Dodaj do ulubionych

Super wieści z Paryża

13.11.08, 07:48
Mają już oficjalnie dość tego kartoflanego błazna !

"Jak ustaliliśmy w służbach protokolarnych francuskiego prezydenta, pod datą 6
grudnia zaplanowano "szczyt francusko-polski". Spotkanie w Polsce bez udziału
Lecha Kaczyńskiego byłoby dla polskiego premiera idealnym rozwiązaniem. Co
prawda w miniony piątek na szczyt do Brukseli poświęcony kryzysowi finansowemu
poleciał Lech Kaczyński, ale już dziś w Pałacu Elizejskim z Sarkozym spotka
się Tusk. Prezydent Francji zaprosił go na konsultacje w kluczowym momencie:
na dzień przed szczytem w Nicei UE - Rosja i na dwa dni przed szczytem w
Waszyngtonie przywódców największych potęg gospodarczych świata.

Francuskie źródła dyplomatyczne dają do zrozumienia, że Sarkozy postawił na
Tuska po tym, jak Lech Kaczyński nie tylko odmówił ratyfikacji traktatu
lizbońskiego, ale też próbował zablokować starania Paryża o nawiązanie
współpracy z Rosją. "
Obserwuj wątek
    • kaczy_mozdzek Bardzo dobrze!! USA też w końcu przejrzą! 13.11.08, 08:00
      Ale daj linka do tej informacji.
      • zoro_wieczorowo_poro Re: Bardzo dobrze!! USA też w końcu przejrzą! 13.11.08, 08:04
        www.dziennik.pl/polityka/article264300/Prezydent_chce_uciec_przed_Sarkozym_do_Japonii.html
        na samym końcu tych miłych informacji :)
    • paczula8 zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:13
      dlaczego Sarkozy postawił na Tuska?
      • zoro_wieczorowo_poro Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:17
        paczula8 napisała:

        > dlaczego Sarkozy postawił na Tuska?

        na złość tobie i kikutowi?

        Bo mają dość tego naburmuszonego, NIEPRZEWIDYWALNEGO, antyeuropejskiego,
        niesłownego bez krzty honoru kartofla. Ty oczywiście widzisz spisek układu i Rosji
        • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:20

          >
          > Bo mają dość tego naburmuszonego, NIEPRZEWIDYWALNEGO,
          antyeuropejskiego,
          > niesłownego bez krzty honoru kartofla.

          dlaczego maja dość?
          • wujaszek_joe bo nie dotrzymuje słowa 13.11.08, 08:21

            • paczula8 Sarkozy? fakt. n/t 13.11.08, 08:31

          • woda.woda Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:22
            "Francuskie źródła dyplomatyczne dają do zrozumienia, że Sarkozy
            postawił na Tuska po tym, jak Lech Kaczyński nie tylko odmówił
            ratyfikacji traktatu lizbońskiego, ale też próbował zablokować
            starania Paryża o nawiązanie współpracy z Rosją."
          • zoro_wieczorowo_poro Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:24
            czy ty rozumiesz co to znaczy "mają dość tego naburmuszonego,
            NIEPRZEWIDYWALNEGO, antyeuropejskiego, niesłownego bez krzty honoru kartofla"?
            Czy mam ci znaczenie każdego z tych słów z osobna tłumaczyć? Jak masz coś do
            powiedzenia to pisz a nie zadawaj pytań na poziomie normalsa.
            • blue_city Re: Sarkozy postawił na tuska.... 13.11.08, 08:26
              usmiałem sie jak norka.
              Kto w polityce stawia na ostatniego konia w gonitwie?
              Szkapy sie nie licza i sarkozy chce czy nie chce , musi przyjechac i
              poprosic p.Kaczynskiego o spotkanie.
            • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:28
              naburmuszony, nieprzewidywalny, antyeuropejski - to jest TWOJA
              ocena. Ja pytam o konkret, dlaczego Sarkozy postawił na Tuska?
              Co chce uzyskać?
              • zoro_wieczorowo_poro Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:33
                Pogodny, przewidywalny, europejczyk pełną spróchniałą gębą - to z kolei twoja
                ocena. Pytam zatem dlaczego Sarkozy NIE postawił na tak znakomitą postać , a
                Obama wydał zakaz udzielania mu jakichkolwiek informacji. Dlaczego nawet
                najbardziej oddani partnerzy zaczynają GO olewać nie zaszczycając swoją
                obecnością rocznicowego grila? Pytam się : why?
                • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:37
                  zoro_wieczorowo_poro napisał:

                  > Pogodny, przewidywalny, europejczyk pełną spróchniałą gębą - to z
                  kolei twoja
                  > ocena.

                  Proszę nie wkładac mi w usta czegoś , czego nie powiedziałam.

                  > Pytam zatem (...)

                  pierwsza zadałam pytanie, bądź uprzejmy odpowiedziec.
                  • zoro_wieczorowo_poro Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:43
                    jaki jest sens odpowiadać na twoje pytania paczulo-manipulantko? Przecież
                    ciebie nie interesuje odpowiedż bo zadasz natychmiast następne aby odpowiedż na
                    następne zbliżała się do założonej przez ciebie z góry tezy. Nie tędy droga, że
                    tak powiem, moja droga. Jeżeli zadajesz pytania bo nie rozumiesz co napisałem to
                    niestety z przykrością stwierdzam trafność mojej wcześniejszego uwago że
                    zbliżasz się poziomem do normalsa i kikuta. Jeżeli jednak rozumiesz, to znaczy
                    że manipuluesz , a tego nie lubie i niczego tym nie zdziałasz.
                    • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:56
                      zoro_wieczorowo_poro napisał:

                      > jaki jest sens odpowiadać na twoje pytania paczulo-manipulantko?
                      Przecież
                      > ciebie nie interesuje odpowiedż

                      Od poczatku rozmowy próbujesz mnie obrazić. po co to robisz?

                      Zadałam proste pytania. Dlaczego, chociaz znasz odpowiedz, boisz sie
                      jej udzielić? Nieprawdą jest, ze mnie Twoja odpowiedź nie
                      interesuje. Wręcz przeciwnie interesuje bardzo.

                      No więc, spytam jeszcze raz: dlaczego Sarkozy postawił na Tuska, co
                      chce od niego uzyskać?
                      • zoro_wieczorowo_poro Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 08:59
                        a wpadło ci do głowy że postawił na Tuska, bo Tusk w przeciwieństwie do
                        Kaczyńskich, podpisuje to o wspólnie wcześniej ustali? Bo wie na czym polega
                        jedność unijna i nie wyskakuje ze swoimi chorymi pomysłami przed szereg?
                        • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:16
                          zoro_wieczorowo_poro napisał:

                          > a wpadło ci do głowy że postawił na Tuska, bo Tusk w
                          przeciwieństwie do
                          > Kaczyńskich, podpisuje to o wspólnie wcześniej ustali? Bo wie na
                          czym polega
                          > jedność unijna i nie wyskakuje ze swoimi chorymi pomysłami przed
                          szereg?

                          Jednośc unijna polega na tym, że Traktat wchodzi w życie <=> gdy
                          podpiszą go wszystkie kraje. Irlandia traktat odrzuciła, nie ma więc
                          czego podpisywać.
                          Co w tej sytuacji Kaczyński (Tusk?) miałby podpisać?
                          • les.vacances Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:18
                            > Co w tej sytuacji Kaczyński miałby podpisać?

                            To, co obiecał, że podpisze?
                            • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:19
                              umowa jest nieaktualna, nie ma czego podpisywać.
                              • les.vacances Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:20
                                Obiecał, że podpisze, czy nie?
                                • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:26
                                  powtarzam jeszcze raz, Traktat nie martwy. trupa nie da sie
                                  wskrzesić.
                                  • les.vacances Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:29
                                    Nie powtarzaj, tylko myśl. Kaczyński Traktat negocjował i podpisał,
                                    obiecał publicznie ratyfikować i nie odwołał tego. Zoro ma rację,
                                    nie obiecywał, że podpisze jako ostatni w Europie. Kaczyński nie
                                    dotrzymuje danego słowa.
                                    • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:33
                                      > Kaczyński nie
                                      > dotrzymuje danego słowa.

                                      Kto nie dotrzumuje słowa ...

                                      pl.youtube.com/watch?v=URZ0zHwPnY4&feature=related
                                      • les.vacances Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:34
                                        > Kto nie dotrzumuje słowa ...

                                        Kaczyński.
                                        • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:37
                                          powtórz to jeszcze z 90 razy może stanie sie prawdą.
                                          • les.vacances Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:41
                                            Tobie? Przecież ty zawsze wiesz swoje. Ciebie interesują tylko
                                            takie opinie, które potwierdzają twoje zdanie.

                                            Podajesz link, w którym członek parii, która chce, aby Wielka
                                            Brytania opuściła UE i myślisz, że ktoś nabierze się na to, że jego
                                            wypowiedź niweluje to, że Kaczyński nie ratyfikuje Traktatu, który
                                            sam podpisał? Nie manipuluj.
                                            • paczula8 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:48
                                              les.vacances napisała:

                                              > Tobie? Przecież ty zawsze wiesz swoje.

                                              ja... byc może, ale ten wątek nie jest o mnie,

                                              bywaj
                                              • scoutek Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:59
                                                paczula8 napisała:
                                                > bywaj

                                                hahahahaha
                                                stara metoda
                                                rozmowa staje sie niewygodna to zegnasz rozmowce
                                                niedlugo malo kto ci zostanie
                                                • masuma Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 10:57
                                                  Cóż to za żałosny forumowy byt...
                                                  Stare, wyświechtane chwyty - zadać pytanie i próbować zapędzić
                                                  interlokutora w kozi róg. Nie odpowiadajcie po prostu, albo TEŻ zadawajcie
                                                  pytania i patrzcie, jak się będzie wić :-))
                                                  • scoutek Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 11:13
                                                    masuma napisał:

                                                    > Cóż to za żałosny forumowy byt...
                                                    > Stare, wyświechtane chwyty - zadać pytanie i próbować zapędzić
                                                    > interlokutora w kozi róg. Nie odpowiadajcie po prostu, albo TEŻ zadawajcie
                                                    > pytania i patrzcie, jak się będzie wić :-))

                                                    moge paczule juz nazwac klamca
                                                    nie odpowiedziala na pytanie KTO manipuluje Tuskiem
                                                    tylko zwiala
                                                  • masuma Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 11:38
                                                    To ja odpowiem:

                                                    Tuskiem manipuluje racja stanu
                                                  • scoutek Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 14:36
                                                    masuma napisał:

                                                    > To ja odpowiem:
                                                    >
                                                    > Tuskiem manipuluje racja stanu

                                                    dzieki, masuma
                                                    ale paczula to manipulantka
                                                    i klamie
                              • zoro_wieczorowo_poro Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:22
                                a on OBIECAŁ że podpisze jak wszyscy podpiszą> Stawiał jakieś warunki typu "jak
                                wszyscy to i ja"? Czy po po prostu obiecał podpisać to co sam jako wielki sukces
                                wynegocjował?
                      • les.vacances Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:02
                        > No więc, spytam jeszcze raz: dlaczego Sarkozy postawił na Tuska

                        Dlatego, że Tusk jest premierem, szefem rządu?
                        • paczula8 tak 13.11.08, 09:11
                          les.vacances napisała:

                          > > No więc, spytam jeszcze raz: dlaczego Sarkozy postawił na Tuska
                          >
                          > Dlatego, że Tusk jest premierem, szefem rządu?

                          możliwe , ze dlatego.
                          a może znasz odpowiedz na moje drugie pytanie, co Sarkozy chce
                          uzyskac od Tuska?

                          • les.vacances Re: tak 13.11.08, 09:14
                            Chce konsultować, skąd wiesz, że chce coś uzyskać?
                            "Prezydent Francji zaprosił go na konsultacje w kluczowym momencie:
                            na dzień przed szczytem w Nicei UE - Rosja i na dwa dni przed
                            szczytem w Waszyngtonie przywódców największych potęg gospodarczych
                            świata."
                            • paczula8 Re: tak 13.11.08, 09:18
                              les.vacances napisała:

                              > Chce konsultować, skąd wiesz, że chce coś uzyskać?

                              Stąd:
                              "Francuskie źródła dyplomatyczne dają do zrozumienia, że Sarkozy
                              postawił na Tuska po tym, jak Lech Kaczyński nie tylko odmówił
                              ratyfikacji traktatu lizbońskiego"
                              • les.vacances Re: tak 13.11.08, 09:19
                                Z tego nie wynika, że Sarkozy chce coś uzyskać.
                                • paczula8 Re: tak 13.11.08, 09:24
                                  les.vacances napisała:

                                  > Z tego nie wynika, że Sarkozy chce coś uzyskać.

                                  ok, szkoda, ze takiej odpowiedzi nie udzielił mi Zoro.
                                  • les.vacances Re: tak 13.11.08, 09:26
                                    Udzielił ci innych odpowiedzi, których nie przyjęłaś do wiadomości.
                                    • paczula8 Re: tak 13.11.08, 09:28
                                      jałowe bicie piany mnie nie interesuje

                                      miłego dnia.
                                      • les.vacances Re: tak 13.11.08, 09:30
                                        paczula8 napisała:

                                        > jałowe bicie piany mnie nie interesuje

                                        Robisz to cały czas.
                                        • paczula8 Re: tak 13.11.08, 09:35
                                          a ja Ciebie obrażac nie muszę...

                                          jeszcze raz, miłego dnia les.vacances:)
                                          • les.vacances Re: tak 13.11.08, 09:42
                                            Nie obrazisz mnie, choć bardzo cię korci.
                                      • zoro_wieczorowo_poro Re: tak 13.11.08, 09:30
                                        c.b.d.u :)
                                        jak zwykle logiczna
                                  • zoro_wieczorowo_poro Re: tak 13.11.08, 09:27
                                    przecież to ty twierdzisz że to Sarkozy chce coś od Tuska uzyskać
                                    "naburmuszony, nieprzewidywalny, antyeuropejski - to jest TWOJA
                                    ocena. Ja pytam o konkret, dlaczego Sarkozy postawił na Tuska?
                                    Co chce uzyskać?"

                                    Ja twierdze że Sarkozy ma dość karofla i Paryż przestał go uważać za poważnego
                                    polityka, wartego spotkań i uzgodnień.
                                    • paczula8 Re: tak 13.11.08, 09:30

                                      >
                                      > Ja twierdze że Sarkozy ma dość karofla i Paryż przestał go uważać
                                      za poważnego
                                      > polityka, wartego spotkań i uzgodnień.

                                      Proszę, żebys Prezydenta Polski nie nazywał kartoflem i polecam ten
                                      film ...

                                      pl.youtube.com/watch?v=URZ0zHwPnY4&feature=related
                                      • zoro_wieczorowo_poro Re: tak 13.11.08, 09:37
                                        kartoflem nie nazywam Prezydenta, nazywam tak pana który jest na etacie
                                        pRezydęta a który traktuje tą prace jako delegacje z partii brata prezesa. Pana
                                        który ma głęboko dobro Ojczyzny a jedynym jego zadaniem jest szkodzenie,
                                        szkodzenie i knucie. Wypełnia zadanie bezbłędnie, o czym niebawem ponownie
                                        zamelduje panu prezesowi
                                        • paczula8 Re: tak 13.11.08, 09:40
                                          > Pana
                                          > który ma głęboko dobro Ojczyzny

                                          pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić.
                                          I chyba nie sądzisz, że Sarkozy chce dobra Polski.
                                          • zoro_wieczorowo_poro Re: tak 13.11.08, 09:46
                                            3m wyżej napisałem że będziesz zadawać pytanie za pytaniem. I po raz ponowny mam
                                            rację. Co ty chcesz usłyszeć? Że Sarkozy szykuje nam kolejny rozbiór z Rosją i
                                            Niemcami? A tylko mężny Lech K. . Rajmunda przeniklywym swym umysłem dojrzał te
                                            nikczemne gierki i niczym Reytan protestuje nie podpisując sukcesu swej kadencji
                                            czyli TL? paczula powiedz tak na spokojnie , prostemi słowy: o co ciebie się
                                            rozchodzi głównie?
                                            • paczula8 Re: tak 13.11.08, 09:50
                                              > o co ciebie się rozchodzi głównie?

