m.c.hrabia
17.07.13, 18:15
muzułmańsko- żydowskie.
Procedura wygląda tak, że zwierzę (krowa) wpędzane jest do metalowego bębna w kształcie walca i tam unieruchamiane. Wystaje z niego jedynie głowa, którą odchyla mechaniczny kołnierz - odsłania on gardło. Bęben obraca się o 180 st., by zwierzę było do góry nogami.
- To przyspiesza ubój, o wiele łatwiejsze jest przeprowadzanie cięcia - wyjaśnia lek. wet. Tomasz Grupiński. Ale dodaje: - Znalezienie się w takiej pozycji powoduje, że stres jest potworny.
Wtedy rzezak (w j. jidysz: szojchet) bądź pobożny muzułmanin stojąc nad zwierzęciem, które jest przytomne i świadome, wypowiada słowa modlitwy. A następnie specjalnym nożem podrzyna zwierzęciu przełyk i arterie. Kręgosłup zwierzęcia ma zostać nienaruszony. Przecięcie go oznacza, że mięso nie będzie halal bądź koszerne.
Klatka obraca się o 90 st. - krowa leży na boku szamocząc się, a bryzgająca krew spływa na ziemię. Walec się otwiera - zwierzę wypada, czasami stara się potem podnieść, szamocze się i krztusi.
Organizm wykrwawiającego się zwierzęcia wytwarza dużo adrenaliny, która przyspiesza bicie serca, a więc i wypompowywanie krwi. Zwierzę umiera z wyniku wykrwawienia.