szymon_de_montfort
26.09.11, 11:47
Z badań socjolgoicznych wynika, że społeczeństwa zachodnie w większości popierają karę śmierci. Czy jednak ludzie wiedzą, co w reczywistości popierają? Nie sądzę. Pojęcie kary odnosi się do ukarania kogoś, czyli sprawienia, że ten ktoś zrozumie swoje postepowanie i dzięki temu stanie się lepszy. W tym sensie mówimy o karaniu dzieci przez rodziców, karaniu kierowców przekrczających prędkość przez policję itd. W jaki jednak sposób "kara" śmierci miałaby być karą, skoro nie spełnia swoich podstawowych funkcji? Moim zdaniem, zabijanie przestępców nie jest żadną karą, tylko odpłatą, zwykłą zemstą wykonywaną przez społeczeństwo na sprawcach najcięższych przestępstw. Stwierdzenie, że ktoś został skazany na karę śmierci, zawiera błąd logiczny polegający na użyciu wyrazu "kara" w innym znaczeniu niż w innych kontekstach. Nie powinno się zatem mówić o skazywaniu na karę śmierci, tylko o skazywaniu na śmierć, nie o "karze śmierci", tylko np. o "zemście śmierci". Czyli należałoby odróżnić w języku "skazywanie na karę" od "skazywania na śmierć". To z kolei oznacza, że w dyskusji etyczno - prawniczej o wymiarze sprawiedliwości należy odróżnić problem prawa do karania przestępców od prawa do zabijania przestępców, bo są to dwa różne problemy, które moim zdaniem nie mają ze sobą wiele wspólnego.
Jeżeli ktoś mysli inaczej, to poproszę o argumenty.