                                              chodzi mi i to, żeby politycy UE uszanowali wybór Irlandii.
                                              • zoro_wieczorowo_poro Re: tak 13.11.08, 09:53
                                                ok niech uszanują. Pytam po raz drugi. Czy negocjując TL pan Lech K. zastrzegł
                                                że podpisze go jako ostatni i tylko w przypadku gdy wszystkie kraje go podpiszą?
                                                Odpowiedz proszę na to proste pytanie
                                                • paczula8 Re: tak 13.11.08, 09:57
                                                  zoro_wieczorowo_poro napisał:

                                                  > ok niech uszanują. Pytam po raz drugi. Czy negocjując TL pan Lech
                                                  K. zastrzegł
                                                  > że podpisze go jako ostatni i tylko w przypadku gdy wszystkie
                                                  kraje go podpiszą?
                                                  > Odpowiedz proszę na to proste pytanie

                                                  Ludzie, nie ma czego podpisywać, kiedy to do Was dotrze!

                                                  Umowa zwana TR została zerwana. koniec kropka.
                                                  • zoro_wieczorowo_poro Re: tak 13.11.08, 10:00
                                                    powtórze zatem jeszcze raz pytanie jak dziecku specjalnej troski. Nie pytam o
                                                    stan prawny TL, pytam czy negocjując TL pan L>K. stawiał jakieś warunki w
                                                    sprawie jego podpisania. Stawiał czy nie?
                                                  • paczula8 Re: tak 13.11.08, 10:08
                                                    zoro_wieczorowo_poro napisał:

                                                    > powtórze zatem jeszcze raz pytanie jak dziecku specjalnej troski.
                                                    Nie pytam o
                                                    > stan prawny TL, pytam czy negocjując TL pan L>K. stawiał jakieś
                                                    warunki w
                                                    > sprawie jego podpisania. Stawiał czy nie?

                                                    podstawowym warunkiem podpisania umowy jest istnienie umowy. to jest
                                                    warunek nie wymagajacy zapisu.
                                                    Umawa zwana TR po odrzuceniu jej przez Irlandię przestała istnieć.
                                                    NIE MA CZEGO PODPISYWAĆ. kiedy to wreszcie zrozumiecie?

                                                    No chyba, że chodzi Ci o to, żeby wszyscy podpisali cos co nie
                                                    istnieje i zgwałcili Irlandię. Dziś Irlandię jutro nas ... prezydent
                                                    Kaczyński postępuje honorowo nie podpisując się pod tym, co planuje
                                                    zrobić Unia. Brawa dla tego Pana!
                                                  • scoutek Re: tak 13.11.08, 10:00
                                                    paczula8 napisała:
                                                    > Umowa zwana TR została zerwana

                                                    miedzy Sarkozym a Kaczynskim?
                                                    kiedy?
                                                  • woda.woda Ciekawe. 13.11.08, 10:05
                                                    Nie ma czego podpisywać?

                                                    Referendum w Irlandii było 12 czerwca 2008.
                                                    Od tamtego czasu Traktat ratyfikowały:
                                                    Cypr
                                                    Hiszpania
                                                    Włochy
                                                    Belgia

                                                    > Ludzie, nie ma czego podpisywać, kiedy to do Was dotrze!

                                                    To co oni podpisali?


                                                  • zoro_wieczorowo_poro Re: Ciekawe. 13.11.08, 10:17
                                                    i kropla wody zakneblowała paczule :D
                                                  • paczula8 uważnie przeczytaj 13.11.08, 10:22
                                                    to co tu napisałam ...

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87147189&a=87152679
                                                  • zoro_wieczorowo_poro a ja ci szklanke wody 13.11.08, 10:26
                                                    Referendum w Irlandii było 12 czerwca 2008.
                                                    Od tamtego czasu Traktat ratyfikowały:
                                                    Cypr
                                                    Hiszpania
                                                    Włochy
                                                    Belgia

                                                    > Ludzie, nie ma czego podpisywać, kiedy to do Was dotrze!

                                                    To co oni podpisali?
                                                  • paczula8 Re: a ja ci szklanke wody 13.11.08, 13:36
                                                    zoro_wieczorowo_poro napisał:

                                                    > Referendum w Irlandii było 12 czerwca 2008.
                                                    > Od tamtego czasu Traktat ratyfikowały:
                                                    > Cypr
                                                    > Hiszpania
                                                    > Włochy
                                                    > Belgia
                                                    >
                                                    > > Ludzie, nie ma czego podpisywać, kiedy to do Was dotrze!
                                                    >
                                                    > To co oni podpisali?
                                                    >

                                                    listę hańby.
                                                  • masuma UE to dla ciebie hańba? 13.11.08, 13:42
                                                    paczula8 napisała:


                                                    > > To co oni podpisali?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > listę hańby.
                                                    >
                                                    >

                                                    Łomatkobosko:-)))))))))
                                                  • paczula8 Re: UE to dla ciebie hańba? 13.11.08, 13:45
                                                    nie UE tylko to co robią europejscy politycy.
                                                  • damakier1 Tu już nie wytrzymałam i się wtrącę - 18.11.08, 23:10
                                                    Paczulo, co robią europejscy politycy?
                                                  • paczula8 krótkie pytanie, krótka odpowiedź 18.11.08, 23:15
                                                    damakier1 napisała:

                                                    > Paczulo, co robią europejscy politycy?

                                                    nie szanują reguł.
                                                  • woda.woda uważnie przeczytaj? A po co? 13.11.08, 10:32
                                                    Twoje zdnaie znam
                                                    To ty odpowiedz - co oni podpisali?
                                                  • kon.by.sie.usmial Re: tak 13.11.08, 10:41
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > zoro_wieczorowo_poro napisał:
                                                    >
                                                    > > ok niech uszanują. Pytam po raz drugi. Czy negocjując TL pan
                                                    Lech
                                                    > K. zastrzegł
                                                    > > że podpisze go jako ostatni i tylko w przypadku gdy wszystkie
                                                    > kraje go podpiszą?
                                                    > > Odpowiedz proszę na to proste pytanie
                                                    >
                                                    > Ludzie, nie ma czego podpisywać, kiedy to do Was dotrze!
                                                    >
                                                    > Umowa zwana TR została zerwana. koniec kropka.
                                                    >
                                                    oj paczula, paczula, wijesz sie jak piskorz. Proste pytanie, prosta
                                                    odpowiedź. Sprawy Irlandii zostaw Irlandii, nas interesują relacje
                                                    Polska = UE.
                                                    To jak, zastrzegł Lech, że podpisze tylko wtedy, jak wszyscy inni
                                                    podpiszą? Tak czy nie?
                                                  • paczula8 Re: tak 13.11.08, 13:35
                                                    kon.by.sie.usmial napisał:

                                                    > paczula8 napisała:
                                                    >
                                                    > > zoro_wieczorowo_poro napisał:
                                                    > >
                                                    > > > ok niech uszanują. Pytam po raz drugi. Czy negocjując TL pan
                                                    > Lech
                                                    > > K. zastrzegł
                                                    > > > że podpisze go jako ostatni i tylko w przypadku gdy wszystkie
                                                    > > kraje go podpiszą?
                                                    > > > Odpowiedz proszę na to proste pytanie
                                                    > >
                                                    > > Ludzie, nie ma czego podpisywać, kiedy to do Was dotrze!
                                                    > >
                                                    > > Umowa zwana TR została zerwana. koniec kropka.
                                                    > >
                                                    > oj paczula, paczula, wijesz sie jak piskorz. Proste pytanie,
                                                    prosta
                                                    > odpowiedź. Sprawy Irlandii zostaw Irlandii, nas interesują relacje
                                                    > Polska = UE.

                                                    Nie ... kiedyś MY możemy znaleźć sie w sytuacji podobnej do
                                                    Irlandii ... i co jeśli wszyscy (inne państwa) zajmą się swoimi
                                                    sprawami?


                                                    > To jak, zastrzegł Lech, że podpisze tylko wtedy, jak wszyscy inni
                                                    > podpiszą? Tak czy nie?

                                                    Byc może , nie wiem. Dla mnie sparawa Traktatu jest czyms w rodzaju
                                                    testu na Kaczyńskiego.
                                                    Jeśli nie ulegnie, uzyskam pewność, że przy urnie dokonałam dobrego
                                                    wyboru.
                              • masuma Dlaczego manipulujesz cytatami? 13.11.08, 11:00
                                Dlaczego zamykasz cudzysłów w połowie cytatu, który w oryginale brzmi:

                                "Francuskie źródła dyplomatyczne dają do zrozumienia, że Sarkozy postawił na
                                Tuska po tym, jak Lech Kaczyński nie tylko odmówił ratyfikacji traktatu
                                lizbońskiego, ale też próbował zablokować starania Paryża o nawiązanie
                                współpracy z Rosją. "

                                Tak się nie robi
                          • zoro_wieczorowo_poro Re: tak 13.11.08, 09:15
                            napisz paczula dlaczego wg ciebie, bo przecież czujesz jakiś spisek. Napisz nie
                            przedłużając i nie zadając kolejnych pytań: dlaczego Sarkozy wybrał Tuska
              • x2468 Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 09:42
                Nic nie stoi na przeszkodzie abys zapytala Sarkozego osobiscie.6 grudnia bedzie
                u Lecha Walesy.Drugiej takiej okazji nie szybko nie bedzie.
      • joannabarska Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 22:26
        paczula,nie masz glupszych pytan?
        • joannabarska Re: zamiast sie cieszyć , zastanów się 13.11.08, 22:30
          Dlaczego? To jasniejsze niz Slonce!
    • prawieemeryt No! Za_paczul_owaliście 13.11.08, 09:11
      8-emkę w blue - paper, który jak sam udowodnił jednym ze swoich
      dwóch wejść był już wielokrotnie użyty w WC. Coś ich coraz mniej i
      metody takie jakieś marne - powtarzanie durnych pytań. Ech.
    • bush_w_wodzie no i mamy... 13.11.08, 09:38

      ... polityke zagraniczna... w polsce

      zagranica dobiera sobie jednego z dwu rywalizujacych politykow w zaleznosci od
      potrzeb. a przeciez w mysl konstytucji i zdrowego rozsadku to - w zasadniczych
      sprawach - powinno byc obojetne czy polske reprezentuje prezydent czy premier.
      ale niestety nie jest. mszcza sie sprinty do krzeselka smowolki i kontynuacja
      polityki zagranicznej brata... dziekujemy panie kaczynski p.o. prezydenta rp
      niestety
      • haen1950 To nie tak, bushu 13.11.08, 09:45
        Dobrze wiedzieli, jakie ananasy są z Kaczorów. Sarkozy po prostu
        uwierzył w swój dar przekonywania i pieścił się z nimi - w pale mu
        się nie mieściło, że słowo Kaczora za kupkę g...a stoi. No i ma
        teraz za swoje - jeszcze jeden wydymany przez nich do wielkiej
        kolekcji.
        • paczula8 Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 09:54
          > jeszcze jeden wydymany przez nich do wielkiej
          > kolekcji.

          fiu ... skuteczność u polityka to wielka zaleta,
          nb u mężczyzny również :)
          • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:03
            paczula8 napisała:

            > > jeszcze jeden wydymany przez nich do wielkiej
            > > kolekcji.
            >
            > fiu ... skuteczność u polityka to wielka zaleta,
            > nb u mężczyzny również :)
            >


            nie mow tylko ze kaczynski jest w twoim typie
            • paczula8 Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:09
              bush_w_wodzie napisał:

              > paczula8 napisała:
              >
              > > > jeszcze jeden wydymany przez nich do wielkiej
              > > > kolekcji.
              > >
              > > fiu ... skuteczność u polityka to wielka zaleta,
              > > nb u mężczyzny również :)
              > >
              >
              >
              > nie mow tylko ze kaczynski jest w twoim typie

              jako polityk, czy jako mezczyzna?
              • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:16
                paczula8 napisała:

                > >
                > > nie mow tylko ze kaczynski jest w twoim typie
                >
                > jako polityk, czy jako mezczyzna?
                >

                jako czlowiek
                • paczula8 Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:19

                  >
                  > jako czlowiek


                  nie znam go na tyle, żeby się wypowiadac w tej kwestii.
                  • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:28
                    paczula8 napisała:

                    >
                    > >
                    > > jako czlowiek
                    >
                    > nie znam go na tyle, żeby się wypowiadac w tej kwestii.
                    >

                    hmmm. a jako mezczyzne go znasz?
                    • paczula8 Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 13:25
                      nie znam. i nie pragnę poznać. nie jest w moim typie.
                      bo zdaje sie, ze o to Ci chodzi :)
                      • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 14:45
                        paczula8 napisała:

                        > nie znam. i nie pragnę poznać. nie jest w moim typie.


                        jesli wiesz ze nie jest w twoim typie jako mezczyzna to dlaczego nie wiesz czy
                        jest w twoim typie jako czlowiek?
                        • paczula8 Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 15:13
                          dlatego, ze oceniałam go w kategorii mężczyzny, a nie człowieka.

                          nie muszę znac mężczyzny przechodzącego obok mnie, żeby wiedzieć, że
                          nie jest w moim typie.
                          • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 15:20
                            paczula8 napisała:

                            > dlatego, ze oceniałam go w kategorii mężczyzny, a nie człowieka.
                            >
                            > nie muszę znac mężczyzny przechodzącego obok mnie, żeby
                            > wiedzieć, że nie jest w moim typie.
                            >

                            jasne. ale w tym wypadku wiesz wiecej. znasz rowniez slowa i czyny
                            • paczula8 Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 17:21
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > paczula8 napisała:
                              >
                              > > dlatego, ze oceniałam go w kategorii mężczyzny, a nie człowieka.
                              > >
                              > > nie muszę znac mężczyzny przechodzącego obok mnie, żeby
                              > > wiedzieć, że nie jest w moim typie.
                              > >
                              >
                              > jasne. ale w tym wypadku wiesz wiecej. znasz rowniez slowa i czyny
                              >

                              i tylko słowa oraz czyny podejmuję się oceniać.

                              Pozwól, ze teraz ja spytam: jaki jest Twój typ człowieka? a jaki
                              jest podtyp?
                              a tak w ogóle wg jakich kryteriów dzielisz ludzi? a jeśli Ty wg
                              takich, To dlaczego inni nie mogą wg innych?
                              i najważniejsze, czy dopuszczasz prawo człowieka do błędu?
                              • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 22:32
                                paczula8 napisała:

                                > Pozwól, ze teraz ja spytam: jaki jest Twój typ człowieka?

                                wiem kto jest a kto nie jest w moim typie. ale to nie wynika ze sztywnych
                                kryteriow. kazdy czlowiek jest inny


                                > a jaki jest podtyp?
                                > a tak w ogóle wg jakich kryteriów dzielisz ludzi?

                                tak naprawde to zazwyczaj nie oceniam ludzi. wyjatki robie dla rywali ludzi
                                wybitnych ludzi bardzo malych i politykow - dla kazdej z tych grup z innych powodow



                                > a jeśli Ty wg takich, To dlaczego inni nie mogą wg innych?

                                moga. co mi do tego?

                                > i najważniejsze, czy dopuszczasz prawo człowieka do błędu?

                                doprawdy - chyba nie chcesz mnie sprowokowac do pisania truizmow?
                                • paczula8 Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 23:46
                                  bush_w_wodzie napisał:

                                  > paczula8 napisała:
                                  >
                                  > > Pozwól, ze teraz ja spytam: jaki jest Twój typ człowieka?
                                  >
                                  > wiem kto jest a kto nie jest w moim typie. ale to nie wynika ze
                                  sztywnych
                                  > kryteriow. kazdy czlowiek jest inny
                                  (...)
                                  >
                                  > doprawdy - chyba nie chcesz mnie sprowokowac do pisania truizmow?
                                  >


                                  dzielnie walczyłes, ale i tak sie nie ustrzegłeś ;P
                                  • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 14.11.08, 00:12
                                    paczula8 napisała:

                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                    >
                                    > > paczula8 napisała:
                                    > >
                                    > > > Pozwól, ze teraz ja spytam: jaki jest Twój typ człowieka?
                                    > >
                                    > > wiem kto jest a kto nie jest w moim typie. ale to nie wynika ze
                                    > sztywnych
                                    > > kryteriow. kazdy czlowiek jest inny
                                    > (...)
                                    > >
                                    > > doprawdy - chyba nie chcesz mnie sprowokowac do pisania truizmow?
                                    > >
                                    >
                                    >
                                    > dzielnie walczyłes, ale i tak sie nie ustrzegłeś ;P
                                    >

                                    wiedzialem ze kiedys otwartosc mnie zgubi ;)
          • zoro_wieczorowo_poro Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:05
            najskuteczniejszy to ten żałosny konus jest w zniechęcaniu do siebie ludzi.
            Mistrz świata w tej dziedzinie. Najlepszy dowód ile przyjaźni przetrwało był na
            ostatnim grilu w teatrze
        • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:03
          haen1950 napisał:

          > Dobrze wiedzieli, jakie ananasy są z Kaczorów. Sarkozy po prostu
          > uwierzył w swój dar przekonywania i pieścił się z nimi - w pale mu
          > się nie mieściło, że słowo Kaczora za kupkę g...a stoi. No i ma
          > teraz za swoje - jeszcze jeden wydymany przez nich do wielkiej
          > kolekcji.


          i tak i nie. sarkozy zrobil z kaczynskiego sito na pamietnym szczycie na ktorym
          negocjowano traktat. jako dobry policjant wygral wtedy od kaczynskich i fotygi
          wszystko co chcial

          zrobil to na tyle zrecznie ze od tego czasu kaczynski zaczal go uwazac za
          swojego przyjaciela (to znaczy kaczynski sadzil ze sarkozy z czystej sympatii
          bedzie sie `dal dymac' for free). az do poprzedniego szczytu w brukseli

          tak czy inaczej - do pewnego momentu sarkozy sprzyjal konfliktowi
          kompetencyjnemu w polsce - podrzewajac ego kaczorka. a teraz przyszedl czas na
          kijek. to male ambitne ego bedzie ganiane po brukselskich korytarzach i
          paryskich antyszambrach. dlatego w laskach bedzie teraz tusk

          jak by na to nie patrzyc - to dalismy zagranicy mozliwosc sterowania polska
          polityka. scislej mowiac kaczynski dal - usilujac prowadzic niezalezna polityke
          zagraniczna w opozycyji wobec rzadu. od (nie)dawna mowie za za takie cos to
          powienien byc ts
          • zoro_wieczorowo_poro Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:09
            a może Sarkozy nie chciał się mieszać w nasze wewnętrzne rozgrywki. Chciał
            rozmawiać i ustalać z przedstawicielem Państwa, i wszystko jedno mu jest czy
            jest to L.K czy D.T , byleby był to ktoś kompetentny i poważny, ktoś z kim
            ustalenia mają swoją wagę. Gdy zorientował się że to nie tylko walka wewnętrzna
            o władze w Poslsce ale również całkowita nieprzewidywalność, brak honoru i
            schizofrenia, postawił na tego a nie innego konia?
          • paczula8 nie 13.11.08, 10:16
            > jak by na to nie patrzyc - to dalismy zagranicy mozliwosc
            sterowania polska
            > polityka.

            nie, i za to cenię Kaczyńskiego.
            I chocby śmiała sie z niego cała Europa i wszyscy się od niego
            odwrócili ... w sprawia TR rację ma Kaczyński.



            > od (nie)dawna mowie za za takie cos to
            > powienien byc ts

            dla Tuska? kto wie, czy nie bedzie to pierwszy polityk, który stanie
            przed TS. tak kończą marionetki.
            • zoro_wieczorowo_poro Re: nie 13.11.08, 10:20
              a w g ciebie na czym polega ta marionetkowość?
            • scoutek Re: nie 13.11.08, 10:22
              paczula8 napisała:
              V

              marionetka to ktos, kim sie steruje
              kto steruje Tuskiem?
              prosze o jasna i prosta odpowiedz
              • scoutek Re: nie 13.11.08, 10:33
                scoutek napisała:

                > paczula8 napisała:
                > V
                >
                > marionetka to ktos, kim sie steruje
                > kto steruje Tuskiem?
                > prosze o jasna i prosta odpowiedz

                jesli nie odpowiesz uznam, ze jestes klamca
            • bush_w_wodzie Re: nie 13.11.08, 10:23
              paczula8 napisała:

              > > jak by na to nie patrzyc - to dalismy zagranicy mozliwosc
              > sterowania polska
              > > polityka.
              >
              > nie, i za to cenię Kaczyńskiego.
              >

              jak nie jak tak

              >
              > I chocby śmiała sie z niego cała Europa i wszyscy się od niego
              > odwrócili ... w sprawia TR rację ma Kaczyński.
              >


              mam pewnosc ze w tej sprawie nie osiagniemy porozumienia. wiec tylko odnotuje ze
              sie nie zgadzam.

              >
              > > od (nie)dawna mowie za za takie cos to
              > > powienien byc ts
              >
              > dla Tuska? kto wie, czy nie bedzie to pierwszy polityk,
              > który stanie przed TS. tak kończą marionetki.
              >

              cos kiedys pisalas o terminie w jakim zgodnie z prawem prezydent musi dokonac
              ratyfikacji zatwierdzonego przez parlament traktatu. kiedy uplywa ten termin?
              • paczula8 Re: nie 13.11.08, 10:28
                > cos kiedys pisalas o terminie w jakim zgodnie z prawem prezydent
                musi dokonac
                > ratyfikacji zatwierdzonego przez parlament traktatu. kiedy uplywa
                ten termin?

                Bushu, Ty też ...?:(
                przyłozyłbyś rekę do gwałtu?
                • bush_w_wodzie Re: nie 13.11.08, 10:34
                  paczula8 napisała:

                  > > cos kiedys pisalas o terminie w jakim zgodnie z prawem prezydent
                  > musi dokonac
                  > > ratyfikacji zatwierdzonego przez parlament traktatu. kiedy uplywa
                  > ten termin?
                  >
                  > Bushu, Ty też ...?:(
                  > przyłozyłbyś rekę do gwałtu?
                  >

                  stanowisko polski wobec traktatu zostalo wyrazone przed irlandzkim referendum.
                  ratyfikacja przez prezydenta jest formalnoscia. wyrazenie swojego stanowiska nie
                  ma z gwaltem nic wspolnego. pisze to choc jestem niezadowolony z niektorych
                  zapisow tego traktatu
                  • paczula8 NIE znaczy NIE 13.11.08, 13:21


                    > stanowisko polski wobec traktatu zostalo wyrazone przed irlandzkim
                    referendum.
                    > ratyfikacja przez prezydenta jest formalnoscia. wyrazenie swojego
                    stanowiska nie
                    > ma z gwaltem nic wspolnego.

                    Oczywiście, ze ma. Jeśli wszystkie państwa oprócz Irlandii
                    ratyfikują Traktat, politycy unijni zmuszą Irlandię do zmiany zdania.
                    Irlandia z zastosowaniem wszystkich demokratycznych procedur,
                    powiedziała NIE. A 'nie' nie oznacza 'może', 'kiedy
                    indziej', 'namówcie mnie' ... NIE znaczy NIE.

                    Nie chciałabym, żeby Prezydent Polski brał udział w haniebnym
                    procederze gwałcenia Irlandii.
                    • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 13.11.08, 14:44
                      paczula8 napisała:

                      >
                      >
                      > > stanowisko polski wobec traktatu zostalo wyrazone przed irlandzkim
                      > referendum.
                      > > ratyfikacja przez prezydenta jest formalnoscia. wyrazenie swojego
                      > stanowiska nie
                      > > ma z gwaltem nic wspolnego.
                      >
                      > Oczywiście, ze ma. Jeśli wszystkie państwa oprócz Irlandii
                      > ratyfikują Traktat, politycy unijni zmuszą Irlandię do zmiany
                      > zdania.

                      mam na ten temat inne zdanie.

                      rzady wszystkich krajow ue zgodzily sie na traktat. w tym rzad irlandii. prawda?

                      procedura ratyfikacji przebiega rownolegle. kazdy kraj ma prawo (i zobowiazanie)
                      by wyrazic swoje zdanie na ten temat. formalnie i na powaznie. prawda?

                      irlandia ma prawo ratyfikowac traktat lub nie. niezaleznie od innych krajow. prawda?

                      to ze nasza ratyfikacja powiekszy ....eeee moralne trudnosci irlandii nie
                      oznacza ze nie mozemy wyrazic swojego zdania. jesli irlandia chce zablokowac
                      traktat - to moze. prawda?

                      tak. jesli wszyscy ratyfikuja a irlandia nie - to irlandia bedzie w moralnie
                      trudnej sytuacji. ale przeciez jest wiele mozliwych wyjsc z tej sytuacji


                      > Irlandia z zastosowaniem wszystkich demokratycznych procedur,
                      > powiedziała NIE. A 'nie' nie oznacza 'może', 'kiedy
                      > indziej', 'namówcie mnie' ... NIE znaczy NIE.


                      to kwestia prawa wewnetrznego irlandii. jesli to wg prawa jest odpowiedz
                      ostateczna - to traktat nie wejdzie w zycie. bez wzgledu na to czy polska
                      dopelni formalnosci ratyfikacyjnej czy nie. a jesli prawo irlandii stanowi
                      inaczej i zwolennicy poparcia traktatu tam wygraja - to traktat wejdzie w zycie.
                      bez wzgledu na to co zrobi kaczynski


                      > Nie chciałabym, żeby Prezydent Polski brał udział w haniebnym
                      > procederze gwałcenia Irlandii.

                      prezydent polski jest tu tylko zanidbujacym swoje obowiazki notariuszem
                      • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 13.11.08, 15:17
                        > to ze nasza ratyfikacja powiekszy ....eeee moralne trudnosci
                        irlandii nie
                        > oznacza ze nie mozemy wyrazic swojego zdania. jesli irlandia chce
                        zablokowac
                        > traktat - to moze. prawda?

                        Irlandia już zablokowała Traktat.
                        moralne trudności - cóz to takiego?

                        >
                        > tak. jesli wszyscy ratyfikuja a irlandia nie - to irlandia bedzie
                        w moralnie
                        > trudnej sytuacji. ale przeciez jest wiele mozliwych wyjsc z tej
                        sytuacji

                        np. jakie?
                        • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 13.11.08, 15:30
                          paczula8 napisała:

                          > > to ze nasza ratyfikacja powiekszy ....eeee moralne trudnosci
                          > irlandii nie
                          > > oznacza ze nie mozemy wyrazic swojego zdania. jesli irlandia chce
                          > zablokowac
                          > > traktat - to moze. prawda?
                          >
                          > Irlandia już zablokowała Traktat.
                          >

                          tak dokladnie to ta kwestia zalezy od wewnetrznego prawa irlandii


                          >
                          > moralne trudności - cóz to takiego?
                          >

                          no wlasnie. jesli sprawa jest przesadzona i prawnie oczywista - to nalezy
                          dopelnic formalnosci ratyfikacynych. polska sie wypowiedziala w sprawie traktatu
                          i nie widze powodu dla ktorego ta odpowiedz ma wisiec w prozni


                          > >
                          > > tak. jesli wszyscy ratyfikuja a irlandia nie - to irlandia bedzie
                          > w moralnie
                          > > trudnej sytuacji. ale przeciez jest wiele mozliwych wyjsc z tej
                          > sytuacji
                          >
                          > np. jakie?
                          >

                          nowy traktat
                          irlandia opuszcza ue
                          irlandia zmienia zdanie

                          ale to bol glowy irlandczykow a nie moj. zadnych ewnetualnych sankcji wobec
                          irlandii ze strony ue za brak ratyfikacji popieral nie bede.
                          tylko ze my nie o tym mowimy

                          mowimy o tym ze polska spelnila wszelkie kluczowe procedury ratyfikacyjne oprocz
                          jednej kwestii czysto formalnej. a prezydent rp nie ma prawa odmowic ratyfikacji
                          traktatu. musi go ratyfikowac. nie toleruje sytuacji w ktorej wysoki urzednik
                          panstwowy samowolnie depcze zapisy konstytucji
                          • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 13.11.08, 17:30
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > paczula8 napisała:
                            >
                            > > > to ze nasza ratyfikacja powiekszy ....eeee moralne trudnosci
                            > > irlandii nie
                            > > > oznacza ze nie mozemy wyrazic swojego zdania. jesli irlandia
                            chce
                            > > zablokowac
                            > > > traktat - to moze. prawda?
                            > >
                            > > Irlandia już zablokowała Traktat.
                            > >
                            >
                            > tak dokladnie to ta kwestia zalezy od wewnetrznego prawa irlandii

                            tak ... i powtarzam jeszcze raz Irlandia juz sie wypowiedziała.
                            Powiedziała NIE.

                            > > moralne trudności - cóz to takiego?
                            > >
                            >
                            > no wlasnie. jesli sprawa jest przesadzona i prawnie oczywista - to
                            nalezy
                            > dopelnic formalnosci ratyfikacynych. polska sie wypowiedziala w
                            sprawie traktat
                            > u
                            > i nie widze powodu dla ktorego ta odpowiedz ma wisiec w prozni

                            Skarbie, pytałam o moralne trudności irlandii


                            > > > tak. jesli wszyscy ratyfikuja a irlandia nie - to irlandia
                            bedzie
                            > > w moralnie
                            > > > trudnej sytuacji. ale przeciez jest wiele mozliwych wyjsc z
                            tej
                            > > sytuacji
                            > >
                            > > np. jakie?
                            > >
                            >
                            > nowy traktat
                            > irlandia opuszcza ue
                            > irlandia zmienia zdanie

                            1. tak
                            2. nie, nb czy wiesz jaka jest procedura wychodzenia z UE?
                            3. ile ma podejść? aż do skutku?


                            >
                            > ale to bol glowy irlandczykow a nie moj. zadnych ewnetualnych
                            sankcji wobec
                            > irlandii ze strony ue za brak ratyfikacji popieral nie bede.
                            > tylko ze my nie o tym mowimy

                            SANKCJI ? czy w ogóle mogą być jakieś sankcje?!?!?


                            > mowimy o tym ze polska spelnila wszelkie kluczowe procedury
                            ratyfikacyjne oproc
                            > z
                            > jednej kwestii czysto formalnej. a prezydent rp nie ma prawa
                            odmowic ratyfikacji
                            > traktatu. musi go ratyfikowac. nie toleruje sytuacji w ktorej
                            wysoki urzednik
                            > panstwowy samowolnie depcze zapisy konstytucji
                            >


                            Nie, prezydent RP nie tylko ma prawo, ale wręcz powinien odmówić
                            podpisania traktatu. Po irlandzkim NIE procedura ratyfikacyjna w
                            pozostałych krajach powinna zostac NATYCHMIAST wstrzymana. Dokładnie
                            tak samo, jak miało to miejsce po odrzuceniu przez Francję i
                            Holandię unijnej konstytucji.

                            Oglądałeś film z mojej sygnaturki? I masz jakiekolwiek wątpliwości
                            po czyjej stronie jest racja?
                            Bushu ... jesteś zbyt inteligentny by tego nie wiedzieć:)
                            • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 13.11.08, 18:43
                              paczula8 napisała:

                              > > tak dokladnie to ta kwestia zalezy od wewnetrznego prawa irlandii
                              >
                              > tak ... i powtarzam jeszcze raz Irlandia juz sie wypowiedziała.
                              > Powiedziała NIE.
                              >

                              jesli masz racje - to polska ratyfikacja nic nie zmieni


                              > > > moralne trudności - cóz to takiego?
                              > > >
                              > >
                              > > no wlasnie. jesli sprawa jest przesadzona i prawnie oczywista - to
                              > nalezy
                              > > dopelnic formalnosci ratyfikacynych. polska sie wypowiedziala w
                              > sprawie traktat
                              > > u
                              > > i nie widze powodu dla ktorego ta odpowiedz ma wisiec w prozni
                              >
                              > Skarbie, pytałam o moralne trudności irlandii
                              >


                              zle zrozumialem. moralne trudnosci to takie cos co siedzi wewnatrz podmiotu
                              ktory uwaza ze zrobil cos nie tak. dla odroznienia od trudnosci / przykrosci
                              wywolanie przez przyczyne zewnetrzne

                              kawa na lawe: moralne trudnosci irlandii to ich wewnetrzna sprawa

                              >
                              > > > > tak. jesli wszyscy ratyfikuja a irlandia nie - to irlandia
                              > bedzie
                              > > > w moralnie
                              > > > > trudnej sytuacji. ale przeciez jest wiele mozliwych wyjsc z
                              > tej
                              > > > sytuacji
                              > > >
                              > > > np. jakie?
                              > > >
                              > >
                              > > nowy traktat
                              > > irlandia opuszcza ue
                              > > irlandia zmienia zdanie
                              >
                              > 1. tak
                              > 2. nie, nb czy wiesz jaka jest procedura wychodzenia z UE?

                              nie jest standaryzowana ale kazdy traktat miedzynarodowy mozna wypowiedziec


                              > 3. ile ma podejść? aż do skutku?


                              irlandia to wolny kraj i jego obywatele moga zmienic zdanie. tak jak z ludzmi.
                              nie widze powodu dla ktorego ktos (zwlaszcza dla przyjemmnosci kogos z polski)
                              mialby odmawiac im prawa do zmiany zdania


                              >
                              > >
                              > > ale to bol glowy irlandczykow a nie moj. zadnych ewnetualnych
                              > sankcji wobec
                              > > irlandii ze strony ue za brak ratyfikacji popieral nie bede.
                              > > tylko ze my nie o tym mowimy
                              >
                              > SANKCJI ? czy w ogóle mogą być jakieś sankcje?!?!?
                              >

                              to ty pisalas o zmuszaniu irlandii. a zmuszanie implikuje wystapienie jakiejs
                              grozby. sankcje to najprostsza grozba jaka mi przyszla do glowy. a ty co mialas
                              na mysli piszac o tym zmuszaniu


                              >
                              > > mowimy o tym ze polska spelnila wszelkie kluczowe procedury
                              > ratyfikacyjne oproc
                              > > z
                              > > jednej kwestii czysto formalnej. a prezydent rp nie ma prawa
                              > odmowic ratyfikacji
                              > > traktatu. musi go ratyfikowac. nie toleruje sytuacji w ktorej
                              > wysoki urzednik
                              > > panstwowy samowolnie depcze zapisy konstytucji
                              > >
                              >
                              >
                              > Nie, prezydent RP nie tylko ma prawo, ale wręcz powinien odmówić
                              > podpisania traktatu.

                              nie moze

                              > Po irlandzkim NIE procedura ratyfikacyjna w
                              > pozostałych krajach powinna zostac NATYCHMIAST wstrzymana.

                              niby czemu?


                              > Dokładnie
                              > tak samo, jak miało to miejsce po odrzuceniu przez Francję i
                              > Holandię unijnej konstytucji.
                              >

                              i te dwa referenda byly naprawde w jednym dniu?


                              > Oglądałeś film z mojej sygnaturki? I masz jakiekolwiek wątpliwości
                              > po czyjej stronie jest racja?
                              > Bushu ... jesteś zbyt inteligentny by tego nie wiedzieć:)
                              >
                              >

                              obejrze pozniejszym wieczorem. teraz znikam. c u later
                              • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 14.11.08, 00:06

                                bush_w_wodzie napisał:

                                > paczula8 napisała:
                                >
                                > > > tak dokladnie to ta kwestia zalezy od wewnetrznego prawa
                                irlandii
                                > >
                                > > tak ... i powtarzam jeszcze raz Irlandia juz sie wypowiedziała.
                                > > Powiedziała NIE.
                                > >
                                >
                                > jesli masz racje - to polska ratyfikacja nic nie zmieni


                                zmieni. kilka postów wyżej sam napisałes: „jesli wszyscy ratyfikuja
                                a irlandia nie - to irlandia będzie w moralnie
                                trudnej sytuacji.”


                                > > Skarbie, pytałam o moralne trudności irlandii
                                >
                                >
                                > zle zrozumialem. moralne trudnosci to takie cos co siedzi wewnatrz
                                podmiotu
                                > ktory uwaza ze zrobil cos nie tak. dla odroznienia od trudnosci /
                                przykrosci
                                > wywolanie przez przyczyne zewnetrzne

                                rozumiem, zastanawiam się tylko , co Irlandia zrobiła nie tak?



                                > kawa na lawe: moralne trudnosci irlandii to ich wewnetrzna sprawa

                                lubię grać w otwarte karty :)


                                > > > nowy traktat
                                > > > irlandia opuszcza ue
                                > > > irlandia zmienia zdanie
                                > >
                                > > 1. tak
                                > > 2. nie, nb czy wiesz jaka jest procedura wychodzenia z UE?
                                >
                                > nie jest standaryzowana ale kazdy traktat miedzynarodowy mozna
                                wypowiedziec

                                jak to nie jest standaryzowana? chcesz powiedzieć, ze UE jest
                                organizacją, o której wiadomo co trzeba zrobic, żeby sie do niej
                                zapisać, ale nie wiadomo, co zrobic, żeby się wypisać ... to chyba
                                jakieś żarty?


                                > > 3. ile ma podejść? aż do skutku?
                                >
                                >
                                > irlandia to wolny kraj i jego obywatele moga zmienic zdanie. tak
                                jak z ludzmi.
                                > nie widze powodu dla ktorego ktos (zwlaszcza dla przyjemmnosci
                                kogos z polski)
                                > mialby odmawiac im prawa do zmiany zdania.

                                no oczywiście ... Irlandia otrzymała szansę dorośnięcia do
                                demokracji .
                                czyż mogło być inaczej? :)



                                > > > ale to bol glowy irlandczykow a nie moj. zadnych ewnetualnych
                                > > sankcji wobec
                                > > > irlandii ze strony ue za brak ratyfikacji popieral nie bede.
                                > > > tylko ze my nie o tym mowimy
                                > >
                                > > SANKCJI ? czy w ogóle mogą być jakieś sankcje?!?!?
                                > >
                                >
                                > to ty pisalas o zmuszaniu irlandii. a zmuszanie implikuje
                                wystapienie jakiejs
                                > grozby. sankcje to najprostsza grozba jaka mi przyszla do glowy. a
                                ty co mialas
                                > na mysli piszac o tym zmuszaniu

                                presję, a to nie to samo co sankcje.


                                > >
                                > > Nie, prezydent RP nie tylko ma prawo, ale wręcz powinien odmówić
                                > > podpisania traktatu.
                                >
                                > nie moze

                                zdaje się , ze ta kwestia pozostanie nierozstrzygnięta :)

                                > > Po irlandzkim NIE procedura ratyfikacyjna w
                                > > pozostałych krajach powinna zostac NATYCHMIAST wstrzymana.
                                >
                                > niby czemu?

                                bo umówiliśmy sie, że jednomyślnie zdecydujemy, czy zjemy kolacje na
                                mieście, czy w domu...

                                > > Dokładnie
                                > > tak samo, jak miało to miejsce po odrzuceniu przez Francję i
                                > > Holandię unijnej konstytucji.
                                > >
                                >
                                > i te dwa referenda byly naprawde w jednym dniu?

                                naprawdę napisałam, ze w jednym dniu?


                                • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 14.11.08, 00:28
                                  paczula8 napisała:

                                  >
                                  > > jesli masz racje - to polska ratyfikacja nic nie zmieni
                                  >
                                  >
                                  > zmieni. kilka postów wyżej sam napisałes: „jesli wszyscy ratyfikuja
                                  > a irlandia nie - to irlandia będzie w moralnie
                                  > trudnej sytuacji.”
                                  >

                                  no jak to - wolnosc bez odpowiedzialnosci? bez determinacji?
                                  o zgrozo!


                                  >
                                  > > > Skarbie, pytałam o moralne trudności irlandii
                                  > >
                                  > >
                                  > > zle zrozumialem. moralne trudnosci to takie cos co siedzi wewnatrz
                                  > podmiotu
                                  > > ktory uwaza ze zrobil cos nie tak. dla odroznienia od trudnosci /
                                  > przykrosci
                                  > > wywolanie przez przyczyne zewnetrzne
                                  >
                                  > rozumiem, zastanawiam się tylko , co Irlandia zrobiła nie tak?
                                  >

                                  to bylo w zamierzeniu stwierdzenie hipotetyczne. jesli wszystko jest ok to
                                  zadnych problemow moralnych przeciez nie beda miec


                                  >
                                  >
                                  > > kawa na lawe: moralne trudnosci irlandii to ich wewnetrzna sprawa
                                  >
                                  > lubię grać w otwarte karty :)
                                  >

                                  najwyzszy czas!


                                  >
                                  > > > > nowy traktat
                                  > > > > irlandia opuszcza ue
                                  > > > > irlandia zmienia zdanie
                                  > > >
                                  > > > 1. tak
                                  > > > 2. nie, nb czy wiesz jaka jest procedura wychodzenia z UE?
                                  > >
                                  > > nie jest standaryzowana ale kazdy traktat miedzynarodowy mozna
                                  > wypowiedziec
                                  >
                                  > jak to nie jest standaryzowana? chcesz powiedzieć, ze UE jest
                                  > organizacją, o której wiadomo co trzeba zrobic, żeby sie do niej
                                  > zapisać, ale nie wiadomo, co zrobic, żeby się wypisać ... to chyba
                                  > jakieś żarty?
                                  >

                                  nie. to smutna rzeczywistosc. mnie tez to martwi. bo nic nie integruje mocniej
                                  niz otwarte drzwi


                                  > > > 3. ile ma podejść? aż do skutku?
                                  > >
                                  > >
                                  > > irlandia to wolny kraj i jego obywatele moga zmienic zdanie. tak
                                  > jak z ludzmi.
                                  > > nie widze powodu dla ktorego ktos (zwlaszcza dla przyjemmnosci
                                  > kogos z polski)
                                  > > mialby odmawiac im prawa do zmiany zdania.
                                  >
                                  > no oczywiście ... Irlandia otrzymała szansę dorośnięcia do
                                  > demokracji. czyż mogło być inaczej? :)
                                  >

                                  zaraz zaraz. jesli z jednej strony ktos przyjmuje zaproszenie na wysmienita
                                  kolacje a potem mowi nie - to nie jest wcale takie jednoznaczne...

                                  a
                                  > ty co mialas
                                  > > na mysli piszac o tym zmuszaniu
                                  >
                                  > presję, a to nie to samo co sankcje.
                                  >

                                  bo wolnosc powinna byc za darmo?

                                  >
                                  > > >
                                  > > > Nie, prezydent RP nie tylko ma prawo, ale wręcz powinien odmówić
                                  > > > podpisania traktatu.
                                  > >
                                  > > nie moze
                                  >
                                  > zdaje się , ze ta kwestia pozostanie nierozstrzygnięta :)
                                  >

                                  zgadzam sie z przyjemnoscia


                                  > > > Po irlandzkim NIE procedura ratyfikacyjna w
                                  > > > pozostałych krajach powinna zostac NATYCHMIAST wstrzymana.
                                  > >
                                  > > niby czemu?
                                  >
                                  > bo umówiliśmy sie, że jednomyślnie zdecydujemy, czy zjemy
                                  > kolacje na mieście, czy w domu...
                                  >


                                  to bylby zupelnie niezly argument ;)


                                  > > > Dokładnie
                                  > > > tak samo, jak miało to miejsce po odrzuceniu przez Francję i
                                  > > > Holandię unijnej konstytucji.
                                  > > >
                                  > >
                                  > > i te dwa referenda byly naprawde w jednym dniu?
                                  >
                                  > naprawdę napisałam, ze w jednym dniu?
                                  >

                                  nie. ale zdarza mi sie czasami usilowac wyciagac logiczne wnioski z tego co ktos
                                  pisze

                                  choc wiem ze w pewnych sytuacjacj to wrecz nieprzyzwoite ;)
                                  • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 14.11.08, 00:39
                                    super się z Toba gada:) ale muszę kończyć ...

                                    nie będzie mnie przez kilka dni,
                                    miłego weekendu:)
                                    • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 14.11.08, 00:48
                                      paczula8 napisała:

                                      > super się z Toba gada:) ale muszę kończyć ...
                                      >
                                      > nie będzie mnie przez kilka dni,
                                      > miłego weekendu:)
                                      >

                                      baw sie dobrze :)
                                  • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 17.11.08, 23:08
                                    bush_w_wodzie napisał:

                                    > paczula8 napisała:
                                    >
                                    > >
                                    > > > jesli masz racje - to polska ratyfikacja nic nie zmieni
                                    > >
                                    > >
                                    > > zmieni. kilka postów wyżej sam napisałes: „jesli wszyscy ratyfikuja
                                    > > a irlandia nie - to irlandia będzie w moralnie
                                    > > trudnej sytuacji.”
                                    > >
                                    >
                                    > no jak to - wolnosc bez odpowiedzialnosci? bez determinacji?
                                    > o zgrozo!

                                    odpowiedzialność? za co w tym przypadku?

                                    > > > > 2. nie, nb czy wiesz jaka jest procedura wychodzenia z UE?
                                    > > >
                                    > > > nie jest standaryzowana ale kazdy traktat miedzynarodowy mozna
                                    > > wypowiedziec
                                    > >
                                    > > jak to nie jest standaryzowana? chcesz powiedzieć, ze UE jest
                                    > > organizacją, o której wiadomo co trzeba zrobic, żeby sie do niej
                                    > > zapisać, ale nie wiadomo, co zrobic, żeby się wypisać ... to chyba
                                    > > jakieś żarty?
                                    > >
                                    >
                                    > nie. to smutna rzeczywistosc. mnie tez to martwi. bo nic nie integruje mocniej
                                    > niz otwarte drzwi

                                    martwi Cię , ale wchodzisz???



                                    > zaraz zaraz. jesli z jednej strony ktos przyjmuje zaproszenie na wysmienita
                                    > kolacje a potem mowi nie - to nie jest wcale takie jednoznaczne...

                                    dla mnie jest. jesli ktos przyjmuje zaproszenie na kolację, a potem mówi nie, to znaczy , ze miał ochotę na kolację. li tylko.

                                    > a
                                    > > ty co mialas
                                    > > > na mysli piszac o tym zmuszaniu
                                    > >
                                    > > presję, a to nie to samo co sankcje.
                                    > >
                                    >
                                    > bo wolnosc powinna byc za darmo?

                                    przepraszam, ale nie rozumiem dlaczego połaczyłeś sankcje z wolnością?


                                    > > > > Dokładnie
                                    > > > > tak samo, jak miało to miejsce po odrzuceniu przez Francję i
                                    > > > > Holandię unijnej konstytucji.
                                    > > > >
                                    > > >
                                    > > > i te dwa referenda byly naprawde w jednym dniu?
                                    > >
                                    > > naprawdę napisałam, ze w jednym dniu?
                                    > >
                                    >
                                    > nie. (...)

                                    i tego się trzymajmy ;)
                                    • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 17.11.08, 23:56
                                      paczula8 napisała:

                                      > > > a irlandia nie - to irlandia będzie w moralnie
                                      > > > trudnej sytuacji.”
                                      > > >
                                      > >
                                      > > no jak to - wolnosc bez odpowiedzialnosci? bez determinacji?
                                      > > o zgrozo!
                                      >
                                      > odpowiedzialność? za co w tym przypadku?
                                      >

                                      za swoja decyzje oczywiscie. jesli wszyscy twoi znajomi w liczbie 49 chca zjesc
                                      sushi a ty wolisz frutti di mare przez co wszyscy ida spac glodni (bo umowa byla
                                      ze jednomyslnie) - to zachowalas swoja wolnosc i wszystko jest formalnie w
                                      porzadku. tylko nocy szkoda


                                      > > > > > 2. nie, nb czy wiesz jaka jest procedura wychodzenia z
                                      > UE?
                                      > > > >
                                      > > > > nie jest standaryzowana ale kazdy traktat miedzynarodowy mozn
                                      > a
                                      > > > wypowiedziec
                                      > > >
                                      > > > jak to nie jest standaryzowana? chcesz powiedzieć, ze UE jest
                                      > > > organizacją, o której wiadomo co trzeba zrobic, żeby sie do niej
                                      > > > zapisać, ale nie wiadomo, co zrobic, żeby się wypisać ... to chyba
                                      > > > jakieś żarty?
                                      > > >
                                      > >
                                      > > nie. to smutna rzeczywistosc. mnie tez to martwi. bo nic nie integruje mo
                                      > cniej
                                      > > niz otwarte drzwi
                                      >
                                      > martwi Cię , ale wchodzisz???
                                      >

                                      wiesz - to troche jak malzenstwo


                                      >
                                      > > zaraz zaraz. jesli z jednej strony ktos przyjmuje zaproszenie na wysmieni
                                      > ta
                                      > > kolacje a potem mowi nie - to nie jest wcale takie jednoznaczne...
                                      >
                                      > dla mnie jest. jesli ktos przyjmuje zaproszenie na kolację,
                                      > a potem mówi nie, to znaczy , ze miał ochotę na kolację. li tylko.
                                      >

                                      eeeee nie. takie proste to bynajmniej nie jest ;)


                                      > > a
                                      > > > ty co mialas
                                      > > > > na mysli piszac o tym zmuszaniu
                                      > > >
                                      > > > presję, a to nie to samo co sankcje.
                                      > > >
                                      > >
                                      > > bo wolnosc powinna byc za darmo?
                                      >
                                      > przepraszam, ale nie rozumiem dlaczego połaczyłeś sankcje z wolnością?
                                      >


                                      nie moje sankcje a twoja presje :)

                                      irlandia podejmuje takie decyzje jakie chce a - nazwijmy to tak - decydenci -
                                      moga demonstrowac takie emocje jakie chca

                                      sprawa bylaby oczywiscie prostsza gdyby unia nie byla trzecim pietrem
                                      demokracji... niemniej niezaleznie od tego ze traktat jest ryzykowny (i
                                      ewidentnie gniotowaty) to irlandia idzie swoja droga a my swoja

                                      >
                                      > > > > > Dokładnie
                                      > > > > > tak samo, jak miało to miejsce po odrzuceniu przez Fran
                                      > cję i
                                      > > > > > Holandię unijnej konstytucji.
                                      > > > > >
                                      > > > >
                                      > > > > i te dwa referenda byly naprawde w jednym dniu?
                                      > > >
                                      > > > naprawdę napisałam, ze w jednym dniu?
                                      > > >
                                      > >
                                      > > nie. (...)
                                      >
                                      > i tego się trzymajmy ;)
                                      >

                                      chcesz mi wytracic z reki kluczowe narzedzie? nieladnie...
                                      • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 18.11.08, 22:51
                                        bush_w_wodzie napisał:

                                        > paczula8 napisała:
                                        >
                                        > > > > a irlandia nie - to irlandia będzie w moralnie
                                        > > > > trudnej sytuacji.”
                                        > > > >
                                        > > >
                                        > > > no jak to - wolnosc bez odpowiedzialnosci? bez determinacji?
                                        > > > o zgrozo!
                                        > >
                                        > > odpowiedzialność? za co w tym przypadku?
                                        > >
                                        >
                                        > za swoja decyzje oczywiscie. jesli wszyscy twoi znajomi w liczbie
                                        49 chca zjesc
                                        > sushi a ty wolisz frutti di mare przez co wszyscy ida spac glodni
                                        (bo umowa byla
                                        > ze jednomyslnie) - to zachowalas swoja wolnosc i wszystko jest
                                        formalnie w
                                        > porzadku. tylko nocy szkoda

                                        to nie tak Bushu:) bo ja nie powiedziałam, ze chcę frutti du
                                        mare ... powiedziałam tylko, że nie chce sushi :)




                                        > > > nie. to smutna rzeczywistosc. mnie tez to martwi. bo nic nie
                                        integruje mo
                                        > > cniej
                                        > > > niz otwarte drzwi
                                        > >
                                        > > martwi Cię , ale wchodzisz???
                                        > >
                                        >
                                        > wiesz - to troche jak malzenstwo

                                        małżeństwo opiera się sie na miłości i zaufaniu, związek państw
                                        niekoniecznie.
                                        jeśli małżeństwo okaże sie niewypałem można wziąć rozwód, można życ
                                        w separacji, sa różne rozwiązania ... w związku z UE tego
                                        rozwiązania nie widać ...
                                        a tak w ogóle, związek między 27 osobami to komuna a nie żadne
                                        małżeństwo ;)



                                        > > > zaraz zaraz. jesli z jednej strony ktos przyjmuje zaproszenie
                                        na wy
                                        > smieni
                                        > > ta
                                        > > > kolacje a potem mowi nie - to nie jest wcale takie
                                        jednoznaczne...
                                        > >
                                        > > dla mnie jest. jesli ktos przyjmuje zaproszenie na kolację,
                                        > > a potem mówi nie, to znaczy , ze miał ochotę na kolację. li
                                        tylko.
                                        > >
                                        >
                                        > eeeee nie. takie proste to bynajmniej nie jest ;)

                                        zależy dla kogo :)


                                        > > > a
                                        > > > > ty co mialas
                                        > > > > > na mysli piszac o tym zmuszaniu
                                        > > > >
                                        > > > > presję, a to nie to samo co sankcje.
                                        > > > >
                                        > > >
                                        > > > bo wolnosc powinna byc za darmo?
                                        > >
                                        > > przepraszam, ale nie rozumiem dlaczego połaczyłeś sankcje z
                                        wolnością?
                                        > >
                                        >
                                        >
                                        > nie moje sankcje a twoja presje :)

                                        ok, ale jeśli jest presja, nie ma wolności.


                                        >
                                        > irlandia podejmuje takie decyzje jakie chce a - nazwijmy to tak -
                                        decydenci -
                                        > moga demonstrowac takie emocje jakie chca
                                        >
                                        > sprawa bylaby oczywiscie prostsza gdyby unia nie byla trzecim
                                        pietrem
                                        > demokracji... niemniej niezaleznie od tego ze traktat jest
                                        ryzykowny (i
                                        > ewidentnie gniotowaty) to irlandia idzie swoja droga a my swoja

                                        ale przecież umówilismy sie , że idziemy razem, no nie?


                                        > > > > > > Dokładnie
                                        > > > > > > tak samo, jak miało to miejsce po odrzuceniu prze
                                        > z Fran
                                        > > cję i
                                        > > > > > > Holandię unijnej konstytucji.
                                        > > > > > >
                                        > > > > >
                                        > > > > > i te dwa referenda byly naprawde w jednym dniu?
                                        > > > >
                                        > > > > naprawdę napisałam, ze w jednym dniu?
                                        > > > >
                                        > > >
                                        > > > nie. (...)
                                        > >
                                        > > i tego się trzymajmy ;)
                                        > >
                                        >
                                        > chcesz mi wytracic z reki kluczowe narzedzie? nieladnie...

                                        ja chcę, a Ty nie musisz dawać :)
                                        • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 18.11.08, 23:19
                                          paczula8 napisała:

                                          > > > > no jak to - wolnosc bez odpowiedzialnosci? bez determinacji?
                                          > > > > o zgrozo!
                                          > > >
                                          > > > odpowiedzialność? za co w tym przypadku?
                                          > > >
                                          > >
                                          > > za swoja decyzje oczywiscie. jesli wszyscy twoi znajomi w liczbie
                                          > 49 chca zjesc
                                          > > sushi a ty wolisz frutti di mare przez co wszyscy ida spac glodni
                                          > (bo umowa byla
                                          > > ze jednomyslnie) - to zachowalas swoja wolnosc i wszystko jest
                                          > formalnie w
                                          > > porzadku. tylko nocy szkoda
                                          >
                                          > to nie tak Bushu:) bo ja nie powiedziałam, ze chcę frutti du
                                          > mare ... powiedziałam tylko, że nie chce sushi :)
                                          >

                                          i na pewno nie dasz sie przekonac?

                                          sprawa bylaby znacznie prostsza gdyby nie liczebnosc grupy...


                                          >
                                          > > > > nie. to smutna rzeczywistosc. mnie tez to martwi. bo nic nie
                                          > integruje mo
                                          > > > cniej
                                          > > > > niz otwarte drzwi
                                          > > >
                                          > > > martwi Cię , ale wchodzisz???
                                          > > >
                                          > >
                                          > > wiesz - to troche jak malzenstwo
                                          >
                                          > małżeństwo opiera się sie na miłości i zaufaniu, związek państw
                                          > niekoniecznie.
                                          >


                                          zwiazek panstw opiera sie niestety na sprawach znacznie powazniejszych. na
                                          pieniadzu. dobrobycie. pokoju.


                                          > jeśli małżeństwo okaże sie niewypałem można wziąć rozwód,
                                          > można życ w separacji, sa różne rozwiązania ... w związku
                                          > z UE tego rozwiązania nie widać ...
                                          > a tak w ogóle, związek między 27 osobami to komuna a nie żadne
                                          > małżeństwo ;)
                                          >

                                          i ja wole cokolwiek staromodne rozwiazania :)
                                          ale to jest uczciwa gmina. tylko wspolnego wyznania jakby brak


                                          > >
                                          > > eeeee nie. takie proste to bynajmniej nie jest ;)
                                          >
                                          > zależy dla kogo :)
                                          >

                                          zalezy dlaczego...

                                          >
                                          > > > > a
                                          > > > > > ty co mialas
                                          > > > > > > na mysli piszac o tym zmuszaniu
                                          > > > > >
                                          > > > > > presję, a to nie to samo co sankcje.
                                          > > > > >
                                          > > > >
                                          > > > > bo wolnosc powinna byc za darmo?
                                          > > >
                                          > > > przepraszam, ale nie rozumiem dlaczego połaczyłeś sankcje z
                                          > wolnością?
                                          > > >
                                          > >
                                          > >
                                          > > nie moje sankcje a twoja presje :)
                                          >
                                          > ok, ale jeśli jest presja, nie ma wolności.
                                          >

                                          o nie. wolnosc jest tam tylko tam gdzie jest odwaga i determinacja. i wlasnie
                                          tam gdzie jest presja. bo wolnosc jest cecha wewnetrzna...




                                          >
                                          > >
                                          > > irlandia podejmuje takie decyzje jakie chce a - nazwijmy to tak -
                                          > decydenci -
                                          > > moga demonstrowac takie emocje jakie chca
                                          > >
                                          > > sprawa bylaby oczywiscie prostsza gdyby unia nie byla trzecim
                                          > pietrem
                                          > > demokracji... niemniej niezaleznie od tego ze traktat jest
                                          > ryzykowny (i
                                          > > ewidentnie gniotowaty) to irlandia idzie swoja droga a my swoja
                                          >
                                          > ale przecież umówilismy sie , że idziemy razem, no nie?
                                          >

                                          w rzeczy samej. ale moze warto dokonczyc glosowanie zanim oglosi sie wieczor za
                                          nieudany? kazdy ma prawo sie wypowiedziec


                                          > > >
                                          > > > i tego się trzymajmy ;)
                                          > > >
                                          > >
                                          > > chcesz mi wytracic z reki kluczowe narzedzie? nieladnie...
                                          >
                                          > ja chcę, a Ty nie musisz dawać :)
                                          >

                                          lubisz koty?
                                          • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 18.11.08, 23:45
                                            > >
                                            > > to nie tak Bushu:) bo ja nie powiedziałam, ze chcę frutti du
                                            > > mare ... powiedziałam tylko, że nie chce sushi :)
                                            > >
                                            >
                                            > i na pewno nie dasz sie przekonac?

                                            chciałabym, chciała ... cóż kiedy sushi mi nie służy ;)

                                            > sprawa bylaby znacznie prostsza gdyby nie liczebnosc grupy...

                                            słuszna uwaga ... ja proponuję, żebyśmy wspólnie wybrali knajpę, a
                                            do jedzenia - każdy sobie wybierze to co lubi:)



                                            > > > > > nie. to smutna rzeczywistosc. mnie tez to martwi. bo ni
                                            > c nie
                                            > > integruje mo
                                            > > > > cniej
                                            > > > > > niz otwarte drzwi
                                            > > > >
                                            > > > > martwi Cię , ale wchodzisz???
                                            > > > >
                                            > > >
                                            > > > wiesz - to troche jak malzenstwo
                                            > >
                                            > > małżeństwo opiera się sie na miłości i zaufaniu, związek państw
                                            > > niekoniecznie.
                                            > >
                                            >
                                            >
                                            > zwiazek panstw opiera sie niestety na sprawach znacznie
                                            powazniejszych. na
                                            > pieniadzu. dobrobycie. pokoju.

                                            tym bardziej(!) nie może byc w tym związku niewiadomych.


                                            > > jeśli małżeństwo okaże sie niewypałem można wziąć rozwód,
                                            > > można życ w separacji, sa różne rozwiązania ... w związku
                                            > > z UE tego rozwiązania nie widać ...
                                            > > a tak w ogóle, związek między 27 osobami to komuna a nie żadne
                                            > > małżeństwo ;)
                                            > >
                                            >
                                            > i ja wole cokolwiek staromodne rozwiazania :)
                                            > ale to jest uczciwa gmina. tylko wspolnego wyznania jakby brak

                                            i tu się mylisz. jest wyznanie. to znaczy ma być ... narzucone
                                            odgórnie.

                                            > > > eeeee nie. takie proste to bynajmniej nie jest ;)
                                            > >
                                            > > zależy dla kogo :)
                                            > >
                                            >
                                            > zalezy dlaczego...

                                            bo umawialiśmy się na kolację, może dlatego:)


                                            > > > > > a
                                            > > > > > > ty co mialas
                                            > > > > > > > na mysli piszac o tym zmuszaniu
                                            > > > > > >
                                            > > > > > > presję, a to nie to samo co sankcje.
                                            > > > > > >
                                            > > > > >
                                            > > > > > bo wolnosc powinna byc za darmo?
                                            > > > >
                                            > > > > przepraszam, ale nie rozumiem dlaczego połaczyłeś sankcje z
                                            > > wolnością?
                                            > > > >
                                            > > >
                                            > > >
                                            > > > nie moje sankcje a twoja presje :)
                                            > >
                                            > > ok, ale jeśli jest presja, nie ma wolności.
                                            > >
                                            >
                                            > o nie. wolnosc jest tam tylko tam gdzie jest odwaga i
                                            determinacja. i wlasnie
                                            > tam gdzie jest presja. bo wolnosc jest cecha wewnetrzna...

                                            a ja wolę pielegnować tę wewnetrzną cechę bez presji, czyt. na
                                            wolności.


                                            > > > irlandia podejmuje takie decyzje jakie chce a - nazwijmy to
                                            tak -
                                            > > decydenci -
                                            > > > moga demonstrowac takie emocje jakie chca
                                            > > >
                                            > > > sprawa bylaby oczywiscie prostsza gdyby unia nie byla trzecim
                                            > > pietrem
                                            > > > demokracji... niemniej niezaleznie od tego ze traktat jest
                                            > > ryzykowny (i
                                            > > > ewidentnie gniotowaty) to irlandia idzie swoja droga a my swoja
                                            > >
                                            > > ale przecież umówilismy sie , że idziemy razem, no nie?
                                            > >
                                            >
                                            > w rzeczy samej. ale moze warto dokonczyc glosowanie zanim oglosi
                                            sie wieczor za
                                            > nieudany? kazdy ma prawo sie wypowiedziec

                                            warto ... czekam na propozycje, nowe oczywiście.



                                            > >
                                            > > ja chcę, a Ty nie musisz dawać :)
                                            > >
                                            >
                                            > lubisz koty?

                                            mam kota i psa, wolę psa.
                                            dobra ... lubię, umiarkowanie.
                                            • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 19.11.08, 00:24
                                              paczula8 napisała:

                                              > > >
                                              > > > to nie tak Bushu:) bo ja nie powiedziałam, ze chcę frutti du
                                              > > > mare ... powiedziałam tylko, że nie chce sushi :)
                                              > > >
                                              > >
                                              > > i na pewno nie dasz sie przekonac?
                                              >
                                              > chciałabym, chciała ... cóż kiedy sushi mi nie służy ;)
                                              >


                                              na szczescie w zjednoczonej europie mamy znacznie szerszy asortyment dan :))) i
                                              boje sie ze przy wyborze kuchni i menu zachowane zostana najlepsze formy



                                              > > sprawa bylaby znacznie prostsza gdyby nie liczebnosc grupy...
                                              >
                                              > słuszna uwaga ... ja proponuję, żebyśmy wspólnie wybrali knajpę, a
                                              > do jedzenia - każdy sobie wybierze to co lubi:)
                                              >

                                              w tym momencie moje wolnosciowe zasady legly w gruzach. knajpa w ktorej serwuja
                                              sushi frutti di mare chinszyzne ostrygi i schaboszczaka?

                                              >
                                              >
                                              > > > > > > nie. to smutna rzeczywistosc. mnie tez to martwi.
                                              > bo ni
                                              > > c nie
                                              > > > integruje mo
                                              > > > > > cniej
                                              > > > > > > niz otwarte drzwi
                                              > > > > >
                                              > > > > > martwi Cię , ale wchodzisz???
                                              > > > > >
                                              > > > >
                                              > > > > wiesz - to troche jak malzenstwo
                                              > > >
                                              > > > małżeństwo opiera się sie na miłości i zaufaniu, związek państw
                                              > > > niekoniecznie.
                                              > > >
                                              > >
                                              > >
                                              > > zwiazek panstw opiera sie niestety na sprawach znacznie
                                              > powazniejszych. na
                                              > > pieniadzu. dobrobycie. pokoju.
                                              >
                                              > tym bardziej(!) nie może byc w tym związku niewiadomych.
                                              >

                                              ... i tym bardziej musi byc w tym zwiazku dobra wola


                                              >
                                              > > > jeśli małżeństwo okaże sie niewypałem można wziąć rozwód,
                                              > > > można życ w separacji, sa różne rozwiązania ... w związku
                                              > > > z UE tego rozwiązania nie widać ...
                                              > > > a tak w ogóle, związek między 27 osobami to komuna a nie żadne
                                              > > > małżeństwo ;)
                                              > > >
                                              > >
                                              > > i ja wole cokolwiek staromodne rozwiazania :)
                                              > > ale to jest uczciwa gmina. tylko wspolnego wyznania jakby brak
                                              >
                                              > i tu się mylisz. jest wyznanie. to znaczy ma być ... narzucone
                                              > odgórnie.
                                              >

                                              odgornie mozna narzucic cos tylko wtedy gdy panuje pustka ideowa


                                              > > > > eeeee nie. takie proste to bynajmniej nie jest ;)
                                              > > >
                                              > > > zależy dla kogo :)
                                              > > >
                                              > >
                                              > > zalezy dlaczego...
                                              >
                                              > bo umawialiśmy się na kolację, może dlatego:)
                                              >

                                              nie. tak naprawde to przeciez nie o to chodzi. umowy sa po to zeby ulatwiac
                                              zycie a nie utrudniac i nie powinny byc traktowane formaistycznie. chodzi o to
                                              ze bezpieczenstwo i stabilnosc status quo ma takze wysoka wartosc. chodzi o to
                                              ze wiazanie sie jest niebezpieczne. naprawde rozumiem zastrzezenia i obawy. w
                                              szczegolnosci w pelni akceptuje decyzje irlandii... o ile ona sama ja
                                              akceptuje. nawet mi troche w duszy lzej ze ten traktat moze nie wejdzie. tylko
                                              ze w imie tych samych zasad potepiam kretactwo pana k


                                              >
                                              > > > > > > a
                                              > > > > > > > ty co mialas
                                              > > > > > > > > na mysli piszac o tym zmuszaniu
                                              > > > > > > >
                                              > > > > > > > presję, a to nie to samo co sankcje.
                                              > > > > > > >
                                              > > > > > >
                                              > > > > > > bo wolnosc powinna byc za darmo?
                                              > > > > >
                                              > > > > > przepraszam, ale nie rozumiem dlaczego połaczyłeś sankc
                                              > je z
                                              > > > wolnością?
                                              > > > > >
                                              > > > >
                                              > > > >
                                              > > > > nie moje sankcje a twoja presje :)
                                              > > >
                                              > > > ok, ale jeśli jest presja, nie ma wolności.
                                              > > >
                                              > >
                                              > > o nie. wolnosc jest tam tylko tam gdzie jest odwaga i
                                              > determinacja. i wlasnie
                                              > > tam gdzie jest presja. bo wolnosc jest cecha wewnetrzna...
                                              >
                                              > a ja wolę pielegnować tę wewnetrzną cechę bez presji, czyt. na
                                              > wolności.
                                              >

                                              ja tez. ale wiem ze to nie wystarczy

                                              >
                                              > > > > irlandia podejmuje takie decyzje jakie chce a - nazwijmy to
                                              > tak -
                                              > > > decydenci -
                                              > > > > moga demonstrowac takie emocje jakie chca
                                              > > > >
                                              > > > > sprawa bylaby oczywiscie prostsza gdyby unia nie byla trzecim
                                              >
                                              > > > pietrem
                                              > > > > demokracji... niemniej niezaleznie od tego ze traktat jest
                                              > > > ryzykowny (i
                                              > > > > ewidentnie gniotowaty) to irlandia idzie swoja droga a my swo
                                              > ja
                                              > > >
                                              > > > ale przecież umówilismy sie , że idziemy razem, no nie?
                                              > > >
                                              > >
                                              > > w rzeczy samej. ale moze warto dokonczyc glosowanie zanim oglosi
                                              > sie wieczor za
                                              > > nieudany? kazdy ma prawo sie wypowiedziec
                                              >
                                              > warto ... czekam na propozycje, nowe oczywiście.
                                              >

                                              mam mnostwo sympatii dla irlandii... ale przeciez to nie jest jedyne panstwo w
                                              europie. moze sa prostsze rozwiazania polityczne? trzeba sie nad tym dobrze i
                                              uczciwie zastanowic

                                              >
                                              > > >
                                              > > > ja chcę, a Ty nie musisz dawać :)
                                              > > >
                                              > >
                                              > > lubisz koty?
                                              >
                                              > mam kota i psa, wolę psa.
                                              > dobra ... lubię, umiarkowanie.
                                              >

                                              aaaa.... wlasciwie to istotne czy znasz ich zwyczaje. dotyczace pazurkow konkretnie?
                            • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 13.11.08, 22:23

                              >
                              > Oglądałeś film z mojej sygnaturki?
                              >

                              film jest interesujacy. jestem zbudowany jakoscia debaty

                              > I masz jakiekolwiek wątpliwości po czyjej stronie jest racja?


                              wiesz - rozumiem twoje obawy. powiedzialbym nawet ze doceniam szlachetnosc
                              motywacji. problem polega na tym ze rowniez dostrzegam tak zlozonosc projektu
                              jak i jego wartosc. i dostrzegam motywacje wielu ludzi ktorzy walcza z unia.
                              powiedzialbym ze wiekszosci. nie dlatego ze reprezentuja poglady gleboko
                              liberalne i troske o wolnosc drugiego czlowieka. zupelnie nie. dlatego ze sie
                              boja. boja sie obcych. boja sie swiata. boja sie otwartosci. graja na cudzych
                              fobiach. lubia destrukcje a nie potrafia budowac.
                              to o sytuacji w ue


                              teraz wracam do naszej dyskusji. w mojej ocenie kaczynski nie opoznia
                              ratyfikacji dlatego ze szanuje cudza wolnosc. nie - na to zeby w cos takiego
                              uwierzyc - to ja zbyt dobrze jego i brata znam.

                              moge dopuscic wyjasnienie ze on opoznia bo nicea (uchwalona za drugim razem w
                              irlandii) jest korzystna dla polski. moze. w takim razie czemu sie zgodzil na
                              traktat z lizbony i nazwal go swoim sukcesem?

                              moge uznac ze sie zwyczajnie boi. najbardziej niemcow. nie mozna powiedziec zeby
                              nie dali nam powodow. a eu po traktacie - to faktycznie geboka woda i wielka
                              niewiadoma. to byloby przynajmniej ludzkie choc niezbyt eleganckie. w brukseli
                              stchorzyl ale usiluje teraz ugrac ile sie da

                              moge zrozumiec ze nakrecil go bush. usa nie chca miec za oceanem silniej
                              zintegrowanej europy i uzywaja do tego celu ludzi tak latwo sterowalnych jak
                              kaczynski

                              ale idea wolnosci? nie. na pewno nie.

                              czy powinien ratyfikowac? oczywiscie. takie jest polskie prawo. polska sie juz
                              wypowiedziala i kruczki formalne tego nie zmienia

                              czy unia europejska zmierza w kierunku totalitaryzmu?
                              nie wydaje mi sie

                              czy stac nas dzisiaj na scislejsza integracje europejska z procedurami
                              wiekszosciowego glosowania? mam powazne watpliwosci. to naprawde skok na gleboka
                              wode ktory moze sie okazac nieprzyjemny rozczarowujacy dla tzw peryferiow.
                              czyli dla nas. ale taki rzeczy trzeba mowic wprost i odwaznie do samego konca. a
                              nie stososwac taktyki matactwa na krotkich nozkach. nie dosc ze to bedzie
                              najpewniej nieskuteczne to jeszcze na pewno jest zalosne
                              • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 14.11.08, 00:25
                                bush_w_wodzie napisał:

                                >
                                > >
                                > > Oglądałeś film z mojej sygnaturki?
                                > >
                                >
                                > film jest interesujacy. jestem zbudowany jakoscia debaty

                                BTW pokazałam ten film synowi, nie był zbudowany ... natomiast
                                bezbłednie rozpoznal kto jest Sithem, a kto Jedi :)


                                > > I masz jakiekolwiek wątpliwości po czyjej stronie jest racja?
                                >
                                >
                                > wiesz - rozumiem twoje obawy. powiedzialbym nawet ze doceniam
                                szlachetnosc
                                > motywacji. problem polega na tym ze rowniez dostrzegam tak
                                zlozonosc projektu
                                > jak i jego wartosc.

                                ja tez dostrzegam wartość ... i tę wartość można osiągnąć, ale w
                                inny sposób niż 'proponują' to unijni politycy.



                                > i dostrzegam motywacje wielu ludzi ktorzy walcza z unia.
                                > (...)

                                interesuje mnie cel, motywacja innych ludzi nie bardzo.


                                > teraz wracam do naszej dyskusji. w mojej ocenie kaczynski nie
                                opoznia
                                > ratyfikacji dlatego ze szanuje cudza wolnosc. nie - na to zeby w
                                cos takiego
                                > uwierzyc - to ja zbyt dobrze jego i brata znam.

                                j/w motywacja pana Kaczyńskiego to sprawa drugorzędna.


                                > moge dopuscic wyjasnienie ze on opoznia bo nicea (uchwalona za
                                drugim razem w
                                > irlandii) jest korzystna dla polski. moze. w takim razie czemu sie
                                zgodzil na
                                > traktat z lizbony i nazwal go swoim sukcesem?

                                na tamte warunki byl to sukces, moze dlatego? a poza tym każdy lubi,
                                zeby jego działanie uznac za sukces.


                                > moge uznac ze sie zwyczajnie boi. najbardziej niemcow. nie mozna
                                powiedziec zeby
                                > nie dali nam powodow. a eu po traktacie - to faktycznie geboka
                                woda i wielka
                                > niewiadoma. to byloby przynajmniej ludzkie choc niezbyt
                                eleganckie. w brukseli
                                > stchorzyl ale usiluje teraz ugrac ile sie da
                                >
                                > moge zrozumiec ze nakrecil go bush. usa nie chca miec za oceanem
                                silniej
                                > zintegrowanej europy i uzywaja do tego celu ludzi tak latwo
                                sterowalnych jak kaczynski
                                >
                                > ale idea wolnosci? nie. na pewno nie.

                                a dla Ciebie, wolność ma jakąś wartość?




                                >
                                > czy unia europejska zmierza w kierunku totalitaryzmu?
                                > nie wydaje mi sie

                                a ja jestem przekonana , ze tak.
                                • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 14.11.08, 00:46
                                  paczula8 napisała:

                                  > bush_w_wodzie napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > >
                                  > > > Oglądałeś film z mojej sygnaturki?
                                  > > >
                                  > >
                                  > > film jest interesujacy. jestem zbudowany jakoscia debaty
                                  >
                                  > BTW pokazałam ten film synowi, nie był zbudowany ... natomiast
                                  > bezbłednie rozpoznal kto jest Sithem, a kto Jedi :)
                                  >

                                  dobrze go uczysz... ale daj mu czas


                                  >
                                  > > > I masz jakiekolwiek wątpliwości po czyjej stronie jest racja?
                                  > >
                                  > >
                                  > > wiesz - rozumiem twoje obawy. powiedzialbym nawet ze doceniam
                                  > szlachetnosc
                                  > > motywacji. problem polega na tym ze rowniez dostrzegam tak
                                  > zlozonosc projektu
                                  > > jak i jego wartosc.
                                  >
                                  > ja tez dostrzegam wartość ... i tę wartość można osiągnąć, ale w
                                  > inny sposób niż 'proponują' to unijni politycy.
                                  >

                                  podoba mi sie twoj optymizm i idealizm



                                  >
                                  > > i dostrzegam motywacje wielu ludzi ktorzy walcza z unia.
                                  > > (...)
                                  >
                                  > interesuje mnie cel, motywacja innych ludzi nie bardzo.
                                  >

                                  to blad

                                  >
                                  > > teraz wracam do naszej dyskusji. w mojej ocenie kaczynski nie
                                  > opoznia
                                  > > ratyfikacji dlatego ze szanuje cudza wolnosc. nie - na to zeby w
                                  > cos takiego
                                  > > uwierzyc - to ja zbyt dobrze jego i brata znam.
                                  >
                                  > j/w motywacja pana Kaczyńskiego to sprawa drugorzędna.
                                  >

                                  tak sadzisz? a ja sie nie zgadzam. cel nie uswieca srodkow

                                  >
                                  > > moge dopuscic wyjasnienie ze on opoznia bo nicea (uchwalona za
                                  > drugim razem w
                                  > > irlandii) jest korzystna dla polski. moze. w takim razie czemu sie
                                  > zgodzil na
                                  > > traktat z lizbony i nazwal go swoim sukcesem?
                                  >
                                  > na tamte warunki byl to sukces, moze dlatego? a poza tym
                                  > każdy lubi, zeby jego działanie uznac za sukces.
                                  >

                                  ale to jest zalosnie koniunkturalne i przejrzyste


                                  > > ale idea wolnosci? nie. na pewno nie.
                                  >
                                  > a dla Ciebie, wolność ma jakąś wartość?
                                  >

                                  calkiem niemala. jak na mnie ;)

                                  >
                                  >
                                  >
                                  > >
                                  > > czy unia europejska zmierza w kierunku totalitaryzmu?
                                  > > nie wydaje mi sie
                                  >
                                  > a ja jestem przekonana , ze tak.
                                  >

                                  jakie masz podstawy dla takiego przekonania?
                                  • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 17.11.08, 22:47
                                    > > BTW pokazałam ten film synowi, nie był zbudowany ... natomiast
                                    > > bezbłednie rozpoznal kto jest Sithem, a kto Jedi :)
                                    > >
                                    >
                                    > dobrze go uczysz... ale daj mu czas

                                    nie mamy czasu. z dziećmi trzeba rozmawiać wtedy kiedy one tego chcą, a nie wtedy, kiedy nam się wydaje, ze powinniśmy... wtedy juz bywa za późno...


                                    > > ja tez dostrzegam wartość ... i tę wartość można osiągnąć, ale w
                                    > > inny sposób niż 'proponują' to unijni politycy.
                                    > >
                                    >
                                    > podoba mi sie twoj optymizm i idealizm

                                    albo naiwność ;)


                                    > > > i dostrzegam motywacje wielu ludzi ktorzy walcza z unia.
                                    > > > (...)
                                    > >
                                    > > interesuje mnie cel, motywacja innych ludzi nie bardzo.
                                    > >
                                    >
                                    > to blad
                                    >
                                    > >
                                    > > > teraz wracam do naszej dyskusji. w mojej ocenie kaczynski nie
                                    > > opoznia
                                    > > > ratyfikacji dlatego ze szanuje cudza wolnosc. nie - na to zeby w
                                    > > cos takiego
                                    > > > uwierzyc - to ja zbyt dobrze jego i brata znam.
                                    > >
                                    > > j/w motywacja pana Kaczyńskiego to sprawa drugorzędna.
                                    > >
                                    >
                                    > tak sadzisz? a ja sie nie zgadzam. cel nie uswieca srodkow

                                    zauważ, ze rozmawiamy o motywacji, nie o środkach:)



                                    > > > ale idea wolnosci? nie. na pewno nie.
                                    > >
                                    > > a dla Ciebie, wolność ma jakąś wartość?
                                    > >
                                    >
                                    > calkiem niemala. jak na mnie ;)

                                    jak na Ciebie? hmm ... no teraz mnie zaciekawiłeś ... ale oczywiście nie musisz dojaśniać ... :)


                                    > > > czy unia europejska zmierza w kierunku totalitaryzmu?
                                    > > > nie wydaje mi sie
                                    > >
                                    > > a ja jestem przekonana , ze tak.
                                    > >
                                    >
                                    > jakie masz podstawy dla takiego przekonania?

                                    obserwuję i wyciągam wnioski.

                                    witaj :)
                                    • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 17.11.08, 23:43
                                      paczula8 napisała:

                                      > > > BTW pokazałam ten film synowi, nie był zbudowany ... natomiast
                                      > > > bezbłednie rozpoznal kto jest Sithem, a kto Jedi :)
                                      > > >
                                      > >
                                      > > dobrze go uczysz... ale daj mu czas
                                      >
                                      > nie mamy czasu. z dziećmi trzeba rozmawiać wtedy kiedy one tego
                                      > chcą, a nie wtedy, kiedy nam się wydaje, ze powinniśmy...
                                      > wtedy juz bywa za późno...
                                      >

                                      pewnie masz racje... choc nielatwo pogodzic sie z konsekwencjami...
                                      ale ale. nastepnym razem jedi powinni byc bez mundurkow. bo zycie to nie bajka



                                      >
                                      > > > ja tez dostrzegam wartość ... i tę wartość można osiągnąć, ale w
                                      > > > inny sposób niż 'proponują' to unijni politycy.
                                      > > >
                                      > >
                                      > > podoba mi sie twoj optymizm i idealizm
                                      >
                                      > albo naiwność ;)
                                      >

                                      naiwnosc? nie... raczej prostota. naiwnosc uwielbiaja wypominac cynicy. jeszcze
                                      do nich nie naleze

                                      >
                                      > > > > i dostrzegam motywacje wielu ludzi ktorzy walcza z unia.
                                      > > > > (...)
                                      > > >
                                      > > > interesuje mnie cel, motywacja innych ludzi nie bardzo.
                                      > > >
                                      > >
                                      > > to blad
                                      > >
                                      > > >
                                      > > > > teraz wracam do naszej dyskusji. w mojej ocenie kaczynski nie
                                      >
                                      > > > opoznia
                                      > > > > ratyfikacji dlatego ze szanuje cudza wolnosc. nie - na to zeb
                                      > y w
                                      > > > cos takiego
                                      > > > > uwierzyc - to ja zbyt dobrze jego i brata znam.
                                      > > >
                                      > > > j/w motywacja pana Kaczyńskiego to sprawa drugorzędna.
                                      > > >
                                      > >
                                      > > tak sadzisz? a ja sie nie zgadzam. cel nie uswieca srodkow
                                      >
                                      > zauważ, ze rozmawiamy o motywacji, nie o środkach:)
                                      >

                                      srodkiem dla ciebie jest popierania pana kaczynskiego. bez wzgledu na jego
                                      motywacje. a to blad. bo motywacje ludzi mowia o tym jakie beda ich przyszle
                                      dzialania

                                      >
                                      >
                                      > > > > ale idea wolnosci? nie. na pewno nie.
                                      > > >
                                      > > > a dla Ciebie, wolność ma jakąś wartość?
                                      > > >
                                      > >
                                      > > calkiem niemala. jak na mnie ;)
                                      >
                                      > jak na Ciebie? hmm ... no teraz mnie zaciekawiłeś ...
                                      > ale oczywiście nie musisz dojaśniać ... :)
                                      >


                                      po prostu wolnosc ma swoja cene. trzeba o tym koniecznie pamietac


                                      >
                                      > > > > czy unia europejska zmierza w kierunku totalitaryzmu?
                                      > > > > nie wydaje mi sie
                                      > > >
                                      > > > a ja jestem przekonana , ze tak.
                                      > > >
                                      > >
                                      > > jakie masz podstawy dla takiego przekonania?
                                      >
                                      > obserwuję i wyciągam wnioski.
                                      >
                                      > witaj :)
                                      >
                                      >

                                      milo cie znow czytac :)
                                      • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 18.11.08, 22:59
                                        bush_w_wodzie napisał:

                                        > paczula8 napisała:
                                        >
                                        > > > > BTW pokazałam ten film synowi, nie był zbudowany ... natomias
                                        > t
                                        > > > > bezbłednie rozpoznal kto jest Sithem, a kto Jedi :)
                                        > > > >
                                        > > >
                                        > > > dobrze go uczysz... ale daj mu czas
                                        > >
                                        > > nie mamy czasu. z dziećmi trzeba rozmawiać wtedy kiedy one tego
                                        > > chcą, a nie wtedy, kiedy nam się wydaje, ze powinniśmy...
                                        > > wtedy juz bywa za późno...
                                        > >
                                        >
                                        > pewnie masz racje... choc nielatwo pogodzic sie z konsekwencjami...

                                        jakie konsekwencje masz na myśli?

                                        > ale ale. nastepnym razem jedi powinni byc bez mundurkow. bo zycie
                                        to nie bajka

                                        dojdziemy i do tego:)



                                        > >
                                        > > zauważ, ze rozmawiamy o motywacji, nie o środkach:)
                                        > >
                                        >
                                        > srodkiem dla ciebie jest popierania pana kaczynskiego. bez wzgledu
                                        na jego
                                        > motywacje. a to blad. bo motywacje ludzi mowia o tym jakie beda
                                        ich przyszle
                                        > dzialania

                                        dobrze ... ale, jak zauważyłam, Ty popierasz Tuska ... czy znasz
                                        jego motywację? a cel?



                                        > > jak na Ciebie? hmm ... no teraz mnie zaciekawiłeś ...
                                        > > ale oczywiście nie musisz dojaśniać ... :)
                                        > >
                                        >
                                        >
                                        > po prostu wolnosc ma swoja cene. trzeba o tym koniecznie pamietac

                                        pamiętam ... wszak to wartość.
                                        wartość, o którą warto powalczyć.



                                        >
                                        > milo cie znow czytac :)

                                        i wice wersal;)
                                        • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 18.11.08, 23:30
                                          paczula8 napisała:

                                          > > > nie mamy czasu. z dziećmi trzeba rozmawiać wtedy kiedy one tego
                                          > > > chcą, a nie wtedy, kiedy nam się wydaje, ze powinniśmy...
                                          > > > wtedy juz bywa za późno...
                                          > > >
                                          > >
                                          > > pewnie masz racje... choc nielatwo pogodzic sie z konsekwencjami...
                                          >
                                          > jakie konsekwencje masz na myśli?
                                          >

                                          takie tam. uplyw czasu. sprzecznosc wartosc. kto tak naprawne daje a kto bierze.
                                          itepe



                                          > > ale ale. nastepnym razem jedi powinni byc bez mundurkow. bo zycie
                                          > to nie bajka
                                          >
                                          > dojdziemy i do tego:)
                                          >

                                          a gdzie miejsce na wlasne doswiadczenie?


                                          > > >
                                          > > > zauważ, ze rozmawiamy o motywacji, nie o środkach:)
                                          > > >
                                          > >
                                          > > srodkiem dla ciebie jest popierania pana kaczynskiego. bez wzgledu
                                          > na jego
                                          > > motywacje. a to blad. bo motywacje ludzi mowia o tym jakie beda
                                          > ich przyszle
                                          > > dzialania
                                          >
                                          > dobrze ... ale, jak zauważyłam, Ty popierasz Tuska ... czy znasz
                                          > jego motywację? a cel?
                                          >

                                          wydaje mi sie ze rozumiem go. nie widze w nim falszu. a to juz duzo


                                          >
                                          >
                                          > > > jak na Ciebie? hmm ... no teraz mnie zaciekawiłeś ...
                                          > > > ale oczywiście nie musisz dojaśniać ... :)
                                          > > >
                                          > >
                                          > > po prostu wolnosc ma swoja cene. trzeba o tym koniecznie pamietac
                                          >
                                          > pamiętam ... wszak to wartość.
                                          > wartość, o którą warto powalczyć.
                                          >

                                          niewatpliwie. moze nawet lepiej wlaczyc niz zdobyc?


                                          >
                                          >
                                          > >
                                          > > milo cie znow czytac :)
                                          >
                                          > i wice wersal;)
                                          >

                                          do czego to dochodzi! wersal na fk!

                                          ale wlasciwie czemu wersal? nie lepiej dzielnica lacinska? choc dla liberalnych
                                          konserwatystow to moze lepiej montmartre? ;)
                                          • paczula8 Re: NIE znaczy NIE 18.11.08, 23:56
                                            bush_w_wodzie napisał:

                                            > paczula8 napisała:
                                            >
                                            > > > > nie mamy czasu. z dziećmi trzeba rozmawiać wtedy kiedy one te
                                            > go
                                            > > > > chcą, a nie wtedy, kiedy nam się wydaje, ze powinniśmy...
                                            > > > > wtedy juz bywa za późno...
                                            > > > >
                                            > > >
                                            > > > pewnie masz racje... choc nielatwo pogodzic sie z
                                            konsekwencjami...
                                            > >
                                            > > jakie konsekwencje masz na myśli?
                                            > >
                                            >
                                            > takie tam. uplyw czasu. sprzecznosc wartosc. kto tak naprawne daje
                                            a kto bierze.
                                            > itepe

                                            upływ czasu jako konsekwencja rozmów? eee nic nie rozumiem :)


                                            > > > ale ale. nastepnym razem jedi powinni byc bez mundurkow. bo
                                            zycie
                                            > > to nie bajka
                                            > >
                                            > > dojdziemy i do tego:)
                                            > >
                                            >
                                            > a gdzie miejsce na wlasne doswiadczenie?

                                            z wiekiem, będzie doświadczenie. teraz czas na naukę myślenia.



                                            > >
                                            > > dobrze ... ale, jak zauważyłam, Ty popierasz Tuska ... czy znasz
                                            > > jego motywację? a cel?
                                            > >
                                            >
                                            > wydaje mi sie ze rozumiem go. nie widze w nim falszu. a to juz duzo

                                            hmmm to zupełnie inaczej niz ja ...


                                            > > > > jak na Ciebie? hmm ... no teraz mnie zaciekawiłeś ...
                                            > > > > ale oczywiście nie musisz dojaśniać ... :)
                                            > > > >
                                            > > >
                                            > > > po prostu wolnosc ma swoja cene. trzeba o tym koniecznie
                                            pamietac
                                            > >
                                            > > pamiętam ... wszak to wartość.
                                            > > wartość, o którą warto powalczyć.
                                            > >
                                            >
                                            > niewatpliwie. moze nawet lepiej wlaczyc niz zdobyc?

                                            włączyć, czy walczyć ... nie rozumiem?


                                            > > >
                                            > > > milo cie znow czytac :)
                                            > >
                                            > > i wice wersal;)
                                            > >
                                            >
                                            > do czego to dochodzi! wersal na fk!
                                            >
                                            > ale wlasciwie czemu wersal? nie lepiej dzielnica lacinska? choc
                                            dla liberalnych
                                            > konserwatystow to moze lepiej montmartre? ;)

                                            a musi być Paryż? ;)
                                            • bush_w_wodzie Re: NIE znaczy NIE 19.11.08, 00:41
                                              paczula8 napisała:

                                              > > pewnie masz racje... choc nielatwo pogodzic sie z
                                              > konsekwencjami...
                                              > > >
                                              > > > jakie konsekwencje masz na myśli?
                                              > > >
                                              > >
                                              > > takie tam. uplyw czasu. sprzecznosc wartosc.
                                              > > kto tak naprawne daje a kto bierze. itepe
                                              >
                                              > upływ czasu jako konsekwencja rozmów? eee nic nie rozumiem :)
                                              >


                                              nie przejmuj sie. zachowalem sie troche niegrzecznie i zaczalem rozmawiac ze
                                              soba ;). ale to tylko przez nieuwage

                                              >
                                              > > > > ale ale. nastepnym razem jedi powinni byc bez mundurkow. bo
                                              > zycie
                                              > > > to nie bajka
                                              > > >
                                              > > > dojdziemy i do tego:)
                                              > > >
                                              > >
                                              > > a gdzie miejsce na wlasne doswiadczenie?
                                              >
                                              > z wiekiem, będzie doświadczenie. teraz czas na naukę myślenia.
                                              >

                                              raczej wartosci


                                              > > >
                                              > > > dobrze ... ale, jak zauważyłam, Ty popierasz Tuska ... czy znasz
                                              > > > jego motywację? a cel?
                                              > > >
                                              > >
                                              > > wydaje mi sie ze rozumiem go. nie widze w nim falszu. a to juz duzo
                                              >
                                              > hmmm to zupełnie inaczej niz ja ...
                                              >

                                              niech zyja roznice!

                                              >
                                              > > > > > jak na Ciebie? hmm ... no teraz mnie zaciekawiłeś ...
                                              > > > > > ale oczywiście nie musisz dojaśniać ... :)
                                              > > > > >
                                              > > > >
                                              > > > > po prostu wolnosc ma swoja cene. trzeba o tym koniecznie
                                              > pamietac
                                              > > >
                                              > > > pamiętam ... wszak to wartość.
                                              > > > wartość, o którą warto powalczyć.
                                              > > >
                                              > >
                                              > > niewatpliwie. moze nawet lepiej wlaczyc niz zdobyc?
                                              >
                                              > włączyć, czy walczyć ... nie rozumiem?
                                              >

                                              walczyc walczyc!

                                              >
                                              > > > >
                                              > > > > milo cie znow czytac :)
                                              > > >
                                              > > > i wice wersal;)
                                              > > >
                                              > >
                                              > > do czego to dochodzi! wersal na fk!
                                              > >
                                              > > ale wlasciwie czemu wersal? nie lepiej dzielnica lacinska? choc
                                              > dla liberalnych
                                              > > konserwatystow to moze lepiej montmartre? ;)
                                              >
                                              > a musi być Paryż? ;)
                                              >


                                              nie... moze byc np praga ;)
              • woda.woda Termin 13.11.08, 10:39
                > cos kiedys pisalas o terminie w jakim zgodnie z prawem prezydent
                musi dokonac
                > ratyfikacji zatwierdzonego przez parlament traktatu. kiedy uplywa
                ten termin?
                >


                "Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że w czerwcu lub najdalej
                na początku lipca ratyfikuje Traktat Lizboński."
                fakty.interia.pl/polska/news/prezydent-ratyfikuje-traktat-lizbonski-w-czerwcu,1097949

                • zoro_wieczorowo_poro Re: Termin 13.11.08, 10:42
                  woda.woda napisała:
                  > "Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że w czerwcu lub najdalej
                  > na początku lipca ratyfikuje Traktat Lizboński."

                  ale potem Palikot nazwał go CHAMEM i on się obraził na cały świat i nic nie podpisze
                  • woda.woda Kaczyński nie podpisuje, bo 13.11.08, 10:47
                    w swojej wyobraźni ma w ręku bat na Europę, a w tym wypadku na
                    Francję - taki szantażyk.
                    • zoro_wieczorowo_poro Re: Kaczyński nie podpisuje, bo 13.11.08, 10:55
                      woda.woda napisała:

                      > w swojej wyobraźni ma w ręku bat na Europę, a w tym wypadku na
                      > Francję - taki szantażyk.

                      tylko w swym zadufaniu nie wziął pod uwagę że od teraz NIKT z chamem pozbawionym
                      Honoru niczego negocjował nie będzie. Nie będą się liczyć z jego zdaniem,
                      przestanie być zapraszany, a jak już się gdzieś wepcha będzie olewany i
                      traktowany jak powietrze spod ogona krowy która nażarła się koniczyny
                • bush_w_wodzie Re: Termin 13.11.08, 11:03
                  woda.woda napisała:

                  > > cos kiedys pisalas o terminie w jakim zgodnie z prawem prezydent
                  > musi dokonac
                  > > ratyfikacji zatwierdzonego przez parlament traktatu. kiedy uplywa
                  > ten termin?
                  > >
                  >
                  >
                  > "Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że w czerwcu lub najdalej
                  > na początku lipca ratyfikuje Traktat Lizboński."

                  ale roku nie podal? ;)

                  mnie bardziej chodzi o to kiedy brak ratyfikacji moze zaprowadzic go przed ts.
                  czy sa jakies formalne regulacje kwestii czasu jaki ma prezydent na ratyfikacje?
                  • woda.woda Re: Termin 13.11.08, 11:14
                    Chyba termin jest do końca grudnia tego roku.

                    lebiest.bloog.pl/d,16,id,3221165,m,kwietnia,r,2008,title,Mozna-zaskarzyc-ustawe-ratyfikacyjna-rozmowa-z-dr-Ryszardem-Piotrowskim-
                    konstytucjonalista-z-Uniwersytetu-Warszawskiego,index.html?
                    ticaid=66f54
                    • bush_w_wodzie Re: Termin 13.11.08, 11:38
                      woda.woda napisała:

                      > Chyba termin jest do końca grudnia tego roku.

                      dzieki. niestety sytuacja nie jest zupelnie przejrzysta. nie ma pewnosci czy
                      brak ratyfikacji do konca roku zaprowadzi go przed ts. ale sa na to szanse :)
                  • masuma Re: Termin 13.11.08, 11:30
                    mnie bardziej chodzi o to kiedy brak ratyfikacji moze zaprowadzic go przed ts.
                    czy sa jakies formalne regulacje kwestii czasu jaki ma prezydent na ratyfikacje?

                    To może wynikać z innych ustaw.
                    W Konstytucji mamy w Rozdziale III - Źródła prawa - to:
                    www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
          • haen1950 Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:41
            Pamiętaj też, że Kaczorek olał ich Legie Honorowe. Ja osobiście
            jednak nie sądzę, że Sarkozy chciał wygrywać Polaków. Po prostu -
            uważał od początku za główny cel doprowadzenie do ratyfikacji
            Lizbony. Imał się rożnych sposobów, ale na Kaczorów takowego nie
            znalazł.

            On w grudniu może swą klęskę zwalić na Kaczorów i ogłosić fakty i
            przyczyny - wtedy staną się personami non grata w Europie. Zastanów
            się też, dlaczego olewać zaczynają Kaczorów ich serdeczni
            przyjaciele. Jak dla mnie, przyjaźń z nimi zaczyna być przeszkodą,
            nie ułatwieniem polityki unijnej.
            • teofil.awers Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 10:58
              Pytanie jest tylko takie: czy persona non grata stanie się tylko
              Kaczor, czy też jakikolwiek emisariusz z Polski. Obyś miał rację, że
              dotyczyć to będzie tylko tego karaczana.
              • taziuta Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 11:56
                teofil.awers napisał:

                > ... Obyś miał rację,
                > że dotyczyć to będzie tylko tego karaczana.

                Amen!
            • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 11:00
              haen1950 napisał:

              > Pamiętaj też, że Kaczorek olał ich Legie Honorowe. Ja osobiście
              > jednak nie sądzę, że Sarkozy chciał wygrywać Polaków. Po prostu -
              > uważał od początku za główny cel doprowadzenie do ratyfikacji
              > Lizbony. Imał się rożnych sposobów, ale na Kaczorów takowego nie
              > znalazł.
              >

              posrednio potwierdzasz to co pisze. jest cel do osiagniecia a reszta to srodki.
              a ja niekomfortowo sie czuje gdy czytam takie posty jak zorro - stosujace takie
              kryterium warosciowania politykow - tzn tej jest dobry kogo przyjmuje sarkozy

              >
              > On w grudniu może swą klęskę zwalić na Kaczorów i ogłosić fakty i
              > przyczyny - wtedy staną się personami non grata w Europie.
              >

              to nie jest dobra sytuacja takze dla polski

              > Zastanów
              > się też, dlaczego olewać zaczynają Kaczorów ich serdeczni
              > przyjaciele. Jak dla mnie, przyjaźń z nimi zaczyna być przeszkodą,
              > nie ułatwieniem polityki unijnej.


              kaczynski szybko traci na znaczeniu z wielu wzgledow. po pierwsze: ma mnoistwo
              wrogow w ue - starej - ale takze w nowej. po drugie: dociera do wszystkich ze on
              nie ma konstytucyjnych uprawnien by prowadzic wlasna polityke. szefem jest tusk.
              po trzecie: odchodzi bush ktory tez uzywal kaczynskiego do swoich celow
              przydajac mu w zamian troszke znaczenia. a te pisowkie patalachy juz bardzo
              skutecznie zadbaly o te zeby miec fatalne relacje z nowa administracja

              to ma i zle strony. jak go odetna od zagranicznych salonow bedziemy mieli
              zawieruche w domu :(. juz mamy przedsmak
              • zoro_wieczorowo_poro Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 11:11
                bush_w_wodzie napisał:

                "a ja niekomfortowo sie czuje gdy czytam takie posty jak zorro - stosujace takie
                kryterium warosciowania politykow - tzn tej jest dobry kogo przyjmuje sarkozy"

                nie bardzo się wczytałeś. Nie wartościuje polityków ze względu na to czy
                przyjmuje ich Sarkozy czy nie. Dzielę ich na tych, którzy dotrzymują umów, a co
                się z tym wiąże, można liczyć na ich słowo, dzielę na tych, którzy egzystując w
                organiźmie jakim jest UE grają na wspólny sukces, a nie knują i rozgrywają swoje
                wojenki czując poklepywanie poplecznika zza wielkiej wody.
                Sarkozy w tym wszystkim odgrywa tylko taką rolę, że jest obecnie Prezydentem
                naszego wspólnego organizmu zwanym UE, i to on ma głos decydujący, i to on jest
                odpowiedzialny jeszcze za sprawne jego działanie.
                • bush_w_wodzie Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 11:13
                  zoro_wieczorowo_poro napisał:

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  > "a ja niekomfortowo sie czuje gdy czytam takie posty jak zorro - stosujace taki
                  > e
                  > kryterium warosciowania politykow - tzn tej jest dobry kogo przyjmuje sarkozy"
                  >
                  > nie bardzo się wczytałeś. Nie wartościuje polityków ze względu na to czy
                  > przyjmuje ich Sarkozy czy nie. Dzielę ich na tych, którzy dotrzymują umów, a co
                  > się z tym wiąże, można liczyć na ich słowo, dzielę na tych, którzy egzystując w
                  > organiźmie jakim jest UE grają na wspólny sukces, a nie knują i rozgrywają swoj
                  > e
                  > wojenki czując poklepywanie poplecznika zza wielkiej wody.
                  > Sarkozy w tym wszystkim odgrywa tylko taką rolę, że jest obecnie Prezydentem
                  > naszego wspólnego organizmu zwanym UE, i to on ma głos decydujący, i to on jest
                  > odpowiedzialny jeszcze za sprawne jego działanie.



                  rozumiem - ale do tego zeby ocenic kto jest jaki - nie potrzeba mi opinii
                  sarkozy'ego. widze natomiast niespojnosc polskiej polityki zagranicznej ktora
                  jest zupelnie fatalna. i nie jest to bynajmniej zarzut do tuska
                  • zoro_wieczorowo_poro Re: To nie tak, bushu 13.11.08, 11:20
                    bush_w_wodzie napisał:
                    > rozumiem - ale do tego zeby ocenic kto jest jaki - nie potrzeba mi opinii
                    > sarkozy'ego. widze natomiast niespojnosc polskiej polityki zagranicznej ktora
                    > jest zupelnie fatalna. i nie jest to bynajmniej zarzut do tuska

                    nie po to zakładałem wątek żeby na opinii Sarkozego kształtować czyjekolwiek
                    opinie. Stwierdzam po prostu że ostracyzm i totalna olewa pana Lecha K. zatacza
                    ogólnoświatowe koło. :)
                    Nawet największy sojusznik po pierwszym kontakcie nowej administracji zaczyna
                    uważać na wszystko co wiąże się z nazwiskiem Kaczyński.
                    A moja osobista radość z tego powodu wynika z faktu iż uważam że to wszysttko
                    będzie z pożytkiem dla Kraju. Im GO mniej tym lepiej
      • x2468 Re: no i mamy... 13.11.08, 10:11
        W sredniowieczu w miastach,byl pan ktorego stanowisko pracy nazywalo sie
        "krzykacz".To co burmistrz z rajcami uchwalil,spisywano na kartce,krzykacz
        chodzil z kartka po miescie i krzykiem odczytywal.Innych srodkow przekazu jak
        krzykacz i ambona nie znano.
        Wedlug Konstytucji,Kaczynski to osobnik na etacie krzykacza.To co rzad
        uchwali(bo to rzad prowadzi polityke zarowno wewnetrzna jak i
        zagraniczna))krzykacz-Kaczynski ma obowiazek przedstawic kontrachentom.Stad
        okreslenie jego funkcji"Przedstawiciel RP".RP aby bylo uroczysciej.
    • hi-polit1 Prezydent Lech Kaczyński osaczony? 13.11.08, 11:35
      Prezydent Lech Kaczyński poczuł się osaczony przez Prezydenta
      Nicolasa Sakozy'ego i robi głęboki unik jak bokser zapędzony do
      narożnika, by nie musiał spełnić danej obietnicy podpisania się pod
      ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego. Tym razem przypuszczalnie nie
      pojedzie na grudniowy szczyt UE i nie będzie się licytował z
      Premierem Donaldem Tuskiem o to, kto ma reprezentować Polskę na tym
      unijnym szczycie. Widocznie nie rozumie jako prawnik o obowiązującej
      maksymie "PACTA SUND SERVANTA". To wygląda raczej na strusią
      politykę uprawianą przez Pałac Prezydencki i na sułtańską uniżoność
      by móc odwiedzić "Pałac Cesarza Japonii".
    • ossey Re: W naszym interesie jest slaba Rosja 13.11.08, 12:13
      Tusk godzac sie rozmowu UE - Rosja dziala w wbrew interesom Polski. Rosja dzieki
      tej umowie uzyska potwierdzenie ze ma jakies strefy wplywow we wschodniej
      Europie. Rosji bardzo tez zalezy na storpedowaniu stran Ukrainy do UE jak tez
      dazy do pelnej kontroli dostaw surowcow enegetycznych do Europy.
      Tusk nigdy nie powinien zgadac sie na rozmowy UE-Rosja bez warunkow wstepnych
      jakie postwil Kaczynski i Litwa.

      • x2468 Re: W naszym interesie jest slaba Rosja 13.11.08, 13:53
        Kaczynski (2x)to ksiazkowy wzor poddanego cara.Pogarda dla nizej stojacych od
        niego,i psia uleglosc wobec tych co stoja(wedlug niego nizej).Jest nie zdolny
        stawic czola Sarkozemu,wiec ucieka.Przed Buschem lezal plackiem,teraz nie bardzo
        wie co ma robic.Jest nowy prezydent,lecz o zgrozo, czarny.
        Dostojewski nienawidzil i podziwial Polakow.Nienawidzil rowniez cara.Uwazal
        go,slusznie za nieludzkiego satrape.Polakow nienawidzil poniewaz nie chcieli
        lezec jak on plackiem przed obliczem satrapy.
      • ayran Re: W naszym interesie jest slaba Rosja 13.11.08, 15:21
        Weź się może w tym wątku zdobądx na odpowiedź, dlaczego słuszne jest
        postępowanie Litwy, a niesłuszne będacych w identycznym położeniu
        Łotwy i Estonii?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka