cuski Re: Weekendowe kawaly 13.09.05, 14:49 Zaczaił się wilk na Czerwonego Kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła wilk rzucił się na nią i ją zgwałcił. Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz, i jeszcze raz. Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta: - Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na AIDS ? - Pewnie, że mam ! - No to możesz je podrzeć ! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 14.09.05, 12:45 Jedzie mężczyzna autobusem. Za nim stanął inny mężczyzna i szepcze mu do ucha: - Ti, ti, rogaczu. Po powrocie do domu wyjaśnia incydent z żoną. - To na pewno jakiś głupi żart, nie zwracaj na to uwagi - odpowiada żona. Następnego dnia w autobusie mężczyzna słyszy znajomy szept: - Rogacz, rogacz, i w dodatku skarżypyta ! )) Odpowiedz Link
aga309 Re: Weekendowe kawaly 14.09.05, 15:33 Mama do Jasia: -Dlaczego chowasz strzelbę Taty? -Żal mi dziewczynek. - Nie rozumiem....... - Słyszałem, jak tata rozmawiał przez telefon z kolegą i mówił, że pójdą zapolować na dziewczynki.... )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 15.09.05, 03:24 Na trzepaku siedzi trzech chłopców i przechwalają się: - a mój wujek jest księdzem i wszyscy do niego mówią "proszę księdza"... drugi: eeee - to mój wujek jest biskupem i wszyscy mowią do niego "wasza ekscelencjo"... trzeci: eee tam - a mój wujek waży 150 kg i jak idzie ulicą to wszyscy mówia "ooooooo Boże." )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 17.09.05, 05:04 Pewien człowiek spowiadał się następująco: - Dużo przeklinałem, ale dużo się modliłem - to się wyrównuje. Dużo piłem, ale dużo pościłem - też się wyrównuje. Dużo kradłem, ale wiele rozdałem ludziom - znowu się wyrównuje. W tym momencie spowiednik stracił cierpliwość i krzyknął: - Pan Bóg cię stworzył, a diabeł zabierze do piekła - to też się wyrównuje ! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 22.09.05, 05:41 Diabeł założył sie z Anglikiem, Niemcem i Polakiem że stanie pod mostem, i zgadnie jakim autem kto przejedzie. Niemiec wsiadł do BMW i przejechał. Diabeł slucha, myśli i mówi -BMW 350, wtrysk wielopunktowy, wydech TEKLA Niemiec przegrał zakład. Następnie Anglik wsiadł do Jaguara i przejechał Diabeł : - Jaguar XJR rocznik 96, nie pali na 1 gar. Anglik przegrał zakład. Potem Polak wsiadł do Poloneza i przejechał Diabeł zdziwiony - co to może być ? - Ty , Polak -mówi diabeł - wez przejedz jeszcze raz. Polak przejechał. Diabeł - Polak, ty sobie jaja robisz ? Przecież ty blache targasz po moście ! )) Odpowiedz Link
aga309 Re: Weekendowe kawaly 22.09.05, 21:34 Jasio i Małgosia na spacerze: - Och, Kochany, nie potrafię wysłowić tego uczucia, które porusza moje wnętrze... - Ze mną to samo. Nie powinniśmy byli popijać tych śliwek browarem... )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 23.09.05, 02:24 Przychodzi baba do lekarza z telefonem w brzuchu. A lekarz na to: - Kto pani taki numer wykrecil ? )) Odpowiedz Link
aga309 Re: Weekendowe kawaly 25.09.05, 14:39 Jasiu, masz dzisiaj bardzo dobrze odrobione zadanie- mówi nauczycielka. -Czy jesteś pewien, że twojemu tacie nikt nie pomagał? )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 27.09.05, 02:53 W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o otwarcie okna. Profesor stwierdził: - Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną. - (właśnie złapał kilku na ściąganiu). Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał: - Ooo !?, pan Profesor też drzwiami ? )) Odpowiedz Link
aga309 O szefie 28.09.05, 16:45 Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo: - PPPPPPP. W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika: - DUPA. Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik.... - To ja piszę elegancko Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pociągiem Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy? - Ja? Ależ jak? Ja odpisałem Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem. ) Odpowiedz Link
cuski Dobre :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 29.09.05, 04:37 Dobre )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 30.09.05, 03:08 Na lekcji religii katechetka pyta Jasia: - Kto widzi i wie wszystko ? - Nasza sąsiadka - odpowiada Jaś. )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 01.10.05, 04:43 - Witam panie hrabio. - witam Janie. - Janie czy drzwi do windy otwierają się w lewo, czy w prawo ? - W lewo, panie hrabio, - A niech to, znowu zjechałem sypem ! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 03.10.05, 04:01 Wróciła żona z zakupów do domu. Weszła do pokoju i spytała męża: - Kochanie, czy wiesz jak wygląda pomięte 100 złotych ? Mąż zaprzeczył głową, ona wyjęła z portfela banknot 100-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Za chwilę znów pyta: - Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 200 złotych ? Sytuacja się powtórzyła - mąż zaprzeczył, ona wyjęła z portfela banknot 200-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Po chwili znowu pyta: - Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 45.000 złotych ? Mąż znowu nie wie. Na to ona: - To wejdź do garażu i zobacz. )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 03.10.05, 04:44 Przyszedl facet do lekarza z seksualnym problemem. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził: - Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć. Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekającą nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł, że zaraz dojdzie, więc wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta: - No i jak było ? Facet na to: - Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała się ze strachu, odgryzła mi penisa na 5 cm, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze. )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 03.10.05, 05:08 Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jakiś delikatny sposób przekazał smutną wieść żołnierzowi. Kapral robi zbiórkę plutonu. - Szeregowi, którym zmarła matka... trzy kroki wystąp ! Wystąpiło kilku. - Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu ! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 07.10.05, 03:04 Sierżant wyjaśnia żołnierzom prawo ciążenia: - Jeśli rzucimy kamień do góry, to musi spaść z powrotem, zrozumiano ? - A co będzie, obywatelu sierżancie, jeśli kamień spadnie do wody ? - Nie zadawajcie głupich pytań, szeregowy Kowalski. Jesteście w artylerii, a nie w marynarce ! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 10.10.05, 01:31 Kontroler sprawdza gościa: - Poproszę bilet. - Ależ proszę bardzo. Gosciu podaje kontrolerowi nieskasowany bilet. - Nie, nie. Bilet musi być skasowany. - Aaaaaa... to nie mam. - No, to będzie trzeba zapłacić karę... Dowodzik proszę. - Niestety... Nie mam przy sobie. - Hmmmm... A może ma pan coś ze zdjęciem ? - Tak, mam bilet miesięczny. )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 11.10.05, 01:31 Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym: - Och, przepraszam pana ! - Nie ,nie to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan szukam gdzieś tu mojej żony. - Ach tak ? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda ? - Wysoka włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy, doskonałe nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w mini spódniczce i bluzeczce z dużym dekoltem. - A pańska ? - Nieważne ! Szukamy pańskiej ! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 11.10.05, 01:47 Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumowniczą na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu: - Dierżij linu ! Murzyn nie rozumie. Rosjanin krzyczy: - Dierżij linu ! Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta: - Gawari pa ruski ? Cisza. - Parlez vous francais ? Cisza. - Sprechen Sie Deutsch ? Cisza. - Do you speak English ? - Yes, I do. - No to dierżij linu ! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 12.10.05, 01:39 Przyszedł do lekarza bardzo, bardzo gruby facet, rozebrał się do badania i mówi błagalnie: - Panie doktorze ! Mam wielką prośbę ! Niech pan się schyli i zobaczy, czy ON tam jeszcze jest, dobrze ? - No dobrze - powiedział lekarz, schylił się, odgarnął fałdy tłuszczu i mówi: - No jest, prosze pana, jest. - Och ! Panie doktorze, czy może pan go ucałować ode mnie ?! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 12.10.05, 01:51 W Irlandii umierała 98-letnia przełożona klasztoru. Zebrane wokół siostry dawały jej do picia ciepłe mleko, ale staruszka odmówiła. Wtedy jedna z sióstr przypomniała sobie o butelce szkockiej whisky, jaką siostry w prezencie otrzymały na Boże Narodzenie. Siostra poszła ze szklanką do kuchni, otworzyła butelkę i do mleka dolała trochę whisky. Wróciła do umierającej przełożonej i delikatnie przystawiła szklankę do jej ust. Przełożona spróbowała, potem nieco więcej, a po chwili wypiła całą szklankę, do ostatniej kropelki. Przed spodziewaną śmiercią siostry poprosiły przełożoną o podzielenie się jakąś mądrą sentencją. Ta nieco podniosła się na łóżku i z pobożnym wyrazem twarzy powiedziała: - Nie sprzedawajcie tej krowy. )) Odpowiedz Link
aga309 Re: Weekendowe kawaly 13.10.05, 01:57 Czy wiecie co ludożerca mówi: " Ludzie kocham Was ! " ) Odpowiedz Link
cuski A ja myslalem, ze... 13.10.05, 05:11 A ja myslalem, ze mowi: "Ludzie lubie Was... jesc !!!" He he he... Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 14.10.05, 03:22 Zawalił się dom. Przed sądem zeznają: cegła, piasek i cement. - Jestem niewinna - mówi cegła. - Ja nie będę sypał - mówi piasek. - A ja w tej sprawie, nic nie mogę powiedzieć - zeznaje cement - ponieważ mnie na tej budowie nie było !!! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 14.10.05, 03:40 Mis otworzył sklep wielobranżowy. Można w nim znaleźć wszystko czego dusza zapragnie (towar oczywiście pierwszej jakości). Pewnego razu do sklepu przychodzi zajączek i pyta: - Czy są zgnite marchewki ? Na to mis: - W tym sklepie jest tylko świeży towar, nie ma nic starego, ani zgniłego. Zając poszedł. Jednak następnego dnia przychodzi znów i pyta: - Czy są zgnite marchewki ? Mis się wkurzył opieprzył zajączka i wywalił ze sklepu. Jednak myśli sobie: "ten zając nie da mi spokoju dopóki nie załatwię mu tych marchewek". Następnego dnia zając znów przychodzi i pyta: - Czy są zgnite marchewki ? Na to mis: - Wiesz zając to w zasadzie jest porządny sklep i nie ma tu zgnitych marchewek, ale specjalnie dla ciebie załatwiłem kilka. Tak, są zgnite marchewki. A zajączek na to wyjmuje legitymacje i mówi: - Kontrola, Sanepid. )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 15.10.05, 03:25 Przychodzi baba do lekarza z nożem w kolanie. - Co pani ? - Chcałam popełnić samobójstwo. - ??? - Sąsiadka powiedziała, że należy wbic nóż trzy palce pod piersią. )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 15.10.05, 03:43 Przychodzi student na egzamin z historii transportu. - Proszę podać ile wynosiła długość linii kolejowych w Polsce. Student zdębiał ale pyta: - A w którym roku ? - Wie pan co, jest mi to obojętne... - Rok 1493, zero kilometrów ! )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 17.10.05, 05:12 Zolnierz pisze list do ojca, ze dostal syfilis. Ojciec odpisuje mu: - Ja sie synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale nos to z honorem ! )) Odpowiedz Link
cuski Pieeerwszeeeee słoowooo sie liczyyyyy :))) 19.10.05, 02:57 Do autobusu wpadają dwaj uzbrojeni bandyci i od progu krzyczą: - Gwałcimy mężczyzn, zabijamy kobiety ! Pasażerowie w szoku, nie wiedzą co robić. Po chwili jeden z bandziorów przytomnieje na moment i poprawia swoją pomyłkę i krzyczy: - Gwałcimy kobiety, zabijamy mężczyzn ! Pasażerowie coraz bardziej zdenerwowani, każdy patrzy na siebie. W tym momencie z końca autobusu słychać bełkot. Wychyla się pijany facet, usmiecha sie od ucha do ucha i krzyczy: - Pieeerwszeeeee słoowooo sięę liczyyyyy )) Odpowiedz Link
cuski Re: Weekendowe kawaly 19.10.05, 03:06 Przychodzi terrorysta do nieba. Święty Piotr zaczął się czepiać - Terroryzowało się ludzi ? - Oj tak ! - Podkładało się bomby ? - Niestety ! - I może teraz chcesz do nieba ? - Nie ! Przyszedłem powiedzieć że macie 20 sekund na EWAKUACJĘ !!! )) Odpowiedz Link