17.11.12, 04:25
witam
nie wiem czy w dobrym dziale napisalam z gory przepraszam jesli trzeba bedzie przenosic moj watek mam takie o to pytanie zostalam pobita w czerwcu tego roku nie chcialam tego zglaszac na policje jednak zmienilam zdanie obdukcji nie robilam mam tylo swoje zdjecie zrobione pare godzin po tej masakrze czy moglabym zglosic to przestepstwo czy nie ma to juz teraz sensu bardzo prosze o powazne odpowiedzi
Anita
Obserwuj wątek
    • kolter-xl Re: pobicie 17.11.12, 08:50
      annakajka napisała:

      > witam
      > nie wiem czy w dobrym dziale napisalam z gory przepraszam jesli trzeba bedzie p
      > rzenosic moj watek mam takie o to pytanie zostalam pobita w czerwcu tego roku n
      > ie chcialam tego zglaszac na policje jednak zmienilam zdanie obdukcji nie robil
      > am mam tylo swoje zdjecie zrobione pare godzin po tej masakrze czy moglabym zgl
      > osic to przestepstwo czy nie ma to juz teraz sensu bardzo prosze o powazne odp
      > owiedzi
      > Anita

      No a masz choć jednego wiarygodnego świadka ?? Zdjęcie może być w ocenie sądu falsyfikatem .
      • kalllka Re: pobicie 17.11.12, 09:54
        oj brzydko clox brzydko

        kolezanka na razie zastanawia czy isc na policje a ty wmanewrowujesz ja w falsyfikat.
        uwazaj bo zmieniajac kolejnosc postepowania dowodowego wplywasz czyli zaczynasz zastraszac.
        • billy.the.kid Re: pobicie 17.11.12, 10:04
          zależy od stopnia obrażeń.
          jeśli nieznaczne-PRYWATNOSKARGOWE.
          • bimota Re: pobicie 17.11.12, 11:06
            A jak sie to okresla, jesli nie ma obdukcji ?
            • kalllka Re: pobicie 17.11.12, 11:20
              pomoze okreslic prawnik. przy wnoszeniu wniosku.
              • Gość: BIMOTA Re: pobicie IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.12, 13:27
                Prawnik na podstawie zdjecia okresli czy pobicie sie kwalifikowalo na 7-dniowe zwolnienie ?
                • kolter-xl Re: pobicie 17.11.12, 14:53
                  Gość portalu: BIMOTA napisał(a):

                  > Prawnik na podstawie zdjecia okresli czy pobicie sie kwalifikowalo na 7-dniowe
                  > zwolnienie

                  Nie nie ugra , ale ma naukę; jak jej drugi raz obiją twarz niech od razu leci po obdukcje .
                  • kalllka Re: pobicie 17.11.12, 16:25
                    czerpiesz przyjemnosc z mozliwosci anonimowego pastwienia sie nad ludzmi- przekrecajac
                    informacje, kloter-x?

                    bo charakter tego co wypisujesz jest jednoznaczny- pomowienia i grozby.
                    wiec jedyne co moze cie usprawiedliwic ,to chorobliwa 'przyjemnosc' wlasnie.
                    • kolter-xl Re: pobicie 17.11.12, 18:35
                      kalllka napisała:

                      > czerpiesz przyjemnosc z mozliwosci anonimowego pastwienia sie nad ludzmi- przek
                      > recajac
                      > informacje, kloter-x?
                      >
                      > bo charakter tego co wypisujesz jest jednoznaczny- pomowienia i grozby.
                      > wiec jedyne co moze cie usprawiedliwic ,to chorobliwa 'przyjemnosc' wlasnie.

                      Jesteś , byłaś i będziesz do końca swojej tułaczki po tym padole łez jebnięta i tyle
                • kalllka Re: pobicie 17.11.12, 16:16
                  post byl o mozliwosciach rozpoczecia postepowania prawnego w pate miesiecy po pobiciu i bez obdukcji (a na podst zdjecia)
                  we wstepniaku, pobita autorka nic nie napisala o zwolnieiu lekarskim.
                  • bimota Re: pobicie 17.11.12, 16:51
                    Ale od tego zalezy czy "zglasza", czy zaklada sprawe.
                    • kalllka Re: pobicie 17.11.12, 17:02
                      'zglosic przestepstwo'
                      autorka pytala sie jak ma to zrobic w pare miesiecy po zajsciu i dysponujac tylko zdjeciem zrobionym pare godzin po ... 'masakrze'

                      masz problem z interpretacja problemu czy rozbiorem logicznym zdan bimoto?
                      • bimota Re: pobicie 17.11.12, 22:43

                        Ze zrozumieniem twego belkotu...
                    • kolter-xl Re: pobicie 17.11.12, 18:38
                      bimota napisał:

                      > Ale od tego zalezy czy "zglasza", czy zaklada sprawe.

                      Choćby dlatego ze jak zgłosi do prokurora to i tak nic nie uzyska bez zaświadczenia o tym ze była dłużej niż 7 dni na chorobowym ,czyli to strata czasu bo prokuror i tak umorzy.
                      Zakładając sprawę prywatnie sprawa od razu trafia na wokandę
                  • Gość: rossdarty Re: pobicie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.11.12, 17:29

                    kalllka napisała:

                    > we wstepniaku, pobita autorka nic nie napisala o zwolnieiu lekarskim.

                    A co ma do tego zwolnienie lekarskie?
                    Tak. Wiem że jest to równoważne z lekkim, znacznym czy ciężkim uszkodzeniem ciała, ale nawet zwykłe "lajpa" pod oczami, choć nie kwalifikują do zwolnienia lekarskiego, (co najwyżej do złego samopoczucia wśród współpracowników), są oznaką aktywności agresji innej osoby.
                    Wystarczyłoby takie "pisemko" od lekarza by móc powrócic do sprawy, bo podejrzewam, że annakajka najpierw wybaczyła, a obecnie tego żałuje...
                    Miała by wtedy wiarygodny dokument. Obecnie ma tylko zdjęcie, a jak wiadomo:
                    photoshopem można wszystko...
                    • kalllka Re: pobicie 17.11.12, 17:52
                      wlasnie nie o zwolnienie lekarskie tylko o zdjecie Anicie chodzilo,, o czym napisalam w odpowiedzi- bimocie.


                      oryginal czy obrobka -zdjecia, jest do niezbitego stwierdzenia.
                      problem czy kwalifikacja sprawy uzasdnialaby wszczecie procedur przedprocesowych ale o tym jak juz, ktorys (z przedpiscow:) wspomnial, decyduje prokuratura
                      • Gość: rossdarty Każde naruszenie nietykalności cielesnej... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.11.12, 17:56
                        ...jest ścigane z urzędu.
                        • kolter-xl Re: Każde naruszenie nietykalności cielesnej... 17.11.12, 18:44
                          Nie koniecznie

                          "

                          Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1,

                          podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

                          § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni,

                          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

                          § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,

                          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

                          § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego, chyba że pokrzywdzonym jest osoba najbliższa zamieszkująca wspólnie ze sprawcą.


                          Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1,

                          podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

                          § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni,

                          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

                          § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,

                          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

                          § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego, chyba że pokrzywdzonym jest osoba najbliższa zamieszkująca wspólnie ze sprawcą.

                          prawo.legeo.pl/prawo/kodeks-karny-z-dnia-6-czerwca-1997-r/art-157/?on=01.06.2012
                          • kolter-xl Re: Każde naruszenie nietykalności cielesnej... 17.11.12, 18:47
                            coś mi się dwa razy wkleiło :))
                          • Gość: rossdarty Re: Każde naruszenie nietykalności cielesnej... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.11.12, 18:59
                            coś mi podpowiada wewnętrznie, że chodzi o to własnie:chyba że...
                            • kolter-xl Re: Każde naruszenie nietykalności cielesnej... 17.11.12, 19:04
                              Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                              > coś mi podpowiada wewnętrznie, że chodzi o to własnie:chyba że...

                              Na pewno zna sprawcę ,a czy razem mieszkają ????
                              • Gość: rossdarty Re: Każde naruszenie nietykalności cielesnej... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.11.12, 19:24
                                kolter-xl napisał:

                                > Na pewno zna sprawcę ,a czy razem mieszkają ????

                                Tak głeboko moja intuicja nie sięga, niestety...

                                Zaniechanie udokumentowania obrażeń, robiąc sobie jedynie jakieś fotki świadczy o dwóch przyczynach:
                                1. obrażeń dopuściła sie osoba bliska,
                                2. naiwność, aby nie określić tego głupotą osoby poszkodowanej.

                                Wniosek:
                                osoba poszkodowana kierowała sie uczuciami. Mniej ważne było dla niej wyciągnięcie konsekwencji prawnych, licząc ze był to jednorazowy incydent.
                                Zdjęcia zrobiła na "wszelki wypadek".
                                Obecnie znów narasta konflikt....

                                Sam jestem ciekaw, mylę się, czy na tyle przeżyłem, ze mogę z satysfakcja powiedzieć że:
                                znam życie...
                                • annakajka Re: Każde naruszenie nietykalności cielesnej... 28.12.12, 03:33
                                  rossdarty niestety ale masz racje.. pisze dopiero bo niestety wczesniej nie moglam.
                                  czyli co nie mam jak udupic tego sku...syna? przepraszam za slownictwo ale naprawde chcialabym sie jakos na nim odegrac
                        • k_a_p_p_a Re: Każde naruszenie nietykalności cielesnej... 17.11.12, 18:46
                          Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                          > ...jest ścigane z urzędu.

                          Wręcz przeciwnie.
    • seth.destructor Re: pobicie 17.11.12, 15:47
      świadkowie, możliwy uraz będący konsekwencją pobicia, który ujawnił się później i dobre wytłumaczenie, czemu tak późno. I nie na policję, ale do prokuratury. Policja nie zna się na prawie.
    • Gość: rossdarty Błąd nie do naprawienia. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.11.12, 17:15
      annakajka napisała:

      obdukcji nie robilam mam tylo swoje zdjecie zrobione pare godzin po tej masakrze.

      Jak wiesz, w sądzie, prokuraturze liczą się jedynie dokumenty sporządzone przez specjalistów/ekspertów.
      Źle zrobiłaś nie robiąc obdukcji, nie musiałaś tego wykorzystywać wówczas, bezpośrednio po obrażeniach, ale miałabyś dokument WIARYGODNY.
      Obecnie słowo przeciw słowu.

      Weź jeszcze pod uwagę, że zdjęcie nie jest wiarygodne jeśli chodzi o czas, można przecież tak ustawić kalendarz w aparacie że cofniemy się o wieki.

      Szczerze Ci współczuję, ale...
      czy moglabym zglosic to przestepstwo czy nie ma to juz teraz sensu

      Niestety. Teraz to sensu nie ma...
      • kalllka Re: Błąd nie do naprawienia. 17.11.12, 18:16
        ma sens, notowanie domniemanego sprawcy , moralne poczucie sprawiedliwosci i ostrzezenie
        - choc brak oczekwanego skutku prawnego, uniemozliwia sie dokonanie kolejnego przestepstwa)

        ( kiedys tu zglosilam 'dziwaczne' procedery telefoniczne, 'kradziez' bitow( sygnalu internetowego) -> wlam do danych i kompa item podobne, choc byly to tylko sygnaly potraktowano sprawe powaznie i choc zszarganej przez cracera 'godnosci' oficjalnie mi nie zwrocono to zlodzieja- bande zlokalizowano)
        • kolter-xl Re: Błąd nie do naprawienia. 17.11.12, 18:49
          kalllka napisała:

          > ma sens, notowanie domniemanego sprawcy , moralne poczucie sprawiedliwosci i o
          > strzezenie
          > - choc brak oczekwanego skutku prawnego, uniemozliwia sie dokonanie kolejneg
          > o przestepstwa)

          Widzisz kretynko kiedy ja jej prostej rady udzieliłem to mnie od psycholi wyzywasz;

          ale ma naukę; jak jej drugi raz obiją twarz niech od razu leci po obdukcje .
          • kalllka Re: Błąd nie do naprawienia. 18.11.12, 02:03
            gadaj zdrow kloter

            jestes na tyle zarozumialym iz pewnym- spod napompowanej soba pychy- nie zobaczysz w pore znudzonej toba -miny.

            zycze spokojnych snow.

            • kolter-xl Re: Błąd nie do naprawienia. 18.11.12, 15:46
              kalllka napisała:

              > gadaj zdrow kloter
              >
              > jestes na tyle zarozumialym iz pewnym- spod napompowanej soba pychy- nie zoba
              > czysz w pore znudzonej toba -miny.
              >
              > zycze spokojnych snow.

              Masz problemy w funkcjonowaniu w normalny świecie to widać gołym okiem.
        • Gość: rossdarty Re: Błąd nie do naprawienia. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.11.12, 18:54
          Kalllka, nie miksujesz?
          Nie wiem gdzie dla Ciebie jest TU, a gdzie jest TAM...

          > ma sens, notowanie domniemanego sprawcy , moralne poczucie sprawiedliwosci i o
          > strzezenie
          > - choc brak oczekwanego skutku prawnego, uniemozliwia sie dokonanie kolejneg
          > o przestepstwa)

          Kallluś, ja rozumiem, weekend, trzeba użyć środków rossluźniajacych , ale o czym Ty bredzisz??? Sorry...
          O moralnym poczuciu sprawiedliwości?
          Prawdopodobnie czujesz po przeczytaniu pierwszego postu to samo co ja:
          współczucie, chęć pomocy...
          Ale w życiu liczą się fakty!!!

          Który prokurator, który sąd zada sobie trud by udowodnić że przedstawione zdjęcie jest oryginalne, czy "podrasowane"?
          Udowodnienie zrzuci na osobę która je przedstawia.
          A jak już napisałem: photoshop potrafi wiele i jeszcze więcej.
          Jednym zdaniem: to nie dowód.

          • kalllka Re: Bond do naprawienia 18.11.12, 01:41
            no rossdarty:)
            nie miksuje. dla ofiar przemocy bardzo waznym ,jesli nie najwazniejszym, poczucie moralnego zwyciestwa. i odbudowanie godnosci przy pomocy sprawiedliwosci, ze tak se kolokwialnie powiem- ze strony organow wladzy:)

            w Polsce, zupelnie mozliwe, ze wciaz niemozliwym podobne akty humanitaryzmu, mysle jednak ze wlasnie dlatego,iz wciaz wytresowani w cichym znoszeniu systemowego mobbingu, domowej przemocy i tym podobnym milczymy degradujac sie w rozmyslaniach o sobie, bojac msciwych oprawcow oraz ostracyzmu towarzyskiego.
            mnie, przestaly interesowac zabawy w ciuciubabke, polskie eufemizmy oraz moralne figuranctwo. zrobilam co w mojej mocy by zlodziei okradajacych ,nie tylko mnie zreszta -zlapano- wiec tak jak w poprzednim poscie, potwierdzam swoim przykladem z UK, stanowcze dzialanie prawa sprzyjajacego czlowiekowi.
            podalam swoj przyklad takze po to, by zlamiac streotyp zlwozmywakowego emigranta.
            stereotyp Polaka nie ufajacemu z zalozenia nikomu z przedstawicieli tzw wladzy i placacemu za to niewyobrazalna cene, podtrzymania polskiego horroru ( porzadku prawnego)

            jeszcze tylko na marginesie chcialabym zauwazyc, ze dziwnym iz nie orientowales zem w jukeju , choc jasnym bylo tak z wielu poprzednich jak i z ostatniego watka drogowego.
            by zas zakanszajac i za dosc wspolczuciu uczynic,,jakkolwiek po czasie lacze sie w zalu tak po stratach motoryzacyjnych, jak moralnych , a zyczac wysokich odszkodowan- pozdrawiam
            :)
            • Gość: rossdarty Re: Bond do naprawienia IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 18.11.12, 13:23
              A jednak miksujesz:)
              Rzecz się dzieje w Polsce a nie w UK. Sama to potwierdziłaś w swoim tekście.
              I tak na marginesie: od pierwszych Twoich wpisów które przeczytałem wiem, że przebywasz w jukeju...
              Pytając o sąsiedztwo miałem na myśli osiedle przez które codziennie przejeżdżam, gdzie mijam samochody, (te stojące z lewej i te nadjezdżające z naprzeciwka, i jak napisałem: drżę o swoje lusterka, bo trzeba mieć niezłe wyczucie aby ich nie pourywać zwłaszcza gdy 30+30 mph tworzy niezłą prędkość:) ).
              Oczywiście, naiwnością byłoby sądzić, że tak jest tylko w mieście, w którym ja mieszkam. Pytanie więc z gatunku retorycznych:D

              Tak. Sam niedawno skorzystałem z angielskiego prawa i poznałem różnicę. Sprawa dotyczyła gróźb pod moim adresem.
              Zgłoszenie tego managerowi, bez pomocy policji - uspokoiło agresywnego gościa.

              Czy muszę porównywać to z podobną sytuacją w Polsce???

              P.S.
              Bonda najnowszego nie oglądałem jeszcze, ale będąc na pokazach fajerwerków w dniu Święta Ognia pod muzyczkę Adelle znakomicie zainscenizowanych do tego właśnie utworu:
              Byłem pod wrażeniem.
              Jeśli film wywoła podobne wrażenia powiększę grono piewców.
              • kalllka Re: Bond do naprawienia 18.11.12, 13:44
                uhym, zadne to usprawiedliwienie, ale musialam bo podnad panstwowe poczucie wespolczlowieczenstwa ( wmieszanego w bloto tylko za pomoca sprytnie interpretowanych paragrafow polskiego K.C) najwazniejszym.
                uhym-uhym, musialam odpracowac zaciagniety latem na lamanchu dlug wdziecznosci, stad wyciagniete z tuby powiedzonko o angolach. (jesli znam- w rewanzu odmula ludzki)

                dzieki za rossmowe:)
    • Gość: kappa Re: pobicie IP: *.interwan.pl 17.11.12, 18:24
      Nic nie ugrasz, nie masz dowodów. Policja spławi cię, wskaże prywatne oskarżenie, w którym też nic nie wskórasz. Twoje zdjęcie nie jest żadnym dowodem, musi być opis uprawnionego lekarza. Daj sobie spokój.
    • bimota Re: pobicie 17.11.12, 22:51
      Ja mam pytanko...

      Oskarzenie z urzedu oznacza, ze "urzad" sam musi zareagowac jesli wie, czy trzeba to zglosic ? A jesli sie zglosi, a potem wycofa, to "urzad" sie wycofuje ?
      • Gość: rossdarty Re: pobicie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 18.11.12, 12:54
        Masz blokadę na Google?
        Oto pierwsza z brzegu stronka odpowiadajaca na Twoje pytania
        • Gość: BIMOTA Re: pobicie IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.12, 17:24
          Ta akurat nie odpowiada...
      • kolter-xl Re: pobicie 18.11.12, 15:53
        bimota napisał:

        > Ja mam pytanko...
        >
        > Oskarzenie z urzedu oznacza, ze "urzad" sam musi zareagowac jesli wie, czy trze
        > ba to zglosic ? A jesli sie zglosi, a potem wycofa, to "urzad" sie wycofuje ?

        Prokuror wszczyna od jakiegoś czasu takie sprawy np w rodzinie ,, bo pobite osoby często i gęsto same po kilku dniach wycofywały zgłoszenia. Dlatego wynaleźli coś takiego jak niebieska karta od tego nie ma odwołania ,jeżeli sa chyba trzy interwencje? Policji, prokuror z urzędu wszczyna a osoba pokrzywdzona nie ma na to wpływu . Inni pobici o ile jest to 7 dni to musiałby to spory łomot też nie mogą tego wycofać
    • piwi77.0 Re: pobicie 18.11.12, 18:14
      Nawet gdybyś zdołała udowodnić, co jest raczej nie do zrobienia, dopóki nie zostałaś zabita, albo nie znalazłaś się na wózku, nic mu nie zrobią. Więc nie tędy droga. Jak chcesz się odegrać to wynajmij kogoś kto tamtemu dopie....
      • Gość: rossdarty Re: pobicie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 18.11.12, 18:58
        Typowa filozofia mięśniaka.
        Gdybyś zadał sobie trud przeczytania wszystkich wpisów, doczytałbyś że są inne możliwości obrony i ew. kar dla osób dopuszczających się przemocy, czy choćby o tym zapowiadających.
        Na c...j policja, prokuratura czy sądy gdyby stosować twoje porady?
        • piwi77.0 Re: pobicie 18.11.12, 19:41
          Gość portalu: rossdarty napisał(a):

          Na c...j policja, prokuratura czy sądy gdyby stosować twoje porady?

          Dokładnie, wszystkie trzy instytucje są na ch.... Ja jak mam problem, nigdy nie idę z nim na policję, nie lubię tracić czasu na konwersację z ciołkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka