Dodaj do ulubionych

Jebanie koni.

21.04.11, 00:58
Właściwie to dlaczego nie istnieje, zasadniczo? Tzn. jest nieobecne w mowie ludu.

Takie "jebanie kóz", jak wiadomo, zachodzi w wielkiej obfitości. "Jebanie kotów" też nie jest rzadkością, przynajmniej w pewnych kręgach.

A koni? Nie, bo co niby?

A może właśnie się odbywa tutej? Właśnie teraz, w tych dniach? :)
Obserwuj wątek
    • redundant A forum na to... 21.04.11, 01:04
      W odpowiedzi na moje dramatyczne pytanie forum wyświetliło niebieski napis obok paragrafu.

      [img]https://img856.imageshack.us/img856/425/konikz.jpg[/img]
    • morelka_1 Re: Jebanie koni. 21.04.11, 08:45
      nie znam nic o jebaniu, ale wiem że można kogoś zjebać jak psa :P
      • redundant Re: Jebanie koni. 22.04.11, 10:37
        Jak nie znasz, to kiedyś ci opowiem. Jak będziesz grzeczna. :>
    • woda.na.mlyn Re: Jebanie koni. 21.04.11, 09:13
      Czyż nie dobija się koni? :D
      • redundant Re: Jebanie koni. 22.04.11, 10:35
        Co, że na śmierć zajebać? Konia??? =O
    • buena_luna Re: Jebanie koni. 21.04.11, 09:51
      Chodzi oczywiście o to! :D
    • mi-l-ja Re: Jebanie koni. 21.04.11, 20:08
      My - czyli lud nie wiemy, co to znaczy "jebanie kóz", a "jebanie koni" jest nam sobie wyjątkowo trudno wyobrazić, głownie dlatego, że wszystkie znajome nam konie to za przeproszeniem wałachy.
      Dziękuję za wypowiedź.
      • milleniusz Re: Jebanie koni. 21.04.11, 21:26
        No właśnie - nie bardzo potrafię zrozumieć dlaczego "to" się robi koniom!
      • redundant Re: Jebanie koni. 22.04.11, 10:40
        Najwyraźniej w jakiejś końskiej Seksmisji żyjesz. :P
        • mi-l-ja Re: Jebanie koni. 22.04.11, 10:59
          Nie znasz się. To nie jest żadna Seksmisja tylko Partnerstwo dla Pokoju, choć jak się głębiej zastanowię, to dochodzę do wniosku, że w ogólnym podsumowaniu u mnie każdemu zwierzęciu czegoś brakuje np. kury nie mają koguta, kozy kozła, a koń jaj... hmm... ciekawe...
    • tygrysgreen Re: Jebanie koni. 21.04.11, 20:12
      wiem co to jest pierdolenie kotka za pomocą młotka
      ale co to jest jebanie kotów czy kóz nie wiem
      a o jebaniu koni to nawet boję się pomyśleć
      • leziox Re: Jebanie koni. 21.04.11, 22:24
        Juz nawet dlatego ze aby wyjebac konia to trzeba by wejsc na krzeselko.
        Nie chce tez myslec co mogloby sie stac gdyby kon postanowil kopnac w jaja.Powyzsze okreslenie nie istnieje wiec chyba z powodu komplikacji zdrowotnych mogacych zaistniec za sprawá kopa konia.Juz sama perspektywa brzmi bolesnie.
        • redundant Re: Jebanie koni. 22.04.11, 10:39
          O ile dobrze pamiętam, w branży mówią na to "strzał z zadu". Też brzmi to - delikatnie mówiąc - deczko niejednoznacznie. :|

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka