Dodaj do ulubionych

Będą bronić Millera do upadłego

28.10.03, 22:07
Przed chwilą Nałęcz oczywiście jak tylko padło pytanie o Millera
reagował jak oparzony- najpierw trzeba przepytać współpracowników
premiera, jego billingi są niepotrzebne itd

Ten cały raport Wagnera jest po to, żeby jak zwykle zamącić i znowu
odsunąć podejrzenie od Millera. Już nawet zgodzili się na przesłuchanie
Wagnera- to on zdjął autopoprawkę z posiedzenia rządu, a biedny Leszek
oczywiście nic nie wiedział. Wszyscy go oszukali- wzruszyłem się
po raz kolejny. Wszyscy biednego Leszka albo oszukują albo pomawiają.
Jak można? Pytam jak można?!- przecież to taki uczciwy człowiek,
należy mu się współczucie.

ps- podejrzewam, że bez konfrontacji Jakubowskiej i Rapaczyńskiej
się nie obejdzie- Jakubowska podobno twierdzi, że to Rapaczyńskiej
zależało na tym, żeby autopoprawka została zdjęta z posiedzenia rządu
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Będą bronić Millera do upadłego 28.10.03, 22:13
      strajker napisał:

      > Przed chwilą Nałęcz oczywiście jak tylko padło pytanie o Millera
      > reagował jak oparzony- najpierw trzeba przepytać współpracowników
      > premiera, jego billingi są niepotrzebne itd


      Znaczy, Nałęcz wraca do formy.


      > Ten cały raport Wagnera jest po to, żeby jak zwykle zamącić i znowu
      > odsunąć podejrzenie od Millera. Już nawet zgodzili się na przesłuchanie
      > Wagnera- to on zdjął autopoprawkę z posiedzenia rządu, a biedny Leszek
      > oczywiście nic nie wiedział. Wszyscy go oszukali- wzruszyłem się
      > po raz kolejny. Wszyscy biednego Leszka albo oszukują albo pomawiają.
      > Jak można? Pytam jak można?!- przecież to taki uczciwy człowiek,
      > należy mu się współczucie.



      Jeśli Leszek nie wiedział to niech każe sprawdzić kto się na niego powołał bo
      na dokumencie wnoszącym autopoprawkę na obrady 16 lipca jest wyraźnie "z
      upoważnienia prezesa rm".


      > ps- podejrzewam, że bez konfrontacji Jakubowskiej i Rapaczyńskiej
      > się nie obejdzie- Jakubowska podobno twierdzi, że to Rapaczyńskiej
      > zależało na tym, żeby autopoprawka została zdjęta z posiedzenia rządu


      Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Michnik może sobie podziękować, że GTW
      tupet wrócił. Sam się prosi to i ma. A Jakubowska twierdzić może, jej to nie
      ratuje bo jeśli wyjdzie, że Rapaczyńska z Michnikiem decydowali o porządku
      obrad rządu to chyba nie świadczy to najlepiej o rządzie.
      • Gość: doradca Droga Kataryno IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.03, 22:16
        a co dobrze świadczy o tym rządzie głupków i półgłupków z SLD i UP???
        Według mnie nic dobrego nie można powiedzieć.
      • gini Re:***************kataryno, Kataryno 28.10.03, 23:15
        kataryna.kataryna napisała:

        > strajker napisał:
        >
        > > Przed chwilą Nałęcz oczywiście jak tylko padło pytanie o Millera
        > > reagował jak oparzony- najpierw trzeba przepytać współpracowników
        > > premiera, jego billingi są niepotrzebne itd
        >
        >
        > Znaczy, Nałęcz wraca do formy.
        >
        >
        > > Ten cały raport Wagnera jest po to, żeby jak zwykle zamącić i znowu
        > > odsunąć podejrzenie od Millera. Już nawet zgodzili się na przesłuchanie
        > > Wagnera- to on zdjął autopoprawkę z posiedzenia rządu, a biedny Leszek
        > > oczywiście nic nie wiedział. Wszyscy go oszukali- wzruszyłem się
        > > po raz kolejny. Wszyscy biednego Leszka albo oszukują albo pomawiają.
        > > Jak można? Pytam jak można?!- przecież to taki uczciwy człowiek,
        > > należy mu się współczucie.
        >
        >
        >
        > Jeśli Leszek nie wiedział to niech każe sprawdzić kto się na niego powołał bo
        > na dokumencie wnoszącym autopoprawkę na obrady 16 lipca jest wyraźnie "z
        > upoważnienia prezesa rm".
        >
        >
        > > ps- podejrzewam, że bez konfrontacji Jakubowskiej i Rapaczyńskiej
        > > się nie obejdzie- Jakubowska podobno twierdzi, że to Rapaczyńskiej
        > > zależało na tym, żeby autopoprawka została zdjęta z posiedzenia rządu
        >
        >
        > Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Michnik może sobie podziękować, że
        GTW
        >
        > tupet wrócił.

        A mozesz wymienic sklad tego GTW?


        Sam się prosi to i ma. A Jakubowska twierdzić może, jej to nie
        > ratuje bo jeśli wyjdzie, że Rapaczyńska z Michnikiem decydowali o porządku
        > obrad rządu to chyba nie świadczy to najlepiej o rządzie.


        *****No bo decydowali, w koncu to Michnik dzwonil a nie Jakubowska , sam
        tlumaczyl, ze jest jedyna osoba czy cos w tym stylu, ktorej Miller nie ochrzani.
        W innym artykule Wandzia dodala, ze Jakubowska chciala na rozmowy zaprosic
        Czarzastego, ale Wandeczka powiedziala "Ja sie nie zgodzilam"
        Pokaz mi kraj , w ktorym to minister nie moze zaprosic tam kogos bo sie Wandzia
        nie zgadza.
        Moze te cale GTW to jest Agora,?

        • kataryna.kataryna Re:***************kataryno, Kataryno 28.10.03, 23:21
          gini napisała:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > strajker napisał:
          > >
          > > > Przed chwilą Nałęcz oczywiście jak tylko padło pytanie o Millera
          > > > reagował jak oparzony- najpierw trzeba przepytać współpracowników
          > > > premiera, jego billingi są niepotrzebne itd
          > >
          > >
          > > Znaczy, Nałęcz wraca do formy.
          > >
          > >
          > > > Ten cały raport Wagnera jest po to, żeby jak zwykle zamącić i znowu
          > > > odsunąć podejrzenie od Millera. Już nawet zgodzili się na przesłuchan
          > ie
          > > > Wagnera- to on zdjął autopoprawkę z posiedzenia rządu, a biedny Lesze
          > k
          > > > oczywiście nic nie wiedział. Wszyscy go oszukali- wzruszyłem się
          > > > po raz kolejny. Wszyscy biednego Leszka albo oszukują albo pomawiają.
          > > > Jak można? Pytam jak można?!- przecież to taki uczciwy człowiek,
          > > > należy mu się współczucie.
          > >
          > >
          > >
          > > Jeśli Leszek nie wiedział to niech każe sprawdzić kto się na niego powołał
          > bo
          > > na dokumencie wnoszącym autopoprawkę na obrady 16 lipca jest wyraźnie "z
          > > upoważnienia prezesa rm".
          > >
          > >
          > > > ps- podejrzewam, że bez konfrontacji Jakubowskiej i Rapaczyńskiej
          > > > się nie obejdzie- Jakubowska podobno twierdzi, że to Rapaczyńskiej
          > > > zależało na tym, żeby autopoprawka została zdjęta z posiedzenia rządu
          > >
          > >
          > > Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Michnik może sobie podziękować, ż
          > e
          > GTW
          > >
          > > tupet wrócił.
          >
          > A mozesz wymienic sklad tego GTW?



          Nie mogę, bo oni ostatnio za każde głupstwo pozywają. Podam tylko imiona, Ola,
          Robert, Włodek, Lech, Leszek, być może Marek, być może jeszcze jeden Marek, a
          być może nawet Darek, i paru bezimiennych. Taki skład wydaje mi się
          prawdopodobny.


          > Sam się prosi to i ma. A Jakubowska twierdzić może, jej to nie
          > > ratuje bo jeśli wyjdzie, że Rapaczyńska z Michnikiem decydowali o porządku
          >
          > > obrad rządu to chyba nie świadczy to najlepiej o rządzie.
          >
          >
          > *****No bo decydowali, w koncu to Michnik dzwonil a nie Jakubowska , sam
          > tlumaczyl, ze jest jedyna osoba czy cos w tym stylu, ktorej Miller nie
          ochrzani
          > .
          > W innym artykule Wandzia dodala, ze Jakubowska chciala na rozmowy zaprosic
          > Czarzastego, ale Wandeczka powiedziala "Ja sie nie zgodzilam"
          > Pokaz mi kraj , w ktorym to minister nie moze zaprosic tam kogos bo sie
          Wandzia
          >
          > nie zgadza.
          > Moze te cale GTW to jest Agora,?



          Agora na pewno jest G, która T jakąś W ale nie o nią tu chodzi, jeśli mówimy o
          GTW, która wysłała Rywina z ofertą handlową.
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re:***************kataryno, Kataryno IP: *.gratka.pl 28.10.03, 23:27
            Ok, jeden Marek to ja rozumiem, ale skoro już zakładasz drugiego, to dlaczego
            pomijasz trzeciego Marka? No a skoro zakładasz drugiego Marka (już się nie będę
            czepiał, że trzeciego pominęłaś :)), to co z Aleksandrem? Czyżby to jednak
            chodziło o tego kota i myszy?
            • kataryna.kataryna Re:***************kataryno, Kataryno 28.10.03, 23:30
              Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

              > Ok, jeden Marek to ja rozumiem, ale skoro już zakładasz drugiego, to dlaczego
              > pomijasz trzeciego Marka? No a skoro zakładasz drugiego Marka (już się nie
              będę
              >
              > czepiał, że trzeciego pominęłaś :)), to co z Aleksandrem? Czyżby to jednak
              > chodziło o tego kota i myszy?


              No rzeczywiście, jeden Marek mi się zapodział. Aleksandra nie wymieniłam, żeby
              mi Gini za niego całego składu nie zdyskwalifikowała, ale udziału Olka nie
              wykluczam, a być może nawet Olków dwóch.
              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re:***************kataryno, Kataryno IP: *.gratka.pl 28.10.03, 23:40
                Myślę i myślę i nie łapię. Mam pustkę w głowie.
                • kataryna.kataryna Re:***************kataryno, Kataryno 28.10.03, 23:42
                  Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                  > Myślę i myślę i nie łapię. Mam pustkę w głowie.



                  Ale czego nie łapiesz? Drugiego Olka co tak pięknie "błąd techniczny"
                  tłumaczył? Wiem, że z nim przesadziłam ale chciałam, żeby ten ważny miał parę.


                  A co z najnowszymi płodami paranoi z drugiego wątku?
                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re:***************kataryno, Kataryno IP: *.gratka.pl 28.10.03, 23:53
                    No, ale wtedy Lew Andowski miałby frajdę, bo to by rzucało cień na Rokitę :)

                    A co do paranoi, to nie wiem, czy dzisiaj dam jeszcze radę, bo tak mi kilka
                    rzeczy wpadło w oko i chciałbym to zebrać i przemyśleć o bardziej sprzyjającej
                    myśleniu porze. Zresztą nie wiem, czy to ma sens, bo to rzeczywiście może już
                    paranoja :) To zresztą same pierdoły mogą być.
                    • kataryna.kataryna Re:***************kataryno, Kataryno 28.10.03, 23:55
                      Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                      > No, ale wtedy Lew Andowski miałby frajdę, bo to by rzucało cień na Rokitę :)
                      >
                      > A co do paranoi, to nie wiem, czy dzisiaj dam jeszcze radę, bo tak mi kilka
                      > rzeczy wpadło w oko i chciałbym to zebrać i przemyśleć o bardziej
                      sprzyjającej
                      > myśleniu porze. Zresztą nie wiem, czy to ma sens, bo to rzeczywiście może już
                      > paranoja :) To zresztą same pierdoły mogą być.



                      To przemyśl i napisz. Nawet jeśli pierdoły to na pewno nie bardziej
                      pierdołowate niż większość tego co zeznają kolejni świadkowie :)
          • gini Re:***************kataryno, Kataryno 28.10.03, 23:41
            kataryna.kataryna napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > > > strajker napisał:
            > > >
            > > > > Przed chwilą Nałęcz oczywiście jak tylko padło pytanie o Millera
            > > > > reagował jak oparzony- najpierw trzeba przepytać współpracownikó
            > w
            > > > > premiera, jego billingi są niepotrzebne itd
            > > >
            > > >
            > > > Znaczy, Nałęcz wraca do formy.
            > > >
            > > >
            > > > > Ten cały raport Wagnera jest po to, żeby jak zwykle zamącić i zn
            > owu
            > > > > odsunąć podejrzenie od Millera. Już nawet zgodzili się na przesł
            > uchan
            > > ie
            > > > > Wagnera- to on zdjął autopoprawkę z posiedzenia rządu, a biedny
            > Lesze
            > > k
            > > > > oczywiście nic nie wiedział. Wszyscy go oszukali- wzruszyłem się
            > > > > po raz kolejny. Wszyscy biednego Leszka albo oszukują albo pomaw
            > iają.
            > > > > Jak można? Pytam jak można?!- przecież to taki uczciwy człowiek,
            > > > > należy mu się współczucie.
            > > >
            > > >
            > > >
            > > > Jeśli Leszek nie wiedział to niech każe sprawdzić kto się na niego po
            > wołał
            > > bo
            > > > na dokumencie wnoszącym autopoprawkę na obrady 16 lipca jest wyraźnie
            > "z
            > > > upoważnienia prezesa rm".
            > > >
            > > >
            > > > > ps- podejrzewam, że bez konfrontacji Jakubowskiej i Rapaczyńskie
            > j
            > > > > się nie obejdzie- Jakubowska podobno twierdzi, że to Rapaczyński
            > ej
            > > > > zależało na tym, żeby autopoprawka została zdjęta z posiedzenia
            > rządu
            > > >
            > > >
            > > > Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Michnik może sobie podziękow
            > ać, ż
            > > e
            > > GTW
            > > >
            > > > tupet wrócił.
            > >
            > > A mozesz wymienic sklad tego GTW?
            >
            >
            >
            > Nie mogę, bo oni ostatnio za każde głupstwo pozywają. Podam tylko imiona,
            Ola,
            > Robert, Włodek, Lech, Leszek, być może Marek, być może jeszcze jeden Marek, a
            > być może nawet Darek, i paru bezimiennych. Taki skład wydaje mi się
            > prawdopodobny.
            > ***********
            Ola ta z GTW boi sie rozmawiac z premierem i prosi o posrednictwo Wandzie i
            Adasia co to sa spoza ukladu?
            No to jaka wladze ma ta Ola, ?Przeciez jak chciala zaprosic Wlodzia to sie
            Wandzia nie zgodzila, to kto w koncu trzyma te wladze Katarytnko.
            >
            > > Sam się prosi to i ma. A Jakubowska twierdzić może, jej to nie
            > > > ratuje bo jeśli wyjdzie, że Rapaczyńska z Michnikiem decydowali o por
            > ządku
            > >
            > > > obrad rządu to chyba nie świadczy to najlepiej o rządzie.
            > >
            > >
            > > *****No bo decydowali, w koncu to Michnik dzwonil a nie Jakubowska , sam
            > > tlumaczyl, ze jest jedyna osoba czy cos w tym stylu, ktorej Miller nie
            > ochrzani
            > > .
            > > W innym artykule Wandzia dodala, ze Jakubowska chciala na rozmowy zaprosic
            >
            > > Czarzastego, ale Wandeczka powiedziala "Ja sie nie zgodzilam"
            > > Pokaz mi kraj , w ktorym to minister nie moze zaprosic tam kogos bo sie
            > Wandzia
            > >
            > > nie zgadza.
            > > Moze te cale GTW to jest Agora,?
            >
            >
            >
            > Agora na pewno jest G, która T jakąś W ale nie o nią tu chodzi, jeśli mówimy
            o
            > GTW, która wysłała Rywina z ofertą handlową.


            *****Pewna jestes, ze Rywina ktos wyslal, bo ja nie.
            • kataryna.kataryna Re:***************kataryno, Kataryno 28.10.03, 23:44
              gini napisała:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > gini napisała:
              > >
              > > > kataryna.kataryna napisała:
              > > >
              > > > > strajker napisał:
              > > > >
              > > > > > Przed chwilą Nałęcz oczywiście jak tylko padło pytanie o Mi
              > llera
              > > > > > reagował jak oparzony- najpierw trzeba przepytać współpraco
              > wnikó
              > > w
              > > > > > premiera, jego billingi są niepotrzebne itd
              > > > >
              > > > >
              > > > > Znaczy, Nałęcz wraca do formy.
              > > > >
              > > > >
              > > > > > Ten cały raport Wagnera jest po to, żeby jak zwykle zamącić
              > i zn
              > > owu
              > > > > > odsunąć podejrzenie od Millera. Już nawet zgodzili się na p
              > rzesł
              > > uchan
              > > > ie
              > > > > > Wagnera- to on zdjął autopoprawkę z posiedzenia rządu, a bi
              > edny
              > > Lesze
              > > > k
              > > > > > oczywiście nic nie wiedział. Wszyscy go oszukali- wzruszyłe
              > m się
              > > > > > po raz kolejny. Wszyscy biednego Leszka albo oszukują albo
              > pomaw
              > > iają.
              > > > > > Jak można? Pytam jak można?!- przecież to taki uczciwy czło
              > wiek,
              > > > > > należy mu się współczucie.
              > > > >
              > > > >
              > > > >
              > > > > Jeśli Leszek nie wiedział to niech każe sprawdzić kto się na nie
              > go po
              > > wołał
              > > > bo
              > > > > na dokumencie wnoszącym autopoprawkę na obrady 16 lipca jest wyr
              > aźnie
              > > "z
              > > > > upoważnienia prezesa rm".
              > > > >
              > > > >
              > > > > > ps- podejrzewam, że bez konfrontacji Jakubowskiej i Rapaczy
              > ńskie
              > > j
              > > > > > się nie obejdzie- Jakubowska podobno twierdzi, że to Rapacz
              > yński
              > > ej
              > > > > > zależało na tym, żeby autopoprawka została zdjęta z posiedz
              > enia
              > > rządu
              > > > >
              > > > >
              > > > > Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Michnik może sobie podz
              > iękow
              > > ać, ż
              > > > e
              > > > GTW
              > > > >
              > > > > tupet wrócił.
              > > >
              > > > A mozesz wymienic sklad tego GTW?
              > >
              > >
              > >
              > > Nie mogę, bo oni ostatnio za każde głupstwo pozywają. Podam tylko imiona,
              > Ola,
              > > Robert, Włodek, Lech, Leszek, być może Marek, być może jeszcze jeden Marek
              > , a
              > > być może nawet Darek, i paru bezimiennych. Taki skład wydaje mi się
              > > prawdopodobny.
              > > ***********
              > Ola ta z GTW boi sie rozmawiac z premierem i prosi o posrednictwo Wandzie i
              > Adasia co to sa spoza ukladu?
              > No to jaka wladze ma ta Ola, ?Przeciez jak chciala zaprosic Wlodzia to sie
              > Wandzia nie zgodzila, to kto w koncu trzyma te wladze Katarytnko.
              > >
              > > > Sam się prosi to i ma. A Jakubowska twierdzić może, jej to nie
              > > > > ratuje bo jeśli wyjdzie, że Rapaczyńska z Michnikiem decydowali
              > o por
              > > ządku
              > > >
              > > > > obrad rządu to chyba nie świadczy to najlepiej o rządzie.
              > > >
              > > >
              > > > *****No bo decydowali, w koncu to Michnik dzwonil a nie Jakubowska ,
              > sam
              > > > tlumaczyl, ze jest jedyna osoba czy cos w tym stylu, ktorej Miller ni
              > e
              > > ochrzani
              > > > .
              > > > W innym artykule Wandzia dodala, ze Jakubowska chciala na rozmowy zap
              > rosic
              > >
              > > > Czarzastego, ale Wandeczka powiedziala "Ja sie nie zgodzilam"
              > > > Pokaz mi kraj , w ktorym to minister nie moze zaprosic tam kogos bo s
              > ie
              > > Wandzia
              > > >
              > > > nie zgadza.
              > > > Moze te cale GTW to jest Agora,?
              > >
              > >
              > >
              > > Agora na pewno jest G, która T jakąś W ale nie o nią tu chodzi, jeśli mówi
              > my
              > o
              > > GTW, która wysłała Rywina z ofertą handlową.
              >
              >
              > *****Pewna jestes, ze Rywina ktos wyslal, bo ja nie.



              Tego na razie jestem jeszcze pewna.
              • gini Re:Dla Katarynki i pielegniarza 28.10.03, 23:46
                Michnik musi odejść?



                Stanisław Michalkiewicz



                Gdzieś w okolicach 20 października zapatrzeni w niebo astronomowie donieśli o
                pojawieniu się na Słońcu gigantycznych plam. Wkrótce potem w koronie słonecznej
                rozbłysła potężna protuberancja, będąca, jak się okazało, początkiem gwałtownej
                burzy magnetycznej. Moce niebieskie zostały poruszone. Nie trzeba było długo
                czekać, by czoło fali uderzeniowej tego słonecznego tornada dotarło do Ziemi.
                Pędzący z ogromną chyżością strumień cząstek o wysokiej energii bombardował
                powierzchnię naszej planety i wszystko, co jest na jej powierzchni. Dla nikogo
                nie ulegało wątpliwości, że na niebie pojawiły się wielkie znaki.

                Zaniepokojeni ludzie próbowali dociekać, co to może znaczyć? Czy to przestroga,
                czy może już zapowiedź jakiegoś paroksyzmu dla ojczyzny, czy też, nie daj Boże,
                jakiejś kary? W kołach zbliżonych do UB zapanowało podobno przekonanie, że
                znaki te tylko potwierdzają rychły koniec świata, zapoczątkowany postawieniem
                panu wiceministrowi Zbigniewowi Sobotce zarzutów kryminalnych. Na samą myśl o
                takim świętokradztwie Feliks Dzierżyński przewróciłby się w grobie, więc cóż
                mają myśleć starzy czekiści na widok nie zbrodniczego zamysłu, ale - czynu? W
                kręgach policyjnych znaki odczytano podobnie, z tą jednak różnicą, że
                zwiastunem rychłego końca świata jest publiczne oskarżenie pana generała
                Kowalczyka o fałszywe zeznania przez pana min. Kurczuka należącego do tego
                samego rządu, co minister spraw wewnętrznych pan Krzysztof Janik. Że to się nie
                mieści w pale, to sprawa oczywista. Z kolei w środowiskach biznesowych
                przeważał pogląd, że ani UB, ani policja nie ma racji, bo znaki na niebie
                pojawiły się z przyczyny oskarżenia, jakie prokuratura w Gdańsku wytoczyła
                przeciwko panu Januszowi Szlancie, czyli panu Januszowi "Sz.", przypisując mu,
                że działając wspólnie i w porozumieniu z kolegami menedżerami, sprywatyzował
                sobie 31 mln zł. W tym przypadku zapowiedź rychłego końca świata wspomniane
                środowiska upatrywały w zaskakującej oryginalności oskarżenia. W końcu znaczna
                część wielkiego biznesu w Polsce powstała i utrzymuje się na powierzchni dzięki
                umiejętnemu prywatyzowaniu. Dotychczas nikt z tego powodu nie podnosił żadnego
                larum. Przeciwnie - media wychwalały kapitanów biznesu pod niebiosa, a pan
                prezydent Kwaśniewski wprost nie mógł nadążyć z obsypywaniem ich nagrodami. W
                tej sytuacji postawienie przez prokuraturę w stan podejrzenia za
                sprywatyzowanie 31 mln zł rzeczywiście można odebrać jako zapowiedź rychłego
                końca świata tym bardziej, że pan Janusz Sz., będący wydmuszką Unii
                Demokratycznej (dziś Wolności), może wylegitymować się najlepszymi referencjami
                politycznymi i w ogóle. Tymczasem - rzecz niesłychana: "i Saul między
                prorokami!".

                Wszystkie te supozycje, aczkolwiek bardzo prawdopodobne, są niestety błędne.
                Wspomniane znaki na niebie, wywołane wiadomym poruszeniem mocy niebieskich, nie
                zapowiadały bynajmniej końca świata, a jeśli nawet - to nie z przyczyn
                wskazywanych przez UB, policję i środowiska biznesowe. Poruszenie mocy
                niebieskich i pojawienie się wielkich znaków na niebie nastąpiło bowiem z
                przyczyny powtórnego wezwania pana red. Adama Michnika przed sejmową Komisję
                Śledczą. Tym złym ludziom najwyraźniej nie wystarczyło udostępnienie przez pana
                red. Michnika reprezentacyjnych części swej wielkiej duszy i postanowili
                spenetrować mu kuluary, a nawet wstydliwe zakątki. Czyż można się dziwić, że na
                widok takiej zuchwałości moce niebieskie dały wyraz swemu wzburzeniu, a pan
                red. Michnik, chociaż starał się nie dostrzegać pętających mu się między nogami
                szczurów, także odczuł w końcu pewne zdenerwowanie i doznał konfuzji?

                Każdy obserwator zeznań składanych przez pana red. Michnika przed sejmową
                Komisją Śledczą zgodzi się zapewne ze mną, że improwizował on i konfabulował w
                sposób dramatyczny, a momentami nawet heroiczny. Potwierdza to ponad wszelką
                wątpliwość talenty literackie pana redaktora, chociaż nieodparcie nasuwa też
                myśl o co najmniej dwóch zapożyczeniach. Chodzi mi o to, że - zwłaszcza w
                momentach bardziej ambarasujących - pan red. Michnik wspierał się stylistyką
                pana Lecha Wałęsy. Nie tylko bywał za, a nawet przeciw, nie tylko
                przeciwstawiał plusy dodatnie plusom ujemnym, ale używał również ulubionych
                zwrotów retorycznych byłego prezydenta, np. "a jednocześnie", albo "i znowu".
                Myślę, że filologiczne mrówy z Instytutu Badań Literackich objawią nam, kto tu
                czyim był preceptorem - czy pan red. Michnik nauczył tego wszystkiego pana
                Lecha Wałęsę, czy odwrotnie. Po drugie, charakter jego zeznań, zwłaszcza pod
                koniec, bardzo upodobnił się do stylu zaprezentowanego wcześniej przez pana
                Lecha Nikolskiego. Jak wiadomo, pan Nikolski dał się poznać jako mąż stanu
                charakteryzujący się niemal absolutnym brakiem wszelkich zainteresowań. Czyż
                inne wrażenie mogliśmy odnieść, słuchając zeznań pana red. Michnika? Oto, jak
                wynikało z informacji dostarczonych mu z macierzystej redakcji, spotkał się był
                z panem prezesem Solorzem z Polsatu w maju ub. roku właściwie nie bardzo
                wiadomo po co, chociaż spotkanie nastąpiło zdaje się z jego inicjatywy. Nie
                wiadomo po co, ale na pewno wiadomo, po co nie: nie w sprawach biznesowych, bo
                w sprawach biznesowych skromność pana red. Michnika znana jest na całym
                świecie. Tymczasem pan Rywin w pamiętnej rozmowie udziela mu wskazówki,
                że "Wanda" i "Piotrek" najwyraźniej znają pana prezesa Solorza jak zły szeląg,
                bo wiedzą o nim "wszystko". Już mniejsza o to, skąd u nich taka wiedza, ale pan
                red. Michnik wykazuje w tej sprawie absolutny brak zainteresowania. Już to może
                trochę dziwić, ale nasze zdziwienie nie ma granic, kiedy pan red. Michnik 15
                lipca ub. roku dzwoni wieczorem do premiera, by ten zdjął z porządku dziennego
                Rady Ministrów punkt dotyczący ustawy, a następnego dnia w ogóle nie interesuje
                się, czy jego prośba została spełniona, czy nie. Niewiarygodne, ale pan red.
                Michnik zeznał, że nie odsłuchał nawet taśmy z nagraną rozmową z Lwem Rywinem,
                chociaż w tej właśnie sprawie, przez co najmniej pół roku prowadził
                energiczne "dziennikarskie śledztwo"! Tu nie może być najmniej6szej
                wątpliwości; w porównaniu z panem red. Michnikiem pan Lech Nikolski jest
                człowiekiem nadzwyczaj spostrzegawczym i ciekawym świata.
                Pan red. Michnik zeznał przez Komisją, że "zachował się jak idiota". Przez
                szacunek nie wypada temu zaprzeczać, ale nasuwają się w związku z tym dwa
                pytania. Po pierwsze, czy człowiek zachowujący się jak idiota aby na pewno jest
                najlepszą wizytówką "Gazety Wyborczej"? Po drugie - które swoje zachowanie miał
                pan red. Michnik na myśli? Czy to, że zadzwonił do pana premiera Millera, czy
                to, że nagrał rozmowę z panem Rywinem, czy wreszcie to, że po sześciu
                miesiącach ogłosił z wielkim przytupem rezultaty sławnego "śledztwa
                dziennikarskiego" w "Gazecie Wyborczej"?

                W Ziemię uderzył słoneczny wicher. Rozbłysła gigantyczna protuberancja. No i
                wreszcie te ogromne plamy na Słońcu. Te plamy są chyba najgorsze.



                --------------------------------------------------------------------------------

                ...
                • kataryna.kataryna Re:Dla Katarynki i pielegniarza 28.10.03, 23:52
                  Trudno się dziwić, że Michnik obrywa z każdej storny, sam sobie biedy napytał.
                  Żeby się tylko nie skończyło dla niego jak dla Rywina - łapaniem się za głowę i
                  rozpaczliwym "ale ja naiwny byłem, zastrzelcie mnie".
                  • gini Re:Dla Katarynki i pielegniarza 28.10.03, 23:58
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Trudno się dziwić, że Michnik obrywa z każdej storny, sam sobie biedy
                    napytał.
                    > Żeby się tylko nie skończyło dla niego jak dla Rywina - łapaniem się za głowę
                    i
                    >
                    > rozpaczliwym "ale ja naiwny byłem, zastrzelcie mnie".

                    Bylo cos w tym stylu Katarynko.
                    "Zachowalem sie jak idiota" nie dodal co prawda by go zastrzelic ale coz za
                    roznica.
                    Jeden naiwny, drugi zachowal sie jak idiota i co im zrobisz.
                    • kataryna.kataryna Re:Dla Katarynki i pielegniarza 29.10.03, 00:01
                      gini napisała:

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > Trudno się dziwić, że Michnik obrywa z każdej storny, sam sobie biedy
                      > napytał.
                      > > Żeby się tylko nie skończyło dla niego jak dla Rywina - łapaniem się za gł
                      > owę
                      > i
                      > >
                      > > rozpaczliwym "ale ja naiwny byłem, zastrzelcie mnie".
                      >
                      > Bylo cos w tym stylu Katarynko.
                      > "Zachowalem sie jak idiota" nie dodal co prawda by go zastrzelic ale coz za
                      > roznica.
                      > Jeden naiwny, drugi zachowal sie jak idiota i co im zrobisz.



                      Nic im nie zrobię. Jeśli ktoś ma życzenie wygłupiać się publicznie, niech się
                      wygłupia. Może będzie z tego coś dobrego, czasami musi się wszystko wypalić,
                      żeby można było budować od nowa.
                    • gini Re:Piszesz Katarynko, ze Michnik obrywa 29.10.03, 00:09
                      Tylko, ze nic w tym dziwnego.Pierwszy artykul i co, od razu klamstwo, nie jeden
                      magnetofony tylko dwa, mialo byc bez skrutow a skrocono.
                      To co mowi Michnik dzis jest zalosne.
                      Bo czy Ty wierzysz w to, ze on nagral Rywina i nie wysluchal nagrania?
                      Nie czytal artykulu, przygotowywanego przez pol roku?
                      A gdyby nawet to po co ta konfrontacja u Millera 22 skoro jak twierdzi Adas na
                      kasecie nic nie bylo.
                      A bylo bo sa zapisy drukowane wlasnie przez GW i przez Rzepe obszerniejsze.
                      Nie ma Kataryno zadnej GTW , bo skoro w GTW jest Ola to dlaczego Michnik kazal
                      jej wziasc urlop, dlaczego to Michnik prosil Paradowska o wstrzymanie
                      publikacji a nie Ola.
                      Nie lubie SLD nie lubie Jakubowskiej ale wody z mozgu sobie zrobic nie dam.
                      Ciekawe czy jutro duet Kublik Nalecz splodzi jakiegos newsa, bo juz sie do nich
                      przyzwyczailam.
                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re:Dla Katarynki i pielegniarza IP: *.gratka.pl 28.10.03, 23:59
                    Rywin nachlany, Miller stawiający diagnozę psychiatryczną i Michnik, który w
                    wyniku szoku, jakiego doznał po tym, gdy Rywin wymienił nazwisko Millera,
                    zapomina o nazwisku Millera, chociaż jego wyciągnięcie było głównym celem
                    rozmowy.
                    • kataryna.kataryna Re:Dla Katarynki i pielegniarza 29.10.03, 00:04
                      Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                      > Rywin nachlany, Miller stawiający diagnozę psychiatryczną i Michnik, który w
                      > wyniku szoku, jakiego doznał po tym, gdy Rywin wymienił nazwisko Millera,
                      > zapomina o nazwisku Millera, chociaż jego wyciągnięcie było głównym celem
                      > rozmowy.



                      Plus Nikolski, który nic nie wie, Łopacki, który nic nie pamięta i Sokołowska,
                      która nic nie powie. I Czarzasty, który jest ze wszystkiego dumny.
                      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re:Dla Katarynki i pielegniarza IP: *.gratka.pl 29.10.03, 00:10
                        No i nie zapominajmy jeszcze o zaszczutym Robercie, Aleksandrze "kobieta
                        zmienną jest" Jakubowskiej, Solorzu - "bandyta to komplement, a złodziej to nie
                        komplement", Barcikowskiego monitorującego pasywnie, itd
                      • rolotomasi Re:Dla Katarynki i pielegniarza 29.10.03, 00:15
                        Czy ja też mogę zabrac głos?
                        • kataryna.kataryna Re:Dla Katarynki i pielegniarza 29.10.03, 00:17
                          rolotomasi napisał:

                          > Czy ja też mogę zabrac głos?


                          Każdy może :)
                      • rolotomasi Re:Dla Katarynki i pielegniarza 29.10.03, 00:29
                        Uwaga! Wchodzę..
                        Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na źródło i nasiona do rozpatrywanej
                        akcji "Dadzą - nie dadzą" zwanej w mętach Afera Rywina.
                        Zaczynem do tego było -między innymi rzecz jasna- ułaskawienie przez Naszego
                        Lecha, wtedy Prezydenta, jakiegości bandyty pruszkowskiego. Teraz się
                        dyskutuje, rozważa, kto, za ile, że podsunęli do podpisu, że Lechu nie
                        wiedział, że to nie było tak - a fakt jest nie do zbicia>> podpisał i zbój
                        wyszedł. A że za 100tys papiera tylko? No cóż takie były wtedy ceny, teraz
                        myliony.
                        Niech ktoś spróbuje mnie przekonać, że to był drobiażdżek bez konsekwencji dla
                        dzisiaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka