Igor Janke (chwilowo) offline

22.05.09, 21:59
„Dziennik” sięga dna. Wiem, że to nie dotyczy wielu pracujących tam moich
kolegów. Ale ktoś podjął tę decyzję, ktoś wysyłał te sms-y, naczelny musiał
zdecydować o publikacji.

jankepost.salon24.pl/106493,wstyd-mi-za-dziennik

Zgadzam się z Igorem Janke. Tak bardzo się zgadzam, że chyba mógłbym się pod
tym podpisać. Ale gdyby pod powyższym tekstem podpisał się jakiś anonimowy
witek.bis, to byłby to tylko jeden z tysięcy aktów internetowego chuligaństwa,
natomiast kiedy podpisuje się Igor Janke, to jest to najzwyklejsze i
politpoprawne podanie o przyjęcie do pracy na stanowisku redaktora naczelnego.
Wygląda więc na to, że przy ocenie tekstu nie ważne jest to, co zostało
napisane, tylko to, kto się pod tekstem podpisał.
I co? Że banalne? Że mało odkrywcze? Wiem. Właśnie takie miało być.

"...nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji. I chcę
wam tutaj, w tym szczególnym miejscu, w tym, można powiedzieć, świętym miejscu
Polaków, przyrzec, że nigdy więcej już z takimi ludźmi rozmawiać nie będziemy."
    • m.c.hrabia Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:04
      że dziennik to dno to wiem od dawna.
      ale co z tymi esemesami to nie wiem nić.
      • chateau Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:05
        Ten niewinny szantażyk był esemesowy.
      • witek.bis Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:06
        :)
        Nie łapię - o sms-ach nie słyszałeś? Nie wierzę!
        • m.c.hrabia Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:16
          To uwierz.
          • witek.bis Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:28
            No, dobra - wierzę. Żurnaliści Dziennika wysyłali do Kataryny SMS-y, w których
            jednoznacznie dawali jej do zrozumienia, że jeśli się u nich nie ujawni i nie
            podejmie pracy publicystki, to tak jej przypieprzą, że buty jej spadną razem z
            pończochami. Kryzys mamy, więc pracodawcy chwytają się każdego sposobu, żeby
            tylko "pozyskać" pracownika.
            • m.c.hrabia Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:35
              esemesa rozumiem wysłali ,
              a skąd wiedzieli na jaki numer wysłać?
              • witek.bis Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:37
                No, chyba już wszystkie redakcje miały jej numer. Przecież jakoś te wywiady
                musieli umawiać i przeprowadzać.
                • m.c.hrabia Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:40
                  Coś mi się widzi ,że Igorek paluchy brudne maczał.
                  • witek.bis Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:43
                    Id fecit cui prodest. Zobaczymy, kto zostanie nowym naczelnym, bo po takim
                    numerze to ten dotychczasowy powinien chyba polecieć.
                  • mietowe_loczki Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:47
                    Może właśnie niekoniecznie. Już są plotki o długich łapach WSI (a jakże!), o
                    naciskach ze strony osób, o których kataryna pisała źle, etc etc. Teorie
                    przewidywalne.

                    Prawda może się okazać jednak boleśnie banalna - ona sama zdążyła przez te lata
                    podać mimowolnie tak wiele informacji o sobie, że komuś udało się to pozbierać
                    do kupy. Przy czym do kupy dosłownie, co potwierdzone jest przez to, co zrobił
                    Dziennik.
                    • a.adas Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 23:00
                      może ja jestem dziwny, ale nie przeczytałem dziś jednego słowa. A dokładniej
                      nazwiska. Michnik. Nie padło ani razu. To musi być jakiś spisek... co starają
                      się przed nami ukryć?

                      ;)
                      • witek.bis Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 23:02
                        I nie zauważyłeś jak bardzo wymowne jest to milczenie? Ono aż krzyczy! ;-)
                      • mietowe_loczki Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 23:08
                        Opcja Michnik jest przecież ustawiona domyślnie :-)
              • dottore.zabanowany Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:41
                m.c.hrabia napisał:

                > esemesa rozumiem wysłali ,
                > a skąd wiedzieli na jaki numer wysłać?

                kataryna pisze:

                "
                Pani Katarzyno bardzo proszę o poważne rozważenie naszej propozycji. Nie chcemy
                bezpardonowo ujawniać Pani tożsamości i iść na rękę Czumom. Wolimy by zgodziła
                się Pani na ten coming out na Pani warunkach włącznie z zatrudnieniem Pani jako
                naszej publicystki. Ale proszę nas zrozumieć to "frustrujące wiedzieć i nie móc
                napisać". Wiem, że Pani tożsamość zna Fakt a przez nich nie zostanie Pani tak
                dobrze potraktowana - proszę tego nie traktować jako szantażu.Naprawdę nie
                chcemy Pani skrzywdzić.

                SMSa tej treści dostałam od dziennikarki Dziennika Sylwii Czubkowskiej we wtorek
                o 19.05 po tym jak zadzwoniła do mnie oznajmiając, że wiedzą jak się nazywam a
                ja się rozłączyłam."

                Nie moge wyjśc z podziwu - cz tacy głupi są Der Dziennik, czy kataryna takgłupio
                łże.
                • witek.bis Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 22:44
                  Nie rozumiem. Dlaczego "łże"?
                  • wujaszek_joe Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 23:07
                    bo nagle wszyscy zakładają na wiarę że co ta blagierka napisze jest prawdą. A to
                    pisdaczka jak goldenwomen tylko na innym poziomie.
                    A procesuj się z anonimem
                    • witek.bis Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 23:12
                      Dlatego łże... bo nagle wszyscy zakładają, że mówi prawdę? Chyba mnie nie
                      przekonałeś.
                    • www.nasznocnik.pl Re: wszyscy zakładają,że co ta napisze jest prawdą 23.05.09, 00:47

                      Bo treść sms-a idealnie pasuje do - wydrukowanej, podpisanej -
                      notatki w "Der Dzienniku".
    • frank_drebin Mozesz rozwinac ? Przyznam, ze nie za bardzo 22.05.09, 22:09
      wiem o co ci chodzi ? Niby Janke chce zostac naczelnym DZ ?
      • witek.bis Re: Mozesz rozwinac ? Przyznam, ze nie za bardzo 22.05.09, 22:12
        :)
        A skąd ja to mogę wiedzieć? Jankego się pytaj ;-)
        • frank_drebin Zakladajac watek postawiles jakas teze - wiec ? 22.05.09, 22:13

          witek.bis napisał:

          > :)
          > A skąd ja to mogę wiedzieć? Jankego się pytaj ;-)
          • witek.bis Re: Zakladajac watek postawiles jakas teze - wiec 22.05.09, 22:24
            Niezupełnie. Ja stwierdziłem tylko, że tekst Jankego byłby dobrym podaniem o
            przyjęcie do pracy, natomiast czy on chce tę pracę podjąć, to tego nie wiem.

            Moim zdanie to jest majstersztyk sztuki aplikacyjne. Trzy króciutkie zdania, a
            ile treści.

            „Dziennik” sięga dna.

            Sięga, sięga, ale przecież jeszcze nie sięgnął! Jeszcze jest czas, by to
            sięganie przerwać i wydźwignąć Dziennik na wyżyny.

            Wiem, że to nie dotyczy wielu pracujących tam moich
            kolegów.


            Bez tego zdania całe to podanie można by było sobie w dupę wsadzić, a następnie
            korkiem ją zatkać. To oczywista oczywistość. Chyba nie trzeba tłumaczyć.

            Ale ktoś podjął tę decyzję, ktoś wysyłał te sms-y, naczelny musiał
            zdecydować o publikacji.


            Winni stanu rzeczy zostają wskazani, a wnioski nasuwają się same.
            • kruder76 Kto finasuje "Dziennik"??? 22.05.09, 22:36
              Dziwny wątek. Jedno jest dla mnie pewne - "Dziennik" jest biznesowym trupem bez
              perspektyw na jakikolwiek zwrot kasy zainwestowanej, a jednak wciąż istnieje.
              Ciekawe, kto tak naprawdę finasuje to przedsięwzięcie.
              • witek.bis Re: Kto finasuje "Dziennik"??? 22.05.09, 22:40
                :)
                Wątek dziwny, bo ja go założyłem. Innych nie zakładam. A na temat kondycji
                Dziennika niestety nic nie wiem :-(
            • frank_drebin A czyli symulacja ;) 22.05.09, 22:52
              Ze jak cos tam - to cos tam ;)
              A swoja droga ktos ma tyle beznadziei w sobie, ze sadzi ze DZ postawi na nogi ?
              witek.bis napisał:

              > Niezupełnie. Ja stwierdziłem tylko, że tekst Jankego byłby dobrym podaniem o
              > przyjęcie do pracy, natomiast czy on chce tę pracę podjąć, to tego nie wiem.
              >
              > Moim zdanie to jest majstersztyk sztuki aplikacyjne. Trzy króciutkie zdania, a
              > ile treści.
              >
              > „Dziennik” sięga dna.
              >
              > Sięga, sięga, ale przecież jeszcze nie sięgnął! Jeszcze jest czas, by to
              > sięganie przerwać i wydźwignąć Dziennik na wyżyny.
              >
              > Wiem, że to nie dotyczy wielu pracujących tam moich
              > kolegów.

              >
              > Bez tego zdania całe to podanie można by było sobie w dupę wsadzić, a następnie
              > korkiem ją zatkać. To oczywista oczywistość. Chyba nie trzeba tłumaczyć.
              >
              > Ale ktoś podjął tę decyzję, ktoś wysyłał te sms-y, naczelny musiał
              > zdecydować o publikacji.

              >
              > Winni stanu rzeczy zostają wskazani, a wnioski nasuwają się same.
              • witek.bis Re: A czyli symulacja ;) 22.05.09, 22:55
                A po co od razu stawiać na nogi? Z leżącego też jakiś czas da się żyć ;-)
                • frank_drebin Sadzisz, ze jest samobojca ? ;) DZ juz 22.05.09, 23:05
                  dawno temu wykonal stojke na dwunastnicy (figure niemozliwa) ;) a teraz juz leci
                  tylko w dol ....
                  Co mnie osobiscie przyznam gila jak zeszloroczny snieg :)
                  witek.bis napisał:

                  > A po co od razu stawiać na nogi? Z leżącego też jakiś czas da się żyć ;-)
                • www.nasznocnik.pl Re: Z leżącego też jakiś czas da się żyć 23.05.09, 00:51

                  Ba, niektórzy to z leżących żyją nawet lepiej niż ze stojących ;-)
    • douglasmclloyd Wyjechał na chwilę i od razu afera 22.05.09, 22:19
      Nie miał kto piersią obronić ulubienicy.
    • dupetek Re: Igor Janke (chwilowo) offline 22.05.09, 23:18
      Coraz więcej sępów gra na Katarynie.
    • basia.basia Na tych wczasach niech pomyśli... 23.05.09, 00:34
      witek.bis napisał:

      > „Dziennik” sięga dna. Wiem, że to nie dotyczy wielu pracujących tam
      > moich
      > kolegów. Ale KTOŚ podjął tę decyzję, KTOŚ wysyłał te sms-y, naczelny MUSIAŁ
      > zdecydować o publikacji.
      >

      Jaki odważny!? Zna to nazwisko. Zaczynam podejrzewać, że sam jej namiary podał
      (jest z Kataryną po imieniu a teraz rżnie głupa) i rozgląda się na kogo by tu
      zwalić. Ta KTOSIA nie dotrzymała obietnicy, że gęba w kubeł... i jest klops.

      Naczelny musiał? A cóż to? Kto go zmuszał?

      Jak ja tego nie znoszę! Tego "wiem ale nie powiem". Insynuacji.

      galopujacymajor.salon24.pl/106433,wywiad-dla-czubkowskiej-czyli-o-obrzydliwosci
      Nie sądzę Witku, żeby on aplikował do DZ:)

      Cała ta historia zrobiła się kuriozalna. Im głębiej w las ...
      Mam mieszane uczucia; żałuję, że Kataryna nie ucięła sprawy
      na samym początku, z drugiej strony jej obrona anonimowości była z góry
      skazana na porażkę i powinna się była z tym liczyć.
      I jeszcze z innej strony - jeśli się prezentuje radykalne poglądy
      można się spodziewać radykalnego odzewu, który nastąpił.
      Żal mi jej.
      • masuma Re: Na tych wczasach niech pomyśli... 23.05.09, 01:55
        Basiu, Kataryna jest na TY a najznamitniejszymi postaciami Polski i Warszawy.
        Fakt jej "zdemaskowania" będzie miał w pewnych kręgach nieobliczalne
        skutki...już sam nie wiem, czy mi jej żal...
        • masuma Re: Na tych wczasach niech pomyśli...poprawka 23.05.09, 01:57
          "najznamienitniejszymi"
    • antyprawak Re: Igor Janke (chwilowo) offline 23.05.09, 01:01
      A jak tną...
      kontrowersje.net/
      • a.adas Re: Igor Janke (chwilowo) offline 23.05.09, 02:07
        temu też odbija. Facet jest nieziemsko utalentowany, pisać potrafi, ale ta jego
        wojenka z Salonem 24 robi się coraz bardziej kuriozalna.

        Zresztą mam wrażenie, ze w jakiś sposób powtarza przypadek Kataryny - zbytnia
        popularność uderzyła do głowy. I teraz nie wie czy zostać w necie czy wejść do
        mainstreamu, ze posłużę się terminologią blogową... Znaczy się chciałby być w
        pełni oficjalnym graczem, ale i kilka netowych atutów (typu mniejsza
        odpowiedzialnosć za słowo) zostawic.
        • masuma Re: Igor Janke (chwilowo) offline 23.05.09, 02:42
          Podpisał się imieniem i nazwiskiem
    • basia.basia Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 11:00

      W salonie24 pojawił się wpis Śmiłowicza o wdzięcznym tytule "Epitafium dla
      Kataryny" a w nim takie zdanko:

      piotrsmilowicz.salon24.pl/106550,epitafium-dla-kataryny
      "Dlatego gdy kilka dni temu dowiedziałem się od kolegów z „Dziennika”, kim jest
      słynna blogerka, w pierwszej chwili się ucieszyłem, chciałem zadzwonić, umówić
      się na rozmowę, poznać."


      • witek.bis Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 11:06
        :-o
        Myślisz, że to Janke wystawił Katarynę sturmerowcom?! Szczerze mówiąc, to ja też
        tak podejrzewam, ale w życiu się do tego nie przyznam! ;-)
      • witek.bis Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 11:14
        A teraz poważniej. Bardzo ciekawy ten tekścik Jankego. Bo i na kogo się ten
        Janke wścieka? Na autorów donosu, czyli spółkę Czubkowska&Zieliński? Nie. Na
        idiotę Michalskiego? Nie. Na faryzeusza Springer-Zarembinę ? Nie. Otóż wścieka
        się wyłącznie na naczelnego Dziennika. A dlaczego? A dlatego! - brzmi
        najprostsza odpowiedź na tak głupie pytanie ;-)
        • basia.basia Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 11:33
          witek.bis napisał:

          > A teraz poważniej. Bardzo ciekawy ten tekścik Jankego. Bo i na kogo się ten
          > Janke wścieka? Na autorów donosu, czyli spółkę Czubkowska&Zieliński? Nie. Na
          > idiotę Michalskiego? Nie. Na faryzeusza Springer-Zarembinę ? Nie. Otóż wścieka
          > się wyłącznie na naczelnego Dziennika. A dlaczego? A dlatego! - brzmi
          > najprostsza odpowiedź na tak głupie pytanie ;-)

          W nocy napisałam Ci co sądzę o ty tekściku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=95673104&a=95678882
          A jak dzisiaj przeczytałam Śmiłowicza to się tylko upewniłam.

          Uważam, że Janke zmienił front kiedy napisał o historii interwencji syna Czumy w
          sprawie opluwania salonowych blogerów jego ojca. Wyszło na jaw, że w lutym
          usunął kłamliwe sformułowania Kataryny.
          To nieco zmieniło sytuację Kataryny, bo ona sama sugerowała przecież, że jak
          Czuma raz skłamał to się pewnikiem okaże, że skłamał po raz drugi. Wypisz
          wymaluj. Niestety. Cała jej obrona
          obraca się przeciwko niej, bo pisząc pod wpływem emocji wysypuje się na każdym
          kroku - w innym miejscu dowodzi, że chce zachować anonimowość, bo jak gazeta coś
          napisze to święte (to była drwina - że tak reagują ludzie na przekazy mass
          mediów). Jednak tym razem Newsweek coś napisał i sama potraktowała to jak
          "święte". Jeszcze w innym miejscu pisze, że pod nazwiskiem nie mogłaby pisać
          otwarcie, bo bez przerwy musiałaby się bronić w sądach. I tego też się nie da
          obronić, bo jeśliby pisała o swoich domniemaniach, ocenach to ma do nich prawo
          ale jeśli kogoś oczernia bo tak jej się zdaje to trzeba ponosić konsekwencje.

          W nocy poczytałam coś na temat anonimowości w sieci, typowych zachowaniach itp.
          Jest taka książka "Psychologia internetu", napisana w oparciu o amerykańskie
          badania. W Polsce jest tak samo.
          Salon24 mógłby być doskonałym laboratorium dla polskiego opracowania.

          Wracając do Kataryny, coś spowodowało zapłon - są jakieś aluzje do konfliktu
          osobistego z kimś z DZ. Mało wiemy. Janke wykonał czarną robotę. Czy on coś
          słyszał o etyce?
        • ayran Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 12:11
          Ale szczerze mówiąc, to mnie też się wydaje, że taka akcja nie mogłaby się odbyć
          bez udziału jeśli nie naczelnego, to kogoś z zarządu spółki. Pół redakcji biega
          za jedną panią prowadzącą bloga (choćby i najbardziej opiniotwórczego, czy jak
          by tego nie nazwać), w obronę tego co "dziennik" robi angażują się główni
          komentatorzy (aż dziw bierze, że Jankowi Rokicie jeszcze się na kazali
          wypowiedzieć).

          Moim zdaniem Janke nie ma szans na naczlnictwo w "dzienniku" - być może wydawca
          dał się w przeszłości komuś omamić i zaryzykował wejście w konkurencję z
          "wyborczą", ale jeśli uzna, że warto brnąć dalej, to na pewno nie postawi na
          takiego konia (czy raczej kuca) jak Janke.
          • witek.bis Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 12:23
            Ja też jestem zdania, że naczelny Dziennika musiał o tym wiedzieć. Przynajmniej
            powinien. Ale zastanawia mnie ta skrupulatność, z jaką Janke wyłuskuje
            naczelnego z zespołu i tylko jego obarcza całą winą. Wszyscu ślicni i cacani,
            tylko ten wstręciuch naczelny jest beeee. A co do szans Jankego, to może wielkie
            one nie są, ale jego apetyt wydaje mi się wystarczająco duży. Facet starał się
            to tu, to tam i zawsze kończyło się to klapą. Jakiś "sukces" naprawdę by mu się
            przydał.
          • basia.basia Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 12:26
            ayran napisał:

            > Ale szczerze mówiąc, to mnie też się wydaje, że taka akcja nie mogłaby się odby
            > ć
            > bez udziału jeśli nie naczelnego, to kogoś z zarządu spółki.

            Janke ujął to tak: naczelny "MUSIAŁ zdecydować o publikacji...".

            Pół redakcji biega
            > za jedną panią prowadzącą bloga (choćby i najbardziej opiniotwórczego, czy jak
            > by tego nie nazwać), w obronę tego co "dziennik" robi angażują się główni
            > komentatorzy (aż dziw bierze, że Jankowi Rokicie jeszcze się na kazali
            > wypowiedzieć).
            >
            > Moim zdaniem Janke nie ma szans na naczlnictwo w "dzienniku" - być może wydawca
            > dał się w przeszłości komuś omamić i zaryzykował wejście w konkurencję z
            > "wyborczą", ale jeśli uzna, że warto brnąć dalej, to na pewno nie postawi na
            > takiego konia (czy raczej kuca) jak Janke.

            Ten "kuc" wyjątkowo trafny:)

            Powoli wychodzi na jaw, że ktoś (typuję Jankego) zdekonspirował Katarynę parę
            dni przed "Wiemy kim jest Kataryna" (to było 21.maja na ich portalu), bo Olejnik
            w "kropce..." wtorkowej oferowała Czumie dane Kataryny na wizji. Padły słowa, że
            mu powie po programie. To wszystko trochę na lincz wygląda i jest obrzydliwe.
            • masuma Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 15:12
              Basiu, konflikt powstał na linii Zieliński - Kataryna.
              Gdzieś linkowałem jej bloga, w którym się "przemawiają"...
              Afera wybuchła kilka dni po tej "polemice" na blogu,
              wygląda więc na to, że spiritus movens był Zieliński,
              a co było dalej?... Na pewno nie to, co imputuje Janke
              • ayran Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 15:28
                masuma napisał:

                > Basiu, konflikt powstał na linii Zieliński - Kataryna.
                > Gdzieś linkowałem jej bloga, w którym się "przemawiają"...
                > Afera wybuchła kilka dni po tej "polemice" na blogu,
                > wygląda więc na to, że spiritus movens był Zieliński,
                > a co było dalej?... Na pewno nie to, co imputuje Janke

                A któż to jest ten Zieliński, ze potrafi postawić na nogi pół redakcji sporego i
                w sumie opiniotwórczego dziennika wydawanego przez jeden z największych
                koncernów prasowych Europy? Jakaś szara eminencja? Bo w to, że w redakcji
                "dziennika" już tak jest, że jeden za wszystkich - wszyscy za jednego, to jakoś
                wierzyć mi się nie chce.
                • masuma Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 15:34
                  Ten sam Zieliński, który wyciągnął niedawno Palikotowi Prześlugę.
                  Ostatnio autor hot newsów Der Sturmera
      • dottore.zabanowany Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 12:51
        basia.basia napisała:

        >
        > W salonie24 pojawił się wpis Śmiłowicza o wdzięcznym

        Orliński na swoim blogu zauważa:

        "Właśnie kiedy Michalski zademonstrował swoją podłość tak, że już nikt rozsądny
        nie mogł mieć w tej kwestii jakichkolwiek wątpliwości - słynna prawicowa
        blogerka Kataryna ochoczo rzuciła się do entuzjastycznych komentarzy („Michał
        Cichy [w tym wywiadzie] niczego nie odkrył, on tylko znalazł odpowiednie
        określenie”).

        No i teraz ma za swoje.
        Pogardliwej niechęci do Kataryny nabrałem jeszcze zanim zacząłem pisać swojego
        bloga, obserwując jak razem z niejakim Galbą (którego ostatnio jakby wcięło?)
        robiła bydło na blogu Ewy Milewicz. Z mnóstwa powodów, których nawet nie mam
        ochoty specjalnie wyjaśniać, było dla mnie po prostu parszywe"
        • mietowe_loczki Re: Igor Janke - długi jęzor 23.05.09, 13:23
          Pamiętam to. To było tak skrajnie obrzydliwe, że teraz zwyczajnie nie jest mi
          żal kataryny. Wiem, że przyznanie się do tego jest politycznie niepoprawne, ale
          ktoś to musiał wreszcie powiedzieć otwarcie.
    • homosovieticus Przyganiał kocioł garnkowi. Ludzie mediów, 23.05.09, 13:17
      także w ustrojach demokratycznych,manipulują słowami i zdaniami
      ponieważ uwodzą odbiorcę a nie informują go.
    • imperator.ck Re: Igor Janke (chwilowo) offline 23.05.09, 13:24
      Panie Witoldzie, po co to rozdygotanie emocjonalne w sprawie, która nie jest tak
      oczywista, jakby pan chciał i jak ją pan prezentuje. Polecam wczytanie się w
      głosy innych dziennikarzy choćby Jachowicza. Może w końcu zacznie pan
      dostrzegać, że także ten kij ma dwa końce.


      witek.bis napisał:

      > „Dziennik” sięga dna. Wiem, że to nie dotyczy wielu pracujących tam
      > moich
      > kolegów. Ale ktoś podjął tę decyzję, ktoś wysyłał te sms-y, naczelny musiał
      > zdecydować o publikacji
      • witek.bis Re: Igor Janke (chwilowo) offline 23.05.09, 14:45
        Ależ Imperatorze łaskawy! O jakim rozdygotaniu emocjonalnym mowa? Słowa, które
        wasza imperatorska mość był łaskaw przytoczyć, są słowami Jankego, a nie moimi.
        A ja patrzę na to wszystko tak spokojnie, że już chyba spokojniej nie można ;-)
    • 1tobi Re: Igor Janke (chwilowo) offline 23.05.09, 15:37
      przestańcie Igor jast " dziennikarzem" uhahaha
Pełna wersja