witek.bis
31.03.09, 20:26
Lista odcinających się od pracy Zygzaka wydłuża się w szybkim tempie. Po
Kurtyce, Gontarczyku, Paczkowskim i rektorze UJ zapisał się na nią poseł
Bruździński, a na dodatek zrobił to w doskonałym stylu. Najpierw pożartował
sobie z zygzakowatego nazwiska ("Zyzak czy Zazak"), wyraźnie dał do
zrozumienia, że Zygzak jest cymbałem, po czym pracę magisterską Zygzaka nazwał
"lipną pracą". Ch...j z Zygzakiem, ale co na to powiedzą tak jawnie
propispowscy "lipni profesorowie UJ", czyli Nowak i Zblewski? A tak na
marginesie - znaleźli się już, czy nadal ukrywają się przed dziekanem w
uniwersyteckim kiblu?