniu nas, mniejszości brzydzącej się socjalizmem do was, demokratów,
                          którzy rzekomo szanujecie "prawa i potrzeby mniejszości". Adresuję do ciebie, bo
                          to ty piszesz:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86596242&a=86597718
                          > Jeżeli mniejszość chce na chodniku przed swoim domem urządzić ślizgawkę to (...)

                          E tam, ja o wolności, a ty o ślizgawce... Jeśli ślizgawka jest na mojej
                          posiadłości, to jest to moja sprawa. Jeśli jest na cudzej ziemi, to jest to
                          sprawa właściciela.

                          Nie odchodź jednak, proszę, od meritum sprawy. Demokracja to zwykła dyktatura
                          większości. Hasło o poszanowaniu mniejszości to utopia - mniejszość szanuje się
                          co najwyżej wybiórczo w kilku sprawach, dla pokazu.
                          • hummer Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 11:17
                            zamurowany napisał:

                            > remez2 napisał:
                            >
                            > > Świeckość państwa ma niewiele wspólnego z ubezpieczeniami społecznymi.
                            > > Gdziekolwiek by to było.
                            >
                            > No ale miałeś podać przykład, gdzie prawa i potrzeby mniejszości są
                            > respektowane. Czy prawa i potrzeby mniejszości są w Danii respektowane?
                            >
                            > > > Ach, więc tak "być musi"... I gdzie owe poszanowanie praw mniejszoś
                            > ci, która
                            > > > brzydzi się socjalizmem?
                            > > Co ma do rzeczy socjalizm?
                            >
                            > Ma to do rzeczy, że jest mniejszość, która się socjalizmem brzydzi. Demokracja
                            > zmusza ową mniejszość do uczestnictwa w socjalizmie mimo, że na sztandarach ma
                            > zapisane "poszanowanie praw i potrzeb mniejszości".

                            Czy ktoś Cię zmusza byś był socjalistą. Ja np. mam poglądy lewicowe i nie
                            wymagam, by inni takie mieli, a przecież trudniej obecnie być lewicowcem niż
                            prawicowcem. Państwo to pewne ramy. Jeśli komuś nie odpowiada, życie w większej
                            wspólnocie - np. w mieście, to jedzie w Bieszczady (jak robi to wielu) i tam się
                            realizuje. Nie możesz jednak oczekiwać, że w mieście zostanie 1 % ludności, a
                            cała większość wyjedzie w Bieszczady, bo Tobie akurat ich poglądy przeszkadzają.
                            • zamurowany Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 11:37
                              hummer napisał:

                              > Czy ktoś Cię zmusza byś był socjalistą.

                              Państwo mnie ZMUSZA do praktykowania socjalizmu. Płacę podatki w wysokości około
                              70%, uczestniczę w obowiązkowych "ubezpieczeniach", utrzymuję państwowe
                              szkolnictwo, państwową służbę zdrowia, państwową rozrywkę (tvp), setki tysięcy
                              państwowych urzędników. Długo można wyliczać.

                              Państwo mnie zmusza, ale równolegle twierdzi, że szanuje mniejszości...

                              > Jeśli komuś nie odpowiada, życie w większej
                              > wspólnocie - np. w mieście, to jedzie w Bieszczady (jak robi to wielu)

                              Tam też trzeba się ubezpieczać i płacić podatki na socjalizm.

                              > Nie możesz jednak oczekiwać, że (...)
                              > bo Tobie akurat ich poglądy przeszkadzają.

                              Mi niczyje poglądy nie przeszkadzają i, w przeciwieństwie do ciebie, nie wysyłam
                              nikogo w Bieszczady. Chcę, żebyśmy żyli razem w wolnym kraju. W kraju, gdzie
                              prawicowcy mają wolność, a lewicowcy sami sobie organizują dobrowolny socjalizm,
                              skoro go rzeczywiście chcą.

                              Nie chcę uczestniczyć w realizacji cudzych poglądów socjalistycznych. Wy mnie
                              jednak do tego zmuszacie - z waszego socjalizmu nie da się wypisać.
                          • woda.woda W sumie można by rozważyć 30.10.08, 11:18
                            przyznanie tobie podobnym wydzierżawienie skrawka Polski, żebyście
                            tam się rządzili sami bez korzystania z dróg, szkół, lekarzy,
                            urzędów, policji, elektryczności. Płacilibyście tylko podatek
                            gruntowy.
                            Czemu nie?
                            • woda.woda I na takim terytorium 30.10.08, 11:27
                              każde z was robiłoby tylko to, co samo chce...
                              Milibyście raj na ziemi.
                            • zamurowany Re: W sumie można by rozważyć 30.10.08, 11:46
                              woda.woda napisała:

                              > W sumie można by rozważyć
                              > przyznanie tobie podobnym wydzierżawienie skrawka Polski

                              Dlaczego skrawka? A nie można po prostu rozważyć wprowadzenia wolności w całej
                              Polsce?

                              > żebyście
                              > tam się rządzili sami bez korzystania z dróg,

                              Drogi były budowane również z moich podatków. Dlaczego miałbym teraz z nich nie
                              korzystać?

                              > szkół, lekarzy,
                              > urzędów,

                              Właśnie o to poproszę. Prywatne są tańsze.

                              > policji,

                              Prawicowcy nie negują potrzeby istnienia policji i płacenia podatków. Dobrze o
                              tym wiesz.

                              > elektryczności.

                              Płacę za nią w rachunkach. Dlaczego miałbym nie korzystać?
                              • woda.woda Re: W sumie można by rozważyć 30.10.08, 11:49
                                Skrawka, bo korwinowców jest garstka, skrawek więc wystarczy.

                                A to, jaka jest Polska Polacy rozsądzają przy urnach wyborczych.
                                Jeśli korwinowcom wola większości nie odpowiada, jestem za tym, aby
                                wydzierżawić im skrawek. Niech tam wybiorą sobie króla i królową i
                                niech każdy robi tylko to, co chce.


                                • hummer Jestem skłonny nawet na zrzutkę narodową :) 30.10.08, 12:01
                                  woda.woda napisała:

                                  > Skrawka, bo korwinowców jest garstka, skrawek więc wystarczy.
                                  >
                                  > A to, jaka jest Polska Polacy rozsądzają przy urnach wyborczych.
                                  > Jeśli korwinowcom wola większości nie odpowiada, jestem za tym, aby
                                  > wydzierżawić im skrawek. Niech tam wybiorą sobie króla i królową i
                                  > niech każdy robi tylko to, co chce.

                                  Tak by Korwinowcom kupić jakąś wysepkę w dowolnym miejscu na kuli ziemskiej,
                                  które wskażą.

                                  W końcu płacili przez tyle lat podatki nic za to nie mając, to niech mają swój
                                  własny kawałek ziemi
                                • zamurowany Re: W sumie można by rozważyć 30.10.08, 12:15
                                  woda.woda napisała:

                                  > Skrawka, bo korwinowców jest garstka, skrawek więc wystarczy.

                                  Ot, demokracja. Wasze argumenty zawsze się kończą na wysyłaniu na bezludną wyspę
                                  lub na jakiś skrawek. Nawet wam do głowy nie przychodzi, aby po prostu dać
                                  ludziom wolność. Wtedy w tej wolności sami możecie sobie zorganizować socjalizm
                                  - kadry już macie, prawie wszystko gotowe. Kto zechce, ten się zapisze.

                                  > A to, jaka jest Polska Polacy rozsądzają przy urnach wyborczych.

                                  Właśnie. I wracamy do początku - nie szanują praw mniejszości.
                                  • hummer Korwinowcy mają poczucie wolności jak soliter :) 30.10.08, 12:19
                                    zamurowany napisał:

                                    > woda.woda napisała:
                                    >
                                    > > Skrawka, bo korwinowców jest garstka, skrawek więc wystarczy.
                                    >
                                    > Ot, demokracja. Wasze argumenty zawsze się kończą na wysyłaniu na bezludną wysp
                                    > ę
                                    > lub na jakiś skrawek. Nawet wam do głowy nie przychodzi, aby po prostu dać
                                    > ludziom wolność.

                                    Tak samo jak pasożyt, chcieli by czerpać korzyści z całego państwowego
                                    organizmu, nie dając nic w zamian. A jak im się powie, że OK, miejcie gdzieś
                                    swój własny kont i sami się rządźcie to z razu pojawia się argument, że im
                                    wolność zabierają, choć sami do tej wolności niczego nie wnoszą.
                                    • zamurowany Re: Korwinowcy mają poczucie wolności jak soliter 30.10.08, 12:51
                                      hummer napisał:

                                      > Tak samo jak pasożyt, chcieli by czerpać korzyści z całego państwowego
                                      > organizmu, nie dając nic w zamian.

                                      Jakie korzyści chcemy czerpać? Wojsko, policja, minimalna administracja i może
                                      parę innych drobiazgów. Na to chemy płacić podatki.

                                      > A jak im się powie, że OK, miejcie gdzieś
                                      > swój własny kont

                                      Ok, lepsze to niż nic. Ale to i tak tylko słowa. Nigdy tego nie zrealizujecie.

                                      Pytam jednak, dlaczego proponujesz jakieś podziały terytorialne czy wysyłanie na
                                      bezludną wyspę zamiast po prostu dać wolność i wybór wszystkim. Kto zechce, ten
                                      się do waszego socjalizmu zapisze. To chyba prostsze niż podważanie spójności
                                      terytorialnej państwa i rozdzielanie rodzin?
                                      • hummer Gdyż jesteście grupą aspołeczną 30.10.08, 13:12
                                        zamurowany napisał:
                                        > Ok, lepsze to niż nic. Ale to i tak tylko słowa. Nigdy tego nie zrealizujecie.

                                        Widzisz nie jesteśmy tacy źli.

                                        > Pytam jednak, dlaczego proponujesz jakieś podziały terytorialne czy wysyłanie n
                                        > a
                                        > bezludną wyspę zamiast po prostu dać wolność i wybór wszystkim. Kto zechce, ten
                                        > się do waszego socjalizmu zapisze. To chyba prostsze niż podważanie spójności
                                        > terytorialnej państwa i rozdzielanie rodzin?

                                        Nie nadajecie się do życia w społeczeństwie. Wasze hasła są OK ale nie do
                                        zrealizowania w społeczeństwie XXI wieku. Pozostaje więc Wam wybór, labo jakoś
                                        żyć w społeczeństwie i pogodzić się z tym co aprobuje większość, albo założyć
                                        własne. Innej drogi nie ma patrząc na ilość głosów oddanych na Korwina.
                                        • zamurowany Re: Gdyż jesteście grupą aspołeczną 30.10.08, 13:19
                                          hummer napisał:

                                          > Widzisz nie jesteśmy tacy źli.

                                          Potwierdzę to dopiero, gdy oddacie nam wolność.

                                          > Nie nadajecie się do życia w społeczeństwie.

                                          Puste słowa.

                                          > Pozostaje więc Wam wybór, labo jakoś
                                          > żyć w społeczeństwie i pogodzić się z tym co aprobuje większość

                                          I wracamy do początku. To jest właśnie demokracja, czyli de facto: dyktatura
                                          większości przy braku poszanowania dla mniejszości.

                                          > albo założyć
                                          > własne

                                          Jestem chętny, ale demokraci każą mi praktykować socjalizm.
                                          • woda.woda Jakie znowu "puste słowa"? 30.10.08, 13:21
                                            > > Nie nadajecie się do życia w społeczeństwie.
                                            >
                                            > Puste słowa.

                                            Przecież ty sam pisałeś tu wielokrotnie, że ty nie żyjesz w żadnym
                                            społeczeństwie, tylko w rodzinie.
                                    • paczula8 pasożyt? 30.10.08, 18:02
                                      hummer napisał:

                                      > zamurowany napisał:
                                      >
                                      > > woda.woda napisała:
                                      > >
                                      > > > Skrawka, bo korwinowców jest garstka, skrawek więc wystarczy.
                                      > >
                                      > > Ot, demokracja. Wasze argumenty zawsze się kończą na wysyłaniu
                                      na bezludn
                                      > ą wysp
                                      > > ę
                                      > > lub na jakiś skrawek. Nawet wam do głowy nie przychodzi, aby po
                                      prostu da
                                      > ć
                                      > > ludziom wolność.
                                      >
                                      > Tak samo jak pasożyt, chcieli by czerpać korzyści z całego
                                      państwowego
                                      > organizmu, nie dając nic w zamian.

                                      pasożytami nazywasz osoby, które chcą za wszystko płacić?


                                      > A jak im się powie, że OK, miejcie gdzieś
                                      > swój własny kont

                                      kĄt w getcie? ok, tylko kto was utrzyma?



                                      > wolność zabierają, choć sami do tej wolności niczego nie wnoszą.

                                      bla bla bla ... bez sensu.
                                      • hummer Nie osoby a ichnią organizację 30.10.08, 18:15
                                        paczula8 napisała:

                                        > > Tak samo jak pasożyt, chcieli by czerpać korzyści z całego
                                        > państwowego
                                        > > organizmu, nie dając nic w zamian.
                                        >
                                        > pasożytami nazywasz osoby, które chcą za wszystko płacić?

                                        Ludzie Ci mogą zapłacić, gdyż społeczeństwo zapewniło im środki. Wiele razy
                                        mówiłem, że możemy się zabawić w tzw. politykę realną, ale startując wszyscy
                                        startując z tego samego poziomu. Kto będzie lepszy i więcej wypracuje, ten
                                        będzie miał lepiej. UPR musiałby więc wpierw zrobić rewolucję, wyrównać kapitał
                                        a potem kto lepszy ten ma więcej.
                                        UPR to partia ludzi, którym do życia nic nie brakuje, zdobyli wykształcenie na
                                        koszt społeczeństwa i nagle to społeczeństwo zaczyna ich ugniatać. Bo jak to,
                                        oni już przekroczyli próg aktywacji i teraz sami są wstanie się prowadzić nie
                                        oglądając na innych.

                                        > > A jak im się powie, że OK, miejcie gdzieś
                                        > > swój własny kont
                                        >
                                        > kĄt w getcie? ok, tylko kto was utrzyma?

                                        Mój błąd faktycznie kąt. Uważasz, że utrzymujesz mnie i innych?

                                        > > wolność zabierają, choć sami do tej wolności niczego nie wnoszą.
                                        >
                                        > bla bla bla ... bez sensu.

                                        i bam.
                                  • woda.woda O co ci chodzi? 30.10.08, 12:25
                                    Proponuję przecież rozwiązanie twojego problemu - tam nikt nie
                                    musiałby do nikogo się dostosowywać przecież. A to dostosowywanie
                                    najbardziej cię gryzie.
                                    Prawa mniejszości byłyby szanowane, bo każdy pojedynczy człowiek
                                    mógłby robić wszystko, co mu się tylko podoba.
                                    • paczula8 Re: O co ci chodzi? 30.10.08, 17:46
                                      woda.woda napisała:

                                      > Proponuję przecież rozwiązanie twojego problemu - tam nikt nie
                                      > musiałby do nikogo się dostosowywać przecież. A to dostosowywanie
                                      > najbardziej cię gryzie.
                                      > Prawa mniejszości byłyby szanowane, bo każdy pojedynczy człowiek
                                      > mógłby robić wszystko, co mu się tylko podoba.


                                      he he polecam książkę Ayn Rand "Atlas zbuntowany"
                                      www.albertus.pl/sklep/265/369026/0
                                      na kim byście żerowali gdyby tzw.korwinowcy przenieśli się na inną
                                      wyspę?
                                      • hummer Tu nawet, by tego nie zauważono. 30.10.08, 18:26
                                        paczula8 napisała:
                                        > na kim byście żerowali gdyby tzw.korwinowcy przenieśli się na inną
                                        > wyspę?

                                        Natomiast tam, zaczęłaby się walka na śmierć i życie. PKB najbogatszych wspólnot
                                        rośnie 10% rocznie. Od 5 % można mówić o luksusie. Już widzę tę walkę, by mieć
                                        więcej niż średnie dobre 5%. Jeden Korwiniowiec wzrost 20%, trzech innych
                                        Korwinowców 0%. :)

                                        Właśnie to padło w SZA. Ci co mieli dobrze, dostali zastrzyk od reszty, by nie
                                        mieli gorzej :) 700 GUSD piechotą nie chodzi. :)
                                • paczula8 Re: W sumie można by rozważyć 30.10.08, 17:53
                                  woda.woda napisała:

                                  > Skrawka, bo korwinowców jest garstka, skrawek więc wystarczy.
                                  >
                                  > A to, jaka jest Polska Polacy rozsądzają przy urnach wyborczych.
                                  > Jeśli korwinowcom wola większości nie odpowiada, jestem za tym,
                                  aby
                                  > wydzierżawić im skrawek. Niech tam wybiorą sobie króla i królową i
                                  > niech każdy robi tylko to, co chce.
                                  >

                                  Brawo Wodo, coraz lepiej ... nie dość, ze otwarcie przyznajesz się
                                  do popierania socjalizmu <w sumie dobrze, lubie grać w otwarte
                                  karty>, to nie ukrywasz chęci zamkniecia mniejszości w gettach ...
                                  dziś korwinowców, jutro homoseksualistów, a pojutrze kogo?
                                  • hummer Kolejny atak personalny :) 30.10.08, 18:36
                                    paczula8 napisała:

                                    > woda.woda napisała:
                                    >
                                    > > Skrawka, bo korwinowców jest garstka, skrawek więc wystarczy.
                                    > >
                                    > > A to, jaka jest Polska Polacy rozsądzają przy urnach wyborczych.
                                    > > Jeśli korwinowcom wola większości nie odpowiada, jestem za tym,
                                    > aby
                                    > > wydzierżawić im skrawek. Niech tam wybiorą sobie króla i królową i
                                    > > niech każdy robi tylko to, co chce.
                                    > >
                                    >
                                    > Brawo Wodo, coraz lepiej ... nie dość, ze otwarcie przyznajesz się
                                    > do popierania socjalizmu <w sumie dobrze, lubie grać w otwarte
                                    > karty>, to nie ukrywasz chęci zamkniecia mniejszości w gettach ...
                                    > dziś korwinowców, jutro homoseksualistów, a pojutrze kogo?

                                    Po pierwsze Woda nie chce zamykać nikogo w gettach. Chce tylko uszanować
                                    aspołeczną postawę UPR. Łatwo jest krzyczeć chcemy być wolni, dostawszy już
                                    wszystko od społeczeństwa i stanowiąc mniejszość, która chce by rządzić całym
                                    społeczeństwem.

                                    Skoro UPRowi tak źle ze społeczeństwem, to niech stworzy swoje własne i odetnie
                                    się raz na zawsze od innych.
                                    • zamurowany Re: Kolejny atak personalny :) 30.10.08, 18:50
                                      hummer napisał:

                                      > Po pierwsze Woda nie chce zamykać nikogo w gettach.

                                      Mnie już wielokrotnie wysyłała na bezludną wyspę.

                                      > Chce tylko uszanować
                                      > aspołeczną postawę UPR.

                                      Nasza postawa jest asocjalistyczna. Złego słowa użyłeś.

                                      > Łatwo jest krzyczeć chcemy być wolni, dostawszy już
                                      > wszystko od społeczeństwa

                                      Dostawszy? Co my dostaliśmy?

                                      > stanowiąc mniejszość, która chce by rządzić całym
                                      > społeczeństwem.

                                      Nie rozumiesz podstawowej rzeczy albo ją celowo przeinaczasz. My nie chcemy
                                      rządzić społeczeństwem. Ludzie powinni być wolni! Chcemy rządzić sobą - i to
                                      wszystko.
                                      • taziuta Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 30.10.08, 20:37
                                        zamurowany napisał:

                                        > Nie rozumiesz podstawowej rzeczy albo ją celowo przeinaczasz.
                                        > My nie chcemy rządzić społeczeństwem. Ludzie powinni być wolni!
                                        > Chcemy rządzić sobą - i to wszystko.

                                        OK., ale co jeśli ci wolni ludzie chcą 'socjalizmu'?
                                        OK., wyborcy to same głupki, ale może boją się, że nie są dość
                                        zaradni aby samym potrafić sobie zorganizować budowę lokalnej
                                        infrastruktury, zaosczczędzić wystarczająco dużo pieniędzy, by było
                                        ich stać na lekarstwa, lub szpital, w razie choroby, która przyjdzie
                                        wcześniej czy później?. Dobrze zarabiający mogą się tym nie
                                        kłopotać, ale co proponujesz ledwo koniec z końcem wiążącym
                                        lebiegom? Wegetację i brak ochrony zdrowia, tak jak w USA?
                                        Tam zdaje się ok. 60 mln osób nie ma ubezpieczenia zdrowotnego,
                                        bo ich na to nie stać. Prawie dwie Polski... :(
                                        • remez2 Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 30.10.08, 20:43
                                          > Tam zdaje się ok. 60 mln osób nie ma ubezpieczenia zdrowotnego,
                                          > bo ich na to nie stać. Prawie dwie Polski... :(
                                          Zaledwie 46 mln ale za to ca 72 mln ma aktualne kłopoty ze spłatą kredytów
                                          zaciągniętych w związku z chorobą.
                                        • paczula8 Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 08:33
                                          Taziuto, martwisz sie o tych , którzy sobie nie radzą? Nic nie stoi
                                          na przeszkodzie, żebys założył stowarzyszenie/fundację i zaczął
                                          udzielać pomocy. Możesz do tego zachęcać innych.
                                          Pomoc państwa jest bardzo kosztowna i korupcjogenna, nie zawsze
                                          trafia do najbardziej potrzebujących.
                                          • taziuta Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 08:37
                                            paczula8 napisała:

                                            ...
                                            > Pomoc państwa jest bardzo kosztowna i korupcjogenna, nie zawsze
                                            > trafia do najbardziej potrzebujących.

                                            Pomoc państwa jest kosztowna i korupcjogenna, nie zawsze trafia do
                                            najbardziej potrzebujących, ale JEST...
                                            • zamurowany Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 09:51
                                              taziuta napisał:

                                              > Pomoc państwa jest kosztowna i korupcjogenna, nie zawsze trafia do
                                              > najbardziej potrzebujących,

                                              Dzięki. Bałem się, że tego nie zauważasz. Teraz już został tylko jeden drobny
                                              kroczek - zrezygnować z tego fatalnego (jak sam zauważasz) pomysłu.

                                              > ale JEST...

                                              Prywatna też JEST.
                                            • paczula8 Taziuto 31.10.08, 10:36
                                              taziuta napisał:

                                              > paczula8 napisała:
                                              >
                                              > ...
                                              > > Pomoc państwa jest bardzo kosztowna i korupcjogenna, nie zawsze
                                              > > trafia do najbardziej potrzebujących.
                                              >
                                              > Pomoc państwa jest kosztowna i korupcjogenna, nie zawsze trafia do
                                              > najbardziej potrzebujących, ale JEST...


                                              proszę, zastanów sie jeszcze raz nad tym co napisałeś :)
                                              • taziuta Re: Taziuto 31.10.08, 11:49
                                                paczula8 napisała:

                                                > taziuta napisał:

                                                > > Pomoc państwa jest kosztowna i korupcjogenna, nie zawsze trafia
                                                > > do najbardziej potrzebujących, ale JEST...

                                                > proszę, zastanów sie jeszcze raz nad tym co napisałeś :)

                                                Dopóki w Polsce nie dorobimy się wystarczającej liczby zamożnych
                                                ludzi, którzy zechcą zakładać fundacje i na nie łożyć, czyli w
                                                okresie przejściowym, lepiej mieć klulawą pomoc, niż żadną...
                                                • paczula8 Re: Taziuto 31.10.08, 13:38
                                                  taziuta napisał:

                                                  > paczula8 napisała:
                                                  >
                                                  > > taziuta napisał:
                                                  >
                                                  > > > Pomoc państwa jest kosztowna i korupcjogenna, nie zawsze
                                                  trafia
                                                  > > > do najbardziej potrzebujących, ale JEST...
                                                  >
                                                  > > proszę, zastanów sie jeszcze raz nad tym co napisałeś :)
                                                  >
                                                  > Dopóki w Polsce nie dorobimy się wystarczającej liczby zamożnych
                                                  > ludzi, którzy zechcą zakładać fundacje i na nie łożyć, czyli w
                                                  > okresie przejściowym, lepiej mieć klulawą pomoc, niż żadną...

                                                  Dopóki, czyli nigdy ... socjalizm biedę tworzy.
                                                  Poza tym opiera się na kradzieży. Wybacz, nie mogę go poprzec.
                                                  • taziuta Re: Taziuto 31.10.08, 17:44
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > ... socjalizm biedę tworzy.
                                                    > Poza tym opiera się na kradzieży. Wybacz, nie mogę go poprzec.

                                                    Wybaczam, tym bardziej że sam też nie jestem za socjalizmem ;)
                                          • hummer Np. taką jak WOŚP? :) 31.10.08, 10:30
                                            paczula8 napisała:

                                            > Taziuto, martwisz sie o tych , którzy sobie nie radzą? Nic nie stoi
                                            > na przeszkodzie, żebys założył stowarzyszenie/fundację i zaczął
                                            > udzielać pomocy. Możesz do tego zachęcać innych.

                                            Problem w tym, że nawet przy fundacji potrzeba takich osób, które wpłacają. A z
                                            tego co wiem Korwinowcy z filantropii nie słyną.
                                            • zamurowany Re: Np. taką jak WOŚP? :) 31.10.08, 11:10
                                              hummer napisał:

                                              > Problem w tym, że nawet przy fundacji potrzeba takich osób, które wpłacają.
                                              > A z tego co wiem Korwinowcy z filantropii nie słyną.

                                              Nawet jeśli jest to prawda (w co wątpię) i jeśli jest nas faktycznie 1%, to nie
                                              musisz się przejmować, prawda?
                                              • paczula8 Re: Np. taką jak WOŚP? :) 31.10.08, 11:13
                                                zamurowany napisał:

                                                > hummer napisał:
                                                >
                                                > > Problem w tym, że nawet przy fundacji potrzeba takich osób,
                                                które wpłacaj
                                                > ą.
                                                > > A z tego co wiem Korwinowcy z filantropii nie słyną.
                                                >
                                                > Nawet jeśli jest to prawda (w co wątpię) i jeśli jest nas
                                                faktycznie 1%, to nie
                                                > musisz się przejmować, prawda?

