mariusz12a
17.09.12, 19:15
Dwa miesiące temu do naszego domu wprowadziła się teściowa. Ma problemy zdrowotne, żona chciała, aby nie była sama. Po kilku tygodniach okazało się, że teściowa ma silną alergię na psa. Spodziewając się wygranej, postawiła sprawę jasno: albo ona, albo pies. Przy obiedzie bezczelnie zaproponowała, abyśmy oddali psa jej synowi, bo jego dzieciaków ucieszy nasza Łatka. Zaprotestowałem i stanowczo opowiedziałem się za Łatką. Po pierwsze psina mieszka z nami już trzy lata, a po drugie jestem do niej mocno przywiązany. Teściowa płakała, manipulowała naszymi emocjami. Teraz siedzi na walizkach i demonizuje mnie w oczach rodziny i znajomych. Nie przejmuję się tym, podjąłem etycznie dobrą decyzję.Zachęcam innych, aby w podobnych przypadkach nie dali sobą minipulować.