w0man29
05.04.09, 01:48
Tusk miał ponoć coś ugrać - maksimum to było stanowisko szefa NATO dla Polaka
.. No cóż w krytycznym momencie premier zaspał do tego zapomniał ...
oficjalnie zgłosić kandydata. Potem wyszło na to że tak naprawdę mieliśmy
wynegocjować coś innego.. Co ? Tego nie wiedział chyba sam premier chcąc
targować się bez własnego kandydata. A może mieliśmy blokować Rasmussena
zostając sami na placu boju przeciwko wszystkim ? Niemożliwe - prymus
europejski Donald Tusk na pewno nie popełniłby takiego faux pas.
A może chodziło tak naprawdę o rozegranie prezydenta na forum NATO ?
Jeśli tak to cynizmem jest wykorzystywanie forum międzynarodowego do prania
krajowych brudów. Nic tak nie obniża prestiżu Polski jak właśnie coś takiego.
No cóż - wszyscy powinni być zadowoleni
Tusk - bo skompromitował prezydenta (a przynajmniej próbował)
Sikorski - bo nie dał się usunąć z polityki krajowej Tuskowi (sam grał na
osłabienie swojej kandydatury)