Dodaj do ulubionych

Kolejna głupota (drogowa)

29.05.12, 18:56
Podobno trwa lobbing za likwidacją zielonych strzałek umożliwiających na skrzyżowaniu skręt w prawo jak droga wolna. Przecież to korzystne i ze względu na płynność ruchu, na oszczędność spalania jak i czasu (co w skali globalnej nie jest nieistotne). Uzasadnienie: nikt podobno się nie zatrzymuje, tylko bez oglądania się pruje naprzód. A od czego jest stosowanie kar (i ich stopniowanie). Gdyby co jakiś czas urządzano akcje karania (choć zacząłbym od uświadamiania), nawet pokazowe z nagłośnieniem w mediach, to i ludzie którym natura poskąpiła wyobraźni, w końcu zaczęli by się hamować.
A gdyby tak jeszcze zrobić podobną akcję w przypadkach rowerzystów pędzących w mieście po wąskim chodniku? Pomarzyć.
A swoja drogą interesuje mnie mentalność zgłaszających taki projekt. Skoro nie można dopilnować (bo to kosztuje i wymaga wysiłku), to najlepiej zlikwidować!
Obserwuj wątek
    • bling.bling Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 19:10
      Dopilnowanie jest funkcją ekonomiczną. Dopilnować można ale trzeba znacząco zwiększyć nakłady na kontrole. Tym samym ekonomiczny tylko argument wynikający z rzekomych oszczędności wynikających z większej swobody ruchu jest stawiany w opozycji do zwiększonych kosztów kontroli. Tyle o ekonomicznej stronie.
      Zielone strzałki to zwiększone, poparte statystyką niebezpieczeństwo dla pieszych. Polska należy do krajów o jednej z najwyższych śmiertelności pieszych w wypadkach drogowych.
      • Gość: ka_p_pa Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.interwan.pl 29.05.12, 19:39
        > Zielone strzałki to zwiększone, poparte statystyką niebezpieczeństwo dla pieszy
        > ch. Polska należy do krajów o jednej z najwyższych śmiertelności pieszych w wyp
        > adkach drogowych.

        Giną na prawoskręcie? Są jakieś statystyki?
        • bling.bling Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 19:57
          W miastach i miejscowościach najczęściej ulegają wypadkom piesi, którzy stanowią 34% ofiar śmiertelnych, i rowerzyści – 11%. Polska przoduje w niechlubnej statystyce: w naszym kraju piesi stanowią największy odsetek zabitych w wypadkach spośród państw UE. Do wypadków z udziałem niechronionych uczestników ruchu dochodzi głównie w związku z nadmierną prędkością pojazdów.
          www.krbrd.gov.pl/download/pdf/Raport%20-%20Bezpieczenstwo%20niechronionych%20-%202001-2010.pdf
          Nie znam statystyki dotyczącej specjalnie udziału prawoskrętów w wypadkach pieszych. To może gdzieś się rozmywać w statystykach, tym bardziej że w Polsce odmiennie niż w innych krajach stosuje się zasadę wtargnięcia na przejście jako powód wypadku. Niemniej 63% potrąceń pieszych ma udział przy prawidłowym ich zachowaniu.
          • Gość: ka_p_pa Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.interwan.pl 29.05.12, 20:16
            > Nie znam statystyki dotyczącej specjalnie udziału prawoskrętów w wypadkach pies
            > zych.

            Tak więc nieznany jest wpływ zielonej strzałki na te statystyki. Z tego co pamiętam, onegdaj tę strzałkę zlikwidowano, po czym znów wprowadzono, a teraz kolejna zmiana. Na zdrowy rozsądek( tylko nie czepiaj się tego sformułowania:)) prawoskręt nie może być przyczyną wielu wypadków śmiertelnych wśród pieszych, na prawoskęcie jedziesz powoli.

            > w Polsce odmiennie niż w innych krajach stosuje się zasadę wtargnięcia na przejście jako >powód wypadku. Niemniej 63% potrąceń pieszych ma udział przy prawidłowym ich zacho
            > waniu.

            A na czym odmienność polega?
            • Gość: Jojo Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.12, 20:23
              "na prawoskęcie jedziesz powoli."
              Co za roznica z jaka predkoscia zabierasz pierwszenstwo jazdy rowerzyscie, gdy trafia w twoim aucie przednie czy tylnie drzwi jest mu obojetnie ,frunie tak samo.
              • Gość: ka_p_pa Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.interwan.pl 29.05.12, 20:33
                Gość portalu: Jojo napisał(a):

                > "na prawoskęcie jedziesz powoli."
                > Co za roznica z jaka predkoscia zabierasz pierwszenstwo jazdy rowerzyscie, gdy
                > trafia w twoim aucie przednie czy tylnie drzwi jest mu obojetnie ,frunie tak
                > samo.

                No nie, prędkość jest czynnikiem decydującym o skutkach wypadku. To raz. A dwa- nadal nie wiem jak przedstawiają się statystyki takich zdarzeń, czy faktycznie ten prawoskręt jest przyczyną jakiejś istotnej liczby wypadków. Po prostu nie wiem, a jak już pisałem, wątpię by piesi czy rowerzyści masowo ginęli na przejściach z powodu zielonej strzałki.
                I znów na "zdrowy rozum"- zielona strzałka może powodować poważne wypadki, ale w konfiguracji samochód- samochód.
                • Gość: Jojo Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.12, 20:43
                  Nie wiem jak reguluja to przepisy w Polsce ,w Niemczech przy skrecaniu ulicy w prawo,rowerzysci jadacy chodnikiem prosto maja zawsze pierwszenstwo,piesi na pasach tak czy tak to swiete krowy, musisz przepuscic.
                  • Gość: ka_p_pa Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.interwan.pl 29.05.12, 21:07
                    Dokładnie tak jak w Polsce. Ale prawoskręt nie na tym polega. Jest czerwone na wprost, a zielona strzałka w prawo, wjeżdżasz, jak z lewej nic nie jedzie. Piesi i tak stoją, bo mają czerwone.
                    • Gość: Jojo Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.12, 21:15
                      te zielone dziwadla sa rzadkoscia,czesciej jest pas do tego skretu
                      rowerzysci "fruwaja" najczesciej w miejscach bez swiatel
              • qqazz Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 21:16
                Jak frunie to niech ma do siebie pretensje, bo zasada ograniczonego zaufania obowiazuje a prędkosć trza dostosować do warunków i zachowania innych uczestników ruchu, którzy niekoniecznie musza przestrzegać przepisów.


                pozdrawiam
                • Gość: Jojo Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.12, 21:28
                  pretensje to ma jego adwokat a te potrafia byc dotkliwe dla ciebie,no chyba ze udowodnisz twoja zasade ale wierz mi daremne twoje trudy,twojego adwokata zreszta tez
                  • qqazz Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 21:47
                    Jaki adwokat chłopie? Za dużo amerykańskich filmów law-fiction się naoglądałeś, po to mam obowiązkowe oc żeby ubezpieczalnia pokryła szkody cywilne przy wypadku/kolizji z mojej winy, a to czy on ma czy nie ma pełnomocnika niespecjalnie wpływa na to jaki wyrok karny dostane tylko to czy jego obrażenia sa do 7 dni czy ponad 7 dni a sprawa i tak będzie prowadzono urzędowo i oskarżyciel publiczny i tak będzie mi chciał dosadzić jak najwięcej a skończy się jak się skończy i to własnie moje trudy i mój obrońca maja na to wpływ a nie pełnomocnik poszkodowanego, tylko trza wiedzieć co robić i mówić, bo jak nie wiesz i od początku się pogrążasz gadając bez ładu i składu to nikt ci później już specjalnie nie pomoże.
                    No i wreszcie to czy dostane niska grzywnę czy kilka lat w zawieszeniu oraz utratę prawka na kolejnych kilka i tak nie będzie miało wpływu na stan zdrowia rowerzysty który odniósł poważniejsze obrażenia.
                    Zasada ograniczonego zaufania obowiązuje każdego, a jezeli pomimo wymuszenia jednak dałeś po hamulcach i sie zatrzymałeś a on w ciebie przywalił z duża prędkością to masz pewne szanse żeby się częściowo wywinac, a nawet przerzucić część odpowiedzialności za wypadek na rowerzystę, który jechał za szybko i nie był w stanie zareagować na sytuację na drodze.


                    pozdrawiam
                    • Gość: Jojo Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.12, 21:58
                      teoria kolego to tylko teoria, w praktyce najczesciej twoim obowiazkowym OC mozesz wachlowac wkurzone czolo, zgrzytajac zebami rytmicznie.
                      • qqazz Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 22:20
                        No czasem bywa, że OC nie wystarcza indywidualne sytuacje bywaja rózne, a czasem kierowca ma niezłą kumulację, ale jak to rowerzysta w ciebie przywalił powiedzmy w przód w okolicach zderzaka z duza prędkością nie zmieniajac kierunku ani predkosci jazdy nawet majac pierwszeństwo a ty szybko zahamowałeś, to znaczy, ze ty go widziałeś a on ciebie nie czyli ze nie obserwował trasy co powinien robić cały czas, albo wjechał w ciebie z premedytacją, twoja wina w tym wypadku maleje a jego się pojawia.
                        W takim przypadku wazne jest to co bedziesz od poczatku mówił, bo jak bedac w szoku przy pierwszym rozpytaniu zaczniesz się tłumaczyć, że jechałeś spokojnie i nagle metr przed maską zobaczyłeś rowerzystę który w ciebie przywalił i już nie zdążyłeś wyhamować to jesteś ugotowany bez względu na to co się stanie później.


                        pozdrawiam
            • Gość: rossdarty Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.05.12, 22:37

              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              > Na zdrowy rozsądek( tylko nie czepiaj się tego sformułowania:)) praw
              > oskręt nie może być przyczyną wielu wypadków śmiertelnych wśród pieszych, na pr
              > awoskęcie jedziesz powoli.

              Może Ty, może Bling, może inni...
              Ale są też tacy, co nie zdejmują nogi z gazu widząc kilkadziesiąt metrów przed sobą zieloną strzałkę...
              Pieszy to także TEN, który wchodzi na jezdnię przy zielonym świetle dla niego.
              Zdrowy rozsądek, który sugerujesz nakazuje mimo wszystko rozejrzeć się przed wejściem na przejście przy zielonym świetle.
              Wielu jednak takiego zdrowego rozsądku brakuje, a tym w pojazdach widzących zieloną strzałkę: wyobraźni że mogą napotkać na swej drodze nie zachowującą się zdroworozsądkowo osobę.

              Na marginesie:
              Na samochód mojego znajomego, podkreślam!!! na samochód prawie wskoczył przechodzący na zielonym świetle dla pieszych przechodzień.
              Działanie celowe.
              Znajomy skręcał w prawo na problematycznej "zielonej strzałce". Jechał wolno, jak sugerujesz.
              Mimo wszystko jak sądzisz? Kogo ukarano?
              • Gość: ka_p_pa Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.interwan.pl 29.05.12, 22:49
                Gość portalu: rossdarty napisał(a):


                >
                > Może Ty, może Bling, może inni...
                > Ale są też tacy, co nie zdejmują nogi z gazu widząc kilkadziesiąt metrów
                > przed sobą zieloną strzałkę..

                Załóż, że ja przyspieszam widząc czerwone. Założyć można wszystko. Że jadę za szybko, nawalony, bez hamulców, ale co do k.nędzy ma do tego zielona strzałka?
                • qqazz Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 23:07
                  Nie raz widuję takich którym zadna strzałka niepotrzebna bo skręcają bez względu na światła jakie mają.
                  Tak jak piszesz strzałka ma niewiele do tego, skoro kierowca jeździ tak jak jeździ, tskuteczniej byłoby zmniejszyć maksymalną ilość punktów karnych do złapania o połowę i wydłużyc dwukrotnie czas kasowania się punktów to wtedy będzie mozna spodziewać się efektów.


                  pozdrawiam
                • Gość: rossdarty Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.05.12, 23:22
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > ale co do k.nędzy ma do tego zielona strzałka
                  >
                  ?

                  Dobry przepis to przepis jednoznaczny.
                  Kolizja: skręcający w prawo przy czerwonym dla niego świetle, ale przy zapalonej zielonej strzałce, a w tym samym czasie z zielonym światłem dla pieszego gdy ich drogi w myśl przepisów będą się przecinać jest jednak problematyczne i musisz to przyznać.
                  Nie istotne czy szczegółowe przepisy regulują pierwszeństwo w takim przypadku - istotne ze zawsze znajdą się osoby wykorzystujące, "nadwykorzystujące" swoje prawa.

                  Opiszę Ci jak to jest w moim nowym miejscu pobytu.
                  Nie wiem czy jest tak w całej Szkocji, jednak w mieście w którym mieszkam wszystkie przejścia dla pieszych, (zielone światło dla pieszego) są uruchamiane przez pieszego wciskającego przycisk przy sygnalizatorze.
                  Niby nic nowego, ale...
                  Odczekanie na zapalenie się światła zielonego dla przechodni trochę trwa. Ale jeśli już się zapali..........
                  Wstrzymuje ruch na całym skrzyżowaniu, dla wszystkich kierunków.
                  Pieszy może przejść skrzyżowanie po przekątnej, co często obserwuję.
                  Prawo na wejście, (zielone światło) trwa b. krótko, +- 5 sek., jednak ponowne uruchomienie zielonego światła dla pojazdów, (obojętnie dla którego kierunku) trwa dłużej niż zielone światło dla pieszych, co pozwala bezpiecznie opuścić jezdnię przechodniom.
                  Nie ma zwiększonych korków z tego powodu, nie ma zielonych strzałek, (w tym przypadku w lewo).
                  Proste jak ....
                  Pieszy przecina pas jezdni/skrzyżowanie: wszystkie pojazdy stoją.
                  • qqazz Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 23:44
                    1. W Edynburgu jest inaczej, tak jak w Polsce.
                    2. Teoria to teoria a życie to zycie, niemniej przepisy regulujące zasady zachowania się pieszych i kierowców na drogach są zwykle jednoznaczne, zaś to jak te uregulowania wygladaja to jedno a to czy kierowcy przestrzegaja przepisów to co innego.
                    3. Sa kraje gdzie kierujacy pojazdem ma obowiązek zatrzymac pojazd jezeli pieszy pojawi się na jezdni bez względu na to jakie jest światło ba nawet jak pieszy wkroczy na jezdnie w miejscu niedozwolonym, pieszemu czasem grozi jedynie pouczenie a kierowcy solidny mandat i punkty karne.


                    pozdrawiam
                  • Gość: ka_p_pa Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.interwan.pl 29.05.12, 23:46
                    Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                    >
                    > > ale co do k.nędzy ma do tego zielona strzałka
                    > >
                    ?
                    >
                    > Dobry przepis to przepis jednoznaczny.
                    > Kolizja: skręcający w prawo przy czerwonym dla niego świetle, ale przy zapalone
                    > j zielonej strzałce, a w tym samym czasie z zielonym światłem dla pieszego gdy
                    > ich drogi w myśl przepisów będą się przecinać jest jednak problematyczne i mus
                    > isz to przyznać.

                    Nie ma tu żadnej dwuznaczności. Ma czerwone i ma ustąpić pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu, dla których jest zielone. A że nie będzie przejeżdżał przez szosę poprzeczną, wolno mu skręcić w prawo, o ile nic nie nadjeżdża.
                    Uzyskanie prawa jazdy wymaga umiejętności czytania. Kto nie rozumie tak sformułowanej zasady, nie powinien mieć licencji na cztery kółka.

                    System jaki opisałeś wydaje mi się idiotyczny i wcale mnie nie rajcuje, że szkocki.
                    • Gość: rossdarty Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 30.05.12, 21:47
                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                      > Uzyskanie prawa jazdy wymaga umiejętności czytania. Kto nie rozumie tak sformuł
                      > owanej zasady, nie powinien mieć licencji na cztery kółka.

                      Zgadzam się. Z uwagą że do umiejętności czytania należy dodać właściwą interpretację tego, co się czyta, a w przypadku poruszających się "automobilistów" dodatkowo:
                      Od samochodu lepszy jest kałach lub bazooka - jeśli niektórzy mają takie inklinacje.
                      Piesi natomiast nie muszą w każdym kierowcy widzieć ofiary swojej złośliwości.

                      Sprzężenie zwrotne, a potem statystyki wykazują wzrost ofiar śmiertelnych...
              • qqazz Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 22:52
                Co do zasady kierowca powinien być ukarany jezeli nie przepusci pieszego który postawił na przejściu choćby koniec buta i czekać nim ruszy dopóki ostatni pieszy znajdujacy się na przejsciu nie opusci jezdni i nie ma tu znaczenia czy pieszy wskoczył mu na maske przodem czy tyłem, tymczasem w takiej np. Warszawie normą jest że kierowca nie przepuszcza pieszego na pasach albo przejeżdża mu tuz za plecami, zdarzaja się też bydlaki jadące ze strzałki i trąbiące na ludzi z małymi dziećmi.


                pozdrawiam
          • qqazz Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 21:15
            To, że wina leży po stronie kierowcy nie znaczy że pieszy zachował się prawidłowo, bo gdyby tak się zachował to by żył.


            pozdrawiam
            • Gość: ka_p_pa Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.interwan.pl 29.05.12, 21:29
              qqazz napisał:

              > To, że wina leży po stronie kierowcy nie znaczy że pieszy zachował się prawidło
              > wo, bo gdyby tak się zachował to by żył.

              Widziałem taką nalepkę na zderzaku:
              jak ci nie pasuje mój sposób jazdy, to pie*dalaj z tego chodnika
              Twoje autko może?
              • qqazz Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 22:00
                Nie nie moje, moje poznasz po tym ze jestem niespotykanie uprzejmym użytkownikiem drogi, zatrzymuję się pieszym wpuszczam jadących z kończącego się pasa czy tych którzy czekaja z podporządkowanej z której cięzko wjechac w główna itp. a jak dojeżdżam do skrzyżowania bnez swiateł (ze światłami zresztą też) to uwazam na to co robi auto z boku i wolę jechac wolniej i ostrozniej, bo jak nie zdazę wyhamować i jakis wariat wjedzie mi wjedzie w bok to gdzieś mnie będzie dyndało że to jego wina, bo czas jaki poswięce na naprawę (nie mówiąc o ew obrazeniach) są dla mnie istotniejsze więc wolę przepuscic takiego wariata, albo zagapionego. A dzięki takiemu zachowaniu uniknałem już co najmniej kilku stłuczek z winy nie mojej.
                Zdarzało mi sie też już zagapić i dzięki temu ze trafiałem na podobne zachowanie jak moje mających pierwszeństwo nie byłem sprawcą kolizji. No i zawsze przepraszałem za swoje zagapienie.



                pozdrawiam
          • ultimate.strike Re: Kolejna głupota (drogowa) 30.05.12, 13:06
            > Do wypadków z udziałem niechronionych uczestników r
            > uchu dochodzi głównie w związku z nadmierną prędkością pojazdów.[/i]

            Bo, jak wiadomo, skręty na skrzyżowaniach najczęściej wykonuje się z dużą prędkością. Napisali w statystykach, czy dzieje się to podczas driftowania?
    • andrzej.sawa Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 20:31
      Podobno to jakieś posłanki to wymyśliły - no i feministki maja problem.Brak rozsądku u bab jest chyba często przyrodzony - niestety.
    • qqazz Re: Kolejna głupota (drogowa) 29.05.12, 22:06
      Posłowie i posłanki sporo czasu spędzają w Warszawie i na warszawskich drogach. Ja patrząc na zachowanie wielu kierowców i rowerzystów z tego miasta to sam sie czasem zastanawiam czy nie zakazać w tym mieście ruchu pojazdów w ogóle.
      Nadmierna prędkość, wymuszanie, zero uwagi na to co z boku, no i jazda w sposób możliwie najbardziej utrudniający poruszanie się innym uzytkownikom drogi to tylko niektóre z grzechów warszawskich kierowców (jako warszawskich rozumiem tych poruszających się po Warszawie).


      pozdrawiam
      • nehsa Re: Kolejna głupota (drogowa) 30.05.12, 06:03
        Nie jeżdżę samochodem 10 lat, bo mnie nie stać na autko, ale przejeździłem kilkaset tysięcy km.
        W Polsce rośnie natężenie ruchu drogowego, a pomimo wszystko, maleje ilość ofiar, czyli coraz więcej kierowców to ludzie, którzy mają pojęcie o przepisach ruchu.
        Ale jest w Polsce duża grupa ludzi, którzy nigdy nie powinni być uczestnikami ruchu drogowego, jako kierowcy. Tak na oko, dziesięć procent kierowców.
        • narfi Re: Kolejna głupota (drogowa) 30.05.12, 07:25
          ...eee... tam..... na autko Cie nie stac.Kazdego teraz stac. Powiedz,ze straciles prawko za jazde pod wplywem :)
          ...a tak na marginesie,to chyba w kazdym kraju bedzie 10% ludzi,ktorych nie tylko nie powinno byc za kierownica.Ich w ogole nie powinno byc na ulicy,czy bedac bardziej precyzyjnym,na wolnosci, chyba, ze sie lecza (przymusowo i pod kontrola) :D
    • agnieszka-007 Cwane gapy 30.05.12, 08:38
      propanstwowiec napisał:

      > ...nikt podobno się nie zatrzymuje, tylko bez oglądania się pruje naprzód.

      Jako piesza stwierdzam, że tak jest. Właśnie takich nagle skręcających cwanych gap obawiam się najbardziej.

      > A od czego jest stosowanie kar (i ich stopniowanie).

      Na każdym skrzyżowaniu musiałby stać policjant z kałachem.

    • misiu_jeden Kolejna głupota (drogowa)? 30.05.12, 09:15
      Nie wkur....ą was warczące, migające stwory, tylko czyhające aby wjechać na pasy, którymi macie zamiar iść lub już idziecie? Osoby starsze, mniej sprawne boją się wchodzić na pasy dla pieszych mając po swej lewicy co rusz zrywające się potwory. Wiadomo, że kierowcy przeważnie wymuszają sobie skręt w prawo, przy palącej się warunkowej strzałce, wjeżdżają szybko przed pieszym albo tuż za nim. Jest to niebezpieczne. A jeśli do domciu będziesz jechać 20 minut dłużej to cię to nie skrzywdzi. Kierowco, pieszy na przejściu ma ZAWSZE pierwszeństwo.



    • piwi77.0 Re: Kolejna głupota (drogowa) 30.05.12, 09:23
      W kwestii ruchu drogowego upowszechnia się w Polsce tezy całkowicie fałszywe i na ich podstawie podejmuje działania, które nic dziwnego, że nie tylko bezpieczeństwa nie poprawiają, ale mają skutek odwrotny. Fałszywą tezą jest na przykład to, że kierowcy przy korzystaniu z prawa zielonej strzałki nie zwalniają. Oczywiście, że zwalniają, a jak zachodzi taka potrzeba, to sie nawet zatrzymują i jest to zachowanie powszechne. Natomiast debilom, co twierdzą, że jest inaczej, kazałbym skręcić w prawo bez zwalniania przy szybkości 50 km/h.
      • misiu_jeden Re: Kolejna głupota (drogowa) 30.05.12, 09:28
        piwi77.0 napisał:

        > oczywiście, że zwalniają,

        i trochę wolniej zapitalają w prawo, aby zdążyć przed kustykającym piechurem

        > a jak zachodzi taka potrzeba, to sie nawet zatrzymują

        przeważnie już gdy wjadą przednimi kołami na przejście
        • Gość: Jojo Re: Kolejna głupota (drogowa) IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.12, 09:47
          psinco prawda,zatrzymuja sie wzorowo:
          www.youtube.com/watch?v=5LWPuRXDpU4
      • propanstwowiec Re: Kolejna głupota (drogowa) 01.06.12, 18:32
        Gdybym był takim posłem (podobno inicjatorzy zmian), to w pierwszym rzędzie zadałbym sobie pytania:
        dlaczego kierowcy w naszym kraju nagminnie nie przestrzegają przepisów?
        dlaczego świry za kierownicą czują się bezkarnie?
        chyba to nie wina jeżdżących normalnie kierowców?
        dlaczego wielu obywateli ma w głębokim poważaniu państwo i prawo?
    • propanstwowiec Re: Kolejna głupota (drogowa) 31.05.12, 17:39
      Moje rozumowanie jest proste. Jest dobry przepis, a ten jest dobry bo znakomicie ułatwia życie normalnym kierowcom. Skoro przepis nie jest przestrzegany, to zamiast go znosić, należałoby wg mnie przyzwyczajać do jego respektowania. Sposoby: kampania reklamowa (banery), pouczanie, mandaty, wreszcie dotkliwe grzywny (dot. drogowych świrów). Na pewno na początku wymagałoby to wzmożenia wysiłku różnych służb (policji, straży miejskiej).
      Po za tym, co da zlikwidowanie strzałki skoro dzisiaj przejeżdżają nawet na czerwonym… Znowu, nie problem w przepisie, tylko w jego egzekwowaniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka