Dodaj do ulubionych

obiady (oprocz hamburgerow) odc 2

15.10.05, 09:49
Kontynuacja obiadow i kolacji bez hamburgerow
Obserwuj wątek
    • sabba a czy moze byc pora kawiarska? 15.10.05, 11:53
      bo ja lubie sobie czasem isc gdzies i dekadencko napisc sie czegos wspanialego u
      Bruna, widze ze podajecie ceny wiec tez podam, cappucino razy dwa plus brownie
      ociekajacy czekodalda plus woda jakies piec ojro z hakiem. czy to tez sie nadaje
      do watku obiadowego? A dzis moj obiad to düner zapewne z jakims wscieklym sosem,
      jestem w bibliotece caly dzien i nie chce robic duzej przrwy a dünera mam tuzt
      za rogiem. Do tego moze niezdrowa cola mysle ze w trzech ojrach sie zmieszcze.
      • don2 Re: a czy moze byc pora kawiarska? 15.10.05, 13:33
        u mnie bys zaplacila za 2 cap.itd w byle cukierniokawiarni minimum 8 €.kebab
        byle jaki 4€
        • lucja7 Re: a czy moze byc pora kawiarska? 15.10.05, 14:14
          W jakiej porze dnia sie to cos sytuuje?
          • sabba roznie 15.10.05, 17:55
            w sobote zwykle wczesnie tj ok 11-12 a dni normalne po 16...
    • maly.ksiaze Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 15.10.05, 18:27
      Uprzejmie donoszę, że po pobycie dłuższym pobycie w krajach bez hamburgerów
      zawsze jadę do Fuddruckers. Odreagować.

      Pozdrawiam,

      mk.
    • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 15.10.05, 20:53
      Pozny obiad zjadlam w ulubionej knajpeczce w gorach.
      Kotlety jagniece, salata.
      Proste, smaczne. Szkoda tylko, ze jagniecina az z Nowej Zelandii.
      • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 15.10.05, 22:50
        W Polsce nie je sie chyba duzo baraniny?
        A co pilas?
        Ca va?
        • kan_z_oz Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 16.10.05, 04:11
          Dobrze Lucjo, ze zalozylas ten watek.
          W przyszlym miesiacu Goral jedzie do Paryza. Dobre jedzenie jest mu tak drogie
          jak Ja (ludze sie), a w obfitych ilosciach jeszcze drozsze (lub odwrotnie). Tak
          wiec, z Twoich postow jest mi juz wiadome, ze lunche i obiady przezyje o ile;
          W porze lunchowej/obiadowej razem z tym co serwuja zamowi dodatkowo jeszcze dwa
          dania.
          Ze sniadaniami; zakupilam dodatkowa torbe na patelnie, dwa tuziny jajek i
          boczek. Bedzie smazyl w hotelu.
          Ciekawe czy przewiezie?

          Kan
          • chris-joe Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 16.10.05, 08:03
            W Europie jedlismy dobrze, jesli nie wysmienicie. Ale bez zadnych -bron boze!-
            luksusow. Za porzadny obiad rzadko zdarzylo sie nam zaplacic mniej niz 15-20 E
            na ryja. A to zdecydowanie drozej niz w Am. Pln.

            Kaw europejskich nam szalenie tu brakuje!
            W Starbucks zamawiamy teraz "red" badz "black eye", czyli kawe normalna z
            dodatkiem pojedynczego, badz podwojnego espresso. By choc udawaly przecietna
            kawe europejska. O kawiarniach krakowskich milcze, bo jeszcze do tego dojde...
          • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 16.10.05, 12:25
            Ze sniadaniami; zakupilam dodatkowa torbe na patelnie, dwa tuziny jajek i
            boczek. Bedzie smazyl w hotelu.
            Ciekawe czy przewiezie?

            Jajka ,boczek ,patelnia i pewnie grzalka do herbaty oraz sol w papierku.To juz
            sobie wyobrazam co to za hotel.A za zaoszczedzone na delegacji pieniadze kupi
            zonie suszarke do wlosow i komplet papilotow.
            • kan_z_oz Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 17.10.05, 02:00
              don2 napisał:
              Jajka ,boczek ,patelnia i pewnie grzalka do herbaty oraz sol w papierku.To juz
              sobie wyobrazam co to za hotel.A za zaoszczedzone na delegacji pieniadze kupi
              zonie suszarke do wlosow i komplet papilotow.

              Zaoszczedzone pieniadze? Haha, Goral i oszczedzanie - ten koncept jest mu
              nieznany, zwlaszcza jesli chodzi o wyjazdy sluzbowe. Firma wynajmuje hotel i
              pokrywa koszty. Zapewniam Cie, ze jesli wynajma mu podly hotel, to przeniesie
              sie do odpowiedniego. Zrobil to juz pare razy.

              Dobry zestaw sadzonych jajek na bekonie jest spora rzadkoscia wlasnie w drogich
              hotelach w Australii. Zakladam, ze podobnie jest w Paryzu. Znajdziesz w nich
              wszystko w ramach 'otwartego bufetu', oprocz ww potrawy, gdyz ogolnie uwazana
              jest za niezdrowa.

              Najdluzszy wlos na mojej glowie ma okolo 2 cm dlugosci. Susze w 2 min
              recznikiem.

              Kan

              • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 17.10.05, 10:48
                pokrywa koszty. Zapewniam Cie, ze jesli wynajma mu podly hotel, to przeniesie
                sie do odpowiedniego. Zrobil to juz pare razy.

                By nie przeciagac tematu.jestem zaskoczony informacja,ze w lepszych hotelach
                (patrz swoj wpis ) mozna samemu sobie sniadanie przyrzadzac np jajka na bekonie
                Sa takie pomieszczenia? Sam nie jeden raz zjesc chcialem co innego niz bulke z
                marmolada,a tylko takie sniadanie mieli.
                • kan_z_oz Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 17.10.05, 11:14
                  don2 napisał:

                  pokrywa koszty. Zapewniam Cie, ze jesli wynajma mu podly hotel, to przeniesie
                  sie do odpowiedniego. Zrobil to juz pare razy.

                  By nie przeciagac tematu.jestem zaskoczony informacja,ze w lepszych hotelach
                  (patrz swoj wpis ) mozna samemu sobie sniadanie przyrzadzac np jajka na bekonie
                  Sa takie pomieszczenia? Sam nie jeden raz zjesc chcialem co innego niz bulke z
                  marmolada,a tylko takie sniadanie mieli.

                  ODP: Donie, Twoja dociekliwosc i spostrzegawczosc jest zaiscie inzynierska.
                  Masz racje, nie maja. Jesli maja dzbanek na wode to jest gora.
                  Zartowalam i bawilam sie dobrze na mysl o tej patelni w Paryzu.
                  Sorry za przeskoki, ale Kan juz tak ma.
                  Jeden raz rzeczywiscie zabral ze soba caly zestw ale byl to osrodek, nie hotel.

                  Pzd
                  Kan

                  • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 17.10.05, 11:17
                    To nie spostrzegawczosc a tylko upierdliwosc polaczona z wiara w prawdomownosc
                    piszacych ,dalem sie podejsc :)) Musze czesciej podspiewywac: Nie wierze
                    piosence.....
                    • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 11:06
                      Na pierwsze rosol. Na drugie rosol z wkladka. Na deser rosol z zoltkiem :-))))
                      • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 11:41
                        Byla juz mowa o wkladce, ale nie pamietam co to takiego.
                        Bonjour, toi,
                        • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 11:52
                          Bonjour, toi :-)
                          Za PRLu wkladka to byl kawalek kielbasy w zupie, ew. kawalek miesa.
                          Rosol z wkladka to rosol z kurczakiem w talerzu :-)
                          • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 14:45
                            Bonjour,toi . Dziwne,pamietasz co to chlapka a nie pamietasz co wkladka ?

                            Pozdrowienia, moi
                            • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 15:09
                              Nie te same zrodla slowotworcze, moj drogi.
                              Zlopka.
                              Zlopnac a pochlapac to nie to samo ;)
                            • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 15:44
                              sprostowanie avec prosba o wybaczenie-mialo byc oczywiscie zlopka.Tak mi sie
                              chlapnelo.Moi nieuwazny.pardon
                              • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 15:51
                                Szczawiowa po polsku,bekon,czarna fasola ,ryz po cubansku,1 zlopka
        • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 16.10.05, 08:16
          Wlasnie trudno trafic dobra baranine w Poslce, stad tez jesli jestem gdzies,
          gdzie jest dobra - korzystam.
          Ah.. Gigot d'agneau à l'ail... :-)
          Pilam lampke Saint-Emilion, ale tylko jedna ze wzgledu na ograniczenia.

          Ca va, merci b.
          :-)
          • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 16.10.05, 09:50
            Zaraz ide kupic rybe, filety dorsza. Zjemy go z tarta marchwia i ziemniakami.
            Bedzie rowniez zielona salata pokrojona, ogorek, pomidor i rzodkiewki, wszystko
            to razem i polane olejem i sokiem z cytryny, posolone.
            Dzis pijemy wode.
            • basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 16.10.05, 11:03
              a gdzie Ty Lucjo robisz w niedziele zakupy? u nas po wielkich walkach
              zdobylismy to, ze w niedziele mozna kupic przez 2 godz. bulki. Wszystko inne
              zamkniete.
              A ja czekam na przyjazd rodzinki, danie przygotowane (musi 24 godz. przelezec
              w "moczu" w lodowce), czeka na wsuniecie do pieca. Ciasto tez gotowe: czeka na
              odebranie w zaprzyjaznionej kawiarni:)))))
              • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 16.10.05, 13:37
                Na targu na rogu Lecourbe i Cambronne.
                • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 15:12
                  Ser pieczony na ciescie, po lotarynsku, u Michela. Z winem stolowym.
                  2 zlopki.
                  Ot wsio, smutno cos dzisiaj...
                  • lalka_01 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 15:25
                    a czemu dwie? Spac w nocy nie moglas?
                    • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 16:45
                      Nie wiem, dlugo to trwalo, jest pochmurno, czulam sie niedobudzona pomimo tego
                      ze spalam dobrze.
                      Ale mialam koszmar. Konczylismy konkurs (na ambasade w Australii!!!, skad sie
                      to wzielo?) szukam papierow programu z adresem gdzie wyslac projekt, nie moge
                      znalezc! Dzwonie do ludzi ktorzy wiem ze robia ten sam konkurs, ale mowia ze
                      juz wyslali i wyrzucili wszystkie papiery. Gonie do ambasady przerazona, i
                      przerazona sie budze! Uff, jak przyjemnie, to tylko sen...
                      • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 16:49
                        Biorac pod uwage ten koszmarek, w ktorym sie aktualnie miesci, nie dziwie sie
                        snom o nowej siedzibie :-)))
                        (wiecej na temat budynku nie powiem, ale przy okazji zerknij na drzwi :-)))
                        • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 16:53
                          Co?
                          Nie panimaju, chérie :(
                          • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 16:55
                            Przeczytalam "na ambasade Australii", nie "W Australii".
                            Pisalam o tym koszmarnym budynku w Paryzu :-))))

                            Przepraszam.
                            :-)
    • ertes Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 18.10.05, 17:00
      Skoczylem wczoraj do sklepu Mike na rogu Edinger i Euclid. A tam patrze swiezy
      groch wiec kupilem troche boczku, kurczaka. Majeranek wole kupowac na Arizona w
      Santa Monica wiec skoczylem i kupilem swiezo suszonego. Po drodze zajrzalem do
      Barbry gdyz ona zawsze ma swieze warzywa.
      Wpadlem do domu i do roboty. Nie zajelo mi to dlugo i zrobilem swietna grochowke.
      Do popicia mam Warre's Warrior Special Reserve Porto kupione w sklepie Jorge z
      Portugalii czy Brazylii.
      Oczywiscie bedziemy puszczac baki. Pierre z ulicy Freedom and Fries poradzil
      zeby dodac czosnku w stylu francuckim wiec i bedziemy smierdziec.
      Wspanialy obiad.
    • basia553 drogi ertesie, 18.10.05, 17:42
      pomyliles wontki. tu sie jada przy kandelabrach i na bialych, wykrochmalonych
      obrusach. Pierdzi sie na wontku obok.
      • ertes Re: drogi ertesie, 18.10.05, 17:48
        O przepraszam, wypsnelo mi sie.
      • swiatlo Re: drogi ertesie, 18.10.05, 18:59
        basia553 napisała:

        > pomyliles wontki. tu sie jada przy kandelabrach i na bialych, wykrochmalonych
        > obrusach. Pierdzi sie na wontku obok.

        Nieprawda Basiu. Pierdzą wszyscy. Ci w roboczych drelichach, ci w garniturach i
        te w garsonkach z Gucciego. Jak zedrzesz te szmaty z człowieka to mamy te same
        układy pokarmowe, te same kwasy i te same Helicobacter Pylori.
        A gazy tak samo przechodzą przez drelich jak i przez wyperfumowane eleganckie
        spódniczki. Im wszystko jedno.
        • ertes Re: drogi swiatlo 18.10.05, 19:11
          O drogi Swiatlo.
          • don2 Re: drogi swiatlo 18.10.05, 19:21
            Padlem porazony egalitarnoscia pierdzenia-toz to niemal wykladnia dekalogu.
            Swiatlo ma entre supreme
            • ertes Re: drogi swiatlo 18.10.05, 19:28
              Swiatlo zawsze mial dobre teksty dopoki nie zaczal modlic sie 24 na dobe.
              Teraz glownie siedzi w kosciele to i nic ciekawego nie powie bo mo bog kazal
              zbawiac ludzi.
              • swiatlo Modlitwa jest dobra 18.10.05, 19:55
                ertes napisał:

                > Swiatlo zawsze mial dobre teksty dopoki nie zaczal modlic sie 24 na dobe.
                > Teraz glownie siedzi w kosciele to i nic ciekawego nie powie bo mo bog kazal
                > zbawiac ludzi.

                Polecam dziesiątki poprzedzone litanią do Serca. Czasami jak nawet to nie
                pomaga to można pocałować kości Św. Faustyny.
                • ertes Re: Modlitwa jest dobra 18.10.05, 20:03
                  Ja nie jestem katolikiem. Ba! Mam gleboko gdzies wszelkie religie i tym podobne
                  dyrdymalki wiec na smutki wole strzelic sobie Czarnego Jasia.
                  Swiatlo, polecam, swiat sie staje milszy i sympatyczniejszy :)
                  • swiatlo Re: Modlitwa jest dobra 18.10.05, 20:11
                    ertes napisał:

                    > Ja nie jestem katolikiem. Ba! Mam gleboko gdzies wszelkie religie i tym
                    podobne
                    > dyrdymalki wiec na smutki wole strzelic sobie Czarnego Jasia.
                    > Swiatlo, polecam, swiat sie staje milszy i sympatyczniejszy :)

                    A ja jednak wolę plackiem przed ołtarzem....
                    • ertes Re: Modlitwa jest dobra 18.10.05, 20:17
                      Podlacz sie do wina mszalnego. Bedziesz szczesliwy jak ksiadz.
    • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 19.10.05, 10:15
      Dzisiaj wyscibie nos na zewnatrz, czyli pojade po zakupy.
      Rosol sie skonczyl, i musze wymyslic obiad.
      Nie mam pomyslu.
      :-(
      • maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 19.10.05, 14:26
        Wlasnie wrocilam z Ojczyny. Jejku, czy w Polsce wszyscy tyle jedza?
        W niedziele obiad urodzinowy na czesc Mamy w poznanskim "Vivaldi"- zurek z
        jajkiem (bomba!), fileciki z sandacza z warzywami (smaczne, ale po co kilogram
        puree´do tego?), salatka owocowa. Do tego Gavi.
        Nie bylo zlopki tylko zlopa, czyli kawa w filizankach sniadaniowych, beee.
        • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 19.10.05, 14:41
          Ryba i puree ? No coz czasy sie zmieniaja i gastronomia tez. A w PL nie wszyscy
          tyle jedza-to tez sie zmienilo.
          • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 19.10.05, 14:49
            Po opisie pizzy z kaszanka (opis Marii chyba), nic mnie juz nie zdziwi :-))))))))
            • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 19.10.05, 15:12
              Pizza z kaszanka byla w zamierzchlych czasach "wczesnej performacji" teraz juz
              klada co innego-smak byle czego pozostal.na moje pytanie jaka jest roznica
              miedzy kebabem a gyros w przydroznej knajpie,odpowiedziano:kebab to z bulka a
              gyros na talerzu z frytkami.
              • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 19.10.05, 15:34
                "Wczesna performacja" - dobre, jeszcze nie slyszalam :-))

                Zapamietam i od teraz bede zamawiac tylko kebab, bo frytek nie lubie :-))
                • kan_z_oz Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 20.10.05, 01:43
                  Jutka napisala; Dzisiaj wyscibie nos na zewnatrz, czyli pojade po zakupy.
                  Rosol sie skonczyl, i musze wymyslic obiad.
                  Nie mam pomyslu.

                  Nie twierdze, ze masz skorzystac, ale kto wie?

                  Przedwczoraj tez mialam rosol na obiad. Pyszny, kura organiczna - wersal.
                  Goral wyjechal w delegacje, brak wykwintnego zoladka w domu - sloma wylazi mi z
                  butow; wczoraj przerobilam rosol na pomidorowa. Dzisiaj resztki, wcisne w
                  mlodziez o ile sie da, sama nafaszeruje sie 'baked beans'. Jesli sie nie da, to
                  pies dokonczy.
                  Powroce na salony w sobote.

                  Kan

                  • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 20.10.05, 08:49
                    Kan, dobry pomysl z przerabianiem na pomidorowa! Tylko rosol sie skonczyl, wiec
                    zapamietam na nastepny raz. Baked beans... hm, rzeczywiscie lepiej pod
                    nieobecnosc Gorala :-)))))))))
                    • ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 20.10.05, 09:13
                      rosol przerabiam na 3 sposoby:
                      - pomidorowka:)
                      - ogorkowa:)
                      - biala zupa - listek bobkowy (laurowy? w zyciu sie nie naucze:P), pare kropel
                      cytryny, wiecej pieprzu i smietana:) do tego koniecznie kluseczki (domowe -->
                      babcia:P):)) <to ostatnie to byla rzadko, bo ja lubie... a reszta tak sobie>

                      u mnie dzisiaj zurek:)
                      rodzina zaakceptowala... a co do niego wrzuce to sie okaze:) poki co mam sam
                      zakwas:)
                      • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 20.10.05, 10:12
                        Czy przerobke na pomidorowa nazywacie np wcisniecie w rosol troche pasty
                        pomidorowej? Czy tez jest jakas inna szkola?
                        • maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 20.10.05, 10:28
                          lucja7 napisała:

                          > Czy przerobke na pomidorowa nazywacie np wcisniecie w rosol troche pasty
                          > pomidorowej? Czy tez jest jakas inna szkola?
                          >
                          Inna szkola, czyli szkola babci, obecnie nazywana "slow food", mowi, ze zupe
                          pomodorowa mozna rowniez zrobic ze swiezych pomidorow (przypomina mi sie tutaj
                          dowcip o umierajacym producencie win "Pamietaj synu, wino mozna robic rowniez z
                          winogron"); w tym celu nalezy swieze pomidory sparzyc, obrac ze skorki, i
                          przetrzec przez sito.

                          Roznica w smaku jest kolosalna.
                          • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 20.10.05, 10:53
                            A poza sezonem, mozna to samo zrobic z pomodori pelati
                      • jutka1 No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 11:57
                        Takiego smaka mi na pomidorowa zrobilyscie, ze poszlam do sklepiku, kupilam
                        mieso i wloszczyzne, i zas znowu (stylzam:-) rosol gotuje. Z tym, ze wiecej,
                        zeby zostalo na pomidorowa. Pomodori pelati mam zawsze.

                        :-)
                        • don2 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 12:35
                          Pelati srelati i paprochy w zupie.Przecier pomidorowy i kwita.pomidorowa mozemy
                          zabielic smietana.
                          • jutka1 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 13:00
                            Kazdemu wedlug gustu. Ja akurat lubie paprochy w zupie.
                            Paprochy nie przeszkadzaja w zabieleniu smietana, co robie.
                            • ani-ta Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 15:21
                              wersja ekspersowa - wlewam sok z kartonu:P zagotuwuje, doprawiam, dodaje
                              smietane, zagotowuje - jest zupa:)
                              • ertes Nozki 20.10.05, 16:19
                                Moja pani od gotowania narobila nam nozek. Wlasnie zjadlem na sniadanie.
                                Pycha.
                                • maria421 Re: Nozki 20.10.05, 16:37
                                  ertes napisał:

                                  > Moja pani od gotowania narobila nam nozek. Wlasnie zjadlem na sniadanie.
                                  > Pycha.

                                  Moze i pycha, ale na sniadanie???
                                  • ertes Re: Nozki 20.10.05, 17:53
                                    Wiem, ale jakbys nie jadla kilka lat to tez nie mialoby znaczenia :)
                          • lucja7 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 18:24
                            don2 napisał:

                            "Pelati srelati i paprochy w zupie.Przecier pomidorowy i kwita.pomidorowa mozemy
                            zabielic smietana."

                            I moczyc w niej pape z czegos co mogloby byc ryzem.
                            Nazywa sie wtedy pomidorowa z ryzem.
                            • jutka1 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 18:47
                              Wole srelati bez ryzu ;-))))
                              • ani-ta Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 19:29
                                jestes z frakcji kluseczkowej?:)
                                bo ja tak...
                                • lucja7 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 19:44
                                  Dla mnie, niezaleznie od frakcji, zupa pomidorowa jest antykuchnia,
                                  antyjedzeniem, anty....
                                  • maria421 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 19:48
                                    lucja7 napisała:

                                    > Dla mnie, niezaleznie od frakcji, zupa pomidorowa jest antykuchnia,
                                    > antyjedzeniem, anty....

                                    Lucjo, czy jest w ogole cos w polskiej antykuchni co Ci smakuje?
                                    Cos mi sie wydajesz bardziej francuska niz Francuzi, Lucjo.
                                    • lucja7 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 22:19
                                      maria421 napisała:
                                      "Lucjo, czy jest w ogole cos w polskiej antykuchni co Ci smakuje?
                                      Cos mi sie wydajesz bardziej francuska niz Francuzi, Lucjo."

                                      W antykuchni, sila rzeczy, nie smakuje mi nic, bo jak sama nazwa wskazuje nic
                                      nie moze smakowac. Nawet gdyby ona byla polska antykuchnia.

                                      Ale czy fakt posiadania glebokiego urazu (wspominanego tutaj zawsze gdy mowa o
                                      zupie pomodorowej) i wstretu do produktu zwanego zupa pomidorowa z ryzem
                                      swiadczy o mojej "tendencji" francuskiej?
                                      Nalezaloby mi to wyjasnic!
                                      O ostrygi chodzi?
                                      Nie wiem o co chodzi.

                                      • jutka1 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 22:37
                                        Poulette, pomidorowa ze srelati albo i swiezych pomidorow z krzaka (pardon ;-))
                                        nie ma NIC wspolnego z pomidorowa z ryzem, do ktorej czujesz odraze i mierzenie
                                        w czlonkach (pardon).
                                        ;-)))))))))))
                                        • don2 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 22:44
                                          Odraze do pomidorowej z ryzem mialem i ja .karmiono tym cale pokolenia w
                                          szkolnych stolowkach,na koloniach i obozach,i barach mlecznych rzesze studentow
                                          i innych urzednikow posledniejszego sortu oraz ludzi na tzw,delegacji-jak
                                          pamietam.Dlugie lata przeszly i zaczelem sam gotowac te zupe wlasnie na bazie
                                          pozostalego rosolu." swojska" smakuje mi ,sam robie i sam zjadam:)) czasami z
                                          ryzem ( nie papka a sypki ) czasami z kluskami.
                                          • don2 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 22:47
                                            Uprzejmie uprasz sie o nie nazywanie polskiej kuchni,antykuchnia.Do takiej ja
                                            osobiscie zaliczam tylko jedna,a mianowicie angielska.A i tam mozna znalezc
                                            zjadliwe dania.
                                      • maria421 Re: No i masz babo rosol ;-) 20.10.05, 23:38
                                        Lucjo, zapytalam tylko, czy jest cos w kuchni polskiej cos co Ci smakuje, bo do
                                        tej pory czytalam tylko Twoja krytyke pod adresem polskich dan.
                                        No wiec. czy jest jakies polskie danie, ktore Ci smakuje?
    • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 10:52
      Dzis na obiad zrobie na reszcie rosolu srelati bez ryzu :-))))
      (czyli pomidorowa z paprochami z pomodori pelati, slowo "srelati" od Dona ;-)

      Na drugie salatka: pomidory koktailowe na pol, m.w. tyle samo przysmazonych na
      oliwie polowek czosnku (z zewnatrz ciemnomiodowe i chrupiace, w srodku miekkie),
      swieza bazylia, vinaigrette.
      • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 11:18
        Zupa z pomidorow,salatka z pomidorow,brak tylko kurczak duszony w pomidorach.Na
        aperitif najlepiej bloody mary,obrus pomidorowy,dres pomidorowy dla wygody i
        muzyka adios pomidory w wykonaniu Michnikowskiego.
        • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 11:21
          Jakos mnie na pomidory wzielo, pewnie organizm sie potasu domaga :-)))

          Bloody Mary nie, nie lubie wodki.. Obrusu pomidorowego nie mam.. Ale odkurzacz
          mam pomidorowy, to wystawie na srodek.. Z dresem problem, a adio pomidory nie
          posiadam :-)))))
          • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 11:32
            pewnie organizm sie potasu domaga :-)))

            Jestes pewna literowki ? :)))
            • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 11:35
              Skad wiesz, ze literowki musi sie domagac???
              ;-PPPPP

              hahahahahahaaaaaa :-))))))))
        • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 14:00
          Donosze uprzejmie, ze srelati z pomidorowo-kurczakowymi paprochami wyszlo
          rewelacyjnie :-)))
          Doprawilam jeszcze ziolami prowansalskimi i duzym zabkiem czosnku, plus pieprz.
          Mrumrumru.
          :-)))
          • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 14:47
            I to wszystko ciagniesz ciagle na tym samym rosole sprzed nie wiem ilu dni?
            Musialas duzo napichcic :)

            Maria, polska kuchnia jest polska kuchnia, natomiast rozgotowana papa z ryzu
            moczona w smierdzacej cieczy koloru pomidorowego i zabielonego kawalkami czegos
            bialego i zalatuja na dokladke nie wiadomo dlaczego kielbasa, jest czyms co
            nazywam antykuchnia.
            Ja pisalam o tym a nie o antypolskosciach czy innych pierdulach.
            Poza tym jak ci ser zasmradza (wg twojej opinii) twoja lodowke, to jest to twoj
            problem. Ale gdy na swojej dzialce ktos pichci i zasmradza (wg mojej opinii) w
            promieniu kilkudziesieciu metrow, to jest to problem publiczny ;)

            Ja dzisiaj ryba kurzetki z marchwia i woda.
            Bardzo lubie twarde warzywa, takie niedogotowane, ze trzeba gryzc.

            A jesli chodzi o polska kuchnie? Nie wiem czy do polskiej mozna zaliczyc
            gotowane ziemniaki; bardzo je lubie, wlasnie takie twarde, do gryzienia, z
            gruba sola i gotowana ryba.
            • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 14:51
              Tamten rosol juz zjadlam - przedwczoraj zrobilam nowy :-)))
              • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 15:28
                Fakt, kurczaki stanialy ;)
                A z czym jesz te rosoly?
                • ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 15:34
                  u mnie jest pol kury rosolowej, prega wolowa i skrzydlo indyka:) do tego
                  wloszczyzna z kapustka wloska:) sol i pieprz do smaku:)
                • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 15:37
                  Lulu, musze oszczedzac, zeby moc w Paryzu pojsc na kawe... ;-))))
                  (n.b. 3.5 tygodnia tylko :-)))

                  Rosoly teraz jadam klarowne, z miesem, albo z zoltkiem. Zadnych makaronow ani ryzu.
                  :-)
                • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 17:05
                  Fakt, kurczaki stanialy ;)
                  A z czym jesz te rosoly?

                  ze smakiem :))
                  • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 17:09
                    Postanowilem ugotowac kasze gryczana ! nad garnkiem z woda przechylilem torbe z
                    kasza i jednoczesnie spojrzalem na TV-nastepnie wracajac wzrokiem do
                    garnka ,stwierdzilem ,ze nasypalo sie wiecej jak planowalem ( no moze troche
                    wiecej)mam teraz kaszy na jakies 10 obiadow.
                    • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 17:11
                      Daj sasiadom :-))))

                      Albo... Zrob golabki z nadzieniem z kaszy, mozesz je potem zamrozic. Ostatnio
                      jadlam takie zawijane we wloska kapuste - pycha.
                      • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 17:31
                        Hmmm racja,zapomnialem ,ze moge zrobic golabki,ktore nawet Lucja by jadla-bez
                        ryzu. Nie mowiac o tym ,ze dostaje gesiej skorki ,na mysl o tym jak ona musi
                        wybrzydzac w ubraniu,jezeli taka jest w jedzeniu.Ile w zyciu szczescia mialem !
                        np malo w Paryzu bywalem i nie bylo szans by Lucja mogla mnie spotkac,zakochac
                        sie na smierc i zmusic do malzenstwa ,sobie znanymi sposobami.Allah akbar i
                        milosiernym jest.
                        • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 17:40
                          Nie przesadzaj, u mnie Lucja jako malzonka sie bardzo dobrze sprawuje :-)))
                          I wcale mnie nie musiala zmuszac ;-))))))
                        • maria421 Inne wykorzystanie rosolu ugotowanego w nadmiarze 22.10.05, 18:01
                          Najpierw jednak musze oswiadczyc, ze kocham rosol i dlatego nigdy nie zostane
                          wegetarianka. Moge zrezygnowac z mies wszelakich, ale nie z rosolu, z dobrego
                          rosolu z dobrej kury.

                          Rosolo zawsze zostaje, mozna na nim ugotowac zupe (niekoniecznie pomidorowa),
                          mozna tez na nim zrobic risotto na rozne sposoby, np, risotto po mediolansku z
                          szafranem, albo z grzybami, albo z warzywami.
                          • lucja7 Re: Inne wykorzystanie rosolu ugotowanego w nadmi 22.10.05, 18:21
                            Mario, uwazaj, tu byl taki jeden co opisywal swoja milosc do pieca :)
                            A zobacz co sie z nim stalo!
            • maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 17:50
              lucja7 napisała:

              > Maria, polska kuchnia jest polska kuchnia, natomiast rozgotowana papa z ryzu
              > moczona w smierdzacej cieczy koloru pomidorowego i zabielonego kawalkami
              czegos
              >
              > bialego i zalatuja na dokladke nie wiadomo dlaczego kielbasa, jest czyms co
              > nazywam antykuchnia.

              Lucjo, musialas miec kiedys jaka niemila przygode z zupa pomidorowa (studencka
              stolowka?), jezeli ona tylko tak Ci sie kojarzy.
              Albo po prostu nie lubisz zupy pomidorowej, tak jak ja nie lubie zupy z dynii.
              Tylko ze mam zwyczaj mowic po prostu "nie lubie zupy z dynii" , bez malowania
              jaj obrazu w kolorach pomyj.
              • ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 18:01
                zupa z dyni jest pomaranczowa:)
                u mniew domu jestem jedyna osoba, ktora ja lubi:)
                efekt - jem od wielkiego dzwonu, po uprzednim pozbyciu sie domownikow:)

                podobnie jak zupe jagodowa z "obloczkami":)

                swoja droga... jak mozna nie lubic slodkich zup?!:))))
                <pytanie retoryczne... bo Demolcia calkie niezle demonstruje niechec do tych
                potraw:PPP>
              • lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 18:17
                Dobrze.
                Mario, o uczuleniu na zupe pomidorowa juz pisalam nie raz.
                No i przeciez chyba nie wyobrazasz sobie zebym pisala jak ty! Chyba wiesz ze to
                niemozliwe..
                Czytaj tez to co pisze i nie zarzucaj tego czego nie pisze.
                W stolowce w Warszawie nie jadlam ani razu. Nie wiem gdzie takowe byly. W
                akademikach?
                Ale moge sie domyslac dlaczego tak lubisz twoje wlasne pomidorowe.

                Anita, ucaluj ode mnie Demolcie, rozumiem ja ;)
                • ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 22.10.05, 18:58
                  Anita, ucaluj ode mnie Demolcie, rozumiem ja ;)

                  ciekawe... stanowczo zbyt wiele osob rozumie ja... poza wlasna matka:PPP
    • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 24.10.05, 16:54
      Vichyssoise, tym razem "francuska wersja".
      I to wszystko.
      • don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 24.10.05, 17:37
        fritanga de pollo,wersja jak zawsze I to wszystko.
        • jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc 2 24.10.05, 17:47
          Nie przedrzezniaj sie :-)))))))))
          • maria421 A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje... 24.10.05, 18:06
            www.steinernes-schweinchen.de/fset_haupt.php
            • jutka1 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 18:24
              Idziesz tam na kolacje?
              Gourmet czy srodziemnomorska?
              :-)
              • maria421 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 19:12
                jutka1 napisała:

                > Idziesz tam na kolacje?

                Niestety, dzisiaj nie:(
                Wybieramy sie w nadchodzaca rocznice slubu, 6 listopada.

                > Gourmet czy srodziemnomorska?
                > :-)
                Na takie okolicznosci gourmet , naturelment.
                Ale srodziemnomorska tez jest bardzo dobra. Podaja wspaniale tapas- smazone
                szprotki, szynke Serrano (palce lizac) , daktyle smazone w boczku...
                I maja zawsze swiezutkie ryby.
                • jutka1 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 19:37
                  Mniam.
                  Co podaja w gourmet? z ciekawosci?
                  :-)
                  • maria421 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 19:57
                    jutka1 napisała:

                    > Mniam.
                    > Co podaja w gourmet? z ciekawosci?
                    > :-)
                    >
                    Z aktualnego menu:

                    -terrine z sarny z paszetem z foie gras
                    -zupka szampanska z kawiorem i ostrygami
                    -chrupki brzuszek z homarem na podlozu z szuszonych pomidorow i oliwek
                    -poledwica i tatar z filetu z jagniecia

                    albo
                    -galaretka z rakow w mousse z chrzanu
                    -ryba (nie wiem jaka) z foie gras
                    -filet cielecy z marchewka waniliowa (?)

                    Jak widzisz, najdziwniejsze polaczenia. Kazde danie nalezy przed konsumpcja
                    sfotografowac.
                    Gotuje chef odznaczony jedna gwiazdka Michelin.
                    • jutka1 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 20:00
                      Brzmi smakowicie.
                      Zazdraszczam :-))
              • don2 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 21:05
                zaraz komus chochla bez leb.kazda kuchnia w doskonalym wykonaniu jest gourmet.
                I Uralska i Poznanska oraz srodziemnomorska moze byc gourmet albo kaka sraka.
                • jutka1 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 21:12
                  Alez Misiaczku, jak stukniesz na link, to zobaczysz, ze tam sa dwie restauracje,
                  jedna sie nazywa gourmet, a druga srodziemnomorska :-)
                  Chyba, ze zle zrozumialam, bo ja po niemiecku to ino troche a i to z niechecia
                  :-)))))))
                  • don2 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 21:15
                    basket box gift gourmet/

                    basket box gift gourmet/ Free $500 Visa Gift Card Have Fun. Test our Great New
                    Products. Get a Free Store Card Now. www.ConsumerIncentivePromotions.com
                    www.adreporting.com Amazon.com

                    Dobre co?
                    • don2 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 21:17
                      nazwe restauracji np piszemy z duzej litery,by nie bylo pomylki,miedzy Gourmet
                      restauracja a gourmet jedzeniem,czyli to co ja przyrzadzam na codzien.Vot !
                      • jutka1 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 21:21
                        Niech Maria powie, czy to sa dwie osobne restauracje.
                        Gourmet jedzenie to i ja raz na ruski rok przyrzadzam. Vot!
                        ;-))))))))))
                        • maria421 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 23:40
                          jutka1 napisała:

                          > Niech Maria powie, czy to sa dwie osobne restauracje.
                          > Gourmet jedzenie to i ja raz na ruski rok przyrzadzam. Vot!
                          > ;-))))))))))
                          >

                          Sa dwie restauracje, jedna sie nazywa Gourmet Restaurant "Zum Steinernen
                          Schweinchen", druga Mediterranes Restaurant "Sante´"
                          Obie bardzo dobre. Link jeszcze raz:
                          www.steinernes-schweinchen.de/fset_haupt.php
                          • don2 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 23:42
                            A to to zupelnie insza inszosc
                            • jutka1 Re: A je sie wlasnie zastanawiam. co na kolacje.. 24.10.05, 23:53
                              Uffff.

                              Dzieki, Mario :-)))
    • basia553 Mario, 24.10.05, 19:03
      kogo chcesz zwabic do kamiennej swinki?
      • maria421 Re: Mario, 24.10.05, 19:13
        basia553 napisała:

        > kogo chcesz zwabic do kamiennej swinki?

        Moze kiedys Ciebie?....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka