Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kurs "winny" dla hobbystów

    17.08.06, 22:05
    Witam,
    Chcę zafundować bratu z okazji urodzin kurs wiedzy o winach połączony z
    degustacją oczywiście :o)Nie szukam kursów na sommeliera, ale czegoś dla
    hobbystów. Możecie polecić mi jakieś miejsca? Najchętniej w Warszawie lub
    okolicach ale nikoniecznie.
    Dziękuję
    Obserwuj wątek
      • skrzych Re: Kurs "winny" dla hobbystów 18.08.06, 09:44
        www.collegiumvini.pl/index.php
        • kivik13 Re: Kurs "winny" dla hobbystów 18.08.06, 14:11
          Bardzo dziękuję! Świetna strona!
      • Gość: puch-puch Re: Kurs "winny" dla hobbystów IP: 217.116.110.* 18.08.06, 15:41
        www.tratoria.pl
        www.szkolasmaku.pl
        www.winomania.pl
        www.klubwina.pl
        Szkolenia urzadzaja rózne firmy winiarskie, mozna je znalezc na
        www.collegiumvini.pl/cv/cv_078.htm - kursy i szkolenia. Pozdrawiam!
      • Gość: smadzia Re: Kurs "winny" dla hobbystów IP: *.aster.pl 18.08.06, 17:34
        www.winecorner.pl
        • ptaaszysko Re: Kurs "winny" dla hobbystów 19.08.06, 10:16
          Z reguły te kursy wszędzie wyglądaja podobnie. Jest trochę o historii wina,
          procesie produkcji, geografii wina, czytaniu etykiet, samej degustacji i
          serwowania wina.
          Myslę, że nie warto iśc w niesprawdzone miejsce, więc jak juz wybierzesz
          zapytaj kogoś, czy warto.
          Wiem, że Stowarzyszenie Sommelierów Polskich planuje taki kurs we wrześniu.
          • Gość: Wino Horror Re: Kurs "winny" dla hobbystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 11:51
            ptaaszysko napisała:

            > Z reguły te kursy wszędzie wyglądaja podobnie. Jest trochę o historii wina,
            > procesie produkcji, geografii wina, czytaniu etykiet, samej degustacji i
            > serwowania wina.

            Czyli nic kompletnie nie dają takie kursy, poza lżejszym portfelem. Lepiej
            sobie za to kupić kilka win i wypić w fajnym towarzystwie.

            > Myslę, że nie warto iśc w niesprawdzone miejsce, więc jak juz wybierzesz
            > zapytaj kogoś, czy warto.
            > Wiem, że Stowarzyszenie Sommelierów Polskich planuje taki kurs we wrześniu.

            To stowarzyszenie jest bardzo wiarygodne i sprawdzone. Oficjalnie poleca to
            wino: i2.tinypic.com/qp1lis.jpg . Jak chcesz pić te pomyje i
            mieć "image" jak ten koleś, to idź na kurs do tego stowarzyszenia.

            www.tratoria.pl - zwykłe kitowanie dla korporacyjnych "imprez integracyjnych"
            albo "ciche" promocje win jakiegoś importera - niby idziesz na kurs, płacisz im
            kasę a oni kasują od importera za promowanie jego win.

            www.klubwina.pl - kompletni dyletanci; średno rozgarnięte dziecko po
            przeczytaniu ich strony w necie zorientuje się, że to tylko wspomaganie słabych
            win które ta firma sprzedaje. Na przykład najwyżej ocenione przez nich wino, to
            od miesiąca co najmniej, Riesling z Afganistanu. Następne miejsca w rankingu
            zajmują wina ze Słowacji sprzedawane przez nich.

            www.winecorner.pl - kolejny sklepik; komentarz zbędny - wystarczy zacytować tą
            bufonadę: "Dwie połówki jabłka postanowiły, iż pasję swojego życia przełożą na
            własny biznes. Spółka Wine Corner Trzaskalscy Smaga skupia młode małżeństwo
            oraz doświadczonego już smakami wina – tatę Andrzeja. Głównym ekspertem od
            przekazywania wiedzy klientom jest Piotr, który zasmakował w swoim życiu
            niezliczone ilości butelek wina.

            Nasza przygoda z winem sięga korzeni w wychowaniu się w domach, gdzie kultywuje
            się picie tego trunku. Nauczono nas, iż dwa kieliszki wina dziennie wpływają
            pozytywnie na samopoczucie oraz na zdrowy stan ducha. Wiele badań udowodniło,
            że wino ma zbawienny wpływ na nasz organizm i picie go w niewielkich ilościach
            zapobiega niektórym chorobom: np. serca."

            "Spółka skupia" tatkę ciężko doświadczonego smakami i dwie połówki jabłka.
            Boskie! Chyba dwie połówki trzeba było obalić, żeby coś podobnego napisać.
            Dalszy ciąg to niestrawne mity i stereotypy powielane przez kolorową prasę dla
            gospodyń domowych.

            Poczytaj i wybierz jeśli musisz. Jeśli nie to odpuść sobie i pij wino.

            • ptaaszysko Re: Kurs "winny" dla hobbystów 20.08.06, 12:34
              Oczywiście, najłatwiej jest uprawiać krytykanctwo. Zorganizuj kurs sommelierski
              z prawdziwego zdarzenia a chętnie na niego przyjdę. Jestem gotowa nawet za
              niego zapłacić, jeśli będzie tego warty.
      • kivik13 Re: Kurs "winny" dla hobbystów 19.08.06, 20:45
        Baaardzo dziękuję za szczegółowe komentarze! Myślę, że wybiorę bratu jakiś
        kurs, a potem on sam zdecyduje czy będzie bywalcem takich degustacji czy będzie
        rozkoszował się winem na własny rachunek (dosłownie i wprzenośni).
        Pozdrawiam niewinnie :o)
        • Gość: Jo Re: Kurs "winny" dla hobbystów IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.08.06, 13:06
          www.wset.co.uk
          Niedlugo beda mieli w ofercie kursy internetowe po angielsku.
          Jancis Robinson sie u nich uczyla:)
          Na serio dobre intermediate na poczatek wystarczy.
          Pozdrawiam
          Ps: decanter.com tu tez jest lista paru organizatorow w UK
      • Gość: sebman Re: Kurs "winny" dla hobbystów IP: *.dyn.gotadsl.co.uk 20.08.06, 22:43
        Cos prawdy w wypowiedzi Wino Horror jest. Osobiscie uwazam ze nie ma sensu
        placenia pieniazkow za to, ze ktos powie jakie kieliszki do czerwonego a jakie
        do bialego. Wiadomo ze kurs podstawowy (jak kazdy kurs podstawowy) musi sie
        zaczac porcja pierwszoplanowych wiadomosci z zakresu teorii. Wiedzy tej nie
        brakuje ani na stronach www ani na ksiazkowych. Wystarczy przeczytac a nie
        placic za przeczytanie.
        Warto natomiast isc na spotkanie pod tytulem np. CO CIEKAWEGO WYPRODUKOWANO W
        ZESZLYM ROKU W TOSKANII, albo BIALE, SLODKIE- EUROPA KONTRA NOWY SWIAT. Albo cos
        w tym stylu.
        Sam prowadzilem kiedys taki kurs podstawowy w zakresie fotografii, wiec zasady znam.
        Uwazam ze lepiej kupic wino i zasiasc w fotelu z ksiazka J.Robinson na przyklad.

        Taaa... Niezly pomysl. Ide zasiasc w fotelu :-)
        Mam [yellow tail] chardonnay reserve 2002 do towarzystwa.

        pozdrawiam
        • winoman Re: Kurs "winny" dla hobbystów - uwaga - SPAM 21.08.06, 17:18
          > Cos prawdy w wypowiedzi Wino Horror jest. Osobiscie uwazam ze nie ma sensu
          > placenia pieniazkow za to, ze ktos powie jakie kieliszki do czerwonego a jakie
          > do bialego. Wiadomo ze kurs podstawowy (jak kazdy kurs podstawowy) musi sie
          > zaczac porcja pierwszoplanowych wiadomosci z zakresu teorii. Wiedzy tej nie
          > brakuje ani na stronach www ani na ksiazkowych. Wystarczy przeczytac a nie
          > placic za przeczytanie.

          Pewnie będę oskarżony o stronniczość, w końcu sam bywam w to zaangażowany (ale
          wiele kursów ENO 2 przeszedłem jako słuchacz), chciałbym jednak zwrócić uwagę na
          to, że dużą (jeśli nie najważniejszą) część kursów ENO 1 i ENO 2 organizowanych
          przez Collegium Vini stanowi degustacja około dwudziestu win, w większości dużej
          klasy. Owszem, każdy sobie może kupić książki, każdy może znaleźć różne ciekawe
          rzeczy w internecie, ale już nie tak łatwo kupić sobie dwadzieścia butelek po
          100-400 zł (a tyle te oferowane podczas ENO 1 zwykle w Polsce kosztują),
          spróbować ich zawartość i jeszcze sobie o tym porozmawiać z kimś, kto ma jednak
          pewnie nieco większe doświadczenie. Część teoretyczna kursów ENO 1 nie ma
          bardzo sztywnego programu, często blisko połowę czasu zajmują odpowiedzi (mam
          nadzieję, że kompetentne) na pytania uczestników. Myślę, że są zadowoleni, część
          wraca później na kursy ENO 2.

          > Warto natomiast isc na spotkanie pod tytulem np. CO CIEKAWEGO WYPRODUKOWANO W
          > ZESZLYM ROKU W TOSKANII,

          Taka degustacja musiałaby się odbyć na sucho :-)) Te naprawdę ciekawe wina
          pojawią się na rynku za jakiś czas.

          Pozdrawiam!
          • Gość: Bartek Re: Kurs "winny" dla hobbystów - uwaga - SPAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 20:36
            winoman napisał:


            > Pewnie będę oskarżony o stronniczość, w końcu sam bywam w to zaangażowany (ale
            > wiele kursów ENO 2 przeszedłem jako słuchacz), chciałbym jednak zwrócić uwagę
            n
            > a
            > to, że dużą (jeśli nie najważniejszą) część kursów ENO 1 i ENO 2
            organizowanych
            > przez Collegium Vini stanowi degustacja około dwudziestu win, w większości
            duże
            > j
            > klasy. Owszem, każdy sobie może kupić książki, każdy może znaleźć różne ciekaw
            > e
            > rzeczy w internecie, ale już nie tak łatwo kupić sobie dwadzieścia butelek po
            > 100-400 zł (a tyle te oferowane podczas ENO 1 zwykle w Polsce kosztują),
            > spróbować ich zawartość i jeszcze sobie o tym porozmawiać z kimś, kto ma
            jednak
            > pewnie nieco większe doświadczenie. Część teoretyczna kursów ENO 1 nie ma
            > bardzo sztywnego programu, często blisko połowę czasu zajmują odpowiedzi (mam
            > nadzieję, że kompetentne) na pytania uczestników. Myślę, że są zadowoleni,
            częś
            > ć
            > wraca później na kursy ENO 2.
            Z wielkim szacunkiem Winomanie do Ciebie.Nie czytaj nastepnych słów jako
            złośliwe. Powiedz mi czego tak naprawde tam uczycie na tych kursach i kto je
            prowadzi. Dla kogo one są prowadzone, a przedewszystkim co one dają
            przeciętnemu człowiekowi. Ja odpowiedż znam.Jest ona całkowicie negatywna w
            stosunku do Waszych kursów, może własnie dlatego że juz takowe przeszedłem.Nic
            mi nie dały w stosunku do tego ,co dzieje sie na rynku wina dziś w
            Polsce.Wybacz ale wole pojechac na kursy , na których ludzie przedstawiaja 100%
            rzeczywistość rynkową. Napić sie wina za 200 zł podczas całosci parogodzinnego
            wykładu,ale takich których nie kupisz nawet w Polsce za jedna butelke w wielu
            przypadkach nawet lampki.Wiem szok na rynku Polskim wywołuje wspólpraca trzech
            firm europejskich i jednej amerykańskiej.Ogromne degustacje, a robia ich ponad
            250 rocznie moga wywołać na takim rynku , jakim jest Polska troche zamieszania.
            Brak jakiej kolwiek wspólpracy z ich strony z Polskim rynkiem winiarskim.
            Ciagłe odmowy zakupu do siebie ciekawych win z innych źródeł niż ich same
            wkurzają jeszcze bardziej.Ale oni pokazuja fakty w praktyce, nie teorii. Więc
            odpowiedz co bedzie bardziej szkolące dla hobbysty, Praktyka czy jedno czy
            dwudniowe pogaduszki na temat... Dla mnie wykładnią będzie zawsze praktyka, nie
            słowa ludzi piszących poradniki, artykuły.Im mam do przekazania tylko jedno
            zdanie. Kiedy te swoje porady sami wprowadzicie w życie,jesli są takie dobre?
            Pozdrawiam Winomanie
            • winoman Re: uwaga - WIĘCEJ SPAMU 21.08.06, 23:21
              > Powiedz mi czego tak naprawde tam uczycie na tych kursach i kto je
              > prowadzi. Dla kogo one są prowadzone, a przedewszystkim co one dają
              > przeciętnemu człowiekowi. Ja odpowiedż znam.Jest ona całkowicie negatywna w
              > stosunku do Waszych kursów, może własnie dlatego że juz takowe przeszedłem.

              Wybacz, ale nie do końca rozumiem. Znasz odpowiedź, ale mimo to pytasz?
              Przeszedłeś kurs ENO 1 bądź ENO 2 organizowany przez Collegium Vini?

              Odpowiem w skrócie, mając nadzieję, że nie będzie to potraktowane jako reklama.

              Kto prowadzi? Prowadzący kursy ENO 1 i ENO 2 to osoby ze sporym (od razu dodam,
              że jak na polskie warunki) doświadczeniem z winami, z reguły regularnie pisujące
              w Magazynie Wino i w innych czasopismach polskich. Ich nazwiska można znaleźć
              na stronie Collegium Vini - dotyczy to prowadzących kursy ENO 2, które mają
              charakter autorski. Kursy ENO 1 prowadzą zawsze dwie osoby, ostatnio zwykle z
              grona Piotr Pietrzyk, Wojciech Bosak, Mariusz Kapczyński i niżej podpisany
              (informacja dla mniej zorientowanych: nazywam się Andrzej Daszkiewicz).

              Czego TAK NAPRAWDĘ uczymy? Mogę napisać, czego staramy się uczyć, efekty
              powinni ocenić uczestnicy (chciałem napisać "słuchacze", ale przecież do
              słuchania rzecz się nie ogranicza). Otóż staramy się przede wszystkim pokazać
              uczestnikom, jak mogą zwiększyć przyjemność czerpaną z dobrego wina poprzez
              uważną, świadomą degustację. Uczymy podstaw sztuki "czytania wina", staramy się
              wyjaśnić, które z cech charakterystycznych danego wina pochodzą od odmiany
              winogron, a które są efektem pracy człowieka. Próbujemy też wyjaśnić, czym
              różni się wino złe od dobrego, a dobre od wielkiego. Podstawą kursów jest
              rozmowa, staramy się zachęcać uczestników do aktywnego w niej udziału. Wina są
              degustowane w ciemno, uczestnicy nie widzą etykiet, odsłaniamy je później.
              Oczywiście nie może się obyć bez sporej dawki wiedzy teoretycznej, ale mamy
              nadzieję, że nie przytłacza ona uczestników, o tym rzeczywiście można sobie
              poczytać samemu. Informacje które podajemy mają za zadanie raczej uporządkować
              i uzupełnić wiedzę, którą uczestnicy gdzieś już mogli zdobyć, czasem też udaje
              nam się rozwiać różne ich wątpliwości, zwykle odpowiadamy na wiele pytań (ale o
              tym już pisałem w poprzednim poście).

              Dla kogo są te kursy? ENO 1 są kursami dla początkujących, choć wielu ich
              uczestników ma już jakieś, czasem spore, winne doświadczenia. Są wśród nich i
              osoby zainteresowane winem zupełnie prywatnie, hobbystycznie, ale są i osoby
              mające kontakt z winem w pracy, czy to w restauracjach, czy też w sklepach czy
              firmach importujących wino.

              > Nic
              > mi nie dały w stosunku do tego ,co dzieje sie na rynku wina dziś w
              > Polsce.

              Nie do końca rozumiem, kursy ENO 1 są w całości oparte na winach dość łatwo
              dostępnych w Polsce, wszystkie mają w Polsce importerów.

              > Wybacz ale wole pojechac na kursy , na których ludzie przedstawiaja 100%
              >
              > rzeczywistość rynkową.

              Mówimy też o tym, jak mądrze kupować wino, czy o to Ci chodzi?

              > Wiem szok na rynku Polskim wywołuje wspólpraca trzech
              > firm europejskich i jednej amerykańskiej.Ogromne degustacje, a robia ich ponad
              > 250 rocznie moga wywołać na takim rynku , jakim jest Polska troche zamieszania.

              Rynek polski jest tak dynamiczny, że mimo wysiłków nie wiem o wszystkim, co się
              tu dzieje, w szczególności nie bardzo rozumiem, o czym piszesz. Kto robi w
              Polsce rocznie 250 degustacji? Czy chodzi Ci o firmy zajmujące się tzw.
              sprzedażą bezpośrednią?

              > Ale oni pokazuja fakty w praktyce, nie teorii. Więc
              > odpowiedz co bedzie bardziej szkolące dla hobbysty, Praktyka czy jedno czy
              > dwudniowe pogaduszki na temat... Dla mnie wykładnią będzie zawsze praktyka,

              Jak wyżej napisałem, nasze kursy są oparte na praktycznej degustacji.

              > słowa ludzi piszących poradniki, artykuły.Im mam do przekazania tylko jedno
              > zdanie. Kiedy te swoje porady sami wprowadzicie w życie,jesli są takie dobre?

              Zapewniam Cię, że staram się je wprowadzać w życie codziennie, bo niemal
              codziennie piję (i degustuję!) wino, w dodatku zgodnie z zasadami, które
              propaguję. Moi koledzy współpracujący z Collegium Vini również.

              Proszę nie traktować tego co napisałem jako reklamy, starałem się tylko
              odpowiedzieć na zadane mi pytania. Chętnie poczytam, jak Waszym zdaniem
              powinien wyglądać taki kurs dla początkkujących, nie tylko zresztą dla nich.
              Wierzę w sens takich kursów, choćby dlatego, że przez wiele lat wiedzę o winach
              zdobywałem sam, w domu, z książką i kieliszkiem i wiem, że choć bardzo
              przyjemne, nie jest to najlepsza metoda. Z własnego doświadczenia wiem, ile
              może dać wspólna degustacja z kimś, kto wie choćby trochę więcej.

              Pozdrawiam!
              • morelino Re: uwaga - WIĘCEJ SPAMU 22.08.06, 00:07
                W okresie ostatniego roku uczestniczyłem w kursie ENO1 w kilku kursach ENO2 i
                nikt mi nie odbierze wiedzy, którą otrzymałem i przyjemności odkrywania win pod
                okiem doświadczonych specjalistów ,ale co ważniejsze przyjemności dyskusji jaką
                prowadzą sami uczestnicy kursu pomiędzy sobą.Zdarzało się również,że nie
                potwierdzaliśmy opinii prowadzących -reprezentując odmienne zdanie i wspólnie
                staraliśmy się je przedstawić i obronić .Wiele razy opinie na temat
                degustowanych win były tak bardzo odmienne w myśl zasady "że gusta nie
                podlegają ocenie "Zdarzało się też ,że następnego dnia po szkoleniu kilku
                zapalonych kursantów "pobiegło"i wykupiło zapas tego jednego-najsmaczniejszego
                wina odkrytego podczas degustacji -oczywiście kiedy relacja cena wina do wrażeń
                była właściwa.Ciekawe znajomości zawiązane pomidzy uczestnikami
                kursów,możliwość korespondencji i dzielenie się wzajemnie wrażeniami o nowych
                odkryciach oraz możliwość pokursowych kontaktów z prelegentami to wszystko
                tworzy atmosferę gdzie wino i ludzie zaczynają tworzyć jedną całość.A nad tym
                wszystkim czuwa Król, o panu Piotrze nie wspominająć aby się spamowiczom nie
                narazić.
                Pozdrawiam.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka