strajker
28.10.03, 22:07
Przed chwilą Nałęcz oczywiście jak tylko padło pytanie o Millera
reagował jak oparzony- najpierw trzeba przepytać współpracowników
premiera, jego billingi są niepotrzebne itd
Ten cały raport Wagnera jest po to, żeby jak zwykle zamącić i znowu
odsunąć podejrzenie od Millera. Już nawet zgodzili się na przesłuchanie
Wagnera- to on zdjął autopoprawkę z posiedzenia rządu, a biedny Leszek
oczywiście nic nie wiedział. Wszyscy go oszukali- wzruszyłem się
po raz kolejny. Wszyscy biednego Leszka albo oszukują albo pomawiają.
Jak można? Pytam jak można?!- przecież to taki uczciwy człowiek,
należy mu się współczucie.
ps- podejrzewam, że bez konfrontacji Jakubowskiej i Rapaczyńskiej
się nie obejdzie- Jakubowska podobno twierdzi, że to Rapaczyńskiej
zależało na tym, żeby autopoprawka została zdjęta z posiedzenia rządu