Dodaj do ulubionych

Antynomie racjonalizmu

25.01.12, 19:32
Wierzę w rozum. To zdanie często wypowiadają racjonaliści. Czy nie zawiera ono w sobie rażącej sprzeczności? Przecież wiara - jest sama w sobie aktem irracjonalnym. Wiara nie opiera się na rozumie. Czy racjonaliści wierząc w rozum i jego potęgę nie zaprzeczają tym samym swojemu racjonalizmowi?
Obserwuj wątek
        • sclavus Re: Antynomie racjonalizmu 27.01.12, 23:38
          Wiara nie może opierać się na rozumie... - to proste jak budowa cepa smile
          Nie da się wziąć na rozum czegoś/kogoś (boga, en occurence), czego/kogo nie ma... nie istnieeje....
          Ludzie posługujący się rozumem - rozumują;
          Ludzie posługujący się bogiem... - nie są w stanie bogować tongue_out, coś im umyka choć (teoretycznie) funkcjonują jak inni...
          • ilnyckyj Re: Antynomie racjonalizmu 29.01.12, 12:58
            To prawda, że rozum oznacza stawianie pytań i szukanie odpowiedzi, a więc jest przeciwny przyjmowaniu czegoś "na wiarę". Też prawda - że nie wszystkie zjawiska tego świata dadzą się rozumowo wyjaśnić - ale zawsze starać się trzeba i często to co wydaje się niebadaną tajemnicą - udaje się zrozumieć i wytłumaczyć.
            Natomiast sformułowanie "wierzę w rozum" brzmi jak paradoks, ale faktycznie jest pewną pułapką językową. "Wierzę" - oznacza tu nie irracjonalną wiarę, ale raczej przekonanie o wyższości poznawania rozumowego nad poza-rozumowym. Równie dobrze można by było powiedzieć: "uważam, że rozum jest najważniejszy", "powinniśmy się kierować rozumem a nie emocjami" itp.
            • sclavus Re: Antynomie racjonalizmu 29.01.12, 17:08
              Natomiast sformułowanie "wierzę w rozum" brzmi jak paradoks, ale faktycznie jest pewną pułapką językową. "Wierzę" - oznacza tu nie irracjonalną wiarę, ale raczej przekonanie o wyższości poznawania rozumowego nad poza-rozumowym
              Właśnie tak!
              Pełna zgoda smile
              • canus_lupus Re: Antynomie racjonalizmu 31.01.12, 13:19
                Zgodasmilenie pełna ale zgoda.Bo co jak rozum,,spi''a człowiek,,małej wiary,rozumny''zwraca się w strone owej-wiary-mając mglista nadzieje że poznawanie poza-rozumowe nie jest gorsze od tego rozumowego.I tylko ,,bywam''katolikiemsmile
                    • sclavus Re: Antynomie racjonalizmu 31.01.12, 21:06
                      Wyższość, niewyższość....
                      Równie dobrze jest zjeść karpia, jak i jajeczko z chrzanem wink
                      Wiesz dobrze, że nie o to chodzi.
                      Chodzi o to, czy się je tego karpia bo się Jezus urodził albo jajeczko bo Jezus zmartwywstał....
                      • zawle Re: Antynomie racjonalizmu 01.02.12, 15:07
                        chodziło mi o to że ta dyskusja zaczyna przypominać dyskusję o wyższości świąt, jednych nad drugimi. Od katolicyzmu trzymam się daleko. Dobry katolicyzm jest jak mniemam niemy i pokorny, bo ja jako niekatoliczka zauważam go rzadko. Za to często widzę ludzi łapiący katolicyzm za fraki i wymachujący nim w celach mało pokojowych...ale to katoliccy kibole są...chybasmile
                        • krol-czy-krolik Re: Antynomie racjonalizmu 01.02.12, 19:14
                          zawle napisała:

                          > chodziło mi o to że ta dyskusja zaczyna przypominać dyskusję o wyższości świąt,
                          > jednych nad drugimi. Od katolicyzmu trzymam się daleko. Dobry katolicyzm jest
                          > jak mniemam niemy i pokorny, bo ja jako niekatoliczka zauważam go rzadko. Za to
                          > często widzę ludzi łapiący katolicyzm za fraki i wymachujący nim w celach mało
                          > pokojowych...ale to katoliccy kibole są...chybasmile

                          Katolicyzm cichy i bez wymachiwania? A co z przedmurzem chrześcijaństwa? I w ogóle, ze Polak katolik. Po cichu - to u nas można być ateistą (to trochę tak być gejem bez coming outu)
                  • canus_lupus Re: Antynomie racjonalizmu 01.02.12, 12:31
                    Nie mówimy o matkach,żonach i kochankach?No,że robią pobutke rano-zazwyczaj budzą się wcześniej")i bez obrazy dla nich.Wyższość jednych świąt nad drugimi jest oczywista-wystarczy zapytac o to dziecko,bo kto o takich sprawach wie wiecej(lepiej).Hmmm,kurcze.Mimo czestego przysypiania -rozumu-za cholercie nie widzę w sobie demona,ni chuchu.Ale wzrok już nie ten więc...
    • basilisque Granice Rozumu 14.05.13, 21:47
      Powracam do tego tematu, bo nie chcę podważać Rozumu, przeciwnie, uważam, że powinno się z niego korzystać jak najczęściej. Jednak wiem, że ma on granice. Za nimi - możemy próbować dotrzeć za pomocą intuicji, tam możemy zadawać pytania, na które nie będzie odpowiedzi. Pytanie o naszą wyjątkowość we Wszechświecie. Jako ludzie jesteśmy bytami, które ten Wszechświat poznają, częściowo, doświadczając Jego niezmierzonej potęgi. Chcielibyśmy nie być sami (choć i - boimy się!), ale nie ma żadnego dowodu, że tak nie jest. Ten antropocentryzm zbliża nas do czegoś nieodgadnionego, wielkiej tajemnicy. Zbliża - i jednocześnie nic nie odsłania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka