Dodaj do ulubionych

Hydra lernejska

02.08.10, 08:50
wątek rośnie w treść potem ucina mu się łeb.
Łeb jak u Hydry odrasta, bowiem żywotna bestia jest.
No i znowu ciach.

NIe wiem co zostało przeskrobane, ze pewien wątek ponownie skrutynizowano o
połowę (jakieś 200 postów, które przybyło jednego dnia).

Ale z tego jak dyskusja się toczyła wychodzi IMHO jeden temat (którego "nie
ma" bo go wycięto do zera) do dyskusji:

czy właściwym / niewłaściwym postępowaniem jest pisanie na forum opinii
osobistych podpisując się jako specjalista/fachowiec w dziedzinie, której
wypowiedź dotyczy - co istotne - specjalność dotyczy dziedziny, gdzie
najważniejsza jest bezstronność.

Jeśli i ten wątek zostanie skasowany jako ta druga głowa Hydry, to zostanie
przeniesiony na forum, na którym tutejsi moderatorzy nie będę mogli ingerować.
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: Hydra lernejska 02.08.10, 08:58
      Wątek jako niezgodny z tematyką forum mógłby zgodnie z zasadami
      netykiety wylecieć. "Groźba" przeniesienia go na inne forum jakoś
      mnie nie przeraża.

      Zostawiam go warunkowo jako miejsce do merytorycznej i TEORETYCZNEJ
      dyskusji.

      Jakiekolwiek odniesienia do konkretnych uczestników tego forum będę
      wycinał.
      • chalsia Re: Hydra lernejska 02.08.10, 09:38
        > netykiety wylecieć. "Groźba" przeniesienia go na inne forum jakoś
        > mnie nie przeraża.
        >

        co Ty odczytałeś jako "groźbę" dla mnie jest jedynie informacją przedstawiającą
        potencjalne możliwości.
        • z_mazur Re: Hydra lernejska 02.08.10, 09:44
          Cudzysłów, to taki znak interpunkcyjny, który może oznaczać cytat,
          albo...
    • z_mazur Re: Hydra lernejska 02.08.10, 09:11
      Jest to forum prywatne, na którym osoby zamieszczają swoje prywatne
      opinie. Jedni uczestnicy sie cieszą większym autorytetem inni
      mniejszym.

      Jedni ujawniają więcej informacji na swój temat inni mniej.

      Oczywiście, że cenniejsza w jakimś temacie jest dla mnie opinia
      fachowca.

      Jeśli dana specjalizacja wymaga bestronności, to oczywiście
      fachowiec w konkretnej prowadzonej przez siebie sprawie powinien być
      bezstronny.

      Natomiast jeśli wyraża opinię w jakiejś sprawie w której nie jest
      zaangażowany zawodowo powinien tą opinię wyrażać OBIEKTYWNIE. Dla
      mnie tyle w temacie.
    • krezzzz100 Re: Hydra lernejska 02.08.10, 09:51
      W tamtym wątku dobra pewnej osoby zostały naruszone. Słusznie więc moderacja go
      zmoderowała. Tematem głównym zaś stało się nie to, na co wskazała Chalsia, ale
      to, co naruszało dobro ten osoby. Stało się problemem także to, ŻE poglądy tej
      osoby, jako mniejszościowe, uczyniono podstawą naruszenia jej dóbr.

      Co do wskazanego przez Chalsię problemu- jasność, także zawodowa, zawsze cenna.
      Ewidentny plus dla osoby ujawniającej te dane o sobie. Bezstronność polega także
      na tym, by korzystać z doświadczeń życiowych- także zawodowych. Można bowiem
      powiedzieć, że my wszyscy, jako eks małżonkowie, jesteśmy fachowcami od
      ..małżeństwa właśnie. I co, mamy o tym nie rozmawiać?
      Sumując- każde korzystanie z życiowego doświadczenia jest wskazane. Jawność
      takiego działania wskazana.

      Podpis nie ma znaczenia- to formalizm. Znaczenie ma to, co wiemy o tej osobie. O
      wielu z nas wiemy, kim są zawodowo, i że są to zawody istotne dla tego forum
      (prawnik, psycholog, pedagog, mediator). Tylko dlatego, ŻE są fachowcami, mają
      się nie wypowiadać? Toć korzystają, powołując się na swe zawody. Ja np. zajmuję
      się (z grubsza) problemami istotnymi dla tego forum i swego czasu też o tym
      informowałam- za co mnie skrytykowano, zupełnie nie rozumiem- czemu.

      Uważam, że nie to jest problemem ale POGLĄDY tej osoby. Reszta to dopisana
      racjonalizacja tego problemu. Jak się nie chce przyznać, że te poglądy są
      niewygodne (a są), to się uderza w co się da. Personalnie- tutaj w zawód.

      Dlatego założę osobny wątek związany z tymi problemami.
      • chalsia Re: Hydra lernejska 02.08.10, 23:21
        > Uważam, że nie to jest problemem ale POGLĄDY tej osoby. Reszta to dopisana
        > racjonalizacja tego problemu. Jak się nie chce przyznać, że te poglądy są
        > niewygodne (a są), to się uderza w co się da. Personalnie- tutaj w zawód.

        Tobie się wydaje, że wiesz, co ja myślę.
        A mylisz się i nie wiesz.
        Dla mnie TAKIE poglądy są OK. I nie stanowią dla mnie problemu, ba, często myślę
        podobnie.
        Dla porównania - nie były dla mnie OK poglądy takiego jednego zza wielkiej wody,
        co to żony w Polsce szukał.
        • krezzzz100 Re: Hydra lernejska 03.08.10, 07:53
          No to nie wyjaśniłaś, z czym masz problem, Chalsiu...
          • chalsia Re: Hydra lernejska 03.08.10, 08:21
            krezzzz100 napisała:

            > No to nie wyjaśniłaś, z czym masz problem, Chalsiu...

            jedynie znaczy to, że nie jesteś w stanie zrozumieć tegoż wyjaśnienia.

            Ale to już nie mój problem.
            • krezzzz100 Re: Hydra lernejska 03.08.10, 08:26
              No, nie wyjaśniłaś nadal))))
    • z_mazur Re: Hydra lernejska 02.08.10, 10:05
      Weźmy na to, czy oczekujesz, że np. osoba, która jest zawodowo
      pedagogiem i ujawniłaby tą informację, nie powinna się wypowiadać na
      forach związanych z opieką nad dziećmi?

      Czy to, że jedna osobą informację na temat swojej profesji przemyca
      w postach i wiedzą o tym tylko niektórzy uczestnicy dyskusji, jest
      lepsze, od jasnej bezpośredniej iformacji, dla wszystkich
      uczestników?
    • mediator.org zgodnie z tematem tego wątku 02.08.10, 10:16
      Podział na poglądy "osobiste" i "nieosobiste, zawodowe" jest sztuczny i tak
      naprawdę nie istnieje, gdyż specjalista (o ile jest dobrym specjalistą) ma
      jeden pogląd.
      A przynajmniej tak być powinno, jeśli ktoś chce być wiarygodnym i zawodowo i po
      prostu być wiarygodnym człowiekiem.
      Nie mogę co innego myśleć jako pani Grażynka i jako pani mediator! Nie wyobrażam
      sobie tego, to byłoby zakłamanie.

      Każdy specjalista pracujący z ludźmi ma prawo (i robi to) powoływać się na swoje
      doświadczenie zawodowe, jak i osobiste.
      Dlatego często gdy idziemy do specjalisty typu psycholog czy właśnie mediator
      stwierdzamy:
      "a co pani tam wie, pani tego nie przeżyła".

      A wówczas specjalista ma prawoi często to robi powiedzieć:
      "miałam podobne doświadczenia co pani/pan" i opowiedzieć coś, co rozwieje
      wątpliwości klienta.

      lub odwrotnie: "rzeczywiście tego nie doświadczyłam, czy sądzi pani/pan, że
      wobec tego jestem dla pani/pana niewiarygodna?"

      Specjalista ma także prawo opowiadać o swoich doświadczeniach zawodowych jako
      osoba prywatna, o ile nie ujawnia żadnych danych.
      • mediator.org Re: zgodnie z tematem tego wątku 02.08.10, 10:33
        A dla poprawności "politycznej" jeszcze dodam:
        nie ma dla mniepodziału na poglądy osobiste i zawodowe.
        Dla mnie pani Grażynki i pani mediator...
        • nangaparbat3 Re: zgodnie z tematem tego wątku 02.08.10, 11:22
          W pracy z ludźmi sytuacje zawodowe wymagają nieustannej autorefleksji, dystansu do siebie, własnych doświadczeń, emocji i poglądow, nieustannego sprawdzania, czy moja własna sytuacja nie jest przypadkiem filtrem, który nadaje odcień temu, na co patrzę. Dlatego terapeuci korzystają z superwizji, pracuje się parami, nawet kiedy nie ma formalnego obowiązku ani możliwości, świadomi "pomagacze" prywatnie zapewniają sobie mozliwosc oglądu z zewnątrz tego, co robią. I możliwosc "wentylacji" emocji, które gromadzą się, kiedy po raz setny spotykamy tę samą postawę, konflikt, problem, i mamy poczucie, że walimy głową o ścianę. Niestety fora mają to do siebie, że bardzo łatwo, bysmy zachowywali się na nich jak - owszem, zawodowiec - ale własnie wentylujący się. I nikt tego nie skontroluje, co własciwie robimy.
          Zdecydowanie lepiej, kiedy nie deklarujemy się jako fachowcy, za to czytający mogą się domyślac, że na tym o czym piszemy po prostu się znamy.
          • krezzzz100 Re: zgodnie z tematem tego wątku 02.08.10, 11:29
            Nanga- uważasz, że lepiej "się domyślać", niż: wiedzieć? Zwłaszcza zaś wiedzieć
            bezpośrednio? Ja jednak wolę wiedzieć. I to bezpośrednio.

            Całe nasze życie to "blenda" na naszych problemach- przecież to truizm! Z tym
            trzeba sobie radzić. Dlaczego zakładasz, że Mediator sobie nie radzi? I czy ten,
            który się "nie podpisze" sobie bardziej radzi niż ona, która "się podpisała"?

            Dochodzimy do tego, że jawność informacji o sobie staje się...manipulacją? Jako
            żywo, zdziwiona jestem.
            Kto chce, niech z tej informacji korzysta, kto nie chce- nie. Czy ktoś kogoś
            zmusza do korzystania z jej rad czy wniosków?

            Powtarzam- lęk przed jej wiedzą oraz wnioskami.
            • nangaparbat3 Re: zgodnie z tematem tego wątku 02.08.10, 11:44
              Uważam - jest to poparte przykładami wielu wybitnych psychoterapeutów - że od
              czasu do czasu KAŻDY sobie nie radzi. Że mogą przeważyc emocje i nieprzerobione
              traumy i koflikty - bo nigdy nic nie jest "przerobione" do końca - przerabianie
              odbywa się spiralnie (jeśli się odbywa) i do końca życia. I sami możemy tego nie
              dostrzec. Właśnie dlatego fachowcy powinni byc superwizowani. Prowadząc córkę do
              terapeuty dowiedziałam się, jakie ma przygotowanie, gdzie sie szkoli, kto jest
              superwizorem. Był zaskoczony (nikt mnie jeszcze tak nie odpytał), ale nie oburzony.
    • pan-kowalski Re: Hydra lernejska 02.08.10, 10:18
      chalsia napisała:


      > czy właściwym / niewłaściwym postępowaniem jest pisanie na forum
      >opinii osobistych podpisując się jako specjalista/fachowiec w
      >dziedzinie, której wypowiedź dotyczy - co istotne - specjalność
      >dotyczy dziedziny, gdzie najważniejsza jest bezstronność.

      Krótko i na temat - forum służy wymianie poglądów i opinii. Każdy,
      niezależnie od tego czym się zajmuje, ma prawo do wyrażania własnego
      zdania, a niewłaściwe jest wyrażanie go w sposób niekulturalny, tak
      jak nie na miejscu są personalne ataki na innych użytkowników forum.
    • nangaparbat3 nick jest ważny 02.08.10, 11:10
      Na forum poświęconym makijażowi jest ekspert, i ten ekspert ma nick "wizażysta".
      TO jest OK - "wizażysta" wypowiada się jako fachowiec, nie wchodzi w wątki
      outowe czy personalne. Jest jasna sytuacja.
      Tu pisał Majkel - taki miał nick. Nie "prawnik". Majkel zawsze odzywał się,
      kiedy pytano o przepis, zasady, procedury. Zwięźle i jasno odpowiadał na
      pytania. NIe oceniał. Nie włączal się w dyskusje dotyczace etycznych aspektów
      problemu, oceniające zadającego pytanie. Majkel miał tu wielki autorytet,
      sympatie i niekłamany podziw. Autorytet zbudował swoimi postępowaniem, nie
      nickiem "porady prawne.org".
      Pisujaca na naszym forum L. jest pedagożką i trenerką. W swoich postach
      wykorzystuje zawodowe umiejętnosci, wiedzę, doświadczenie. Ale też pozwala sobie
      na bardzo subiektywne wypowiedzi i pobyt tu zaczęła od opowiedzenia własnej
      historii porzucenia jej przez męża, swoich reakcji na to co się stało,
      przemyśleń z tym związanych, wypowiada się zawsze osobiście, nigdy jako
      "fachowiec".
      Nick ma kompletnie nie związany z zawodem, nie powołuje się na zawód i
      wykształcenie, i to jest OK.

      W przypadku Majkela nick "prawnik" byłby w porządku, choc byłoby to trochę
      cudaczne deklarowac się jako samozwańczy ekspert. Bo tak się - zgodnie z
      obyczajem - rozumie nicki zawodowe na forach o tematyce zwiazanej z danym zawodem.
      W przypadku L. nick "pedagog" wprowadzałby w błąd (gdyby pisała to co pisze), bo
      jej posty są owocem wiedzy, doświadczenia, umiejętności zawodowych, ale też
      osobistych doświadczeń, zawierają osobiste poglądy i osobiste doświadczenia.
      Bardzo trudno jest te dwie sfery - osobistą i zawodową - oddzielic. Jest to
      oczywiście wymóg uprawiania zawodu pedagoga i wszystkich innych zawodów
      związanych z relacjami interpersonalnymi - korzystac z osobistych doświadczeń w
      taki sposób,by ułatwiały one zrozumienie innych ludzi, innych postaw niż nasza,
      innych historii niz nasza własna. Dzięki osobistemu doświadczeniu miec coraz
      więcej jednocześnie: empatii i dystansu. To jest niesłychanie trudne, stąd
      miedzy innymi obowiązek (nie wiem, na ile formalny)superwizowania się
      psychoterapeutów - żeby nie krzywdzili, ktoś musi spojrzec z boku na to, co robią.
      Na tym forum trochę się wszyscy bawimy w specjalistów od relacji miedzy ludźmi -
      piszemy czasem mądre rzeczy, a czasem głupoty. Jesli robimy to jako osoby
      prywatne, czytajacy mogą miec dystans do naszych wypowiedzi. Jeśli zaczniemy
      posługiwac się nickiem zawodowym, powinnismy jednocześnie zachowywac się jak
      ekspert, przyjąc na siebie rolę zawodową - i jednak rozliczyc się z niej.
      Jeśli będziemy posługiwac się nickiem "pannacotta" możemy na forum "małe
      dziecko" zapewniac, że biegunkę u noworodka najlepiej leczyc odstawiając go od
      piersi. Jeśli będziemy takie rzeczy pisac pod nickiem "pediatra" - to kryminał.
      Z forum takim jak nasze (czy podobnie "psychologia", "przemoc w rodzinie" etc.)
      sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, ze wzgledu na niejednoznacznosc
      objawów i metod. Relacje miedzy ludźmi to materia subtelna, a w sytuacji
      forumowej, kiedy znamy historie tylko jednej, w dodatku ogarnietej silnymi
      emocjami strony, pełne zrozumienie tego co się dzieje naprawdę jest raczej
      zupełnie niemożliwe - można się do niego co najwyżej zbliżac. W takich
      okolicznosciach opinie wypowiadane prywatnie są bezpieczniejsze - nie powołując
      sie na zawodowy autorytet pozostawiamy pytającemu wiele swobody w odniesieniu
      się do naszych rad czy ocen. Natomiast sugerując, że jesteśmy profesjonalistami,
      tę swobodę znacznie ograniczamy - tym bardziej, im trudniejsza jest sytuacja
      osoby, o/do której mówimy.
      • krezzzz100 Re: nick jest ważny 02.08.10, 11:20
        Majkel wybrał inny sposób poinformowania forumowiczów o swojej profesji- bez
        podpisu, ale jednak poinformował. Mediator poinformowała w podpisie.

        Majkel nie był z charakteru osoby polemiczny, znaczy- bywał z rzadka. Mediator
        jest- bo jest inna od Majkela. Szanuję obojga.

        Dalej- Mediator też wielokroć dzieliła się informacjami o swoim życiu
        "związkowym", jak wspomniana L. (polegam na Twoich słowach, bo L. nie kojarzę).

        Mediator wypowiada się tu jako osoba prywatna, która ma konkretne doświadczenia
        zawodowe, i ma prawo z tego doświadczenia korzystać. Po prostu. Inni powinni się
        cieszyć, że za jej pośrednictwem również z tego doświadczenia korzystają (jeśli
        korzystają), a jeśli nie korzystają- nie korzystać.

        Ona nie sugeruje, że jest profesjonalistką. Ona nią JEST. żadnej swobody to nie
        ogranicza. Nie musisz korzystać z jej profesjonalizmu.

        Mnie to wygląda na lęk przed wiedzą, którą ona dysponuje. Dyskututować należy z
        wiedzą i argumentami, a nie- usytuowaniem osoby.
      • z_mazur Re: nick jest ważny 02.08.10, 11:24
        Forum przypomina spotkanie znajomych. Każdy w gronie moich znajomych
        ma jakiś zawód. Dyskutujemy na różne tematy. Zdanie jakiegoś
        znajomego który jest fachowcem w danej dziedzinie cenię wyżej niż
        innego znajomego który jest w jakiejś dziedzinie laikie, co nie
        zmienia faktu, że nie patrzę na nie bezkrytycznie.

        Moim zdaniem problemem jest nieumiejętność skonfrontowania się
        niektórych osób na tym forum z autorytetem, który głosi inny pogląd
        niż one same.

        Zamiast po prostu pogodzić się z faktem, że ma się inny pogląd (do
        czego ma się przecież prawo), próbuje się zniszczyć autorytet.

        Na zasadzie, a co ona tam wie ta mizerota. No i trzeba sobie teraz
        udowdnić tezę, że ktoś mizerotą jest.

        Więc problem moim zdaniem nie jest w "ekspercie", tylko w
        nieumiejętności skonfrontowania się z sytuacją, w której "ekspert"
        ma inną opinię niż my.
        • only.elvie Re: nick jest ważny 02.08.10, 20:40
          z_mazur napisał:
          > Moim zdaniem problemem jest nieumiejętność skonfrontowania się
          > niektórych osób na tym forum z autorytetem, który głosi inny pogląd
          > niż one same.

          A to wybranie sobie nicka mediator.org oznacza z automatu nadanie autorytetu? Bardzo ciekawe big_grin
          • lima Re: nick jest ważny 02.08.10, 21:15
            > A to wybranie sobie nicka mediator.org oznacza z automatu nadanie autorytetu?
            Bardzo ciekawe big_grin


            Najgorsze jest to, że część osób tak właśnie odczytuje taki nick. I to szkodzi
            forum długofalowo, co niektórzy mogą uparcie bagatelizować (nieświadome-> za
            poparcie poglądów).
            • sonia_30 Re: nick jest ważny 02.08.10, 22:18
              Lima, nie rób z części Forowiczów matołków, przyjmujących ślepo
              cokolwiek napisze ktoś o nicku wskazującym że w danej dziedzinie
              uważa się za speca. Jeśli wejdę na forum Wnętrza mieszkań i spytam o
              radę co zmienić mam, by było funkcjonalnie, fajnie i z klimatem, to
              sugerować mam się przede wszystkim wizją osoby o nicku
              projektant_wnętrz, mimo że ta wizja mi nie leży? No nie popadajmy w
              przesadę...
              Jesteśmy na Forum, jeżeli z wypowiedzią spec-nicka się nie zgadzasz,
              możesz skontrować, prezentując swój pogląd.
          • z_mazur Re: nick jest ważny 02.08.10, 22:03
            > A to wybranie sobie nicka mediator.org oznacza z automatu nadanie autorytetu? Bardzo ciekawe big_grin

            Moim zdaniem nie, ale niektóre osoby właśnie to podnosiły jako argument, czyli powoli dochodzimy do podobnych wniosków. smile))
            • krezzzz100 Re: nick jest ważny 02.08.10, 22:33
              smile
        • mola1971 Re: nick jest ważny 02.08.10, 20:58
          z_mazur napisał:
          > Zamiast po prostu pogodzić się z faktem, że ma się inny pogląd (do
          > czego ma się przecież prawo), próbuje się zniszczyć autorytet.

          Mazurku drogi, na autorytet to się pracuje własną pracą a nie nadając sobie taki a nie inny nick. Tu nie chodzi o głoszone poglądy tylko o szeroko rozumianą formę, w jakiej te poglądy są głoszone.
          Prawdziwa cnota krytyk się nie boi a prawdziwego autorytetu nie da się nadszarpnąć jakąkolwiek krytyką.
          Ale nie chce mi się już na ten temat gadać. Z poglądami jest jak z (wiadomo czym) - każdy ma własne.
          • z_mazur Re: nick jest ważny 02.08.10, 21:32
            > Prawdziwa cnota krytyk się nie boi a prawdziwego autorytetu nie da się nadszarp
            > nąć jakąkolwiek krytyką.

            Nieprawda, znam wiele przypadków, w których przez anonimowe ataki zszargano czyjąś opinię.

            > Ale nie chce mi się już na ten temat gadać.

            To po co gadasz?
          • krezzzz100 Re: nick jest ważny 02.08.10, 21:44
            A co to jest ta "szeroko rozumiana forma, w jakiej te poglądy są głoszone"? Kto
            ją dekretuje? Ty? I kto dekretuje brak autorytetu? Też Ty?

            Nie chce Ci się gadać, a gadasz. Nie o poglądy chodzi, a jednak o poglądy chodzi
            (ostatnie zdanie Twojej wypowiedzi).

            Ktoś, kto uważa nick określający profesję za próbę dowartościowania się, musi
            być mocno zakompleksiony.
      • lima "Jestem lekarzem" 02.08.10, 11:34
        Wyobraźmy sobie wypadek na ulicy. Ktoś leży w kałuży krwi. Osoby postronne
        podbiegają i próbują pomóc na tyle na ile umieją, niektóre nie pomagają bo nie
        wiedzą jak i wolą nie zaszkodzić. Co się dzieje, gdy ktos z grupy gapiów
        podchodzi i mówi "jestem lekarzem" ? Wszyscy się rozstępują, pozwalają mu zająć
        się poszkodowanym, wykonują jego polecenia jako autorytetu płynącego z
        deklarowanego zawodu. Bo tak działa deklaracja "jestem specjalistą tego
        tematu". Nie wolno tego nadużywać, tym bardziej w celu reklamowania usług,
        jeśli się nie zamierza pomagać a tylko rozdać gapiom wizytówki z adresem swojego
        gabinetu i prywatnymi uwagami pouczać, że źle pomagają. Etyka na to nie pozwala.
        • z_mazur Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 11:39
          Ale na forum nie mamy do czynienia z wypadkiem, w którym ktoś komuś
          ma pomagać.

          Jak już pisałem, forum to miejsce wymiany poglądów na dany temat,
          czyli przypomina spotkanie znajomych, którzy dyskutują ze sobą.
          Czasem na temat problemu jednego z nich. Czasem na temat problemu
          jakiejś osoby trzeciej. Co zmienia w takiej dyskusji wiedza, że ktoś
          jest mniej lub bardziej zorientowany w temacie poruszonego problemu?
          • nangaparbat3 Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 11:50
            z_mazur napisał:

            > Ale na forum nie mamy do czynienia z wypadkiem, w którym ktoś komuś
            > ma pomagać.
            >
            Owszem, bardzo czesto ludzie szukają tu pomocy.
            • krezzzz100 Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 12:36
              W postaci refleksji.
              • nangaparbat3 Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 12:50
                Też - rady.
                • z_mazur Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 12:57
                  Dokładnie, czyli jak w gronie znajomych. Siedzimy i gadamy.

                  "Wiecie, mam taki problem..."

                  I wypowiada sie Heniek hydraulik, Hanka jego żona nauczycielka,
                  Jurek policjant i Bożenka jego żona sprzedawczyni.

                  I problemem raz może być, włamanie do mieszkania, innym razem
                  cieknąca pralka, zmiana szkoły dziecka, albo zakup nowej sukienki. I
                  wymieniamy się poglądami, dyskutujemy sobie. Ja cieszę się, że wiem
                  kim jest Heniek, Jacek, Jurek i Bożenka. W niczym mi to nie
                  przeszkadza.

                  Czasem może sobie pomyślę, "ale świetny fachowiec z tego Heńka",
                  albo "Ta Bożenka to może się i zna na kosmetykach, które sprzedaje,
                  ale o sukienkach to ona bladego pojęcia nie ma".
                  • lima Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 13:13
                    Weź pod uwagę, że to forum stało się sławne i polecane pantoflową pocztą w całym
                    kraju jako "specjalistyczne". O ile po kilku miesiącach pobytu tutaj kazdy się
                    zorientuje kto jest kto i okrzepnie w wiedzy co naprawdę umie Heniek a co
                    Kryśka, to wg mnie NAJWIĘKSZĄ WAGĘ nalezy przyłożyć do osób nowych, które
                    (często z polecenia innych) przychodzą ZAGUBIONE na to forum PO POMOC W OSTRYM
                    KRYZYSIE KTÓRY WŁAŚNIE PRZEŻYWAJĄ. I te osoby wchodzą na forum i dostają
                    komentarze od kogoś kto twierdzi że jest lekarzem specjalistą i podaje namiary
                    na gabinet.
                    Ja mogę abstrahowac od zawodowego nicka bo już znam kompetencje i nigdy do
                    takiej osoby na mediację bym się nie udała, ale nowe osoby będą się sugerowac
                    nickiem, że jest to "istotna rada prawdziwego eksperta uznanego na forum, należy
                    do niej się dostosować".

                    I tu jest clue. Część osób traktuje to forum jako rozrywkowe gadanie o bzdetach
                    z wujkiem Henkiem i dobrze się tym bawią (tylko nie wiem w takim razie po co
                    promowac na forum samozwańczego experta?czy tylko dlatego, że ma zbieżne
                    poglądy? ) , a część osób przychodzi tu po realną "pierwszą pomoc" w życiowym
                    kryzysie z przekonaniem, że tu dostaną mądre i niezawisłe rady. Z experckim
                    nickiem można wyrządzić im krzywdę.
                    Dla mnie ważniejsi są "nowi w kryzysie" niż "starzy fajnie bawiący się". To
                    wybór modelu tego forum.

                    • z_mazur Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 13:23
                      Abstrahując już od tego, że możnaby ewentualnie powiedzieć o dawaniu
                      namiaru na informację o tym, że daną "chorobę można leczyć", co samo
                      w sobie jest cenną informacją.

                      Po drugie, idąc do specjalisty też nie mamy wiedzy o jego
                      kompetencjach, poza tymi które dany specjalisty powinien posiadać w
                      postaci odpowiednich uprawnień i tyle. W każdym zawodzie są fachowcy
                      i partacze, i ryzyko zawsze istnieje.

                      I po raz kolejny odnosisz się do konkretnej osoby w swoim pisaniu.
                      Nie potrafisz dyskutowac w sposób abstrakcyjny?
                      • lima Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 13:35
                        Mogę pisac "około problemu" udając, że nie jest on związany z zachowaniem i
                        przykładem KONKRETNEJ osoby. Tylko co to da, jeśli póki będzie promowany brak
                        etyki w zamian za poparcie poglądów, póty będzie wałkowany ten sam problem około
                        prawdopodobnie tej samej osoby.

                        Istnieje ryzyko, że lekarz będzie kiepski, ale Ty promując konkretną osobę na
                        experta (ile osób tutaj chce TAKIEGO experta?, czy pomyślałes o tym jak różni tu
                        są ludzie i czy zechcesz uwzględnić odmienne od twojej opinie?) przyczyniasz
                        się do kryzysu forum. Tak uwazam. Oderwij się na chwilę od tego, że macie
                        podobne poglądy. To za mało by oddać forum osobom nieetycznym.
                        • z_mazur Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 13:57
                          Nie pisać około problemu, tylko dyskutować w sposób abstrakcyjny.

                          Dla Ciebie jakieś zachowanie jest nieetyczne, dla mnie problem etyki
                          w sytuacji gdy mówimy o prywatnym forum dyskusyjnym, a nie
                          eksperckim jest w ogóle wydumany.

                          Poza tym o jakim eksperctwie tu mówimy? Czy ktoś, kto na tym forum,
                          zadeklarował się jako powiedzmy jako nauczyciel, jest Twoim zdaniem
                          ekspertem we wszystkich kwestiach dotyczących opieki nad dziećmi? I
                          jego opinie odnośnie opieki nad dziećmi będziesz rozpatrywać w
                          kontekście etyczności?

                          Czy na forum akwarystycznym lekarz weterynarii byłby ekspertem i
                          jego głos w dyskusji byłby rozważany pod względem etyczności?

                          To jest forum rozwodowe.
                          • lima Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 14:10
                            Teraz usiłujesz rozmyć temat, sugerując, że ten konkretny nick i reklama
                            konkretnego gabinetu zajmującego się konkretnymi usługami
                            nie jest zupełnie związana z tym forum i w żaden sposób nikt się nie zasugeruje
                            "expertem" bo jego "rady" są spoza tematyki forum?
                            Daj spokój.

                            Dlaczego ten nick z tą reklamą nie udziela się na forum "części zamienne do
                            samochodów" ?
                            Pomyśl.
                        • mediator.org TWOJE ZDANIE 02.08.10, 13:59
                          A czy Ty limo jesteś w stanie zrozumieć, ze jest to twoje zdanie dotyczące
                          danego eksperta?

                          Ktoś inny czytając wypowiedzi tegoż eksperta podziękuje mu za udzielona pomoc.
                          Powtarzane twoje zdanie na dany temat nie jest obowiązującym przykazaniem
                          dla wszystkich.
                          Wiesz jest takie powiedzenie:
                          jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim umiał dogodzić

                          Problem zaczyna się, gdy chcąc podeprzeć jedynie swoje zdanie niektóre
                          osoby posuwają się o kilka kroków za daleko...

                          Dla jednych dany specjalista będzie pomocnym, dla innych nie do zniesienia.
                          A w związku z tematem - jeśli przeszkadzałoby mi, że ktoś ma niespójne poglądy
                          (bo co innego głosi jako specjalista a co innego jako osoba prywatna) po prostu
                          bym go omijała.
                          Rozumiejąc przy tym, że komuś innemu może takie właśnie podejście
                          być na rękę i ok.
                          • only.elvie Re: TWOJE ZDANIE 02.08.10, 20:45
                            mediator.org napisała:
                            > Problem zaczyna się, gdy chcąc podeprzeć jedynie swoje zdanie niektóre
                            > osoby posuwają się o kilka kroków za daleko...

                            No cóż... przyganiał kocioł garnkowi wink

                            > Dla jednych dany specjalista będzie pomocnym, dla innych nie do zniesienia.

                            Specjalista to specjalista a poznajesz go po fachowości udzielanych rad. Jak
                            dwóch fachowców daje Ci dwa sposoby na rozwiązanie problemu i tylko jeden jest
                            skuteczny to nie jest kwestia, że 'ten drugi był nie do zniesienia' tylko był
                            niekompetentny.
                      • nangaparbat3 Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 13:36
                        z_mazur napisał:


                        > Po drugie, idąc do specjalisty też nie mamy wiedzy o jego
                        > kompetencjach, poza tymi które dany specjalisty powinien posiadać w
                        > postaci odpowiednich uprawnień i tyle. W każdym zawodzie są fachowcy
                        > i partacze, i ryzyko zawsze istnieje.

                        Nie, Zmazur, do pierwszego z brzegu specjalisty idę z bzdurą; jeśli podejrzewam,
                        że rzecz jest poważna, robię staranny wywiad.
                        Idę też do pierwszego z brzegu, kiedy rzecz jest nagła i wymaga natychmiastowej
                        pomocy - i to jest sytuacja nowych osób na forum.



                        >
                        > I po raz kolejny odnosisz się do konkretnej osoby w swoim pisaniu.


                        Trudno się nie odnoscic, kiedy jest problem, i to powazniejszy niż mi się
                        zdawałao jeszcze kiedy zaczynała się awantura.

                        Acha - też mam Ci przysłac skany dyplomów?
                • krezzzz100 Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 15:10
                  Też.
            • lima Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 12:59
              virtual_moth napisała:

              > z_mazur napisał:
              >
              >
              > > Więc problem moim zdaniem nie jest w "ekspercie", tylko w
              > > nieumiejętności skonfrontowania się z sytuacją, w której "ekspert"
              > > ma inną opinię niż my.
              >
              > Ta "nieumiejętność skonfrontowania się" to po prostu złość i NIEDOWIERZANIE, z
              > tego co widzę sporej grupy forumowiczów, że za eksperta uważa się osobę, która
              > nim nie jest (choc ma taki zawód w realu). Proste - nie mozna byc ekspertem med
              > iatorem opowiadając się publicznie (jako ekspert) po jakiejkowliek ze stron kon
              > fliktu. To stoi w sprzeczności z samą sepcyfiką zawodu mediatora.


              Niektóre osoby, bronią pozycji osoby zachowującej się nieetycznie, tylko
              dlatego, że ma tożsame z nimi poglądy. I promują tę osobę na forumowego experta
              oraz wycinają krytykę pod jego adresem, bo tym samym (nie zawsze świadomie)
              nadają prestiż swoim własnym poglądom: "oto expert myśli tak jak ja. trzeba jego
              pozycję ugruntować i zapewnić mu tu ciepłe miejsce". Tylko, że nie zdają sobie
              sprawy z mechanizmu ktoremu ulegają. A to szkodzi forum, zaś
              zawodowo-prywatne kłótliwe zachowania "experta" odstręczają od instytucji
              mediatora, która powinna
              być promowana dla BUDOWANIA ZGODY OSÓB W KRYZYSACH.
              • mediator.org to TWOJE zdanie na dany temat 02.08.10, 14:07
                ... do którego masz prawo, ale nie zabieraj innym prawa do wyrobienia sobie
                własnego zdania na temat tego czy innego eksperta.

                "która powinna
                być promowana dla BUDOWANIA ZGODY OSÓB W KRYZYSACH. "

                Dla innych ten ekspert będzie zachętą do skorzystania z mediacji.
                Tylko dlatego, że tobie się nie podoba chciałabyś innych pozbawić ich
                własnego zdania i narzucić im swoje?...
                I każdemu, kto eksperta będzie bronił odbierzesz prawo do samodzielnego myślenia
                i skwitujesz podobnymi wypowiedziami:

                "niektóre osoby, bronią pozycji osoby zachowującej się nieetycznie, tylko
                dlatego, że ma tożsame z nimi poglądy. I promują tę osobę na forumowego experta
                oraz wycinają krytykę pod jego adresem, bo tym samym (nie zawsze świadomie)
                nadają prestiż swoim własnym poglądom: "oto expert myśli tak jak ja"?...

                Co ta wypowiedź ma oznaczać według Ciebie?
                że, myślą samodzielnie i niezależnie tylko te osoby, które z ekspertem
                się nie zgadzają?...

                Czy coś źle zrozumiałam?
                • lima Nie da się dyskutować problemu 02.08.10, 14:29
                  jeśli wypowiedzi nie popierające są wycinane.


                  • z_mazur Re: Nie da się dyskutować problemu 02.08.10, 14:49
                    Wypowiedzi ad personam są wycinane.

                    Kilkakrotnie już prosiłem w tym wątku o dyskusję oderwaną od
                    konkretnych przykładów.
                    • nangaparbat3 Re: Nie da się dyskutować problemu 02.08.10, 15:06
                      Nie da się abstrahowac od przykładu, kiedy problemem - poważnym - jest przykład.
                      Ja w ogóle nie rozumiem, jak możecie - moderatorzy - ignorowac fakt jawnej
                      reklamy na forum.
                  • mediator.org wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 14:52
                    ... i kłamliwe.
                    Może tu spokojnie napisać, że nie zgadzasz się ze specjalistą.
                    Lecz zrób to w swoim imieniu i nie deprecjonuj innych, którzy mają inne
                    zdanie


                    A co do etyki - na forum moderacja już udzielono odpowiedzi...
                    • lima Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 14:57
                      oczywiście, kodeks etyki mediatora to też stek kłamstw.
                      • z_mazur Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 15:00
                        Lima, podajesz swoje oceny jako fakty, dodatkowo personalnie o kimś.

                        Nie widzisz różnicy pomiędzy sformułowaniem: "moim zdaniem
                        zachowujesz się nieprofesjonalnie" od "dupa z ciebie, a nie
                        profesjonalista"?
                        • lima Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 15:08
                          Nie użyłam słów "dupa".
                          Jeśli coś twierdzę, to jest to moje zdanie na dany temat nie "cudze", to nie
                          jest zbyt trudne do wymyślenia.


                          Zacytowanie zapisów Kodeksu postępowanie mediatora, Krajowego, Europejskiego,
                          wytycznych, warunków w jakich moderator może i powinien lub nie powinien pełnić
                          tej funkcji to nie są moje oceny, ale konkretne wytyczne standardów danego
                          zawodu nie przeze mnie wymyślone.
                          • nangaparbat3 Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 15:20
                            I ja bardzo dziękuje, że zechciałaś je odnaleźc i zamieścic.
                          • z_mazur Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 15:21
                            > Nie użyłam słów "dupa".

                            Ale ja nie pisałem, że Ty użyłaś takich słów. Zapytałem, czy nie
                            widzisz różnicy, a Ty nie odpowiedziałaś na pytanie. Dla mnie
                            różnica jest zasadnicza, i zdecydowanie poprawia jakość komunikacji,
                            bo pozwala się oderwać od ataków ad personam.

                            Jeśli napiszę, "postąpiłaś nieetycznie", to możemy dyskutować, czy
                            dane zachowanie było nieetyczne, czy nie. Z tezą "jesteś nieetyczna"
                            nie da się polemizować, bo sprowadza się to do pyskówki, "nie
                            jestem", "ależ jesteś", która niczego nie wnosi.

                            > Zacytowanie zapisów Kodeksu postępowanie mediatora, Krajowego,
                            Europejskiego,
                            > wytycznych, warunków w jakich moderator może i powinien lub nie
                            powinien pełnić
                            > tej funkcji to nie są moje oceny, ale konkretne wytyczne
                            standardów danego
                            > zawodu nie przeze mnie wymyślone.

                            No i bardzo dobrze i można wtedy argumentować, zachowując się w ten
                            i ten sposób, moim zdaniem łamiesz taką i taką zasadę. Z taką tezą
                            można polemizować. Ale nie na zasadzie "jesteś....", albo "nie
                            jesteś...". To są podstawowe zasady asertywnej komunikacji
                            międzyludzkiej.
                            • lima Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 15:32
                              Wczoraj cytowałam zapisy Kodeksu etyki mediatora. Wyciąłeś to.
                              "Osoba o której mam nie mówić, że o nią chodzi" nie odniosła się do nich ani
                              jednym słowem, zignorowała to z rozmysłem i planowo. Za to tuż obok w wątku
                              urządzała pyskówkę z innymi oponentami. Zajrzyj do skasowanego wątku.

                        • mola1971 Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 21:10
                          z_mazur napisał:
                          > Nie widzisz różnicy pomiędzy sformułowaniem: "moim zdaniem
                          > zachowujesz się nieprofesjonalnie" od "dupa z ciebie, a nie
                          > profesjonalista"?

                          A jaki ma sens nawiązywanie do tego co sam wyciąłeś? Jeśli już nawiązujesz to przeczytaj całość a zrozumiesz, że była to tylko figura retoryczna mająca na celu uświadomienie wiadomo_komu, że jest niekonsekwentny/a bo chwilę wcześniej bronił/a wyrazu powszechnie uznanego za wulgarny a użytego przez innego forumowicza.
                          • z_mazur Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 21:29
                            To nie był cytat, tylko prezentacja, czym różni się dyskusja merytoryczna, od ataku ad personam.

                            I nie chodziło o niekonsekwencję, bo zarzuty nie dotyczyły niecenzuralności wypowiedzi pewnych osób, tylko po prostu ich personalnego ataku.
                            • mola1971 Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 21:35
                              Skoro tak to OK.
                    • only.elvie Re: wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe... 02.08.10, 20:47
                      mediator.org napisała:
                      > wycięte zostały wypowiedzi obraźliwe...
                      > ... i kłamliwe.

                      Owszem - Twoje personalne ataki z poprzednich wątków również.
                  • virtual_moth Re: Nie da się dyskutować problemu 02.08.10, 14:56
                    Moja wypowiedz tez została wycięta, bo pisałam wprost o wiadomej_osobie. Nie wiem jaki jest sens wypowiadania się w sposób "abstrakcyjny", skoro wiadomo o kim mówimy i w jakiej sprawie. To po prostu infantylne.
                    Czuję się zniesmaczona tym co się tutaj dzieje. Marnuje się mój czas. Nikogo nie obrażam i staram się argumentowac merytorycznie, a moje wypowiedzi lądują w koszu. Ciąć sobie żył nie będę, ale niesmak pozostaje.

                    To jest forum prywatne, ale jednak bardzo specyficzne. Jedyne miejsce w sieci, gdzie mozna poważnie porozmawiac na tematy okołorozwodowe. To zobowiazuje, a mam wrażenie, ze moderatorzy nie radzą sobie kompletnie z ciężarem odpwiedzialnosci, jaki na nich spoczywa, lub zupełnie sobie nie zdają sprawy, że prywatny folwark powienin konczyc się tam, gdzie zaczyna się godzenie w interes grupy ludzi. Tą grupą ludzi nie są osoby krytykujące "wiecie_jaką_i_czyją_postawę", ale osoby pozostające w konflikcie z byłym małżonkiem. To oni są tu najbardziej pokrzywdzeni, poprzez promowanie zachowan eskalujacych konflikty.
                  • only.elvie Re: Nie da się dyskutować problemu 02.08.10, 20:49
                    lima napisała:
                    > Nie da się dyskutować problemu
                    > jeśli wypowiedzi nie popierające są wycinane.

                    Owszem ale chyba moderatorom nie zależy na dyskusji - tu się tworzy kółko wzajemnej adoracji z 'ekspertem' na czele.
                    • lima Re: Nie da się dyskutować problemu 02.08.10, 21:11
                      Też tak uważam, ale "opozycja" głosu na tym forum nie ma.
                    • pan-kowalski Re: Nie da się dyskutować problemu 03.08.10, 09:15
                      only.elvie napisała:

                      > tu się tworzy kółko wzajemnej adoracji


                      Dokładnie tak, z tym że istniaje od dawna.
                      Towarzystwo Wzajemnej Adoracji składa się na tym forum z osób, które
                      najpierw przyjmują postawę pełnej jadu ofiary a potem zbiorowo,
                      brutalnie atakują każdego kto im się nie spodoba.
                      Z_Mazur nie jest w stanie tej praktyki wyeliminować, ale może
                      przynajmniej tępić stosowane przez te osoby chamstwo, tak że
                      będą musiały się natrudzić żeby cokolwiek powiedzieć (bo
                      niestosowanie chamstwa wyraźnie sprawia tu niektórym dużą trudność).
        • krezzzz100 Re: "Jestem lekarzem" 02.08.10, 11:40
          A co, jeśli ten ktoś pomaga? Przecież podzielenie się doświadczeniem także w
          takiej prywatnej sytuacji jest pomocą. Ma nie pomagać?
    • z_mazur Prosiłem... 02.08.10, 11:28
      ... o dyskusję oderwaną od konkretnych osób.
      • mediator.org przepraszam za prywatę ale... 02.08.10, 11:31
        ...ale czy dotarły na Twoją pocztę moje skany?
        • z_mazur Re: przepraszam za prywatę ale... 02.08.10, 11:34
          Dotarły. Niestety nie mogę wrzucić ich bezpośrednio na forum.

          Na tym forum nie ma możliwości bezpośredniego załączania plików do
          postów.

          Musiałbym umieścić je gdzieś w sieci na jakimś serwerze i wrzucić
          linka na forum.
          • mediator.org Re: przepraszam za prywatę ale... 02.08.10, 11:36
            to już według uznania gremium moderatorów smile
      • krezzzz100 Re: Prosiłem... 02.08.10, 11:34
        Masz rację. Wnoszę o usunięcie wpisu Nangi i mojej nań odpowiedzi (tych
        odnoszących się do Majkela, L. i Mediator).
        • nangaparbat3 Re: Prosiłem... 02.08.10, 12:01

          • krezzzz100 Re: Prosiłem... 02.08.10, 12:03
            łojesu, Nanga, cały post odnosi się do niej. Ale nawet, gdyby nie, odniosłyśmy
            się obie do Majkela i L.
            • nangaparbat3 Re: Prosiłem... 02.08.10, 12:13
              W tym znaczeniu odnosi się i wątek. Trzeba go było od razu skasowac. Ty
              natomiast postawiłaś mnie wobec alternatywy - odniesc się bezpośrednio do M.
              albo zignorowac, że sugerujesz moją niekompetencję.
              • krezzzz100 Re: Prosiłem... 02.08.10, 12:23
                Nieprawda. To Ty przywołałaś MAjkela i K. Ja się do tego odniosłam, przy okazji
                odnosząc się (literalnie) do Mediator. Dlatego napisałam o całej trójce. Nota
                bene zaraz potem powtórzyłam ten wpis bez Mediator.

                Chodzi głównie o Majkela i L. Ale i Mediator też oczywiście (która pojawiła się
                literalnie w MOIM poście).

                Nie sugerowałam Twojej niekompetencji. Nanga, tak się nie da rozmawiać.
                • nangaparbat3 Re: Prosiłem... 02.08.10, 12:56
                  krezzzz100 napisała:

                  > Nieprawda. To Ty przywołałaś MAjkela i K.


                  Przywołałam Majkela i L (inicjał zmieniony), bo wiedziałam, że chodzi o
                  nieodnoszenie się do Mediator. Personalne nieodnoszenie się. I dlatego nie
                  tknęłam problemu stopki, choc nie jest on bez znaczenia.


                  > Nie sugerowałam Twojej niekompetencji. Nanga, tak się nie da rozmawiać.
                  A jak niby mam rozumiec w poście do mnie, zaczynającym się od "Nanga", że ktoś
                  kto nie zgadza się z poglądami i postawą Mediator "czuje lęk przed jej wiedzą"?
                  • krezzzz100 Re: Prosiłem... 02.08.10, 14:40
                    Wyjaśniam: wzięłam wszystko hurtem (by się nie odnosić personalnie)- wszystkie
                    trzy osoby. O to mi chodziło. Przecież odniesienie do Majkela i L też jest
                    personalne.

                    Tak uważam- że to wyraz lęku przed wiedzą i poglądami, którą wnosi osoba
                    "zastopkowana" w w wiadomy sposób. Ale to nie ma nic wspólnego z sugerowaniem
                    Twojej niekompetencji.
        • nangaparbat3 Re: Prosiłem... 02.08.10, 12:02
          Powstrzymałam się od odpowiadania Ci na forum, choc zaatakowałaś mnie bez pardonu.
          • krezzzz100 Re: Prosiłem... 02.08.10, 15:12
            Nanga, to jest do mnie? O tym ataku bez pardonu?
    • maxholdwoman Pytanie zadałam w tym wątku 02.08.10, 14:10

      forum.gazeta.pl/forum/w,654,114855707,114855707,Kryptoreklama_na_forum_prywatnym_specjalistycznym.html


      Wydaje mi się, iż osoby neutralne będą mogły zająć stanowisko w tej
      sprawie. Jeśli ktoś by chciał rozwinąć tamten wątek i wyłuszczyć o co
      dokładnie chodzi to serdecznie zapraszam i proszę o pomoc.

      Sądzę, ze wyjaśni nam wszystkim ten bardzo kontrowersyjny problem, bez
      konieczności nieustannego cięcia materiału.
      • mediator.org to już masz odpowiedź 02.08.10, 14:48
        Prawda broni się sama, jak widzisz, a kłamstwo musisz powtórzyć tysiąckroć...
        • lima ? 02.08.10, 14:56
          jaka "prawda"? jakie "kłamstwo"?

          to, że netykieta ogólna przewiduje zakaz reklamy i gdyby to było publiczne forum
          to byś poniosła konsekwencje?
          a że na forum prywatnym "władcą" jest jego właściciel to od niego będzie
          zależeć czy akceptuje u siebie reklamy prywatnych gabinetów czy nie?

          dlazego zarzucasz komuś kłamstwo?

          • krezzzz100 Re: ? 02.08.10, 15:21
            Lima, dostałaś odpowiedź, że na forum prywatnym jest to dozwolone i warunkowane
            wolą właściciela forum. Jarkoni do tej pory nie zaprotestował, więc WOLNO. To
            kończy sprawę.

            Jeżeli Jarkoni zarządzi inaczej, zapewne nie omieszka nas powiadomić, i zapewne
            wówczas wszyscy się do tego zastosują.

            Ale na razie- WOLNO stopkować.
            • lima Re: ? 02.08.10, 15:46
              Myślisz, że jak zjawi się tu ze 20-tu "prawnik.org", "psycholog.org" ,
              "mediator.gov", "socjolog.prof.dr.hab", "przemoc.org.porady" ,
              "specjalista.mediator", "doradca.kryzys-rodzinny.gov" itd itp i każdy z
              linkiem do prywatnego gabinetu w stopce
              to ktoś dostrzeże problem?
              czy również nie zostaną usunięci z forum a krytyka pod ich adresem będzie
              niedozwolona?

              Jesteś specjalistą jakiejś dziedziny. Możesz tutaj się bezpiecznie promować, pod
              zawodowym nickiem i z reklamą prywatnej swojej firmy. Forum zaprasza.
              Tylko dlaczego nie było tak od początku, przecież dotychczas prywatne
              reklamowanie było tutaj wycinane i zabronione. Otóż prawdopodobnie przez
              sprytny i jak dla mnie nacechowany wyjatkowym tupetem zabieg pomieszania ról i
              zakotwiczenia tym na forum.
              To, że na razie wolno stopkować, nie oznacza, że nie uważam działalności
              "niektórych" za nieetyczną.
              • krezzzz100 Re: ? 02.08.10, 15:56
                A to jest inny problem- co uważasz za etyczne, a co nie, i jak to się ma
                przekładać na reguły funkcjonowania tego forum. O tym możesz dyskutować z
                właścicielem forum.

                Obecnie problemem jest, czy wolno. WOLNO.

                Masz problem z właścicielem forum, nie- właścicielem stopki. Piętnowanie
                właściciela stopki za to, że korzysta z przysługującego mu prawa- to jest
                dopiero nieetyczne.

                • nangaparbat3 Re: ? 02.08.10, 16:04
                  Tu jak dotąd nikt nigdy się nie reklamował. Znasz takie pojęcie: prawo
                  zwyczajowe? Albo prościej: dobry obyczaj?
                  • krezzzz100 Re: ? 02.08.10, 16:24
                    Dobry obyczaj nie został złamany. Nie wiem, czy ktoś się przedtem reklamował,
                    czy nie. Kwestia reklamy nie jest kwestią obyczaju, ale prawa. Naginasz pojęcie
                    prawa zwyczajowego.
                    • lima Re: ? 02.08.10, 20:47
                      Czy zabronione jest, jesli przedsiębiorca pogrzebowy rozdaje wizytówki
                      uczestnikom konduktu żałobnego? Nie ma zapisu, że wprost takie działanie jest
                      naganne. Co byś poczuła, gdyby ktoś ci taką wizytówkę wcisnął w rękę gdy stoisz
                      nad czyjąś trumną? Uznałabyś za pożądaną i dobrą sprawę? Że dobrze ten ktos
                      robi bo jedynie ułatwia Ci dostęp do swoich usług? Czy prawo zwyczajowe nie
                      istnieje?


                      • krezzzz100 Re: ? 02.08.10, 22:44
                        Widzę różnicę między pogrzebem a forum. Jednak nie ten smak. Naprawdę.

                        Lima, przecież te informacje podane w stopce do niczego Cię nie zobowiązują. To
                        Ty decydujesz, jak je wykorzystasz.
                        • lima Re: ? 02.08.10, 23:20
                          To istnieje obyczaj/prawo zwyczajowe, które wyklucza jakieś czyny niezapisane
                          jako karalne, czy nie istnieje coś takiego?

                          Wiesz, że nie chodzi o stopkę, bo to nie jest kwestia tylko stopki, ale
                          stopka+nick+samozwańcza kreacja ekspercka itd
                          I doskonale wiesz, że części osób to wystarczy (+zbieżność poglądów) by forsować
                          kogoś takiego na autorytet (może jeszcze przyszpilić jako niezawislego experta,
                          z wpisem tego miesca w CV ?)

                          Właśnie ja decyduję jak informacje wykorzystuję. Wykorzystuję w ten sposób, że
                          ostrzegam czytaczy przed niekompetencją i nieetycznymi zachowaniami.

                          • krezzzz100 Re: ? 03.08.10, 07:51
                            Istnieje , Lima, istnieje- spokojnie, nikt nie ma zamiaru go likwidować smile
                            Ale nie dotyczy on takich pierdół, jak czyjaś stopka w necie- zwłaszcza legalna.
                            Już pisałam (chyba Nandze), że naciągacie znaczenie "prawa zwyczajowego" dla
                            własnego widzimisię. "A nas się nie nosi długich włosów"))))

                            Gdzie widzisz samozwańczą kreację? Ja widzę normalne, rozsądne wypowiedzi. Nie
                            rozumiem, w czym problem. Tzn, rozumiem- w poglądach tej osoby. Które się nie
                            podobają. I dlatego decydujesz się ją szkalować. No to se szkaluj- tylko uważaj,
                            byś nie przegięła, bo szkalujesz osobę nieanonimową.
                        • maxholdwoman Krezzz, Z_mazur 02.08.10, 23:49
                          krezzzz100 napisała:
                          > Lima, przecież te informacje podane w stopce do niczego Cię nie zobowiązują.
                          To Ty decydujesz, jak je wykorzystasz.

                          Problemem jest sam fakt, ze one są podane.
                          Krezzzz apelujesz o bezstronność i obiektywność, o umiarkowanie i stonowanie
                          emocji, a bronisz z zapałem "mauvaise cause".

                          To trochę niekonsekwentne.

                          O tyle o ile mogę, zrozumieć Twój wczorajszy zapał, kiedy miałaś wrażenie, ze
                          ruszasz na odsiecz komuś w potrzebie, to dzisiaj zupełnie nie rozumiem Twojego
                          zacietrzewienia.
                          W sposób obiektywny osoba podszywa się pod kogoś, kim nie jest (chodzi o
                          przymiotnik sądowy), robi sobie reklamę, co jakkolwiek by na to nie spojrzeć
                          jest nieetyczne i zawodowo kompromitujące.

                          Jej poglądy nawet jeśli Ci są bliskie mogą być głoszone, tylko czemu używa
                          takiego nicka? Poważnie uważasz, ze to przypadek?
                          • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 02.08.10, 23:54
                            Reklama to zapewnianie o jakimś specjalnym statusie swoich usług (są lepsze, wyjątkowe, inne od świadczonych przez podobnych usługodawców), a nie informowanie, że się czymś zawodowo zajmuje.

                            Po drugie, w kwestii "sądowy", to po raz kolejny posuwasz się do oszczerstwa i kolejne posty o takiej treści będę wycinał.
                            • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:00
                              W kwestii oszczerstwa.

                              Dysponuję kopiami zaświadczeń mediator.org potwierdzającymi jej kwalifikacje oraz skierowaniem z sądu do niej na mediacje.

                              Dlatego mogę zarzucić Ci oszczerstwo.
                              • lima Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:07
                                Sprytna sprawa wpuścić moderatora w rolę swojego adwokata. Sama zainteresowana
                                może spokojnie spać, wybielisz jej historię, załatwisz wszystko TY. Tak jak
                                przewidywałam już wczoraj.
                                • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:11
                                  No tak zwrócenie się z problemem dotyczącym forum do moderatora, to wpuszczanie go w coś.

                                  W takim razie ty też mnie nieładnie wpuściłaś pisząc do mnie w podwieszonym wątku.
                                  • lima Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:19
                                    Na tym forum robisz specjalizację z bycia adwokatem. Wybranych osób. Niestety
                                    nie wszystkich forumowiczów. Jako adwokat dbasz o interesy konkretnych osób.
                                    Taka fucha.
                              • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:08
                                > Dysponuję kopiami zaświadczeń mediator.org potwierdzającymi jej kwalifikacje or
                                > az skierowaniem z sądu do niej na mediacje.

                                szkoda jedynie, że sama zainteresowana (zamiast wysyłać scany) zapomniała o
                                jednej drobnej rzeczy - wystarczyło poinformowac gremium, że znalezienie się na
                                jakiejkolwiek publikowanej liście mediatorów (także tej w sądzie) wymaga
                                wyrażenia na to zgody. Nie wiedziała o tym?
                                • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:17
                                  > szkoda jedynie, że sama zainteresowana (zamiast wysyłać scany) zapomniała o
                                  > jednej drobnej rzeczy - wystarczyło poinformowac gremium, że znalezienie się na
                                  > jakiejkolwiek publikowanej liście mediatorów (także tej w sądzie) wymaga
                                  > wyrażenia na to zgody. Nie wiedziała o tym?

                                  Wiedziała i informowała, ale ten argument został zakrzyczany między innymi przez maxholdwomen, na zasadzie "nie ma cię na liście, kłamiesz, że w ogóle jesteś mediatorem". Zresztą powyżej to powtarzyła mimo wielu sugestii. Nawet na forum o moderacji, na którym założyła wątek w tej sprawie, została poinformowana przez trzecią osobę, że brak mediatora na jakiejś liście o niczym nie świadczy, a mimo to powyżej napisała, to co napisała.
                              • kasiamasia Z_mazur 03.08.10, 00:14
                                Podoba mi sie twoja stopka
                                tylko zmienilabym ja do dyskusji:
                                ze "Skromność zdobi mężczyznę, ale prawdziwy mężczyzna nie powinien
                                się zdobić " na
                                "Skromność zdobi __________, ale prawdziwy _________ nie powinien
                                się zdobić/sam sie wybroni"
                              • maxholdwoman Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:18
                                Z_mazur odpowiem Ci tak, w polskim systemie prawnym nazwa biegłego
                                przysługuje każdej osobie będącej specjalistą w danej dziedzinie.

                                Może to być osoba nie posiadająca wykształcenia w danej dziecinie ale dobrze ją
                                znająca (np. filatelista, numizmatyk).
                                Niemniej jednak biegłym sądowym jest tylko osoba wpisana na listę
                                biegłych i rzeczoznawców ustanowioną przez Sąd okręgowy. Aby dostać się na taką
                                listę, Twoje kompetencje są sprawdzane przez inne osoby, zwykle uznane osoby z
                                tej dziedziny lub zdajesz egzamin (jak np. w przypadku rzecznika patentowego) i
                                dopiero w takim momencie stajesz się biegłym sądowym.

                                W czasie procesu strony mogą powoływać swoich biegłych (niekoniecznie sądowych),
                                ale jeśli wyznacza ICH SĄD są to ludzie z listy.

                                Identycznie jest z mediatorami. Fakt, ze ktoś został powołany jako biegły przez
                                jedna ze Stron w postępowaniu nie czyni z niego biegłego sądowego. Fakt ten
                                osoba sam potwierdzała we wczorajszej dyskusji, sugerując jednakowoż iż trzeba
                                coś dać, aby być na takiej liście. Możesz to sprawdzić, bo masz dostęp do tych
                                postów.
                                • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:25
                                  Mediator nie pisała, że jest mediatorem sądowym, tylko że mediuje w sprawach powierzonych przez sąd.

                                  Mało tego podważałaś w ogóle jej kwalifikacje zawodowe. Twój sposób dyskutowania i metody którymi posługujesz się w dyskusji powoduje, że ograniczę polemikę z Tobą do niezbędnego minimum.
                                  • lima Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:32
                                    Tak a propos, to już można tu pisać personalnie, o osobach i to z nickami? Czy
                                    tylko niektórzy mogą?
                                  • lima Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:36
                                    Aha, bo ja generalnie podważam predyspozycje zawodowe i z papierologii
                                    zainteresowały mnie kodeksy.
                                    "Papierów" kilka też mam i jakoś nie widzę potrzeby ich okazywać, by się wydać
                                    kompetentną rozmówcom. Chyba, ze pracy nowej szukam.
                                    • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:41
                                      > "Papierów" kilka też mam i jakoś nie widzę potrzeby ich okazywać, by się wydać
                                      > kompetentną rozmówcom.

                                      Ty, to Ty, nie wszyscy muszą być tacy sami.
                                      • lima Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:53
                                        Naprawdę?
                                        Czyli dopuszczasz możliwość i pochwalasz, że w trakcie przemarszu konduktu
                                        pogrzebowego, jedni przystają w ciszy aż ich minie, a inni wręczają uczestnikom
                                        ulotki reklamujące usługi pogrzebowe? Jest to ok.
                                        • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 01:13
                                          Ale ja nie rozmawiam o reklamie. Już tu argumentowałem dlaczego.
                              • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:07
                                Gdyby mieli honor, to by teraz coś zrobili...

                                Ja jeszcze mam nadzieję smile
                            • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:05
                              > Reklama to zapewnianie o jakimś specjalnym statusie swoich usług (są lepsze, wy
                              > jątkowe, inne od świadczonych przez podobnych usługodawców), a nie informowanie
                              > , że się czymś zawodowo zajmuje.


                              mylisz się Mazurze, reklamą jest także informacja, że ktoś się czymś zawodowo
                              zajmuje, że istnieje produkt taki to a taki, że miejsce pełnienia usług X miesci
                              się na ul ZZZ.
                              Przykład prosty - kodeks etyczny lekarza weterynarii ściśle określa treść oraz
                              wygląd tablicy reklamowej informującej o praktyce/gabinecie weterynarza jak
                              również maksymalna odległość w jakiej od tegoż gabinetu może się znależć. NIe ma
                              tam jakichkolwiek informacji o "specjalnym statusie swoich usług (są lepsze, wy
                              > jątkowe, inne od świadczonych przez podobnych usługodawców)"..

                              Jak pisałam gdzieś wcześniej "zżarłam zęby" na marketingu i reklamie.
                              • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:13
                                Ja reklamę rozumiem tak:

                                Reklama (z łac. reclamo, reclamare) to informacja połączona z komunikatem perswazyjnym. Zazwyczaj ma na celu skłonienie do nabycia lub korzystania z określonych towarów czy usług, popierania określonych spraw lub idei (np.promowanie marki).

                                Istotą reklamy jest dla mnie "komunikat perswazyjny". Jeśli go nie ma to dla mnie nie jest reklama, tylko informacja.
                                • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:41
                                  > Istotą reklamy jest dla mnie "komunikat perswazyjny". Jeśli go nie ma to dla mn
                                  > ie nie jest reklama, tylko informacja.

                                  acha (aha??), czyli kampania radiowa czy billboardowa albo ulotkowa, że w dniu
                                  XX na ul. ZZZ otwierany jest sklep sieci YY to nie jest reklama.
                                  W Twoim rozumieniu. Albo słownikowym.
                                  Ale nie w szeroko pojetym wspólcześńie istniejącym rozumieniu.

                                  Nie będę powtarzać tego co wcześniej już napisałam - uznaję za nieetyczne
                                  uzywanie "profesjonalnego nicku" na forum, na którym dana osoba pisze jako osoba
                                  prywatna (oczywiście w swoich wypowiedziach jak najbardziej noże czerpać z
                                  doświadczeń zawodowych)
                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 00:49
                                    > acha (aha??), czyli kampania radiowa czy billboardowa albo ulotkowa, że w dniu
                                    > XX na ul. ZZZ otwierany jest sklep sieci YY to nie jest reklama.

                                    A widziałaś kiedyś ostatnio jakąś ulotkę, albo kampanię, która by się kończyła tylko na takiej informacji? Praktycznie zawsze jest - super promocja, najniższe ceny, tylko u nas, przyjdź - specjalne ceny na otwarcie. I to jest oczywiście reklama.


                                    > Nie będę powtarzać tego co wcześniej już napisałam - uznaję za nieetyczne
                                    > uzywanie "profesjonalnego nicku" na forum, na którym dana osoba pisze jako osoba
                                    > prywatna (oczywiście w swoich wypowiedziach jak najbardziej noże czerpać z
                                    > doświadczeń zawodowych).

                                    I ok, możemy mieć na ten temat inne zdanie.
                                    • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 02:31
                                      > A widziałaś kiedyś ostatnio jakąś ulotkę, albo kampanię, która by się kończyła
                                      > tylko na takiej informacji?

                                      Mazur, naprawdę nie mam czasu na spisywanie wieloletnich doświadczeń związanych
                                      z reklamą. Reklama ma PRZEDE WSZYSTKIM wzbudzić zainteresowanie tym co
                                      reklamuje, nie musi do niczego przekonywać (popatrz sobie na kampanie bannerowe
                                      czy inne takie co w necie latają).
                                      • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 07:37
                                        Czyli jeśli witam się z facetem, który w jakiejś sytuacji
                                        profesjonalnej podając mi rękę powie: "Mecenas Kowalski", to jestem
                                        świadkiem reklamowania się tego pana? A tabliczka informacyjna przy
                                        jego kancelarii, to oczywiście też reklama?
                                        • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:11
                                          > świadkiem reklamowania się tego pana? A tabliczka informacyjna przy
                                          > jego kancelarii, to oczywiście też reklama?

                                          tak - tak samo jak zamieszczenie informacji o firmie w pkt.

                                          a poniżej pozostała część info o reklamie, której w swojej wypowiedzi z
                                          definicją nie podałeś: "Reklama przybiera różną postać - od rzetelnej informacji
                                          o cechach produktu, spotykanej głównie w prasie specjalistycznej, po wychwalanie
                                          produktu bez rzetelnej informacji merytorycznej o przedmiocie reklamy, co często
                                          przypisuje się reklamie telewizyjnej.

                                          Czasami reklama występuje w formie ukrytej - np. firmy organizują prezentacje
                                          własnych technologii czy też piszą artykuły do prasy specjalistycznej na ich
                                          temat - co jest na pograniczu reklamy i edukacji lub ukazywane są przedmioty,
                                          będące towarami określonej marki, umieszczone w kontekście filmu fabularnego.
                                          Czasem reklama łączona jest z korzyściami dla osób decydujących o skorzystaniu z
                                          przedmiotu reklamy - np. firmy sponsorują wyjazdy szkoleniowe lub
                                          pseudoszkoleniowe w atrakcyjne miejsca - co jest na pograniczu reklamy i korupcji.
                                          Ponieważ celem reklamy jest skuteczność ich oddziaływania na odbiorcę, dlatego
                                          można się spotkać w reklamie z treściami wywołującymi np. skandal obyczajowy lub
                                          procesy sądowe. Dzięki temu wzrasta zainteresowanie wokół reklamy a tym samym
                                          jej siła oddziaływania.

                                          Ważną cechą odróżniającą w komunikacji poprzez media reklamę od public relations
                                          jest to, że reklama jest formą płatną, tzn. reklamodawca płaci mediom za nadanie
                                          komunikatu reklamowego i ma nad tym komunikatem pełną kontrolę.

                                          Zdecydowana większość reklam charakteryzuje się celami komercyjnymi. Można
                                          jednak wyróżnić również reklamę społeczną oraz reklamę polityczną. Ponadto
                                          istnieją zjawiska łączące ze sobą wymienione typy reklam - reklamy powstające w
                                          ramach kampanii marketingowych łączących cele komercyjne z celami społecznymi
                                          (tak prowadzony marketing określa się mianem marketingu społecznie
                                          zaangażowanego (ang. Cause Related Marketing). Tego typu reklam nie należy mylić
                                          z reklamami społecznymi."

                                          czyli zgodnie z powyższym (Wikipedia) działania owej osoby można by uznać za PR,
                                          skoro nie jest to płatne, jednak w praktyce PR takze jest platny tyle, że z
                                          reguly nie w postaci wprost wystawionej faktury za miejsce reklamowe.
                                          • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:42
                                            Ok. Nie jestem specjalistą w dziedzinie reklamy, dlatego nie będę
                                            się wypowiadał w kwestiach prawnych jej dotyczących. Chodzi mi
                                            raczej o moje odczucia.

                                            Być może od strony formalnej tabliczka informacyjna na budynku, że
                                            mieści się w nim kancelaria, jest formą reklamy, a z drugiej strony
                                            zawody prawnicze nie mogą się reklamować.

                                            Dlatego jak dla mnie zwięzłe dane teleadresowe na stronie
                                            składającej się z kilkunastu dosyć obszernych zakładek z obiektywną
                                            informacją ogólnie na jakiś temat, tylko przy dużej dozie złej woli
                                            mogą być uznane za reklamę.

                                            A w kwestii oceny etyczności używania "fachowego" nicka, po prostu
                                            się nie zgadzamy, a przecież nie musimy.
                                            • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 22:54
                                              > Być może od strony formalnej tabliczka informacyjna na budynku, że
                                              > mieści się w nim kancelaria, jest formą reklamy, a z drugiej strony
                                              > zawody prawnicze nie mogą się reklamować.

                                              to jest własnie jedyna dozwolona dla prawników (i weterynarzy) forma reklamy.
                                              • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:00
                                                Czy kancelaria która otwiera swoją siedzibę w pobliżu sądu, wieszając swoje tabliczki, postępuje Twoim zdaniem nieetycznie?
                                      • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:12
                                        Ty, jak się umalujesz, też masz na celu WZBUDZIĆ ZAINTERESOWANIE. I co z tego? A
                                        jak się podpisujesz CHALSIA, to reklamujesz na forum kreację forumową zwaną
                                        Chalsia. Gdybyś nie chciała jej reklamować, to być pisała zawsze anonimowo,
                                        czyli każdorozowo pod innym nickiem.
                                        Ja np, czytając Chalsia będę już wiedziała, że jesteś kimś tam od marketingu i
                                        reklamy. Reklamujesz się, Chalsiu))))I na pewno wzbudziłaś moje zainteresowanie
                                        (tym swoistym, bo jakże nieprofesjonalnym, podejściem do reklamy).


                                • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:25
                                  Niektórzy twierdzą, że każdy komunikat ma charakter perswazyjny. Serio. Możemy
                                  rozkminiać to zagadnienie, bo mnie ono zawodowo i hobbystycznie interesuje (i
                                  dlatego także to forum czytam, zyskując przeeeebogaty materiał)))), ale do
                                  konkluzji, którą ma być wskazanie granicy perswazji nie dojdziemy.
                                  Można też szukać innymi kryteriami i narzędziami- np. próbując badać intencje
                                  autorskie, jak i tzw. intencje tekstu. Oraz czytelnika modelowego)))) Można też
                                  szukać reklamy podprogowej oraz innych działań liminalnych)))

                                  Zabawa przednia, gdyby nie łączyła się ze szkalowaniem konkretnej osoby. Ech, ci
                                  etyczni ludzie...

                              • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:05
                                No i co z tego, że zżarłaś te zęby, skoro nie rozumiesz tego, co się tutaj
                                dzieje, Chalsiu?
                                Mylisz pojęcia i zakresy, widzisz DUCHY...Mamy INFORMACJĘ. Jak ktoś się uprze,
                                to każdą informację może odczytać jako reklamę (Albo co tam jeszcze innego,
                                różne ludzie mają, hm, ....

                                Powiadam- za tą informacją idzie Twoje odczytanie. Niech się wstydzi ten, kto
                                widzi...- czy jakoś tak smile
                                • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:16
                                  > skoro nie rozumiesz tego, co się tutaj
                                  > dzieje, Chalsiu?
                                  > Mylisz pojęcia i zakresy, widzisz DUCHY...
                                  > Powiadam- za tą informacją idzie Twoje odczytanie. Niech się wstydzi ten, kto
                                  > widzi...- czy jakoś tak smile

                                  ze swojego punktu widzenia mogę napisać to samo o Tobie, skoro nie rozumiesz
                                  czemu ja czy Nanga uwazamy podpisywanie się tej pani konkretnym nickiem za
                                  nieetyczne.

                                  mamy zbyt rózne rozumienie pojęć więc dyskusja z Tobą jest całkowiecie jałowa
                                  (potwierdza się to po raz kolejny w tym wątku), i nic nie wnosząca bo to jak
                                  rozmowa głuchoniemego ze ślepym o kolorach (możesz sobie wybrać)
                                  • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:29
                                    Czyli- argumentów Ci brak. W sumie, to rozumiem, bo skąd je wziąć, jak ich nie ma)))
                          • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:00
                            Max, ja jestem konsekwentna. Atakują, to bronią. Że też Cię to boli...Wczoraj
                            też mnie nie rozumiałaś, jako i dziś nie rozumiesz))))

                            Używa takiego nicka, jakie chce i stopli, jakiej chce, bo ma do tego prawo. Mam
                            nadzieję, że to chociaż już zrozumiałaś, bo Ci to wyjaśniono na forum o
                            moderacji (tak, tak, ten pan/pani, którego nick napisany jest NA CZERWONO)))).
                            Przedstawiła się nam prawdziwie, to masz wyjasnione wyżej i niżej.
                            Nic tu nie jest kompromitującego.

                            Ale Wasz napad już jest. Powiedz, że nie podoba Ci się CO pisze ta osoba.
                            Dyskutuj z poglądami. Proste. A może nie))))
                            • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:03
                              > Ale Wasz napad już jest.

                              kogo konkretnie masz na mśli pisząc "wasz", IMHo generalizujesz
                              • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 08:36
                                Erystyka, Chalsiu))) Ale Ci objaśnię: Twój, Max, Limy, Zmęczonej, Limy, Nangi-
                                to tak z pierwszego planu. Drugiego nie chce mi się wymieniać...
                                IMHO- generalizacja to się pojawia w Twoich uwagach odnośnie
                                reklamy))))Wszyyystko jest reklamą. Na początku była..reklama smile

                                W sumie- interesujące.
                                • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 22:53
                                  krezzzz100 napisała:

                                  > Erystyka, Chalsiu))) Ale Ci objaśnię: Twój,

                                  rozumienie pojęcia ataku widocznie również mamy odmienne.
                                  Ja w pociachanym wątku ani tutaj nie atakowałam tej pani ani jej poglądów - w
                                  ogóle o nich nie dyskutowałam.
                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:01
                                    Z Chalsią się często niezgadzamy, oj często, ale nie przypominam sobie sytuacji, w której mógłbym jej zarzucić atak na kogoś.
                              • pan-kowalski Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 09:44

                                Hehe, wiedziałem, że do końca będą tłuc trzy po trzy o reklamie w
                                linku.
                                Dziewczyny, przecież u was na Samomamie wypowiada się sędzia sądu
                                rodzinnego. Kto wie, być może trafiło się że pani sędzia najpierw
                                doradzała w sprawach, w których potem przyszło jej orzekać. Czy nie
                                wydaje Ci się Chalsiu, że w tej sytuacji Twoje zasadnicze pytanie
                                zaczyna być kompletnie od czapy ?
                                • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 09:50
                                  A wątku obok wypowiedział się "prawnik.pl". Ale będzie jazda...

                                  No, chyba, że sędzia i prawnik "podejdą" naszym paniom w zakresie głoszonych
                                  poglądów, to wtedy będą ok wink
                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 10:07
                                    Prawnik.pl, to nowy nick, ktoś tu się zaczyna zabawiać.
                                    • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 10:37
                                      No, widzę...Wprawdzie ta zabawa działa "w obie strony", więc niezbyt jasna jest...
                                      • mediator.org Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 10:41
                                        "niestety" ten ktoś nie podał żadnych swoich danych osobowych.
                                        Pewnie zapomniał wink
                                        • krezzzz100 Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 11:26
                                          Oj tam, jaki to problem dla naszych forumowych koleżanek. Wynajdą jej/jemu
                                          jakieś dane, jak Tobie brak wykształcenia i kwitów na zawód)))) Maturę masz?
                                          Masz! (Prawnik pewnie też ma, jako i ja - nawet w spisie jednego liceum
                                          figuruję, a co! I chyba podstawówki też) Tośmy winni Wszyscy są PO-DEJ-RZA-NI!

                                          I na prawnika kij się znajdzie! Nie wątp w to)))

                                          Ale prawnik spryciula, no nie? Tak kołować koleżanki...A Psycholog.org to nawet
                                          stopki nie ma! E tam, lipna zabawa(((
                                          • mediator.org Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 11:47
                                            A właściwie to szkoda, bo mnie by się tu prawnik przydał smile
                                            (brak bardzo Majkela)
                                            Takam głupia, że coś by mi doradził, np. przy sprawach spadkowych, których nie lubię.

                                            Ja stawiam na to, że nasz prawnik jest... agentem nasłanym z forum moderacja!
                                            A nasze "panie" mają dostęp do jego certyfikatu "agencyjności" i niczego nie muszą sprawdzać.
                                            Przecież one z tych co wiedzą i już.

                                            A zabawa jak to zabawa - dzieci szybko się nudzą wink
                                • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:03
                                  > Dziewczyny, przecież u was na Samomamie wypowiada się sędzia sądu
                                  > rodzinnego. Kto wie, być może trafiło się że pani sędzia najpierw
                                  > doradzała w sprawach, w których potem przyszło jej orzekać. Czy nie
                                  > wydaje Ci się Chalsiu, że w tej sytuacji Twoje zasadnicze pytanie
                                  > zaczyna być kompletnie od czapy ?


                                  nie, ponieważ nie ma ani w nicku (ani też w stopce) info o tym, kim jest z
                                  zawodu. Dziala dokładnie na takiej samej zasadzie jak Majkel.
                                  W sumie niewiele osób wie o tym, ze ona jest sędzią - bo bardzo rzadko o tym
                                  wspomina. Trzeba albo miec dużego farta (albo czytać wszystko jak leci), żeby
                                  trafić na te informację. Więc więdzą "starzy bywalcy" a nowe osoby nie zwracają
                                  się do niej bezpośrednio na początku bywania na forum.

                                  A co do sądzenia - a niby skąd ona ma wiedzieć, że osoba o nicku Zuzia to pani
                                  Genowefa Pipsztykowska z Balonowca Górnego?
                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:11
                                    Ale jednak część dyskutantów wiedzę na temat tego faktu posiada.

                                    Tu mają ją wszyscy.

                                    W czym ta druga sytuacja jest nieetyczna?

                                    Jeszcze nie spotkałem się tu z sytuacją, żeby ktoś zwrócił się bezpośrednio do mediator.org z prośbą o radę na tym forum.

                                    Za to przypominam sobie dziesiątki postów zaczynających się od "Majkel...".

                                    Może nawet cenne by było, żeby wątki z pytaniami do mediator.org dotyczącymi mediacji zaczęły się pojawiać.
                                    • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:26
                                      > W czym ta druga sytuacja jest nieetyczna?

                                      bowiem zarówno Majkel jak i sędzia z innego forum nie przenosili do wypowiedzi
                                      na forum swoich osobistych doświadczeń (z ich własnego życia rodzinnego), nie
                                      pisali o nich. Były to czysto profesjonalne porady/komentarze, można by rzec -
                                      merytorycznie bezosobowe.

                                      Nie potrafię Ci tego chyba lepiej wyjaśnić. Ja po prostu czuję tę różnicę i jak
                                      to z wątków kilku (bo był juz jeden kiedyś o linku w stopce) wynika - jest kilka
                                      innych osób, które tę różnicę czują/widzą.

                                      Nie godzę się też z arbitralnym uznaniem przez Krezz, ze zbiła wszystkie
                                      argumenty więc wychodzi na jej.
                                      Guzik prawda, jej się tylko tak wydaje.
                                      Na dodatek nie uznaje widać tego, ze ludzie nie muszą mieć takich samych opinii.
                                    • virtual_moth Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:36
                                      z_mazur napisał:


                                      > Jeszcze nie spotkałem się tu z sytuacją, żeby ktoś zwrócił się bezpośrednio do
                                      > mediator.org z prośbą o radę na tym forum.

                                      Jakby to napisała mediator.org - własnie podłozyłes sobie sam nogęwink (nie, to nie jest dokładny cytat, chodzi o sens wypowiedzi. Nie będę cytowac, aby nie podawac linka do wypowiedzi, które jeszcze, na szczęście, nie zostały skasowane, a mogą się przydac).

                                      > Może nawet cenne by było, żeby wątki z pytaniami do mediator.org dotyczącymi me
                                      > diacji zaczęły się pojawiać.

                                      Moze prawnik.pl załozy topic tongue_out
                                      • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:45
                                        > Jakby to napisała mediator.org - własnie podłozyłes sobie sam nogęwink (

                                        Virtual, myślę, że jednak powinnaś to rozwinąć smile
                                        • virtual_moth Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 00:01
                                          chalsia napisała:

                                          > > Jakby to napisała mediator.org - własnie podłozyłes sobie sam nogęwink (
                                          >
                                          > Virtual, myślę, że jednak powinnaś to rozwinąć smile

                                          Napadłam jakis miesiac temu na mediator.org, a raczej na jarkoniego, który podziękował oficjalnie mediator.org za umiejętnosc chłodnej oceny i profesjonalizm. Mało ostanio uczestniczę we wszelkiego rodzaju dyskusjach, ale tamten post jarkoniego wydal mi się tak absurdalny, ze rozpoczęłam bataliętongue_out Rozumiem, ze w sieci mozna spotkac róznych sworów, ale zeby na powaznym forum dziekowac im za fachowość? Z tym się jeszcze nigdy nie spotkałam.

                                          Dyskusja o mediator.org stanowiła jakie 20% postów w watku głównym, więc moze mniej niz w wątku michszyba. Napadałysmy ja i only. elvie. Jednoczesnie dyskutował z nami mazur, w temacie wątku. W któryms momencie ja przyznałam mauzrowi rację, w toku dyskusji, w jakiejs tam kwestii. Mediator.org oceniła ten akt jednoznacznie - znaczy że skoro przyznałam dyskutantowi racje, to jestem słaba, sama sobie nogę podkładam i wypadam mizernie w dysusji. To powiedziała osoba mówiąca o sobie, że jest mediatorem.
                                          Linka nie będę podawac z wiadomych względów, jak chcesz na priv.
                                      • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:53
                                        > Jakby to napisała mediator.org - własnie podłozyłes sobie sam nogęwink (nie, to n
                                        > ie jest dokładny cytat, chodzi o sens wypowiedzi. Nie będę cytowac, aby nie pod
                                        > awac linka do wypowiedzi, które jeszcze, na szczęście, nie zostały skasowane, a
                                        > mogą się przydac).

                                        Ło matko, kolejna nawiedzona od szukania dowodów.
                                        Komisję śledczą załóż do spółki z Maxholdwomen. smile

                                        A teraz merytorycznie odnośnie "podkładania sobie nogi". "Nie spotkałem się", może oznaczać, że coś przeoczyłem - to raz. A dwa, skoro później napisałem, że może cenne by było, żeby takie pytania się pojawiły, to w czym problem jeśli już się pojawiły wcześniej?
                                        • virtual_moth Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 00:28
                                          z_mazur napisał:


                                          > Ło matko, kolejna nawiedzona od szukania dowodów.

                                          A jakżewink Wiesz, ja nie kwestionuję tego, że nasza bohaterka jest tym, za kogo sie podaje. Dyplomy, referencje itp. Moja kijowa była pediatra tez to matongue_out Ja kwestionuję jej kopetencje. Znaczy wydawało mi się, że tu nie ma nad czym deliberowac, dopóki nie zobaczyłam postów pochwalnych, podziekowan i dziwnych linii obrony. To okazane zaufanie, wręcz podziw, jest dla mnie czym absurdalnym. Ludzie siedzacy x lat w sieci widzą w przeciętnym, dosc kłotliwym i dość agresywnym uzytkowniku forum autorytet tylko dlatego, że ma sugestywny nick i opowiada się za tzw "prawami ojcow". Pół biedy, gdyby to był prawnik, adwokat, nawet sedzia. Ale to jest mediator, czyli zawód z definicji "niewyrazający poglądów", a ceni się tego nicka własnie za "fachowe poglądy". Absurd do potęgi. Zwątpiłam w inteligencję moderatorów i facetów, którzy na widok paru literek i faktu podania danych osobowych doznają totalnego zaniku mózgu, tylko dlatego, że ktos "wreszcie" powiedział coś złego o mamusiach-wlasicielkach podpierając się autorytetem zawodu.
                                          I to jest smutne, bo pokazuje, ze skrzywdzeni ojcowie nie mają się juz czego chwycic i że NAPRAWDĘ mają problem. Wystarczy parę komunałów pod przykrywką profesjonalizmu, by zaczęli skomlec o więcej. Wycinają, machają szabelkami, rozdzierają szaty.

                                          Ja nie mam nic przeciwko, by to było forum o utrudnianiu kontaktów, lub zeby ten temat przeważał, naprawdę. Ten temat istnieje, moze rzeczywiście trzeba mu poswięcic więcj uwagi niz głodnym i zaniedbanym na poziomie podstawowym (w wyniku rozwodu) dzieciom, spoko. Tylko please, róbmy to mądrze jakos. Brzytwa tonącemu nie pomoze (tutaj psiągnęłam chyba zadowalający poziom abstrakcji)
                                          • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 00:53
                                            Może i przyznałbym Ci rację, gdyby nie to, że faktem jest, że za każdym razem gdy mediator.org napisze coś o prawach ojca "podpierając się autorytetem zawodu" wywołuje to histeryczną reakcję u całkiem sporej grupy forumowiczek i to one rozdzierają szaty, a następnie skaczą do oczu.

                                            A faceci..? Z niedowierzaniem oglądają igrzyska i czasem reagują, gdy już leje się krew.
                                            • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 01:01
                                              > Może i przyznałbym Ci rację, gdyby nie to, że faktem jest, że za każdym razem g
                                              > dy mediator.org napisze coś o prawach ojca "podpierając się autorytetem zawodu"
                                              > wywołuje to histeryczną reakcję

                                              może właśnie dlatego.
                                              Może jakby to pisała jako osoba prywatna, pod nickiem Pułtusk (nawet wspominają
                                              od czasu do czasu, że z obserwacji w jej praktyce zawodowej X wychodzi jej to
                                              czy tamto), nie byłoby takiej reakcji.

                                              Aaa, i zanim mnie krezz posądzi, że atakowałam Pułtusk za poglady, to niech się
                                              uzbroi w link do tegoż domniemanego mojego ataku (aaa - histerycznego łoczywiście).
                                              • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 07:38
                                                > może właśnie dlatego.
                                                > Może jakby to pisała jako osoba prywatna, pod nickiem Pułtusk
                                                (nawet wspominają
                                                > od czasu do czasu, że z obserwacji w jej praktyce zawodowej X
                                                wychodzi jej to
                                                > czy tamto), nie byłoby takiej reakcji.

                                                Ja myślę, że prawie na pewno dlatego. Tylko, że moim zdaniem znowu
                                                wracamy do mojej tezy, że chodzi o problem z konfrontacją z odmienną
                                                opiną "fachowca".

                                                Jeśli jakiś facet na tym forum napisze coś o prawach ojca, to mu się
                                                rzuci w oczy coś w stylu "a u was biją murzynów" (wyrzucając
                                                wszelkie grzechy jakie popełniają ojcowie). Jak napisze coś takiego
                                                kobieta, to jej głos się lekceważy. Ale jak napisze
                                                kobieta "fachowiec", to już trudniej koło tego przejść obojętnie, a
                                                ponieważ "fachowiec" nie pisze nieprawdy i podaje dosyć obiektywne
                                                informacje, z którymi trudno polemizować, to zaczyna się atak
                                                personalny mający na celu zdyskredytowanie "fachowca" jako takiego.
                                                • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 07:58
                                                  z_mazur napisał:
                                                  > ponieważ "fachowiec" nie pisze nieprawdy i podaje dosyć obiektywne
                                                  > informacje, z którymi trudno polemizować, to zaczyna się atak
                                                  > personalny mający na celu zdyskredytowanie "fachowca" jako takiego.

                                                  Wybacz ale tu padają bardzo merytoryczne zarzuty. Zarzuty, które mocno rzutują na kompetencje "fachowca".

                                                  Schemat jest prosty
                                                  1. "Fachowiec" pisze coś, co jest jego poglądem (a sam zaznacza, że nie rozróżnia prywatnych i profesjonalnych opinii)
                                                  2. Ktoś zauważa, że takie słowa/poglądy/postawy nie przystojną w wykonywanej przez niego profesji
                                                  3. Sytuacja powtarza się parę razy
                                                  4. Niektóre osoby uznają, że skro sytuacja stale się powtarza to kompetencje "fachowca" są mizerne
                                                  5. Stwierdzenie, że kompetencje "fachowca" są mizerne uznane jest przez "moderatora" za "atak personalny"

                                                  I na koniec zadam pytanie - W JAKI SPOSÓB wypowiedzi na temat KOMPETENCJI osoby podającej się za FACHOWCA mogą zostać uznane za ATAK PERSONALNY?
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 09:01
                                                    > 1. "Fachowiec" pisze coś, co jest jego poglądem (a sam zaznacza,
                                                    że nie rozróżnia prywatnych i profesjonalnych opinii)

                                                    Bo jak można rozróżniać prywatne i profesjonalne opinie?

                                                    > 2. Ktoś zauważa, że takie słowa/poglądy/postawy nie przystojną w
                                                    wykonywanej przez niego profesji

                                                    Jakie, poglądy? Przypomnienie o czyichś prawach, albo krytyka
                                                    niewłaściwej postawy? Nie rozśmieszaj mnie.

                                                    To że ktoś ma problem z zaakceptowaniem obiektywnej krytyki, to
                                                    problem "fachowca"?

                                                    > 4. Niektóre osoby uznają, że skro sytuacja stale się powtarza to
                                                    kompetencje "fachowca" są mizerne

                                                    A niektóre osoby uznają kompetencje fachowca za wystarczające, a
                                                    nawet ponadprzeciętne.

                                                    > 5. Stwierdzenie, że kompetencje "fachowca" są mizerne uznane jest
                                                    przez "moderatora" za "atak personalny".

                                                    Bo to jest atak personalny.

                                                    > I na koniec zadam pytanie - W JAKI SPOSÓB wypowiedzi na temat
                                                    KOMPETENCJI osoby
                                                    > podającej się za FACHOWCA mogą zostać uznane za ATAK PERSONALNY?

                                                    W taki sam sposób jak napisanie Ci, że moim zdaniem jesteś głupia
                                                    byłoby atakiem personalnym.
                                                  • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 09:24
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > Bo jak można rozróżniać prywatne i profesjonalne opinie?

                                                    Bardzo prosto - czy ginekolog-katolik powinien np. zjechać kobietę stosującą antykoncepcję hormonalną? Odmówić wystawienia recepty? Nie - prywatnie może uważać, że to dzieło szatana ale profesjonalnie musi zachować dystans i trzymać się faktów medycznych.

                                                    > Jakie, poglądy? Przypomnienie o czyichś prawach, albo krytyka
                                                    > niewłaściwej postawy? Nie rozśmieszaj mnie.
                                                    > To że ktoś ma problem z zaakceptowaniem obiektywnej krytyki, to
                                                    > problem "fachowca"?

                                                    OBIEKTYWNEJ?? No nie rozśmieszaj mnie!! Czy Ty nadal nie zauważasz, że chodzi o to, że sporo osób uważa że taka NIE JEST? "Fachowiec" jest mniej więcej tak obiektywny jak Tałczyński - tylko w drugą stronę big_grin


                                                    > Bo to jest atak personalny.
                                                    (...)
                                                    > W taki sam sposób jak napisanie Ci, że moim zdaniem jesteś głupia
                                                    > byłoby atakiem personalnym.

                                                    Bzdura. Zacznij odróżniać to, co człowiek robi/mówi/pisze od tego kim jest. Napisanie komuś mylisz się/nie masz racji/ nie jesteś obiektywny/ przesadzasz to atak personalny? Czym różni się napisanie tego pod adresem fachowca a zwykłego forumowicza? Potrafisz wyjaśnić?
                                                  • mediator.org potrafisz wyjaśni c ;) 04.08.10, 09:37
                                                    Gdy napiszesz - wypowiedź powyższa fachowca była do bani jest ok.
                                                    Ale gdy wciąż chcesz powtarzać, że fachowiec z całą pewnością jest do niczego
                                                    a kto twierdzi inaczej jest głupkiem forumowym
                                                    to atakujesz.

                                                    Osoby proszone o przytoczenie tych dowodów na to, że fachowiec jest tak
                                                    tragiczny, owych fatalnych wypowiedzi - milczały, to znamienne dość...
                                                    Oczywiście zaraz ktoś napisze "bo zostały skasowane".
                                                    Nie, w skasowanych jedynie broniłam się przed personalnymi atakami na mnie i
                                                    kłamstwami, które pewne osoby wypowiadały jednocześnie upominając mnie co do
                                                    mojego braku "etyki zawodowej.

                                                    Do osób tych nie trafiają żadne wyjaśnienia, gdyż nie o nie chodzi - chodzi o
                                                    presję jaką te osoby chcą wywrzeć na mnie - mam zmienić nick.
                                                    I na moderacji - ma mnie do tego zmusić.
                                                    Nawet odp. z forum moderacji nic nie dały bo.... też były niekompetentne.
                                                    A dlaczego? Bo nie takie jak Panie sobie życzyły.



                                                    Ja wiem, można to powtórzyć i 100 razy....
                                                  • z_mazur Re: potrafisz wyjaśni c ;) 04.08.10, 09:50
                                                    Tak mi się trochę nasuwa skojarzenie z wczorajszą sytuacją przed
                                                    pałacem prezydenckim... smile
                                                  • only.elvie Re: potrafisz wyjaśni c ;) 04.08.10, 09:52
                                                    mediator.org napisała:
                                                    > Gdy napiszesz - wypowiedź powyższa fachowca była do bani jest ok.
                                                    > Ale gdy wciąż chcesz powtarzać, że fachowiec z całą pewnością jest do niczego
                                                    > a kto twierdzi inaczej jest głupkiem forumowym
                                                    to atakujesz.

                                                    No wybacz ale jak z kolejnych wypowiedzi "fachowca" wynika, że nie posiada on podstawowych kompetencji do wykonywania zawodu, w którym pretenduje do miana "fachowca" to co można o nim powiedzieć?

                                                    > Osoby proszone o przytoczenie tych dowodów na to, że fachowiec jest tak
                                                    > tragiczny, owych fatalnych wypowiedzi - milczały, to znamienne dość...

                                                    Wiesz co - zastanawiam się nad sensem tej dyskusji. Ja Ci konkretnie przytaczałam przykłady - inne dziewczyny też. Podanie przykładu skończyło się ostrym atakiem personalnym "te panie coś tam" (który nawet moderator wyciął) a Ty znów piszesz że "milczałyśmy"? Ile razy zamierzasz powtórzyć to kłamstwo? Myślisz, że jak wiele razy napiszesz to stanie się prawdą?
                                                  • mediator.org Re: potrafisz wyjaśni c ;) 04.08.10, 10:22
                                                    "No wybacz ale jak z kolejnych wypowiedzi "fachowca" wynika, że nie posiada on p
                                                    > odstawowych kompetencji do wykonywania zawodu, w którym pretenduje do miana "fa
                                                    > chowca" to co można o nim powiedzieć?"

                                                    Można powiedzieć, że według ciebie, na podstawie tej czy tych wypowiedzi
                                                    fachowiec wydaje ci się być kiepski
                                                    Jednocześnie nie krytykować każdego
                                                    kto uważa inaczej.


                                                    Panie nie dawały przykładów moich wypowiedzi, lecz tworzyły przeróżne kłamstwa
                                                    typu: nie jest mediatorem sądowym, zawsze popiera facetów, jej odp. są
                                                    tendencyjne, każdy w sieci może się podawać za kogo chce i pewnie fachowiec
                                                    kłamie, że jest mediatorem itp.

                                                    Dyskusja już dawno straciła sens. Nie da się rozmawiać z kimś, kto na każdą
                                                    odpowiedź, która mu nie pasuje zarzuca brak kompetencji...
                                                    Znamienny przykład na forum moderacja - problem został wyjaśniony - regulaminu
                                                    fachowiec nie złamał.
                                                    No, ale według Pań... i tak ZŁAMAŁ smile

                                                    Na zakończenie już - "Fałszywe wrażenie działa w tym, kto je ma"...
                                                  • only.elvie Re: potrafisz wyjaśni c ;) 04.08.10, 10:38
                                                    mediator.org napisała:
                                                    > Panie nie dawały przykładów moich wypowiedzi, lecz tworzyły przeróżne kłamstwa
                                                    > typu: nie jest mediatorem sądowym, zawsze popiera facetów, jej odp. są
                                                    > tendencyjne, każdy w sieci może się podawać za kogo chce i pewnie fachowiec
                                                    > kłamie, że jest mediatorem itp.

                                                    I jeszcze raz - do skutku. Podawałam Ci zarówno ja jak i inne dziewczyny
                                                    przykłady. Ile jeszcze razy zamierzasz powtórzyć to to kłamstwo? Czy myślisz, że
                                                    jak będziesz je powtarzać w kółko to nabierze cech prawdy?
                                                  • z_mazur Re: potrafisz wyjaśni c ;) 04.08.10, 10:28
                                                    > No wybacz ale jak z kolejnych wypowiedzi "fachowca" wynika, że nie
                                                    posiada on p
                                                    > odstawowych kompetencji do wykonywania zawodu, w którym pretenduje
                                                    do miana "fachowca" to co można o nim powiedzieć?

                                                    A co jeśli inni uważają, że nic takiego z wypowiedzi fachowca nie
                                                    wynika? Twoje zdanie jest "lepsiejsze"?

                                                    > Wiesz co - zastanawiam się nad sensem tej dyskusji. Ja Ci
                                                    konkretnie przytaczał
                                                    > am przykłady - inne dziewczyny też. Podanie przykładu skończyło
                                                    się ostrym atak
                                                    > iem personalnym "te panie coś tam" (który nawet moderator wyciął)
                                                    a Ty znów piszesz że "milczałyśmy"? Ile razy zamierzasz powtórzyć to
                                                    kłamstwo? Myślisz, że jak wiele razy napiszesz to stanie się prawdą?

                                                    Moim zdaniem krytyczkom mediator.org, nie udało się wykazać, że
                                                    mediator napisała na tym forum coś co by podważało jej kompetencje,
                                                    a to że im się pewne opinie wygłaszane przez mediator.org nie
                                                    podobają, w żaden sposób nie zmienia faktu, że mediator.org może być
                                                    kompetnetnym mediatorem.

                                                    Podobnie jak ginekolog może być świetnym fachowcem, nawet jeśli
                                                    uważa, że stosowanie pigułki ze względów moralno-etycznych jest
                                                    niewłaściwe.
                                                  • chalsia Re: potrafisz wyjaśni c ;) 04.08.10, 10:36
                                                    > Podobnie jak ginekolog może być świetnym fachowcem, nawet jeśli
                                                    > uważa, że stosowanie pigułki ze względów moralno-etycznych jest
                                                    > niewłaściwe.

                                                    tylko, ze ten ginekolog nie miesza funkcji w czasie - w pracy nie napomyka o
                                                    piekle, a w domu nie mówi o o pozytywach pigułki
                                                  • z_mazur Re: potrafisz wyjaśni c ;) 04.08.10, 11:30
                                                    > tylko, ze ten ginekolog nie miesza funkcji w czasie - w pracy nie
                                                    napomyka o
                                                    > piekle, a w domu nie mówi o o pozytywach pigułki

                                                    A czy ktoś tu jest w pracy.

                                                    Ja przypominam sobie tu pojedyncze posty dotyczące bezpośrednio
                                                    MEDIACJI. Reszta to tematyka okołorozwodowa, której mediacja jest
                                                    wąskim wycinkiem. Opinie mediator.org czasem dotyczą tej
                                                    szerokorozumianej tematyki, a nie tylko ściśle mediacji.
                                                  • only.elvie Re: potrafisz wyjaśni c ;) 04.08.10, 10:41
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > A co jeśli inni uważają, że nic takiego z wypowiedzi fachowca nie
                                                    > wynika? Twoje zdanie jest "lepsiejsze"?

                                                    Wtedy należy pamiętać, że to jest czyjeś ZDANIE. Twoje POGLĄDY nie są lepsze od
                                                    innych forumowiczów tylko dlatego, że jesteś moderatorem.

                                                    > Moim zdaniem krytyczkom mediator.org, nie udało się wykazać, że
                                                    > mediator napisała na tym forum coś co by podważało jej kompetencje,
                                                    > a to że im się pewne opinie wygłaszane przez mediator.org nie
                                                    > podobają, w żaden sposób nie zmienia faktu, że mediator.org może być
                                                    > kompetnetnym mediatorem.

                                                    I jeszcze raz tak ja powyżej - pamiętaj, że jest to TYLKO Twoje ZDANIE. A inni -
                                                    mają INNE.

                                                    > Podobnie jak ginekolog może być świetnym fachowcem, nawet jeśli
                                                    > uważa, że stosowanie pigułki ze względów moralno-etycznych jest
                                                    > niewłaściwe.

                                                    Owszem może o ile nie wpływa to na udzielane przez niego porady.
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 09:48
                                                    > Bardzo prosto - czy ginekolog-katolik powinien np. zjechać kobietę
                                                    stosującą antykoncepcję hormonalną? Odmówić wystawienia recepty?
                                                    Nie - prywatnie może uważać, że to dzieło szatana ale profesjonalnie
                                                    musi zachować dystans i trzymać się
                                                    > faktów medycznych.

                                                    Hmmm, a co z ginekologami którzy odmawiają wykonania aborcji?
                                                    Mieszjają swoje prywatne poglądy z profesjonalizmem?

                                                    Odmówić wypisania recepty nie powinien, ale gdyby na jakimś forum
                                                    dotyczącym antykoncepcji, wyrażał swoją opinię na ten temat, to komu
                                                    by to szkodziło.

                                                    Fachowiec na tym forum nie prowadzi terapii, czy czego tam jeszcze,
                                                    wyraża swoje opinie na dany temat, do czego jak najbardziej ma prawo.


                                                    > Bzdura. Zacznij odróżniać to, co człowiek robi/mówi/pisze od tego
                                                    kim jest. Napisanie komuś mylisz się/nie masz racji/ nie jesteś
                                                    obiektywny/ przesadzasz to a
                                                    > tak personalny? Czym różni się napisanie tego pod adresem fachowca
                                                    a zwykłego forumowicza? Potrafisz wyjaśnić?

                                                    A o czym ja tu cały czas piszę w tym wątku. Chcesz polemizować,
                                                    napisz "moim zdaniem to co napisałaś jest nieprofesjonalne", a
                                                    nie "dupa z Ciebie nie profesjonalista".
                                                  • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 10:04
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > Hmmm, a co z ginekologami którzy odmawiają wykonania aborcji?
                                                    > Mieszjają swoje prywatne poglądy z profesjonalizmem?

                                                    Bardzo dobry przykład - może w końcu zrozumiesz. Przeanalizujmy - do lekarza ginekologa przychodzi pacjentka (ofiara gwałtu) w celu przeprowadzania aborcji. Lekarz-katolik:
                                                    1. Jasno tłumaczy, że jego poglądy nie pozwalają do dokonania zabiegu, mówi pacjentce, że powinna poszukać innego lekarza
                                                    2. Mataczy, obiecuje wykonać, potem się miga, szuka przeciwwskazań medycznych - wszystko to w poczuciu misji żeby kobieta nie dokonała zabiegu

                                                    Która postawa według Ciebie jest profesjonalna?

                                                    > Fachowiec na tym forum nie prowadzi terapii, czy czego tam jeszcze,
                                                    > wyraża swoje opinie na dany temat, do czego jak najbardziej ma prawo.

                                                    Owszem - tylko wyrażając skrzywione opinie jako "fachowiec" musi się liczyć z tym (i moderacja również), że wzbudzi oburzenie. I nie może się przed tym oburzeniem bronić ani stwierdzeniem "jesem fachowcem i już" ani atakowaniem personalnym oburzonych. I moderatorzy również tego nie powinni robić.

                                                    Nie może być sytuacji, gdzie Z GÓRY zakłada się, że dana osoba jest kompetentna bo nadała sobie taki a nie inny nick. O fachowości i autorytecie świadczą wypowiedzi a nie nick (patrz Majkel). Nie może być tak, że moderator uzna "to jest fachowiec i basta bo ja się z nim zgadzam".

                                                    > A o czym ja tu cały czas piszę w tym wątku. Chcesz polemizować,
                                                    > napisz "moim zdaniem to co napisałaś jest nieprofesjonalne", a
                                                    > nie "dupa z Ciebie nie profesjonalista".

                                                    Ile razy można pisać "po raz kolejny napisałaś nieprofesjonalnie"? Za którym razem można uznać, że ktoś jest "specjalistą do dupy"*?


                                                    * Zauważ, że to nie to samo co "dupa z Ciebie a nie specjalista".
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 10:20
                                                    > Bardzo dobry przykład - może w końcu zrozumiesz. Przeanalizujmy -
                                                    do lekarza gi
                                                    > nekologa przychodzi pacjentka (ofiara gwałtu) w celu
                                                    przeprowadzania aborcji. L
                                                    > ekarz-katolik:
                                                    > 1. Jasno tłumaczy, że jego poglądy nie pozwalają do dokonania
                                                    zabiegu, mówi pac
                                                    > jentce, że powinna poszukać innego lekarza
                                                    > 2. Mataczy, obiecuje wykonać, potem się miga, szuka przeciwwskazań
                                                    medycznych -
                                                    > wszystko to w poczuciu misji żeby kobieta nie dokonała zabiegu

                                                    Nie wiem jak to się ma do dyskutowanego tematu.

                                                    > Owszem - tylko wyrażając skrzywione opinie jako "fachowiec" musi
                                                    się liczyć z t
                                                    > ym (i moderacja również), że wzbudzi oburzenie. I nie może się
                                                    przed tym oburze
                                                    > niem bronić ani stwierdzeniem "jesem fachowcem i już" ani
                                                    atakowaniem personalnym oburzonych. I moderatorzy również tego nie
                                                    powinni robić.

                                                    A czemu skrzywionych? Jeśli będzie racjonalnie argumentować, to jej
                                                    poglądy byłyby skrzywione tylko dlatego, że Ty uważasz, że
                                                    stosowanie pigułki jest ok? Właśnie tak się zachowujesz na tym forum.

                                                    > Nie może być sytuacji, gdzie Z GÓRY zakłada się, że dana osoba
                                                    jest kompetentna
                                                    > bo nadała sobie taki a nie inny nick. O fachowości i autorytecie
                                                    świadczą wypowiedzi a nie nick (patrz Majkel). Nie może być tak, że
                                                    moderator uzna "to jest
                                                    > fachowiec i basta bo ja się z nim zgadzam".

                                                    Jak już pisałem moim zdaniem są fachowe i kompetentne. Pogadaj w
                                                    takim razie z adminami gazety, żeby pozamykali wszystkie fora
                                                    specjalistyczne, oni sobie też tam powrzucali jakichś fachowców.

                                                    > Ile razy można pisać "po raz kolejny napisałaś nieprofesjonalnie"?

                                                    Tyle razy ile uznasz za stosowne.

                                                    Jak już pisałem, to że ktoś dużo i często krzyczy, nie znaczy
                                                    automatycznie, że ma rację (vide casus Tautchynski'ego).
                                                  • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 10:34
                                                    > Nie wiem jak to się ma do dyskutowanego tematu.


                                                    oj Mazur, napij się jeszcze jednej kawy, usiądź i postaraj się - to jest akurat
                                                    b. dobra analogia.
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 11:23
                                                    Tiaaaa, analogia.

                                                    Przyszedł tu ktoś z pytaniem. "Chciałbym, żeby ktos mi doradził w
                                                    sprawie wypracowania porozumienia z byłym mężem w sprawie podziału
                                                    majątku."

                                                    A mediator.org na to, "ależ głupotę chcesz zrobić, po co będziesz
                                                    mediować, walcz z nim".

                                                    Gdyby coś takiego miało miejsce, to musiałbym sie z wami zgodzić.

                                                    W innym przypadku przykład jest od czapy.
                                                  • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 11:30
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > A mediator.org na to, "ależ głupotę chcesz zrobić, po co będziesz
                                                    > mediować, walcz z nim".
                                                    > W innym przypadku przykład jest od czapy.

                                                    No tak bo zwalanie wszystkiego na matkę i użalanie się nad biednym ojcem oczywiście jest bardzo obiektywne, profesjonalne i ok smile

                                                    Cóż - mnie nie dziwi, że masz z nią zgodne ZDANIE - pytanie tylko, czy potrafisz spojrzeć na spór z dystansem kiedy bierzesz się za cięcie postów.
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 11:32
                                                    Dla Ciebie obiektywna ocena "matka postępuje niewłaściwie", jest
                                                    zwalaniem wszystkiego na matkę, dla mnie jest obiektywną oceną.

                                                    I tym się właśnie różnimy. To jest sedno problemu.
                                                  • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 11:41
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > Dla Ciebie obiektywna ocena "matka postępuje niewłaściwie", jest
                                                    > zwalaniem wszystkiego na matkę, dla mnie jest obiektywną oceną.
                                                    >
                                                    > I tym się właśnie różnimy. To jest sedno problemu.

                                                    Nie wkładaj mi w usta czegoś co nie powiedziałam bo kłamiesz. A z tego co pisałeś kłamstwa pod czyimś adresem mają być kasowane.

                                                    Nie 'matka postępuje niewłaściwie' tylko zwalanie całej odpowiedzialności/pracy/zmian/prób na matkę podczas gdy o ojcu się milczy, bo on "dobrze gdyby był".

                                                    "Fachowiec" o którym piszesz widzi zawsze tylko wycinek, winę tylko matki nawet jak niknie ona przy winie ojca. O ojcu jest albo milczenie albo biadolenie jak on w Polsce ma źle. To nie jest obiektywizm.

                                                    Nie neguję łamania praw ojców w tym kraju i rozumiem, ze po naogladaniu się czegoś takiego w pracy człowiek wszędzie widzi "te wredne baby" ale to JEST SKRZYWIENIE i kropka.
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 11:54
                                                    > Nie wkładaj mi w usta czegoś co nie powiedziałam bo kłamiesz. A z
                                                    tego co pisałeś kłamstwa pod czyimś adresem mają być kasowane.

                                                    A gdzie dokładnie te kłamstwo napisałem, skoro to odniesienie się do
                                                    Twojego poprzedniego postu. Nie przypominam sobie, żeby mediator.org
                                                    napisała kiedykolwiek, że coś jest "winą matki", za to rzeczywiście
                                                    napisała parę razy, że matka postępując tak, czy tak postąpuje
                                                    niewłaściwie, co ty w poprzednim poście określiłaś "jako zwalanie
                                                    całej winy na matkę". Czyli ocena niewłaściwego zachowania matki to
                                                    dla Ciebie moim zdaniem "zwalanie winy na matkę". Zarzuć mi teraz
                                                    kłamstwo.

                                                    > "Fachowiec" o którym piszesz widzi zawsze tylko wycinek, winę
                                                    tylko matki nawet
                                                    > jak niknie ona przy winie ojca. O ojcu jest albo milczenie albo
                                                    biadolenie jak
                                                    > on w Polsce ma źle. To nie jest obiektywizm.

                                                    A jeśli ojciec w Polsce rzeczywiście ma źle? To napisanie takiej
                                                    oceny uważasz, za niewłaściwe? Nie zgadzasz się, to po prostu
                                                    podyskutuj z tą tezą. Dla mnie stawianie takiej tezy i nawet
                                                    bronienie jej nikogo nie dyskwalifikuje. Podobnie jak stawianie
                                                    tezy, że życie samotnej matki nie jest proste.

                                                    I po raz kolejny napiszę, że nie przypominam sobie, żeby
                                                    mediator.org kiedykolwiek napisła o winie. Za to parę razy oceniła
                                                    konkretne zachowanie, zarówno matki jak i ojca jako niewłaściwe.
                                                  • mediator.org poglądy... 04.08.10, 12:16
                                                    Tak, to są niuanse, których pewne osoby nie chcą dostrzec.
                                                    Pisać, iż jakieś zachowanie jest szkodliwe i niewłaściwe to nie jest ocena osoby lecz danego zachowania.
                                                    Nigdzie i nigdy nie pisałam, że "całą winę ponosi matka" czy coś w tym stylu.
                                                    I taka ciekawa rzecz - dlaczego osoby, które napisały, że uważają iż moje wypowiedzi są ok nie czują potrzeby powtarzania tego po wiele razy?. A te "drugie" i owszem?... wink

                                                    A co do ginekologa - jeśli mam do wyboru świetnego lekarza, który co niedzielę chodzi do kościoła i wiadomym jest, że dokonuje nielegalnych aborcji, to wybiorę świetnego lekarza, który chodzi do Kościoła i nielegalnych aborcji nie wykonuje.
                                                    Proste.
                                                    Inni mogą wybrać inaczej, może im ta rozbieżność nie przeszkadzać.
                                                    Dla każdego coś miłego.
                                                  • only.elvie Re: poglądy... 04.08.10, 12:42
                                                    mediator.org napisała:
                                                    > Nigdzie i nigdy nie pisałam, że "całą winę ponosi matka" czy coś w tym s
                                                    > tylu.

                                                    Jakoś tak wychodzi, że zawsze widzisz 'niewłaściwe postępowanie matki'* natomiast niewłaściwego postępowania ojca jakoś już nie. Jak się ojcu krzywda dzieje to nad nim biadolisz - jak matce - milczysz. Jak ktoś zwraca uwagę, że w całej sytuacji ojciec TEŻ jest nie fair to piszesz, że nie wiadomo dlaczego (motywy złego postępowania matki są Ci obojętne). Różnica w podejściu i ocenie jest kolosalna.

                                                    > I taka ciekawa rzecz - dlaczego osoby, które napisały, że uważają iż moje wypow
                                                    > iedzi są ok nie czują potrzeby powtarzania tego po wiele razy?. A te "drugie" i
                                                    > owszem?... wink

                                                    Bo te pierwsze nie są wycinane big_grin


                                                    * cytat ze z_mazura
                                                  • z_mazur Re: poglądy... 04.08.10, 13:17
                                                    > Jakoś tak wychodzi, że zawsze widzisz 'niewłaściwe postępowanie
                                                    matki'*

                                                    A ja myślę, że widzi je wtedy kiedy ono jest niewłaściwe, a nie
                                                    zawsze.

                                                    > natomiast niewłaściwego postępowania ojca jakoś już nie.

                                                    A skąd te przekonanie? Czy dlatego, że nie powtarza rzucanych przez
                                                    wszystkich zarzutów, to znaczy że nie dostrzega ich zasadności
                                                    (oczywiście przy założeniu, że są zasadne)?


                                                    > Jak się ojcu krzywda dzieje to nad nim biadolisz - jak matce -
                                                    milczysz.

                                                    Na tym forum ojcowie stanowią mniejszość, często atakowaną przez
                                                    forumowiczki, które same wystarczająco popierają siebie wzajemnie.
                                                    Może to zwykła potrzeba wsparcia kogoś stadnie atakowanego?
                                                  • only.elvie Re: poglądy... 04.08.10, 13:44
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > A ja myślę, że widzi je wtedy kiedy ono jest niewłaściwe, a nie
                                                    > zawsze.

                                                    Przecież właśnie to napisałam wink

                                                    > A skąd te przekonanie? Czy dlatego, że nie powtarza rzucanych przez
                                                    > wszystkich zarzutów, to znaczy że nie dostrzega ich zasadności
                                                    > (oczywiście przy założeniu, że są zasadne)?

                                                    Przykład Max - wytykanie co matka źle robi, przy przypomnieniu, że ojciec też
                                                    nie jest bez winy - nie pisze, że tak jest tylko, że nie wiem dlaczego tak robi
                                                    więc postępowania nie ocenia. To nie jest 'nie powtarzanie zarzutów' tylko
                                                    wyraźne odcięcie się od wydawania opinii.

                                                    > Może to zwykła potrzeba wsparcia kogoś stadnie atakowanego?

                                                    Owszem być może. Tylko ślepe bronienie kogoś z uwagi na płeć jakby nie patrzeć
                                                    nadal jest SKRZYWIENIEM wink
                                                  • z_mazur Re: poglądy... 04.08.10, 13:59
                                                    Twoim zdaniem ślepe, moim zdaniem nie, a jako nie ślepe trudno mi je
                                                    uznać za skrzywienie. A ponieważ nie musimy się zgadzać, zakończę na
                                                    tym naszą polemikę.
                                                  • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 12:53
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > A gdzie dokładnie te kłamstwo napisałem

                                                    Przypisałeś mi swoją interpretację moich słów jako 'Ty uważasz'. Twoja interpretacja jest błędna.

                                                    > A jeśli ojciec w Polsce rzeczywiście ma źle?

                                                    Ależ ja temu NIE PRZECZĘ! Wręcz przeciwnie - jeżeli czytasz co do Ciebie piszę to masz nawet przykład w tym wątku, że sama to napisałam!

                                                    Tylko, że jest różnica między 'ojciec w Polsce ma źle' a 'na pewno każdy ojciec ma źle i to na pewno z winy tej wrednej baby'. Jest wiele indywidualnych przypadków i nie zawsze 'ma źle' wynika z systemu czy wrednej ex. Takie zakładanie z góry jest imo po prostu skrzywieniem i jak już pisałam - rozumiem, że stykając się z takimi przypadkami na co dzień łatwo takiego skrzywienia się nabawić.


                                                    > Za to parę razy oceniła
                                                    > konkretne zachowanie, zarówno matki jak i ojca jako niewłaściwe.

                                                    Zachowanie ojców to raczej ocenia po zwróceniu uwagi przez forumowiczów wink

                                                    Porównaj wątki Maxhold i Michszyba. W wątku Max mediator.org uchyla się od oceny postępowania ojca 'bo nie wiemy dlaczego tak postępuje'. W wątku Michszyba natomiast jakoś widocznie dużo wie bo nie ma problemy z oceną a nawet kwituje to słowami "klasyka gatunku, szkoda słów na komentarz":
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24087,114680183,114722872,kilka_kwestii_.html
                                                    I to jest właśnie to o czym piszę - skrzywienie i wszędzie, gdzie tylko ojciec ma jakieś problemy widzenie "klasyki gatunku". Ot tak - z założenia.
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 13:08
                                                    > Przypisałeś mi swoją interpretację moich słów jako 'Ty uważasz'.
                                                    Twoja interpre
                                                    > tacja jest błędna.

                                                    No teraz już mi ręce opadły.

                                                    Skoro mediator.org nie napisała, że wszystko jest winą matki, ja nie
                                                    napisałem że wszystko jest winą matki, za to Ty na podstawie opinii
                                                    o niewłaściwym zachowaniu matki piszesz o "zwalaniu winy na matkę",
                                                    to kto jak nie Ty tak uważa?

                                                    A ja pamiętam, że w wątku Michszyba zarówno jego postępowanie jak i
                                                    jego żony określiła jako niewłaściwe.

                                                    Poza tym skoro już wszyscy piszą o tym niewłaściwym zachowaniu ojca,
                                                    a ona tego nie kwestionuje, że jest niewłaściwe, za to pisze o
                                                    niewłaściwym zachowaniu matki, to to jest skrzywienie? Po co ma
                                                    powtarzać zarzuty stawiane przez innych, skupia się na tym, czego
                                                    inni starają się nie dostrzegać. To jest właśnie merytoryczna i
                                                    obiektywna dyskusja.
                                                  • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 13:44
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > Skoro mediator.org nie napisała, że wszystko jest winą matki, ja nie
                                                    > napisałem że wszystko jest winą matki, za to Ty na podstawie opinii
                                                    > o niewłaściwym zachowaniu matki piszesz o "zwalaniu winy na matkę",
                                                    > to kto jak nie Ty tak uważa?

                                                    Powoli - jak krowie na rowie:
                                                    Napisałeś:
                                                    " Dla Ciebie obiektywna ocena "matka postępuje niewłaściwie", jest
                                                    zwalaniem wszystkiego na matkę, dla mnie jest obiektywną oceną. "

                                                    Wynikanie 'zwalania na matkę' z 'oceny niewłaściwego postępowania matki' jest BŁĘDNE. Moje przekonanie nierównym traktowaniu nie wynika z FAKTU oceny tylko z NIERÓWNEGO podejścia do oceny obu stron. Zwyczajnie porównuję co mediator.org proponuje matce, co jej wytyka a jak podchodzi do postępowania ojców. Jak w wątku Max - długie wypisywanie co JESZCZE matka czy dziadkowie mogą zrobić a ojciec - 'dobrze, żeby był'. Całą pracą/odpowiedzialnością jakoś dziwnie zawsze obarczana jest matka wink

                                                    > Poza tym skoro już wszyscy piszą o tym niewłaściwym zachowaniu ojca,
                                                    > a ona tego nie kwestionuje, że jest niewłaściwe,

                                                    No właśnie - nie kwestionuje - zasłania się niewiedzą co do motywów. Brak poznania motywów niewłaściwego postępowania matki nie jest natomiast dla niej przeszkodzą - to przecież zawsze "klasyka gatunku" smile
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 14:08
                                                    Skoro jak krowie na rowie, to proszę bardzo:

                                                    Cytat z Twojego postu:

                                                    "No tak bo zwalanie wszystkiego na matkę i użalanie się nad
                                                    biednym ojcem"


                                                    Ponieważ nikt, niczego nie zwalał na matkę, tylko oceniał jej
                                                    postępowanie jako niewłaściwe, to słowa o ZWALANIU (co zarzuciłaś
                                                    mi, jako kłamstwo, jako przypisywanie Ci czegoś czego nie
                                                    twierdzisz), to czyje słowa?

                                                    Do reszty Twojego wywodu nie będę się odnosił, bo to Twoja
                                                    subiektywna ocena, a moja jest zupełnie inna i nie mam zamiaru Cię
                                                    do niej przekonywać. Masz prawo do swojej opinii, pod warunkiem, że
                                                    będziesz ją prezentować w postaci merytorycznych uwag, a nie
                                                    personalnych ocen.
                                                  • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 14:17
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > Ponieważ nikt, niczego nie zwalał na matkę, tylko oceniał jej
                                                    > postępowanie jako niewłaściwe, to słowa o ZWALANIU (co zarzuciłaś
                                                    > mi, jako kłamstwo, jako przypisywanie Ci czegoś czego nie
                                                    > twierdzisz), to czyje słowa?

                                                    Hehe - sam siebie wkopałeś - napisałam 'zwalanie wszystkiego na matkę' a nie
                                                    'zwalanie winy na matkę' big_grin Dwa - znów powtarzam, że kłamstwo było w tym, z
                                                    czego niby ja to 'zwalanie' wzięłam a nie w samym fakcie 'zwalania'.

                                                    W tamtym wątku mediator.org NIE TYLKO oceniła postępowanie Max ale dodatkowo
                                                    wypisała, co jeszcze mogłaby/powinna zrobić, jak powinni do sprawy podejść
                                                    dziadkowie smile I właśnie to określam jako 'zwalanie wszystkiego na matkę' - ona
                                                    ma utrzymać, zajmować się, rehabilitować dziecko - ojciec 'dobrze, żeby był'.
                                                    Jeszcze oczywiście obarcza się ją odpowiedzialnością za kontakty z ojcem smile
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 14:41
                                                    Skoro rozmawialiśmy o ocenie zachowania, to słowo "zwalenie" miało
                                                    dla mnie znaczenie oceniające.

                                                    A jeśli chcesz rozmawiać, o tym że mediator.org udzieliła rady Max.
                                                    co ona może zrobić, to rzeczywiście straszny zarzut. Trudno żeby
                                                    radziła Max, co jej były mąż może zrobić. Jeśli podsunięcie paru
                                                    pomysłów, co może jeszcze zrobić, ktoś kto stawia problem, jest dla
                                                    Ciebie "zwalaniem" i na dodatek określasz je
                                                    jako "nieprofesjonalne", to po prostu jest śmieszne.

                                                    Jeśli w takim razie dla Ciebie udzielenie "profesjonalnej" rady
                                                    miałoby polegać na powiedzeniu co inni poza zainteresowaną osobą
                                                    mogą zrobić, to rzeczywiście nasza dyskusja nie ma sensu.
                                                  • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 15:57
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > A jeśli chcesz rozmawiać, o tym że mediator.org udzieliła rady Max.
                                                    > co ona może zrobić, to rzeczywiście straszny zarzut. Trudno żeby
                                                    > radziła Max, co jej były mąż może zrobić. Jeśli podsunięcie paru
                                                    > pomysłów, co może jeszcze zrobić, ktoś kto stawia problem, jest dla
                                                    > Ciebie "zwalaniem" i na dodatek określasz je
                                                    > jako "nieprofesjonalne", to po prostu jest śmieszne.

                                                    Jeżeli ktoś, kto ma problem z wyegzekwowaniem obowiązków drugiej strony dostaje rady, w stylu 'powinieneś sam to zrobić' to sorki ale dla mnie takie rady są do bani. Matka finansowo i czasowo angażuje się na 90% zastępując ojca i dostaje radę, że ona i jej rodzice mają dorzucić pozostałe 10% a wręcz, że dla dziadków powinna to być przyjemność smile Super porada tylko jakby nie patrzeć NIE ROZWIĄZUJE problemu smile
                                                  • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 10:48
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > Nie wiem jak to się ma do dyskutowanego tematu.

                                                    Mówimy o wpływie prywatnych poglądów na kompetencję "fachowca".

                                                    > A czemu skrzywionych? Jeśli będzie racjonalnie argumentować, to jej
                                                    > poglądy byłyby skrzywione tylko dlatego, że Ty uważasz, że
                                                    > stosowanie pigułki jest ok? Właśnie tak się zachowujesz na tym forum.

                                                    O Matko Boska!!! Ile można!!! Jeżeli czyjeś PRYWATNE poglądy wpływają na PROFESJONALNE rady to jest to SKRZYWIENIE!!! Mam totalnie w nosie jakie jest prywatne nastawienie lekarza do pigułek - jak do niego przychodzę, chcę usłyszeć MEDYCZNE KONKRETY na ten temat a nie personalne wywody. Chcę zostać RZETELNIE poinformowana o skuteczności, stosowaniu, przeciwwskazaniach i skutkach ubocznych bez moralnych pogadanek.

                                                    > Jak już pisałem moim zdaniem są fachowe i kompetentne.

                                                    I jeszcze raz - do skutku. To jest TYLKO TWOJE ZDANIE. ZDANIE - nic więcej. ZDANIE, z którym wiele osób tu się nie zgadza. I Twoje ZDANIE nie może być lepsze tylko dlatego, że jesteś moderatorem.
                                                  • mediator.org ........... 04.08.10, 11:02
                                                    "> I jeszcze raz - do skutku. To jest TYLKO TWOJE ZDANIE. ZDANIE - nic więcej. ZDA
                                                    > NIE, z którym wiele osób tu się nie zgadza. I Twoje ZDANIE nie może być lepsze
                                                    > tylko dlatego, że jesteś moderatorem."
                                                    Ani TWOJE nie jest lepsze bo twoje wink...

                                                    Jest wiele osób, które uważają zupełnie coś innego niż Ty i kilka Pań smile
                                                    Jak już pisałam "jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził"...
                                                  • only.elvie Re: ........... 04.08.10, 11:21
                                                    mediator.org napisała:
                                                    > Jest wiele osób, które uważają zupełnie coś innego niż Ty i kilka Pań smile
                                                    > Jak już pisałam "jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził"...

                                                    Będziemy licytować kogo jest więcej?

                                                    Zdanie to zdanie - ciekawym tylko dla mnie jest, że osoby, które zarzucają "fachowcowi" na brak profesjonalizmu podają argumenty a osoby popierające piszą jedynie "moim zdaniem tak jest" i już smile
                                                  • z_mazur Re: ........... 04.08.10, 11:25
                                                    I co, mam cytować tak jak Ty wypowiedzi i pisać "moim zdaniem to
                                                    jest obiektywne". Nie rozśmieszaj mnie.
                                                  • only.elvie Re: ........... 04.08.10, 11:31
                                                    z_mazur napisał:
                                                    > I co, mam cytować tak jak Ty wypowiedzi i pisać "moim zdaniem to
                                                    > jest obiektywne". Nie rozśmieszaj mnie.


                                                    Nie CZY JEST tylko DLACZEGO JEST.
                                                  • z_mazur Re: ........... 04.08.10, 11:38
                                                    > Nie CZY JEST tylko DLACZEGO JEST.

                                                    Dlatego, że nie musimy się w tym zgadzać, a ja mogę nie czuć
                                                    potrzeby Cię przekonywać.
                                                  • z_mazur Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 11:21
                                                    > O Matko Boska!!! Ile można!!! Jeżeli czyjeś PRYWATNE poglądy
                                                    wpływają na PROFES
                                                    > JONALNE rady to jest to SKRZYWIENIE!!!

                                                    No właśnie ileż można. Mediator, nie udziela tu fachowych porad,
                                                    tylko wyraża opinię, do czego jak sama przyznajesz ma prawo.
                                            • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 08:00
                                              z_mazur napisał:
                                              > A faceci..? Z niedowierzaniem oglądają igrzyska i czasem reagują, gdy już leje
                                              > się krew.

                                              A dlaczego mieliby reagować, skoro to zawsze ICH ona broni? Niezależnie co,
                                              dlaczego mieliby działać wbrew swoim interesom?
                                          • only.elvie Re: Krezzz, Z_mazur 04.08.10, 08:03
                                            virtual_moth napisała:
                                            > I to jest smutne, bo pokazuje, ze skrzywdzeni ojcowie nie mają się juz czego c
                                            > hwycic i że NAPRAWDĘ mają problem. Wystarczy parę komunałów pod przykrywką prof
                                            > esjonalizmu, by zaczęli skomlec o więcej. Wycinają, machają szabelkami, rozdzie
                                            > rają szaty.

                                            Sama prawda niestety uncertain
                                  • vero_nique Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:39
                                    > A co do sądzenia - a niby skąd ona ma wiedzieć, że osoba o nicku Zuzia to pani
                                    > Genowefa Pipsztykowska z Balonowca Górnego?

                                    Chalsia wink moge splagiatowac? uwielbiam Cie. przysiegam.
                                    • chalsia Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:46
                                      > Chalsia wink moge splagiatowac?

                                      niech Ci będzie na zdrowie
                                  • virtual_moth Re: Krezzz, Z_mazur 03.08.10, 23:49
                                    Annakate, bo o niej mowa, bodajze tylko raz wspomniała, ze jest sedzią (ja czytam wszystko jak lecitongue_out). Dodatkowo stosunkowo rzadko w ogóle pisze i TYLKO merytorycznie, bez jakiegokolwiek oceniania. Mimo tego, ze rzadko pisze, nikt nie wie kim jest, to i tak pojawiały się watki skierowane do niej bezposrednio. Profesjonalizm się po prostu czuje.
                                    Moze mediator też sie kiedys doczeka prosby o radę na forum, np. w kwestii oceny czy mozna zdradzac zone w ciąży i w jakich sytuacjach mozna przypuszczac, ze taka zdrada to jej wina. Miediator.org zdaje się miec jakies odpowiedzi w tym temacie, który, jak sama przyznała, jest ogromnie ciekawym zjawiskiemsmile
                • lima Re: ? 02.08.10, 16:05
                  To czy wolno na tym forum się reklamować określa właściciel.
                  To, jakie zachowania mediatora są niedozwolone, jakie cechy mediator powinien
                  posiadać i kto może a nie może lub nie powinien być mediatorem określa Kodeks
                  Etyki Mediatora, Kodeks postępowania mediatora i inne standardy zawodowe.
                  Odsyłam do lektury.
                  • krezzzz100 Re: ? 02.08.10, 16:25
                    lima napisała:

                    > To czy wolno na tym forum się reklamować określa właściciel.

                    I to jest sedno.

                    > To, jakie zachowania mediatora są niedozwolone, jakie cechy mediator powinien
                    > posiadać i kto może a nie może lub nie powinien być mediatorem określa Kodeks
                    > Etyki Mediatora, Kodeks postępowania mediatora i inne standardy zawodowe.
                    > Odsyłam do lektury.

                    Nie uważam, by kodeksy i standardy te zostały złamane.
                  • pan-kowalski Re: ? 02.08.10, 17:48
                    Na tym forum wielokrotnie padały pytania dotyczące mediacji, jako
                    wyraz zainteresowania taką formą rozwiązania konfliktu i bardzo
                    dobrze się stało, że właśnie tu znalazł się ktoś, kto takie
                    rozwiązanie promuje.
                    Co do waszego zniesmaczenia, to jest ono zdumiewające, tym bardziej
                    że przez rok aktywności użytkownika na forum nie zgłaszałyście jak
                    dotąd żadnych zastrzeżeń co do rzekomo marketingowego charakteru
                    jego działalności. Wygląda na to, że wasze wysublimowane wyczucie
                    smaku zbiorowo ucierpiało z dnia na dzień i to akurat w momencie,
                    kiedy weszłyście z użytkownikiem w spór światopoglądowy.
                    • lima Re: ? 02.08.10, 20:39
                      Od początku pojawienia się tej osoby w takiej postaci, były do niej zgłaszane
                      zastrzeżenia właśnie o to, które były ignorowane. Sprawdź w archiwum.
                      • lima Re: ? 02.08.10, 20:49
                        I jeszcze, proszę o równowagę na forum. Jeśli ma tu być dozwolone reklamowanie
                        swoich usług, to albo wszystkich chętnych albo nikogo. Dość już tu osób
                        "świętych krów", które są ponad zasadami obowiązującymi innych.
                      • pan-kowalski Re: ? 03.08.10, 09:22
                        lima napisała:

                        > Od początku pojawienia się tej osoby w takiej postaci, były do >
                        >niej zgłaszane zastrzeżenia właśnie o to, które były ignorowane.
                        >Sprawdź w archiwum.



                        Sprawdzić to ja w tym czasie wolę rozkład lotów do Berlina, bo mam
                        co robić.
                        Nie przypominam sobie, żeby ktoś zgłaszał zastrzeżenia co
                        do "marketigowej" działalności użytkownika. Formułujesz zarzut -
                        przedstaw dowód, inaczej Twój zarzut jest nic nie warty.
                        Jak już znajdziesz to daj znać i wtedy się ustosunkuję.
                      • only.elvie Re: ? 03.08.10, 09:22
                        lima napisała:

                        > Od początku pojawienia się tej osoby w takiej postaci, były do niej zgłaszane
                        > zastrzeżenia właśnie o to, które były ignorowane. Sprawdź w archiwum.

                        Sprawdzenie archiwum może wiele nie dać bo niewygodne wpisy są kasowane smile Dlatego pan-kowalski nie ma racji twierdząc, że zastrzeżeń nie było - zostały tylko ocenzurowane smile
                        • pan-kowalski Re: ? 03.08.10, 09:46
                          Dzięki, że sprawdziłaś archiwum wink
      • nangaparbat3 Re: Pytanie zadałam w tym wątku 02.08.10, 15:18
        Bardzo ciekawe. NA Twoje pytanie odpowiedział ekspert (raz) oraz wielokrotnie
        "spiacawdzien", ktora na forum "moderacja" zjawiła się po raz pierwszy w życiu,
        parenaście minut po napisaniu przez Ciebie tutaj, że umieściłaś na "moderacji"
        pytanie.
        Internet daje naprawdę wielkie możliwości.
        • takisiakinijaki Re: Pytanie zadałam w tym wątku 02.08.10, 15:57
          Tak czytam i czytam: wszyscy nerwowi jakoś, spięci....
          Dobra herbatka ziołowa by się przydała, ukoiła, uspokoiła.
          ---
          (moja stopka)
          ziółkananerwyshop@tatkisiakinijaki.com
          ;PPPPPPPPPPPPP
          • nangaparbat3 Re: Pytanie zadałam w tym wątku 02.08.10, 16:02
            Masz rację. Ja przynajmniej dzisiaj wyjeżdżam smile i nie będę miała dostępu do
            netu. Jeszcze dziś rano nie podejrzewałam, że to aż takie szczęście.
            • krezzzz100 Re: Pytanie zadałam w tym wątku 02.08.10, 16:21
              I właśnie o to chodzi, byś się nie musiała czuć nieszczęśliwa w necie.
    • agamagda Re: Hydra lernejska 02.08.10, 20:25
      Mylisz się Z_mazur, podziałał argument administratora "to forum prywatne, jeśli
      moderatorzy tolerują reklamę to się nie wtrącamy"

      Powiem więcej, choć nie uczestniczyłam jak Wy to nazywacie w nagonce i
      wyżywaniu, wyrobiłam sobie zdanie co do mediator.org.
      Dla mnie sam fakt, że obcy nick w tamtym wątku wypowiedział się tymi samymi
      słowami co te z powycinanych przez Ciebie postów, najlepiej świadczy o poziomie
      etycznym Pani Grażynki.
      I tyle.
      • zmeczona100 Re: Hydra lernejska 02.08.10, 20:51
        agamagda napisała:

        >
        > Dla mnie sam fakt, że obcy nick w tamtym wątku wypowiedział się tymi
        samymi
        > słowami co te z powycinanych przez Ciebie postów, najlepiej świadczy o
        poziomie
        > etycznym Pani Grażynki.

        Teraz będziesz musiała udowodnić, że tamte posty są autorstwa
        pani_której_nicka_nie_można_pisać smile No i w ogóle- znowu atak ad personam
        big_grin
        Myślę, że każdy kto ma choć odrobinę oleju w głowie nie będzie brał opinii
        pewnej_pani na serio, jako "porady specjalisty". Wierzę w ludzi wink
        • krezzzz100 Re: Hydra lernejska 02.08.10, 21:34
          No, właśnie tak, Zmęczona- cieszę się, że to pojęłaś. Będę razem z Tobą czekała
          na te dowody. Razem z Tobą też ufam, że te ataki ad personam już się nie powtórzą)))
      • z_mazur Re: Hydra lernejska 02.08.10, 20:55
        > Mylisz się Z_mazur, podziałał argument administratora "to forum prywatne, jeśli
        > moderatorzy tolerują reklamę to się nie wtrącamy".

        Zgodnie z regulaminem forum gazety, reklama jako taka jest niedozwolona. Za to dopuszczone jest umieszczanie w stopce linków do stron internetowych z informacjami.

        Jak dodać dwa do dwóch, to chyba widać, jak admini potraktowali "kryptoreklamę".

        Co do wyciętych postów, to 2 niki które najaktywniej brały udział w atakowaniu mediator.org, to były funkiel nówki, założone li tylko na potrzeby tej dyskusji. Nie przypominam sobie nicka, który jakoś aktywnie włączyłby się w jej obronę, a którego wcześniej nie widziałbym na forum. To też wiele mówi o tym ataku.
        • lima Re: Hydra lernejska 02.08.10, 21:09
          Aha, ja, Nanga, Zmęczona, tully, chalsia, enesta, maxhold, itd (część widzisz
          tylko ty w usuniątych) to same nówki które pierwszy raz na oczy widzisz i to
          udowadnia, ze "atak" był prowokacją i można opinie tych osób olać?
          • kasiamasia Re: Hydra lernejska 02.08.10, 23:38
            lima napisała:

            > Aha, ja, Nanga, Zmęczona, tully, chalsia, enesta, maxhold, itd
            (część widzisz
            > tylko ty w usuniątych) to same nówki które pierwszy raz na oczy
            widzisz i to
            > udowadnia, ze "atak" był prowokacją i można opinie tych osób olać?

            Nie bralam udzialu we wczorajszej dyskusji dlatego ze wdalam sie w
            takowa w lutym 2010 roku (dokladnie z podobnych powodow z jakich
            zaczelo sie wczorajsza).
            Jezeli Lima potrzebujesz osoby (nie-trolla do statystyki)
            mozesz dodac mojego nicka : kasiamasia
            Poza tym mialam problem z czytaniem dyskusji, gdyz niknela zanim do
            niej docieralam; najpierw bylo 400+, zrobilo sie 300+, znowu sie
            zrobilo 400+ a pozniej juz tylko 200..............
            • lima Re: Hydra lernejska 03.08.10, 00:38
              Kasia, coś pamiętam, że o ten sam problem już kilka awantur tu było. I jak
              grochem o ścianę..
              • z_mazur Re: Hydra lernejska 03.08.10, 00:43
                Tiaaaa, a Tautshynksy, to od dwóch miesięcy powtarza w każdym wątku dotyczącym alimentacji, że kobiety co biorą od ojców dzieci alimenty, to krwiopijce i już kilka awantur z tego powodu było.

                Znaczy się pewnie on ma rację.
                • lima Re: Hydra lernejska 03.08.10, 00:48
                  a ten przykład to tak ni przypiął ni przyłatał byle zdyskredytować zdanie na
                  ważki temat sporej części forumowiczów? tak?
                • lima Re: Hydra lernejska 03.08.10, 00:55
                  Porównujesz dzialalność 1 trolla do opinii kilkunastu osób będących na forum od
                  dawna? Dlaczego?
                  • z_mazur Re: Hydra lernejska 03.08.10, 01:08
                    Nie kilkunastu, tylko kilku (w tym dwóch zupełnie nowiutkich na potrzeby wyłącznie tej dyskusji) (z tego 2-3 posunęły się do zachowań, przy których pisanina Tautshynskiego to mały pikuś i jakoś w świetle tego ich głos się dla mnie kompletnie nie liczy)

                    Kilka osób natomiast ma dokładnie odmienne zdanie.

                    I z tego wynika tylko to, że mamy odmienne zdanie w tym temacie.
                • kasiamasia Re: Hydra lernejska 03.08.10, 01:34
                  z_mazur napisał:

                  > Tiaaaa, a Tautshynksy, to od dwóch miesięcy powtarza w każdym wątku dotyczącym
                  > alimentacji, że kobiety co biorą od ojców dzieci alimenty, to >krwiopijce i juz kilka awantur z tego powodu było.
                  > Znaczy się pewnie on ma rację.

                  Ale on juz pisze 3+ miesiace.....
                  Mazur obawiam sie ze gdyby Tauczynski wyrazal swoje opinie
                  ze stopka zawierajaca informacje do swojej strony internetowej
                  zawodowej i bylaby to strona zwiazana z byciem "osoba z profesja zaufania spolecznego", to juz bylby "rozszarpany" na tym forum
                  dawno, dawno temu.
                  A ze wypowiada sie jako osoba prywatna, to ludzie od czasu do czasu
                  rzuca niezbyt wybrednym komentarzem, pomysla sobie niezbyt pochlebnie........
                  Ale jest to forum dyskusyjne/ miejsce do wyrazania opinii
                  i ON nie podaje sie tutaj za eksperta lub profesjonaliste.....
                  Wiec niech sie pieni, czasami mozna nawet sie umiac, komputer opluc,
                  i podziekowac nawyzszemu ze "nasz" Ex nie jest panem/pania T.

                  Podejrzewam ze gdyby pani Grazynka z T. przedstawiala sie tutaj pod innym nikiem i dzielila swoimi prywatnymi opiniami
                  nikt by tutaj po raz kolejny nie denerwowal sie reklama prywatnej strony(bo by jej nie bylo), profesjonalizmem lub jego brakiem
                  • z_mazur Re: Hydra lernejska 03.08.10, 07:30
                    > Podejrzewam ze gdyby pani Grazynka z T. przedstawiala sie tutaj
                    pod innym nikiem i dzielila swoimi prywatnymi opiniami
                    > nikt by tutaj po raz kolejny nie denerwowal sie reklama prywatnej
                    strony(bo by
                    > jej nie bylo), profesjonalizmem lub jego brakiem

                    Ale ona dzieli się swoimi prywatnymi opiniami, przy czym jedynym
                    problemem jest to, że wiemy o kimś, że zajmuje się tym czym się
                    zajmju. Tzn dla niektórych osób jest to problemem, którego nie
                    rozumiem.

                    Mnie ta wiedza nie przeszkadza.
                  • krezzzz100 Re: Hydra lernejska 03.08.10, 08:15
                    Akurat...
                    Ja się nie przedstawiałam zawodowo, a poglądy mam podobne do tej osoby, i mnie
                    tu od suk itd zwyzywano. Zapewne zupa była za słona, albo spódniczka za krótka...

                    TO CHODZI O POGLĄDY. Miejcie odwagę się przyznać.
                    • chalsia Re: Hydra lernejska 03.08.10, 08:20
                      > TO CHODZI O POGLĄDY. Miejcie odwagę się przyznać.

                      znów starasz się wmówić, że wiesz, czy mam zbieżne czy rozbieżne z tą panią poglądy.

                      Postępując jak Ty w tym wątku mogłabym napisać do Ciebie "tu chodzi o etykę,
                      miejcie się odwagę się przyznać"
                      • krezzzz100 Re: Hydra lernejska 03.08.10, 08:42
                        Tyle, że ja przedstawiłam konkretne argumenty. Wasze zarzuty zostały zbite. Ta
                        osoba ma prawo używać nicka, jakie używa, ma też prawo stopkować w sposób, w
                        jaki zastopowała, ma odpowiednie kwalifikacje i nigdzie NIE KŁAMAŁA.

                        Reszta to widzimisię, które podłączone zostało do POWYŻSZEGO. Nie jest to dla
                        Ciebie problemem?

                        Objaśniem tego nieetycznego zachowania (taka jestem racjonalna, że szukam
                        objaśnień- wybaczysz??)) dla mnie jest właśnie to: POGLĄDY, które wywołują furię
                        co poniektórych. No, chyba że inne widzimisię typu uraz informacyjny czy cóś
                        kole tego)))) Wyznam Ci, że i tego nie wykluczam)))

          • only.elvie Re: Hydra lernejska 03.08.10, 09:29
            lima napisała:
            > Aha, ja, Nanga, Zmęczona, tully, chalsia, enesta, maxhold, itd (część widzisz
            > tylko ty w usuniątych) to same nówki które pierwszy raz na oczy widzisz i to
            > udowadnia, ze "atak" był prowokacją i można opinie tych osób olać?

            Limo - deprecjonowanie przeciwnika to główny sposób prowadzenia przez z_mazura dyskusji. Po prostu jak samemu nie można nic mądrego wymyślić, to trzeba udowodnić drugiemu, że jest głupi - albo... że go nie ma big_grin big_grin big_grin

            Wiele osób narzeka na kwestię poruszaną w tym wątku a nie 'dwie nówki'. Ale kłamstwo powtórzone ileś razy nabiera cech prawdy uncertain
    • mola1971 Re: nick jest ważny 02.08.10, 22:06
      To dodam Ci jeszcze jeden argument - nie mam klasy w ogóle.
      A bardziej obniżyć klasy tego forum już się chyba nie da, więc co mi tam big_grin

      Mnie w swoje manipulacje nie wciągniesz smile
      • gazeta_mi_placi Re: nick jest ważny 02.08.10, 22:19
        mola1971 napisała:

        > To dodam Ci jeszcze jeden argument - nie mam klasy w ogóle.

        big_grin
        • mola1971 do Krezzz 02.08.10, 22:40
          Nie wiem kto i po co wyciął to co napisałaś, ale i tak Ci odpowiem wink

          Krezzz, ja się Ciebie nie boję smile
          Po prostu zmęczona strasznie jestem, ostatkiem sił ciągnę do urlopu a w pracy
          mam jeszcze masę odpowiedzialnej roboty do zrobienia, przy której muszę być
          bardzo uważna i samą siebie sprawdzać kilka razy i po prostu nie mam już ani
          siły, ani ochoty na dyskusje filozoficzne na forum smile
          Może we wrześniu wena mi wróci wink
          • krezzzz100 Re: do Krezzz 02.08.10, 22:46
            Uff, bo żem się już o Ciebie martwić zaczęła sad

            No to kciuki trzymam za powrót sił smile
            • mola1971 Re: do Krezzz 02.08.10, 22:52
              Eee, nie ma co się o mnie martwić smile
              Jak to mówią - złego licho nie bierze wink
              Ale dzięki smile
          • z_mazur Re: do Krezzz 02.08.10, 22:57
            > Nie wiem kto i po co wyciął to co napisałaś, ale i tak Ci odpowiem wink

            Ja, dzisiaj chyba trochę dmucham na zimne, i sorry za jedną odzywkę, trochę mnie poniosło.
            • mola1971 Re: do Krezzz 02.08.10, 23:08
              No właśnie widzę, że Cię nosi dzisiaj wink
            • tautschinsky Re: do Krezzz 02.08.10, 23:27
              z_mazur napisał:

              > > Nie wiem kto i po co wyciął to co napisałaś, ale i tak Ci odpowiem wink
              >
              > Ja, dzisiaj chyba trochę dmucham na zimne, i sorry za jedną odzywkę, trochę mni
              > e poniosło.


              To widać - tak próbujesz na nowo wleźć
              w łaski co poniektórych, że już w ciemno
              wycinasz moje posty (lub któreś z was).

              A ja tylko przytaknąłem moli, że klasy
              nie ma big_grin

    • mediator.org znowu oszczerstawa 03.08.10, 09:52
      Dlatego podaję adres trony, na której chętni otrzymają wyczerpującą informację na temat mediatorów i ich "kategorii".
      Od razu rozczaruję "niektórych" - pojęcie mediator sądowy po prostu prawnie nie istnieje.
      Potocznie nazywa się tak osobę, która otrzymuje mediacje z Sądu a więc nawiązała współpracę z Sądami i nie działa tylko prywatnie, lub (tak jak ja) bierze sprawy jedynie skierowane przez Sąd.

      Za to jest coś takiego jak mediator stały:
      "Stały mediator to osoba, która została wpisana na listę stałych mediatorów prowadzoną przez organizacje społeczne i zawodowe"

      Warto przeczytać sobie całość tego tekstu:
      www.net4lawyer.com/openlaw/wikka.php?wakka=MediacjaWyborMediatora
      Może jeszcze co do list mediatorów - w dużych miastach są (na ogół) aktualne. W innych bywa z tym różnie.
      A więc zachodzi taki oto paradoks (trudny zapewne do zaakceptowania przez "niektórych wink , że niektóre osoby będące mediatorami stałymi od dawna nie mediują...
      "Listy stałych mediatorów nie są przez prezesów sądów okręgowych weryfikowane. Zajmują się tym organizacje społeczne i zawodowe, które prowadzą listę. Tworzą one własne regulaminy postępowania gwarantujące jakość świadczonych usług oraz określają dodatkowe kryteria wpisów na listę stałych mediatorów"
      To co podkreśliłam jest powodem, dla którego wielu mediatorów nie jest zrzeszonych. Kot zechce zrozumie dlaczego...
    • krezzzz100 Zamykając temat 03.08.10, 11:38
      Żeby ładnie zamknąć klamrą ten lichy temat, podsyłam coś z klasyki:

      "(...)Dzieckiem w kolebce, kto łeb urwał Hydrze,
      Ten młody zdusi Centaury,
      Piekłu ofiarę wydrze,
      Do nieba pójdzie po laury.
      (...)

      Moderatorze, tnij po tym wątku! A najlepiej- zamknij.

      Do widzenia smile
    • dedline Podsumowanie- Chalsia i inn-szkoda prądu 04.08.10, 10:36
      -cała awantura około jakiejś-tam jednej czy drugiej osoby toczy się o problem w
      podstaw: czy osoby o innych poglądach niż moderatornia na forum prywatnym mają
      prawo do naprawdę swobodnego i nieatakowanego, nielinczowanego wyrażania opinii
      -wg mnie nie mają

      -na forum prywatnym prywaciarz robi co chce: prywaciarz chce mieć konkretną
      osobę wątpliwej (dla wielu osób na konkretnym forum) klasy na stanowisku
      forumowego eksperta / to będzie go miał czy to się wam podoba czy nie, nawet
      kosztem ciągłych wojen na danym forum
      -"bo tak i już"


      --
      https://emoty.blox.pl/resource/feedbirds.gif
      • z_mazur Re: Podsumowanie- Chalsia i inn-szkoda prądu 04.08.10, 12:15
        > prawo do naprawdę swobodnego i nieatakowanego, nielinczowanego
        wyrażania opinii

        Pisanie o prawie do nielinczowanego wyrażania opinii, po tym co
        próbowałyście Ty do spółki z paroma osobami zrobić z mediator.org,
        brzmi jak kiepski dowcip.
        • dedline Re: Podsumowanie- Chalsia i inn-szkoda prądu 04.08.10, 13:16
          -twoja wypowiedź po tym co robisz na forum brzmi jak kiepski dowcip
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka