wylogowany.pielegniarz
03.08.09, 20:57
(...)Jakiś niemiecki policjant postanowił dopiec Polakowi. A my (a w zasadzie
część mediów) z lubością temat podchwyciła.
Zamiast się ucieszyć, że naszemu się udało i Niemiec został na tej
autostradzie z przysłowiowym kwitkiem to realizujemy scenariusz niemieckiego
gliniarza, który widząc odjeżdżającego Polaka myślał pewnie sobie „czekaj, ja
ci jeszcze pokażę”.(...)
(...)Polak to Polak. Bardzo się cieszę, że się mu udało. Pewnie tego dnia
dziesiątki niemieckich policjantów wlepiło mandaty dziesiątkom podróżującym
przez Niemcy Polakom. Cieszę się, że udało się choć jednemu.(...)
(...)Polak to Polak. Naszych trzeba bronić. Cieszyć się nawet z drobnych
sukcesów i pomagać jak im się coś nie powiedzie. Powiedzmy sobie szczerze kto
z nas by nie miał ochoty odjechać niemieckiej drogówce i z uśmiechem na ustach
powiedzieć im „aufiderzein”? I mieć taką satysfakcję, że musiało ich to
wkurzyć? Nie tylko dla czystej satysfakcji, ale tak dla zasady. Za te głupie
żarty o Polakach, za kretyńskie reklamy pewnego marketu za sprzętem
elektronicznym, za naśmiewanie się z naszej reprezentacji w piłce nożnej (np.
słynna reklama z kradzieżą samochodu), że o zaborach, okupacji i innych
sprawach nie wspomnę.(...)
(...)Mogę być nawet okrzyknięty polskim nacjonalistą (to nie Polacy jakby co
ale Niemcy w imię nacjonalizmu mają na sumieniu 50 mln. ofiar II wojny
światowej)(...)
(...)Ale to nasz polski Nitras i nie widzę powodu aby dawać satysfakcję
jakiemuś niemieckiemu gliniarzowi.(...)
girzynski.blog.onet.pl/W-sprawie-posla-Nitrasa,2,ID387345255,n
Olaboga! Ten bełkot to nawet trudno skomentować. Stan umysłowy tego człowieka
kwalifikuje go raczej na leczenie niż zasiadanie w parlamencie. Czy koledzy
partyjni się z nim zgadzają i jest to reprezentatywna opinia dla PiSu?