zabaweczka.piti
12.04.11, 10:36
Nasza tradycja świąteczna, to zwłaszcza spotkania rodzinne.
Grono rodzinne, dawno nie widziani dziadkowie, ciotki, wujowie, dzieciaki, krewni wyjęci z lamusa...
No i oczywiście kieliszeczek, jeden, drugi...
Stół, a na nim szynki, kotlety, kiełbasy, jaja...
Tyle zakatrupinych zwłok zjadanych z nawykowym smakiem.
Niby po świątecznemu.
Przy dzieciakach, bez żadnej żenady, bez śladu wstydu.
A przecież można żyć zupełnie inaczej, szlachetniej, świadomiej.
Rozumiecie?