29.06.10, 14:22
"Osoba zajęta wyłącznie swoimi sprawami prywatnymi i nie biorąca udziału w życiu publicznym", na przykład: w demokratycznych wyborach.


"Idiocy was the natural state of ignorance into which all persons were born and its opposite, citizenship, was effected through formalized education."

"An idiot is one whose self-centeredness undermines his or her citizen identity, causing it to wither or never to take root in the first place. Private gain is the goal, and the community had better not get in the way. An idiot is suicidal in a certain way, definitely self-defeating, for the idiot does not know that privacy and individual autonomy are entirely dependent on the community."

"People who customarily refer to themselves as taxpayers are not even remotely related to democratic citizens."
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Idiota 29.06.10, 14:55
      stary,mógłbyś ten tekścik naskrobać w jakimś ludzkim a nie psim języku?
    • Gość: lol Re: Idiota IP: *.internetia.net.pl 29.06.10, 14:59
      1. Zycie publiczne to jedynie wybory?
      2. Chcesz powiedziec, ze w Polsce jest 14mln idiotow?
      • Gość: matematyk Re: Idiota IP: 91.194.199.* 29.06.10, 15:11
        Gość portalu: lol napisał(a):

        2. Chcesz powiedziec, ze w Polsce jest 14mln idiotow?

        Nawet więcej, bo są jeszcze tacy, co głosują na PiS.
        • Gość: lol Re: Idiota IP: *.internetia.net.pl 29.06.10, 15:13
          I na PO, PSL, SLD :)
          Wychodzi wiec, ze w Polsce jest jakies 30mln imbecyli :)
          • rata.sofisticada Re: Idiota 29.06.10, 16:11
            "Idiocy was the natural state of ignorance into which all persons were born and its opposite, citizenship, was effected through formalized education."

            "An idiot is one whose self-centeredness undermines his or her citizen identity, causing it to wither or never to take root in the first place. Private gain is the goal, and the community had better not get in the way. An idiot is suicidal in a certain way, definitely self-defeating, for the idiot does not know that privacy and individual autonomy are entirely dependent on the community."

            "People who customarily refer to themselves as taxpayers are not even remotely related to democratic citizens."



            Luzna uwaga. Latwo pisac o milosci do Bronka. Lecz juz duzo trudniej zamienic slowo w czyn i zrobic dla niego cos pozytecznego. Czy ktos moglby przetlumaczyc dla Bronka ten tekst?
            Prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie.
            • anna-sara Re: Idiota 30.06.10, 01:56
              Dla Bronka? przecież to Jaruś nie włada językami.
              • rata.sofisticada Re: Idiota 30.06.10, 02:12
                Dla Bronka? przecież to Jaruś nie włada językami.

                No ale to przeciez Bronek ma byc naszym oknem na swiat.
                • kolter-xxl Re: Idiota 30.06.10, 23:04
                  rata.sofisticada napisała:

                  > Dla Bronka? przecież to Jaruś nie włada językami.
                  >
                  > No ale to przeciez Bronek ma byc naszym oknem na swiat.

                  Przynajmniej w afryce się dogada bo tam francuski to norma , jaro nawet w
                  checzach piwa nie zamówi :))
                  • Gość: lol Re: Idiota IP: *.internetia.net.pl 30.06.10, 23:07
                    > Przynajmniej w afryce się dogada bo tam francuski to norma , jaro nawet w
                    > checzach piwa nie zamówi :))

                    Myslisz, ze Czesi nie rozumieja polskich slow "piwo prosze"?
                    :)
    • qqazz Re: Idiota 29.06.10, 16:14
      głupia definicja, takie nowosłowie


      pozdrawiam
    • seth.destructor Re: Idiota 29.06.10, 19:02
      Od czasów ateńskich wiele się zmieniło. Dzisiaj ktoś, kto poświęca
      swoje prywatne sprawy na rzecz wspólnoty jest zwykle zwany
      frajerem
      .
      • dritte_dame Re: Idiota 29.06.10, 19:14
        seth.destructor napisał:

        > Od czasów ateńskich wiele się zmieniło. Dzisiaj ktoś, kto poświęca
        > swoje prywatne sprawy na rzecz wspólnoty jest zwykle zwany
        > frajerem
        .

        Nawet gdy poświeca 1 do 2 godzin swego prywatnego czasu w niedzielę, raz na kilka lat?
        • seth.destructor Re: Idiota 30.06.10, 19:54
          Nawet.
        • agulha Re: Idiota 30.06.10, 22:17
          Wiesz co, nie obraź się, ale ja to w ogóle niespecjalnie się entuzjazmuję tym,
          że osoby na stałe zamieszkałe za granicą mają prawo nam władze wybierać, a same
          leczą się, płacą podatki, dzieci wychowują itd. zupełnie gdzie indziej.
          Tym bardziej nie podoba mi się, jak nas jeszcze pouczają akurat w takich kwestiach.
          • rata.sofisticada Re: Idiota 30.06.10, 23:00
            Wiesz co, nie obraź się, ale ja to w ogóle niespecjalnie się entuzjazmuję tym, że osoby na stałe zamieszkałe za granicą mają prawo nam władze wybierać, a same leczą się, płacą podatki, dzieci wychowują itd. zupełnie gdzie indziej.


            Jak wygra Jarek, to moze i wroce.
            • potwor_z_piccadilly Re: Idiota 30.06.10, 23:09
              Nie badz swinia, nie wracaj.
            • Gość: kieprze_paczynskic Re: Idiota IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.06.10, 23:12
              > Jak wygra Jarek, to moze i wroce.

              Obciążyć na starość polską służbę zdrowia? Dobrze, że nie realne. Jarek nie wyga.
          • seth.destructor Re: Idiota 30.06.10, 23:11
            A jakim prawem ludzie z miast mają ludziom ze wsi prezydenta
            wybierać?
            • rata.sofisticada Re: Idiota 01.07.10, 00:48
              Wiesz co, nie obraź się, ale ja to w ogóle niespecjalnie się entuzjazmuję tym,że osoby na stałe zamieszkałe za granicą mają prawo nam władze wybierać, a same leczą się, płacą podatki, dzieci wychowują itd. zupełnie gdzie indziej.

              Zapomialem wczesniej zalaczyc pewna mysl odnosnie powyzszego tekstu. Otoz fakt, mieszkam poza Polska, place gdzie indziej podatki itd. Ale najwazniejsze, ze moje serce jest w Polsce. Czy Polakiem moze byc tylko ktos, z kogo macie korzysc materialna? Nie, nie podoba mi sie tak materialistyczne podejscie do sprawy.
              • billy.the.kid Re: Idiota 01.07.10, 06:29
                gdyby nie to materiaql.podejście trze byłoby wybrać kogoś w stylu mikiewicza
                lubsłowackiego.
            • agulha Re: Idiota 03.07.10, 01:10
              Takim, że jednocześnie wybierają tego samego prezydenta sobie. A osoby z
              podwójnym obywatelstwem i(lub) mieszkające na stałe za granicą cieszą się
              dobrobytem, swobodami, rozdziałem Kościoła od państwa, tolerancją czy co im tam
              się akurat podoba i co ich tam trzyma, więc wybierają prezydenta nam, a sobie nie.
              • dritte_dame Re: Idiota 03.07.10, 01:22
                agulha napisała:

                > Takim, że jednocześnie wybierają tego samego prezydenta sobie. A osoby z
                > podwójnym obywatelstwem i(lub) mieszkające na stałe za granicą cieszą się
                > dobrobytem, swobodami, rozdziałem Kościoła od państwa, tolerancją czy co im tam
                > się akurat podoba i co ich tam trzyma, więc wybierają prezydenta nam, a sobie n
                > ie.


                Agulha, dla Twojej informacji:
                Wszyscy obywatele polscy biorcy udział w wyborach prezydenckich wybierają prezydenta Polski, a nie: "prezydenta sobie", "prezydenta Wam", czy jakoś tam jeszcze..
                • agulha Re: Idiota 03.07.10, 10:31
                  Słuchaj, bez wielkich słów, one są dobre w telewizji. Wiesz dobrze, o co chodzi.
                  Czy wybory są parlamentarne (tak, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i Senat
                  Rzeczypospolitej Polskiej), czy prezydenckie, jest to wybór władz. Władz
                  mających jurysdykcję na terenie Rzeczypospolitej Polskiej i bardzo niewielkie
                  uprawnienia poza tym krajem, natomiast mogących wywrzeć duży wpływ na życie nas
                  tu w kraju. I o to mi chodzi. Oczywiście rozumiem, że prawo akurat polskie
                  stanowi tak, że obywatele zamieszkali na stałe za granicą (nawet, jak nie mówią
                  po polsku i nigdy tu nie mieszkali - znam takich) mogą uczestniczyć w wyborach,
                  i nie pozostaje mi nic innego, jak pogodzić się z tym. Podobnie, jak z
                  obowiązkiem płacenia abonamentu RTV, choć nie oglądam TV. Jeżeli w programie
                  jakiejś partii albo kandydata pojawi się pomysł zawieszenia tych uprawnień
                  osobom mieszkającym za granicą albo zniesienia abonamentu, to moim prawem jest
                  nań zagłosować - i tyle.
                  • enrque111 Re: Idiota 03.07.10, 12:31
                    Dziwne (nie dla wszystkich) jest to, że wszyscy politycy, bez względu na orientację i szanse wyborcze, którzy są w parlamencie tak gorliwie i jednym głosem nawołują do pójścia na wybory. Dzieje się to już od długiego czasu i powtarza się przy każdym głosowaniu - "Idźcie głosować, nie ważne na kogo, ale spełnijcie swój obywatelski obowiązek, dla kraju, dla Polski !"
                    Czy nie jest to przypadkiem systemowe skrzywienie, polegające na tym że takim "nawoływaczom" w gruncie rzeczy obojętne jest kto wygra, ponieważ i tak w nastepnych wyborach "wymienimy się władzą", a przeciwny obóz nie da nam zginąć. Bardzo dobrze służy temu finansowanie partii z budżetu państwa, co powoduje że w parlamencie zasiadają przeważnie te same osoby, nawet jeśli zmienia się szyld pod jakim występują, natomiast ugrupowania z poza "naszego grona" nie mają najmniejszych szans na przekroczenie progu wyborczego, jak pokazują wszystkie ostatnie wyboty, tym bardziej że również media są ochoczo zaangażowane w ten niezmienny układ. Dobitnie było to widzać w ostatnim czasie na przykładzie J. Korwin-Mikke, który pokazywany był w sposób śladowy lub wcale, a uzyskał znacznie większe poparcie niż kilku hołubionych przez media osobników.

                    W tym wszystkim chodzi głównie o nadanie pozorów demokracji i legitymizację systemu, w którym u władzy mają pozostać te same gremia osobników, którzy nazwali się "lewicą" lub "prawicą", bez żadnego merytorycznego uzasadnienia .............. chyba, że lewicą nazwiemy socjalistów bezbożnych, a prawicą - socjalistów pobożnych.

                    Zatem "Idźcie na wybory i głosujcie na kogo chcecie, ale idźcie !!! :))
                    • a.giotto Re: Idiota 03.07.10, 12:55
                      Dlaczego to właśnie KOmorowski tak bardzo naciska na uczestnictwo w wyborach?
                      Ponieważ jego elektorat stanowią właśnie "idioci" z natury.
                      Elektorat Kaczyńskiego z natury jest prospołeczny, tych ludzi nie trzeba
                      namawiać do głosowania, nie trzeba im tłumaczyć pewnych rzeczy.
                      • enrque111 Re: Idiota 03.07.10, 13:05
                        a.giotto napisał:

                        > Dlaczego to właśnie KOmorowski tak bardzo naciska na uczestnictwo w wyborach?
                        > Ponieważ jego elektorat stanowią właśnie "idioci" z natury.
                        > Elektorat Kaczyńskiego z natury jest prospołeczny, tych ludzi nie trzeba
                        > namawiać do głosowania, nie trzeba im tłumaczyć pewnych rzeczy.

                        Co to znaczy, że "jest prospołeczny" ?
                  • dritte_dame Re: wpływ na życie 03.07.10, 13:09
                    agulha napisała:

                    > Słuchaj, bez wielkich słów, one są dobre w telewizji.

                    Nie chodzi o "wielkie słowa" tylko o istotną różnicę znaczeniową:


                    > Czy wybory są parlamentarne (tak, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i Senat
                    > Rzeczypospolitej Polskiej), czy prezydenckie, jest to wybór władz. Władz
                    > mających jurysdykcję na terenie Rzeczypospolitej Polskiej i bardzo niewielkie
                    > uprawnienia poza tym krajem, natomiast mogących wywrzeć duży wpływ na życie nas
                    > tu w kraju.

                    Sama w sobie "możliwość wywarcia dużego wpływu na życie" nie jest sensownym kryterium.

                    Władze polskie mogą wywrzeć też duży wpływ na życie ludzi nie będących obywatelami Polski a mieszkających na jej terenie.

                    A także na życie (łącznie z jego odebraniem) ludzi nie będących obywatelami Polski i nie mieszkających na jej terenie - wysyłając wojsko na teren obcego państwa.

                    Jakim więc prawem "wybierasz prezydenta" owym ludziom, podczas gdy oni nic w tej sprawie nie mają do powiedzenia?

                    Poza tym, "wybierasz prezydenta" dla całej rzeszy obywateli polskich mieszkających w kraju a nie mających prawa głosu.
                    I nie masz żadnych wewnętrznych oporów?


                    I dalej: nieprawdą jest że władze polskie swoimi działaniami nie mogą wywrzeć istotnego wpływu na życie obywatela polskiego mieszkającego za granicą. W wielu indywidualnych przypadkach może to być wpływ znacznie większy niż wpływ na życie jakiegoś innego obywatela polskiego mieszkającego w Polsce.
                    • dritte_dame Re: wpływ na życie 03.07.10, 15:57
                      dritte_dame napisała:

                      > agulha napisała:
                      >
                      > > Czy wybory są parlamentarne (tak, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i Senat
                      > > Rzeczypospolitej Polskiej), czy prezydenckie, jest to wybór władz. Władz
                      > > mających jurysdykcję na terenie Rzeczypospolitej Polskiej i bardzo niewielkie
                      > > uprawnienia poza tym krajem, natomiast mogących wywrzeć duży wpływ na życie nas tu w kraju.

                      Racjonalnie rzeczy oceniając to znacznie większy konkretny i długofalowy wpływ na życie ludzi mieszkających w Polsce mają działania prezydenta i władz USA niż osoba prezydenta Polski.

                      Poczynając od cen benzyny, przez wpływ na światowy system finansowy, sojusze ekonomiczno-polityczne oraz wojskowe, i tak dalej..

                      Wobec tego, kierując się kryterium "dużego wpływu na życie" powinnaś się, razem z ogromną częścią pozostałego Świata, domagać przyznania sobie prawa wybierania władz amerykańskich.
                  • dritte_dame Re: znajomi 03.07.10, 13:17
                    agulha napisała:

                    > obywatele zamieszkali na stałe za granicą (nawet, jak nie mówią
                    > po polsku i nigdy tu nie mieszkali - znam takich) mogą uczestniczyć w wyborach,

                    Założę się o sporą sumę że ci Twoi znajomi, którzy nie mówią po polsku i nigdy w Polsce nie mieszkali nie mogą uczestniczyć w obecnych polskich wyborach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka