Dodaj do ulubionych

Jedynie logiczna wersja kociokwiku.

10.06.09, 00:29
Jacuś szykował prowokację na sobotę wyborczą. Kotka zgodziła się i
wzięła forsę z góry, solidną. Może nawet i zorganizowano prymitywną
pokazówkę, ale nie sądzę. Ktoś mógłby zauważyć awanturę i opisać
sprawców.

Forsa wzięta, przymuszana od piątku Kotka wreszcie zadzwoniła i
przeczołgała policjantów. Ale na fałszywe zeznania już się nie
odważyła, zdrefiła. Grozi karą więzienia taka prowokacja. Forsy
Jacusiowi nie zwróciła, może jej naskoczyć.

Jacusia trafił szlag. Został wydymany. Postanowił się zemścić na
przewrotnej Kotce i powiadomił Rzepę o zajściu. Cyrk wystartował.
Kotka wije się, bo zgłoszenie faktycznie było, a ona nie chce
składać fałszywych oskarżeń pod karą chyba dwóch latek w każdym
sądzie. Wychodzi na mitomankę i idiotkę. Zemsta wykonana.

Ma ktoś lepszą wersję tego przedstawienia?
Obserwuj wątek
    • man_sapiens Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 00:32
      > Ma ktoś lepszą wersję tego przedstawienia?

      Odpowiem krótko: nie :)
      • kum.z.antalowki Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 03:18
        Tak, w ogólnym zarysie to wygląda na taką konspirację, mającą wpłynąć na
        przebieg wyborów - jak ją szkicujesz. Choć - dla uzyskania pełnego obrazu -
        wiele detali wymagałoby szczegółowego śledztwa. Przede wszystkim - jaki był krąg
        osób wtajemniczonych w spisek oraz - kto miał być - świadomie, lub przez
        podpuchę włączony w bezpośrednie wykonawstwo. Po drugie - czemu, choć prowokacja
        nie odpaliła (lub została wstrzymana), uruchomione zostało jej "echo"
        propagandowe - od Rzepy i trolli wypisujących bzdury na forach internetowych
        poczynając, a na Prezesie, wskazującym palcem na "elektorat jakiejś partii", ale
        dającym do zrozumienia, że to chodzi o PO - kończąc.
        Zgoda - komuś w ostatniej chwili rura zmiękła, gdy uświadomił sobie, że wchodzi
        w aferę, która w skali europejskiej nabrałaby rozmiarów Watergate i narobiła
        takiego smrodu wokół PiS, że np. o koalicji z kimkolwiek przyzwoitym, kto by
        zamazał piętno konszachtów z Samoobroną i LPR/Libertas (np z brytyjskimi
        Torysami), to by se PiS mógł jedynie pomarzyć... W skali polskiej - co prawda
        nawet taki skandal nie mógłby natychmiast przewrócić sceny politycznej. Ale
        szanse Lecha Kaczyńskiego na reelekcję sprowadziłby do poziomu 1%. Natomiast w
        skali PiS - byłaby to szansa dla działaczy II-giej generacji, by skompromitować
        i szybko "skasować" cały kaczy beton na górze.
        Ktoś się w porę połapał o co biega. I w ostatniej chwili, zamiast wdepnąć w
        gó..., depnął na hamulec.
        Nie zdziwiłbym się, gdyby to była ta "niedoróbka" i "inne plany", o którą
        pocięli się później panowie Zbyszek i Jarek.
        Tak czy owak - jeśli tak było - to w tym momencie już bieg wydarzeń nie zależał
        od tej pani. Gdyby akcji spiskowej nie wstrzymano - to (jest wysoce
        prawdopodobne), że nikt by się z nią nie cackał, a jej obdukcja odpowiadałaby
        propagandowym opisom i definicji "bestialskiej napaści"...
        Pytanie - co dalej?
        Proste. Albo poszkodowana złoży formalne zeznanie, zawiadomienie o popełnieniu
        przestępstwa i wniosek , albo nie. Jeśli nie, to - jak znam życie - ponieważ w
        Polsce niczego się nie da utrzymać w tajemnicy - dziennikarza, politycy i
        opinia publiczna, prędzej lub później do czegoś się dogrzebią. Mała szansa, ze
        do sedna sprawy. Raczej do kolejnych kłamstw wskazujących na tę paniusię, jako
        niespełnioną aktorkę, która sama wszystko zmyśliła - by zrobić wokół siebie
        trochę reklamy - i czyniących z niej kozła ofiarnego.
        • komilacja66 Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 04:33
          nie takie numery PIS wycinał i winą mediów /prawicowych ,innych nie ma/ ale i
          polityków innych partii jest to ,że się tolerowało i toleruje ich zachowania .
          Tak było choćby w sprawie Olewników - gdzie " utulona w zalu rodzina "
          karmiona papką RM i polewana sosem PIS , doprowadziła do komisji śledczej ,bo
          nie wierzy wymiarowi sprawiedliwośći ,a ta KOTKA czy jak jej tam ,nie wierzy
          polcji .
          A dlaczego nie wierzy ? bo jest nafaszerowana propagandą ,że zła władza PO kryje
          sprawcców ..
    • haen1950 Schetyna wdroży śledztwo 10.06.09, 07:40
      Widziałem jego wywiad w TVPInfo. Znaleźli paragraf, sprawa dotyczy
      polityki na najwyższych szczeblach, padły oskarżenia opozycji.

      Tak więc nizależnie od zawiadomienia policji przez Kotkę sprawa na
      pewno będzie wyjaśniana. Może przy okazji trafią na fachowców od
      bombek warszawskich.
    • man_sapiens Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 07:53
      Telefon do Kaczyńskiego:
      - "Światły Panie Prezesie, policja wszczęła śledztwo z urzędu!"
      - "To skandal! Ten Schetyna nie cofa się przed niczym! Musimy protestować! Może
      Ziobro by pomógł?"
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 07:59
        Schetynescu wszczyna śledztwo? To prześladowanie opozycji!! Druga
        Białoruś!!
        • witek.bis Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 08:04
          Nawet dwie drugie Białorusie, bo najpierw podle nie wszczynał, a teraz
          nikczemnie wszczyna.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 08:16
            To pomysł Tuska, poznaję po wyjątkowej perfidii i wilczych oczach.
    • zapijaczony-ryj Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 08:01
      haen1950 napisał: Forsy
      > Jacusiowi nie zwróciła, może jej naskoczyć.
      Forsy W PiS Ci dostatek
      • ave.duce Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 08:19
        Srebrników ci u nich dostatek, fakt! ;)

        :p
        • haen1950 Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 09:00
          Prawdę mówiąc, to się zdziwiłem, że wybory nie miały świeżej krwi.
          We wtorek wieczorem zrozumiałem dlaczego. Rozsypała się konstrukcja.

          Inny aspekt tej sprawy każe szukać zemsty ludzi Kurskiego i Ziobry
          za upokorzenia osobiste doznane od Kaczora. Kocioł pisowski wrze.
          • ave.duce Re: Jedynie logiczna wersja kociokwiku. 10.06.09, 09:07
            Kocioł? Grill się już żarzy ;)

            Potem:
            2 x

            www.minrol.gov.pl/FileRepozytory/FileRepozytoryShowImage.aspx?item_id=27128 ;)))

            :p
    • iza.bella.iza Ja mam lepszą wersję:))))))) 10.06.09, 09:10
      Kotka jest w rui. Ruja zwykle trwa około 5-7 dni czyli do końca tego tygodnia
      będzie Ania wyć i wyczyniać głupoty.
      • vargtimmen hmmm 10.06.09, 09:52

        Kociokwik i ruja (bo ona ma po mężu nazwisko Kotka), faktycznie bardzo fajne!

        A jeśli tą panią (tylko tak troszkę) podszarpano i troszkę zwyzywano, za to, że
        występowała dla PiS?
        • iza.bella.iza Re: hmmm 10.06.09, 09:56
          vargtimmen napisał:


          > A jeśli tą panią (tylko tak troszkę) podszarpano i troszkę zwyzywano, za to, że
          > występowała dla PiS?
          >

          Ta pani wygaduje takie bzdury, że jest dla mnie kompletnie niewiarygodna.

          p.s. sorki> tę panią :)
          • vargtimmen Re: hmmm 10.06.09, 10:05

            Dla mnie też nie jest specjalnie wiarygodna, sytuacja ją wyraźnie przerosła, co
            się zdarza, ale to jednak coś innego, niż "kotka w rui", czy może "Kotka w rui"?

            Dla mnie jest ważne, czy do tego incydentu doszło oraz to, że, czy doszło czy
            nie doszło, to tego rodzaju zachowania winny być zdecydowanie tępione.

            Aktorka idąca do mediów z podkoloryzowaną sprawą sama się ośmiesza, a
            chuligaństwo jak sobie kwitło, tak kwitnie.
            • iza.bella.iza Re: hmmm 10.06.09, 10:10
              vargtimmen napisał:


              > Dla mnie jest ważne, czy do tego incydentu doszło


              Wygląda na to, że nie doszło, bo pani Kotka za nic nie chce wyspowiadać się policji.

              > czy doszło czy
              > nie doszło, to tego rodzaju zachowania winny być zdecydowanie tępione.
              >

              Jakie zachowania - pani Kotki czy jej domniemanych oprawców?
              • grand_bleu Re: hmmm 10.06.09, 10:15
                iza.bella.iza napisała:

                > vargtimmen napisał:
                >
                >
                > > Dla mnie jest ważne, czy do tego incydentu doszło
                >
                >
                > Wygląda na to, że nie doszło, bo pani Kotka za nic nie chce
                wyspowiadać się policji.

                BTW chcesz powiedzieć, że jeśli nie ma zgłoszenia na policji, to nie
                ma zdarzenia?
                • iza.bella.iza Re: hmmm 10.06.09, 10:28
                  grand_bleu napisała:


                  > BTW chcesz powiedzieć, że jeśli nie ma zgłoszenia na policji, to nie
                  > ma zdarzenia?

                  Chcę powiedzieć, że jeśli się opowiada w mediach o strasznym napadzie na tle
                  politycznym, to powinno się też pójść na policję z tą opowieścią. A na policji
                  trzymać się jednej wersji, a nie pleść jak przed dziennikarzami za każdym razem
                  co innego. Przypomnę, że jak Rokita po wyborach 2005 dostawał listy z
                  pogróżkami, to pokazał je publicznie i potem złożył doniesienie.
                  • grand_bleu Re: hmmm 10.06.09, 10:43
                    iza.bella.iza napisała:

                    > grand_bleu napisała:
                    >
                    >
                    > > BTW chcesz powiedzieć, że jeśli nie ma zgłoszenia na policji, to
                    nie
                    > > ma zdarzenia?
                    >
                    > Chcę powiedzieć, że jeśli się opowiada w mediach o strasznym
                    napadzie na tle
                    > politycznym, to powinno się też pójść na policję z tą opowieścią.

                    Odpowiadasz nie na temat.
                    • iza.bella.iza Re: hmmm 10.06.09, 10:53
                      Jak najbardziej na temat. To widać, słychać i czuć. A ty jak zwykle nie
                      potrafisz zamilknąć, kiedy udowodnio ci, że powypisywałaś bzdury.

                      Pa, paczulo-prymulo:)
                      • grand_bleu Przyjmij do wiadomości 10.06.09, 11:02
                        że zdarzenie/fakt ma miejsce niezależnie od tego, czy zostanie
                        zgłoszone/y na policję,

                        podobnie jak prawda, która leży tam gdzie leży, a nie tam gdzie byś
                        chciała, żeby leżała.
                        • iza.bella.iza Przyjmij do wiadomości, że twoje interpretacje 10.06.09, 11:07
                          wydarzeń i moich wypowiedzi nie są prawdą objawioną.
                • wylogowany.pielegniarz Re: hmmm 10.06.09, 11:31
                  grand_bleu napisała:

                  > iza.bella.iza napisała:
                  >
                  > > vargtimmen napisał:
                  > >
                  > >
                  > > > Dla mnie jest ważne, czy do tego incydentu doszło
                  > >
                  > >
                  > > Wygląda na to, że nie doszło, bo pani Kotka za nic nie chce
                  > wyspowiadać się policji.
                  >
                  > BTW chcesz powiedzieć, że jeśli nie ma zgłoszenia na policji, to nie
                  > ma zdarzenia?


                  Nie jest to przestępstwo ścigane z urzędu. Tak więc bez zgłoszenia dla policji
                  sprawy nie ma. Pytanie, dlaczego ta pani tak chodzi wkoło tej sprawy i jakoś
                  zgłosić nie może.
                  • grand_bleu Re: hmmm 10.06.09, 11:38
                    wylogowany.pielegniarz napisał:

                    > Nie jest to przestępstwo ścigane z urzędu. Tak więc bez zgłoszenia
                    dla policji
                    > sprawy nie ma. Pytanie, dlaczego ta pani tak chodzi wkoło tej
                    sprawy i jakoś
                    > zgłosić nie może.

                    Czy bierzesz pod uwagę, ze osoba, która nie zgłasza (formalnie)
                    sprawy na policję ma po prostu dość?
                    Że nie chce tego ciągnąć?
                    Albo, że została skutecznie zastraszona?

                    Czy wierzysz, ze w Polsce nie ma dyskryminacji ze względu na poglądy?
                    • iza.bella.iza Re: hmmm 10.06.09, 11:43
                      grand_bleu napisała:


                      >
                      > Czy bierzesz pod uwagę, ze osoba, która nie zgłasza (formalnie)
                      > sprawy na policję ma po prostu dość?
                      > Że nie chce tego ciągnąć?
                      > Albo, że została skutecznie zastraszona?


                      Czasem tak się dzieje, ale Kotka ani nie ma dość, ani nie mówi, że czuje się
                      zastraszona. Ten wątek jest o przypadku pani Kotki, a nie przestępstwie w
                      ogólności.
                    • wylogowany.pielegniarz Re: hmmm 10.06.09, 11:50
                      grand_bleu napisała:


                      > Czy bierzesz pod uwagę, ze osoba, która nie zgłasza (formalnie)
                      > sprawy na policję ma po prostu dość?

                      Chyba nie ma dość, skoro wypowiada się na ten temat w każdych możliwych mediach,
                      a policji jakoś powiedzieć nie może.

                      > Że nie chce tego ciągnąć?

                      Wszystko co robi, wskazuje na to, że chce ciągnąć, ale bardziej w mediach niż
                      formalnie.

                      > Albo, że została skutecznie zastraszona?

                      Myślę raczej, że jest mało skutecznie wykorzystywana.

                      > Czy wierzysz, ze w Polsce nie ma dyskryminacji ze względu na poglądy?


                      Są postawy bardziej popularne i mniej popularne w mainstreamie. Te drugie
                      powiedziałbym nawet, że są nielubiane.
              • vargtimmen Re: hmmm 10.06.09, 10:18
                iza.bella.iza napisała:

                > vargtimmen napisał:
                >
                >
                > > Dla mnie jest ważne, czy do tego incydentu doszło
                >
                >
                > Wygląda na to, że nie doszło, bo pani Kotka za nic nie chce wyspowiadać się
                policji.
                >


                W sobotę chciała.


                > > czy doszło czy
                > > nie doszło, to tego rodzaju zachowania winny być zdecydowanie tępione.
                > >
                >
                > Jakie zachowania - pani Kotki czy jej domniemanych oprawców?
                >

                Dla mnie, dla potępienia chuligaństwa, zwłaszcza na tle politycznym, każda
                okazja jest dobra. Co do C-K, to mnie ta sprawa wygląda na bardzo niezdarną
                próbę wyolbrzymienia rzeczywistego zajścia. Cóż mogę powiedzieć, smutnie to
                wygląda, zwłaszcza, że przez cały ten szum meritum gdzieś uciekło.
                • iza.bella.iza Re: hmmm 10.06.09, 10:23
                  vargtimmen napisał:


                  > W sobotę chciała.


                  Tylko się biedaczka nie mogła dodzwonić:(
                  Mnie się zawsze jakoś udaje.


                  > Dla mnie, dla potępienia chuligaństwa, zwłaszcza na tle politycznym, każda
                  > okazja jest dobra.

                  Według mnie chuligaństwem politycznym w tym wypadku jest zachowanie pani Kotki.


                  > Co do C-K, to mnie ta sprawa wygląda na bardzo niezdarną
                  > próbę wyolbrzymienia rzeczywistego zajścia. Cóż mogę powiedzieć, smutnie to
                  > wygląda, zwłaszcza, że przez cały ten szum meritum gdzieś uciekło.
                  >
                  >

                  A według mnie żadnego zajścia nie było.
                  • vargtimmen Re: hmmm 10.06.09, 10:37
                    iza.bella.iza napisała:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    >
                    > > W sobotę chciała.
                    >
                    >
                    > Tylko się biedaczka nie mogła dodzwonić:(
                    > Mnie się zawsze jakoś udaje.
                    >
                    >


                    Czytałem, że się wczoraj dodzwoniła i powstała ze zdarzenia policyjna notatka,
                    ale nie formalne zgłoszenie.


                    > > Dla mnie, dla potępienia chuligaństwa, zwłaszcza na tle politycznym, każd
                    > a
                    > > okazja jest dobra.
                    >
                    > Według mnie chuligaństwem politycznym w tym wypadku jest zachowanie pani Kotki.
                    >


                    Już napisałem, że uważam, że ją to przerosło. Problemem jest raczej to, jak
                    działają tzw. poważne media: sensacja ma priorytet przed zbadaniem faktów, stąd
                    m.in. szum i chaos, w której rodzą się spiskowe hipotezy a la Haen.



                    >
                    >
                    > > Co do C-K, to mnie ta sprawa wygląda na bardzo niezdarną
                    > > próbę wyolbrzymienia rzeczywistego zajścia. Cóż mogę powiedzieć, smutnie
                    > to
                    > > wygląda, zwłaszcza, że przez cały ten szum meritum gdzieś uciekło.
                    > >
                    > >
                    >
                    > A według mnie żadnego zajścia nie było.
                    >


                    Może tak, może nie. Ja tego, zwyczajnie, nie wiem.
                    Zgłoszenie na policję, ponoć, miało miejsce.
                    • vargtimmen korekta :))) 10.06.09, 10:39
                      vargtimmen napisał:

                      Jest:

                      > Czytałem, że się wczoraj dodzwoniła i powstała ze zdarzenia policyjna notatka,
                      > ale nie formalne zgłoszenie.
                      >
                      >

                      Miało być:

                      Czytałem wczoraj, że się w sobotę dodzwoniła i powstała ze zdarzenia policyjna
                      notatka, ale nie formalne zgłoszenie.
                    • iza.bella.iza Re: hmmm 10.06.09, 10:43

                      vargtimmen napisał:


                      > Czytałem, że się wczoraj dodzwoniła i powstała ze zdarzenia policyjna notatka,
                      > ale nie formalne zgłoszenie.
                      >
                      >

                      A o tym, że była na policji w poniedziałek wieczorem tylko po żeby powiedzieć,
                      że jest zmęczona i wpadnie innym razem na złożenie zeznań, a następnie znów
                      paplała z zapałem do dziennikarzy, nie słyszałeś?


                      > > A według mnie żadnego zajścia nie było.
                      > >
                      >
                      >
                      > Może tak, może nie. Ja tego, zwyczajnie, nie wiem.
                      > Zgłoszenie na policję, ponoć, miało miejsce.
                      >
                      >

                      Ponoć miał miejsce napad, ponoć z powodów politycznych, ponoć pani Kotka
                      dzwoniła na policję, ponoć w coś zeznała... Nie dostrzegasz jak śmiesznie to
                      wszystko wygląda?
                      • vargtimmen Re: hmmm 10.06.09, 10:50
                        iza.bella.iza napisała:

                        >
                        > vargtimmen napisał:
                        >
                        >
                        > > Czytałem, że się wczoraj dodzwoniła i powstała ze zdarzenia policyjna not
                        > atka,
                        > > ale nie formalne zgłoszenie.
                        > >
                        > >
                        >
                        > A o tym, że była na policji w poniedziałek wieczorem tylko po żeby powiedzieć,
                        > że jest zmęczona i wpadnie innym razem na złożenie zeznań, a następnie znów
                        > paplała z zapałem do dziennikarzy, nie słyszałeś?
                        >


                        Nie, to oczywiście obniża jej wiarygodność.



                        >
                        > > > A według mnie żadnego zajścia nie było.
                        > > >
                        > >
                        > >
                        > > Może tak, może nie. Ja tego, zwyczajnie, nie wiem.
                        > > Zgłoszenie na policję, ponoć, miało miejsce.
                        > >
                        > >
                        >
                        > Ponoć miał miejsce napad, ponoć z powodów politycznych, ponoć pani Kotka
                        > dzwoniła na policję,

                        To akurat policja potwierdza.

                        > ponoć w coś zeznała...

                        To też policja potwierdziła, o ile pamiętam to, co czytałem wczoraj w GW.

                        > Nie dostrzegasz jak śmiesznie to wszystko wygląda?
                        >

                        Tak, wydaje mi się, że sprawa została pierwotnie wyolbrzymiona, niemała w tym
                        rola mediów, polityków PiS i samej C-K.

                        Być może ją "tylko" zwyzywano i złapano za palec. Drobiazg czy nie?
                        • iza.bella.iza Re: hmmm 10.06.09, 11:00
                          vargtimmen napisał:


                          > Być może ją "tylko" zwyzywano i złapano za palec. Drobiazg czy nie?
                          >

                          Być może, ze to byli wałbrzyscy żule, którym nie chciała dać na flaszkę. Być
                          może byli to "wyglądający na wykształconych ludzi zwolennicy PO". Jeśli napaść
                          miała miejsce, to w żadnym przypadku drobiazgiem nie jest i osoba
                          poszkodowana powinna zgłosić natychmiast zdarzenie na policji
                          - wtedy jest
                          szansa na szybkie ujęcie sprawców i wyjaśnienie całej sprawy. Teraz to bicie
                          piany i robienie hucpy politycznej przez PiS, z panią Kotką jako marną rozgrywającą.
                          • vargtimmen Re: hmmm 10.06.09, 11:08
                            iza.bella.iza napisała:

                            > vargtimmen napisał:
                            >
                            >
                            > > Być może ją "tylko" zwyzywano i złapano za palec. Drobiazg czy nie?
                            > >
                            >
                            > Być może, ze to byli wałbrzyscy żule, którym nie chciała dać na flaszkę. Być
                            > może byli to "wyglądający na wykształconych ludzi zwolennicy PO". Jeśli napaść
                            > miała miejsce, to w żadnym przypadku drobiazgiem nie jest i osoba
                            > poszkodowana powinna zgłosić natychmiast zdarzenie na policji



                            Czytałem, że zgłosiła, zniechęcili ją do złożenia zgłoszenia formalnego. Miałem
                            kiedyś "przyjemność" z pijanymi chuliganami, wiem jak wygląda podejście policji
                            do tego rodzaju zajść, więc mogę łatwo uwierzyć w tę wersję.


                            - wtedy jest
                            > szansa na szybkie ujęcie sprawców i wyjaśnienie całej sprawy. Teraz to bicie
                            > piany i robienie hucpy politycznej przez PiS, z panią Kotką jako marną rozgrywa
                            > jącą.

                            Może, ale zauważ, że media robią co mogą, żeby to nakręcić.
                        • grand_bleu Re: hmmm 10.06.09, 11:04
                          vargtimmen napisał:

                          > iza.bella.iza napisała:
                          >
                          > >
                          > > vargtimmen napisał:
                          > >
                          > >
                          > > > Czytałem, że się wczoraj dodzwoniła i powstała ze zdarzenia
                          policyj
                          > na not
                          > > atka,
                          > > > ale nie formalne zgłoszenie.
                          > > >
                          > > >
                          > >
                          > > A o tym, że była na policji w poniedziałek wieczorem tylko po
                          żeby powiedzieć,
                          > > że jest zmęczona i wpadnie innym razem na złożenie zeznań, a
                          następnie znów
                          > > paplała z zapałem do dziennikarzy, nie słyszałeś?
                          > >
                          >
                          >
                          > Nie, to oczywiście obniża jej wiarygodność.

                          Tego nie rozumiem, możesz rozwinąć?
                          • vargtimmen Re: hmmm 10.06.09, 11:12
                            grand_bleu napisała:

                            >
                            > Tego nie rozumiem, możesz rozwinąć?
                            >

                            Złożenie formalnych zeznań na temat incydentu pod rygorem karalności w razie
                            kłamstwa, byłoby silną przesłanką, że C-K traktuje tę sprawę poważnie i bierze
                            pełną odpowiedzialność za opisaną wersję wypadków. Brak dopełnienia tej
                            formalności, w moich oczach, jej wiarygodność poważnie obniża.
                            • grand_bleu acha, rozumiem 10.06.09, 11:14
                              chcesz powiedzieć, ze groźby wobec mnie istniały w zależnościo od
                              tego, czy złożyłam formalne zeznania, czy nie, tak?
                              • vargtimmen Re: acha, rozumiem 10.06.09, 11:20
                                grand_bleu napisała:

                                > chcesz powiedzieć, ze groźby wobec mnie istniały w zależnościo od
                                > tego, czy złożyłam formalne zeznania, czy nie, tak?
                                >

                                Nie, zupełnie nie to chciałem powiedzieć :)

                                W przytoczonym przez Ciebie przypadku są dowody widoczne czarno na białym,
                                świadkowie itp.

                                Chciałem natomiast powiedzieć, że w przypadku C-K, prawda pozostaje dla mnie
                                nieznana. O incydencie (w tym naruszeniu jej nietykalności cielesnej) wiemy
                                tylko z jej relacji. To jest niestety, niewiele.

                                Istotnym wsparciem dla tej relacji byłoby złożenie pzez nią formalnych zeznań.
                                Jeśli coś jest warte prezentacji w ogólnopolskich mediach, to winno być też
                                warte formalnego zgłoszenia na policji.
                                • grand_bleu Re: acha, rozumiem 10.06.09, 11:34
                                  vargtimmen napisał:

                                  > grand_bleu napisała:
                                  >
                                  > > chcesz powiedzieć, ze groźby wobec mnie istniały w zależnościo
                                  od
                                  > > tego, czy złożyłam formalne zeznania, czy nie, tak?
                                  > >
                                  >
                                  > Nie, zupełnie nie to chciałem powiedzieć :)
                                  >
                                  > W przytoczonym przez Ciebie przypadku są dowody widoczne czarno na
                                  białym,
                                  > świadkowie itp.

                                  A gdyby dowodów nie było, gdyby groźby zostały wypowiedziane ustnie,
                                  a ja nie złożyłabym formalnego zeznania, to istniałyby, czy nie?


                                  > Chciałem natomiast powiedzieć, że w przypadku C-K, prawda
                                  pozostaje dla mnie
                                  > nieznana. O incydencie (w tym naruszeniu jej nietykalności
                                  cielesnej) wiemy
                                  > tylko z jej relacji. To jest niestety, niewiele.
                                  >
                                  > Istotnym wsparciem dla tej relacji byłoby złożenie pzez nią
                                  formalnych zeznań.
                                  > Jeśli coś jest warte prezentacji w ogólnopolskich mediach, to
                                  winno być też
                                  > warte formalnego zgłoszenia na policji.

                                  Rozumiem. Wniosek (niekoniecznie związany ze sprawą), im
                                  zastraszenie skuteczniejsze*, tym bardziej go nie było.




                                  *) osoba zastraszona siedzi cicho, nigdzie się z tym nie zgłasza,
                                  mówi o tym tylko najbliższym ... kiedy sprawa w jakokolwiek sposób
                                  przedostanie sie do mediów - jest niewiarygodna, bo nie zgłosiła.

                                  Tim, czy nie widzisz niebezpieczeństwa płynącego z takiego sposobu
                                  myślenia?
                                  • iza.bella.iza Re: acha, rozumiem 10.06.09, 11:47
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,96454161,96466949,Re_hmmm.html
                                  • vargtimmen Re: acha, rozumiem 10.06.09, 11:49
                                    grand_bleu napisała:

                                    > A gdyby dowodów nie było, gdyby groźby zostały wypowiedziane
                                    > ustnie, a ja nie złożyłabym formalnego zeznania, to
                                    > istniałyby, czy nie?
                                    >


                                    Istniałyby, ale osoby postronne, w tym całkiem Ci obce, musiałby Ci uwierzyć na
                                    słowo. W takim wypadku, spójność zachowania jest bardzo ważna.




                                    >
                                    > > Chciałem natomiast powiedzieć, że w przypadku C-K, prawda
                                    > pozostaje dla mnie
                                    > > nieznana. O incydencie (w tym naruszeniu jej nietykalności
                                    > cielesnej) wiemy
                                    > > tylko z jej relacji. To jest niestety, niewiele.
                                    > >
                                    > > Istotnym wsparciem dla tej relacji byłoby złożenie pzez nią
                                    > formalnych zeznań.
                                    > > Jeśli coś jest warte prezentacji w ogólnopolskich mediach, to
                                    > winno być też
                                    > > warte formalnego zgłoszenia na policji.
                                    >
                                    > Rozumiem. Wniosek (niekoniecznie związany ze sprawą), im
                                    > zastraszenie skuteczniejsze*, tym bardziej go nie było.
                                    >

                                    Hej! Ona jest widoczna we wszystkich mediach!
                                    Opowiada duzo i chetnie!
                                    Tylko policji nie chce.

                                    Przepraszam, ale dla mnie takie zachowanie w tej sprawie obniza jej wiarygodnosc.

                                    >
                                    >
                                    >
                                    > *) osoba zastraszona siedzi cicho, nigdzie się z tym nie zgłasza,
                                    > mówi o tym tylko najbliższym ... kiedy sprawa w jakokolwiek sposób
                                    > przedostanie sie do mediów - jest niewiarygodna, bo nie zgłosiła.
                                    >
                                    > Tim, czy nie widzisz niebezpieczeństwa płynącego z takiego sposobu
                                    > myślenia?


                                    Nie, bo na drugim koncu jest zupelny brak odpowiedzialnosci za slowo w mediach i
                                    zaproszenie do blagi. To jest stwierdzeni ogolne, nie zarzucam CK blagowania.
    • vargtimmen Wersje można mnożyć (2) 10.06.09, 09:46

      Wersja jak wersja, spiskowa na pewno i na pewno nie jedyna.

      Jak było naprawdę, nie mam pojęcia. Powtarzam wpis z poprzedniego takiego wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=96447147&a=96452421
      ===

      1. Z relacji GW wynika, że incydent prawdopodobnie miał miejsce. Policja została
      wezwana. Jeśli tak, to naruszenie nietykalności cielesnej, a to jest
      przestępstwo. Świadków mogło nie być. Widocznych obrażeń zapewne nie było, w
      takiej sytuacji policjanci na ogół nie przyjmują zgłoszenia, bo dla nich to
      błaha sprawa, która zabiera czas i psuje statystykę.

      2. Sama C-K najpewniej nie miała ochoty z tym iść do mediów, bo chuligańskie
      zaczepki wyglądają, niestety, dla większości dosyć trywialnie.

      3. Pewnie podzieliła się tą informacja z kimś, kto postanowił tę sprawę
      medialnie rozkręcić. To tłumaczy opóźnienie newsa. Wersja rzeczywista się pewnie
      źle sprzedawała, więc możliwe, że ją usiłowano podbarwić.


      Jeśli tak było, to mój komentarz jest taki:

      1. Jacyś chuligani polubili PO, zarówno obowiązkiem PO, jak i w interesie PO
      jest by ich stanowczo potępić, bo jeśli da się zielone światło chuliganom do
      obrażania i naruszania nietykalności cielesnej za poglądy, to będzie katastrofa.

      2. Być może, Cugier-Kotka dała się podpuścić politykom PiS lub zapragnęła
      podtrzymania medialnej sławy. Jeśli tak, to zupełnie niepotrzebnie koloryzowała
      relację. Incydent jest skandaliczny i w wersji nieubarwionej, a tak, ta pani
      traci wiarygodność.

      ===
      • republika.republika media skrewiły 10.06.09, 09:50

        nie puściły newsa w czasie ciszy wyborczej, a że im szkoda było zmarnować sprawy
        - to puściły w poniedziałek. Niestety nie zawiadomiły aktorki, która w
        poniedziałek wyszła z roli - była kwitnąca i radosna. Wróciła do roli we wtorek
        - zbolała i utykająca i zmęczona.
      • iza.bella.iza Re: Wersje można mnożyć (2) 10.06.09, 09:52
        Jeśli Graś mówi prawdę, to Twoja wersja upada.

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,96451807,96458176,Ciekwa_rzeczy_Gras_opowiada.html
        • vargtimmen Re: Wersje można mnożyć (2) 10.06.09, 09:54

          Fakt, wersja upada i powstaje na jej miejsce nowa...
          Incydent mógł się zdarzyć, a relacja została opóźniona.
          • pies_na_czarnych.o Re: Wersje można mnożyć (2) 10.06.09, 10:07
            vargtimmen napisał:

            >
            > Fakt, wersja upada i powstaje na jej miejsce nowa...
            > Incydent mógł się zdarzyć, a relacja została opóźniona.
            >

            Wiesz wiecej niz sama Kotka. Moze zloz za nia doniesienie o
            popelnieniu przestepstwa.
            • vargtimmen Re: Wersje można mnożyć (2) 10.06.09, 10:12
              pies_na_czarnych.o napisał:

              > vargtimmen napisał:
              >
              > >
              > > Fakt, wersja upada i powstaje na jej miejsce nowa...
              > > Incydent mógł się zdarzyć, a relacja została opóźniona.
              > >
              >
              > Wiesz wiecej niz sama Kotka. Moze zloz za nia doniesienie o
              > popelnieniu przestepstwa.
              >

              Nie pisz do mnie w ten sposób. Wątek zaczął się od "jedynej możliwej wersji
              zdarzeń" autorstwa Haena, w której jest sugerowana próba sporego oszustwa. Do
              niego pisz. Moja wersja jest luźną, alternatywną spekulacją.
      • grand_bleu Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:01
        vargtimmen napisał:

        "1. Z relacji GW wynika, że incydent prawdopodobnie miał miejsce.
        Policja została wezwana. Jeśli tak, to naruszenie nietykalności
        cielesnej, a to jest przestępstwo. Świadków mogło nie być.
        Widocznych obrażeń zapewne nie było, w takiej sytuacji policjanci na
        ogół nie przyjmują zgłoszenia, bo dla nich to błaha sprawa, która
        zabiera czas i psuje statystykę.

        2. Sama C-K najpewniej nie miała ochoty z tym iść do mediów, bo
        chuligańskie zaczepki wyglądają, niestety, dla większości dosyć
        trywialnie.

        3. Pewnie podzieliła się tą informacja z kimś, kto postanowił tę
        sprawę medialnie rozkręcić. To tłumaczy opóźnienie newsa. Wersja
        rzeczywista się pewnie źle sprzedawała, więc możliwe, że ją
        usiłowano podbarwić.


        Jeśli tak było, to mój komentarz jest taki:

        1. Jacyś chuligani polubili PO, zarówno obowiązkiem PO, jak i w
        interesie PO jest by ich stanowczo potępić, bo jeśli da się zielone
        światło chuliganom do obrażania i naruszania nietykalności cielesnej
        za poglądy, to będzie katastrofa.

        2. Być może, Cugier-Kotka dała się podpuścić politykom PiS lub
        zapragnęła podtrzymania medialnej sławy. Jeśli tak, to zupełnie
        niepotrzebnie koloryzowała relację. Incydent jest skandaliczny i w
        wersji nieubarwionej, a tak, ta pani traci wiarygodność."




        Dziękuję Tim.

        Od siebie dodam, że czytam to forum i nie mogę się nadziwić ... cała
        energia większości forumowiczów idzie w wyszydzenie kobiety, która
        spotkały (mniejsze lub większe, ale spotkały) nieprzyjemności z
        powodu poglądów.
        Kim są ci ludzie? W jakim kraju żyjemy? I do
        czego to doprowadzi?
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:03
          Ale skąd wiesz że za poglądy? Masz jakieś dowody?
          • iza.bella.iza Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:06
            Nie ma. Nie też dowód na to, że Kotka w ogóle została w jakikolwiek sposób
            napadnięta. I dopóki ta marna aktoreczka nie zgłosi się na policję i nie złoży
            zeznań jest kompletnie niewiarygodna.
            • grand_bleu Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:11
              iza.bella.iza napisała:

              > Nie ma.

              Ty wiesz, ze nie ma. I to stwierdzasz!

              :/
              • iza.bella.iza Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:30
                grand_bleu napisała:

                > iza.bella.iza napisała:
                >
                > > Nie ma.
                >
                > Ty wiesz, ze nie ma. I to stwierdzasz!
                >
                > :/
                >
                >

                A są jakieś? No? masz to pokaż.
                • republika.republika "zostały zniszczone..." n/t 10.06.09, 10:34


          • grand_bleu Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:10
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Ale skąd wiesz że za poglądy? Masz jakieś dowody?

            1.Ta pani już wczesniej zgłaszała, że otrzymała groźby. Nie widzę
            powodu, żeby jej nie wierzyć. Tym bardziej, ze sama, na własnej
            skórze, nie raz odczułam, jak to jest mieć poglądy niezgodne
            z "jedyną, słuszną linią" ...


            2. Zakładacie z góry, że ta pani kłamie, że wzięła pieniadze - jakie
            na to macie dowody? Dlaczego nie zajmujecie się tym, co jest
            rzeczywiście istotne? Skąd ta znieczulica?
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:31
              Ależ każdy zajmuje się tu tym co jest naprawdę istotne: czy takie
              zdarzenie w ogle miało miejsce. To w tej chwili zajbardziej
              zajmujące zagadnienie. I świadczy o tym że nie panuje znieczulica na
              miotanie się w zeznaniach.

              Co do zagadnienia poglądów, to widzę że dowodów nie masz.
              • grand_bleu Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:40
                > Co do zagadnienia poglądów, to widzę że dowodów nie masz.


                Na co potrzebujesz dowody?
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 12:12
                  Na to, że jeżeli cokolwiek się wydarzyło, to z powodu poglądów Kotki.
            • wylogowany.pielegniarz Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 11:43
              grand_bleu napisała:

              > obraza.uczuc.religijnych napisał:
              >
              > > Ale skąd wiesz że za poglądy? Masz jakieś dowody?
              >
              > 1.Ta pani już wczesniej zgłaszała, że otrzymała groźby. Nie widzę
              > powodu, żeby jej nie wierzyć. Tym bardziej, ze sama, na własnej
              > skórze, nie raz odczułam, jak to jest mieć poglądy niezgodne
              > z "jedyną, słuszną linią" ...

              Od smsów do czynów jest dosyć długa droga. Gdyby przeliczyć, ile gróźb w postaci
              smsów dostają osoby w jakimś tam stopniu publiczne, a ile spośród nich przekłada
              się na rzeczywiste napady, to podejrzewam, że wyszedłby z tego jakiś promil po
              zerze przed przecinkiem i kilkoma zerami po przecinku.
              To tylko uwaga ogólna rzecz jasna.

              > 2. Zakładacie z góry, że ta pani kłamie, że wzięła pieniadze - jakie
              > na to macie dowody? Dlaczego nie zajmujecie się tym, co jest
              > rzeczywiście istotne? Skąd ta znieczulica?


              A jak Twoim zdaniem powinno wyglądać "zajęcie się tym, co rzeczywiście istotne"
              tutaj na forum? Forumowicze powinni zjechać się na miejsce zdarzenia i
              przesłuchać świadków? Dyskusja toczy się wokół tego, o co można się zahaczyć,
              czyli o to, o czym mówią media i gdzie można znaleźć nieścisłości. O samym
              zdarzeniu nie wiemy nic, poza niespójnymi wypowiedziami samej pokrzywdzonej.
              • grand_bleu Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 11:53
                wylogowany.pielegniarz napisał:

                > grand_bleu napisała:
                >
                > > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                > >
                > > > Ale skąd wiesz że za poglądy? Masz jakieś dowody?
                > >
                > > 1.Ta pani już wczesniej zgłaszała, że otrzymała groźby. Nie
                widzę
                > > powodu, żeby jej nie wierzyć. Tym bardziej, ze sama, na własnej
                > > skórze, nie raz odczułam, jak to jest mieć poglądy niezgodne
                > > z "jedyną, słuszną linią" ...
                >
                > Od smsów do czynów jest dosyć długa droga.

                GP, jakie znaczenie ma długość drogi?



                >
                > A jak Twoim zdaniem powinno wyglądać "zajęcie się tym, co
                rzeczywiście istotne"
                > tutaj na forum? Forumowicze powinni zjechać się na miejsce
                zdarzenia i
                > przesłuchać świadków?

                Nie, ale nie powinni szydzić, wyśmiewać, pomawiać.
                Szacunek dla godności ludzkiej mamy zapisany w Konstytucji RP.

                Na temat prawa do poszanowania godności jest mowa również w KPP ...
                ci którzy tak chętnie tu godnością ludzką poniewierają, to są zdaje
                się jej zwolennicy, BTW.
                • wylogowany.pielegniarz Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 12:04
                  grand_bleu napisała:


                  > GP, jakie znaczenie ma długość drogi?

                  Przywołanie smsów odebrałem jako uwiarygodnienie jej wersji.

                  > > A jak Twoim zdaniem powinno wyglądać "zajęcie się tym, co
                  > rzeczywiście istotne"
                  > > tutaj na forum? Forumowicze powinni zjechać się na miejsce
                  > zdarzenia i
                  > > przesłuchać świadków?
                  >
                  > Nie, ale nie powinni szydzić, wyśmiewać, pomawiać.
                  > Szacunek dla godności ludzkiej mamy zapisany w Konstytucji RP.
                  >
                  > Na temat prawa do poszanowania godności jest mowa również w KPP ...
                  > ci którzy tak chętnie tu godnością ludzką poniewierają, to są zdaje
                  > się jej zwolennicy, BTW.


                  Zapominasz o jednym. Ta pani świadomie stała się osobą publiczną i jest
                  traktowana tak, jak inne osoby publiczne. Już pisałem, że mi jej szkoda, bo
                  szarpnęła się na coś, co ją przerasta i że nie zdaje sobie sprawy z tego, że
                  zostanie zmieciona i zapomniana nawet przez tych, którzy chcieliby nią grać. Już
                  widać zresztą skutki:


                  www.se.pl/wydarzenia/kraj/aktorka-pis-chciaa-popenic-samobojstwo_99534.html

                  Takie jak ona mogą być co najwyżej narzędziem w ostrej, polityczno-medialnej
                  rzeczywistości. Nie twierdzę, że mi się to podoba. Piszę po prostu, jak jest.

                  • grand_bleu Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 12:39
                    wylogowany.pielegniarz napisał:

                    > grand_bleu napisała:
                    >
                    >
                    > > GP, jakie znaczenie ma długość drogi?
                    >
                    > Przywołanie smsów odebrałem jako uwiarygodnienie jej wersji.

                    Pytałam o długość drogi ... jakie ma znaczenie?
                    Jednemu do zamilknięcia wystarczy mail, w którym dostanie wulgarną
                    piosenkę i tekst np: masz ładne dzieci. Kogoś innego od działania
                    nie powstrzyma nawet pobicie.

                    GP, chcesz stopniować ludzką odporność i w zależności od niej
                    oceniać, czy doszło do próby zastraszenia czy nie?



                    Co do reszty, pani C-K jest wariatką i sama spadła ze schodów,
                    Sekuła popełnił samobójstwo strzelając sobie trzy razy w brzuch, z
                    teczki prezydenta Wałęsy znikaja dokumenty i nikt sie tym nie
                    przejmuje bo "nawet, gdyby była to prawda, to i tak jest nieprawdą"
                    oraz "pewnych pytań, pewnym ludziom się nie zadaje" ...

                    I to wszystko dzieje się w wolnym, demokratycznym kraju.
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 12:43
                      A Blida popełniła samobójstwo strzelajac sobie kilka razy w klatkę
                      piersiową. I to wszystko działo się w wolnym demokratycznym kraju...
                    • iza.bella.iza populizm w wydaniu paczuli:( 10.06.09, 12:43
                      grand_bleu napisała:


                      > Co do reszty, pani C-K jest wariatką i sama spadła ze schodów,
                      > Sekuła popełnił samobójstwo strzelając sobie trzy razy w brzuch, z
                      > teczki prezydenta Wałęsy znikaja dokumenty i nikt sie tym nie
                      > przejmuje bo "nawet, gdyby była to prawda, to i tak jest nieprawdą"
                      > oraz "pewnych pytań, pewnym ludziom się nie zadaje" ...
                      >
                      > I to wszystko dzieje się w wolnym, demokratycznym kraju.
                      >
                      >

                      Cóż za zestawienie! Jestem wstrząśnięta, ale nie zmieszana:D

                      A opis martyrologii i prawdomówności pani Kotki jest tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,96468998,96468998,kocie_figle.html
                    • wylogowany.pielegniarz Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 12:48
                      grand_bleu napisała:

                      > GP, chcesz stopniować ludzką odporność i w zależności od niej
                      > oceniać, czy doszło do próby zastraszenia czy nie?

                      Nie zrozumieliśmy się. Nie twierdzę, że sms nie może być próbą zastraszenia.
                      Chodziło mi o to, że sms raczej nie może potwierdzać, że została pobita. Choć
                      wierzę, że spotkało ją coś pod tym sklepem, łącznie z przemocą fizyczną. Tak jak
                      pisałem, była to uwaga ogólna.

                      > Co do reszty, pani C-K jest wariatką i sama spadła ze schodów,
                      > Sekuła popełnił samobójstwo strzelając sobie trzy razy w brzuch, z
                      > teczki prezydenta Wałęsy znikaja dokumenty i nikt sie tym nie
                      > przejmuje bo "nawet, gdyby była to prawda, to i tak jest nieprawdą"
                      > oraz "pewnych pytań, pewnym ludziom się nie zadaje" ...
                      >
                      > I to wszystko dzieje się w wolnym, demokratycznym kraju.


                      Zabrakło mi argumentów w tej sytuacji:)
        • vargtimmen Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:42

          Witaj!

          Nie wiem, czy komentarz dobry, ale jakoś tam alternatywny do mainstreamu, a to
          zawsze coś :).

          W całej sprawie, najbardziej żal mi tej C-K, wygląda na to, że jest bita z
          każdej strony.
          • grand_bleu Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 10:57
            vargtimmen napisał:

            >
            > Witaj!
            >
            > Nie wiem, czy komentarz dobry, ale jakoś tam alternatywny do
            mainstreamu, a to
            > zawsze coś :).
            >
            > W całej sprawie, najbardziej żal mi tej C-K, wygląda na to, że
            jest bita z każdej strony.

            Myslę dokładnie tak samo. Słuchałam jej wyjasnień, to wszystko
            trzyma sie kupy:
            po spocie reklamowym, w którym wystąpiła otrzymała nieprzyjemne smsy
            i maile. W sobotę, rano doszło do kolejnej próby zastraszenia ...

            I nie jest ważne, czy została skopana, czy klepnieta w pośladek,
            nie jest również wazne to, czy zgłosiła sprawę na policję....

            ważne jest, że w Polsce, kraju demokratycznym, dochodzi do sytuacji,
            że ludzi spotykaja nieprzyjemności z powodu poglądów.

            ważne jest również, że ta sytuacja nie spotkała się z potępieniem ze
            strony największych opiniotwórczych gazet i tzw. moralnych
            autorytetów.


            ważny jest dla mnie ten komentarz ...
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,96397265,96397722,Zadawanie_sie_z_PiS_to.html

            został napisany bezpośrednio po informacji o skopaniu kobiety.
            Powtórze jeszcze raz, to co napisałam, a co zostało usunięte: szok!
            • republika.republika SMSy?, a skąd mają nr jej telefonu? 10.06.09, 11:05
              grand_bleu napisała:

              >
              > po spocie reklamowym, w którym wystąpiła otrzymała nieprzyjemne smsy
              > i maile. W sobotę, rano doszło do kolejnej próby zastraszenia ...

              Z tego co ta pani mówi, wynika że chodzi o komentarze w internecie - a te pod
              adresem każdej publicznej osoby od lat bywają brutalne i chamskie. Pani C-K
              kreuje się tutaj na wyjątkową ofiarę, zupełnie bezpodstawnie.
              • grand_bleu Re: SMSy?, a skąd mają nr jej telefonu? 10.06.09, 11:11

                Pani C-K na nikogo sie nie kreuje, ona nie chciała szumu wokół tej
                sprawy.

                A sms-y podobno były. Skąd nr telefonu?
                Moze stąd, że współpracowała z różnymi ludzmi? I uważaj, bo to
                pytanie moze pogrązyć nie tych ludzi, których byś chciała .
                • republika.republika Re: SMSy?, a skąd mają nr jej telefonu? 10.06.09, 11:24
                  grand_bleu napisała:

                  >
                  > Pani C-K na nikogo sie nie kreuje, ona nie chciała szumu wokół tej
                  > sprawy.

                  i stąd te wywiady na okrągło?

                  >
                  > A sms-y podobno były.

                  coś bliżej na ten temat, jakaś wypowiedź zainteresowanej? - SMSy są łatwiejsze
                  do wytropienia niż wpisy na forach

                  > Skąd nr telefonu?
                  > Moze stąd, że współpracowała z różnymi ludzmi? I uważaj, bo to
                  > pytanie moze pogrązyć nie tych ludzi, których byś chciała .

                  niech pani C-K złoży w końcu zawiadomienie i da szansę na pogrążenie tych
                  których ty byś chciała pogrążyć
                  • grand_bleu odpowiem tak ... 10.06.09, 11:45

                    sprawa jest otwarta.
                    O smsach, słyszałam, bodajże w jakims wywiadzie.

                    Zaznaczam, że ja nie wiem, czy zdarzenie (próby zastraszenia,
                    groźby) miały miejsce, czy nie. Ale nie wiem też, czy ich nie było.
                    Nie mam powodu, żeby z góry zakładać kłamstwo, lub czyjakolwiek winę.

                    Do wyjasnienia sprawy, szydzenie z tej kobiety jest dla mnie
                    rzecza karygodną!
                    • republika.republika Kto nie chce wyjaśnienia sprawy? 10.06.09, 11:53
                      grand_bleu napisała:

                      >
                      > Do wyjasnienia sprawy, szydzenie z tej kobiety jest dla mnie
                      > rzecza karygodną!

                      >

                      A co jeszcze musi się zdarzyć żebyś uznała że pani C-K nie jest wiarygodna?.


                      Jak na razie jest tak:

                      Nie ma żadnych dowodów na to, że to co mówi jest prawdą, jest sporo dowodów na
                      to że kłamie. Fakt, że nie chce złożyć formalnych zeznań, a jednocześnie udziela
                      wywiadów, w których rzuca oskarżenia polityczne, także nie dodaje jej wiarygodności.

                      a może pani C-K chodzi o to?

                      "Nie wiemy do końca, czy taka sytuacja miała miejsce, nie ma obdukcji, nie
                      możemy przesłuchać świadków i sprawdzić nagrania z monitoringu."

                      www.tvn24.pl/-1,1604537,0,1,policja-w-sprawie-aktorki-mamy-zwiazane-rece,wiadomosc.html
                    • mietowe_loczki [...] 10.06.09, 21:11
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mietowe_loczki Re: Bardzo dobry komentarz 10.06.09, 21:04
              > po spocie reklamowym, w którym wystąpiła otrzymała nieprzyjemne smsy
              > i maile. W sobotę, rano doszło do kolejnej próby zastraszenia ...

              I oczywiście maile te, Z DEFINICJI, zostały wysłane przez ludzi, którym jej
              poglądy się nie podobały? Bardzo ciekawa logika...

              > ważne jest, że w Polsce, kraju demokratycznym, dochodzi do sytuacji,
              > że ludzi spotykaja nieprzyjemności z powodu poglądów.

              Udowodnij to.
    • grand_bleu W Twojej wersji brakuje logiki 10.06.09, 10:19
      haen1950 napisał:

      > Jacuś szykował prowokację na sobotę wyborczą. Kotka zgodziła się i
      > wzięła forsę z góry, solidną.

      natomiast jest pomówienie :/
      • mariner4 Potrafisz to uzasadnić? 10.06.09, 10:28
        M.
      • iza.bella.iza Re: W Twojej wersji brakuje logiki 10.06.09, 10:35
        grand_bleu napisała:

        > haen1950 napisał:
        >
        > > Jacuś szykował prowokację na sobotę wyborczą. Kotka zgodziła się i
        > > wzięła forsę z góry, solidną.
        >
        > natomiast jest pomówienie :/
        >
        >
        >

        W twojej wersji też jest pomówienie, powtarzane za Kotką > pobili z powodów
        politycznych. Dowody na stół proszę!!!
      • grand_bleu Ten wątek został przyszpilony ... 10.06.09, 10:37
        grand_bleu napisała:

        > haen1950 napisał:
        >
        > > Jacuś szykował prowokację na sobotę wyborczą. Kotka zgodziła się
        i
        > > wzięła forsę z góry, solidną.
        >
        > natomiast jest pomówienie :/

        nie mogę się nadziwić. Podobnie jak nie mogę się nadziwić, że mój
        post, w którym pisałam o szoku, a który był komentarzem do
        skandalicznej
        wypowiedzi Marinera ...
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,96397265,96397722,Zadawanie_sie_z_PiS_to.html

        został usunięty.

        Dziwne jest to forum:/
      • haen1950 Re: W Twojej wersji brakuje logiki 10.06.09, 10:39
        Logiki? Być może wzięła solidną zaliczkę na gębę. Zorientowała się,
        że po sprawie może nie otrzymać reszty. Mogła ich trzymać aż do
        dostarczenia forsy. Ale wszystko wzięło w główkę z powodu doby
        opóźnienia. Gazety miały opublikową prowokację w wydaniu sobotnim,
        jako sensację nie związaną bezpośrednio z wyborami. Ot, incydent
        kryminalny, rozpowszechniony przez ekrany TV.
        • horpyna4 Re: W Twojej wersji brakuje logiki 10.06.09, 10:46
          Kotka zapytana, dlaczego nie zgłosiła od razu pobicia, miauknęła, że
          bardziej przeżywała obelgi. I może cały incydent właśnie tak
          wyglądał: została przez jakiegoś pijaczka obrzucona tzw. "grubym
          słowem". I jak się wyżaliła pisiorkom, to postanowili nieco
          podkoloryzować historię na wzór znany z "Zemsty". Polecam lekturę
          fragmentu o namawianiu przepędzonych murarzy na złożenie skargi...
          to musiało tak samo wyglądać.
    • buffalo_bill Nieco inna wersja 10.06.09, 10:50
      Kurski szykuje "Dziadka z Wehrmachtu II" czyli "Pobicie
      Cugier-Kotki". Jedyny temat dla mediów w czasie ciszy wyborczej.
      Za swoją rolę Kotka ma być "ustawiona" w jakiejś instytucji
      publicznej, skończyć z chałturzeniem w reklamówkach, zacząć żyć
      ze stałej, solidnej pensji.

      Umowa jest taka - w sobotę aktorka umawia znajomych "świadków"
      i powiadamia policję. Wiadomość szybko dociera do mediów.

      Sprawa zaczyna się psuć przy "świadkach". Znajomi nie chcą kłamać
      przed policją i odradzają to Kotce. Ona sama zaczyna mieć wątpliwości
      - z jednej strony "ustawione" życie, z drugiej 2 lata więzienia.

      Sobota mija. Wreszcie o 14.00 decyduje się zadzwonić na policję.
      Mundurowi proszą o pojechanie z nimi na komisariat i stworzenie
      portretów pamięciowych. Kotka trefi. Dzwoni do Kurskiego, że nic
      z tego nie będzie.

      Kotka i Kurski "zapominają" o sprawie. Tymczasem "świadkowie" mówią
      znajomym o sensacji. Sprawa rozchodzi się na Warszawę. Dociera do
      dziennikarza "Rzeczpospolitej".

      W poniedziałek wieczorem "Rz" ogłasza "sensację". Cała Polska huczy.

      We wtorek Kaczyński ogłasza na konferencji "drugą Białoruś". Po
      konferencji biegnie do niego Kurski i prosi o nie drążenie teamtu.
      W "wierchuszce" PiS burza. Gorączkowa dyskusja jak wyjść ze sprawy
      z twarzą...
      • haen1950 Re: Nieco inna wersja 10.06.09, 11:09
        Idealistyczna wersja. Przede wszystkim, o sprawie nie może wiedzieć
        nikt oprócz tych, co wyrazili zgodę i wzięli forsę. Tak się "usrały"
        bombki warszawskie.

        Wg mnie, Kotka wystraszyła się i przeciągała sprawę. Niby się
        wywiązała, ale forsy też nie oddała. Gotówka stracona u tych
        prymitywów to jak upust krwi. Mafia. Zemsta.
        • buffalo_bill Nie przesadzajmy z tą "forsą" 10.06.09, 11:32
          i z tym "upustem krwi" ;-) Cugier-Kotka to nie Szapołowska. Jeżeli
          już w grę wchodziła jakaś gotówka to sumy nikczemnie małe jak dla
          Kaczyńskiego. Facet "robi" pod siebie forsą.

          Nie przesadzajmy też z samą Kotką. Kaczyński może mścić się na
          Wałęsie, Tusku czy Bartoszewskim. Ale robić z "zemstę" na Kotce???
          ;-)
      • grand_bleu Re: Nieco inna wersja 10.06.09, 11:19
        > W poniedziałek wieczorem "Rz" ogłasza "sensację". Cała Polska
        huczy.

        Cała Polska szydzi.

        Kobietę najpierw skopano fizycznie, a teraz psychicznie.
        Braaawo!
        • republika.republika Re: Nieco inna wersja 10.06.09, 11:26
          grand_bleu napisała:


          > Cała Polska szydzi.
          >
          > Kobietę najpierw skopano fizycznie, a teraz psychicznie.
          > Braaawo!
          >

          skopana ma siłę opowiadać o "wykształconych z twarzy", ale na podanie rysopisu
          policji, jest zbyt zmęczona?. Kto tu robi szopkę?

          >
        • wylogowany.pielegniarz Re: Nieco inna wersja 10.06.09, 12:38
          grand_bleu napisała:

          > > W poniedziałek wieczorem "Rz" ogłasza "sensację". Cała Polska
          > huczy.
          >
          > Cała Polska szydzi.
          >
          > Kobietę najpierw skopano fizycznie, a teraz psychicznie.
          > Braaawo!


          Mnie też nie bardzo podoba się ta lawina przeciwko C-K na tym forum i obelgi pod
          jej adresem. Ale skoro ta sprawa jest dla Ciebie tak wyraźna, to nie
          zastanawiałaś się, dlaczego nawet gazety i publicyści przychylni w mniejszym lub
          większym stopniu PiSowi milczą nad tą sprawą? BO moim zdaniem nawet oni są
          przekonani, że coś tu śmierdzi i póki co nie warto się wychylać.
          • grand_bleu Re: Nieco inna wersja 10.06.09, 12:41
            dlaczego nawet gazety i publicyści przychylni w mniejszym lub
            > większym stopniu PiSowi milczą nad tą sprawą?

            a co wg Ciebie powinni mówić?
            i czy to dobrze, czy źle, że milczą, bo się gubię?
    • wylogowany.pielegniarz Nie kupuję tego 10.06.09, 12:29
      Ja na to patrzę z nieco innego punktu widzenia.
      Ta pani jest za cienka, żeby mogła cokolwiek rozgrywać w świecie starych
      wyjadaczy i porwała się z motyką na słońce. Jedyną ofiarą tego wszystkiego
      będzie ona sama.
      Nie kupuję wersji o świadomej prowokacji przygotowanej wspólnie.
      Ja widzę, że jest kilka możliwości i we wszystkich zakładam, że zdarzenie w
      mniejszym lub większym stopniu, ale miało miejsce:
      - nie chciała ciągnąć sprawy, ale została wciągnięta mimowolnie(redaktor
      Wybranowski mógłby pewnie rzucić światło), a teraz nie potrafi się odnaleźć i
      plecie niespójne rzeczy; może dochodzić tu czynnik, choć niekoniecznie,
      autopromocji(w końcu to aktorka)
      - została podpuszczona przez życzliwych PiSowców już po fakcie i stąd ta ciągła
      obecność w mediach i opowieści("to musieli być zawodowcy") i jednocześnie
      unikanie oficjalnego zgłoszenia sprawy na policję; tu też może dochodzić
      autopromocja
      - najmniej przychylna, czyli że sama świadomie postanowiła rozegrać sprawę i
      pomóc sobie w karierze poprzez tego rodzaju autopromocję, nie zdając sobie
      sprawy z tego, na co się porywa
      • buffalo_bill Autopromocja? Wątpię 10.06.09, 12:50
        Środowisko aktorsko-filmowe traktuje "politycznych" jak trędowatych,
        vide - Szczepkowska, Kondrat, itd.
        Co ta "autopromocja" miałaby jej dać? Jakie korzyści?

        Dla mnie to wygląda raczej na deal z Kurskim. Coś w stylu prezesury
        w Orelenie dla "niezależnego historyka" Cenckiewicza:
        "Od grudnia 2006 do lutego 2008 był członkiem rady nadzorczej
        państwowej firmy Operator Logistyczny Paliw Płynnych Sp. z o.o.
        (wcześniej: Naftobaza), należącej do Nafty Polskiej - spółki skarbu
        państwa."
        pl.wikipedia.org/wiki/Sławomir_Cenckiewicz
        • wylogowany.pielegniarz Re: Autopromocja? Wątpię 10.06.09, 12:56
          buffalo_bill napisał:

          > Środowisko aktorsko-filmowe traktuje "politycznych" jak trędowatych,
          > vide - Szczepkowska, Kondrat, itd.
          > Co ta "autopromocja" miałaby jej dać? Jakie korzyści?

          Z tego co się zdążyłem zorientować po wybiórczym śledzeniu sprawy, to ta pani w
          zasadzie żadnej kariery aktorskiej za sobą nie ma, więc skąd miałaby wiedzieć,
          jak jest w "środowisku"?

          > Dla mnie to wygląda raczej na deal z Kurskim. Coś w stylu prezesury
          > w Orelenie dla "niezależnego historyka" Cenckiewicza:
          > "Od grudnia 2006 do lutego 2008 był członkiem rady nadzorczej
          > państwowej firmy Operator Logistyczny Paliw Płynnych Sp. z o.o.
          > (wcześniej: Naftobaza), należącej do Nafty Polskiej - spółki skarbu
          > państwa."
          > pl.wikipedia.org/wiki/Sławomir_Cenckiewicz


          Wsadzanie takich ludzi na takie stanowiska to hańba, ale ją raczej zostawią po
          wszystkim.
      • ponte_aronte ja też uważam, że coś się pewnie zdarzyło 10.06.09, 12:52
        pani C.-K. mogła się potknąć, przewrócić, mógł ją zaczepić jakiś pijak
        i na tym zbudowano wielką i b. chwiejną konstrukcję
        • wylogowany.pielegniarz Re: ja też uważam, że coś się pewnie zdarzyło 10.06.09, 12:58
          A dlaczego nie zakładasz, że jakieś żule mogły ją zbluzgać, szarpać czy nawet
          kopnąć kilka razy?
          • iza.bella.iza Re: ja też uważam, że coś się pewnie zdarzyło 10.06.09, 13:01
            Dlatego, że w jej zeznania rozrastają się z dnia na dzień, a kolejne wersje kupy
            się nie trzymają. Przeczytaj wątek jeff-blecka.
          • ponte_aronte wywiad dla Superstacji z poniedziałku 10.06.09, 13:09
            z którego wynika, że nikt jej nie tknął, mówiła o bluzgach
            nieszczęsne dla niej spotkanie z Sianeckim w poniedziałek
            nikt z sąsiadów niczego nie widział, nie słyszał
            itd., itd.
          • mietowe_loczki Re: ja też uważam, że coś się pewnie zdarzyło 10.06.09, 21:08
            Najprostsze wersje zwykle okazują się najbardziej bliskie prawdy. No ale
            przecież są taaakie niemedialne...
      • haen1950 Ta damulka ma zaliczone 10.06.09, 14:31
        pełne studia magisterskie w Łodzi i podyplomowe z manipulacji
        medialnych we Wroclawiu. Kilkanaście lat praktyki w medialnym
        businessie.

        Jeżeli dajesz się nabrać na pierwszą naiwną i jej płacze toś głupol.
    • grand_bleu Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 12:43


      W sytuacji, kiedy mamy jakiekolwiek podejrzenie, że mogło dojść do
      próby zastraszenia należy podejść do sprawy wyjątkowo ostrożnie
      . Podobnie jak do podejrzenia o gwałt. Bo zastraszenia jest
      gwałtem – na psychice.

      W przeciwnym wypadku może dojść do sytuacji, ze osoby zastraszane
      nie będą zgłaszały takich spraw, a to jest najgorsze co mogłoby się
      zdarzyć w demokratycznym państwie.
      • wylogowany.pielegniarz Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 12:46
        Komu Twoim zdaniem powinniśmy dziękować, że ta sprawa nie została jeszcze
        zgłoszona na policję i nie może być wyjaśniana?
        • grand_bleu Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 12:58
          wylogowany.pielegniarz napisał:

          > Komu Twoim zdaniem powinniśmy dziękować, że ta sprawa nie została
          jeszcze
          > zgłoszona na policję i nie może być wyjaśniana?

          Zgłoszona została już w sobotę.

          Z tego co zrozumiałam pani C-K została zniechęcona do złożenia
          oficjalnego zawiadomienia. Nb, to się zdarza w syuacjach, kiedy
          wykrycie sprawców jest trudne, a sprawa wydaje sie błacha - policja
          dba o statystyki.

          Sprawa została nagłośniona nie przez poszkodowaną.


          GP, nie zapominaj, że sprawa dotyczy zastraszenia, tu działają inne
          mechanizmy.
          • wylogowany.pielegniarz Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 13:01
            Policja miała jej zaproponować, że albo sam przyjedzie i złoży zeznanie albo oni
            kogoś przyślą. Miała odmówić.

            A wczoraj, dlaczego nie złożyła? I tak by dążyła do TVN24 na 21.00.
            • wylogowany.pielegniarz Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 13:01
              wylogowany.pielegniarz napisał:


              > A wczoraj, dlaczego nie złożyła? I tak by zdążyła do TVN24 na 21.00.
            • grand_bleu Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 13:08
              GP, nie mam juz siły :)

              Proponuję sprawie przyglądać się w milczeniu.

              Pozdrawiam i zmykam :)
              paczula
              • kronopio77 Twierdzisz, że Kurski zastrasza Kotkę? 10.06.09, 13:53
                Odważna teza, ale bardzo prawdopodobna.
              • wylogowany.pielegniarz Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 18:09
                grand_bleu napisała:

                > GP, nie mam juz siły :)

                No nie! Muszę to zanotować zaraz pod pamiętnym hasłem "poddaję się":)

                > Proponuję sprawie przyglądać się w milczeniu.
                >
                > Pozdrawiam i zmykam :)
                > paczula


                pzdr:)
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 12:46
        Wszyscy podchodzimy do całej tej sytuacji bardzo ostrożnie, bo z
        tego jak gubi się Kotka wynika, że całej sprawy mogło nie być albo
        ma ona coś do ukrycia. Dlatego jesteśmy ostrożni ze stwierdzeniami,
        że coś się stało z powdu jej poglądów (ma ona w ogóle jakieś?).
      • iza.bella.iza Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 12:49
        Spytam przy okazji - tak cię oburza szydzenie z pani Kotki - czy stawałaś w
        obronie pani Krawczyk, gdy szydzili z niej nie tylko co poniektórzy forumowicze,
        ale również "politycy z wyższej półki"?
        • wylogowany.pielegniarz Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 12:51
          Krawczykową oceniałem krytycznie i zdania nie zmieniłem. Choć nie uważam
          jednocześnie, że amanci z SO nie powinni za to odpowiadać.
          • iza.bella.iza Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 12:55
            To było pytanie do paczuli, Pielo:)
            Poza tym ocenić krytycznie to nie znaczy szydzić:)
            • grand_bleu Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 13:02
              iza.bella.iza napisała:

              > Poza tym ocenić krytycznie to nie znaczy szydzić:)


              iza.bella.iza napisała:

              > Kotka jest w rui. Ruja zwykle trwa około 5-7 dni czyli do końca
              tego tygodnia
              > będzie Ania wyć i wyczyniać głupoty.

              forum.gazeta.pl/forum/w,28,96454161,96459481,Ja_mam_lepsza_wersje_.html


              b/k
              • iza.bella.iza Re: Moje zdanie końcowe... 10.06.09, 13:08
                grand_bleu napisała:

                > iza.bella.iza napisała:
                >
                > > Poza tym ocenić krytycznie to nie znaczy szydzić:)
                >
                >
                > iza.bella.iza napisała:
                >
                > > Kotka jest w rui. Ruja zwykle trwa około 5-7 dni czyli do końca
                > tego tygodnia
                > > będzie Ania wyć i wyczyniać głupoty.
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/w,28,96454161,96459481,Ja_mam_lepsza_wersje_.html
                >
                >
                > b/k
                >
                >

                Paczulko - puknij się czasem w główkę zanim coś klikniesz > to zdanie: Poza tym
                ocenić krytycznie to nie znaczy szydzić:)> było odpowiedzią na to zdanie:
                Krawczykową oceniałem krytycznie.

                I ponawiam pytanie o twoją postawę względem szydzenia z Krawczyk. Broniłaś jej?
                Byłaś oburzona wypowiedziami polityków na jej temat?
                • grand_bleu Szanowna Pani Izabello! 10.06.09, 13:14
                  Nie odpowiada mi sposób, w jaki się Pani do mnie zwraca, to po
                  pierwsze. Po drugie - ten wątek nie jest ani o mnie, ani o Pani
                  Krawczyk, proszę trzymać się tematu.

                  Z poważaniem,
                  Paczula
                  • iza.bella.iza Re: Szanowna Pani Izabello! 10.06.09, 13:20
                    grand_bleu napisała:

                    > Nie odpowiada mi sposób, w jaki się Pani do mnie zwraca, to po pierwsze.

                    Mimo to łażę za panią po forum i zaczepiam - zapomniałaś dodać.


                    Po drugie - ten wątek nie jest ani o mnie, ani o Pani
                    > Krawczyk, proszę trzymać się tematu.


                    "Pilnuj siebie - będziesz w niebie" mówi stare przysłowie. Tematem wątku jest
                    postępowanie pani Kotki, a nie np. to czy niezgłoszone na policję przestępstwo
                    pozostaje być przestępstwem.


                    > Z poważaniem,
                    > Paczula
                    >

                    Z unikania odpowiedzi wnoszę, że nie oburzało paczuli szydzenie z Anety
                    Krawczyk. I jakoś wcale nie jestem tym zdziwiona:(
                    • mietowe_loczki [...] 10.06.09, 21:20
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kum.z.antalowki Oddzielajmy osobę aktorki, od granej roli 10.06.09, 13:20
              Tę panią spotkało NIESZCZĘŚCIE. Tu sie zgadzam i współczuję. Zachęcone
              bezpruderyjnym gestem "naruszajacym jego cielesność" - owo NIESZCZĘŚCIE
              spostrzegło, ze w paniusi jest potencjał wykraczajacy poza standardową
              poprawność obyczajową. I NIESZCZĘŚCIE zaczęło kombinować jak wykorzystać przeciw
              PO tę nieznaną aktoreczkę z ichniego spotka.
              Na początku pani miała wybór - dać się skusić, czy nie dać. Dała. Zwróciłem
              uwagę, że zaraz po emisji atakującej Platformę agitki PiS-owska propaganda
              zaczęła robić szum wokół jej osoby. To mnie zdziwiło, bo zazwyczaj propaganda
              przedwyborcza koncentruje się na lansowaniu kandydatów, a nie na osobach aktorów
              ze spotów. Ta pani - gdy na początku mówiła swoimi słowami - coś jeszcze kręciła
              o oddzielaniu poglądów osobistych od aktorskiej pracy zawodowej, ale potem
              napisano jej nowy tekst i zaczęła opowiadać, że się "utożsamia". Co prawda nadal
              jako aktorka pozostawała nieznana i jej nazwisko nadal nikomu nic nie mówiło,
              natomiast stawała się coraz bardziej znana, jako TA KOBITKA, NO WIESZ, TA CO
              PRZESZŁA ZE SPOTU PLATFORMY DO SPOTU PiS-U.
              Kiedy kobietę spotyka NIESZCZĘŚCIE - dobry obyczaj nakazuje jej współczuć. Gdy
              postać odgrywana przez aktorkę odgrywa epizod, w którym spotyka ja przykrość -
              oceniamy scenariusz, grę i reżyserię. Ale nie współczujemy osobie, bo wiemy (i
              widzimy), że to był jedynie spektakl i tej pani o s o b i ś c i e nic się w
              sobotę nie
              stało. Co było szczególnie widoczne podczas poniedziałkowej miłej rozmowy z p.
              redaktorem Sekielskim. A we wtorek to już był kolejny odcinek kiczowatego
              serialu ...

              A co do zastraszania kobiet...
              • kum.z.antalowki Źle, dobrze - niech mówią, byle nie mylili nazwisk 10.06.09, 13:40
                Do teraz nie pamiętam jak ta pani aktorka ma na nazwisko, a na dodatek pomyliłem
                Sianeckiego z Sekielskim
                Ale aferka się mimo to fajnie nakręca, przykrywając częściowo klapę wyborcza
                PiS-u, wewnętrzne kłótnie w tej partii i szukanie winnych za kolejna wyborczą
                porażkę oraz marne szanse brata p. Prezesa na prezydencką reelekcję.

                Czemu - bo mi umknęło - po wyborach do europarlamentu ten ktoś (albo ci ci) co
                potraktowali panią CK jak Leoncio Isaurę mają być akurat kojarzeni z PO i
                Białorusią, a nie z Niemcami, Ruskimi, Ukraińcami, Żydami? Sa jakieś argumenty
                poza tym, ze nowym zPiSdeputowanym "Europejczykom" tak jest akurat wygodniej?
      • kronopio77 Sugerujesz, że Kurski zastrasza teraz kotkę? :))) 10.06.09, 13:51
        No, no... To całkiem prawdopodobne.
    • l.george.l Ja mam lepszą wersję 10.06.09, 13:21
      - melodramatyczną. Udział biorą: Kurski, żona Kurskiego i Kotka. I teraz mam dwa
      warianty:
      1. Żona Kurskiego nasyła kumpli na Kotkę.
      2. Kurski odprawia Kotkę, więc ta w akcie rozpaczy postanawia bez reszty
      poświęcić się dla rzeczy, która Kurskiemu jest najdroższa, czyli partii pod
      świetlanym przywództwem Wielkiego Stratega i w ten sposób zatrzymać go dla siebie.
      • m.marle Może w scenariuszu było niewyraźnie 10.06.09, 13:52
        i ci trzej o "inteligentnych twarzach" wynajęci do bluzgania (tym razem na
        podwórku, a nie w internecie), nie wiedzieli czego się od nich oczekuje względem
        "małpki" - czy oni to mają pić, czy bić?
    • kronopio77 przyjmuje tę wersję jak za swoją :) 10.06.09, 13:48
      nic dodać, nic ująć
    • yaddo Ciekawe, Rzepa podała, że to było w piątek wieczór 10.06.09, 14:01
      Jeszcze wczoraj wisiał ten teks na ich stronie.

      Dzisiaj wygląda to tak:

      "Do napaści doszło przed jej domem w Warszawie. Aktorkę otoczyła grupa młodych mężczyzn, którzy ją brutalnie skopali. Kobieta trafiła do szpitala, gdzie została poddana obdukcji. Po udzieleniu jej pomocy wróciła do domu. – Jest przerażona i zastraszona - mówi jej znajomy."

      Całkiem im się ta prowokacja rozsypała.

      • obraza.uczuc.religijnych Re: Ciekawe, Rzepa podała, że to było w piątek wi 10.06.09, 14:07
        dziwię się że w111mil nie założył o tej małej zmianie wątku na FK.
    • kon.by.sie.usmial Paczulo, a co powiesz na to 10.06.09, 14:53
      Kotka w poniedziałek w Superstacji: NIE ZOSTAŁAM POBITA

      Zaczęto mnie szarpać. Akurat ten człowiek, który mnie zaatakował -
      nie zostałam pobita, zostałam tylko zwyzywana, ale ten
      człowiek, który mnie zaatakował, nie zdawał sobie sprawy, że
      wystarczy mnie mnie lekko kopnąć w moje kolano, które przeszło dwie
      operacje, żeby zrobić mi dużą krzywdę.

      www.superstacja.com/ed981b2d83b83642922900b55eaf580b,video,show


      Pani Kotka sama sobie przeczy. Co innego zgłosiła policji (w tym
      telefonie po 6ciu godzinach - nagrane, do sprawdzenia) - kopnięcie w
      pośladek. Teraz mówi o kopnięciu w kolano. W Superstacji
      powiedziała, że nie została pobita. Rzepa napisała, że pobito ją
      brutalnie.

      Dlaczego nie zgłosiła tego na policję od razu? Twierdzi, że była w
      szoku i nie mogła się dodzwonić. Próbowała 5 do 6 razy, ale słyszała
      tylko 'proszę czekać'. Okazało się że system policji zarejstrował
      tylko jedne połączenie, to skuteczne. A system rejestruje również
      nieudane połączenia - wszystko do sprawdzenia. Więc kolekne kłamstwo.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6707021,Cugier_Kotka__Dzwonilam_5__6_razy__Policja__Bylo_jedno.html

      Wczoraj rano mówiła, że nie 'było możliwości otrzymania pomocy' od
      prywatnego lekarza. Co to znaczy? Dzwoniła do kogoś i ten odmówił?
      To chyba jest do sprawdzenia. Więc musiała zadzwonić po karetkę, ale
      jej nie hospitalizowano, więc nie ma dokumentacji. Jeżeli dzwoniła
      na pogotowie, to zgłoszenie telefoniczne musi być nagrane. Jeżeli
      była karetka, to też dokumentacja tego musi być.
      Tyle, że po południu powiedziała, że na pogotowie to ona sama
      pojechała, ale jej nie przyjęto, kazali jej wrócić za kilka dni.
      To jak - pojechała tam, czy wezwała karetkę?


      A więc kopnęli ją w kolano czy w pośladek? -
      Brutalnie pobili, poszarpali czy tylko zwyzywali?
      Był to jeden mężczyzna, trzech, czy cała grupa?
      Stało się to w piątek czy sobotę?
      Pojechała na obdukcję czy dopiero pojedzie?
      Wezwała pogotowie czy sama tam pojechała?
      Policja nie chciała przyjąć zawiadomienia, czy sama go nie złożyła?


      Faktem jest, że ta pani sama sobie przeczy.
      Dlaczego nie złożyła oficjalnego zawiadomienia na policji?
      Dlaczego zadzwoniła na policję dopiero po sześciu godzinach?
      Poinformowano ją, że jest to konieczne do podjęcia działań policji.
      Dlaczego nie zrobiła przez tyle dni obdukcji? Co może wykazać
      obdukcja po trzech dniach?


      • iza.bella.iza Nic nie powie - już jej tefty pod nos podsuwano. 10.06.09, 16:49
        I nic - grochem o ścianę. Bo Paczuli nie chodzi o fakty, tylko o to, że podli
        ludzie się z marnej aktoreczki natrząsają.
      • horpyna4 Re: Paczulo, a co powiesz na to 10.06.09, 17:11
        Z tym prywatnym lekarzem to było chyba tak: policjant jej powiedział,
        że nie może być obdukcji od prywatnego lekarza, tylko od lekarza
        pogotowia. Ja w każdym razie tak zrozumiałam jej nieskładny bełkot,
        może się mylę. Ale to miałoby sens.
      • grand_bleu Powiem, że dla mnie ... 10.06.09, 19:59
        nieistotne jest, czy tę Panią kopnięto w kolano, w pośladek,
        szarpano czy wyzywano.

        nieistotne jest również, czy Pani całe zdarzenie podkolorowała, czy
        zrobił to ktoś inny.

        istotne jest, czy doszło do jakiejkolwiek próby zastraszenia ze
        względu na poglądy.


        i żeby się nie powtarzać:
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,96454161,96469886,Moje_zdanie_koncowe_.html
        • republika.republika a jakie pani C-K ma poglądy? 10.06.09, 20:28
          grand_bleu napisała:

          > istotne jest, czy doszło do jakiejkolwiek próby zastraszenia ze
          > względu na poglądy.
        • ponte_aronte skąd ta pewność, że doszło 10.06.09, 21:53
          do zastraszenia ze względu na poglądy? z relacji p. Kotki?
        • iza.bella.iza Re: Powiem, że dla mnie ... 10.06.09, 22:08
          grand_bleu napisała:


          > istotne jest, czy doszło do jakiejkolwiek próby zastraszenia ze
          > względu na poglądy.
          >
          >

          A DOSZŁO? MASZ NA TO JAKIEŚ DOWODY?
          O sms-ch z pogróżkami Kur...ski gadał na tydzień przed wyborami - dlaczego ich
          nie pokazał?'
          • grand_bleu "czy?" 10.06.09, 23:25

            widzisz to słowo?

            mam nadzieję, że teraz już tak.
            • iza.bella.iza uprzejmie informuję, że 10.06.09, 23:53
              możesz sobie darować odpisywanie na moje posty.

              Żegnam ozięble.
        • kon.by.sie.usmial Re: Powiem, że dla mnie ... 11.06.09, 12:50
          tylko że w tej sytuacji nasuwa się pytanie o wiarygodność tej pani.
          Skoro jak widać nakłamała już tak wiele, można się zastanawiać czy
          jakiekolwiek zastraszenia miało miejsce. Sama zaś Kotka nie kwapi
          się, by pomóc policji wyjaśnić tę sprawę. To budzi podejrzenia, czy
          aby wszystko nie działo się w jej wyobraźni.
          Oczywiście, w idealnym świecie nikt nie powinien być choćby wyzywany
          ze względu na poglądy. Niestety w rzeczywistości osobe publiczne
          spotykają się z różnymi zachowaniami. Niesiołowskiego opluto,
          Bartoszewskiego wygwizdano, Abramowicza i Pawlaka wybuczano. Wielu
          sziennikarzy przyznaje, że otzymują maile z pogróżkami. Zresztą
          niektórzy doświadczyli nienawiści na tle politycznym na własnej
          skórze:
          www.youtube.com/watch?v=bHP0pA6dDro
    • iza.bella.iza Policja postanowiła skończyć ten cyrk:) 10.06.09, 17:12
      Poszli do Kotki do domu. Ciekawe w jakim stanie ją zastali;)?
      • who.is.who Re: Policja postanowiła skończyć ten cyrk:) 10.06.09, 17:39
        iza.bella.iza napisała:

        > Poszli do Kotki do domu. Ciekawe w jakim stanie ją zastali;)?
        >

        Wskazującym na spożycie? ;-)
        • iza.bella.iza Re: Policja postanowiła skończyć ten cyrk:) 10.06.09, 18:01
          A może całą w gipsie?
          • haen1950 Cztery godziny 10.06.09, 18:12
            Sporo tego. Mówią, że zawiadomiła, ale czas wskazuje na dłuższą
            opowieść. Jacuś Kurski może mieć niespokojną noc.
            • x2468 Re: Cztery godziny 10.06.09, 23:08
              Kur..ski w tle?"To sciema.Lecz wchodzimy w to.Ciemny lud to kupi".
              I to by bylo na tyle.
    • mietowe_loczki [...] 10.06.09, 22:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wylogowany.pielegniarz O, i ja się trafiłem:) 10.06.09, 23:04
      Mnie zawsze ręka drży, gdy w zarchiwizowanych wątkach widzę swój nick, bo nigdy
      nie wiem, co ja tam mogłem palnąć.


      Czy kojarzysz może, o kogo mogło mi tutaj chodzić? Bo ja nie bardzo:)


      forum.gazeta.pl/forum/w,28,62664955,62674174,A_tak_poza_tym_.html
      • grand_bleu Re: O, i ja się trafiłem:) 10.06.09, 23:12
        wylogowany.pielegniarz napisał:

        > Mnie zawsze ręka drży, gdy w zarchiwizowanych wątkach widzę swój
        nick, bo nigdy
        > nie wiem, co ja tam mogłem palnąć.
        >
        >
        > Czy kojarzysz może, o kogo mogło mi tutaj chodzić? Bo ja nie
        bardzo:)
        >
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,28,62664955,62674174,A_tak_poza_tym_.html

        Nie kojarzę tego watku, nie pisałam w nim. W tamtym czasie na FK
        pisałam bardzo rzadko.

        widzę,natomiast, ze w tym watku posty, gdzie sie broniłam zostały
        usuniete, natomiast pomówienia ML wiszą dalej :(
        • wylogowany.pielegniarz Re: O, i ja się trafiłem:) 10.06.09, 23:16
          grand_bleu napisała:


          > Nie kojarzę tego watku, nie pisałam w nim. W tamtym czasie na FK
          > pisałam bardzo rzadko.

          Wiem, ale myślałem, że może ten ruch kojarzysz. Bardzo mnie intryguje, jakiego
          żula tam dostrzegłem:)

          > widzę,natomiast, ze w tym watku posty, gdzie sie broniłam zostały
          > usuniete, natomiast pomówienia ML wiszą dalej :(

          Tak głęboko cenzura nie powinna sięgać moim zdaniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka