Dodaj do ulubionych

Jak żyć?

23.02.12, 19:37
To pytanie z gatunku literacko-retorycznych, znane ze sztuk Czechowa, nagle wydał z siebie rolnik spod Sandomierza i przygwoździł kandydujacego premiera. I mało co nie obalił. Premier coś tam dukał, zbity z tropu, zaplątał się, a przeciwnicy, konkurenci dawaj bić w ten bęben. "No właśnie - jak żyć, panie premierze? Aaaaa - nie wie pan! Co z pana za premier!" Na koniec kampanii pan premier wziął się ostro do agitacji, ruszył tuskobusem i odrobił straty.

No i co tu odpowiedzieć na takie pytanie? Moim zdaniem ono nie ma w ogóle sensu. Właściwie to takie - ot sobie westchnienie żalu i bezradności. Ale też premier wtedy nie mógł tak odpowiedzieć, bo słupki - od razu w dół.
--
Ha, ha - said the clown!
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Jak żyć? 24.02.12, 17:23
      1
      najlepiej żyć
      w mozaikowym świecie
      z madonną pod rękę

      mieć święte myśli
      i ręce czyste

      i spokój sumienia zapewniony

      aureoli jaśniejącej
      nad głową
      nie trzeba

      2
      najlepiej żyć
      z fortuną w parze
      idąc prosto przez burzę życia

      kochać prawdy nie odkryte

      nie zapominać pieszczot
      bajkowych śnień

      i czasem zbaczać
      w kręte ścieżki wyobraźni

      3
      i jeszcze żyć najlepiej
      będąc sobą

      tak będąc sobą
      żeby ptakom
      mówić na ty

      i drzewom i gwiazdom

      jak żyć naprawdę


      --
      Nie zamierzam debatować z Donaldem Tuskiem. Gdyby doszło do debaty, to pewnie Tuska bym zmiażdżył - Kaczyński J., u Lisa...
      • zawle Re: Jak żyć? 26.02.12, 18:13
        Mnie poraziło to że pan premier był zaskoczony, poirytowany i zbity z pantałyku. Rzeczywiście myślał wtedy tylko o słupkach. A dla człowieka w obliczu tragedii działają proste, ludzkie słowa. Niestety trzeba wtedy myśleć o człowieku, nie o swojej popularności.
        Gwoździem do trumny okazała się pomoc drugiej GADAJĄCEJ GŁOWY.
        • krol-czy-krolik Re: Jak żyć? 27.02.12, 15:41
          zawle napisała:

          > Mnie poraziło to że pan premier był zaskoczony, poirytowany i zbity z pantałyk
          > u. Rzeczywiście myślał wtedy tylko o słupkach. A dla człowieka w obliczu traged
          > ii działają proste, ludzkie słowa. Niestety trzeba wtedy myśleć o człowieku, ni
          > e o swojej popularności.
          > Gwoździem do trumny okazała się pomoc drugiej GADAJĄCEJ GŁOWY.

          Ciekawe co by powiedział jakby facio się podpalił , albo strzelił w policzek.
            • ilnyckyj Re: Jak żyć? 28.02.12, 19:55
              Próbowałem sobie wyobrazić jakbym zareagował na jego miejscu:
              - Panie premierze: jak żyć?
              Ja:
              - Jak żyć - przyznam się, że nie wiem. Ale - może w czymś mógłbym pomóc?
              Plantator papryki:
              - No właśnie! Wszystkie uprawy , zalane, a ja bez niczego, żadnego odszkodowania itp.
              Ja:
              - No rozumiem. Proszę się zgłosić do dyrektora gabinetu, o albo asystenta (do kogoś ze Świty).. panie Darku, niech pan zapisze tutaj dane i kontakt do tego pana... Na pewno się odezwiemy! smile smile

              I - niebezpieczeństwo zażegnane.

              --
              nonkonformiści
              • sclavus Re: Jak żyć? 28.02.12, 20:54
                Eeeeeeeee.....
                Początek bardzo dobry, ale zakończenie nie takie wink
                Po: No właśnie! Wszystkie uprawy , zalane, a ja bez niczego, żadnego odszkodowania itp.
                Powinno być: a ubezpieczył się pan, qrva mać, czy też pan pożałował???....
                ***
                No dobra! Przyznaję ... qrva mać można pominąć by było.... surprised
                --
                Nie zamierzam debatować z Donaldem Tuskiem. Gdyby doszło do debaty, to pewnie Tuska bym zmiażdżył - Kaczyński J., u Lisa...
                • ilnyckyj Re: Jak żyć? 28.02.12, 21:13
                  sclavus napisał:

                  > Eeeeeeeee.....
                  > Początek bardzo dobry, ale zakończenie nie takie wink
                  > Po: No właśnie! Wszystkie uprawy , zalane, a ja bez niczego, żadnego odszkod
                  > owania itp.

                  > Powinno być: a ubezpieczył się pan, qrva mać, czy też pan pożałował???...
                  > .

                  > ***
                  > No dobra! Przyznaję ... qrva mać można pominąć by było.... surprised
                  Na tych ubezpieczeniach - to już jeden premier się przejechał. Trza wyciągać wnioski z błędów! wink


                  --
                  nonkonformiści
                  • sclavus Re: Jak żyć? 29.02.12, 00:02
                    Przejechał się - to prawda....(!) przejechali się bardziej (vide: paprykarz)
                    Jednak nieubezpieczeni
                    --
                    "to jest człowiek, który widzi nie tylko to, co chce widzieć, ale i jak chce to widzieć... Na domiar złego, jest nikczemnej postury choć z nadwydętym bezmiernie EGO" big_grin
              • basilisque Re: Jak żyć? 28.02.12, 22:40
                ilnyckyj napisał:

                > Próbowałem sobie wyobrazić jakbym zareagował na jego miejscu:
                > - Panie premierze: jak żyć?
                > Ja:
                > ogoś ze Świty).. panie Darku, niech pan zapisze tutaj dane i kontakt do tego pa
                > na... Na pewno się odezwiemy! smile smile
                >
                > I - niebezpieczeństwo zażegnane.

                smile smile
                W języku szołbiznesu się mówi: "don't call us we'll call you" smile
                >


                --
                Ha, ha - said the clown!
                • essor Re: Jak żyć? 01.03.12, 19:54
                  basilisque napisał:

                  > ilnyckyj napisał:
                  >
                  > > Próbowałem sobie wyobrazić jakbym zareagował na jego miejscu:
                  > > - Panie premierze: jak żyć?
                  > > Ja:
                  > > ogoś ze Świty).. panie Darku, niech pan zapisze tutaj dane i kontakt do t
                  > ego pa
                  > > na... Na pewno się odezwiemy! smile smile
                  > >
                  > > I - niebezpieczeństwo zażegnane.
                  >
                  > smile smile
                  > W języku szołbiznesu się mówi: "don't call us we'll call you" smile

                  _______
                  W naszym pięknym języku jest taka formuła: " komplementując odprowadzić do drzwi". A potem wydaje się polecenie: "jak ten pan zadzwoni lub się pojawi - to mnie nie ma".

                  Wbrew pozorom: to wcale nie jest wesołe sad
                  > >
                  >
                  >
    • w.ell Re: Jak żyć? 02.03.12, 15:12
      Powinien nic nie mówić. Tylko przytulić nieszczęśnika do piersi i współczuć, zadumawszy się nad człowieczym losem. Może - łzę uronić.
      --
      Trzeba przemalować sufit - pomyślała
    • bartos29 Re: Jak żyć? 03.04.12, 09:32
      Wyszła taka książka francuskiego filozofa Luc Ferry - "Jak żyć". Polecam (jest z nim wywiad, w którejś z ostatnich GŚw.
      Na tytułowe pytanie - odpowiedzi jednoznacznej oczywiście nie ma.
    • basilisque Jak nie (powinno się) żyć? 15.04.12, 22:04
      Przede wszystkim nie zamartwiać się, nawet w sytuacji pozornie bez wyjścia. Nie ma sytuacji bez wyjścia! A w każdym razie większość sytuacji, które wydają nam się fatalne, jest do rozwiązania
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Re: Jak żyć? 04.10.13, 22:14
      W jednej z mądrych książek wyczytałem odpowiedź na to pytanie:
      Jak żyć? Tak, aby latem zbierać maliny, a zimą jeść konfiturę z malin
      --
      Ha, ha - said the clown!
      • zawle Re: Jak żyć? 04.10.13, 22:33
        A mi się podobało : Żyć tak, żeby nie bać się otworzyć drzwi we własnym domu.
        --
        Czy ja sobie przeczę?
        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
        Walt Whitman, Pieśń o sobie
        • w.ell Re: Jak żyć? 05.10.13, 12:26
          a ja nie oczekuję od życia nic specjalnie dobrego. Jeżeli się rozczaruję to zawsze pozytywnie!
          --
          Trzeba przemalować sufit - pomyślała
          • dziwny_ten_swiat Re: Jak żyć? 06.10.13, 10:20
            Ja nie lubię malin ani konfitur z malin, nie mam też szczególnych emocji związanych z otwieraniem drzwi.

            Przyznam się, że nie wiem "jak życ". Staram się stosować do zasad tzw. "savoir vivre" i tyle.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka