W zeszly weekend mialem dziwny sen... snil mi sie slub (nie wiem czyj)...
bylem na nim z moja dziewczyna... poniewaz sen ten nie dawal mi spokoju,
wiec moja dziewczyna sprawdzila w senniku jego znaczenie i okazalo sie,
ze gdy jestesmy na czyims slubie, wkrotce otrzymamy wiadomosc o smierci
naszego znajomego... czekalem tylko 2 dni i dowiedzialem sie, ze zmarl ojciec
mojego kumpla, z ktorym chodzilem do szkoly podstawowej i z ktorym gralem
w "szczypiorniaka"
PS. Raczej nie wierzylem w takie senniki, ale teraz sam juz nie wiem,
co o tym myslec.