propanstwowiec
29.05.12, 18:56
Podobno trwa lobbing za likwidacją zielonych strzałek umożliwiających na skrzyżowaniu skręt w prawo jak droga wolna. Przecież to korzystne i ze względu na płynność ruchu, na oszczędność spalania jak i czasu (co w skali globalnej nie jest nieistotne). Uzasadnienie: nikt podobno się nie zatrzymuje, tylko bez oglądania się pruje naprzód. A od czego jest stosowanie kar (i ich stopniowanie). Gdyby co jakiś czas urządzano akcje karania (choć zacząłbym od uświadamiania), nawet pokazowe z nagłośnieniem w mediach, to i ludzie którym natura poskąpiła wyobraźni, w końcu zaczęli by się hamować.
A gdyby tak jeszcze zrobić podobną akcję w przypadkach rowerzystów pędzących w mieście po wąskim chodniku? Pomarzyć.
A swoja drogą interesuje mnie mentalność zgłaszających taki projekt. Skoro nie można dopilnować (bo to kosztuje i wymaga wysiłku), to najlepiej zlikwidować!