witek.bis
22.05.09, 21:59
„Dziennik” sięga dna. Wiem, że to nie dotyczy wielu pracujących tam moich
kolegów. Ale ktoś podjął tę decyzję, ktoś wysyłał te sms-y, naczelny musiał
zdecydować o publikacji.
jankepost.salon24.pl/106493,wstyd-mi-za-dziennik
Zgadzam się z Igorem Janke. Tak bardzo się zgadzam, że chyba mógłbym się pod
tym podpisać. Ale gdyby pod powyższym tekstem podpisał się jakiś anonimowy
witek.bis, to byłby to tylko jeden z tysięcy aktów internetowego chuligaństwa,
natomiast kiedy podpisuje się Igor Janke, to jest to najzwyklejsze i
politpoprawne podanie o przyjęcie do pracy na stanowisku redaktora naczelnego.
Wygląda więc na to, że przy ocenie tekstu nie ważne jest to, co zostało
napisane, tylko to, kto się pod tekstem podpisał.
I co? Że banalne? Że mało odkrywcze? Wiem. Właśnie takie miało być.
"...nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji. I chcę
wam tutaj, w tym szczególnym miejscu, w tym, można powiedzieć, świętym miejscu
Polaków, przyrzec, że nigdy więcej już z takimi ludźmi rozmawiać nie będziemy."