                                                Nie zrozumie :)
                                              • hummer Coś chyba nie tak z UPRem jest :) 31.10.08, 11:27
                                                zamurowany napisał:

                                                > hummer napisał:
                                                >
                                                > > Problem w tym, że nawet przy fundacji potrzeba takich osób, które wpłacaj
                                                > ą.
                                                > > A z tego co wiem Korwinowcy z filantropii nie słyną.
                                                >
                                                > Nawet jeśli jest to prawda (w co wątpię) i jeśli jest nas faktycznie 1%, to nie
                                                > musisz się przejmować, prawda?

                                                Każda partia i jej zwolennicy dążą do zdobycia większości. A widać, że UPR i jej
                                                zwolennicy zadowoleni są z tego, że stanowią JEDEN procent :) Mają tylko
                                                pretensje, że reszta społeczeństwa nie chce myśleć tak samo jak oni.
                                                • zamurowany Re: Coś chyba nie tak z UPRem jest :) 31.10.08, 11:50
                                                  hummer napisał:

                                                  > A widać, że UPR i jej zwolennicy
                                                  > zadowoleni są z tego, że stanowią JEDEN procent :)
                                                  > Mają tylko pretensje, że reszta społeczeństwa
                                                  > nie chce myśleć tak samo jak oni.

                                                  Już nawet w jednym poście, w jednym akapicie potrafisz napisać dwie sprzeczne
                                                  rzeczy: podobno jesteśmy równocześnie zadowoleni i mamy pretensje.

                                                  Gadasz już takie głupoty, że szkoda mi czasu na reagowanie na to. Ponadto
                                                  przypominam, że ten wątek nie jest o twoich wyobrażeniach na temat UPR. Jak
                                                  będziesz chciał wrócić do tematu, to daj znać.
                                                  • hummer Przeczytaj jeszcze raz co napisałem 31.10.08, 12:03
                                                    zamurowany napisał:

                                                    I skup się. :)

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > A widać, że UPR i jej zwolennicy
                                                    > > zadowoleni są z tego, że stanowią JEDEN procent :)
                                                    > > Mają tylko pretensje, że reszta społeczeństwa
                                                    > > nie chce myśleć tak samo jak oni.
                                                    >
                                                    > Już nawet w jednym poście, w jednym akapicie potrafisz napisać dwie sprzeczne
                                                    > rzeczy: podobno jesteśmy równocześnie zadowoleni i mamy pretensje.
                                                    >
                                                    > Gadasz już takie głupoty, że szkoda mi czasu na reagowanie na to. Ponadto
                                                    > przypominam, że ten wątek nie jest o twoich wyobrażeniach na temat UPR. Jak
                                                    > będziesz chciał wrócić do tematu, to daj znać.

                                                    Można być zadowolonym z jednej rzeczy i jednocześnie mieć pretensje o drugą. Za
                                                    bardzo skomplikowane? :)
                                                  • woda.woda Inaczej mówiąc, 31.10.08, 12:10
                                                    można być zadowolonym z tego, że zupa była pomidorowa, jak lubię,
                                                    ale już na drugie danie dali to, co lubi większość rodziny, czyli
                                                    kotlet - a wolałbym pierogi- mam więc pretensje do rodziny, że nie
                                                    ugotowała dla mnie oddzielnie pierogów i muszę jeść ten kotlet...
                                                  • hummer Dlatego ciężko widzę walkę o byt w sytuacji 31.10.08, 12:26
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > można być zadowolonym z tego, że zupa była pomidorowa, jak lubię,
                                                    > ale już na drugie danie dali to, co lubi większość rodziny, czyli
                                                    > kotlet - a wolałbym pierogi- mam więc pretensje do rodziny, że nie
                                                    > ugotowała dla mnie oddzielnie pierogów i muszę jeść ten kotlet...

                                                    gdy UPR rządziłaby się sama. Logika brydżowa zawodzi w życiu. W brydżu każdy z
                                                    graczy dostaje karty losowo, po iluś tam partiach można powiedzieć, że każdy ma
                                                    takie same szanse, a jego wynik zależy od jego zdolności logicznych. W życiu nie
                                                    jest już po tak równo, przy braku ograniczeń społecznych, ten który startował z
                                                    większą ilością kapitału, przejmie kapitał innych.
                                                    Społeczeństwo UPR to społeczeństwo małej liczby bogaczy, i ogromnej rzeszy
                                                    biedoty. Aż dziwi, że niektórzy do tego lgną. Korwina rozumiem - dąży do zysku
                                                    kosztem innych. Ale reszta?
                                                  • remez2 Re: Dlatego ciężko widzę walkę o byt w sytuacji 31.10.08, 12:33
                                                    > Społeczeństwo UPR to społeczeństwo małej liczby bogaczy, i ogromnej rzeszy
                                                    > biedoty. Aż dziwi, że niektórzy do tego lgną. Korwina rozumiem - dąży do zysku
                                                    > kosztem innych. Ale reszta?
                                                    Atawizm. Ćmy lecą do ognia, owce biegną za przewodnikiem nawet do przepaści.
                                                  • woda.woda Reszta 31.10.08, 12:35
                                                    Korwina rozumiem - dąży do zysku
                                                    > kosztem innych. Ale reszta?

                                                    wierzy w to, że byłaby w nielicznej grupie bogaczy.
                                                    Dodatkowo kobiety wierzą, że byłyby damami dworu przy monarsze :)
                                                  • hummer A ja wyglądały by kwestie spadkowe. 31.10.08, 12:46
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Korwina rozumiem - dąży do zysku
                                                    > > kosztem innych. Ale reszta?
                                                    >
                                                    > wierzy w to, że byłaby w nielicznej grupie bogaczy.
                                                    > Dodatkowo kobiety wierzą, że byłyby damami dworu przy monarsze :)

                                                    Jest takie plemię indiańskie w Ameryce Środkowej (chyba na południu Meksyku),
                                                    żyjące według reguł UPR, ale i ono ma mechanizm zabezpieczający. Wioska na wodza
                                                    co roku wybiera najbogatszego spośród siebie. To wielki zaszczyt i każdy chce
                                                    być najbogatszy, więc gromadzą kapitał. Wybierają wodza i wódz automatycznie
                                                    staje się najbiedniejszym w wiosce. Zwyczajowo, rozdaje po równo wszystkim
                                                    współplemieńcom cały swój majątek. Koszt jego utrzymania spada na mieszkańców.
                                                    Za rok wybierają następnego wodza. Wcześniejszy wódz już nie jest taki biedny.
                                                    Cała wioska dzięki temu prostemu mechanizmowi rozwija się szybciej niż inne
                                                    podobne wioski. W końcu kto nie chciałby być wodzem :)
                                                  • zamurowany Re: Dlatego ciężko widzę walkę o byt w sytuacji 31.10.08, 13:11
                                                    hummer napisał:

                                                    > Logika brydżowa zawodzi w życiu.

                                                    Logika nie zawodzi. Nigdy.

                                                    > Społeczeństwo UPR to społeczeństwo małej liczby bogaczy, i ogromnej rzeszy
                                                    > biedoty. Aż dziwi, że niektórzy do tego lgną.

                                                    Znowu się miotasz. Jeszcze wczoraj mówiłeś, że społeczeństwo UPR siedzi w
                                                    ziemiankach i łypie wrogo na innych. Pamiętasz, czy chcesz linka?

                                                    "Społeczeństwo UPR" zbudowało USA i błyskawicznie przegoniło gnuśniejącą,
                                                    lewicującą Europę. W tamtych czasach biedota masowo uciekała z Europy do USA i
                                                    popatrz - dali radę. To amerykańscy robotnicy pierwsi jeździli samochodami, a
                                                    nie europejscy.

                                                    Dziwi cię, że do tego lgnęli? Mnie nie. Biedni ludzie lepiej sobie radzą w
                                                    dynamicznej gospodarce - świadczenia socjalne nie mają dla nich wielkiego
                                                    znaczenia, co widać po przykładzie Polaków, którzy tak chętnie wyjeżdżali do
                                                    USA. Nie mieli płatnych urlopów, ubezpieczeń socjalnych, państwowej opieki
                                                    zdrowotnej. A jednak woleli to od socjalu w Polsce.

                                                    Socjalizm jest dobry dla tych, co się dorobili. Oni mają zbyt wiele do
                                                    stracenia. Łatwiej utrzymać swoją pozycję za pomocą łapówek, ograniczeń i
                                                    koncesji niż ciężką pracą i wolną konkurencją. Chcesz przykład? Proszę bardzo -
                                                    zobacz jak dzielnie walczy Poczta Polska o niedopuszczenie do konkurencji ze
                                                    strony malutkich firm.
                                                  • hummer Re: Dlatego ciężko widzę walkę o byt w sytuacji 31.10.08, 13:38
                                                    zamurowany napisał:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > Logika brydżowa zawodzi w życiu.
                                                    >
                                                    > Logika nie zawodzi. Nigdy.

                                                    Może nie ściśle się wyraziłem. Przy brydżu towarzyskim każdą partię zaczynasz od nowa. Nie ma kumulacji kapitału, ba jest on nawet trochę socjalistyczny, masz inne kary i premie w zależności od tego ile punktów masz pod kreską.

                                                    W życiu im masz więcej tym Ci jest łatwiej. Ten, który ma więcej może sobie pozwolić na więcej, ryzykując tyle samo.

                                                    > > Społeczeństwo UPR to społeczeństwo małej liczby bogaczy, i ogromnej rzesz
                                                    > y
                                                    > > biedoty. Aż dziwi, że niektórzy do tego lgną.
                                                    >
                                                    > Znowu się miotasz. Jeszcze wczoraj mówiłeś, że społeczeństwo UPR siedzi w
                                                    > ziemiankach i łypie wrogo na innych. Pamiętasz, czy chcesz linka?

                                                    A nie jest tak. Pojęcie wyścigu szczurów to gdzie się niby narodziło?

                                                    > "Społeczeństwo UPR" zbudowało USA i błyskawicznie przegoniło gnuśniejącą,
                                                    > lewicującą Europę. W tamtych czasach biedota masowo uciekała z Europy do USA i
                                                    > popatrz - dali radę. To amerykańscy robotnicy pierwsi jeździli samochodami, a
                                                    > nie europejscy.

                                                    Kosztem wybicia milionów Indian lub zapędzeniem ich do "rezerwatów".
                                                  • zamurowany Re: Dlatego ciężko widzę walkę o byt w sytuacji 31.10.08, 13:59
                                                    Do brydża i szczurów się nie odnoszę, bo po prostu nie wiem o co ci chodzi.

                                                    hummer napisał:

                                                    > > "Społeczeństwo UPR" zbudowało USA i błyskawicznie przegoniło gnuśniejącą,
                                                    > > lewicującą Europę. W tamtych czasach biedota masowo uciekała z Europy do USA i
                                                    > > popatrz - dali radę. To amerykańscy robotnicy pierwsi jeździli samochodami, a
                                                    > > nie europejscy.
                                                    >
                                                    > Kosztem wybicia milionów Indian lub zapędzeniem ich do "rezerwatów".

                                                    Człowieku, co mają Indianie do wolności gospodarczej?!?! Co mają Indianie do
                                                    lewicowości w Europie? Co mają Indianie do robotników jeżdżących samochodami?

                                                    Szerokim łukiem ominąłeś moją wypowiedź o biednych Polakach uciekających od
                                                    socjalu do USA, gdzie nie mogli liczyć na nic. Przemilczałeś też tezę, że
                                                    socjalizm jest dobry dla bogaczy, którzy wolą łapówki i ograniczenia niż wolną
                                                    konkurencję. Zignorowałeś przykład Poczty Polskiej, która robi co może, aby
                                                    zabronić malutkim firmom swobodnej konkurencji.

                                                    Tak, bo kapitalizm jest właśnie dla malutkich! On im daje szansę.
                                                  • hummer Trudno z Tobą dyskutować może nowy wątek? 31.10.08, 14:27
                                                    zamurowany napisał:

                                                    > Do brydża i szczurów się nie odnoszę, bo po prostu nie wiem o co ci chodzi.

                                                    Cóż niewygodne, to się nie odnosimy :)

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > > "Społeczeństwo UPR" zbudowało USA i błyskawicznie przegoniło gnuśni
                                                    > ejącą,
                                                    > > > lewicującą Europę. W tamtych czasach biedota masowo uciekała z Euro
                                                    > py do USA i
                                                    > > > popatrz - dali radę. To amerykańscy robotnicy pierwsi jeździli samo
                                                    > chodami, a
                                                    > > > nie europejscy.
                                                    > >
                                                    > > Kosztem wybicia milionów Indian lub zapędzeniem ich do "rezerwatów".
                                                    >
                                                    > Człowieku, co mają Indianie do wolności gospodarczej?!?!

                                                    Indianie byli właścicielami tych ziem. Fajnie jest budować wolność na wolności
                                                    innych.

                                                    > Co mają Indianie do
                                                    > lewicowości w Europie? Co mają Indianie do robotników jeżdżących samochodami?

                                                    Możesz jaśniej?

                                                    > Szerokim łukiem ominąłeś moją wypowiedź o biednych Polakach uciekających od
                                                    > socjalu do USA, gdzie nie mogli liczyć na nic. Przemilczałeś też tezę, że
                                                    > socjalizm jest dobry dla bogaczy, którzy wolą łapówki i ograniczenia niż wolną
                                                    > konkurencję.

                                                    W kapitaliźmie nie ma nacisku bogatych na stanowiących prawo?
                                                    Widzę, że żyjesz przekonaniem, że Polacy wolą się bogacić w SZA niż w Europie.
                                                    Przydałoby się, byś podparł to jakimiś danymi.

                                                    > Zignorowałeś przykład Poczty Polskiej, która robi co może, aby
                                                    > zabronić malutkim firmom swobodnej konkurencji.

                                                    Lat zaniedbań nie da się nadrobić natychmiast. Co powiesz o Deutche Post? Masz
                                                    jakieś zastrzeżenia do tego socjalistycznego molocha? Z tego co wiem rynek
                                                    pocztowy w Polsce już niedługo będzie otwarty. Otwarcie go natychmiast
                                                    doprowadziłoby do chaosu. Już teraz możesz obchodzić przepisy korzystając przy
                                                    nadawaniu listu z firm kurierskich. Firmy te działają doskonale w miastach. Ale
                                                    nadaj coś z jednej wsi do drugiej?

                                                    > Tak, bo kapitalizm jest właśnie dla malutkich! On im daje szansę.

                                                    Powodzenia, skoro Polacy tak lgną do SZA, nic nie stoi na przeszkodzie, byście
                                                    żyli w tym raju. Mi jest dobrze w Europie.
                                                  • zamurowany Re: Trudno z Tobą dyskutować może nowy wątek? 31.10.08, 14:55
                                                    hummer napisał:

                                                    > > Do brydża i szczurów się nie odnoszę, bo po prostu nie wiem o co
                                                    > > ci chodzi.
                                                    >
                                                    > Cóż niewygodne, to się nie odnosimy :)

                                                    Napisałem wyraźnie - jest to niezrozumiałe. Pisz jasno, to będziesz zrozumiany.

                                                    > > Człowieku, co mają Indianie do wolności gospodarczej?!?!
                                                    >
                                                    > Indianie byli właścicielami tych ziem. Fajnie jest budować wolność
                                                    > na wolności innych.

                                                    Mówię o wolności gospodarczej a nie podbijaniu Indian. Wolność gospodarcza z
                                                    podbiciem Indian nie ma nic wspólnego.

                                                    > > Co mają Indianie do
                                                    > > lewicowości w Europie? Co mają Indianie do robotników jeżdżących
                                                    > > samochodami?
                                                    >
                                                    > Możesz jaśniej?

                                                    Napisałem wcześniej, że "społeczeństwo UPR" w USA zamiast siedzieć w ziemiankach
                                                    (jak sugerujesz) szybko dogoniło lewicującą Europę i to amerykańscy robotnicy
                                                    pierwsi jeździli samochodami, a nie europejscy. Odpowiedziełeś na to, że odbyło
                                                    się to kosztem Indian. Więc pytam co Indianie mają do samochodów i lewicowości.

                                                    > W kapitaliźmie nie ma nacisku bogatych na stanowiących prawo?

                                                    Nie. W liberalizmie prawo jest zwięzłe, jasne, przejrzyste, minimalne i nie
                                                    faworyzuje nikogo.

                                                    > Widzę, że żyjesz przekonaniem, że Polacy wolą się bogacić w
                                                    > SZA niż w Europie.

                                                    Wielu głosowało na to biletami lotniczymi w jedną stronę.

                                                    > Co powiesz o Deutche Post?

                                                    Nie znam, pytałem o Pocztę Polską.

                                                    > Z tego co wiem rynek
                                                    > pocztowy w Polsce już niedługo będzie otwarty. Otwarcie go
                                                    > natychmiast doprowadziłoby do chaosu.

                                                    Żal ci Poczty Polskiej? Mi żal klientów.

                                                    Zresztą to nieważne. Ważne jest to, że masz przykład, jak niechętni sa giganci
                                                    wszelkim zmianom i konkurencji. Tak, to giganci są niechętni wolności - ona
                                                    zagraża im, a nie malutkim.

                                                    > Firmy te działają doskonale w miastach. Ale
                                                    > nadaj coś z jednej wsi do drugiej?

                                                    Czy to jest argument za wprowadzaniem ograniczeń w miastach?

                                                    > Powodzenia, skoro Polacy tak lgną do SZA, nic nie stoi na
                                                    > przeszkodzie, byście żyli w tym raju.

                                                    Ale dlaczego nie chcesz uszanować potrzeby wolności u mniejszości? Niedawno
                                                    twierdziłeś, że na tym polega demokracja.
                                                  • scoutek Re: Dlatego ciężko widzę walkę o byt w sytuacji 31.10.08, 14:29
                                                    zamurowany napisał:
                                                    > Człowieku, co mają Indianie do wolności gospodarczej?!?! Co mają Indianie do
                                                    > lewicowości w Europie? Co mają Indianie do robotników jeżdżących samochodami?

                                                    zamurowany, WYMIATASZ!!!!!!
                                                  • zamurowany Re: Dlatego ciężko widzę walkę o byt w sytuacji 31.10.08, 14:39
                                                    scoutek napisała:

                                                    > zamurowany, WYMIATASZ!!!!!!

                                                    No ok, to też już mamy za sobą. A teraz do rzeczy?
                                                  • hummer Mam prośbę 31.10.08, 14:43
                                                    zamurowany napisał:

                                                    > scoutek napisała:
                                                    >
                                                    > > zamurowany, WYMIATASZ!!!!!!
                                                    >
                                                    > No ok, to też już mamy za sobą. A teraz do rzeczy?

                                                    W tym wątku listy już są nieczytelne.
                                                    Możesz założyć nowy na FK?
                                                  • woda.woda Mnie na przykład ciekawi, 31.10.08, 14:47
                                                    co Zamurowany rozumie pod hasłem "prawa mniejszości", bo cos mi się
                                                    wydaje, że rozumie je cokolwiek niekonwencjonalnie.
                                                  • scoutek Re: Dlatego ciężko widzę walkę o byt w sytuacji 31.10.08, 14:46
                                                    caly bajer polega na tym, zamurowany, ze z toba nie mozna do rzeczy bo placzesz
                                                    i mieszasz jak w kotle
                                                    np. piszesz o pustym panstwie jakim byly kiedys USA (co nie jest prawda, bo to
                                                    nie byl bezludny kraj, w ktorym nic sie nie dzialo)
                                                    jak ci ktos pisze, ze nie byly puste bo mieszkali w nim Indianie, The First
                                                    Nation, to ty pytasz co maja do rzeczy
                                                    i tak dalej...
                                                    i ciagle nie douczyles sie o demokracji
                                                  • zamurowany Re: Dlatego ciężko widzę walkę o byt w sytuacji 31.10.08, 15:31
                                                    scoutek napisała:

                                                    > caly bajer polega na tym, zamurowany, ze z toba nie mozna do rzeczy

                                                    Cały bajer polega na tym, że ze mną TRZEBA do rzeczy.

                                                    > np. piszesz o pustym panstwie jakim byly kiedys USA
                                                    > (co nie jest prawda, bo to nie byl bezludny kraj

                                                    Wyraźnie to napisałem, a ty nadal o Indianach...

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86596242&wv.x=2&a=86608355
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86596242&wv.x=2&a=86612424

                                                    Mówiłem o tym, że zbudowano kraj na pustej ziemi. Gdzie napisałem nieprawdę? Czy
                                                    była tam jakakolwiek organizacja państwowa? Była policja, sądy? Były miasta,
                                                    drogi, fabryki?

                                                    Nie, nic takiego tam nie było. To była PUSTA (pod względem państwowości) ziemia.
                                                    To, że byli tam Indianie, nie ma żadnego związku z organizowaniem się
                                                    liberalnego społeczeństwa, które - zdaniem Hummera - zrzucone na odległą wyspę
                                                    okopuje się w ziemiankach i trwa. Gdyby Indian nie było, organizacja państwa i
                                                    sukces gospodarczy USA wyglądałyby z dużym prawdopodobieństwem tak samo. A wy
                                                    zapewne wytykalibyście mi, że odbyło się to kosztem bizonów. I drzew.

                                                    > jak ci ktos pisze, ze nie byly puste bo mieszkali w nim Indianie,
                                                    > The First Nation, to ty pytasz co maja do rzeczy

                                                    No a co mają do rzeczy? Czy Indianom zawdzięczamy liberalne społeczeństwo w USA?
                                                    Przecież właśnie o liberalnym społeczeństwie rozmawialiśmy!

                                                    > i ciagle nie douczyles sie o demokracji

                                                    Czy warunkiem rozmowy z tobą jest przyjęcie twojego punktu widzenia na oklepane
                                                    formułki wytresowane w szkole?
                                                  • zamurowany Szkoda czasu na głupoty 31.10.08, 12:55
                                                    hummer napisał:

                                                    > Można być zadowolonym z jednej rzeczy i jednocześnie mieć pretensje o drugą.
                                                    > Za bardzo skomplikowane? :)

                                                    Skoro tak ci zależy na tej potyczce, to proszę bardzo - ostatni już raz z mojej
                                                    strony. Piszesz o jednej i tej samej rzeczy:

                                                    > A widać, że UPR i jej zwolennicy
                                                    > zadowoleni są z tego, że stanowią JEDEN procent :)

                                                    Czyli (rzekomo) cieszymy się, że jest nas mało.

                                                    > Mają tylko pretensje, że reszta społeczeństwa
                                                    > nie chce myśleć tak samo jak oni.

                                                    Gdyby reszta społeczeństwa myślała tak jak my, to też byłaby prawicowa. Czyli
                                                    mamy pretensje, że reszta społeczeństwa to nie prawicowcy.

                                                    Czyli (rzekomo) mamy pretensje, że jest nas mało.

                                                    Już naprawdę wystarczy. Szkoda mi czasu na kotlety, pierogi i komentowanie tego,
                                                    co ci się wydaje.

                                                    Jak masz potrzebę okazywać wnętrze swojej duszy i swoje wyobrażenia na temat
                                                    UPR, to ja w tym uczestniczyć nie chcę - nie interesuje mnie to. Jeśli chcesz
                                                    dalej rozmawiać np. o rzekomym poszanowaniu mniejszości przez większość, to
                                                    zapraszam.
                                            • remez2 Re: Np. taką jak WOŚP? :) 31.10.08, 11:51
                                              > Problem w tym, że nawet przy fundacji potrzeba takich osób, które wpłacają. A z
                                              > tego co wiem Korwinowcy z filantropii nie słyną.
                                              Ale za to potrafią wykupić z banku własne długi przez podstawione osoby. To
                                              wyższa szkoła jazdy.
                                        • zamurowany Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 10:05
                                          taziuta napisał:

                                          > OK., ale co jeśli ci wolni ludzie chcą 'socjalizmu'?

                                          Niech sobie zrobią socjalizm. To nie wymaga wielkiego wysiłku - praktycznie
                                          wszystko jest gotowe: szerokie, kilkusettysięczne kadry, NFZ, ZUS, urzędy
                                          skarbowe, itd. Są też chętni w utrzymaniu socjalizmu, więc bez obaw - zajmą się
                                          jego organizacją. Wystarczy tylko, aby ci wolni ludzie, którzy lubią socjalizm,
                                          zapisali się do niego.

                                          > może boją się, że nie są dość
                                          > zaradni

                                          Ludzie stają się zaskakująco zaradni, kiedy stają się kowalami własnego losu.
                                          Wystarczy przestać ich demoralizować.

                                          > Dobrze zarabiający mogą się tym nie
                                          > kłopotać,

                                          O nie, dobrze zarabiający wolą zachować status quo. Łatwiej jest dać łapówkę
                                          urzędnikowi za koncesję niż konkurować z młodymi na wolnym rynku.

                                          > ale co proponujesz ledwo koniec z końcem wiążącym
                                          > lebiegom? Wegetację i brak ochrony zdrowia, tak jak w USA?

                                          Faktycznie, lekko tam w USA nie mają... Nie mogę zrozumieć, dlaczego tak wielu
                                          Polaków tam wyjechało i jakim cudem żyją bez państwowej ochrony zdrowia.

                                          > Tam zdaje się ok. 60 mln osób nie ma ubezpieczenia zdrowotnego,
                                          > bo ich na to nie stać.

                                          I nadal żyją. Nie daje ci to nic do myślenia?
                                          • taziuta Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 13:02
                                            zamurowany napisał:

                                            > taziuta napisał:
                                            >
                                            > > OK., ale co jeśli ci wolni ludzie chcą 'socjalizmu'?
                                            >
                                            > Niech sobie zrobią socjalizm.

                                            Gonisz wpiętkę. Stwierdziłeś, że mamy socjalizm, i do tego odnosiło
                                            się moje pytanie...

                                            > > może boją się, że nie są dość
                                            > > zaradni
                                            >
                                            > Ludzie stają się zaskakująco zaradni, kiedy stają się kowalami
                                            > własnego losu.
                                            > Wystarczy przestać ich demoralizować.

                                            Kto demoralizuje mieszkańców popegeerowskich czworaków, że nadal
                                            tacy niezaradni?...

                                            > > Tam zdaje się ok. 60 mln osób nie ma ubezpieczenia zdrowotnego,
                                            > > bo ich na to nie stać.
                                            >
                                            > I nadal żyją. Nie daje ci to nic do myślenia?

                                            Żyją? I ty to nazywasz życiem?...
                                            • zamurowany Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 13:26
                                              taziuta napisał:

                                              > > > OK., ale co jeśli ci wolni ludzie chcą 'socjalizmu'?
                                              > >
                                              > > Niech sobie zrobią socjalizm.
                                              >
                                              > Gonisz wpiętkę. Stwierdziłeś, że mamy socjalizm,
                                              > i do tego odnosiło się moje pytanie...

                                              Mamy teraz obowiązkowy socjalizm. Jeśli jacyś wolni ludzie naprawdę go chcą, to
                                              niech sobie w wolnym państwie zrobią dobrowolny socjalizm. Proste. Gdzie ta wpiętka?

                                              > Kto demoralizuje mieszkańców popegeerowskich czworaków, że nadal
                                              > tacy niezaradni?...

                                              Na przykład zasiłek dla bezrobotnych, który jest nagrodą za nieróbstwo. Podatek
                                              dochodowy, który jest karą za pracowitość i zaradność. Wystarczy, czy podać
                                              jeszcze kilka rzeczy?

                                              > > > Tam zdaje się ok. 60 mln osób nie ma ubezpieczenia zdrowotnego,
                                              > > > bo ich na to nie stać.
                                              > >
                                              > > I nadal żyją. Nie daje ci to nic do myślenia?
                                              >
                                              > Żyją? I ty to nazywasz życiem?...

                                              A o co chodzi? Jak widać da się żyć bez "ubezpieczeń" i ludzie nie umierają.
                                              • taziuta Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 18:00
                                                zamurowany napisał:

                                                > taziuta napisał:
                                                >
                                                > > Gonisz wpiętkę. Stwierdziłeś, że mamy socjalizm,
                                                > > i do tego odnosiło się moje pytanie...
                                                >
                                                > Mamy teraz obowiązkowy socjalizm. Jeśli jacyś wolni ludzie
                                                > naprawdę go chcą, to niech sobie w wolnym państwie zrobią
                                                > dobrowolny socjalizm...

                                                Jezu, że też mnie coś podkusiło zacząć rozmawiać z bystrym
                                                inaczej... :(

                                                To Ty twierdzisz, że to co mamy to socjalizm, nie ja. Ja tylko pytam
                                                co, jeśli ludzie chcą takiego ustroju a nie innego. Takiego jaki
                                                jest, a nie socjalizmu, oczywiście, bo to co mamy nim NIE JEST!
                                                Jest to czego chcą, tj. na co głosują obywatele. Chcesz żeby
                                                głosowali na to czego Ty chcesz, to ich do tego przekonaj.
                                                Mnie nie przekonałeś...
                                                • zamurowany Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 18:52
                                                  taziuta napisał:

                                                  > To Ty twierdzisz, że to co mamy to socjalizm, nie ja. Ja tylko pytam
                                                  > co, jeśli ludzie chcą takiego ustroju a nie innego.

                                                  No to przecież odpowiedziałem - niech go sobie zorganizują w wolnym kraju.
                                                  Wszystko jest gotowe: ZUS, KRUS, NFZ, szerokie kilkusettysięczne kadry...

                                                  Ale niech dadzą nam spokój i nie zmuszają do praktykowania obecnego ustroju. Ja
                                                  go nazywam socjalizmem, jeśli ty wolisz go nazywać inaczej - nie widzę przeszkód.

                                                  > Jest to czego chcą, tj. na co głosują obywatele.

                                                  Oczywiście. Tylko po co dumnie powtarzają słowa o demokracji, która polega na
                                                  rządach większości przy POSZANOWANIU MNIEJSZOŚCI?

                                                  I tu wracamy do meritum: tym samym chyba przyznajesz, że w demokracji
                                                  poszanowania mniejszości nie ma? Demokracja to zwykła dyktatura większości.

                                                  > Chcesz żeby
                                                  > głosowali na to czego Ty chcesz, to ich do tego przekonaj.

                                                  Chcę, żeby ludzie decydowali o sobie, a nie o innych. To naprawdę niewiele, ale
                                                  w demokracji niemożliwe. Dlatego demokracja jest podłym systemem.
                                                  • paczula8 Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 19:19

                                                    > > Chcesz żeby
                                                    > > głosowali na to czego Ty chcesz, to ich do tego przekonaj.
                                                    >
                                                    > Chcę, żeby ludzie decydowali o sobie, a nie o innych. To naprawdę niewiele, ale
                                                    > w demokracji niemożliwe. Dlatego demokracja jest podłym systemem.

                                                    Demokracja jest zła jeszcze z innego powodu - oszukuje ludzi.
                                                    Mówi, ze mają wpływ podczas gdy tak naprawdę go nie mają. W demokracji rządzi
                                                    grupa ludzi, która znalazła przełożenie na opinię publiczną... ergo prawdziwa
                                                    demokracja to utopia.
                                                  • hummer A w UPR jest odwrotnie? :) 01.11.08, 03:42
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > Demokracja jest zła jeszcze z innego powodu - oszukuje ludzi.
                                                    > Mówi, ze mają wpływ podczas gdy tak naprawdę go nie mają. W demokracji rządzi
                                                    > grupa ludzi, która znalazła przełożenie na opinię publiczną... ergo prawdziwa
                                                    > demokracja to utopia.

                                                    Paczulo zapytam osobiście - jaki masz wpływ na politykę UPRu :)
                                                • paczula8 Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 19:07
                                                  taziuta napisał:

                                                  > zamurowany napisał:
                                                  >
                                                  > > taziuta napisał:
                                                  > >
                                                  > > > Gonisz wpiętkę. Stwierdziłeś, że mamy socjalizm,
                                                  > > > i do tego odnosiło się moje pytanie...
                                                  > >
                                                  > > Mamy teraz obowiązkowy socjalizm. Jeśli jacyś wolni ludzie
                                                  > > naprawdę go chcą, to niech sobie w wolnym państwie zrobią
                                                  > > dobrowolny socjalizm...
                                                  >
                                                  > Jezu, że też mnie coś podkusiło zacząć rozmawiać z bystrym
                                                  > inaczej... :(
                                                  >
                                                  uważaj Taziuto, bo zniżasz sie do poziomu Scoutka:(


                                                  > To Ty twierdzisz, że to co mamy to socjalizm, nie ja.

                                                  Ja tez tak twierdzę.


                                                  > Ja tylko pytam
                                                  > co, jeśli ludzie chcą takiego ustroju a nie innego.

                                                  W obecnym ustroju? Nic. Zobacz, w ostatnich wyborach ludzie głowali na
                                                  liberalizm (gospodarczy) i co, jest liberalizm czy nie?
                                                  Cos sie w gospodarce zmieniło? jeżeli to na gorsze - mamy coraz większa
                                                  ingerencje państwa w prywatne życie obywateli, coraz większy zamordyzm oraz
                                                  jawne gwałcenie demokracji przez partię rządzącą.

                                                  I tak już będzie ... no chyba, ze zmieni sie ordynacja wyborcza, ale na to sie
                                                  nie zanosi (pomimo obietnic PO).


                                                  > Chcesz żeby
                                                  > głosowali na to czego Ty chcesz, to ich do tego przekonaj.
                                                  > Mnie nie przekonałeś...

                                                  Jesteś bliżej niż Ci się wydaje ... tylko zacznij myśleć :)
                                                  • scoutek Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 19:57
                                                    paczula8 napisała:
                                                    > uważaj Taziuto, bo zniżasz sie do poziomu Scoutka:(

                                                    tak tak Taziuto, uwazaj
                                                    :)))))))))))))))))))
                                                  • taziuta Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 20:17
                                                    scoutek napisała:

                                                    > paczula8 napisała:
                                                    > > uważaj Taziuto, bo zniżasz sie do poziomu Scoutka:(
                                                    >
                                                    > tak tak Taziuto, uwazaj
                                                    > :)))))))))))))))))))

                                                    :)))
                                                  • taziuta Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 20:19
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > taziuta napisał:
                                                    >
                                                    > > Chcesz żeby głosowali na to czego Ty chcesz, to ich do tego
                                                    > > przekonaj. Mnie nie przekonałeś...
                                                    >
                                                    > Jesteś bliżej niż Ci się wydaje ... tylko zacznij myśleć :)

                                                    To ponad moje siły! Robię stąd wypad... :)
                                                  • scoutek Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 31.10.08, 20:22
                                                    taziuta napisał:
                                                    > To ponad moje siły! Robię stąd wypad... :)

                                                    i tym sposobem znizyles sie kompletnie do poziomu scoutka bo ja tez stad wypadam
                                                    :)))
                                                  • zamurowany Re: Masz to przemyślane, aż do końca pod płotem? 01.11.08, 21:24
                                                    scoutek napisała:

                                                    > bo ja tez stad wypadam
                                                    > :)))

                                                    No cóż, ponownie dziękuję za ciekawą momentami dyskusję.
                                                  • paczula8 Taziuto, muszę przyznać, że 31.10.08, 21:33
                                                    taziuta napisał:

                                                    > >
                                                    > > Jesteś bliżej niż Ci się wydaje ... tylko zacznij myśleć :)
                                                    >
                                                    > To ponad moje siły! Robię stąd wypad... :)


                                                    jak na lewaka i tak dzielnie walczyłeś :)

                                                    --
                                                    "Lewica ma kilkanaście swoich dogmatów – i gdy ktoś próbuje jakiś zakwestionować, lewak dostaje histerii. Najpierw robi dziwne miny, potem wznosi oczy ku niebu z domyślnym: "No, przecież żaden normalny człowiek tego nie kwestionuje!", potem dodaje, że "Wszyscy ludzie uczciwi, dobrzy, rozsądni – tak twierdzą" – wreszcie, gdy to nie pomaga, zaczyna grozić więzieniem. Oczywiście NIGDY nie podejmuje dyskusji, bo stoi na z góry straconej pozycji. I wie o tym." - JKM
                                                  • hummer [...] 01.11.08, 03:37
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • 1normalnyczlowiek Jaki atak personalny?Fryzurę wody skrytykowała? :) 01.11.08, 10:15
                                      hummer napisał: Kolejny atak personalny :)
                                      > Chce tylko uszanować aspołeczną postawę UPR. Łatwo jest krzyczeć chcemy być wolni, dostawszy już wszystko od społeczeństwa i stanowiąc mniejszość, która chce by rządzić całym społeczeństwem.
                                      Skoro UPRowi tak źle ze społeczeństwem, to niech stworzy swoje własne i odetnie się raz na zawsze od innych.

                                      ---> Chce tylko uszanować aspołeczną postawę homosiów. Łatwo jest krzyczeć chcemy być wolni, dostawszy już wszystko od społeczeństwa i stanowiąc mniejszość, która chce by rządzić całym społeczeństwem.
                                      Skoro homosiom tak źle ze społeczeństwem, to niech stworzy swoje własne i odetnie się raz na zawsze od innych.

                                      Powyższa wersja, bardziej zbliżona do rzeczywistości.
              • paczula8 Re: A homo-działacze terroryzują innych? 30.10.08, 09:48
                scoutek napisała:

                > paczula8 napisała:
                > > i dlatego demokracja jest zła ... toż mówię to od dawna :)
                >
                > wiem wiem
                > monarchia z madrym krolem
                > czyli mniejszosc terroryzuje wiekszosc
                > to o czym gadka?

                o tym, że monarchia moze byc zła lub dobra ... demokracja jest
                zawsze głupia.
                poza tym prawdziwa demokracja to utopia, lubisz utopie?
                • hummer A najlepsza jest anarchia :) 30.10.08, 09:50
                  paczula8 napisała:

                  > scoutek napisała:
                  >
                  > > paczula8 napisała:
                  > > > i dlatego demokracja jest zła ... toż mówię to od dawna :)
                  > >
                  > > wiem wiem
                  > > monarchia z madrym krolem
                  > > czyli mniejszosc terroryzuje wiekszosc
                  > > to o czym gadka?
                  >
                  > o tym, że monarchia moze byc zła lub dobra ... demokracja jest
                  > zawsze głupia.
                  > poza tym prawdziwa demokracja to utopia, lubisz utopie?

                  Ta to dopiero jest mądra i dobra.
                  • paczula8 nie 30.10.08, 10:04
                    nie anarchia - państwo prawa. przy czym rola państwa jest
                    ograniczona do minimum koniecznego dla bezpieczeństwa obywateli.
                    • hummer Zastanów się co piszesz 30.10.08, 10:08
                      paczula8 napisała:

                      > nie anarchia - państwo prawa. przy czym rola państwa jest
                      > ograniczona do minimum koniecznego dla bezpieczeństwa obywateli.

                      Czyli jak związkowcy palą gumy i stwarzają zagrożenie, to już to minimum
                      koniecznego bezpieczeństwa obywateli jest przekroczone czy nie? Zastanów się co
                      piszesz, raz krytykujesz premiera drugi raz piszesz, że ma rację.
                • woda.woda Co to jest "prawdziwa demokracja"? 30.10.08, 09:50
                  > poza tym prawdziwa demokracja to utopia, lubisz utopie?
                  • zamurowany Re: Co to jest "prawdziwa demokracja"? 30.10.08, 10:00
                    woda.woda napisała (cytując):

                    > > poza tym prawdziwa demokracja to utopia, lubisz utopie?

                    Nie wiem, co ma na myśli Paczula, ale dla mnie utopią jest sztandarowe
                    "poszanowanie praw i potrzeb mniejszości".
                    • hummer Kolejne samozaprzeczenie :) 30.10.08, 10:11
                      zamurowany napisał:

                      > woda.woda napisała (cytując):
                      >
                      > > > poza tym prawdziwa demokracja to utopia, lubisz utopie?
                      >
                      > Nie wiem, co ma na myśli Paczula, ale dla mnie utopią jest sztandarowe
                      > "poszanowanie praw i potrzeb mniejszości".

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86596242&a=86598375
                      Jesteś mniejszością, nie chcesz by szanowano Twoje prawa i przekonania, a
                      jednocześnie się domagasz, by je szanowano. :)
                      • zamurowany Ale gdzie? 30.10.08, 10:35
                        hummer napisał:

                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86596242&a=86598375
                        > Jesteś mniejszością, nie chcesz by szanowano Twoje prawa i przekonania

                        Co ty pleciesz? Gdzie ja napisałem, że nie chcę szanowania moich praw?
                        • hummer Może to wyjaśnisz :) 30.10.08, 10:46
                          zamurowany napisał:

                          > hummer napisał:
                          >
                          > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86596242&a=86598375
                          > > Jesteś mniejszością, nie chcesz by szanowano Twoje prawa i przekonania
                          >
                          > Co ty pleciesz? Gdzie ja napisałem, że nie chcę szanowania moich praw?

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86596242&a=86598554
                          • zamurowany Re: Może to wyjaśnisz :) 30.10.08, 12:27
                            hummer napisał:

                            > > Co ty pleciesz? Gdzie ja napisałem, że nie chcę szanowania moich praw?
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86596242&a=86598554

                            Gdzie tam wyczytałeś, że ja nie chcę szanowania moich praw?!?!

                            Napisałem (w dyskusji o tym, czym jest demokracja):

                            > dla mnie utopią jest sztandarowe
                            > "poszanowanie praw i potrzeb mniejszości".

                            Co udowadniam od długiego już czasu. Poszanowania mniejszości w demokracji nie
                            ma - macie utopię na sztandarach.
                  • paczula8 Re: Co to jest "prawdziwa demokracja"? 30.10.08, 10:01
                    sytuacja w której 'lud' sprawuje władzę. to jest utopia. kolejna po
                    komunizmie.


                    woda.woda napisała:

                    > > poza tym prawdziwa demokracja to utopia, lubisz utopie?
                    • woda.woda A to nie lud idzie na wybory 30.10.08, 10:02
                      wybierając swoich przedstawicieli do władzy?
                      • paczula8 Re: A to nie lud idzie na wybory 30.10.08, 10:12
                        woda.woda napisała:

                        > wybierając swoich przedstawicieli do władzy?


                        nie, lud idzie na wybory wybierać przedstawicieli partii ...
                        www.jow.pl/
                        z demokracją to nie ma nic wspólnego.
                        • woda.woda A partie tworzą krasnoludki, 30.10.08, 10:24
                          czy lud?

                          Partia to tylko organizacja, którą tworzy lud właśnie.
                          • paczula8 Re: A partie tworzą krasnoludki, 30.10.08, 18:05
                            woda.woda napisała:

                            > czy lud?
                            >
                            > Partia to tylko organizacja, którą tworzy lud właśnie.

                            lud układa listy partyjne?
                            • hummer Re: A partie tworzą krasnoludki, 30.10.08, 18:16
                              paczula8 napisała:

                              > woda.woda napisała:
                              >
                              > > czy lud?
                              > >
                              > > Partia to tylko organizacja, którą tworzy lud właśnie.
                              >
                              > lud układa listy partyjne?

                              A kto układa listy w UPR?
        • bush_w_wodzie jestes artystka 30.10.08, 10:02
          paczula8 napisała:

          > a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
          > terroryzować? Tak tylko sie pytam:)
          >

          po pierwsze: wydawaloby sie ze zadeklarowana zwolenniczka liberalizmu w ogole a
          jkm-a w szczegolnosci powinna pochwalic premiera za te jakze sluszne i liberalne
          slowa sprzeciwu wobec syndykalizmu i zorganizowanej dzialalnosci lobby
          zwiazkowego ktore - w istocie - zeruje na ludziach ktorych interesy rzekomo
          reprezentuje ;)

          po drugie: premier nie powiedzial nic o tym ze wiekszosc moze terroryzowac
          mniejszosc. tak sie zreszta na ogol sklada ze tzw wiekszosc nie musi uzywac
          terroru po to zeby osiagnac zakladane cele. natomiast znany jest nam dobrze
          fenomen malych ale agresywnych i zorganizowanych grup nacisku ktore chetnie
          posluguja sie terrorem zeby wykorzystac gorzej zorganizowana i mniej
          zdeterminowana wiekszosc. np wymuszajac doplaty z podatkow wszystkich do ich
          wynagrodzen

          po trzecie: nie przejmuj sie lobby gejowskim. z pewnoscia nie musisz bac sie
          konkurencji ;)

          >
          > hummer napisał:
          >
          > >
          > > Chyba nie myślisz o przypadku szczególnym Heiderze :)
          > >
          >
          > nie wiem o co Ci chodzi?
          >
          >
          >
          >
          • paczula8 Re: jestes artystka 30.10.08, 10:13
            muszę kończyć ... Ciebie zostawię sobie na później ;)
            • bush_w_wodzie Re: jestes artystka 30.10.08, 10:20
              paczula8 napisała:

              > muszę kończyć ... Ciebie zostawię sobie na później ;)
              >

              ja takze wysoko cenie wysmienity deser ;)
          • paczula8 Re: jestes artystka 30.10.08, 16:44
            bush_w_wodzie napisał:

            > paczula8 napisała:
            >
            > > a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
            > > terroryzować? Tak tylko sie pytam:)
            > >
            >
            > po pierwsze: (...)

            ... mój watek jest bardziej natury filozoficznej niż politycznej :)


            > po drugie: premier nie powiedzial nic o tym ze wiekszosc moze
            terroryzowac
            > mniejszosc. tak sie zreszta na ogol sklada ze tzw wiekszosc nie
            musi uzywac
            > terroru po to zeby osiagnac zakladane cele. natomiast znany jest
            nam dobrze
            > fenomen malych ale agresywnych i zorganizowanych grup nacisku
            ktore chetnie
            > posluguja sie terrorem zeby wykorzystac gorzej zorganizowana i
            mniej
            > zdeterminowana wiekszosc. np wymuszajac doplaty z podatkow
            wszystkich do ich
            > wynagrodzen

            po drugie - czytałam gdzieś <i z tym się zgadzam>, że terroryzm
            jest konsekwencją terroru (terror rodzi terroryzm)..
            Tusk mówiąc: „mniejszość nie powinna terroryzować większości”
            powiedział bzdurę. Bo - nie wnikając w to co mniejszość powinna, a
            czego nie - jeśli Tusk działania związkowców uznaje za terroryzm,
            rodzi sie pytanie, kto uprawia terror?

            > po trzecie: nie przejmuj sie lobby gejowskim. z pewnoscia nie
            musisz bac sie
            > konkurencji ;)

            nie boję się lobby gejowskiego, ubeckiego, ani żadnego innego ...
            boję się łamania zasad.
            I lubię konsekwencję :)


            smacznego ;)
            • hummer Słyszałaś może o rzezi wołyńskiej? 30.10.08, 17:03
              paczula8 napisała:

              > po drugie - czytałam gdzieś <i z tym się zgadzam>, że terroryzm
              > jest konsekwencją terroru (terror rodzi terroryzm)..
              > Tusk mówiąc: „mniejszość nie powinna terroryzować większości”
              > powiedział bzdurę.

              Zastanów się dlaczego do niej doszło i kto na tamtych terenach był większością.
              Bo IPN jakoś nie może dojść do tego prostego wniosku, iż rzezi tej można było
              uniknąć.
            • bush_w_wodzie Re: jestes artystka 30.10.08, 22:12
              paczula8 napisała:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > > paczula8 napisała:
              > >
              > > > a związkowcy? I dlaczego mniejszość nie może, a wiekszość może
              > > > terroryzować? Tak tylko sie pytam:)
              > > >
              > >
              > > po pierwsze: (...)
              >
              > ... mój watek jest bardziej natury filozoficznej niż politycznej :)
              >

              bardzo podobaja mi sie twoje zasady ;)


              >
              > > po drugie: premier nie powiedzial nic o tym ze wiekszosc moze
              > terroryzowac
              > > mniejszosc. tak sie zreszta na ogol sklada ze tzw wiekszosc nie
              > musi uzywac
              > > terroru po to zeby osiagnac zakladane cele. natomiast znany jest
              > nam dobrze
              > > fenomen malych ale agresywnych i zorganizowanych grup nacisku
              > ktore chetnie
              > > posluguja sie terrorem zeby wykorzystac gorzej zorganizowana i
              > mniej
              > > zdeterminowana wiekszosc. np wymuszajac doplaty z podatkow
              > wszystkich do ich
              > > wynagrodzen
              >
              > po drugie - czytałam gdzieś <i z tym się zgadzam>, że terroryzm
              > jest konsekwencją terroru (terror rodzi terroryzm)..
              > Tusk mówiąc: „mniejszość nie powinna terroryzować większości”
              > powiedział bzdurę. Bo - nie wnikając w to co mniejszość powinna, a
              > czego nie - jeśli Tusk działania związkowców uznaje za terroryzm,
              > rodzi sie pytanie, kto uprawia terror?
              >

              terroryzowac to tyle co zastraszac. takze wymuszac grozbami. terroryzowanie
              przez uprawianie terroryzmu byc moze tez jest terroryzowanie - choc wlasciwie
              nie spotkalem sie z takim zastosowaniem tego slowa. terroryzowal kiedys smok
              wawelski. terroryzowac forumowiczow moze giwi. a zadne z nich przeciez nie jest
              terrorysta. w zwiazku z tym przytoczona opinia ze terror rodzi terroryzm ma sie
              nijak do dyskutowanego przypadku (jesli jest sluszna to w nieco innych
              uwarunkowaniach). mysle ze gdyby przejsc na nieco bardziej swojskie okreslenia
              odpowiadajace nieszczesnemu terroryzowaniu - takie jak zastraszanie czy
              wymuszanie - to problemy semantyczne bylyby znacznie mniejsze i sadze ze bys sie
              z przeslaniem premiera (z filozoficznego punktu widzenia rzecz jasna) zgodzila



              >
              > > po trzecie: nie przejmuj sie lobby gejowskim. z pewnoscia nie
              > musisz bac sie
              > > konkurencji ;)
              >
              > nie boję się lobby gejowskiego, ubeckiego, ani żadnego innego ...
              >

              nawet tego co go tu nazwac nie moge zeby nie byc posadzonym?


              > boję się łamania zasad.

              zasady sa oczywiscie wazne - tak jak uprzaz rasowego rumaka. ale musza byc
              dopasowane do natury (tak jak w twoim przypadku) i nie moga zabijac
              najwazniejszych tresci przez swa sztywna forme


              > I lubię konsekwencję :)

              czy moge spytac - czyja?

              >
              > smacznego ;)
              >

              dziekuje i nawzajem. dzis bedzie bardzo stylowo ;)
              • paczula8 Re: jestes artystka 31.10.08, 10:30

                >
                > bardzo podobaja mi sie twoje zasady ;)

                nie wiem co mam napisać - jak mnie chwalą to się gubię ;) może ...
                że chętnie poznałabym Twoje:)


                >
                > terroryzowac to tyle co zastraszac. takze wymuszac grozbami.
                terroryzowanie
                > przez uprawianie terroryzmu byc moze tez jest terroryzowanie -
                choc wlasciwie
                > nie spotkalem sie z takim zastosowaniem tego slowa.

                Wybacz, ale nie bardzo rozumiem, co Ty do mnie piszesz?:)
                Być może miałeś na myśli terroryzowanie przez uprawianie terroru ...
                tak? bo inaczej jest bez sensu :)


                > terroryzowal kiedys smok
                > wawelski. terroryzowac forumowiczow moze giwi. a zadne z nich
                przeciez nie jest
                > terrorysta.

                Terror jest przewidywalny, terroryzm nie, nb na tym polega jego siła.
                Jeśli uznamy Giwi za władzę (a trudno nie) to należałoby powiedzieć,
                ze Giwi stosuje terror, a nie terroryzm, gdyż terror stosuje
                silniejszy wobec słabszego w celu podporządkowania go sobie.
                Terroryzm odwrotnie – jest zwykle skierowany przeciwko silniejszemu
                (władzy). Dlatego podtrzymuję, nie byłoby terroryzmu, gdyby nie było
                terroru, przy czym niekoniecznie to co terrorysta uzna za terror
                jest terrorem.

                > gdyby przejsc na nieco bardziej swojskie okreslenia
                > odpowiadajace nieszczesnemu terroryzowaniu - takie jak
                zastraszanie czy
                > wymuszanie - to problemy semantyczne bylyby znacznie mniejsze i
                sadze ze bys si
                > e
                > z przeslaniem premiera (z filozoficznego punktu widzenia rzecz
                jasna) zgodzila

                Niestety nie mogę się zgodzić, gdyż nie uznaję podziałów na
                mniejszość i większość. Nie mam też zwyczaju przypisywania racji ze
                względu na ilość. Racja jest albo jej nie ma, rację może mieć
                pojedynczy człowiek przeciwko tłumowi ...
                Tak więc podtrzymuję, premier Tusk, udający liberała, znowu się
                wygłupił (z filozoficznego punktu widzenia rzecz jasna:)).




                > >
                > > > po trzecie: nie przejmuj sie lobby gejowskim. z pewnoscia nie
                > > musisz bac sie
                > > > konkurencji ;)
                > >
                > > nie boję się lobby gejowskiego, ubeckiego, ani żadnego
                innego ...
                > >
                >
                > nawet tego co go tu nazwac nie moge zeby nie byc posadzonym?

                Tego tez nie. Strach jest złym doradcą, to przecież wiesz



                > zasady sa oczywiscie wazne - tak jak uprzaz rasowego rumaka. ale
                musza byc
                > dopasowane do natury (tak jak w twoim przypadku) i nie moga zabijac
                > najwazniejszych tresci przez swa sztywna forme

                zasady z zasady są sztywne, inaczej nie byłyby zasadami.


                > > I lubię konsekwencję :)
                >
                > czy moge spytac - czyja?

                możesz - konsekwencję po prostu. przy czym wcale nie twierdzę, że
                zawsze jestem konsekwentna ... ale pracuję nad tym :)


                > > smacznego ;)
                > >
                >
                > dziekuje i nawzajem. dzis bedzie bardzo stylowo ;)

                Dzień dobry. <utrzymując się w konwencji;)>
                • bush_w_wodzie Re: jestes artystka 31.10.08, 11:28
                  paczula8 napisała:

                  >
                  > >
                  > > bardzo podobaja mi sie twoje zasady ;)
                  >
                  > nie wiem co mam napisać - jak mnie chwalą to się gubię ;)

                  byleby tylko te zasady sie przy okazji nie pogubily ;)

                  > może ... że chętnie poznałabym Twoje:)

                  nic prostszego...

                  >
                  >
                  > >
                  > > terroryzowac to tyle co zastraszac. takze wymuszac grozbami.
                  > terroryzowanie
                  > > przez uprawianie terroryzmu byc moze tez jest terroryzowanie -
                  > choc wlasciwie
                  > > nie spotkalem sie z takim zastosowaniem tego slowa.
                  >
                  > Wybacz, ale nie bardzo rozumiem, co Ty do mnie piszesz?:)
                  > Być może miałeś na myśli terroryzowanie przez uprawianie terroru ...
                  > tak? bo inaczej jest bez sensu :)
                  >

                  no jesli inaczej jest bez sensu to na pewno o to chodzilo. a wiec jednak
                  zrozumialas :)


                  >
                  > > terroryzowal kiedys smok
                  > > wawelski. terroryzowac forumowiczow moze giwi. a zadne z nich
                  > przeciez nie jest
                  > > terrorysta.
                  >
                  > Terror jest przewidywalny, terroryzm nie, nb na tym polega jego siła.
                  > Jeśli uznamy Giwi za władzę (a trudno nie) to należałoby powiedzieć,
                  > ze Giwi stosuje terror, a nie terroryzm, gdyż terror stosuje
                  > silniejszy wobec słabszego w celu podporządkowania go sobie.
                  > Terroryzm odwrotnie – jest zwykle skierowany przeciwko silniejszemu
                  > (władzy). Dlatego podtrzymuję, nie byłoby terroryzmu, gdyby nie było
                  > terroru, przy czym niekoniecznie to co terrorysta uzna za terror
                  > jest terrorem.
                  >


                  no ale przeciez terroryzowanie nie musi koniecznie implikowac ani terroru ani
                  terroryzmu. terroryzowanie to pojecie szersze a terror i terroryzm - wezsze. a
                  poza tym sytuacja jest o tyle zlozona ze wiekszy niekoniecznie znaczy silniejszy
                  na kazdym polu



                  > > gdyby przejsc na nieco bardziej swojskie okreslenia
                  > > odpowiadajace nieszczesnemu terroryzowaniu - takie jak
                  > > zastraszanie czy
                  > > wymuszanie - to problemy semantyczne bylyby znacznie mniejsze i
                  > sadze ze bys si
                  > > e
                  > > z przeslaniem premiera (z filozoficznego punktu widzenia rzecz
                  > jasna) zgodzila
                  >
                  > Niestety nie mogę się zgodzić, gdyż nie uznaję podziałów na
                  > mniejszość i większość.

                  to dosyc oryginalne podejscie bo te podzialy sa faktem


                  > Nie mam też zwyczaju przypisywania racji
                  > ze względu na ilość. Racja jest albo jej nie ma, rację może mieć
                  > pojedynczy człowiek przeciwko tłumowi ...

                  oczywiscie. ale terroryzowanie w przytoczonym kontekscie zaklada implicite
                  dzialanie silowe zmierzajace do wymuszenia nienaleznych przywilejow kosztem ogolu


                  > Tak więc podtrzymuję, premier Tusk, udający liberała, znowu się
                  > wygłupił (z filozoficznego punktu widzenia rzecz jasna:)).
                  >

                  a ja sie z ta teza nie zgadzam. zbyt dobrze pamietam akcje niewielkich ale
                  agresywnych grup nacisku ktore grozbami zamieszek i zniszczen uzyskiwaly od
                  rzadu rp nienalezne koncesje szkodzace ogolowi. no ale przy odrobinie wprawy i
                  odpowiednio elstycznych zasadach rozumowania mozna oczywiscie zrozumiec
                  wypowiedz tuska tak ze wzywa on do (lub konstatuje fakt) terroryzowania
                  mniejszosci przez wiekszosc



                  > > > > po trzecie: nie przejmuj sie lobby gejowskim. z pewnoscia nie
                  >
                  > > > musisz bac sie
                  > > > > konkurencji ;)
                  > > >
                  > > > nie boję się lobby gejowskiego, ubeckiego, ani żadnego
                  > innego ...
                  > > >
                  > >
                  > > nawet tego co go tu nazwac nie moge zeby nie byc posadzonym?
                  >
                  > Tego tez nie. Strach jest złym doradcą, to przecież wiesz
                  >


                  no tak. ciemna strona mocy... trust your feelings etc.
                  niemniej homodzialacze maja jedna powazna przewage nad zwiazkowcami: nie siegaja
                  po moje podatki


                  >
                  > > zasady sa oczywiscie wazne - tak jak uprzaz rasowego rumaka. ale
                  > musza byc
                  > > dopasowane do natury (tak jak w twoim przypadku) i nie moga zabijac
                  > > najwazniejszych tresci przez swa sztywna forme
                  >
                  > zasady z zasady są sztywne, inaczej nie byłyby zasadami.
                  >

                  zasady nie sa absolutne. maja pewne zrodla i sens ktory moze nakazywac ich
                  korekte w procesie rozwoju. skrupulatne trzymanie sie zle dobranch lub zbyt
                  sztywnych i szczegolowych zasad moga prowadzic do oplakanych konsekwencji

                  >
                  > > > I lubię konsekwencję :)
                  > >
                  > > czy moge spytac - czyja?
                  >
                  > możesz - konsekwencję po prostu. przy czym wcale nie twierdzę, że
                  > zawsze jestem konsekwentna ... ale pracuję nad tym :)
                  >

                  nie nalezy z tym przesadzac. wszak konsekwencja jest tylko srodkiem a nie
                  celem... czasem jest wrecz niewskazana

                  >
                  > > > smacznego ;)
                  > > >
                  > >
                  > > dziekuje i nawzajem. dzis bedzie bardzo stylowo ;)
                  >
                  > Dzień dobry. <utrzymując się w konwencji;)>
                  >

                  witam serdecznie
                  • paczula8 Re: jestes artystka 31.10.08, 13:30
                    > byleby tylko te zasady sie przy okazji nie pogubily ;)

                    To się zdarza, jednakowoż zgubione zasady w dalszym ciągu pozostają
                    zasadami ...
                    ciekawe, czy rozumiesz o co mi chodzi?:)


                    > > może ... że chętnie poznałabym Twoje:)
                    >
                    > nic prostszego...

                    mylisz się:) czytam Twoje posty, unikasz podejmowania zasadniczych
                    tematów ...



                    > no jesli inaczej jest bez sensu to na pewno o to chodzilo. a wiec
                    jednak
                    > zrozumialas :)

                    wolałam się upewnić:)



                    > no ale przeciez terroryzowanie nie musi koniecznie implikowac ani
                    terroru ani
                    > terroryzmu. terroryzowanie to pojecie szersze a terror i
                    terroryzm - wezsze. a
                    > poza tym sytuacja jest o tyle zlozona ze wiekszy niekoniecznie
                    znaczy silniejszy
                    > na kazdym polu

                    w kwestii terroryzmu przekonałeś mnie (terroryzować może dziecko),
                    ale nadal twierdzę, ze Tusk powiedział bzdurę... proszę przemyśl
                    jego wypowiedź nie kierując się sympatiami.




                    > >
                    > > Niestety nie mogę się zgodzić, gdyż nie uznaję podziałów na
                    > > mniejszość i większość.
                    >
                    > to dosyc oryginalne podejscie bo te podzialy sa faktem

                    ok, może źle sie wyraziłam ... odwołanie do ilości nie jest dla mnie
                    żadnym argumentem, powiem wiecej - wyostrza moją czujność :)


                    > > Nie mam też zwyczaju przypisywania racji
                    > > ze względu na ilość. Racja jest albo jej nie ma, rację może mieć
                    > > pojedynczy człowiek przeciwko tłumowi ...
                    >
                    > oczywiscie. ale terroryzowanie w przytoczonym kontekscie zaklada
                    implicite
                    > dzialanie silowe zmierzajace do wymuszenia nienaleznych
                    przywilejow kosztem ogo
                    > lu

                    gdyby Tusk powiedział o nienależnych przywilejach kosztem ogółu, nie
                    czepiałabym się ...
                    jednak Tusk powiedział, że mniejszośc nie powinna terroryzować
                    większości , a to - powtarzam - jest bzdurą, gdyż większość
                    (cokolwiek to znaczy- moze być 'silniejszość') stosuje terror,
                    mniejszość terroryzuje ... koniec, kropka, ja mam rację ;)


                    > a ja sie z ta teza nie zgadzam. zbyt dobrze pamietam akcje
                    niewielkich ale
                    > agresywnych grup nacisku ktore grozbami zamieszek i zniszczen
                    uzyskiwaly od
                    > rzadu rp nienalezne koncesje szkodzace ogolowi.

                    Tez pamietam, stąd m.in. moje pytanie w pierwszym poście.



                    > no tak. ciemna strona mocy... trust your feelings etc.
                    > niemniej homodzialacze maja jedna powazna przewage nad
                    zwiazkowcami: nie siegaja
                    > po moje podatki

                    uważaj, bo za chwile przeczytasz, że jesteś aspołeczny :)


                    >
                    > zasady nie sa absolutne. maja pewne zrodla i sens ktory moze
                    nakazywac ich
                    > korekte w procesie rozwoju. skrupulatne trzymanie sie zle dobranch
                    lub zbyt
                    > sztywnych i szczegolowych zasad moga prowadzic do oplakanych
                    konsekwencji

                    szczegółowych jak w KPP? BTW co o niej sadzisz?


                    > nie nalezy z tym przesadzac. wszak konsekwencja jest tylko
                    srodkiem a nie
                    > celem... czasem jest wrecz niewskazana

                    ani środkiem ani celem, raczej świadectwem spójności ...
                    przemyśl to jeszcze :)
                    • bush_w_wodzie Re: jestes artystka 31.10.08, 22:23
                      paczula8 napisała:

                      > > byleby tylko te zasady sie przy okazji nie pogubily ;)
                      >
                      > To się zdarza, jednakowoż zgubione zasady w dalszym ciągu
                      > pozostają zasadami... ciekawe, czy rozumiesz o co mi chodzi?:)
                      >


                      sam jestem ciekaw czy rozumiem ;)


                      > > > może ... że chętnie poznałabym Twoje:)
                      > >
                      > > nic prostszego...
                      >
                      > mylisz się:) czytam Twoje posty, unikasz podejmowania zasadniczych
                      > tematów ...
                      >

                      byc moze to wlasnie jedna z zasad? niechec do bicia piany?


                      >
                      >
                      > > no jesli inaczej jest bez sensu to na pewno o to chodzilo.
                      > > a wiec jednak zrozumialas :)
                      >
                      > wolałam się upewnić:)
                      >

                      ostrozna...


                      >
                      > > no ale przeciez terroryzowanie nie musi koniecznie implikowac ani
                      > terroru ani
                      > > terroryzmu. terroryzowanie to pojecie szersze a terror i
                      > terroryzm - wezsze. a
                      > > poza tym sytuacja jest o tyle zlozona ze wiekszy niekoniecznie
                      > znaczy silniejszy
                      > > na kazdym polu
                      >
                      > w kwestii terroryzmu przekonałeś mnie (terroryzować może dziecko),
                      > ale nadal twierdzę, ze Tusk powiedział bzdurę... proszę przemyśl
                      > jego wypowiedź nie kierując się sympatiami.
                      >
                      >


                      mialbym odrzucic swoje sympatie... i podejsc tak zupelnie na zimno?

                      no dobrze. filozoficznie rzecz ujmujac - mozna bylo to ujac duzo lepiej.
                      precyzyjniej. bardziej purystycznie. ale zeby od razu bzdura?
                      no nie wiem. sam miewalem swego czasu problemy z uciazliwymi mniejszosciami.
                      mniejszosciami w sposobie rozumienia prawa i zasad wspolzycia. i wiem dokladnie
                      o co tuskowi chodzi.

                      >
                      >
                      > > >
                      > > > Niestety nie mogę się zgodzić, gdyż nie uznaję podziałów na
                      > > > mniejszość i większość.
                      > >
                      > > to dosyc oryginalne podejscie bo te podzialy sa faktem
                      >
                      > ok, może źle sie wyraziłam ... odwołanie do ilości nie jest
                      > dla mnie żadnym argumentem, powiem wiecej - wyostrza moją
                      > czujność :)
                      >

                      to i slusznie na ogol choc ciekaw jestem czy ta czujnosc jest szczegolnie
                      nasilona w przypadku przesladowanych (slusznych) zwiazkowcow i nie slabnie nieco
                      w przypadku (nieslusznych) przesladowanych gejow?

                      wbrew temu co piszesz - problem z agresywnymi zorganizowanymi mniejszosciami
                      zerujacymi na braku organizacji tzw wiekszosci i sklonnosciom tzw wiekszosci do
                      utrzymania swietego spokoju - jest jak najbardziej realny. zwlaszcza gdy chodzi
                      o rzecz tak wymierna jak pieniadze publiczne. o ilez latwiej jest - dla swietego
                      spokoju - sypnac terroryzujacej mniejszosci publicznym groszem niz narazic sie
                      na spoe problemy dla glupich paru miliardow z publicznej kasy?


                      >
                      > > > Nie mam też zwyczaju przypisywania racji
                      > > > ze względu na ilość. Racja jest albo jej nie ma, rację może mieć
                      > > > pojedynczy człowiek przeciwko tłumowi ...
                      > >
                      > > oczywiscie. ale terroryzowanie w przytoczonym kontekscie zaklada
                      > implicite
                      > > dzialanie silowe zmierzajace do wymuszenia nienaleznych
                      > przywilejow kosztem ogo
                      > > lu
                      >
                      > gdyby Tusk powiedział o nienależnych przywilejach kosztem
                      > ogółu, nie czepiałabym się ...


                      tusk jest plitykiem i mowi tak zeby go zrozumieli nawet talibowie z klewek. co
                      dla purystow moze byc - oczywiscie - malo estetyczne


                      > jednak Tusk powiedział, że mniejszośc nie powinna terroryzować
                      > większości , a to - powtarzam - jest bzdurą, gdyż większość
                      > (cokolwiek to znaczy- moze być 'silniejszość') stosuje terror,
                      > mniejszość terroryzuje ... koniec, kropka, ja mam rację ;)


                      oszolomiony moca argumentacji trace grunt pod nogami. oczy w slup palce omdlale
                      odpowiedzi sklecic nie sa w stanie



                      >
                      >
                      > > a ja sie z ta teza nie zgadzam. zbyt dobrze pamietam akcje
                      > niewielkich ale
                      > > agresywnych grup nacisku ktore grozbami zamieszek i zniszczen
                      > uzyskiwaly od
                      > > rzadu rp nienalezne koncesje szkodzace ogolowi.
                      >
                      > Tez pamietam, stąd m.in. moje pytanie w pierwszym poście.
                      >

                      acha. czyli wg ciebie - wobec homodzialaczy teza o mmniejszoci terroryzujacej
                      wieksozsc bylaby na miejscu?

                      >
                      >
                      > > no tak. ciemna strona mocy... trust your feelings etc.
                      > > niemniej homodzialacze maja jedna powazna przewage nad
                      > zwiazkowcami: nie siegaja
                      > > po moje podatki
                      >
                      > uważaj, bo za chwile przeczytasz, że jesteś aspołeczny :)
                      >

                      to kolejna z moich zasad :)

                      >
                      > >
                      > > zasady nie sa absolutne. maja pewne zrodla i sens ktory moze
                      > nakazywac ich
                      > > korekte w procesie rozwoju. skrupulatne trzymanie sie zle dobranch
                      > lub zbyt
                      > > sztywnych i szczegolowych zasad moga prowadzic do oplakanych
                      > konsekwencji
                      >
                      > szczegółowych jak w KPP?
                      >

                      jam na szczescie nie panstwo czy inna unia europejska tylko indywiduum - zatem
                      moge soie pozwolic na prostsze zasady

                      nie wiem jednak co robilbym bedac panstwem. moze wskutek powagi sytuacji
                      zmuszony bylbym sobie to wszystko jakos uszczegolowic? ;)


                      >
                      > BTW co o niej sadzisz?
                      >

                      nic specjalnego. magna carta libertatis to raczej nie jest. to retrospektywne
                      prawo usilujace konserwowac stan obecny niz cos co moze zdobyc przyszlosc.
                      osobiscie uwazam ze tego typu wymeczone regulacje sa wtorne wobec rozwoju
                      kultury i nie maja znaczacego wplywu na jej rozwoj. ogolnie: dzielo dekadenckie
                      choc mile w zamierzeniu


                      >
                      > > nie nalezy z tym przesadzac. wszak konsekwencja jest tylko
                      > srodkiem a nie
                      > > celem... czasem jest wrecz niewskazana
                      >
                      > ani środkiem ani celem, raczej świadectwem spójności ...
                      > przemyśl to jeszcze :)
                      >

                      swiadectwa potrzebne sa tylko wtedy gdy rzeczy nie sa oczywiste. tylko wtedy gdy
                      jestesmy zalezni od opinii lub oceny innych...

                      a z drugiej strony aby moc ocenic czyjas konsekwencje trzeba najpierw zrozumiec
                      czyjes cele i zasady ;)

                      brak przewidywalnosci nie jest rownoznaczny z brakiem konsekwencji ;)
    • goldenwomen11 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 09:25
      Tusku zalicza siebie do większości? :)
      • paczula8 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 09:31
        goldenwomen11 napisała:

        > Tusku zalicza siebie do większości? :)

        no!:) ... przeciez głupich jest więcej niż mądrych ;)
        • taziuta Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 13:30
          paczula8 napisała:

          > goldenwomen11 napisała:
          >
          > > Tusku zalicza siebie do większości? :)
          >
          > no!:) ... przeciez głupich jest więcej niż mądrych ;)

          Z pewnością nie o to mu szło, bo gdyby o to, to by znaczyło,
          że nie jest wcale taki głupi, i bęc... :)
          • paczula8 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 16:16
            taziuta napisał:

            > paczula8 napisała:
            >
            > > goldenwomen11 napisała:
            > >
            > > > Tusku zalicza siebie do większości? :)
            > >
            > > no!:) ... przeciez głupich jest więcej niż mądrych ;)
            >
            > Z pewnością nie o to mu szło, bo gdyby o to, to by znaczyło,
            > że nie jest wcale taki głupi, i bęc... :)

            Myslisz, ze wie, ze nic nie wie? nie sądzę ... do tego trzeba być
            naprawdę mądrym :)
    • janonet4 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 09:28
      zlikwidować zwiaski zawodowe
      • goldenwomen11 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 09:31
        janonet4 napisał:

        > "zlikwidować zwiaski zawodowe" - powiedział właściciel. :)



        Never! :P
    • remez2 Panie Donaldzie T. Nikt nie może terroryzować 30.10.08, 09:37
      innych i nikt nie może być terroryzowany. Pańska głęboka myśl nie przejdzie do
      złotych myśli ludzkości.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 09:42
      No cóż, Tusk jak na praaka przystało wypowiedział prawacką bzdurę.
    • joskowicz terror intelektualny perfidnych jest gorszy niż ko 30.10.08, 09:52
      niz komunistyczna cenzura !!
      To tyle apropos mniejszosci ... .
    • pan.bog a jednak paczula terroryzuje to forum kablując 30.10.08, 09:54

      na innych do giwi. nie powinna! to zalatuje zdradą ideałów!
    • 1normalnyczlowiek Historyk Tusk POkazał,że nie potrafi liczyć. 30.10.08, 10:00
      paczula8 napisała: mniejszość nie powinna terroryzować większości - powiedział Tusk do zwiazkowców ...

      ---> Tusk, rząd, KPP i rządowylizodoop Malinowski to 4 (słownie: cztery) a naprzeciw "tylko" trzy centrale związkowe (reprezentujące miliony ludzi) - czyli według Tuska to on jest po stronie większości???
      • goldenwomen11 Re: Historyk Tusk POkazał,że nie potrafi liczyć. 30.10.08, 10:16
        1normalnyczlowiek napisał:

        > paczula8 napisała: mniejszość nie powinna terroryzować
        większości - powiedział
        > Tusk do zwiazkowców ...
        >
        > ---> Tusk, rząd, KPP i rządowylizodoop Malinowski to 4 (słownie:
        cztery) a
        > naprzeciw "tylko" trzy centrale związkowe (reprezentujące miliony
        ludzi) - czyl
        > i według Tuska to on jest po stronie większości???


        takie pytanie zadałam wyżej :)
    • aloa_oe Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 10:02
      Pan premier powiedział prawdę (zdarza mu się czasami).
      Tak, panie Tusk nie powinno być tak, aby platfusowa mniejszość terroryzowała
      większość.
      Kto jest większością panie Tusk a kto mniejszością?pomijając elementarną
      prawdę,że demokracja nie oznacza wcale tyranii większości
      a prawa mniejszości powinny być również respektowane.
      Wypowiedź niegodna premiera szermującego hasłami polityki miłości.
      Niczym się towarzyszu Tusk nie różnicie od swojego poprzednika.
      • x2468 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 12:51
        "Tak, panie Tusk nie powinno być tak, aby platfusowa mniejszość terroryzowała
        większość.
        Kto jest większością panie Tusk a kto mniejszością?"

        Tak akurat sie sklada ze w tym przypadku Tuska popiera 90% respondentow.Tylko 3%
        popiera "zwiazkowcow"
    • x2468 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 10:07
      Czy ci ciezko pracujacy zwiazkowcy wygladaja na steroryzowanych?
      wiadomosci.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=5864421&dx=80271
      • remez2 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 11:11
        x2468 napisał:

        > Czy ci ciezko pracujacy zwiazkowcy wygladaja na steroryzowanych?
        Ależ skąd. Nie są w łachmanach,kajdanach, nikt ich nie szczuje złymi psami, nie
        celuje do nich z pistoletu. POprawność POlityczna.
        • taziuta Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 15:23
          remez2 napisał:

          > x2468 napisał:
          >
          > > Czy ci ciezko pracujacy zwiazkowcy wygladaja na steroryzowanych?

          > Ależ skąd. Nie są w łachmanach,kajdanach, nikt ich nie szczuje
          > złymi psami, nie celuje do nich z pistoletu. POprawność POlityczna.

          Najśmieszniejsze jest to, że populiści z POPiS-u równo olewają
          związki zawodowe, a członkowie związków mimo to na nich głosują...
          • x2468 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 16:53
            W tym przypadku to nie popis lecz sldpis.Zjednoczeni w geszeftach.
    • indris Mniejszość nie powinna terroryzować większości 30.10.08, 18:06
      Słusznie. Ale czy za Tuskiem naprawdę jeszcze stoi większość ? Od wyborów minął
      juŻ rok...
      • wikul Re: Mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 20:50
        indris napisał:

        > Słusznie. Ale czy za Tuskiem naprawdę jeszcze stoi większość ? Od
        > wyborów minął juŻ rok...


        Masz watpliwości ? Sadzisz że wielkszość ludzi ochoczo chce płacic
        haracz na mafie zwiazkowe ?
    • wikul Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 20:48
      paczula8 napisała:

      > - powiedział Tusk do zwiazkowców ...
      > ciekawe, czy będzie miał odwagę to samo powiedzieć
      homodziałaczom? :)


      To homodziałacze domagają sie emerytur pomostowych, okupując
      kancelarię premiera i czekając na premiera ? Nie wiedziałem.
      • remez2 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 20:51
        wikul napisał:



        > To homodziałacze domagają sie emerytur pomostowych, okupując
        > kancelarię premiera i czekając na premiera ? Nie wiedziałem.
        Jakbyś częściej zaglądał na FK, nie takie rzeczy byś wiedział. pozdro
        • wikul Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 20:56
          remez2 napisał:

          > Jakbyś częściej zaglądał na FK, nie takie rzeczy byś wiedział.
          pozdro


          Rzeczywiście, zwłaszcza ostatnio. Jedynaście dni zwiedzałem skansen
          medycyny peerelowskiej. O zachowanie takich skansenów walczy
          dzielnie cała opozycja na czele z PiS-em i jej duchowym przywódcą
          zwanym nie wiedzieć czemu prezydentem Polski.
          • remez2 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 21:00
            Jeżeli ze zdrowiem w porządku, to reszta ma marginalne znaczenie. :-)
    • alfa.alfa4 Re: mniejszość nie powinna terroryzować większośc 30.10.08, 22:14
      paczula8 napisała:

      > - powiedział Tusk do zwiazkowców ...
      > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Premier-mniejszosc-nie-powinna-terroryzowac-wiekszosci,wid,10519597,wiadomosc.html
      >
      >
      > ciekawe, czy będzie miał odwagę to samo powiedzieć homodziałaczom?

      Też jestem ciekawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka