migreniasta
07.12.11, 20:32
Często mi się zdarza,że jeśli jestem zajęta to nie odbieram telefonu gdy wyświetlany numer nic mi nie mówi. Po jakimś czasie dzwoni ten ktoś z innego numeru i krzyczy,że uporczywie nie odbieram telefonu. Nie mam w zwyczaju tłumaczyś się z tego ,ale irytuje mnie arogancja niektórych osób. Pytanie brzmi: Czy jest jakiś ustawowy lub chociaż moralny obowiązek odbierania telefonu pod prysznicem,na cmentarzu,pod respiratorem,lub podczas stosunku?
I drugie pytanie: Czy bezapelacyjnie należy oddzwaniać po kąpieli,pogrzebie,wyjściu z oiomu .lub po orgazmie na każdy wyświetlony numer?