Dodaj do ulubionych

Różnica w podejściu do prywatności...

15.02.12, 18:01

...między Anglosasami/Amerykanami a Niemcami/Europejczykami "kontynentalnymi":

Niemcy (i Polacy też?): protestują przeciwko Google Street View ale nie przeszkadzają im auswajsy i obowiązek meldunkowy.

Amerykanie: dokładnie odwrotnie.


Które podejście jest dla Was łatwiejsze do zaakceptowania?
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 18:03
      A po co?
    • ultimate.strike Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 18:38
      > Niemcy (i Polacy też?): protestują przeciwko Google Street View ale nie przeszk
      > adzają im auswajsy i obowiązek meldunkowy.
      >
      > Amerykanie: dokładnie odwrotnie.
      >
      >
      > Które podejście jest dla Was łatwiejsze do zaakceptowania?

      A gdzie sondaż? :)
      Street view mi nie przeszkadza, chociaż przeważnie wszyscy mnie za Niemca biorą. :)
      • Gość: ka_p_pa Re: Różnica w podejściu do prywatności... IP: *.interwan.pl 15.02.12, 18:39
        Jak się ożenisz, to będzie Ci przeszkadzać.
        • ultimate.strike Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 18:45
          Myślisz, ze to o to chodzi? Amerykanie nie zdradzają czy Amerykanki nie mają dostępu do Netu?
          • dritte_dame Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 19:27
            ultimate.strike napisał:

            > Myślisz, ze to o to chodzi?

            Chodzi o to, co Ci mniej przeszkadza: czy gdy moga obserwować Twoje codzienne życie zwykli podobni Tobie Twoi współobywatele, czy gdy obserwuje Cię waaadza.

            I komu bardziej ufasz że nie wykorzysta uzyskanych informacji do zaszkodzenia Tobie.
            • ultimate.strike Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 20:04
              Napisałem dość wyraźnie, że street view mi nie przeszkadza. Nie zachwyca specjalnie ale też nie przeszkadza. Dodam jeszcze, ze, dla odmiany, obowiazek meldunkowy mnie wkurza, uważam to za nadmierną inwigilację. Policja, jak kogoś szuka, to przeważnie znajduje, zwykle nie w miejscu zameldowania.
    • bling.bling Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 18:57
      W Polsce większość osób ma mentalność obozową. Cieszą się że władza ich liczy a wiedzą też że władza zawsze może być gorsza zwłaszcza, że jedyne czego chce to noszenie auswajsu a zawsze może przecież kazać nosić auswajs przyklejony do czoła albo wytatułuje go na skórze. Dla nich asuwajsy są całkowicie do zaakceptowania. Ba, są powodem przecież do dumy dla 18-latków. Może z tej racji czepiają się substytutów ochrony prywatności w przestrzeni publicznej. W gazetach czy tv zamazują numery rejestracyjne przypadkowych samochodów sfotografowanych na ulicy, tak jakby były to cycki czy goła doopa.
      • karbat Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 19:40
        w Ameryce nie ma dowodow tozsamosci .... a sadzilem , ze Amerykanie je posiadaja ,
        tylko inaczej sie nazywaja , - dane w nich zawatre sa raczej takie same,podobne jak
        w dowodach osobistych ( oprocz meldunku ) .
        nie rozdzieralbym szat , bo nie ma o co .
        ktore podejscie jest lepsze, wg wpisow nie mozna na razie tego rostrzygnac .
        moim zdaniem nie chodzi o dane , tylko - kto , po co , do czego ich uzywa -naduzywa .
        • ultimate.strike Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 20:14
          Z Amerykanami jest tak, że maja oni kilkadziesiąt służb wywiadowczych, działających w warunkach ostrej konkurencji, władze i tak o obywatelach wiedzą wszystko.
        • pinkink3 amerykanskie ID 16.02.12, 06:19

          • angelfree Re: amerykanskie ID 16.02.12, 11:17
            Natomiast ci, którzy z jakichś powodów nie mogą mieć prawa jazdy, dostają ID, które wydaje - uwaga - to samo DMV, co prawa jazdy.
            A prawo jazdy każdy glina może włożyć w terminal w samochodzie i już wie wszystko o delikwencie.
            • angelfree Inne "ID" 16.02.12, 11:25
              Mój belgijski chlebodawca wyrzucił kiedyś niedopałek papierosa na chodniku przed warszawskim Okęciem. Natychmiast, jak spod ziemi, wyrośli dwaj stróże prawa i zażądali dokumentów. Chlebodawca udawał, że nie rozumie, więc poprosili o telefon, przez który właśnie rozmawiał i nie pamiętam już jak (bo wlaśnie po niego podjechałam), ale chyba wstukując jakiś kod uzyskali wszystkie jego dane, wystawili spory mandat i ... nie wiem, co dalej.
              Nie wiem, czy zapłacił. Ale był wściekły.
    • Gość: inkwizytor Wieczni malkontenci IP: *.unknown.vectranet.pl 15.02.12, 19:44
      Niektórym osobom wszystko przeszkadza. Kiedy dwa lata temu, kosztem wielu starań, nakładów finansowych uruchomiono Straż Obywatelską mającą za zadanie ochronę naszego miasteczka, to po pewnym czasie zlikwidowano ją, bo były ogromne protesty. Czyje? Złodziei, którzy, jak się okazuje mają potężne wpływy w Radzie Miejskiej.
      Każdy więc właściciel nieruchomości zainstalował monitoring i ma w nosie protesty złodziei.
      Zainstalowaliśmy ponadto monitoring na wszystkich przystankach autobusowych. Nikomu z nas to nie przeszkadza. Przeciwnie, żyje się nam z tym bardzo dobrze.
    • supaari Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 19:51
      1. Kiedy wychodzę w miejsce publiczne, to akceptuję fakt, że ktoś może zobaczyć moją twarz, moje ubranie i zachowanie. Mało tego - może je utrwalić w taki czy inny sposób. Zatem GSV nie budzi mojego sprzeciwu.
      2. Obowiązek meldunkowy jest skończona głupotą. Dokumenty to problem nieco innego kalibru, ale czy władza powinna wymagać, by je mieć? Nie jestem pewien...
      3. Są znacznie poważniejsze zagrożenia dla prywatności - automatyczne, niezwiązane z konkretnym zagrożeniem dla społeczeństwa lub jego przedstawicieli: zbieranie informacji o prywatnych kontaktach, poglądach, wydatkach itp.
    • angelfree Re: Różnica w podejściu do prywatności... 15.02.12, 21:56
      Street View jest mi właściwie obojętny. Chyba by mnie rozśmieszyło, gdybym tam siebie zobaczyła.
      Obowiązek meldunkowy to tak naprawdę fikcja. Ciekawe, jaki procent mieszka tam, gdzie jest zameldowana. Wkurza mnie konieczność meldowania się na wakacjach.
    • piwi77.0 Re: Różnica w podejściu do prywatności... 16.02.12, 09:13
      Jako, że mam pewne skłonności narcystyczno - ekshibicjonistyczne, z natury rzeczy nadmierna prywatność, nie jest dla mnie wartością. Tłoku nie lubię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka