bjde
22.07.09, 20:00
Szukam partii, która:
- uważa Państwo za organizację równych Obywateli, niezależnie od ich płci,
religii, rasy, wieku, orientacji seksualnej,
- uważa równość Obywateli w ww zakresach za najważniejszą wartość Państwa
- uważa niezależność prawa Państwa od światopoglądu poszczególnych grup jego
mieszkańców za najważniejszy wyznacznik logiki tego Prawa
- uważa odpowiedzialność Obywateli za Ich własny los oraz odpowiedzialność
Państwa za los osób, narodzonych na jego terenie, które nie są w stanie, ze
względów zdrowotnych, w tym czasowo niezdolnych do takiej dbałości, zadbać o
swoje potrzeby, za naczelną zasadę tworzenia prawa gospodarczego i prawa o
opiece społecznej
- poddaje pod dyskusję ogólnospołeczną wszystkie najważniejsze uregulowania
dotyczące społeczeństwa i grup społecznych
- uważa odpowiedzialność Rodziców za dzieci oraz, w późniejszym wieku - Dzieci
za Rodziców - obojga Rodziców - za zasadę
- pozwala ludziom tworzyć trwałe związki niezależnie od ich płci, religii,
rasy - ale chroni trwałość tych związków, praw i obowiązków z nich wynikających,
- nie pozwala wykorzystywać mechanizmów pomocy społecznej ponad miarę,
- zapewnia dostęp do edukacji - do edukacji w zakresie nauk stosowanych
(matematyki, techniki, nauk przyrodniczych, ekonomicznych, lingwistyki) - ale
także - nauki o zasadach komunikacji międzyludzkiej, seksuologii, biologii
rozrodu, wierzeniach - WSZYSTKIM dzieciom, niezależnie od światopoglądu ich
rodziców, o religioznawstwie - nie kanonach jednej religii - lecz
religioznawstwie;
Na taką PARTIĘ będę głosowała. I tylko na taką.
Po wielu, naprawdę wielu, rozmowach ze znajomymi mam wrażenie, że moje
odczucie co do tego za czym - za kim opowiedzieć się w kolejnych głosowaniach
ma coś wspólnego ze spadającą frekwencją w głosowaniach. Jeśli głosuję - to
nie na Tego - Tą - Tych - których wybieram - ale na tych, którzy są mniejszym
złem. Głosuję "przeciw", a nie "za". Ale mam już tego serdecznie dość.