augenthaler
01.01.11, 11:43
Zazwyczaj w Polsce do polskich noblistow zalicza sie tylko Marie Curie, pisarzy Sienkiewicza, Reymonta, Miłosza, Szymborska oraz Lecha Walese.
Nie rozumiem czemu na tej liscie nie ma Jozefa Rotblata, ktory zawsze podkreslal, ze jest Polakiem z brytyjskim paszportem. Nigdy nie uwazal sie ani za Brytyjczyka, ani tym bardziej za Anglika. Maria Curie tez nie miala polskiego obywatelstwa, co nie znaczy, ze nie byla "polskim noblista". Sienkiewicz w momencie przyznania mu Nobla mial obywatelstwo rosyjskie.
Do tego dochodzi Leonid Hurwicz, ktory tez zawsze deklarowal swoja polskosc. Takze nie ma go w Polsce na liscie polskich noblistow, choc w Polsce sie wychowal i tu skonczyl studia.
No i Singer, ktory w Ameryce uwazany jest za polskiego pisarza piszacego w jidisz. W Polsce sie urodzil i uksztaltowal, a bedac juz na emigracji zawsze podkreslal swoje zwiazki z Polska.
Na koniec Andrzej Schally, ktory przez 13 lat, do wojny, mieszkal w Wilnie i do dzis podkresla, ze jest Polakiem.
Ja nie mowie, zeby na sile przypisywac do polskich noblistow tych, ktorzy maja jakies polskie korzenie, ale w przypaku osob tu urodzonych, wychowanych, a nawet wyksztalconych sprawa jest dla mnie jednoznaczna.