Dodaj do ulubionych

zatrzymała tramwaj * i co dalej

30.08.10, 20:10
Folwark zwierzęcy rozgrywa się na naszych
oczach.:) świnie mogły przemawiać do końca.
Kobieta była popędzana.
Obserwuj wątek
    • wuzet21 Re: zatrzymała tramwaj * i co dalej 30.08.10, 20:12
      Ważne, że nie dała się zbyć, ani zakrzyczeć... a dała niektórym popalić
      aż miło...
      • Gość: nehsa Re: zatrzymała tramwaj * i co dalej IP: *.saite.com.pl 30.08.10, 20:31
        Zwykły, prosty człowiek, podobnie jak pielęgniarka Szczypińska.

        Ta za powskimi ciemniakami, a tamta za pisowskimi ciemniakami.

        Nikt z tej politycznej gawiedzi, do dnia dzisiejszego, nie zdaje
        sobie sprawy, czym jest solidarność.

        A najwyższym dobrem, według Prezydęta, jest dobro wspólne.
        (Sic!)

        Przemówienia Przewodniczącego Buzka, Premiera Tuska, i przywoźne
        Prezydenta Baracka Obamy, to pod względem merytorycznym,
        nieskoordynowane świadectwa prymitywnej, życzliwej,
        bezkoncepcyjnej obłudy
        .

        Po jaką cholerę oni przybyli na ten Zjazd?

        Podobno, aby go swoją obecnością UŚWIETNIĆ!
        Zastąpiła ich Henia, bodajże Krzywonos.
    • piwi77 Re: zatrzymała tramwaj * i co dalej 30.08.10, 20:18
      Przykre widowisko. Ale stara Solidarność nie była lepsza. Także
      wtedy rządzili nią zadymiarze, ale robili za bohaterów, bo
      wrzeszczeli przeciwko wspólnemu wrogowi.
      • migreniasta Re: zatrzymała tramwaj * i co dalej 31.08.10, 06:34
        tamto to niedaleka przeszłość. To rozgrywa się
        na naszych oczach. Znowu pewna grupa kpi sobie z
        nas twierdząc że solidarność jest naszą
        powinnością i przeznaczeniem. Ja nie chcę się
        identyfikować z nikim kto uczestniczył w tej
        farsie. To polityczny motłoch i szumowiny.
    • mjot1 Tak było zawsze... 30.08.10, 22:36
      Autor: mjot1 21.10.06, 10:40
      Działo się to bardzo bardzo dawno temu w mrocznych nierealnych
      czasach stanu wojennego wówczas w czasach, gdy po chatach toczyły
      się „długie nocne rodaków rozmowy”.
      Ech... Ileż to dysput się odbyło... Ileż to nocy nieprzespanych...
      Prowadziło się je w zaciszach domowych w otoczce błękitnego dymku z
      papierosów nabytych od „spekulanta” i sącząc legalną wódkę nabytą
      nielegalnie na podrobioną kartkę w legalnym sklepie za legalny
      szmal. Oto wycinek z jednej z takich pogawędek prowadzonych przez:
      - On: „po przejściach”, z pokaźnym bagażem doświadczeń. KS, cudownym
      (dosłownie) zbiegiem okoliczności zamieniona na dożywocie,
      przesiedział ponad 10 lat, z czego większość w kamieniołomach.
      A później to już sielanka.
      - Ja: młody i gniewny i przecudnej urody. Choć (już wówczas)
      krytyczny to jednak sympatyk „Solidarności” i były członek NZS
      (efekt zachowania „wodzów” naszego strajku w chwili ogłoszenia stanu
      wojennego).
      Mijał właśnie pierwszy rok „wroniej wojny”. Wszystko mi wonczas
      zdawało się takie jasne i proste: „oni” i „my”, prawie zupełny brak
      szarości tylko czerń i biel.
      Gdym ja z skrzącą się źrenicą, z wypiekami na licu perorował, że oto
      teraz nareszcie student, robociarz i inteligent jednym się stali, że
      jeden wspólny przyświeca nam cel, że wszyscy razem... itd., itd.
      On milczał...
      Po jakimś czasie spojrzał na mnie i rzekł:
      „Z tą hołotą? Nigdy! To jest większa swołocz niż tamci”
      Po czym wzniósłszy toast: „na pohybel wszystkim” wypił do dna.
      Wypiłem i ja, bo wychylenie czarki ważniejszym było niźli toasty
      wszelakie bom czyn ponad teorię stawiał. Jednak „fon” mi wcięło...
      Nie umiałem pojąć, dlaczego On, On który od komuny tak „dostał w
      d...ę” odbiera „Solidarność” sceptycznie a wręcz wrogo?
      Od tamtej chwili minęło prawie ćwierć wieku...
      A ja (fakt, że początkowo z niedowierzaniem) z każdym dniem z każdym
      mijającym rokiem utwierdzam się w przekonaniu, że On miał rację.
      Ileż to już razy hamowałem się pytaniem: „po co?” i jakżesz często
      wznoszę toast: „na pohybel wszystkim!”.

      On niechybnie jest odnotowany w przepastnych annałach służb będących
      obecnie fundamentem prawdy. I niechybnie jest OZI.
      Lecz On jest emerytem. Hm... Czy ZUS może Go zwolnić z uciążliwej
      roli świadczeniobiorcy?
      A ja? Te dysputy, telefony, bezmyślne kłapanie niewyparzonym jęzorem
      dyrdymał wszelakich... Hm... Człek jednak nie zna dnia ni godziny...

      Najniższe ukłony!
      źródło informacji „bylejakiej” M.J.
      • migreniasta Re: Tak było zawsze... 31.08.10, 06:39
        Na pohybel wszystkim nie jest oznaką wielkiej
        siły i wielkiej mądrości. To przejaw średniej
        siły. . . Jednakże większej niźli ta która kazała
        się ubierać w swetry ozdabiane opornikami.
      • yoma Re: Tak było zawsze... 31.08.10, 14:05
        A wiesz Mjot - też nie raz słyszałam od Onych po przejściach "to gorsza swołocz
        niż tamci". Ciekawe.
    • lena575 Re: zatrzymała tramwaj * i co dalej 31.08.10, 00:06
      wyborcza.pl/1,93887,2845597.html
    • 33qq Re: zatrzymała tramwaj * i co dalej 31.08.10, 08:05
      A niby ci ludzie to którzy, he?
      • Gość: nehsa Re: zatrzymała tramwaj * i co dalej IP: *.saite.com.pl 31.08.10, 10:59
        Trzydziesci lat temu, to Henia była dziewczyna jak się patrzy.
        Nawet tramwaj stanął. Ale to już było, ...
        • Gość: fajny.koles Re: jola i henia w jednym wozku jada IP: *.pools.arcor-ip.net 31.08.10, 11:21
          niepoprawni.pl/blog/2005/wybiorcza-troska-henryki-krzywonos
          fajne zdjecie wyhwycili:(
    • znj2 Re: zatrzymała tramwaj * i co dalej 31.08.10, 11:31
      Nie ma to jak damy! Pani Jola , Pani Henia! A, co?
    • piwi77 Pani Krzywonos należą się brawa. Nt 31.08.10, 11:55
      • Gość: fajny.klakier Re: Pani Krzywonos należą się brawa. Nt IP: *.pools.arcor-ip.net 31.08.10, 13:18
        Obowiazkowo, klaszczemy w rence czerwone.
        • piwi77 Re: Pani Krzywonos należą się brawa. Nt 31.08.10, 14:00
          Kto wspominał o obowiązku?
          • nehsa Re: Pani Krzywonos należą się brawa. Nt 31.08.10, 14:18
            Poza mna, nikt, chyba, że nie dosłyszałem.
      • Gość: migreniasta Re: Pani Krzywonos należą się brawa. Nt IP: *.181.154.155.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.08.10, 15:39
        W moim mniemaniu wszystkim mówcom na tym żałośnym "zlocie po latach"
        należą się gwizdy.
        Kiedyś jak byłam mała to jeden facet chełpił się ,że jest
        kombatantem. Na pytanie zadane dziadkowi kim jest ów pan dziadek
        odpowiedział: Ten pan nisił bułki Niemcom podczas wojny. Wtedy
        jeszcze nie rozumiałam aluzji. Wydawało mi się ,że kombatant to taki
        dostawca bułek....
        Po trzydziestu latach można już dowolnie interpretować to co się
        wtedy w Polsce wydarzyło.
        A nie wydarzyło się nic innego co opisał Orwell wiele lat wcześniej.
        Nawet niektóre postacie przypominają knury....
        • piwi77 Re: Pani Krzywonos należą się brawa. Nt 31.08.10, 15:54
          Gość portalu: migreniasta napisał(a):

          > W moim mniemaniu wszystkim mówcom na tym żałośnym "zlocie po
          latach"

          Poniekąd słuszna uwaga.
          • wuzet21 Re: Pani Krzywonos należą się brawa. Nt 31.08.10, 19:06
            Moim zdaniem, ta nędzna resztka, która mieni się członkami
            Solidarności, powinna zmienić nazwę związku - i tu czekam na
            propozycje.
            • migreniasta Re: Pani Krzywonos należą się brawa. Nt 01.09.10, 07:15
              Rozpędzić na cztery strony świata i zagonić do pracy. Słyszałam,że
              do pierwszej solidarności należeli sami lewusi ,którym się pracować
              nie chciało. Zostało to wykorzystane przez tzw doradców,a oni na
              karkach tych krzykliwych lewusów i reszty bezwolnej masy robotniczej
              urządzić chcieli pucz.
              Dziś dzięki nim mamy większy ucisk obywatela niźli onegdaj.
    • piwi77 I co dalej? 31.08.10, 19:33
      Dalej nic, zapomnijmy najlepiej o awanturze z lat 80/81 zwanej
      Solidarnością. Okazuje się, że udzielali sie w niej awanturnicy, bo
      tylko awanturnicy mogli zgubić orginalny dokument zwany
      porozumieniem, a podpisany przez stronę rządową i jak wspomniałem
      grupę awanturników. Okazuje się, że Borusewicz wziął wtedy tamten
      orginał, potem dał żonie, a ta oddała jakiejś pindzie, co ze strachu
      wrzuciła do pieca. Debile, nie chcę ich oglądać.
      • smutek20 Re: I co dalej? 31.08.10, 19:56
        zatrzymała tramwaj a dzisiaj w Wawie razem z Kwaśniewska promuje swoja ksiązkę
        he he he
        a wczoraj zapewniła sobie darmową reklame na cala Polske he he he he
        cwane babsko
        • Gość: fajny.klakier Re: naprawdeeeeeeee IP: *.pools.arcor-ip.net 31.08.10, 20:07
          Jakas zrzutka na pajacyka partyjniaka?
        • potwor_z_piccadilly Re: I co dalej? 31.08.10, 20:23
          Zazdrosc to bardzo brzydka cecha.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka