Dodaj do ulubionych

Jestem nikim

02.08.08, 01:04
Tak zajmujac sie soba,samoocena,swoimi wymyslami na moj
temat ,doszlam do wniosku ze to wszystko jest jedna fantazjasmile
Moje Ego nie istnieje mnie naprawde nie ma-tamta kobieta i jej
reakcje dawno juz odeszlysmile
Zostala o niej pamiec , bardzo czesto mocno wyidealizowana lub
zanizana.

Pamiec o tym jaka bylam,krytyka na temat tego co kiedys (bedac taka
jaka bylam zrobilam)
Poczucie winy ,wstydu,odrzucenia,gniew .Interpretacje zdarzen z
przed lat tym czym moglam interpretowac -czyli malym zasobem wiedzy.

Koncept o tym kim jestesmy zmienia sie z zasobem wiedzy i
doswiadczen zyciowych.Zmiana na inna na nastepne to: kim mysle ze
jestem ,ciagnie za soba (poczucie winy,wstydu,nienawisc,dawne
urazy,glos krytyka: JAK TAK MOGLAS KIEDYS ZROBIC ,wiele innych
glosow i ocen
No i brak wybaczenia sobie:Rodzaca sie nowa mutacja podosobowosci
wyrasta na tych samym RANACH i Pamieci o tym kim myslala ze kiedys
byla

Brakuje nam zrozumienia ze to kim jestem teraz (z doswiadczeniem
zyciowym i madroscia jakia mam teraz) -nie moge oceniac tego kim
bylam kiedys(z mniejszym zrozumieniem zycia i z mniejszym
doswiadczeniem )

I tak do wieku zerowego.

Mala Ja rozumiala tak jak mogla,wiekrza Ja caly czas to pamieta i
ocenia maja ja zle-nie wybaczajac jej (no bo wlasciwie kto jej
powiedzial ze mozna cos komus wybaczyc?Ze mozna zrozumiec ze nie
mialam jak tego inaczej zrozumiec?Srednia Ja nawet o tym nie mysli
zajmuje sie swoimi sprawami tylko czasami ja wkurw.... ze ma
depreche i zle sie czuje..Ale idzie nie myslac o tym skad byle do
przodu...
Czesto ludzie nie wiedza dlaczego nie udawaja im sie zwiazki,sa
uzaleznieni od partnerow,maja niskie poczucie wartosci,lub czuja
niechec do zycia.
Sprawy trzeba oczyscic-nie ma na co czekac i ludzic sie ze bedzie
lepiej jak mi sie poszczesci i wygram w totka..Nie bedzie lepiej bo
nie uporzadkowane sprawy nosimy w sobie.Nigdy nie bedzie lepiej
dopuki tam sie porzadku nie zrobi.Nie ma co liczyc na cud- lub modly
pod krzyzem.
Do roboty. I TO SAM -nikt za ciebie tam nie posprzata-bo nikt tam
nie wejdzie inny.


Nosze plecak skladajacy sie z walka jednego(kim jestem) z drugim
(kim jestem)..Jedna podosobowosc wojuje z druga,a wszystko dzieje
sie na planie F A N T A Z J I smileBo obie nie istnieja-jedynie o nich
pamiec . Tu i teraz jedynie jestsmile Dlatego Tu i teraz jedynie
istnieje.A w tu i teraz MNIE NIE MA smile

Dlatego wizualizacja jest taka warzna-poniewaz tym wlasnie zmieniamy
to kim myslimy ze jestesmy-nasze uczucia .Podswiadomosc nie zna
czasu-wiec zabawa w wyobrazenia jest dla niej zmiana ,i to dosc
trwala osobowosci.

a z tego nasuwa sie jeszcze jedna mysl

KIM JESTEM -jesli udaje to kim mysle ze jestem?

smile
Obserwuj wątek
    • i33 Re: Jestem nikim 02.08.08, 11:39
      aisia@wp.pl


      • i33 Re: Jestem nikim 02.08.08, 11:40
        aisia1@wp.pl
        kurcze
    • t.oja Re: Jestem nikim 02.08.08, 15:48
      Stwierdzenie " jestem nikim" negatywnie wplywa na samoocene.
      Naturalnym jest, ze poglady na ten sam temat, sytuacji u osoby
      rozwijajacej sie z perspektywy lat bedzie inny, zdystansowany.
      Z uplywem kazdego piecioletniego okresu czasu bedzie to inny odbior
      tej samej sprawy. Po np. 20 latach nagle okaze sie, ze i wybaczenie
      sobie przyszlo niewiadomo kiedy. To naturalne jak i zmiany jakie w
      nas zachodza. Jesli jednak pojawiaja sie krytyki do wlasnego
      postepowania to zle, to znaczy ze trzeba to oczyscic, skoro
      przeszkadza ma jakis potencjal energii. Czasem wystarczy tylko sobie
      wybaczyc i na to zdarzenie poslac energie milosci bezwarunkowej,
      przytulic sie i powiedziec jest juz dobrze, kocham Cie. Mozna sobie
      wyobrazic ze dana sytuacja sie rozpuszcza.
      To pozwoli isc bez budowwania na starych ranach.

      > bylam kiedys(z mniejszym zrozumieniem zycia i z mniejszym
      > doswiadczeniem )

      Kochana to oczywiste, ale zamiast sie surowo oceniac, spojrz ile
      osiagnelas? nie byl to czas stracony mimo kilku slepych ulic jakie
      zaliczylas. WZROSLAS smile Naucz sie dostrzegac tez te male jak i
      wieksze rzeczy.

      > Nosze plecak skladajacy sie z walka jednego(kim jestem) z drugim
      > (kim jestem)..Jedna podosobowosc wojuje z druga,a wszystko dzieje
      > sie na planie F A N T A Z J I smileBo obie nie istnieja-jedynie o
      nich
      > pamiec . Tu i teraz jedynie jestsmile Dlatego Tu i teraz jedynie
      > istnieje.A w tu i teraz MNIE NIE MA smile

      A jak radzisz sobie z emocjami? Cos mi sie zdaje ze kiepsko.
      Musisz sie wyciszyc i nawiazac kontakt z wlasnym wnetrzem, tu
      znajdziesz odpowiedzi jakich szukasz tu poznasz kim jestes.
      Ale musisz sie wyciszyc zapanowac nad emocjami one czesto niszcza
      wlasciwy odbior i prawde. Wnioskuje, ze masz delikatna dusze,
      a brak kontaktu z nia i zle decyzje ja zabijaja. Muszisz ja wzmocnic
      i oczyscic, naturalne jest to aby nauczyc sie jej sluchac a nie
      mysli. Czlowiek to nie fizycznosc to dusza. Brak wybaczania pracuj z
      2 poziomem aury gdzie jest bezwarunkowa milosc i lacznie 2 czakra.
      To pomoze naprawic ten bajzel w sobie.
      Zycze wszystkiego co najlepsze i trzymam kciuki.smile

      Ps. Nie boj sie pytac, jesli cos pisz na priva.

      • motyvvacja Re: Jestem nikim 02.08.08, 20:49
        Stwierdzenie " jestem nikim" negatywnie wplywa na samoocene.
        > Naturalnym jest, ze poglady na ten sam temat, sytuacji u osoby
        > rozwijajacej sie z perspektywy lat bedzie inny, zdystansowany.
        > Z uplywem kazdego piecioletniego okresu czasu bedzie to inny
        odbior
        > tej samej sprawy. Po np. 20 latach nagle okaze sie, ze i
        wybaczenie
        > sobie przyszlo niewiadomo kiedy.


        Rozumie cie doskonale,po 20 latach przyjdzie wybaczenie bo i
        madrosci zyciowej przybedzie,inteligecji ,no i kilka nowych ksiazek
        otworzy oczy na rozne sprawysmile
        Gdybysmy zyli 400 lat to ciaglo by sie wzrastanie troche dluzejsmile
        Wybaczali bysmy sobie co 5 lat z innej perespektywysmile

        Piszac jestem nikim-mialam namysli zabawe umyslu ,a jesli nie jestem
        umyslem to KIM?

        nie ma tu wplywu na samoocene-poniewaz nie ma tu osobowosci-JEST
        CALOSC.

        Tak na to patrze.
        • t.oja Re: Jestem nikim 02.08.08, 22:07
          motyvvacja napisała:

          > Piszac jestem nikim-mialam namysli zabawe umyslu ,a jesli nie
          jestem
          > umyslem to KIM?

          Duszą smile to mamy jak w banku czy tego chcemy czy nie.

          Pozdrawiam
    • iinka jestem sobą 02.08.08, 20:59
      smile witam
      proponuję uznanie że jesteś sobą smile
      Rozumiem, o co Ci chodzi, ale mam taką myśl, że jesteśmy rzeką.
      Wewnątrz nas jest rzeka, coś w nas osiada na długo, coś poleży, a
      potem znów porwie to nurt... Nie da się zaprzeczyć swojej
      przeszłości, jak nie da się twierdzić, że w pewnym wieku zaczyna
      się "na czysto" od nowa. To okłamywanie samych siebie, a poza tym w
      taki sposób udajemy i pozbawiamy się cennego kruszcu, który w nas
      osiadł przez ten czas. O ile się nie mylę, perła powstaje przez
      kolejne warstwy - jedna pokrywa drugą i tak dalej /a nawet jeśli
      nie, to chodzi o ideę warstw/ perła po jakimś czasie nie stwierdzi,
      że to w środku to nie ona. Bo to też ją współtworzy.
      Ostatnio też myślałam nad tym tematem i zrozumiałam /nie bez pomocy
      na tym forum/ że chodzi o zaakceptowanie swojej przeszłości i siebie
      teraz - o akceptację swoich zalet, ale i swoich potknięć -
      wszystkiego. Bo z tego się składamy. Jesteśmy ciągłością /no chyba,
      że po amnezji wink/
      Tylko tak możemy być "pełni", czuć się całością wszystkich warstw smile
      Pozdrawiam
      • motyvvacja Re: jestem sobą 02.08.08, 21:16
        Dzieki dziewczyny

        Ale moj post nie ma nic wspolnego z niska ocena -Nie oceniam siebie-
        Swojej osobowosci.ale zastanawiam sie kim jestem bez umyslu???.

        Umysl mam jako narzedzie i dla niego chce jak najlepiej skoro to on
        wytwarza uczucia.Ja sie chce czuc dobrzesmile
        Ja wiem ze akceptacja,uznanie,wybaczenie sobie,bycie
        autentycznym,asertywnosc,szacunek do siebie i milosc wlasna.Wiem ze
        tzreba poustawiac by umysl funkcjonowal dobrze.ALE TO JEST NARZEDZIE-
        TO NIE JA

        Szukam siebie poza umyslem,i znalazlam NIC
        • t.oja Re: jestem sobą 02.08.08, 22:21
          Czlowiek potrzebuje tych narzedzi. Jak cialo potrzebne jest dla
          ochrony duszy, to nieodlaczna calosc.
      • t.oja Re: jestem sobą 02.08.08, 22:16
        > Wewnątrz nas jest rzeka, coś w nas osiada na długo, coś poleży, a
        > potem znów porwie to nurt...

        Ja zdecydowanie nie chce w sobie rzeki, kocham miec kontrole nad tym
        co we mnie chce wiedziec gdzie mnie poniesie, lubie swiadome decyzje.
        wiem kim jestem, czego chce i mi nie odpowiada juz rzeka.
        Ale powiem, ze rwalo mnie dlugo tu i tam wywalilo wtedy zamiast miec
        konkret ja szukalam odp. gdzie jestem. Kiedy znalazlam znowu mnie
        gdzies porwalo. Pszyszedl czas zmeczenia, wypalenia sie i wtedy
        olsnienie - mozna inaczej, ja to wiedzialam ale widac musialam
        doswiadczyc osobiscie. To byly potkniecia ktore mocno przeszkadzalysmile

        • motyvvacja Jestem wdzieczna 02.08.08, 23:43

          Podziekuje Bogu ze wlasnie w tej chwili znalazlam odpowiedz i
          zrozumienie-bodajrze ta sama mysl

          Jesli ktos zna angielski to tu dokladnie ma to co ja chcialam
          pzrekazac w moim poscie:

          www.youtube.com/watch?v=rymF9HewmOQ&feature=related
    • iinka hm 03.08.08, 23:28
      Witam,
      dla mnie pojęcie rzeki to kwestia tego, że stykamy się z ludźmi,
      ideami, miejscami, słyszymy muzykę, czujemy zapachy, napotykamy
      czyjąś radość, lub zagniewanie i to jest to co płynie. Nie jesteśmy
      w stanie tego uniknąć, bo z resztą czemu? Nawet mnich na pustyni nie
      jest w pełni wyizolowany. Kilka lat temu chciałam się pozbyć
      wszystkich wpływów, ale zrozumiałam, że ani nie jest to możliwe, ani
      potrzebne. To nie nasza styczność z wpływami zewnętrznymi, ale to
      jak sobie z tym radzimy jest wg mnie ważna.
      Co przyjmujemy, czego nie i w jaki sposób.
      Tak ja sobie o tym myślę. Każdy oczywiście wybiera jak mu lepiej.
      Obejrzałam wywiad. Podziwiam pewność poglądów na tematy typu "po
      śmierci". Mnie się może najwyżej wydawać, że będziemy duszą,
      energią, ale nie pozbawioną jakiegoś rodzaju myślenia, pamięci. Ale
      obecnie żyjemy i "jak żyć" jest dla mnie frapującym tematem smile
      Pozdrawiam
      • motyvvacja Re: hm 04.08.08, 13:02

        iineczko kochana
        Najwarzniejsze jest to co ty czujesz-bo to przyniesie Ci szczescie i
        TWOJE zrozumienie,najwarzniejsze jest to co Tobe przynosi
        radosc,Najwarzniejsze jest to ze TY sie zgadzasz ze swoimi pogladami.

        Nie boj sie myslac :a moze ja nie wiem tyle co ktos inny wie?.

        Nie warzne co ktos inny wie,ten ktos za ciebie nie poczuje,nie on
        zrozumie,i nie on przezyje twoje zycie.

        Dam ci jedna rade i sobie przy tobie rowniez pozwole poradzicsmile

        Odsun wszystkie glosy-rozwiaj watpliwosci do samej siebie,badz soba
        wsluchaj sie w siebie i rob to co daje ci szczesciesmile

        Poniewaz sluchajac siebie-sluchasz Boga

        Pozdrawiam
        • t.oja Re: hm 04.08.08, 17:55
          Dopowiem sie, ze to madra rada. Kazdy zyje dla siebie
          i bloki tworza sie u nas kiedy robimy cos wbrew sobie.
          Zawsze jestem JA a potem cala reszta. Nie przyjmuj niczego co Tobie
          nie odpowiada, Kazdy bowiem potrzebuje czegos innego.
          Zyj w zgodzie ze soba nie zyj dla innych, jesli oni tego nie
          akceptuja nie sa warci Ciebie.smile
          dusza po smierci zachowuje wolna wole to jest powodem ze nie
          odchodza wszyscy do swiatla. Kazda zachowuje zdolnosc myslenia.
          Pozdrawiam
    • iinka hmhm 04.08.08, 23:33
      smile
      pozdrawiam Was smile
      • abasia471 Re: hmhm 05.08.08, 20:48
        „Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które
        przegraliśmy.” napisał Paulo Coelho. Każde doświadczenie, każda
        radość i ból zmieniają nas, ale pozostaje w nas coś, co można by
        określić jako pestkę, nasz początek, z którego powstała cała
        reszta. Ja nie dzielę włosa na czworo i nie rozważam, co jest mną a
        co nie. Wiem, że jeżeli chcę dobrze żyć, to muszę akceptować to,
        jaka jestem. Czasami popełniam błędy, ale to nie umniejsza mojej
        wartości jako człowieka. Z latami coraz bardziej siebie lubię, bo
        umiem zaakceptować swoje ograniczenia. Nie jestem ani gorsza, ani
        lepsza od innych, po prostu jestem sobą i tak jest dobrze. Bóg
        stwarzając mnie dał mi szansę na oryginalność, więc nie zamierzam z
        niej rezygnować. Powolutku, pomalutku tworzę swój świat z dnia na
        dzień i kocham życie. Jestem drobinką w kosmosie, ale ze swojej
        perspektywy jestem całym światem, bo cały świat filtruję przez
        siebie. Dlatego za radą Coelho nie wypieram się przegranych i na
        pewno nie powiem, że jestem nikim. Ja jestem sobą i to ma jakieś
        znaczenie, chociaż, do końca nie wiem jakie.
        • motyvvacja Re: hmhm 05.08.08, 23:30
          Ego zawsze chce byc kims
          Serce jest nikim
          • i33 Re: hmhm 06.08.08, 10:39
            ---w kosmosie jest podobno coś --co nazywa sie "wielkie nic"---------
            -ale cm sześć tego nic to skupienie niewyobrażalnej energii...

            a może dusze mają coś wspolnego z tym czymś?*]


    • su6 Re: Jestem nikim 06.08.08, 11:06
      nicoscwink, bo w nicosci zawiera sie wszystko <zarowno dobre i to zle
      (w zaleznosci jak sie na to partzry)>. Jestem nicosciasmile
      • motyvvacja Re: Jestem nikim 06.08.08, 11:38

        su6
        Dokladnie to mialam na mysli,ale jak widac nie wszyscy skumalismile

        Co znaczy ze z drugiej strony mam sie na najwiekrze cudo tego
        swiata i nie czuje sie (w psychologicznym znaczeniu niczym)
        Bo nawet jesli umysl ma jakies ''niedociagniecia'' smile swoje niskie
        oceny,poczucie bezwartosci itd...to widzac z czego tak naprawde sie
        sklada i czym hmm,kim jest...uksztaltowal/o sie z sytuacji
        zyciowych i ich interpretacji,napedzany myslami ocenami i
        przyzwyczajeniem w swoich rekacjach.Jestem i mnie zarowno nie
        ma ,skoro mysli mam zaporzyczone? nie moje.Byc albo nie byc smile

        To coz na tym swiecie nalezy do mnie? cialo? umysl? nic...Jedno
        wielkie nic jest mojesmile Nic i wszystko z drugiej stronysmile

        Jakiez ja teraz jako nic moge miec poczucie winy?..

        pozatym i tak cudza interpretacja ,cudzy swiat .Nikt nie jest w
        stanie nikogo skrzywdzic-kazdy sam odpowiada za siebie.No chyba ze
        fizyczniesmile

        Wiec jakiez ja moge miec poczucie winy ,,za cudze interpretacje?smile


        Teatr lalek, a my jestesmy aktorami w nim w sztuce zyciesmile


        Pozdrawiam laleczkismile
    • mskaiq Re: Jestem nikim 06.08.08, 11:50
      Czy juz wiesz kim jestes Motywacjo ? Czy rozumiesz czym sa zlosc
      zal, nienawisc albo milosc?
      Czy wszystkie mysli sa Toba, nawet te sprzeczne, przeciwko Tobie
      albo gloryfikujace Ciebie ?
      Serdeczne pozdrowienia.
      • motyvvacja Re: Jestem nikim 06.08.08, 18:16
        Jestem calym swiatem mskaiq,lustrzanym odbicien zycia-to co
        pozwolili mi odbic w sobie inni-odbilam i zasmakowalam .
        Nie wiem czy caly moj potencjal poczulam...
        Zapewne nie,poniewaz jak dlugo zyje tak dlugo ten process bedzie we
        mnie zachodzil

        Winy nie mam,winy nikt nie ma.To kim jest, lub kim nie jest.Bog
        kocha wszystkich bo to on tak im to wyznaczyl,zaplanowal sytuacje i
        caly czas planuje.

        Pytanie Kim jestem jest tu najbardziej na miejscu-skoro ja do
        powiedzenia nie mam nic.Musialam wypic ten kielich.
        Byc tu gdzie bylam,poznawac ludzi ktorych poznalam,byc w roznych
        sytuacjach i duzo plakac bo wydawalo mi sie ze to moja wina
        hahaahahaahsmile

        Jestem wolna ,poniewaz to ja nie planuje- moje wielkie ja planuje co
        i tak daje mi poczucie wolnosci.A ja z perespektywy czlowieka KIM
        JESTEM?.

        JESTEM WSZYSTKIM CO MNIE KIEDYKOLWIEK DOTKNELO

        zbieranina,lustrzana zabawasmile


        poza tym jest cos w nas stalego,co rowniez bierze udzial w zabawie
        luster

        Milosc nasza esensja


        Komu z was pozwolono naprawde kochac,tak mocno,bez granic w
        dziecinstwie?


        Dlamnie mama byla miloscia mojego calego dziecinstwa

        Teraz kocham moj wewnetrzny swiat,ilez to pracy poniewaz w nim
        miesci sie znienawidzony wujek,i walnieta ciocia,kolezanka z
        podworka ,moje poczucie odrzucenia przez mame,bylam gorsza od
        kolezanek z klasy za co je nienawidzilam i zazdroscilam ich.
        Moja pycha jako kobiety pieknej,moj strach przed kolejna
        zmarszczka,moja wyrafinowana sexualnosc-ktora czasem wpedza w
        poczucie winy bo nastepna mysl jest sprzeczna.

        Kim jestem
        Swiatem ktorego kocham,promykiem boga

        Kocham siebie z wzajemnoscia = kocham zycie ,a zycie kocha mnie
        smile
        • motyvvacja Re: Jestem nikim 06.08.08, 18:25

          > Jestem wolna ,poniewaz to ja nie planuje- moje wielkie ja planuje
          co
          > i tak daje mi poczucie wolnosci


          chciala bym tu zaznaczyc !! ze nie pisze tu o okrecie bez
          sternika!!!.

          Alez nie,planuje moje zycie jak najbardziej,wytyczam cele-rozmieniam
          na drobniejsze.
          Wydaje mi sie ze planuje.
          W Y D A J E smile
          O to mi chodzi,poniewaz tak naprawde to nie ma zadnego znaczenia,i
          tak bedzie tak jak ma byc zaplanowanesmile

          Poddac sie Bogu,to zaufac,przyjac,otworzyc serce-co wcale nie znaczy
          zeby byc naiwnym dupkiem i skakac z okna myslac ze motywacja dodala
          ci skrzydeltongue_out
          Nie.

          Byc tu i teraz a zarowno po drugej stronie.Droga srodka byla by tu
          najlepszym slowem...To jest takie chodzenie po lini

          nie znam innych slow zeby opisac
        • t.oja Re: Jestem nikim 06.08.08, 20:18
          Podoba mi sie to co piszesz smile)

          > Teraz kocham moj wewnetrzny swiat,ilez to pracy poniewaz w nim
          > miesci sie znienawidzony wujek,i walnieta ciocia,kolezanka z
          > podworka ,moje poczucie odrzucenia przez mame,bylam gorsza od
          > kolezanek z klasy za co je nienawidzilam i zazdroscilam ich.

          cialo fizyczne jest tylko mieszkaniem duszy, nie workiem na
          smieci "znienawidzony wujek,i walnieta ciocia,kolezanka "
          Powinno sie takie rzeczy wydalic jak najdalej.

          > Moja pycha jako kobiety pieknej,moj strach przed kolejna
          > zmarszczka,moja wyrafinowana sexualnosc-ktora czasem wpedza w
          > poczucie winy bo nastepna mysl jest sprzeczna.

          Wiele kobiet pieknieje wlasnie bedac w kwiecie wieku.smile amen
          wyrafinowanie odwazne tongue_out na to musisz znalezc odpowiedz dla siebie,
          co jest Twoje co nie.
    • motyvvacja List od Boga 08.08.08, 02:11
      www.youtube.com/watch?v=kEfJpJ1lhQc
    • mskaiq Re: Jestem nikim 08.08.08, 11:27
      Motywacja napisala
      >Jestem calym swiatem mskaiq,lustrzanym odbicien zycia-to co
      >pozwolili mi odbic w sobie inni-odbilam i zasmakowalam .
      >Nie wiem czy caly moj potencjal poczulam...
      >Zapewne nie,poniewaz jak dlugo zyje tak dlugo ten process bedzie we
      >mnie zachodzil
      ..
      >Bog kocha wszystkich bo to on tak im to wyznaczyl,zaplanowal
      >sytuacje i caly czas planuje.
      ....
      >Komu z was pozwolono naprawde kochac,tak mocno,bez granic w
      >dziecinstwie?

      Mysle ze nie jestes calym swiatem ani odbiciem zycia. Nikt rowniez
      nie zaplanowal Twojego zycia.
      Milosc to rzecz ktora jest w Tobie, mozesz miec tyle ile tylko
      zechcesz. Musisz tylko rozumiec ze kiedy pojawiaja sie negatywne
      uczucia takie jak zlosc, strach, zal, zazdrosc, zawisc to milosc
      znika.
      Jesli pojawia sie milosc wtedy znikaja wszystkie negatywne
      uczucia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • motyvvacja Re: Jestem nikim 08.08.08, 13:23

        Mysle ze nie jestes calym swiatem ani odbiciem zycia. Nikt rowniez
        > nie zaplanowal Twojego zycia

        Uksztaltowalo mnie spoleczenstwo i sytuacje(interpretacje
        podswiadomie sa jedynie moje-choc jakze podobne u kazdego)

        Bog zaplanowal moje zycie w 100%, urodzilam sie Polka i w takim
        wlasnie domu,to on wybieral nie ja? myslisz ze nie wiedzial jakie
        beda moje interpretacje na taki dom w jakim przyszlo mi zyc?

        Puzniejsze sytuacje (niby moje z wyboru) on tez sobie zaplanowal.Bo
        tak wlasnie ma byc i juz,bo wlasnie przeznie zblizyl mnie z soba-
        mnie z nim.

        I wiesz co?,nie miala bym co studiowac gdybym takich kopow nie
        dostalasmile
        Przychodzimy po to by przyjsc do niego,wydawalo by sie ze im wiecej
        ktos w zyciu dozna krzywd tym bardziej go Bog kocha,bo to jakby
        wolanie boga do siebie,do domu.
        • mskaiq Re: Jestem nikim 09.08.08, 12:35
          Mysle ze to Twoja karma a nie Bog zadecydowal gdzie sie urodzilas i
          w jakim domu.
          Reszta to Twoj wybor, chyba ze wydarzyly sie rzeczy wbrew Twojej
          woli, wtedy jest to karma.
          Mysle ze Bog nigdy nie wybiera dla nas, jest tylko pomoca i miloscia
          w naszym zyciu.
          Serdeczne pozdrowienia.
        • mskaiq Re: Jestem nikim 09.08.08, 12:43
          Napisalas rowniez
          > Przychodzimy po to by przyjsc do niego,wydawalo by sie ze im
          >wiecej ktos w zyciu dozna krzywd tym bardziej go Bog kocha,bo
          >to .jakby wolanie boga do siebie,do domu.
          To nie jest prawda Motywacjo, Bog kocha tak samo, czy cierpimy czy
          jestesmy szczesliwi.
          Bog jest miloscia a milosc nigdy nie posluguje sie cierpieniem, Bog
          nigdy nie decyduje za nas, nie wola nas do domu.
          Jest rowniez zlo i ono wywoluje krzywde, bol, ono rowniez probuje
          decydowac za nas.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • motyvvacja Re: Jestem nikim 10.08.08, 00:18

            To nie prawda motywacjosmile

            Ty masz monopol na prawde ze tak stanowczo mowisz ze to co pisze
            jest nie prawda??. MOZE I JEST NIEPRAWDA-nie zaprzeczam.ALE dla
            mnie jest prawda ! , i o to chodzi,nie karze ci w nic wierzyc..W
            nic a nic nie wierz.Ty masz znalesc swoja prawde nie system wierzen.

            Bo ktos ci powiedzial ze Bog jest miloscia-a skad ty to wiesz? do
            jasnej cholery,a moze Bog jest nienawiscia,a moze boga nie ma?A moze
            to zdenerwowany dziadek co siedzi na chmurce i co jakis czas baki
            puszcza
            Skad ty to wiesz? Napisali ci?
            • mskaiq Re: Jestem nikim 10.08.08, 00:59
              Czy zepsulem Twoj punkt widzenia ze Bog jest zlem ? Jesli chcesz
              wyznawac takiego Boga ktory jest nienawiscia to jest to Twoj wybor.
              Mozesz rowniez wyznawac dziadka ktory siedzi w chmurach i puszcza
              baki.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • motyvvacja Re: Jestem nikim 10.08.08, 12:37

                smile
                lol

                Bez wyznawania sie obejdziesmileNikogo nie wyznaje,a bog nie siedzi w
                glowe

                Buzka mskaigu smile
                • mskaiq Re: Jestem nikim 11.08.08, 04:55
                  Mysle ze pojecie Boga jest w naszej glowie bo istnieje tylko jego
                  pojecie. To pojecie zalezy co jest w naqszej glowie, czy jest tam
                  wiele zla czy wiele dobra.
                  Jesli jest wiele zla, strachu to Bog jest rowniez zlem i nalezy sie
                  Go bac.
                  Jesli jest wiele dobra, milosci to Bog jest dobrem i wtedy sie Go
                  kocha.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • motyvvacja Re: Jestem nikim 11.08.08, 13:41
                    Mysle ze pojecie Boga jest w naszej glowie bo istnieje tylko jego
                    > pojecie

                    Dlatego tyle religi i kazda ma swoja koncepcje -obraz boga.Jeszcze
                    fajnie by bylo gdyby ten obraz byl twoj ,nie zaporzyczonysmileale jak
                    to osiagnac co nie?....po co mi sie glowic ,umartwiac,starac sie
                    zrozumiec,lub zadawac sobie pytania..Jak ja mam tu wszystko ladnie z
                    ambony wyspiewanesmile

                    Jesli jest wiele zla, strachu to Bog jest rowniez zlem i nalezy sie
                    > Go bac
                    To pojecie zalezy co jest w naqszej glowie, czy jest tam
                    > wiele zla czy wiele dobra

                    Piszesz o projekcji i masz racje.Ale jaka moze byc projekcja
                    wewnetrznej zaporzyczonej koncepcji Boga z ambony?.Zastanawiales sie
                    nad tym?

                    Pozdrofka
                    • mskaiq Re: Jestem nikim 12.08.08, 11:42
                      Nie bardzo rozumiem dlaczego piszesz o religi i ambonie. Wszystko co
                      dowiedzialem sie o Twojej projekcji Boga to ze chce abys cierpiala i
                      ze decyduje za Ciebie. Smutna projekcja ale tak jak napisalem
                      odzwierciedla to co jest w Tobie, brak milosci.
                      Serdeczne pozdrowiernia.
                      • eevvaa Re: Jestem nikim 12.08.08, 18:15

                        -Nie chciałabym być marionetką za, którą Bóg coś decyduje.Myślę, ze Bóg jest
                        miłością.
                        -
                        Uśmiech wędruje daleko...
                        • motyvvacja Re: Jestem nikim 12.08.08, 18:25

                          Witaj evvo smile

                          Nie mialam na mysli ze Bog za nas cos decyduje,moze raczej nasz
                          wspolny boski plan .Kiedy mozna zaufac Bogu? i zucic sie w wir
                          zycia gdy sie nie zrozumie ze niby moje,a jednak jego to plany.co
                          wcale nie znaczy ze Ja (jako Ego) nie mam Widocznego odczucia
                          Planowania swojego zycia.Poniewaz ja je mam.

                          Planuje a raczej wydaje mi sie ze planuje-ja mysle ze ide do
                          przodu,ale tak naprawde to iluzja.Piekna iluzja wolnej woli z
                          pozycji Ego.

                          Wiec dlatego robiac co robilam do tej pory (w tym i planujac) wiem
                          ze i tak wszystko bedzie tak jak on zaplanowal,za co ciezar
                          odpowiedzialnosci i chec kontroli zrzucam z swoich barkow.

                          To mniej wiecej tak.

                          Buzka evvo
                          • motyvvacja Re: Jestem nikim 12.08.08, 18:31


                            Wiec dlatego robiac co robilam do tej pory (w tym i planujac) wiem
                            > ze i tak wszystko bedzie tak jak on zaplanowal,za co ciezar
                            > odpowiedzialnosci i chec kontroli zrzucam z swoich barkow

                            Dopisze ze paradoks zycia wyglada nastepujaco:smile

                            zrzucenie odpowiedzialnosci z siebie na BOga ,Oddanie katroli czyli
                            sternika BOGU,zaufanie w jego milosci plan

                            Pomaga mi wlasnie planowac szczesliwie i bez strachu

                            Tak to wyglada smile
                      • motyvvacja Re: Jestem nikim 12.08.08, 18:20

                        ciesze sie ze udalo ci sie mnie zrozumiecsmile
                      • motyvvacja Re: Jestem nikim 12.08.08, 18:44
                        mskaiq napisał:

                        > Nie bardzo rozumiem dlaczego piszesz o religi i ambonie. Wszystko
                        co
                        > dowiedzialem sie o Twojej projekcji Boga to ze chce abys cierpiala
                        i
                        > ze decyduje za Ciebie. Smutna projekcja ale tak jak napisalem
                        > odzwierciedla to co jest w Tobie, brak milosci.
                        > Serdeczne pozdrowiernia.

                        Mskaig jesli tak zrozumiales to co przez caly czas pisalam-to nie
                        robisz krzywdy nikomu innemu tylko sobie
                        • eevvaa Re: Jestem nikim 13.08.08, 10:16

                          -Witaj Motywacjo smileMyślę, że każdy z nas ma swoje wyobrażenie Boga, dlatego nie
                          powinniśmy w to ingerować,licytować czyj Bóg lepszy...Robią to właśnie
                          religie,stąd właśnie zamiast miłość, zostaje nienawiść.

                          Uśmiech wędruje daleko...
                          • motyvvacja Re: Jestem nikim 13.08.08, 13:01

                            Masz racje Evvo.
                            Tak to czasami wychdzi mimo ze intencje czystesmile
                            Pozdrawiam
                            • eevvaa Re: Jestem nikim 13.08.08, 13:33

                              -Myślę Moti, że intencje są bardzo ważne,a do zrozumienia innych < Boga> chyba
                              stopniowo dojrzewamy...Każdy z nas to przechodzi.

                              Serdeczności. smile
                              -
                              Uśmiech wędruje daleko...
                              • motyvvacja Re: Jestem nikim 13.08.08, 15:26


                                Dlatego evvo nie wymagam zrozumienia wszystkich i wszedziesmile
                                Jestem soba i z tym mi dobrzesmile

                                buzka
                                • motyvvacja Re: Jestem nikim 01.12.08, 19:26

                                  Lubie siebie czytacsmile

                                  tak,tak -ale przeciez mogla bym byc w bledzie?,mogla bym zyc w swiecie nie
                                  prawdy ,iluzji i samooklamywania sie-Wielu tak zyje i tak odchodzi-zostawiajac
                                  cialo i jego zapatrywania,jakies glupie koncepty(a moze dla niego nie glupie
                                  wcale zyjac w takim stanie swiadomosci w jakim zyl).Chec poznania prawdy jest
                                  wyborem,no jest, ale co to kogo obchodzi kazdy swojej prawdy szuka zgodnie z
                                  jego przekonaniami.Chyba ze ma ochote klepac jak z modlitewnika cudze slowa.I
                                  tak nigdy przez niego nie uznane za prawde-bo jak moze uznac-poczuc prawdziwosc
                                  slow- skoro jego stan swiadomosci jest zbyt maly zeby zrozumiec?.

                                  nastepny paradoks

                                  przeciez nie potrzeba zrozumienia by poczuc ze nie jestem cialem a lacza mnie z
                                  nim jedynie zmysly.

                                  Czym wogle jest cialo?Uksztaltowana bryla miesa -stworzona do odbierania
                                  zmyslow,sluzaca do porozumiewania sie ,plodzenia i zycia w grupie-no i jak mu
                                  sie uda- mysli smile

                                  Ale za tymi oczyma,za tymi zmyslami,za tymi emocjami kryje sie odbiorca tego
                                  wszystkiego.Ten co jest.Ten dla ktorego czas jest zawsze taki sam.Jedynie
                                  inaczej odbierany i rozumiany przez umysl-przez starzejace sie cialo,przez
                                  procesy,pamiec i fantazje . smileTen ktory byl jest i bedzie.Poznacie go w tu i terazsmile
                                  wystarczy tylko miec sex lub medytowactongue_out

                                  no dobra

                                  zycze wszystkim duzo miloscismile
                                  • iinka Re: Jestem nikim 12.12.08, 23:09
                                    Widzę tu same sprzeczności, z jednej strony potępiasz tych "co powtarzają
                                    wyuczone słowa", z drugiej strony jesteś wszystkim i nikim, czyli trudno uniknąć
                                    bycia tymi, których potępiasz. Jeśli jesteś wszystkim i nikim, to nie potępiaj
                                    nikogo, a już tym bardziej, jeśli uznajesz, że ten ktoś wie mniej od Ciebie. Czy
                                    potępiasz ubogiego, że ma mniej pieniędzy?
                                    Nawet powtarzanie po kimś słów to nauka - dzieci tak zaczynają, ludzie też tak
                                    zaczynają.
                                    Rozumiem z Twoich wypowiedzi, że drażni Cię kościół, ale skoro ogłaszasz
                                    jedność, to chyba ze wszystkimi, a nie wybranymi?
                                    Że pominę już kwestię, że skoro wyborów dokonujesz nie Ty, co daje zero poczucia
                                    winy - owszem, to sympatyczne, ale wtedy nie ma pojęcia wierności np w parach
                                    ludzkich, czy winy za choćby danie komuś w nos, czy bicie dzieci itd.
                                    Ja, owszem rozumiem poczucie jedności z innymi, ale właśnie chyba wtedy powinno
                                    się siebie określić - z tej mieszaniny? To takie moje małe rozumkowanie, że
                                    najpierw czujemy się bardzo zjednoczeni z rodzicami, potem się burzymy i
                                    wydzielamy, potem musimy poczuć jedność ze wszystkimi i wszystkim, a z tego
                                    wyłonić, "wyrosnąć" siebie. No i strzec się pogardy smile bo z tego wszystkiego
                                    jesteśmy.
                                    Nie mam monopolu na żadną "prawdziwą prawdę", to tylko takie moje małe główkowanie.
                                    Pozdrawiam
                                    • motyvvacja Re: Jestem nikim 13.12.08, 11:15

                                      Czesc iinkasmile
                                      Nie zaprzeczam ze sprzecznosci u mnie wielesmile..ale w kim nie?

                                      trudno unikną
                                      > ć
                                      > bycia tymi, których potępiasz. Jeśli jesteś wszystkim i nikim, to nie potępiaj
                                      > nikogo

                                      Podoba mi sie to co napisalas-bo masz racje jedynie akceptacja wszelakich
                                      sprzecznosci i wiedza ze nimi jestesmy,prowadzi do wewnetrznego spokoju.Wsumie
                                      to dzieki za przypomnienie

                                      Że pominę już kwestię, że skoro wyborów dokonujesz nie Ty, co daje zero poczuci
                                      > a
                                      > winy - owszem, to sympatyczne

                                      To jest troche glebsze-bo wlasciwie to my dokonujemy wyborow ktore z gory sa juz
                                      wybranesmileDLatego mowa o zaufaniu do milosci-do boga.

                                      Wiesz....

                                      Wiem ze moge wywolac tym wojne ale uwarzam ze i te zle okropne rzeczy ktorzy
                                      ludzie robia sa wyborami boskimi.
                                      Tak ma byc.
                                      Wiem ze my cierpimy z tego powodu -ze to nie ludzkie-niemoralne.
                                      Dlatego te wszystkie pisma,ksiegi,nauki po to by nas tej moralnosci nauczyc i
                                      nas prowadzicsmile-jak owieczkismile
                                      Dla mnie bog jest swiadomoscia chwili i cokolwiek z niej wyniknie -teraz- nie
                                      jest jakims tam''grzechem''.
                                      Czytalam kiedys o mistrzu ktory przydzielil palka znienadzka w leb uczniowi i go
                                      zabil.Chcial aby przed smiercia byl oswiecony-by zrozumial.
                                      -ale on go zabil nie?.
                                      Nie chodzi o to opowiadanie czy ma sens czy nie-ale o fakt ze jedynie swiadomosc
                                      -swierza -w tym wlasnie momencie-jest boska -a my obwarowani jestesmy
                                      ustaleniami-co jest grzechem,brakiem moralnosci a co nie.Nie wylamuje sie z tego
                                      ustroju-poprostu to widze.

                                      A co jesli ludzie sie nie zdradzaja a poprostu kochaja?,i w oczach boga to nie
                                      grzech a milosc?
                                      ,poniewaz on wie co dla kogo najlepsze?sam planuje jak sie zycie i swiat
                                      toczy-nie pomozesz mu i nie zastapisz go-zdrada jest dla ciebie - a dla niego to
                                      miloscsmilejesli sie kochaja oczywisciesmile
                                      Z energi boskiej jestesmy ulepieni-my, swiat,-energia ktora jest
                                      inteligetna,ktora w nas plynie-ktora plynie poza nami.myslisz ze ty jestes w
                                      stanie cos zaplanowac?...Tak naprawde?smile
                                      a moze nam sie tylko tak wydajesmile

                                      Pozdrawiam
                                      • srilankowiec Re: Jestem nikim 13.12.08, 12:34
                                        motyvvacja napisała:


                                        > Wiem ze moge wywolac tym wojne ale uwarzam ze i te zle okropne
                                        rzeczy ktorzy
                                        > ludzie robia sa wyborami boskimi.
                                        > Tak ma byc.
                                        > Wiem ze my cierpimy z tego powodu -ze to nie ludzkie-niemoralne.
                                        > Dlatego te wszystkie pisma,ksiegi,nauki po to by nas tej
                                        moralnosci nauczyc i
                                        > nas prowadzicsmile-jak owieczkismile
                                        > Dla mnie bog jest swiadomoscia chwili i cokolwiek z niej wyniknie -
                                        teraz- nie
                                        > jest jakims tam''grzechem''.


                                        A tam wojne od razu smile
                                        Wydaje mi sie, ze w istocie takie stanowisko jest jak najbardziej po
                                        mysli przeciwnika.Bo jesli jest tak jak piszesz , to jestesmy po
                                        prostu marionetkami , a jesli nimi jestesmy to w istocie nie ma
                                        wolnej woli , a w konsekwencji tak jak piszesz nie ma grzechu , a
                                        wiec takze odpowiedzialnosci , rowniez w perspektywie wiecznosci ,
                                        bo jedno wyklucza drugie ,a na pewno z tego wynika.

                                        Pozdrsmile

                                        • motyvvacja Re: Jestem nikim 13.12.08, 13:41

                                          > A tam wojne od razu smile
                                          > Wydaje mi sie, ze w istocie takie stanowisko jest jak najbardziej po
                                          > mysli przeciwnika.Bo jesli jest tak jak piszesz , to jestesmy po
                                          > prostu marionetkami

                                          Czesc Srilankasmile
                                          A kto to pisze ze jestesmy w takim badz razie marionetkami? Czyz nie to
                                          wewnetrzne oburzenie na niemoc kontroli ?smile
                                          Czyz nie to ze niestety nie wszystko mozemy kontrolowac-pomijajac juz ze cialo
                                          ktore nosisz wcale nie jes twoje( a kontrole nad organami mamy bardzo
                                          mala)?smile-czyz to nie jest zabawa?ukazujaca tak naprawde brak kontroli nad niczym?

                                          a czym ze jest kontrola w takim badz razie?
                                          czyz nie bazuje na strachu ze moze sie cos zpod kontroli wysmyknac? i co wtedy
                                          ?smile fantazja byc moze ... idzie w ruch?

                                          Kurcze ..
                                          ale co tak naprawde kontrolujemy?
                                          Jakie procesy?

                                          Jesli mam chec zmian i czuje wewnetrzna przyjemnosc ,cieplo plynace i milosc
                                          -znaczy to ze to co robie wyplywa z serca-i napewno robie to dobrze.

                                          Natomiast jesli chec zmian wyplywa z nizszej wartosci lub ''ja wam jeszcze
                                          pokaze''-albo tysiace innych I N T E N C J I (ktore naprawde warto znac)
                                          Za tym wszystkim kryje sie kontrola no i nigdy nie zaprowadzi ona nas do zrodel
                                          prawdy tkwiacej w nas,poniewaz bazuje sie ona na strachu ,niepewnosci,Bazuje sie
                                          na brakach/.I brakami odplacasmile

                                          milosc zas nie jest tylko dobrem a i inteligetna sila do ktorej potrzeba jedynie
                                          zaufania by dac sie poniesc-akceptacji
                                          Ktorej nam tak malosmile

                                          pozdrawiam liptonikasmile
                                          • iinka Re: Jestem nikim 14.12.08, 17:37
                                            Rozumiem, że w jednym worze siedzą kontrola i dokonywanie wyborów? Jeśli
                                            wybieram, że zjem dziś kanapkę z serem, a jutro wybiorę co innego to znaczy, że
                                            pałam żądzą władzy nad światem? Oczywiście, każdy wierzy, jak mu się podoba, ale
                                            mnie zawsze zastanawia, kiedy słyszę, opinie, że Bóg decyduje się krzywdzić
                                            ludzi...a jednocześnie jest miłością. Pewnie nie modnie jest mówić o tym, że
                                            może "diabeł", też ma coś do roboty? I może to jest ta próba, w której trzeba
                                            zaufać Bogu? Co do zdrady - powiem tak, no dobra powiedzmy, że miłość, ale czemu
                                            nikt nie myśli o tym, że wynika z tego czyjaś krzywda? Na tym polega cała
                                            sprawa, że osób jest co-najmniej 4, jeśli nie mają potomstwa i poza 2, którą
                                            /powiedzmy, że łączy miłość, a nie seks/, są przecież inni.
                                            Co do mistrza, który zatłukł swojego ucznia - hm, to gigantyczny brak pokory /po
                                            1 przekonanie o własnej nieomylności, plus danie sobie prawa do zabicia/.
                                            Oba te tematy są bliskie stwierdzeniu, że cel uświęca środki. Co budzi dreszczyk.
                                            To wszystko są tematy szerokości i głębokości oceanu, spływam więc moją łupinką smile
                                            Pozdrawiam
                                            • motyvvacja Re: Jestem nikim 14.12.08, 18:01
                                              smile
                                              iineczko a ja mam takie pytanie do ciebie?smile
                                              ktory punkt widzenia jest DLA CIEBIE najlepszy?
                                              w kotorym sie czujesz dobrze i swojsko?
                                              • iinka Re: Jestem nikim 15.12.08, 00:06
                                                Hehe, nieco to podchwytliwesmile
                                                Staram się rozumieć wszystkie, o ile potrafię.
                                                • motyvvacja Re: Jestem nikim 15.12.08, 09:37

                                                  smile
                                                  buzka kochanasmile
                                                  Ja tez

                                                  pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka