Dodaj do ulubionych

Jestem "solidaruchem" - podsumowanie wątku

IP: *.*.*.* 31.01.02, 12:22
Czas może podsumować ten wątek, skoro zacząłem
mam chyba prawo.

Pojawia się na FORUM, i nie tylko tu,
określenie "solidaruch", które ma być w zamyśle
obraźliwą kalką słowa "komuch".

W tekście 'jestem "solidaruchem"' - przedstawiłem
nieco może wyidealizowaną działalność niektórych
członków ruchu Solidarność w latach 1980-89.
Kilkanaście tysięcy internowanych i więzionych,
o wiele więcej aresztowanych.
A cały czas związek działał i nie było problemów
kadrowych.
Sądzę, że w podziemiu Solidarności działało
kilkadziesiąt tysięcy osób.
Woleli to od kariery czy pieniędzy w strukturach PRL.
Nie kolaborowali z komunistyczną władzą tylko dzień
i noc 'knuli'.
Po co ?
Miało być o wyższe wartości: wolność i demokracja,
prawda, sprawiedliwość i praworządność.
Pamiętacie 2 postulatów Sierpnia 80 ?
Nie było to w większości bohaterstwo czy martyrologia.
Bohaterstwem było nie załamać się w śledztwie,
mimo bicia i grożenia śmiercią osobom najbliższym
- przypominam ponad sto ofiar 'nieznanych sprawców' -,
bohaterstwem był strajk kopalni w stanie wojennym
np. Wujek, Stocznia itd
ale nie składanie, czy kolportaż prasy, nie
manifestacje czy praca w Prymasowskim
Komitecie pod parasolem kościoła katolickiego.
Los oszczędził mi najtwardszej próby charakteru i
odwagi. Nie mam prawa potępiać tych, którzy się
załamali.

Między bohaterstwem a podłością była jednak
przyzwoitość.
Z jednej strony wymagający heroicznej odwagi strajk
w kopalni i nie wymagająca odwagi odmowa podpisania
lojalki ale
z drugiej zgoda na współpracę z SB za cenę
asystentury na uczelni, współpraca, zbrodnia.

Właściwie powinniśmy być zadowoleni.
Postkomunistyczny prezydent przeprosił nas za to
co robiła jego partia i jej zbrojne ramiona,
podziękował za obalenie systemu, którego był
funkcjonariuszem, ba, powiedział, że stan wojenny
był złem.
Masy partyjne nieco się burzą ale dyscyplina
w klubie SLD jest.

A jednak nie jestem zadowolony.

Mamy wolność i demokrację.
Nie mamy wciąż sprawiedliwości i praworządności.
Prawda jest manipulowana.
Okazuje się, że to Jaruzelski, Kiszczak, Urban,
Rakowski i Kwaśniewski walczyli o demokrację
i wolną Polskę,
a nie np. Wałęsa, Gwiazda, Bujak czy Mazowiecki.
Słychać, że solidarnościowcy robili to
wszystko dla władzy i pieniędzy.
Wszystko gówno.
Dużo w tym wszystkim winy elit związku.
SLD poparło w wyborach nieco ponad 20% wyborców
Kwaśniewski otrzymał około 30 % głosów.
AWS nie przekroczył w wyborach progu 7%
czyli poparło go około pół miliona wyborców.
Wałęsa otrzymał jeden procent.
Gdzie reszta głosów ??
Solidarność wygrała wybory 89 z miażdżącą komunistów
przewagą. A dziś ?
Post-komuniści są silni wyłącznie naszą słabością.


Zastanawiałem się, kim są moi główni oponenci
na Forum. Dlaczego nienawidzą Solidarności.

Podzieliłem ich na dwie grupy:
1 Grupa.
Ludzie zrozumiale rozczarowani do zmian,
bo nie przyniosły im spodziewanej poprawy
warunków życia, bo ich warunki życia
pogorszyły się. Mówią, że w PRL było lepiej,
a chodzi im o to, że nie mają pracy lub
pieniędzy na mieszkanie czy samochód,
najgorzej że czasem mimo pracy nawet na chleb.
Mówią, że "solidaruchy" to bydlęta, ścierwa itp
a chodzi o to, że dla nich elita władzy
to "Soiidarność", a elita władzy ma to czego
im brak. Pracę, mieszkania, samochody, chleb.
I nie ważne, że elita władzy politycznej
i gospodarczej (!) to nie tylko dawna Solidarność,
to w większej części ludzie SLD, PSL, PZPR,
SB itp.
Możemy przejrzeć majątki posłów,
publikowana jest lista najbogatszych Polaków.
Jaki jest wśród nich procent "solidaruchów".
Dziesięć, dwadzieścia ?? Chyba jednak mniej.
Dziesięć milionów w NSZZ.
Kilkadziesiąt tysięcy działało.
Ilu z nich "załapało się" ??
I czy wszystkim chodziło o to żeby się załapać czy
żeby było normalnie.

Normalnie tzn. nie w klatce.
Chociaż jakoś tam zawsze karmili i pozwalali
żyć.
Jest rzeczą powszechnie znaną, że ludzie,
którzy spędzili znaczną część życia w więzieniu,
nie potrafią bez pomocy żyć na wolności.
Nie wypuszcza się na wolność np. dzika (hmm),
który wychowywał się w przydomowej zagrodzie.
Woli wróćić do spokojnego i pewnego koryta
i ciasnej obórki niż żyć w lesie.

Jest olbrzymim błędem elit Solidarności,
że po przejęciu władzy zapomniały o tej prostej
prawdzie i zadbały głównie o siebie.
Zlikwidowano PGR-y nie wypłacając ludziom,
podobnie jak zrobiono to w przypadku zamykanych
kopalń, pieniędzy na dalszą działalność.
Pozostawiono ludzi bez pomocy czy mądrej
i praktycznej rady - rady z której mogli
skorzystać.
To samo dotyczy pracowników wielu innych zamykanych
zakładów.
Niewidzialna ręka rynku zacisnęła się na szyi
w pięść lub w 'figę'.
Jest jeszcze inny powód nienawiści tej grupy
osób do "S".
Świat jest często tak skomplikowany, że aż
trudno zrozumieć dlaczego jest źle, choć
staramy się by było lepiej. Dlaczego padają
zakłady lub przemakają wały przecipowodzowe.
Dobrze jest więc mieć wyraźnie zdefiniowanego
winowajcę. Kiedyś były to czarownice lub
innowiercy (kacerze), zawsze poręczni są Żydzi,
teraz może też być - nawet w kraju gdzie jest
podobno ponad 90 % katolików - katolik,
czarny czy biały, może też być "solidaruch".
I już wiadomo kto jest winny. I jakoś lżej.

2 Grupa.
Tej dedykuję fragment mojego ulubionego wiersza
Herberta.
"Niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda,
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o
świcie"

Pamiętajcie dranie inskrypcje z pomnika
poległych stoczniowców - "poeta pamięta" (Cz.Miłosz)


Dziękuję wszystkim (!) korespondentom za trud
przebrnięcia przez moje teksty. Uff.


Tym, którzy mnie poparli ściskam prawicę
(i lewicę, niezależnie od poglądów społecznych).

Obserwuj wątek
    • Gość: AndrzejG Re: Jestem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 12:36
      Nie należąc nigdy ani do Solidarności , ani do PZPR (nie z racji wieku)
      mogę ocenić Twój tekst patrząc z boku.Jest trafny i dobrze opisuje
      to co było, z jednym małym wyjątkiem.Zryw w latach 80 był efektem buntu
      na panujące realia życiowe i nie nalezy ubolewać nad tymi co teraz
      głosują inaczej.Co innego wtedy nimi kierowało , protest nie przekonanie.
      Tych przekonanych do idei było znacznie mniej i prawdopodobnie oni
      pozostali do dziś.

      Dzięki za uściski dłoni , podaję obie
      Andrzej
    • Gość: Laik Re: Jestem IP: *.ec.bialystok.pl 31.01.02, 13:08
      Dzik, szkoda mi ciebie. Dałeś z siebie tak wiele i tak wiele otrzymałeś w
      zamian, ale w formie kopniaków. Dziwi mnie tylko jedno - twoja naiwność. Ludzie
      i ideologie są takimi, jak w chwili obecnej. Jeżeli ktoś lub coś się zmieniło z
      dobrego na szajs to jaki sens jest przy tym trwać uparcie? Siłą sentymentów? To
      nie sentymenty będą ci pluć w twarz tylko ludzie. Stalin w młodości karmił
      wiewiórki z ręki i hodował ptaszki a kto o tym dzisiaj pamięta? Ale ty się nie
      zmienisz. Tacy jak ty rodzą się naiwnymi i naiwnymi umierają...
      • Gość: Freeman Re: Dzik próbuje pogrywać w kulki. IP: *.chello.pl 31.01.02, 13:40
        Dzik wcale nie jest taki naiwny na jakiego pozuje. Ten solidaruch "liznął"
        trochę socjotechniki i próbuje zwekslować problem na mało w końcu istotne tory.
        Poza tym ustawia się w roli tego, ktory feruje wyroki i sądy, dzieli i ocenia,
        nagradza i gani, chwali i upokarza, itd.

        Ja chyba nie należę żadnej tych grup, bo moja niechęć do Przenajświetszej i
        Najcudowniejszej Panny "S" bierze się praktycznie tylko z jednego powodu.
        Z nienawiści do delatorstwa ! A "S" od samego początku przeżarta była agenturą
        (Ci trzej wielcy histryczni przywódcy Wałęsa, Jurczyk i Sienkiewicz ... .).
        I to jest najwiekszy wstyd i plama nie do starcia na "S". To, że po dojściu do
        władzy elity (hłe hłe hłe ... .) rzuciły się na kasiorę - to było do
        przewidzenia.
        Ale plama i znamię konfidenctwa zawsze będzie nierozerwalnie związana z "S".
        Dlatego solidaruch to ścierwo. (Dopuszczam nieliczne wyjątki np. Kuroń,
        Celiński, Michnik, Modzelewski, itdp).
        I to ja dedykuję solidaruchom fragment wiersza
        Herberta.
        "Niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda,
        dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
        pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
        a kornik napisze twój uładzony życiorys "

        Solidaruchy tej plamy nie zmyjecie nigdy ! Judasz był, jest i będzie Judaszem !

        PS
        1.)
        Jak ktoś jest silny i wolny wewnętrznie to zawsze będzie wolny. I nigdy nie
        pójdzie na konfidenctwo dla załatwienia sobie czegokolwiek lub "kogoś".

        2.)
        Solidaruchy nie wysilajcie się.
        • Gość: Dzik Re: Dzik próbuje pogrywać w kulki. IP: *.*.*.* 31.01.02, 14:38
          Gość portalu: Freeman napisał(a):
          Komentuję tylko to co może warto

          > Ale plama i znamię konfidenctwa zawsze będzie
          > nierozerwalnie związana z "S".
          Tak. Jest to plama i znamię.
          Byli w "S" konfidenci i prowokatorzy SB,
          zbrojnego ramienia PZPR.
          > Dlatego solidaruch to ścierwo. (Dopuszczam nieliczne
          > wyjątki np. Kuroń, Celiński, Michnik, Modzelewski,
          > itdp).
          Ciekawe, że te wyjątki to rewizjoniści PZPR Kuroń i
          Modzelewski, sciskający się dziś z Kiszczakiem i
          Jaruzelem Michnik (jeśli ktoś zapomniał czym była
          "Solidarność" i dla kogo oraz jaka miała by Gazeta
          Wyborcza to na pewno on) i zdrajca ideałów Celińśki.
          A Kuronia i Modzelewskiego też szanuję.
          > I to ja dedykuję solidaruchom fragment wiersza
          > Herberta.
          > "Niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda,
          > dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
          > pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
          > a kornik napisze twój uładzony życiorys "
          Dziękuję. Lubię ten fragment. Znam na pamięć.
          A jak już przywołujesz Herberta, bądź konsekwentny
          pamietaj co powiedział on na temat Michnika.
          >
          > Solidaruchy tej plamy nie zmyjecie nigdy ! Judasz był,
          > jest i będzie Judaszem !
          Wiem i dlatego nie lubię SLD (d. PZPR).
          >
          > PS
          > 1.)
          > Jak ktoś jest silny i wolny wewnętrznie to zawsze
          > będzie wolny. I nigdy nie
          > pójdzie na konfidenctwo dla załatwienia sobie
          > czegokolwiek lub "kogoś".
          ależ, nareszcie, zgoda. O ot chodzi.
          >
          > 2.)
          > Solidaruchy nie wysilajcie się.
          ale chciałbym żeby była jeszcze ta sprawiedliwość
          i praworządność.
          Bierzesz to na siebie ??
          Sam nie dasz rady.
      • Gość: Dzik Re: Jestem IP: *.*.*.* 31.01.02, 14:16
        Wolałbym o meritum a nie ad personam
        ale trudno, skoro inaczej nie potrafisz,
        choć zaczynam wątpić czy to ma sens,
        odpowiadam.

        Gość portalu: Laik napisał(a):

        > Dzik, szkoda mi ciebie. Dałeś z siebie tak wiele i tak
        > wiele otrzymałeś w zamian, ale w formie kopniaków.
        Otrzymałem więcej niż mogłem zamarzyć.
        Polska jest wolna, jest demokracja, nie ma cenzury.
        Mogę w każdej chwili wyjechać za granicę nie prosząc
        nikogo o paszport czy poniżająco mały przydział dewiz.
        Moge robić karierę lub zostać 'prywaciarzem' bez aprobaty
        bezpieki.
        Nikt nie boi się otwarcie mówić co myśli nawet jeśli
        nie myśli. Otrzymałem naprawdę bardzo wiele i mam
        za co Opatrzności dziękować.
        Moi synowie żyją już w normalnym kraju - totalitaryzm,
        komunizm, cenzura to dla nich hasła z encyklopedii.
        A kopniaki ?
        Owszem dostawałem wielokrotnie ale w PRL, np gdy wykopano
        mnie z pracy na uczelni bo byłem przeciwny likwidacji
        ZSP, lub gdy POP bardzo skutecznie blokowała moje
        awanse.
        Ale miałem to wkalkulowane i nie miałem nawet o to żalu.
        Reguły gry były jasne.

        > Dziwi mnie tylko jedno - twoja naiwność. Ludzie
        >
        > i ideologie są takimi, jak w chwili obecnej. Jeżeli
        > ktoś lub coś się zmieniło z dobrego na szajs to jaki
        > sens jest przy tym trwać uparcie? Siłą sentymentów? To
        > nie sentymenty będą ci pluć w twarz tylko ludzie.
        Więc "cyk Walenty, na bok sentymenty".
        Zaczynam rozumieć o co ci chodzi.
        Chyba zaszło nieporozumienie. Nie bronię szajsu bo jaki
        jest każdy widzi. Nie bronię działaczy Solidarności,
        którzy zapomnieli dzięki komu i po co znalexli się przy
        władzy.
        Twierdzę jednak, że nie całe dobro zamieniło się w szajs.
        Nie wszyscy politycy to złodzieje.
        > Stalin w młodości karmił
        > wiewiórki z ręki i hodował ptaszki a kto o tym dzisiaj
        > pamięta?
        A Goebels czy Himmler chodował pieski i gładził po
        głowkach aryjskie dzieci co nie przeszkadzało mu wysyłać
        inne dzieci do gazu by je zgładzić.
        > Ale ty się nie
        > zmienisz. Tacy jak ty rodzą się naiwnymi i naiwnymi
        > umierają...
        Słyszałem to już kiedyś. W PRL.
        Że nie warto się narażać, że to naiwność.
        A tu wyszło na moje.
        Choć już batiuszka car Aleksander powiedział - "koniec
        marzeń panowie".

        To nieprawda, że śię nie zmieniam.
        Z biegiem lat jestem bardziej wyrozumiały dla ludzi
        i cierpliwy.
        Ale nie chodzi o to żebyśmy to my się zmieniali.
        Trzeba być wiernym wartościom. Każdy normalny
        człowiek w młdości jest idealistą
        i chce zmieniać świat na lepszy. Jeśli nie jest
        lub nie chce zmieniać to gorzej da niego i dla świata.
        A
        "przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach
        jest to piękny świat".
    • __jw Re: Jestem 31.01.02, 13:24
      Stoje obok Ciebie Dzik, chociaz bylem za mlody aby gdziekolwiek
      w "tamtych" czasach nalezec. Jednak to Dzieki takim jak ty mozliwe
      jest chociazby to forum.

      Pozdrawiam.
      • lech.niedzielski Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta .. 31.01.02, 14:07
        ... z solidaruchów. Przychylam się do zdania Freemana.
        Zresztą G.W. coś o tym wie. Tam do niedawna pracował dziennikarz X ; bardzo,
        ale bardzo wielki antykomunista i młot na komunę. Jak się niedwno okazało -
        bardzo, ale to bardzo wydajne źródło informacji jak TW b. SB.

        Dlatego Dzik nie ściemniaj. Być solidaruchem to jest poprostu wielki wstyd.
        • Gość: mik Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta .. IP: *.turboline.skynet.be 31.01.02, 14:31
          ambitni poliytycy,pozostaja przy partiach.Analizuja porazke,zmieniaja strategie.
          Co zrobili ci ktorzy wyrosli na solidarnosci?Wiemy,znamy kolej raeczy.To co
          zrobili i nadal robia,co krotko okreslic,pieprz sie,my zmieniamy twarz,moze
          znow was wykrecimy.
          Podpowiedzcie,jak to inaczej nazwac?Jak nazwac dziecko kture zabija matke?
          Tych co nazywaja to dziecko sierota, ja ich mam uwazac za sprawiedliwych?
        • Gość: Dzik Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta .. IP: *.*.*.* 31.01.02, 14:49
          lech.niedzielski napisał(a):

          > ... z solidaruchów. Przychylam się do zdania Freemana.
          > Zresztą G.W. coś o tym wie. Tam do niedawna pracował
          > dziennikarz X ; bardzo,
          > ale bardzo wielki antykomunista i młot na komunę. Jak
          > się niedwno okazało -
          > bardzo, ale to bardzo wydajne źródło informacji jak TW
          > b. SB.
          tak to smutne, szkoda człowieka, kiedyś się załamał.
          naczelny GW go wyrzucił
          choć uważa tych którzy go złamali i zmarnowali mu życie
          za patriotów i każe sie od nich odp...ć.
          tak to smutne.
          Ale jak napisałem, nie mam prawa go potępiać.
          >
          > Dlatego Dzik nie ściemniaj. Być solidaruchem to jest
          > poprostu wielki wstyd.
          jeśli nie byłeś bity przez bezpiekę,
          jeśli nie grożono ci śmiercią
          nie potępiaj tych, którzy się załamali i poszli na
          współpracę z komuną.

        • Gość: emigrant Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta .. IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.02, 18:39
          O jak pieknie oceniac kogos za wspolprace z SB,Teraz kiedy tak odwaga
          staniala. Nawet wypisujac te rzeczy nie potrzebujesz sie odkrywac.Jak
          wyladowalem w obozie internowanych to paru kolegow przyznalo sie do podpisania
          wspolpracy to wtedy jeszcze nie zdawalem sobie sprawy co to jest Sb.Ale wrocmy
          do tak znanej postaci jak Jurczyk czy ktos moze sobie wyobrazic ze z tym
          jednym podpisem mozesz uratowac swoja RODZINE.Ciebie oni zostawili w spokoju
          tylko tu ci probowali corke zgwalcic tu ci syna pobili (sprawa corki i ziecia)
          Doteraz sprawa nie wyjasniona.Kto nie wyjechal to albo poddal sie tej
          procedurze albo go zgnoili(odkryli karty).Zeby gra byla "czysta"to szef SBekow
          Kwasniewski ostrzegl ze komunisci(sekretarze)meldowali z urzedu do SB azapiski
          pozostaly tylko po tych co zostali zmuszeni.Wlasnie ci ktorzy zostali zmuszeni
          do wspolpracy przed 80rokiem byli z regoly najlepszym aktywem Solidarnosci
          ale byli tez tacy ktorzy sie bali odciac od SB i ci zakladali tez ta druga
          solidarnosc po stanie wojennym.Domyslalem sie tego podczas przesluchan dlatego
          wolalem razem z rodzina wyjechac.Przed paroma tygodniami uslyszalem od jednego
          czlonka rodziny"to zes mogl podpisac i zostac co to takiego"to bardzo
          zabolalo!
      • bykk Re: Jestem 31.01.02, 14:18
        Freeman,gdyby nie ta "Solidarność" to gdzie byś dzisiaj pisał?
        Na czym? Na płotach pajacu,na płotach i to najwyżej 3xTAK!
        Miałbyś komputer? Liczydła,smutasie,liczydła!
        Takiś odważny? Od razu widać,że gówno wiesz o tamtych czasach.
        Jeśli taki jesteś odważny,to dlaczego zmieniasz nicki?
        Zaloguj się i wal to co myślisz ścierwniku!
        Chowasz się? Dzisiaj już można mówić to co chcesz,jutro "smutni panowie"
        nie zapukają do Twoich drzwi,nie dostaniesz w piwnicach ich "pałacyków"
        w ryj,kopa w dupę,w bebechy aż Ci śledziona pęknie!
        Nie wiesz,nie stukaj głupio,bo kiedś być może,gdzieś,może jeszcze,nigdy
        nie wiadomo, co Cię w życiu spotka.
        ku twej pamięci
        chłystku parszywy!
      • Gość: Dzik Dziękuję IP: *.*.*.* 31.01.02, 15:07
        __jw napisał(a):

        > Stoje obok Ciebie Dzik, chociaz bylem za mlody aby
        > gdziekolwiek
        > w "tamtych" czasach nalezec.
        to jestem pewien, że gdybyś był wtedy starszy
        spiskowalibyśmy albo uciekali przez ZOMO razem.
        trzochę straciłes ale nie żałuj.
        > Jednak to Dzieki takim jak
        > ty mozliwe jest chociazby to forum.
        przede wszystkim dzięki solidarności robotników, którzy
        dali ruchowi siłę oraz inteligencji, która nadała mu
        kształt.
        szkoda, że dziś nie ma takiej solidarności.

        >
        > Pozdrawiam.

        • Gość: mik ReGranica wstydu IP: *.turboline.skynet.be 31.01.02, 15:24
          Nie wytrzymalem-autor
    • Gość: karol w. co za podsumowania ... IP: 142.108.17.* 31.01.02, 15:44
      wszystkie wypowiedzi odzwierciedlaja mity sprzed dwudziestu lat.

      po pierwsze, demonizacja polski ludowej i wszystkiego co ona znaczyla. te
      pierdoly o kazamatach, smutnych panach co w nocy stukali do drzwi mozecie sobie
      w nos wsadzic. system byl zagrozony wiec sie bronil na zasadzie "przepraszam ze
      pana uszczypne", a polska ludowa byla bardziej demokratyczna i otwarta niz
      osiemdziesiat innych krajow za ktorymi po nocach nie plakal ani ronald reagan
      ani monarcha watykanski. ta milosc do polskiego robotnika jaka nagle ogarnela
      szefow panstw kapitalistycznych byla przekomiczna, ale polskim ignorantom nie
      starczylo rozumu aby to ogarnac. jeszcze gorsza byla ta cala frazeologia o
      godnosci robotnika i milosc do zwiazkow zadodowych, jaka nagle zapanowala wsrod
      intelektualistow z roznych insytutow badan literackich, ludzi ktorzy nigdy nie
      mieli lopaty w reku.

      po drugie. tak, pod koniec lat osiemdziesiatych polski system gospodarczy byl w
      opalach. gdy kryzys gospodarczy dotyka meksyk, argentyne czy portugalie nikt
      wtedy nie wylewa lez nad losem tzw. "robotnika" i bron boze nie jest to kryzys
      systemu kapitalistycznego. ta niesamowita porcja demagogii jaka sie rozlala w
      wypadku gospodarki polski to byla hipokryzja na skale historyczna. ze miliony
      sie ta demagogia podniecily to tylko dlatego, ze walesa i podobne glupki
      chcieli wycisnac z panstwa jeszcze wiecej i obiecywali po prostu super-
      socjalizm. nikt oczywiscie tym mitycznym dziesieciu milionom nie powiedzial:
      obalmy socjalizm, odrestaurujemy kapitalizm i zaczniemy wtedy od poziomu zycia
      paragwaju lub moze nawet maroka. do poziomu francji czy niemiec trzeba bedzie
      czekac trzy pokolenia, ale tylko jesli te dwa panstwa stana w miejscu.

      po trzecie i ostatnie - ci cwiercinteligenci i nieudacznicy ktorzy wzniecili
      rewolte to byly popluczyny po polsce ludowej. to bylo jasne juz w 1981 i gdy
      tlumy dostawaly sraczki na widok walesy ja widzialem oblude, chytrosc i glupote
      a nie trybunow ruchu robotniczego. i popatrzcie dwadziescia lat pozniej, czy
      sie pomylilem ? no a do tego ten oblesny i pazerny watykan i jego polska filia
      robiaca wode z mozgu. tylko oni wygrali na restauracji kapitalizmu w polsce.
      • Gość: Dzik Szkoda komentarza IP: *.*.*.* 31.01.02, 15:57
      • Gość: mik Re: Karol w. IP: *.turboline.skynet.be 31.01.02, 16:13
        Nie odchodze od prawdy,ktora Pan opisal.Nalezaloby dodac o presji na uwczesny
        rzad,jak konfiskata statkow i inne.Podobnie jak Pan,przygladalem sie temu.
        Inaczej to wszystko rozumialem,czemu dalem odpust w liscie do B.Kaczynskiego
        a ktory moze Pan przeczytac,w jego ksiazce pt."Kretowiska"Za sprawa tego
        czlowieka B.K.przezylem szok,w chwili,gdy zobaczylem go u boku Walesy.
        Moze to wszystko co dzieje sie ze mna,jest spowodowane moja prostota w
        rozumowaniu zycia.W kazdym razie,ciezko jest mi zyc.Nie w sensie materialnym,
        psychicznym.Nie moge zrozumiec,co sie stalo z ludzmi,Polska.a moze zylismy
        caly czas z takimi podlosciami?
        Pozdrawiam Pana
      • Gość: FAN PRL Re: co za podsumowania ... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 19:33
        nazywanie gospodarki pod koniec lat 80tych opałami synku
        to tak jak nazywanie wozu drabiniastego samochodem...

        to było synku dno, samo dno... nic nie było...

    • Gość: oko Do wszystkich antysolidaruchow... IP: *.chello.pl 31.01.02, 16:23
      ...ze szczegolnym uwzglednieniem Freemana.
      Sluchaj Freeman, zmien ty nick na I_hate_freedom i nie bedzie sprawy. Za komuny
      juz za swoja ksywke bylbys podejrzany i musialbys sie tlumaczyc na ubowie.
      I nie wykorzystuj faktu, ze Herbert nie zyje, bo nie wypada zaklocac spokoju
      zmarlych.

      A teraz do wszystkich:
      Przestancie opowiadac, ze nie cierpicie solidaruchow. Wy po prostu nie znosicie
      Polakow. Pokazcie mi na swiecie ruch, ktory obejmie 1/3 calego narodu (razem z
      noworodkami liczac) i nie bedzie w nim kapusi, karierowiczow, lobuzow.
      Pytacie, po co bylo? Lubicie poezje, wiec odpowiem ich slowami:
      1) "Urodzony w niewoli, okuty w powiciu,
      Ja jedną taką wiosnę miałem w życiu".
      To o mnie, nie o Mickiewiczu.
      2) "my chcemy domu we wlasnych granicach,
      bez lokatorow pukajacych w sciane,
      gdy ktos chce powiedziec,
      o tym co wszystkim znane".
      O to chodzilo. Nie o druga Japonie, tylko o WOLNĄ POLSKĘ.
      3) "są w tym domu rachunki krzywd"
      Zgadza sie, ale jest to nasz wlasny dom, moze biedny i maly, moze brudny, ale
      WŁASNY. I to zawdzieczamy i wy tez zawdzieczacie solidaruchom i Wałęsie.
      4) Jesli to wszystko dla was nic nie znaczy - coz, widac pasuje do was nieco
      inna piosenka:
      LIST DO REDAKCJI "PRAWDY"
      "Nie chcialbym byc Polakiem,
      Polakiem byc to wstyd,
      co krok to solidaruch -
      co drugi z nich to żyd,
      co trzeci to literat
      na zoldzie CIA,
      co czwarty ksiadz, a teraz
      spiskuja wszyscy trzej.
      Nie chciałbym byc Polakiem:
      tam z brudnych swoich nor
      wypelzlo trzech lajdakow
      i zalozyli KOR.
      W Dzierzynskowo otczyznie
      bezkarni przez kilka lat?
      "Solidarność" w socjalizmie?
      Tego nie widzial swiat!
      To chyba wszystko,
      papieros w reku drga...
      A, jeszcze podpis:
      pionier Iwan, liet szesc, Maskwa"
      Nie pozdrawiam
      • Gość: Freeman Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.chello.pl 31.01.02, 16:49
        Żaden kwas solny, ani niszczenie akt "tego" nigdy nie zmyją !
        Pozdrowienia dla mik, lecha n. i karola w.


        PS
        Wyraźnie napisałem, ażeby się solidaruchy (oko i ten baran czyli bykk) się nie
        wysilały. Dyskusja z z czymś takim jest poniżej podności człowieka.
        • Gość: oko Re: Freeman (?) IP: *.chello.pl 31.01.02, 17:09
          Gość portalu: Freeman(?) napisał(a):

          > Wyraźnie napisałem, ażeby się solidaruchy (oko i ten baran czyli bykk) się nie
          > wysilały. Dyskusja z z czymś takim jest poniżej podności człowieka.

          A kto z toba dyskutuje? Dyskusje prowadzi sie z partnerem. Ciebie mozna co
          najwyzej nauczac.
          Np. - tworca psychoanalizy sformulowal teorie "pomylki znaczacej". Czlowiek niby
          sie przejezycza czy robi literowke, a tu prawda z niego wylazi. A teraz
          przeczytaj sobie SWOJ post.
          • Gość: mik Re: oko IP: *.turboline.skynet.be 31.01.02, 17:15
            Z dyskusji,trzeb umiec wyciagac wnioski jeszcze.Ten Twoj francuz,tez mi duzo
            powiedzial-jak o nikach
            • Gość: oko Re: oko IP: *.chello.pl 31.01.02, 17:32
              Gość portalu: mik napisał(a):

              > Z dyskusji,trzeb umiec wyciagac wnioski jeszcze.Ten Twoj francuz,tez mi duzo
              > powiedzial-jak o nikach

              A czy ja bronie francuza? Zwrocilem mu uwage zeby miechem nie rzucal.
        • Gość: Dzik Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.*.*.* 31.01.02, 17:17
          Gość portalu: Freeman napisał(a):

          > Żaden kwas solny, ani niszczenie akt "tego" nigdy nie
          > zmyją !
          to po co komuniści niszczyli te akta ??
          > Pozdrowienia dla mik, lecha n. i karola w.
          >
          >
          > PS
          > Wyraźnie napisałem, ażeby się solidaruchy (oko i ten
          > baran czyli bykk) się nie
          > wysilały. Dyskusja z z czymś takim jest poniżej
          > podności człowieka.

          Przepraszam
          a czy wolno spytać co ty dla tej Polski zrobiłeś ?

          I
          czy choć raz w życiu zaryzykowałeś ?

          Tylko nie pisz, że tak
          bo np przekroczyłeś prędkość na terenie zabudowanym,
          kilka razy jechałeś tramwajem bez ważnego biletu,
          ukrywałeś dochody przez urzędem skarbowym albo
          przemycałeś towar przez granicę ?

          O czym my wogóle rozmawiamy ??
          • Gość: oko Re: Bo i nie ma czego zmywac IP: *.chello.pl 31.01.02, 17:47
            Wiesz, dzik, kogo mi przypominaja nasi rozmowcy (?). Fracuska pania adwokat,
            ktora sie zakochala w Carlosie. Ta sama obluda i pomieszanie pojec moralnych.
            Coreczka bogatego bourgeois, dzieki pieniadzom tatusia zdobyla wyksztalcenie i
            pozycje, zyje w kapitalistycznym kraju i czerpie z tego wszelkie korzysci, a
            rownoczesnie opluwa ten kraj i jego system, wychwalajac jego wrogow.
            Wywindowala sie na szczyt adwokatury francuskiej, dzieki czemu zarabia grube
            pieniadze, zyjac z systemu, ktory zwalcza. Ani na moment nie przyszlo jej do
            glowy zajac sie np. dzialalnoscia humanitarna dla naprawde potrzebujacych. To
            jest przeciez malo spektakularne. O wyjezdzie na swietlana Kube nie ma w ogole
            mowy. Ale wychwala Fidela i przywodcow Korei Pln. A na koniec pani
            prawnik "zakochuje sie" w terroryscie. Zawsze rzygac mi sie chcialo, jak
            sluchalem tzw. lewicujacych intelektualistow zachodnich. Ale rownoczesnie
            smialem sie z nich, bo nigdy mi w glowie nie postalo, ze tacy pojawia sie
            rowniez w Polsce. Na szczescie to margines, widoczny jedynie w internecie.
            Pozdrawiam
            • Gość: Dzik Re: Bo i nie ma czego zmywac IP: *.*.*.* 01.02.02, 10:11
              Gość portalu: oko napisał(a):

              > Wiesz, dzik, kogo mi przypominaja nasi rozmowcy (?).
              Fracuska pania adwokat,
              > ktora sie zakochala w Carlosie. Ta sama obluda i
              pomieszanie pojec moralnych.
              > Coreczka bogatego bourgeois, dzieki pieniadzom tatusia
              zdobyla wyksztalcenie i
              > pozycje, zyje w kapitalistycznym kraju i czerpie z tego
              wszelkie korzysci, a
              > rownoczesnie opluwa ten kraj i jego system, wychwalajac
              jego wrogow.
              > Wywindowala sie na szczyt adwokatury francuskiej,
              dzieki czemu zarabia grube
              > pieniadze, zyjac z systemu, ktory zwalcza. Ani na
              moment nie przyszlo jej do
              > glowy zajac sie np. dzialalnoscia humanitarna dla
              naprawde potrzebujacych. To
              > jest przeciez malo spektakularne. O wyjezdzie na
              swietlana Kube nie ma w ogole
              > mowy. Ale wychwala Fidela i przywodcow Korei Pln. A na
              koniec pani
              > prawnik "zakochuje sie" w terroryscie. Zawsze rzygac mi
              sie chcialo, jak
              > sluchalem tzw. lewicujacych intelektualistow
              zachodnich. Ale rownoczesnie
              > smialem sie z nich, bo nigdy mi w glowie nie postalo,
              ze tacy pojawia sie
              > rowniez w Polsce. Na szczescie to margines, widoczny
              jedynie w internecie.
              > Pozdrawiam

              Jak bym był przy tym.
              Trafne uwagi i 'smaczny' tekst
              dziekuję.
          • Gość: marek13 Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.grudziadz.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 18:33
            O czym my rozmawiamy,no właśnie o czym?Opowiada się dzieje i martyrologię
            okresu PRL,wspomina i rozlicza przeszłość.Piszesz co inni zrobili dla Polski,a
            co ty zrobiłeś.Niestety"S"jest obecnie dawno i w niesławie przebrzmiałą
            melodią.Jezeli nie pamiętasz,to nalezeli do niej i Włęsa,i Michnik,i Kroń,ale
            też i Buzek,i Krzaklewski,i Rokita i...wielu pieniaczy i nieudaczników,którzy
            teraz mienią się zbawcami ojczyzny(celowo napisałem mała literą,bo to jest
            tylko ich ojczyzna).I niestety młode pokolenie będzie rozliczać ich za
            zasługi,a nie "S" z lat osiemdziesiątych.Moje dzieci jak mówi się o
            Solidarności ,to pytają,czto była partyzantka.Tak im powiedzieli w szkole-
            podstawowej na lekcjach historii.Śmieszne?
            • Gość: Dzik Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.*.*.* 01.02.02, 10:30
              Gość portalu: marek13 napisał(a):

              > Jezeli nie pamiętasz,to nalezeli do niej i Włęsa,i
              > Michnik,i Kroń,ale też i Buzek,i Krzaklewski,i Rokita
              > i...wielu pieniaczy i nieudaczników, którzy
              > teraz mienią się zbawcami ojczyzny(celowo napisałem
              > mała literą,bo to jest tylko ich ojczyzna).
              Wiem i wstydzę się za wielu z nich ale ten wstyd jest
              niczym wobec wstydu należenia do PZPR, SB itd.
              W/w mają przynajmniej przeszłość, której nie muszą się
              wstydzić i wyrzekać.
              > I niestety młode pokolenie będzie rozliczać ich za
              > zasługi,a nie "S" z lat osiemdziesiątych.Moje dzieci
              > jak mówi się o Solidarności ,to pytają,czto była
              > partyzantka.Tak im powiedzieli w szkole-
              > podstawowej na lekcjach historii.Śmieszne?
              Smutne
              ale to nie ich wina - to wina szkoły czy braku
              odpowiednich programów edukacyjnych TV.
              Dzieci w podstawówce, dla ich zdrowia psychicznego, nie
              powinny się zajmować polityką.
              Mam nadzieję, że gdy dorosną nie będą zadawać takich
              pytań.


        • Gość: FAN PRL Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 19:38
          no k...wa mac Bolszewiku - a z tobą, gościem, który
          potępia w czambuł wszystko co umożliwiło Ci (jak ktoś już napisał
          wcześniej) gadanie na tym forum to można rozmawiać....

          na drzewo czerwony kmieciu...
    • Gość: AntyCIA Re: Jestem IP: *.chelmnet.pl 31.01.02, 17:16
      Robotnicy zrobili swoje – pomogli obalić „komunę”, pozwolili się grzecznie
      okraść z państwowego majątku, pozwolili się ograbić ze swoich socjalnych
      przywilejów i zabezpieczeń – a teraz niech się martwią sami. Rządzących nie
      interesuje, że coraz większa rzesza ludzi pozostaje bez pracy i środków
      utrzymania. Gdzie są dziś ci obrońcy robotników z KOR-u? Gdzie są dziś ci
      wielcy przyjaciele robotników – inteligenccy doradcy $olidarno$ci? Jak to
      gdzie? W radach nadzorczych spółek, w których za samo siedzenie na stołku
      zarabia się tysiące złotych miesięcznie. W partiach politycznych,
      reprezentujących interesy biznesu i sowicie przez biznes wynagradzanych.
      Kiedy bezrobocie zbliża się do 20% (to i tak znacznie zaniżone dane!), kiedy
      ponad połowa społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego – oni otrzymują
      grubą kasę za nic i bezczelnie narzekają, że polscy robotnicy są rozleniwieni
      przez PRL, że mają mentalność roszczeniową. Kiedy kolejna grupa zawodowa traci
      miejsca pracy – w wyniku „dobroczynnej” prywatyzacji – ci niedawni rzecznicy
      interesów robotników mówią teraz, że „praca leży na ulicy, że wystarczy się po
      nią schylić, a jak ktoś jest leniwy, to już jego problem”.
      Podsumowujać $olidaruchy to chamy i typy moralnie wstrętne.

      Precz z $olidaru(chamy)!!!
      • Gość: Dzik Re: Jestem IP: *.*.*.* 31.01.02, 17:36
        Gość portalu: AntyCIA napisał(a):

        > Robotnicy zrobili swoje - pomogli obalić ,,komunę",
        > pozwolili się grzecznie okraść z państwowego majątku,
        wszystkich nas ograbiono, nie tylko robotników

        > pozwolili się ograbić ze swoich socjalnych
        > przywilejów i zabezpieczeń - a teraz niech się martwią
        > sami.
        właśnie mamy świerzy przykłady jak solidarnościowy rząd
        Millera ograbia z przywilejów i planuje z zabezpieczeń
        > Rządzących nie
        > interesuje, że coraz większa rzesza ludzi pozostaje bez
        > pracy i środków utrzymania.
        Tak to wygląda
        > Gdzie są dziś ci obrońcy robotników z KOR-u? Gdzie są
        > dziś ci wielcy przyjaciele robotników - inteligenccy
        > doradcy $olidarno$ci?
        A wiesz ile osób było w KOR. Może około 30-stu.
        A wiesz kto był ?
        Znaczna część już nie żyje: ks. J.Zieja, A.Rybicki,
        A. Staisnbergowa, E.Lipiński, H.Mikołajska, A.Kowalska,
        J.J.Lipski, J.Andrzejewski, o.Haike-Ligowski.
        Inni H.Wujec, J.Lityński, K.Bieliński,
        piszę z pamięci, co masz przeciwko nim ?
        Może jeśli żyją zrobili juz w życiu dosyć i teraz pora
        na innych, młodszych.
        Żeby działali dla dobra robotników i nie tylko,
        żeby się narażali.
        > Jak to
        > gdzie? W radach nadzorczych spółek, w których za samo
        > siedzenie na stołku
        > zarabia się tysiące złotych miesięcznie. W partiach
        > politycznych,
        > reprezentujących interesy biznesu i sowicie przez
        > biznes wynagradzanych.
        > Kiedy bezrobocie zbliża się do 20% (to i tak znacznie
        > zaniżone dane!), kiedy
        > ponad połowa społeczeństwa żyje poniżej minimum
        > socjalnego - oni otrzymują
        > grubą kasę za nic i bezczelnie narzekają, że polscy
        > robotnicy są rozleniwieni
        > przez PRL, że mają mentalność roszczeniową. Kiedy
        > kolejna grupa zawodowa traci
        > miejsca pracy - w wyniku ,,dobroczynnej" prywatyzacji -
        > ci niedawni rzecznicy
        > interesów robotników mówią teraz, że ,,praca leży na
        > ulicy, że wystarczy się po
        > nią schylić, a jak ktoś jest leniwy, to już jego
        > problem".
        Sugerujesz, że w Radach są "solidaruchy".
        W mojej firmie właśnie minister Kaczmarek ich wymiótł i
        posadził komuchów. Cieszysz się ?
        > Podsumowujać $olidaruchy to chamy i typy moralnie
        > wstrętne.
        >
        > Precz z $olidaru(chamy)!!!
      • Gość: Dzik Aneks nt. KOR skoro wywołałeś temat IP: *.*.*.* 01.02.02, 10:08
        Uzupełniam wczorajszą listę członków KOR,
        wciąż bazując głównie na własnej pamięci,
        więc bez gwarancji
        czy kogoś nie pomijam lub przekręcam nazwisko,
        - tych, którzy odeszli zaznaczam (+) - :
        S.Barańczak, L.Cohn (+), J.Kuroń, A.Macierewicz,
        P.Naimski, A.Pajdak (+), W.Ziembiński (+),
        W.Onyszkiewicz, Z.Romaszewski, B.Borusewicz,
        A.Celiński, J.Ficowski (+?), J.Kielanowski (+),
        L.Kołakowski, A.Michnik.

        Przekręciłem też wczoraj nazwisko o. Hauke-Ligowskiego.
        Szef KEDYWU AK Rybicki miał na imię Józef a nie A. -
        zmylił mnie okupacyjny psuedonim 'Andrzej'.
        Kto chce niech sięgnie do literatury przedmiotu.

        Podaję też garść informacji dla tych,
        którzy chcieliby wiedzieć a nie wiedzą lub zapomnieli
        czym był KOR w mojej pamięci.
        Kto to zna lub ma w d... może zrobić 'skip'.

        ---------------------------------------------------
        Komitet Obrony Robotników powstał w 1976, w reakcji
        na represje władz wobec uczestników robotniczych
        protestów czerwca 1976, (Radom, Ursus, ..)
        Członkami KOR byli sędziwi działacze
        społeczno-polityczni II RP i kombatanci AK,
        pisarze i poeci, ekonomiści, intelektualiści,
        młodsi (pokolenie marca 68) działacze opozycyjni,
        członkowie KIK, kilku duchownych.

        Działalność KOR sprowadzała się z jednej strony
        do bezpośredniej pomocy prawnej - brali w tym udziął
        m.in. mec W.Siła-Nowicki, J.Olszewski, A.Grabowski,
        E.Wende (polecam piosenkę Janka Kelusa 'Szosa E7')
        i materialnej dla rodzin osób represjonowanych
        (wiele z nich było wtedy, wbrew konstytucji PRL,
        pozbawione, przez prlowski aparat, możliwości pracy),
        z drugiej strony
        do zbierania i rozpowszechniania informacji
        o działaniach władz ("Biuletyn Informacyjny"),
        do drukowania i kolportażu książek tzw. drugiego
        obiegu ("Zapis") oraz organizacji kształcenia
        (Towarzystwo Kursów Naukowych czyli tzw "latający
        uniwersytet").
        Z chwilą zwolnienia z więzień ostatnich uczestników
        zajść czerwca 76 KOR przekształcił się, chyba w 1977
        lub 1978 w Komitet Samoobrony Społecznej = KSS-KOR.
        W 1981 wobec przejścia wielu działaczy KSS do NSZZ
        i przejęcia wszystkich funkcji KSS przez inne większe
        i silniejsze organizacje KSS-KOR rozwiązał się
        (core dump).
        -----------------------------------------------------

        Spytałeś mnie ........ co KORowcy zrobili i robią
        dla robotników dziś.
        Sam sobie odpowiedź, niektóre nazwiska znasz.

        Dlaczego nie pytasz co robili i robią dla robotników
        byli atywiści zjednoczonej robotniczej partii.
        Robotniczo zjednoczony prezydent potrafił gdy tego
        chciał skutecznie wetować działania AWS w latach
        1997-2001.
        Jest prezydentem od 1995, więc odpowiada też za okres
        rządów SLD 1995-1997. Byli działacze
        robotniczo-zjednoczonej partii rządzili w latach
        1993-1997.

        Spytaj sam siebie co robili oni wszyscy w czasach gdy
        działał KOR.
        Jestem tylko minimalnie starszy od Kwaśniewskiego.
        Na miarę moich skromnych możliwości i ograniczonej
        odwagi pomagałem korowcom. A co robił młodzieżowy
        działacz ZSMP Kwaśniewski gdy na komendach i w
        więzieniach bito bezbronnych ludzi, gdy tajna policja
        konfiskowała książki Miłosza lub Konwickiego, gdy
        szalała cenzura (polecam czarną ksiegę cenzury czyli
        tzw. zapisy wywiezione na zachód przez cenzora
        Strzyżewskiego).
        Dziś Pan Prezydent twierdzi, że wychował się na
        paryskiej kulturze. To ciekawe, bo cały czas wydawało
        mi się, że Aleksander K. wychowywał się na kulturze
        moskiewskiej, w złym znaczeniu tego słowa.
        Żeby nie było nieporozumień - mimo wszystko lubię
        wielu Rosjan (mam wśród nich prawdziwych przyjaciół)
        i lubię prawdziwą kulturę rosyjską.

        No to by było chyba na tyle.
        Troche mnie to tłumaczenie rzeczy oczywistych męczy
        i mam wrażenie, że gadam do lampy.

        Ale gadam też do tych kilku osób które 'jarzą'
        o co chodzi. Więc może warto było.

        Pozdrawiam miłych i niemiłych czytelników.
        • Gość: Stachu Re: Aneks nt. KOR skoro wywołałeś temat IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 17:49
          Gość portalu: Dzik napisał(a):


          > No to by było chyba na tyle.
          > Troche mnie to tłumaczenie rzeczy oczywistych męczy
          > i mam wrażenie, że gadam do lampy.
          Czlowieku Ty czegos nie rozumiesz, 60% nie idzie do wyborow, a Ty sie licytujesz.
          Ci co nie poszli do wyborow maja tych i tych w d...
          W nastepnych wyborach uczestniczyc bedzie 10%, a Ty dalej bedziesz swoje.
          Przy jakiej frekfencji zalapiesz ze ten cyrk sie pali?

        • Gość: . Re: Aneks nt. KOR skoro wywołałeś temat IP: *.sympatico.ca 06.02.02, 03:54
          bo to prawda
    • Gość: Tluk Re: Jestem - jeszcze jedno podsumowanie IP: *.244.214.247.Dial1.Washington2.Level3.net 31.01.02, 18:03
      Ci co Cie atakuje naleza do 20% ktorzy byli i sa przeciwko demokratycznej
      Polssce, z tak twardymi glowami, ze zadne argumenty do nich nie trawiaja. Ale
      czesto jedynymi dyskutantami tych oczywistosci o ktorych napisales. Sa oni
      jednak bardzo potrzebni abysmy sie znow zastanowili na przeszloscia,
      terazniejszoscia, i przyszloscia. Dlatego najpierw sporzadzmy liste tych co
      sie Toba zgadzaja i nawiazmy kontakt. Wiele dobrego jeszcze mozna zrobic gdy
      sie utozsamiamy z najlepszymi corkami i synami polskiego narodu. A moze by tak
      odbudowac Unie Wolnosci, ktora sie najlepiej do tych najlepszych odwoluje?
      • Gość: oko Re: Jestem - jeszcze jedno podsumowanie IP: *.chello.pl 31.01.02, 18:13
        Gość portalu: Tluk napisał(a):

        > Ci co Cie atakuje naleza do 20% ktorzy byli i sa przeciwko demokratycznej
        > Polssce, z tak twardymi glowami, ze zadne argumenty do nich nie trawiaja. Ale
        > czesto jedynymi dyskutantami tych oczywistosci o ktorych napisales. Sa oni
        > jednak bardzo potrzebni abysmy sie znow zastanowili na przeszloscia,
        > terazniejszoscia, i przyszloscia. Dlatego najpierw sporzadzmy liste tych co
        > sie Toba zgadzaja i nawiazmy kontakt. Wiele dobrego jeszcze mozna zrobic gdy
        > sie utozsamiamy z najlepszymi corkami i synami polskiego narodu. A moze by tak
        >
        > odbudowac Unie Wolnosci, ktora sie najlepiej do tych najlepszych odwoluje?

        Nie, tluk, tylko nie Unie!!! I nie PO bron Boze! Ani AWS!
        • Gość: Tluk Re: Jestem - jeszcze jedno podsumowanie IP: *.90.28.170.Dial1.Washington1.Level3.net 01.02.02, 05:35
          No to nie ma nikogo, wiec nalezy zaczac wszystko od nowa.
          Chyba za masz kogos lepszego na "oko".
          • Gość: oko Re: Jestem - jeszcze jedno podsumowanie IP: *.chello.pl 01.02.02, 09:13
            Gość portalu: Tluk napisał(a):

            > No to nie ma nikogo, wiec nalezy zaczac wszystko od nowa.
            > Chyba za masz kogos lepszego na "oko".

            Zgadzam sie, ze nie ma nikogo. Ci, ktorym mozna by zaufac odeszli od zycia
            publicznego. Wiosek sam sie nasuwa i wlasciwie go sformulowales.
            Istnieje tez inna mozliwosc - ludzie tacy jak Dzik powinni dawac swiadectwo nie
            tylko w dyskusjach w necie. Inaczej za dwadziescia lat wiedze o Solidarnosci
            bedziemy czerpac wylacznie "Czlowieka z zelaza" i pelnych nienawisci glosow
            freemanow(?).
            Pozdrawiam
        • Gość: Dzik Re: Jestem - czto dielat' ? IP: *.*.*.* 01.02.02, 11:25
          Gość portalu: oko napisał(a):

          > Gość portalu: Tluk napisał(a):
          >
          > > Ci co Cie atakuje naleza do 20% ktorzy byli i sa
          > > przeciwko demokratycznej
          > > Polssce, z tak twardymi glowami, ze zadne argumenty
          > > do nich nie trawiaja.
          > > Ale czesto jedynymi dyskutantami tych oczywistosci o
          > > ktorych napisales. Sa oni
          > > jednak bardzo potrzebni abysmy sie znow zastanowili
          > > na przeszloscia,
          > > terazniejszoscia, i przyszloscia.
          Tak, są jak wyrzut sumienia.
          > > Dlatego najpierw sporzadzmy liste tych co
          > > sie Toba zgadzaja i nawiazmy kontakt.
          "Pełno nas a jakoby nikogo nie było"
          > > Wiele dobrego jeszcze mozna zrobic gdy
          > > sie utozsamiamy z najlepszymi corkami i synami
          > > polskiego narodu. A moze by tak odbudowac Unie
          > > Wolnosci, ktora sie najlepiej do tych najlepszych
          > > odwoluje?
          >
          > Nie, tluk, tylko nie Unie!!! I nie PO bron Boze! Ani
          > AWS!
          Hmm.
          UW ?
          to dziś kilka bardzo zasłużonych ale zagubionych osób,
          które chyba nie rozumieją co się stało we wrześniu 2001
          i dlaczego. Kuroń, Edelman, Mazowiecki, nawet Frasyniuk.
          Przecież mieli tyle zasług i chcieli dobrze.
          No właśnie. Mieli i chcieli a nie wyszło.
          A moim zdaniem nie wyszło przez pychę i uduszenie we
          własnym sosie (wąskiej grupy potencjalnej klasy średniej)
          - jak to się brutalnie pisze zdradzono robotników.
          Jedni okazali się zbyt konserwatywni i trudni w odbiorze
          jak np. Mazowiecki,
          bezduszni i zapatrzeni w jakieś wybrane tylko wskaźniki
          ekonomiczne jak Balcerowicz,
          inni zbyt nudni - Geremek.
          Kuroń schorowany.
          Ambicje i nielojalność niektórych przywódców, chęć
          robienia kariery.
          Wybujały indywidualizm i skłonnośc do anarchii - wada
          prawicy.
          Jak łatwo niektórzy zmienili partie aby tylko się
          załapać.
          UW to chyba zamknięta karta.

          PO ??
          Gdy powstawała miałem w niej pewne nadzieje. Zacząłem
          tracić gdy na platformie nie zmieścił się Maciej
          Jankowski, a straciłem ostatecznie gdy jednym z liderów
          został Piskorski.
          Na pocżątku korespondowałem nawet z Donaldem Tuskiem
          i najbliższym otoczeniem Olechowskiego, głosowałem
          w prawyborach ale już wtedy wiedziałem, że to nie to.
          Moi kandydaci odpadli.
          Chcąc nie chcąc zagłosowałem na PiS. Za to, że TV
          opluwała Kaczyńskich. Na niezbyt mądrej zasadzie, że co
          jest złe dla SLD jest dobre dla Polski.
          Wiem, że to głupie ale nie miałem na kogo głosować, a
          rządy SDL uważam za zło. Miller jak Miller,
          Kwaśniewski poczuł sie dobrze na salonach i na pewno nie
          marzy o PRL ale SLD to także towarzysz Szmaciak, który
          neguje ścieżki zdrowia i sławi imię tow Gierka.

          AWS ?
          Szkoda słów. To głownie przez nią pojawiło się słowo
          "solidaruch".

          Reasumując.
          Nie jestem zwierzęciem partyjnym. Działać w partii tzn
          walćzyć o władzę i ewentualnie ją sprawować.
          Trzeba mieć zacięcie polityczne i dużą odporność
          psychiczną, której mi brak.

          Ale tym, którzy by chcieli przeżyć wielką przygodę jaką
          jest działalność społeczna i polityczna -
          dziś nie grozi za to więzienie, areszt, pozbawienie pracy
          i wogóle pała w łeb - mogę tylko zadedykować motto
          wymyłśone chyba w 1976 przez Jacka Kuronia:
          'zamiast palić komitety lepiej je zakładać'.

          Dziś lepiej chyba powiedzieć:
          'zamiast palić mosty lepiej je budować'.

          Zakładajcie koledzy nowe komitety lub zmieniajcie
          na lepsze te, które są.

          Jeśli będę umiał i mogł pomogę
          ale .. lubię chodzić własnymi drogami.
      • Gość: Icek Re: Jestem - jeszcze jedno podsumowanie IP: *.grudziadz.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 18:38
        Zgadzam się!
        • Gość: Freeman Re: Gdyby głupota umiała fruwać to "oko" ... IP: *.chello.pl 31.01.02, 20:05
          ... byłby karmiony z procy !
        • Gość: Tluk Re: Jestem - jeszcze jedno podsumowanie IP: *.90.28.170.Dial1.Washington1.Level3.net 01.02.02, 05:37
          Dlaczego nie masz wlasnego zdania i tak bekrytycznie sie zgadzasz.
          Cos mi jestes podejrzany.
          • Gość: Marcin Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 06:38
            Coś jest w tym "na rzeczy". Kapuchy to kapuchy i szlus !!!
            • antoni.goczal Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! 01.02.02, 06:57
              Gość portalu: Marcin napisał(a):

              > Coś jest w tym "na rzeczy". Kapuchy to kapuchy i szlus !!!

              Oczywiście, że tak. To banda konfidentów, oszołomów i faryzeuszy - ta cała
              zasrana "S" !

              A słowo "solidaruch" jest jedną z największych obelg.

              • Gość: Baba Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: 213.77.28.* 01.02.02, 09:20
                A ja nie chcę być ani "Soldaruchem", ani "Komuchem".
                Chcę być normalnym POLAKIEM i już!!!!!

                • Gość: Dzik Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.*.*.* 01.02.02, 10:19
                  Gość portalu: Baba napisał(a):

                  > A ja nie chcę być ani "Soldaruchem", ani "Komuchem".
                  > Chcę być normalnym POLAKIEM i już!!!!!
                  >
                  Ja też !!!!
                  Ale czy w nienormalnym kraju gdzie Lepper może być
                  marszałkiem Sejmu można być normalnym.
                  Samo się nie unormuje.
                  Czasami np w wyborach samorządowych trzeba wybierać
                  między solidaruchami i komuchami.
                  Przyznaję, że od kilku wyborów miałem poczucie wyboru
                  mniejszego zła, wybierałem przeciwko a nie za.
                  ale to nie moja wina.
                • Gość: oko Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.chello.pl 01.02.02, 10:34
                  Gość portalu: Baba napisał(a):

                  > A ja nie chcę być ani "Soldaruchem", ani "Komuchem".
                  > Chcę być normalnym POLAKIEM i już!!!!!
                  >

                  I O TO CHODZI!!! Tylko - co znaczy "byc normalnym Polakiem"? Mysmy ostatni raz w
                  historii byli normalni chyba za Kazimierza Wielkiego. Teraz mamy szanse wreszcie
                  wybic sie na normalnosc. To znaczy: zyc dniem dzisiejszym, myslec o jutrze i
                  pamietac o przeszlosci. To jest continuum, nie da sie wyykreslic wczoraj lub
                  wylac na nie kubel pomyj i zachowac czyste dzis i swietlane jutro. A jedno
                  komuchy potrafia dobrze - pluc na to, co bylo. Antysolidaruchy okazaly sie
                  pojetnymi uczniami.
                  Jezeli nalezysz do tych, ktorzy chca zapomniec o przeszlosci i skupic sie na
                  przyszlosci - powiedz, jak czlowiek moze wyprzec sie wszystkich swoich przodkow z
                  rodzicami wlacznie? Jak przezyje, to zyc bedzie, ale co to za zycie...
                  Pozdrawiam
                  • Gość: mmikki Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.chello.pl 04.02.02, 16:53
                    Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta !
                    • Gość: oko Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.chello.pl 04.02.02, 16:57
                      Gość portalu: mmikki napisał(a):

                      > Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta !

                      A Kartagina musi zostac zburzona
                    • mmikki Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! 07.02.02, 18:48
                      Gość portalu: mmikki napisał(a):

                      > Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta !

                      Powyższe słowa napisała osoba, która uparcie kradnie mojego nicka.
            • Gość: Dzik Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.*.*.* 01.02.02, 10:14
              Gość portalu: Marcin napisał(a):

              > Coś jest w tym "na rzeczy". Kapuchy to kapuchy i szlus
              !!!

              Jak mawiali sarmaci 'bigosować', 'bigosować'.
              :-)
              Litości dla słabości.
    • enancjo Re:Bylem i Jestem i ..... 01.02.02, 10:57
      .. ciagle sie sami w Polsce dzielimy na czarnych, czerwonych, arbuzow, itp,
      anarchizujemy, prowadzimy analizy, rozbiory, zarzuty i rozliczenia a tak na
      prawde to przez ostatnie 13 lat dalismy sie rozegrac i przerobic na szaro
      gdyz moim zdaniem zmienilo sie tylko to ze zamienilismy socjalizm polityczny
      na socjalizm komercyjny z ta sama schizofrenia robotniczo - zwiazkowa ktora
      stoi u podstaw poprzedniego i obecnego systemu, z ta sama sluzalczoscia wobec
      ustroju nadrzednego i tego poprzedniego i tego obecnego( do ktorego
      dazymy ).Krzyczymy ze mamy wolnosc ( jest .. zgadzam sie ), ale co to za
      wolnosc dla 3 milionow, ktorych pozera stres tego jak przezyja kolejne
      miesiace, co to za wspaniala wolna wizje wybudowalismy przez ostatnie 13
      lat ( gdzie polowa naszych dzieci chodzi glodna do szkoly i je moze raz
      dziennie ), co za wolnosc slowa ( gdzie byle smiec moze kazdemu zarzucic
      bezkarnie wszystko a reszta kiwa ze zrozumieniem glowami),co za swoboda
      migracji i mozliwosci podrozowania ( ilu wielu stac na to !!!), co za ochrona
      zdrowia ( gdzie zasada leczenia jest .. ma byc jak najtaniej.. ), co za wolne
      jedzonko mamy w sklepach ( gdzie jedno E cos tam goni drugie .. zawsze swieze
      i okres trwalosci 3 lata ), co za mozliwosci dla wlasnej przedsiebiorczosci
      ( nawet nie chec dawac przykladow ), itd..

      .. nie twierdze ze poprzedni system byl lepszy .. oj nie .. ale ten obecny
      jest tylko dla demokratycznej wiekszosci, a ta zmienia sie co kilka lat i tak
      jak poprzenim systemie .. maja tylko Ci ktorzy sa u zloba, a reszta ma wielka
      ciezka fige..

      pozdrawiam,
      Enancjo



      • Gość: Dzik Re:Bylem i Jestem i ..... IP: *.*.*.* 01.02.02, 11:30
        Zgadzam się.
        Pozdrawiam.
        • enancjo Re:Bylem i Jestem i ..... 01.02.02, 11:52
          Gość portalu: Dzik napisał(a):

          > Zgadzam się.
          > Pozdrawiam.

          .. dzieki ..
          .. u nas to szczegolna rzadkosc, gdzie dwoch sie zgadza,
          jak sie oglada tych telewizyjnych (p)oslich adwersarzy,
          to tak dziwnie mowia, ze jakby sie ktorys z ktoryms
          zgodzil to jakby zdradzil swoja JEDYNA PARTIE I NAROD !!!!
          .. pelna martyrologia !!, ale to chyba taka cecha narodow
          ciemiezonych ze pomimo wolnosci nie potrafia sie wyrwac
          z pet.. i byc moze tworza podswiadomie analogiczne rozwiazania,
          .. np Sejm i Senat versus Folwark Zwerzecy ... alez mozna
          cytowac .. ciekawe kiedy jakis (p)osel wpadnie na pomysl
          by wpisac ta ksiazke na liste potepionych przez ustroj
          demokratyczny ...
          .. tez pozdrawiam,
          Enancjo
          PS : jedno z praw Murphego .. USMIECHNIJ SIE, jutro bedzie gorzej ...
          • Gość: mik Re Smutna prawda.. IP: *.turboline.skynet.be 01.02.02, 14:13
            Klucimy sie wszyscy,o to sama.Jedni zwa go solidaruch,drudzy inaczej.
            Nam wszystkim chodzi o TO SAMO,O SPRAWIEDLIWOSC!Zaden ustroj w swoim zalozeniu,
            ma dobro czlowieka.Wszystko zalezy od wykonawcy.A ze my Polacy nie mielismy
            dobrych u steru,poza J.P.i nie mamy,musimy walczyc,lecz nie ze soba.Przde
            wszystkim o prawa rowne wszystkim.Moze inaczej,prawo powinno ingerowac tam,bez
            wzgledow,gdzie zostalo naruszone.Zycze wszystkim spokoju i soldarnosci,nie
            pisanej,tej od serca,bo innaczej przegramy wszyscy.Czytaj policja w krakowie.
            • Gość: Marcin Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 16:39
              Nikt mnie nie zmusi do tego żebym bratał się z kapuchami ! Nic do nich nie mam
              (poza pogardą), ale chcę żeby się daleko trzymali ode mnie.

              PS
              Informacja dla solidaruchów - nie próbujcie wyzywać mnie od komuchów, bo w 1989
              r. miałem 15 lat.
              • Gość: Dzik Re: Plama konfidenctwa nigdy nie zostanie zmyta ! IP: *.*.*.* 01.02.02, 16:54
                Gość portalu: Marcin napisał(a):

                > Nikt mnie nie zmusi do tego żebym bratał się z
                > kapuchami !
                Ależ dobrze dobrze nikt cię nie zmusza.
                A już na pewnwo nie ci którzy nie donosili lecz
                na nich donoszono.
                też nie lubię 'kapuchów' i nie chcę się bratać.
                Tylko jak tu dowiedzieć się kto kapował
                gdy SLD i AK robią co mogą by uwalić lustrację.
                akta spalili i ?????
                > Nic do nich nie mam
                > (poza pogardą), ale chcę żeby się daleko trzymali ode
                > mnie.
                Amen
                >
                > PS
                > Informacja dla solidaruchów - nie próbujcie wyzywać
                > mnie od komuchów, bo w 1989 r. miałem 15 lat.

                Uspokój sie,
                nikt tu nikogo nie wyzywa od komuchów,
                tu się wyzywa od "solidaruchów" więc jesteś
                bezpieczny.

            • Gość: oko Re: Re Smutna prawda.. IP: *.chello.pl 01.02.02, 16:41
              Gość portalu: mik napisał(a):

              > Klucimy sie wszyscy,o to sama.Jedni zwa go solidaruch,drudzy inaczej.
              > Nam wszystkim chodzi o TO SAMO,O SPRAWIEDLIWOSC!Zaden ustroj w swoim zalozeniu,
              > ma dobro czlowieka.Wszystko zalezy od wykonawcy.A ze my Polacy nie mielismy
              > dobrych u steru,poza J.P.i nie mamy,musimy walczyc,lecz nie ze soba.Przde
              > wszystkim o prawa rowne wszystkim.Moze inaczej,prawo powinno ingerowac tam,bez
              > wzgledow,gdzie zostalo naruszone.Zycze wszystkim spokoju i soldarnosci,nie
              > pisanej,tej od serca,bo innaczej przegramy wszyscy.Czytaj policja w krakowie.
              >

              Dzieki, Mik.
              • Gość: jerkub Re: Re Smutna prawda.. IP: 64.58.162.* 01.02.02, 17:44
                A ja sie wcale nie wstydze tego, ze bylem solidaruchem. Natomiast bardzo sie
                wstydze tego, ze przez wiele lat PRL-u nie mialem w sobie tyle odwagi, aby duzo
                wczesniej, bez pomocy Walesy,Gwiazdy i innych powiedziec swoje "NIE". A dzis?
                Tym, ktorzy probuja podwazac nasz wielki zryw powiem krotko: odwaga dzis bardzo
                staniala a najglosniej i najodwazniej ujadaja pieski.HAU! HAU!
                P,S, Moi mili mlodziankowie - zeby nie ten zryw sprzed lat, to byscie dzis nie
                wiedzieli nawet, ze mozna zyc normalnie, nie bac sie wlasnego cienia, kolegi,
                sasiada.
                • Gość: mik Re: Re Smutna prawda.. IP: *.turboline.skynet.be 01.02.02, 17:58
                  Czy Ty nie mozesz zrozumiec,ze nikt z piszacych nie podwaza slusznosci powstania
                  SOLIDARNOSCI.Sprawa idzie o ludzi,o kryminogennosc.Tego nie da sie zaprzeczyc,
                  TO trzeba zwalczac,chociazby dla przyszlosci.Od rzemyczka,do koniczka.
                  Kazdy kto popelnil przestepstwo,powinien byc rozliczony.O to tutaj szlo.
                  • Gość: Freeman Re: Re Smutna prawda. IP: *.chello.pl 01.02.02, 19:01
                    Gość portalu: mik napisał(a):

                    > Czy Ty nie mozesz zrozumiec,ze nikt z piszacych nie podwaza slusznosci powstani
                    > a
                    > SOLIDARNOSCI.Sprawa idzie o ludzi,o kryminogennosc.Tego nie da sie zaprzeczyc,
                    > TO trzeba zwalczac,chociazby dla przyszlosci.Od rzemyczka,do koniczka.
                    > Kazdy kto popelnil przestepstwo,powinien byc rozliczony.O to tutaj szlo.

                    Dokładnie o to chodzi. I tylko o to chodzi.
                    Ale tacy oszołomione solidaruchy jak oko i ten ... no ... jak mu tam ... jeleń -
                    nie są wstanie tego zrozumieć.
                    No i ten konfidencki "poród" nieszczęsnej panny "S".
                    Tatuś Leszek, mamusia Marian i szwagier Jarek. Nazwiska znane oficerom
                    prowadzącym.

                    • Gość: Tluk Re: Re Smutna prawda. IP: *.244.215.154.Dial1.Washington2.Level3.net 01.02.02, 22:06
                      Freemman z niemozliwoscia zrozumienia. To free nie jest dla ciebie takie dobre,
                      lepiej byloby miec jednak obowiazkowe lekcje obietywizmu.
                      • Gość: Freeman Re: Re Smutna prawda. IP: *.chello.pl 02.02.02, 14:18
                        Gość portalu: Tluk napisał(a):

                        > Freemman z niemozliwoscia zrozumienia. To free nie jest dla ciebie takie dobre
                        > ,
                        > lepiej byloby miec jednak obowiazkowe lekcje obietywizmu.

                        Syneczku niepełnosprytny ! Tłku z problemem ogarnięcia i zrozumienia otaczającej
                        Cię rzeczywistości !

                        Obiektywizm nakazuje pogardę dla konfidentów. (Czyżbyś się poczuł dotknięty ... ?)
                        Nie twiedzę przecież, że 100 % solidaruchów było "na uchu" w bezpiece.
                        Twiedzę tylko, że "S" obarczona jest m.in. grzechem pierworodnym delatorstwa.
    • Gość: Stachu Re: Nie bylem i nie jestem. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 17:28
      A to z prostej przyczyny - jestem robotnikiem najemnym.
      Jak slucham tego belkotu to mnie k... z..a.
      Nauczyciel wyprowadzil dzieci na wycieczke i spadly w przepasc.
      Bo tak sie jakos porobilo.
      Nie masz kwalifikacji nie prowadz nikogo.
      Teraz zdziwiony ze nikt z nim nie chce gadac.
      A sa tacy ktorzy wolaja prokuratora.
      Zaden z nich dzisiaj nie mowi jakie wtedy w stoczni mial kwalifikacje.
      Szybko w sytuacji zorientowali sie zlodzieje z dyplomami,
      i juz w demokratycznych procedurach wysadzili zawodowych rewolucjonistow.
      Polonusi z Francji moga opowiedziec jak srodki na doksztalcenie
      komisarzy rewolucji solidarnosciowej zaginely.
      Lubie jak kieruje mna fachowiec. Zaden zawodowy komisarz typu Michnik,
      Lenin, Leper nie bedzie moim drogowskazem.
      Dopoki narod tego nie pojmie, zawsze beda nim kierowac komisarze.
    • Gość: Tluk Re: Jestem IP: 164.106.13.* 02.02.02, 17:43
      Miesza ci sie idea ruchu Solidarnosci, z jednostkami ktore zostaly do ruchu
      podeslane, na rozkaz. Ci ludzie tam byli z powodu wykonywania zawodu. Mozesz
      sie nimi zajmowac i klac na nich. Natomiast na tej podstawie nie obciazaj ruchu
      czy idei, ktora po dzis dzien jest piekna. Jestes rozgoryczony bo w niej nie
      uczestniczyles bo nie zrozumiales i chyba w dalszym ciagu tego zjawiska
      Solidarnosc nie rozumiesz wiec atakujesz ruch bo w nim bylo troche
      konfidentow. Nonsensem takze atakowanie jest ruchu Solidarnosc za szwindle
      pozniejsze ludzi Solidarnosci, ktorzy po zgonie Solidarnosci i nastapieniu
      demokracji i wolnego rynku przestali zyc idea a wlaczyli sie w walke o byt i
      jak przystalo na kapitalizm nie przebierali w srodkach aby sie przy zyciu
      utrzymac. Mozesz ich rozlicza indywidualnie i do tego Solidarnosci i
      Slidaruchow nie mieszaj bo to nie ten sam czas ani ci sami ludzie ani zaleznosc
      skutku i przyczyny.
      Chyba, ze jestes za "komuno wroc" to mozesz pisac i atakowac jak chcesz, ale
      wtedy freeman zupelnie cos innego dla nas znaczy. Dyskusja nie jest mozliwa,
      gdy zalozenia sa ukryte i tylko selektywne skutki sie wykrzykuje!
      • Gość: Stachu Re: Jestem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 17:56
        Gość portalu: Tluk napisał(a):

        > Miesza ci sie idea ruchu Solidarnosci, z jednostkami ktore zostaly do ruchu
        > podeslane, na rozkaz. Ci ludzie tam byli z powodu wykonywania zawodu. Mozesz
        > sie nimi zajmowac i klac na nich. Natomiast na tej podstawie nie obciazaj ruchu
        >
        > czy idei, ktora po dzis dzien jest piekna.
        Jesli do twojej rodziny wchodzi lobuz to co robisz?
        A kto kiwnol palcem gdy w szeregi wchodzila cholota?
        Co wtedy robil i mowil lider?
        Narod to pamieta.
        • Gość: Mariusz Re: Nie byłem, nie jestem i nie będę solidaruchem! IP: 217.99.1.* 02.02.02, 18:52
          Gość portalu: Stachu napisał(a):

          > Gość portalu: Tluk napisał(a):
          >
          > > Miesza ci sie idea ruchu Solidarnosci, z jednostkami ktore zostaly do ruch
          > u
          > > podeslane, na rozkaz. Ci ludzie tam byli z powodu wykonywania zawodu. Mo
          > zesz
          > > sie nimi zajmowac i klac na nich. Natomiast na tej podstawie nie obciazaj
          > ruchu
          > >
          > > czy idei, ktora po dzis dzien jest piekna.
          > Jesli do twojej rodziny wchodzi lobuz to co robisz?
          > A kto kiwnol palcem gdy w szeregi wchodzila cholota?
          > Co wtedy robil i mowil lider?
          > Narod to pamieta.

          Lider był już "na uchu".
          • antoni.goczal Re: Nie byłem, nie jestem i nie będę solidaruchem! 02.02.02, 19:03
            Gość portalu: Mariusz napisał(a):

            > Gość portalu: Stachu napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Tluk napisał(a):
            > >
            > > > Miesza ci sie idea ruchu Solidarnosci, z jednostkami ktore zostaly do
            > ruch
            > > u
            > > > podeslane, na rozkaz. Ci ludzie tam byli z powodu wykonywania zawodu
            > . Mo
            > > zesz
            > > > sie nimi zajmowac i klac na nich. Natomiast na tej podstawie nie obci
            > azaj
            > > ruchu
            > > >
            > > > czy idei, ktora po dzis dzien jest piekna.
            > > Jesli do twojej rodziny wchodzi lobuz to co robisz?
            > > A kto kiwnol palcem gdy w szeregi wchodzila cholota?
            > > Co wtedy robil i mowil lider?
            > > Narod to pamieta.
            >
            > Lider był już "na uchu".

            Chyba wszyscy trzej !

            • Gość: mik Re: Nie byłem, nie jestem i nie będę solidaruchem! IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 02.02.02, 19:23
              Slowo soldaruch wg. mnie okreslenie zboczonego typa z solidarnosci,gdzie
              znajduje potwierdzenie,w Waszych wypowiedziach.Uwazam,iz wypowiedz autora,
              broniaca jego znaczenia,nie wyplynela z jego przekonan,lecz z niezrozumienia
              okreslenia tych blaznow,ktorzy zalatwili nas wszystkich.Chcac ratowac swoja
              pupe,rzucaja nam trupa czyt.Jaruzelskiego i karza sie nazywac obroncami
              wolnosci i praw.Brak okreslen.
              Pozdrawiam pozostajac w nadziei,ze Polacy dojda do porozumienia w tej sprawie.
              • Gość: Andy Re: byłem,solidaruchem! IP: *.pl 03.02.02, 16:15
                Bylem, i nie wstydze sie tego..ale o czym mozna mowic z takimi/przepraszam za
                wyrazenie/freemanami i jemu podobnymi?/ Nie maja ludzie pojecia o realiach PRL-
                u.
                Dzis moje dzieciaki czasem pytaja czy prawda jest istnienie wyrobow
                czekoladopodobnych/?/.Wrzeszczy ze kolaboracja to grzech nie dajacy sie zmyc.-a
                ja sie pytam o jawnych kolaborantow tamtego systemu? Nie tylko tych co byli w
                KC ale tych co placili skladki czyli forsa swoja prywatna popierali system
                nakazujacy poddanstwo wielkiemu braciszkowi.Jak taka wspolprace nazywacie?
                Dotyczy to obecnych prezydenta, premiera i calej swity...Czy to taki sam rodzaj
                kolaboracji jak ten ktorego zastraszono zsylka na niedzwiedzie?To nadal
                liczbowo odpowiada ilosci partyjnych w Polsce, oddajacych dzis zdyscyplinowanie
                swoje glosy na SLD.Tutaj nic sie nie zmienilo. Nie dziwie sie tez ludziom
                ktorzy chwala komune za to ze zylo im sie lzej, znam takich co mieli lezaca
                robote, zadnych wymagan i odpowiedzialnosci i zyli na poziomie minimum.Dobrze
                im bylo a dzis trzeba sie starac.-Do nich nie mam pretensji.Ale gdyby dzis kto
                spytal mnie co przezylem bedac solidaruchem dwadziescia lat temu
                to wolalbym nie mowic o tych wszystkich okropnosciach, wizytach tych skurwieli
                smutnych, grozbach zsylki, aresztowaniach na kazdy sygnal o planowanych
                demonstracjach,itp.Kto nie dostal kopa to nigdy nie zrozumie jak to boli.Ale
                moge powiedziec wam wszystkim watpiacym ze WARTO BYLO !!!!Bez wzgledu na to jak
                dzis jest, bilans jest korzystny.Gdybym musial jeszcze raz wybierac w podobnej
                sytuacji to wybralbym tak samo jak wtedy.I ta swiadomosc jest dla mnie
                najwazniejsza./a pamietacie koledzy ze aby zainstalowac antene do TV sat.to
                trzeba bylo prosic o zgode Ministra Kom.i Lacznosci? a czy pamietacie ze byly
                projekty aby rejestrowac przywozone do kraju PC-ty i Video?/ To dla tych co nie
                wierza ze komuna wredna byla.....
                • Gość: mmikki Re: byłem,solidaruchem! Hahahahahaa ! IP: *.chello.pl 03.02.02, 17:55
                  Gość portalu: Andy napisał(a):

                  > Bylem, i nie wstydze sie tego..ale o czym mozna mowic z takimi/przepraszam za
                  > wyrazenie/freemanami i jemu podobnymi?/ Nie maja ludzie pojecia o realiach PRL-
                  > u.
                  > Dzis moje dzieciaki czasem pytaja czy prawda jest istnienie wyrobow
                  > czekoladopodobnych/?/.Wrzeszczy ze kolaboracja to grzech nie dajacy sie zmyc.-a
                  >
                  > ja sie pytam o jawnych kolaborantow tamtego systemu? Nie tylko tych co byli w
                  > KC ale tych co placili skladki czyli forsa swoja prywatna popierali system
                  > nakazujacy poddanstwo wielkiemu braciszkowi.Jak taka wspolprace nazywacie?
                  > Dotyczy to obecnych prezydenta, premiera i calej swity...Czy to taki sam rodzaj
                  >
                  > kolaboracji jak ten ktorego zastraszono zsylka na niedzwiedzie?To nadal
                  > liczbowo odpowiada ilosci partyjnych w Polsce, oddajacych dzis zdyscyplinowanie
                  >
                  > swoje glosy na SLD.Tutaj nic sie nie zmienilo. Nie dziwie sie tez ludziom
                  > ktorzy chwala komune za to ze zylo im sie lzej, znam takich co mieli lezaca
                  > robote, zadnych wymagan i odpowiedzialnosci i zyli na poziomie minimum.Dobrze
                  > im bylo a dzis trzeba sie starac.-Do nich nie mam pretensji.Ale gdyby dzis kto
                  > spytal mnie co przezylem bedac solidaruchem dwadziescia lat temu
                  > to wolalbym nie mowic o tych wszystkich okropnosciach, wizytach tych skurwieli
                  > smutnych, grozbach zsylki, aresztowaniach na kazdy sygnal o planowanych
                  > demonstracjach,itp.Kto nie dostal kopa to nigdy nie zrozumie jak to boli.Ale
                  > moge powiedziec wam wszystkim watpiacym ze WARTO BYLO !!!!Bez wzgledu na to jak
                  >
                  > dzis jest, bilans jest korzystny.Gdybym musial jeszcze raz wybierac w podobnej
                  > sytuacji to wybralbym tak samo jak wtedy.I ta swiadomosc jest dla mnie
                  > najwazniejsza./a pamietacie koledzy ze aby zainstalowac antene do TV sat.to
                  > trzeba bylo prosic o zgode Ministra Kom.i Lacznosci? a czy pamietacie ze byly
                  > projekty aby rejestrowac przywozone do kraju PC-ty i Video?/ To dla tych co nie
                  >
                  > wierza ze komuna wredna byla.....

                  Oj koleś, ale żeś mnie rozbawił ! Hahahahahahaha !!!!!!!!!
                  • Gość: Andy Re: byłem,solidaruchem! Hahahahahaa ! IP: *.pl 03.02.02, 18:51
                    -fajdam w mleko twojej osobowosci....
                    • Gość: mmikki Re: byłem zasranym solidaruchem! Hahahahahaa ! IP: *.chello.pl 03.02.02, 19:18
                      Gość portalu: Andy napisał(a):

                      > -fajdam w mleko twojej osobowosci....

                      Hahahahahahahahahahaha!!! Nie wysilaj się głabie !!! Hahahahahahahaha !!!!!!!!!!!
                      • lech.niedzielski Re: byłem zasranym solidaruchem! Hahahahahaa ! 03.02.02, 20:08
                        Faktycznie, ten Andy to jakiś jajcarz i satyryk !
                        Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha !!!!!!!!!!!!!!
                      • mmikki Re: byłem zasranym solidaruchem! Hahahahahaa ! 07.02.02, 18:47
                        Gość portalu: mmikki napisał(a):

                        > Gość portalu: Andy napisał(a):
                        >
                        > > -fajdam w mleko twojej osobowosci....
                        >
                        > Hahahahahahahahahahaha!!! Nie wysilaj się głabie !!! Hahahahahahahaha !!!!!!!!!
                        > !!

                        Ponownie dementuję, że autorem powyższych prymitywnych i obraźliwych stwierdzeń
                        jest mmikki.
                  • mmikki Re: byłem,solidaruchem! I jestem. 07.02.02, 18:46
                    Gość portalu: mmikki napisał(a):

                    > Oj koleś, ale żeś mnie rozbawił ! Hahahahahahaha !!!!!!!!!

                    Zacytowanych słów nie napisał mmikki.
                    Z duma podkreślam, że jestem i będe Solidaruchem.
    • kwojtyla Jestem zwolennikiem Dzika! 06.02.02, 06:57
      Gość portalu: Dzik napisał(a):

      > Czas może podsumować ten wątek, skoro zacząłem
      > mam chyba prawo.
      >
      > Pojawia się na FORUM, i nie tylko tu,
      > określenie "solidaruch", które ma być w zamyśle
      > obraźliwą kalką słowa "komuch".
      >
      KW: Jak tak mozna!

      > W tekście 'jestem "solidaruchem"' - przedstawiłem
      > nieco może wyidealizowaną działalność niektórych
      > członków ruchu Solidarność w latach 1980-89.
      > Kilkanaście tysięcy internowanych i więzionych,
      > o wiele więcej aresztowanych.
      > A cały czas związek działał i nie było problemów
      > kadrowych.
      KW: dzieki mmu poparciu!

      > Sądzę, że w podziemiu Solidarności działało
      > kilkadziesiąt tysięcy osób.
      > Woleli to od kariery czy pieniędzy w strukturach PRL.
      > Nie kolaborowali z komunistyczną władzą tylko dzień
      > i noc 'knuli'.
      > Po co ?
      KW: Ja im tak kazalem!

      > Miało być o wyższe wartości: wolność i demokracja,
      > prawda, sprawiedliwość i praworządność.
      > Pamiętacie 2 postulatów Sierpnia 80 ?
      > Nie było to w większości bohaterstwo czy martyrologia.
      > Bohaterstwem było nie załamać się w śledztwie,
      > mimo bicia i grożenia śmiercią osobom najbliższym
      > - przypominam ponad sto ofiar 'nieznanych sprawców' -,
      > bohaterstwem był strajk kopalni w stanie wojennym
      > np. Wujek, Stocznia itd
      > ale nie składanie, czy kolportaż prasy, nie
      > manifestacje czy praca w Prymasowskim
      > Komitecie pod parasolem kościoła katolickiego.
      KW: Ale to bylo bardzo wazne!

      > Los oszczędził mi najtwardszej próby charakteru i
      > odwagi. Nie mam prawa potępiać tych, którzy się
      > załamali.
      KW: Wstyd thorzom!
      >
      > Między bohaterstwem a podłością była jednak
      > przyzwoitość.
      > Z jednej strony wymagający heroicznej odwagi strajk
      > w kopalni i nie wymagająca odwagi odmowa podpisania
      > lojalki ale
      > z drugiej zgoda na współpracę z SB za cenę
      > asystentury na uczelni, współpraca, zbrodnia.
      > Właściwie powinniśmy być zadowoleni.
      > Postkomunistyczny prezydent przeprosił nas za to
      > co robiła jego partia i jej zbrojne ramiona,
      > podziękował za obalenie systemu, którego był
      > funkcjonariuszem, ba, powiedział, że stan wojenny
      > był złem.
      KW: Ja mu tak kazalem!

      > Masy partyjne nieco się burzą ale dyscyplina
      > w klubie SLD jest.
      > A jednak nie jestem zadowolony.
      > Mamy wolność i demokrację.
      > Nie mamy wciąż sprawiedliwości i praworządności.
      > Prawda jest manipulowana.
      KW: Przez takich Kaganow!

      > Okazuje się, że to Jaruzelski, Kiszczak, Urban,
      > Rakowski i Kwaśniewski walczyli o demokrację
      > i wolną Polskę,
      > a nie np. Wałęsa, Gwiazda, Bujak czy Mazowiecki.
      > Słychać, że solidarnościowcy robili to
      > wszystko dla władzy i pieniędzy.
      KW: Tylko ja robie nie dla wladzy i pieniedzy!

      > Wszystko gówno.
      KW: Nie przeklinaj, Dziku mily!

      > Dużo w tym wszystkim winy elit związku.
      > SLD poparło w wyborach nieco ponad 20% wyborców
      > Kwaśniewski otrzymał około 30 % głosów.
      > AWS nie przekroczył w wyborach progu 7%
      > czyli poparło go około pół miliona wyborców.
      > Wałęsa otrzymał jeden procent.
      > Gdzie reszta głosów ??
      KW: Zostala oddana na mnie!

      > Solidarność wygrała wybory 89 z miażdżącą komunistów
      > przewagą. A dziś ?
      > Post-komuniści są silni wyłącznie naszą słabością.
      > Zastanawiałem się, kim są moi główni oponenci
      > na Forum. Dlaczego nienawidzą Solidarności.
      KW: Diabel w nich wstapil!
      >
      > Podzieliłem ich na dwie grupy:
      > 1 Grupa.
      > Ludzie zrozumiale rozczarowani do zmian,
      > bo nie przyniosły im spodziewanej poprawy
      > warunków życia, bo ich warunki życia
      > pogorszyły się. Mówią, że w PRL było lepiej,
      > a chodzi im o to, że nie mają pracy lub
      > pieniędzy na mieszkanie czy samochód,
      > najgorzej że czasem mimo pracy nawet na chleb.
      > Mówią, że "solidaruchy" to bydlęta, ścierwa itp
      > a chodzi o to, że dla nich elita władzy
      > to "Solidarność", a elita władzy ma to czego
      > im brak. Pracę, mieszkania, samochody, chleb.
      > I nie ważne, że elita władzy politycznej
      > i gospodarczej (!) to nie tylko dawna Solidarność,
      > to w większej części ludzie SLD, PSL, PZPR,
      > SB itp.
      > Możemy przejrzeć majątki posłów,
      > publikowana jest lista najbogatszych Polaków.
      > Jaki jest wśród nich procent "solidaruchów".
      > Dziesięć, dwadzieścia ?? Chyba jednak mniej.
      > Dziesięć milionów w NSZZ.
      > Kilkadziesiąt tysięcy działało.
      > Ilu z nich "załapało się" ??
      > I czy wszystkim chodziło o to żeby się załapać czy
      > żeby było normalnie.
      >
      > Normalnie tzn. nie w klatce.
      > Chociaż jakoś tam zawsze karmili i pozwalali
      > żyć.
      > Jest rzeczą powszechnie znaną, że ludzie,
      > którzy spędzili znaczną część życia w więzieniu,
      > nie potrafią bez pomocy żyć na wolności.
      > Nie wypuszcza się na wolność np. dzika (hmm),
      > który wychowywał się w przydomowej zagrodzie.
      > Woli wróćić do spokojnego i pewnego koryta
      > i ciasnej obórki niż żyć w lesie.
      >
      > Jest olbrzymim błędem elit Solidarności,
      > że po przejęciu władzy zapomniały o tej prostej
      > prawdzie i zadbały głównie o siebie.
      > Zlikwidowano PGR-y nie wypłacając ludziom,
      > podobnie jak zrobiono to w przypadku zamykanych
      > kopalń, pieniędzy na dalszą działalność.
      > Pozostawiono ludzi bez pomocy czy mądrej
      > i praktycznej rady - rady z której mogli
      > skorzystać.
      KW: Powinni przyjsc do mnie po rade i blogoslawienstwo!

      > To samo dotyczy pracowników wielu innych zamykanych
      > zakładów.
      > Niewidzialna ręka rynku zacisnęła się na szyi
      > w pięść lub w 'figę'.
      > Jest jeszcze inny powód nienawiści tej grupy
      > osób do "S".
      > Świat jest często tak skomplikowany, że aż
      > trudno zrozumieć dlaczego jest źle, choć
      > staramy się by było lepiej. Dlaczego padają
      > zakłady lub przemakają wały przecipowodzowe.
      > Dobrze jest więc mieć wyraźnie zdefiniowanego
      > winowajcę. Kiedyś były to czarownice lub
      > innowiercy (kacerze), zawsze poręczni są Żydzi,
      > teraz może też być - nawet w kraju gdzie jest
      > podobno ponad 90 % katolików - katolik,
      > czarny czy biały, może też być "solidaruch".
      > I już wiadomo kto jest winny. I jakoś lżej.
      >
      > 2 Grupa.
      > Tej dedykuję fragment mojego ulubionego wiersza
      > Herberta.
      > "Niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda,
      > dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
      > pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
      > a kornik napisze twój uładzony życiorys
      > i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
      > przebaczać w imieniu tych których zdradzono o
      > świcie"
      KW: Zgoda! Na stos ich! Musze znow wznowic dzialnosc Sw. Inkwizycji!
      > Pamiętajcie dranie inskrypcje z pomnika
      > poległych stoczniowców - "poeta pamięta" (Cz.Miłosz)
      >
      > Dziękuję wszystkim (!) korespondentom za trud
      > przebrnięcia przez moje teksty. Uff.
      KW: Bog z Toba! I Twoj papiez tez!

      > Tym, którzy mnie poparli ściskam prawicę
      > (i lewicę, niezależnie od poglądów społecznych).
      • Gość: mmikki Re: Z dumą podkreślam: Nie byłem, nie jestem ... IP: *.chello.pl 07.02.02, 20:21
        ... i ngdy nie będę solidaruchem, ani żadnym innym ścierwem czy konfidentem !!!

        PS
        Nic mnie nie łączy z niepełnosprytnym solidaruchem zalogowanym jako "mmikki".
        To prawdopodobnie podszywacz, ale ChMWD, a właściwie koło - żeby przyjemności
        nie miał !
        • mmikki Re: Z dumą podkreślam: byłem, jestem ... 07.02.02, 22:19
          jak Państwo widzicie złodziej mojego nicka ma już jakiś uraz, i gdy tylko
          odejdę od komputera natychmiast zaczyna pleść swoje. Ci, którzy za komuny mieli
          telefony na podsłuchu, byli straszeni i szykanowani szybko uchwycą klimat
          psychiczny osoby, która bawi się w ten sposób.
          Ostrzegam: jeśli jeszcze raz złodziej nicka mmikki spróbuje obrażać drogie mi
          idee i postaci, jeśli jeszcze raz podszyje się pode mnie, wykaz jego postów
          przedstawie administracji z prośba o - jak to określają w organach ścigania -
          rozmowę ostrzegawczą z ich autorem.
          • Gość: mmikki Re: Z dumą podkreślam: byłem, jestem ... IP: *.chello.pl 08.02.02, 08:42
            mmikki napisał(a):

            > jak Państwo widzicie złodziej mojego nicka ma już jakiś uraz, i gdy tylko
            > odejdę od komputera natychmiast zaczyna pleść swoje. Ci, którzy za komuny mieli
            >
            > telefony na podsłuchu, byli straszeni i szykanowani szybko uchwycą klimat
            > psychiczny osoby, która bawi się w ten sposób.
            > Ostrzegam: jeśli jeszcze raz złodziej nicka mmikki spróbuje obrażać drogie mi
            > idee i postaci, jeśli jeszcze raz podszyje się pode mnie, wykaz jego postów
            > przedstawie administracji z prośba o - jak to określają w organach ścigania -
            > rozmowę ostrzegawczą z ich autorem.

            Tak !!! Zakupuj mnie !!! Donieś na mnie ! Poskarż się ! Przecież to wasz żywioł -
            konfidenctwo !!!
            Pogardzam konfidentami - i dlatego oświadczam ci - pocałuj mnie w dupę, kapusiu !
            Tylko przed tym umyj sobie swoją brudną mordę delatora !
            • mmikki Re: Z dumą podkreślam: byłem, jestem ... 08.02.02, 09:15
              Gość portalu: mmikki napisał(a):

              > mmikki napisał(a):
              >
              > > jak Państwo widzicie złodziej mojego nicka ma już jakiś uraz, i gdy tylko
              > > odejdę od komputera natychmiast zaczyna pleść swoje. Ci, którzy za komuny
              > mieli
              > >
              > > telefony na podsłuchu, byli straszeni i szykanowani szybko uchwycą klimat
              > > psychiczny osoby, która bawi się w ten sposób.
              > > Ostrzegam: jeśli jeszcze raz złodziej nicka mmikki spróbuje obrażać drogie
              > mi
              > > idee i postaci, jeśli jeszcze raz podszyje się pode mnie, wykaz jego postó
              > w
              > > przedstawie administracji z prośba o - jak to określają w organach ścigani
              > a -
              > > rozmowę ostrzegawczą z ich autorem.
              >
              > Tak !!! Zakupuj mnie !!! Donieś na mnie ! Poskarż się ! Przecież to wasz żywio
              > ł -
              > konfidenctwo !!!
              > Pogardzam konfidentami - i dlatego oświadczam ci - pocałuj mnie w dupę, kapusiu
              > !
              > Tylko przed tym umyj sobie swoją brudną mordę delatora !

              Pewien złodziej, który od miesiąca okrada mnie z tego, co na tym forum mamy
              najcenniejszego - czyli z mojego nicka, w tej chwili zaczyna histeryzować i
              pozować na ofiarę. Agresor jednym skokiem przenosi sie na pozycję ofiary!
              Zabawne - i podłe.
              Ale złodzieje, podobnie jak oszczercy (tu - dwa w jednym) nie mają zdolności
              honorowej.
              • lech.niedzielski "mmikki" zalogowany jest zwykłym ..... ! 08.02.02, 09:37
                mmikki napisał(a):

                > Gość portalu: mmikki napisał(a):
                >
                > > mmikki napisał(a):
                > >
                > > > jak Państwo widzicie złodziej mojego nicka ma już jakiś uraz, i gdy t
                > ylko
                > > > odejdę od komputera natychmiast zaczyna pleść swoje. Ci, którzy za ko
                > muny
                > > mieli
                > > >
                > > > telefony na podsłuchu, byli straszeni i szykanowani szybko uchwycą kl
                > imat
                > > > psychiczny osoby, która bawi się w ten sposób.
                > > > Ostrzegam: jeśli jeszcze raz złodziej nicka mmikki spróbuje obrażać d
                > rogie
                > > mi
                > > > idee i postaci, jeśli jeszcze raz podszyje się pode mnie, wykaz jego
                > postó
                > > w
                > > > przedstawie administracji z prośba o - jak to określają w organach śc
                > igani
                > > a -
                > > > rozmowę ostrzegawczą z ich autorem.
                > >
                > > Tak !!! Zakupuj mnie !!! Donieś na mnie ! Poskarż się ! Przecież to wasz
                > żywio
                > > ł -
                > > konfidenctwo !!!
                > > Pogardzam konfidentami - i dlatego oświadczam ci - pocałuj mnie w dupę, ka
                > pusiu
                > > !
                > > Tylko przed tym umyj sobie swoją brudną mordę delatora !
                >
                > Pewien złodziej, który od miesiąca okrada mnie z tego, co na tym forum mamy
                > najcenniejszego - czyli z mojego nicka, w tej chwili zaczyna histeryzować i
                > pozować na ofiarę. Agresor jednym skokiem przenosi sie na pozycję ofiary!
                > Zabawne - i podłe.
                > Ale złodzieje, podobnie jak oszczercy (tu - dwa w jednym) nie mają zdolności
                > honorowej.

                Tak czytam Twoje wpisy i myślę, że jesteś niezłym jełopem. Jeżeli dla Ciebię
                najcenniejszą rzeczą jest Twój nick to ja Ci i Twojej Rodzinie serdecznie
                wspólczuję !
                Twoje konfidenckie ciągoty też nie świadczą o Tobie najlepiej. Dlatego może byś
                znalazł sobie wreszcie jakieś pożyteczne zajęcie, np. mogłbyś pójść na spacer
                (dotleniłbys sobie mózg ... .)

      • Gość: Tluk Re: Jestem zwolennikiem Dzika! IP: *.90.27.200.Dial1.Washington1.Level3.net 08.02.02, 00:46
        Znana konfidencka metoda podszywania sie pod kogos.
        Twoje "poparcie" nic nie znaczy. Daj sobie spokoj.
    • mmikki do lecha 08.02.02, 09:45
      jeśli umie się pisać, warto też nauczyć się czytać - napisane jest wyraźnie, że
      na tym forum najcenniejszą rzeczą jaką mamy jest nick.
      Uwagi co do sensu poszukania sobie pożytecznego zajęcia zaadresuj do złodzieja,
      który kradnie na forum. Nawet jeśli to ktoś bliski - a może własnie przede
      wszystkim wtedy warto mu wyjaśnić, że złodziejstwo to hańbiąca profesja.
      • Gość: Marcin Re: do mikkusia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 11:33
        mmikki napisał(a):

        > jeśli umie się pisać, warto też nauczyć się czytać - napisane jest wyraźnie, że
        >
        > na tym forum najcenniejszą rzeczą jaką mamy jest nick.
        > Uwagi co do sensu poszukania sobie pożytecznego zajęcia zaadresuj do złodzieja,
        >
        > który kradnie na forum. Nawet jeśli to ktoś bliski - a może własnie przede
        > wszystkim wtedy warto mu wyjaśnić, że złodziejstwo to hańbiąca profesja.

        Spadaj kapucho ! Idź się wypłakać do klopa !!!

        • mmikki do paserów 08.02.02, 11:37
          czy wy, udzielający wsparcia złodziejom nicków, skupujecie je od nich za grosze?
          • antoni.goczal Re: do paserów 08.02.02, 11:45
            mmikki napisał(a):

            > czy wy, udzielający wsparcia złodziejom nicków, skupujecie je od nich za grosze
            > ?

            Weź się człowiek kurwa uspokój !
            • mmikki Re: do paserów 08.02.02, 11:51
              nie - jak długo kradzież jedynej własności, jaka mamy na tym forum, czyli
              nicka, nie będzie spotykać się z potępieniem, tak długo się nie uspokoję.

              PS. zaproponuj złodziejowi, żeby zaczął uzywać Twojego nicka i wypisywać pod
              nim poglądy nie tylko sprzeczne z Twoimi, ale jeszcze w wulgarnej i prymitywnej
              formie. Potem sobie to poczytaj, i dopiero wtedy wypowiedz się w tej sprawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka