Dodaj do ulubionych

Polak potrafi...

16.08.04, 15:39
Polak jest zawsze i wszedzie soba, potrafi sie wykazac.
Oto co przezylam: ide sobie ulica sporego miasta w Europie i slysze mowe
polska. Automatycznie spojrzalam w te strone, w koncu uslyszalam mowe
ojczysta. A tu odzywa sie "gentelmen": "I co sie, kurwa, patrzysz. Myslisz,
kurwa, ze wszystko rozumiesz?"
Wlasnie rozumiem i wiele osob rozumie, bo chociaz nie rozpoznaja slow, to
slysza ton glosu i zachowanie, ktore nie daje dobrego obrazu rodaka.
WSTYD, ze taki element wloczy sie po swiecie.
Obserwuj wątek
    • czwarty.wymiar Re: Polak potrafi... 16.08.04, 18:35
      Zwykły śmieć - cieszy się, że kogoś sobie bezkarnie obrzuca słownym gównem.
    • Gość: Jan Re: Polak potrafi... IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.04, 19:09
      Winne jest polskie slownictwo.W zadnym kraju takich klatw nie ma.Niemcy uchodza za brutalnych,ale nie maja w slowniku tak brutalnych wyrazen jak Polacy.
      • czwarty.wymiar A to ciekawostka! 16.08.04, 19:21
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Winne jest polskie slownictwo.W zadnym kraju takich klatw nie ma.Niemcy
        uchodza
        > za brutalnych,ale nie maja w slowniku tak brutalnych wyrazen jak Polacy.

        Ciekawostka!!! Powiadasz, że winne jest polskie słownictwo, a nie ludzie?
        Pewnie koleś chciał powiedzieć "dzień dobry" ale z powodu wstrętnego polskiego
        słownictwa wyszło mu z ust coś na kształt "spierdalaj"?
      • kubus_2004 Fuck you, motherfucker! 18.08.04, 15:12
        Taaa, słownictwo powiadasz. Amerykanie przeklinają więcej. Wystarczy nawet filmy obejrzeć. Tytułowe fuck przewija się w nich znacznie częściej niż jakiekolwiek przekleństwo u nas. I różnie to tłumacze tłumaczą. Był nawet taki skecz jakiegoś kabaretu na ten temat. Coś w tym stylu:

        Oh fuck! - O kurczę!
        Fuck off! - Odczep się!
        Get the fuck outta here, motherfucker! - Idź sobie, łobuziaku!

        Itd itp.

        Nie mów mi że winne jest słownictwo!
      • Gość: jurek Re: Polak potrafi... IP: *.bb.netvision.net.il 18.08.04, 19:39
        Winne jest polskie slownictwo ( ????!!!!)
    • Gość: helmut Re: Polak potrafi... IP: *.enovation.oper / *.enovation.nl 17.08.04, 09:27
      narodzik ten jest dobrze znany z głębokiej mądrości - polish jokes w US celnie
      to oddają.
      Jeżeli nie wiedziałaś, komu zawdzięczać ten (amerykański) wizerunek Polaków i
      Polski, to twoje ostatnie doświadczenia pomogą tobie tą tajemnicę nieco odsłonić
    • Gość: świadek naoczny Re: Polak potrafi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 13:25
      Wiedeń, parking nad Dunajem, wycieczka z teatru w Bydgoszczy, wszyscy zalani w
      trupa,jszczą i żygają po parkingu o słownictwie nie wspomnę. Granica, ta sama
      wycieczka, celnicy austryjaccy biorą autokar na bok, powód prosty, pełno
      przemytu i przekrętów z walutą ze złotem etc., oczywiście ten wesoły autobus
      znów pijany. Tak się bawi nasze społeczeństwo za granicą, no powiedzmy
      pracownicy teatru w Bydgoszczy.
      • Gość: jacek Re: nie tylko Polak potrafi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 14:20
        Zwiedzalem Skandynawię. Jedziemy dość drogim samochodem na polskich "blachach"
        Celnik do celnika w Ystad na promowisku (po szwedzku): "popatrz, kurwa, jaki
        chuje samochód mają. Pewnie polscy złodzieje" Z samochodu wysiadł kolega
        (Szwed), poprosił o rozmowę z przełożonym. Ale byli zdziwieni.
        Jechaliśmy na północ. Około 3 m-ce później w okolicach Narwika - stoimy pod
        supermarketem (jeżdziliśmy po Norwegii f.Mondeo na norweskich "blachach") Obok
        nas parkuje samochód na polskich "blachach" Przez miesiąc już nie widzieliśmy
        żadnego Polaka. Patrzymy na ten samochód. Polak z szerokim uśmiechem "i co się
        patrzysz w ku.we je..ny kapciu (polskie okreslenie na Norwegów), wysiąść i
        za...ać ci w ten ku..wski norweski ryj"? Kolega z takim samym uśmiechem po
        polsku "chodź"
        • Gość: Halina Re: nie tylko Polak potrafi... IP: *.ip-pluggen.com 18.08.04, 16:08
          Czlowieku, piszesz bzdury! Po szwedzku nie ma mozliwosci tak powiedziec jak
          to "zrozumial" Twoj kolega "Szwed".
          Po prostu stylistycznie by to wyszlo bez sensu!
          Wierz mi, od 20 lat ucze w szwedzkiej szkole, miedzy innymi jezyka szwedzkiego.
          Slowo "hora" nigdy nie jest uzywane jako "przerywnik"! W tym miejscu wyszlo na
          jaw nieuctwo Twojego kolegi "Szweda".
          "Hora" uzywa sie wylacznie w znaczeniu panienki lekkich obyczajow.

          W jezyku szwedzkim nie ma osob i przypadkow, wiec to wszystko byloby
          calkowicie niezrozumiale w tym tlumaczeniu.
          Sa pewne ustalone frazy, tak jak w kazdym innym jezyku, ale Twoj kolega chyba
          byl na wagarach kiedy tego w szkole uczono...

          A poza tym, czy uwazasz ze szwedzkim celnikom mogliscie zaimponowac swoim
          samochodem? Zastanow sie co piszesz!
          • ulik1955 Re: oczywiscie 18.08.04, 16:16
            Tutaj musze obronic Jacka - oczywiscie, ze mogl zaimponowac szwedzkim celnikom
            drogim samochodem. Ty Halina chyba nie wiesz, ze szwedzi to biedacy Skandynawii
            jesli chodzi o samochody. W Polsce jezdza ludzie duzo lepszymi samochodami niz
            szwedzi, ktorzy jezdza 20-letnim Volvo.
            A jesli chodzi o slownictwo, to mogl celnik powiedziec cos w rodzaju: de jævla
            polakkene, co oznacza mniej wiecej: "pier-lone polaczki" lub "ten h.." jak
            pisze Jacek. Bo chyba nie wiesz, droga nauczycielko szwedzkiego, ze okreslenia
            zwiazane z pieklem sa najgorszymi w Skandynawii, nie tak jak w Polsce, gdzie
            okreslenia zwiazane z plcia naleza do najgorszych.
            • pia.ed Re: oczywiscie 18.08.04, 18:46
              Widze ze posiadasz nieprawdopodobna wiedze o jezyku szwedzkim!
              To powinienes takze wiedziec, ze okreslen "piekielnych" nie tlumaczy sie na
              zwiazane z plcia... Elementarne!
              A wiesz dlaczego Szwedzi nie kupuja takich samochodow jak Polacy?
              Bo dla nich samochod to srodek komunikacji, a nie cos czym sie musza chwalic!
              Wystarczy ze w Szwecji robia to Arabowie i Cyganie - handlarze narkotykow.
              • pia.ed Re: oczywiscie 18.08.04, 18:53
                A co do "najgorszych wyrazow" w Szwecji to wlasnie te zwiazane z diablem sa
                najgorsze, ale na tyle normalne ze mozna je uzyc nawet przy kobiecie, czego
                nie mozna powiedziec o polskich ordynarnych wyrazach...
                Dlatego nawet gdyby celnik cos takiego powiedzial, co nie sadze, to nie jest
                tak straszne jak to przedstawil Jacek.

                A tych samochodow to Jacek musi miec kilka, bo w Norwegii nie jezdzil juz swym
                pieknym polskim samochodem, tylko norweskim!
                • Gość: gosc Re: oczywiscie IP: *.customer.alfanett.no 18.08.04, 20:36
                  cos mi sie wydaje, pia, ze nie zrozumialas wypowiedzi ulik1955. On/ona wyraznie
                  pisze, ze te najgorsze szwedzkie wyrazenia sa zwiazane z pieklem, nie z plcia.
                  • Gość: pia.ed Re: oczywiscie IP: *.ip-pluggen.com 18.08.04, 22:42
                    Jak najbardziej zrozumialam!
                    I dlatego nie wolno tych szwedzkich wyrazow tlumaczyc na polskie zwiazane z
                    plcia, bo te sa ordynarne !
                    To tak jakby ktos powiedzial "cholera", a przetlumaczono to na "k... mac".

                    "Idz do diabla" nie mozna tlumaczyc na "odp... sie " czy sp....."
                    chociaz spelniaja te sama funkcje.

                    Wlasnie na to zareagowalam. Celnik nigdy by sie tak nie wyrazil, jakies "fan"
                    (diabel) moze rzucic w zlosci, ale tez nie do swoich klientow.

                    A Szwedzi pracujacy przy odprawie nie sa tacy glupi zeby mowic otwarcie przy
                    Polakach bo wiedza , ze niektorzy byli wielokrotnie w Szwecji, albo w polskim
                    samochodzie jedzie ktos zamieszkaly w Skandynawii.
                  • Gość: pia.ed Do goscia IP: *.ip-pluggen.com 18.08.04, 22:50
                    .............................................................................
                    "To powinienes takze wiedziec, ze okreslen "piekielnych" nie tlumaczy sie na
                    zwiazane z plcia..."
                    ...............................................................................

                    Czy o to Ci chodzilo? Bo tu napisalam ze szwedzkich piekiel czy diablow NIE
                    WOLNO tlumaczyc na polskie "matki" czy inne, bo to zmienia ich intensywnosc.
                    Chyba teraz sie wszystko wyjasnilo.
                    • Gość: Jan Osik Re: Do goscia IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.08.04, 00:42
                      Jacek chciał pokazać przykład tego, że nie ma różnicy w stosowaniu przekleństw
                      w różnych krajach. Z niektórych wypowiedzi wynika, że szwed nie mógł by
                      powiedzieć "Patrz, kurwa jakim rozpierdolonym rzęchem przyjechali polscy
                      złodzieje" I przetłumaczcie mi teraz słowo "rzęch". Babke, która rozpoczęła ten
                      wątek mierzi fakt, że polaków za granicą można poznać JEDYNIE po tym, że
                      przeklinają. Mnie nie. Parafrazując Szkoci chodzą w spódnicach, Szwedzi są
                      blondynami, Amerykanie mają wystające zęby, Japończycy wiadomo, Polacy klną.
                      Jak jestem za granicą to wśród tylu języków nasze słowa się zlewają, słysze
                      tylko "kurwa" często z dodatkiem "mać" i zawsze się uśmiecham. Wiem, że nie
                      jestem sam. Jak słyszysz w tłumie polskie słowo to robi sie ciepło, jak się
                      obrócisz i zobaczysz, że koleś który przypomniał ci Polskę właśnie załatwia
                      swoje potrzeby w parku trzymając butelke robi niesmacznie, jak przeklina facet
                      w garniturze robi sie normalnie. To nie słowa są złe tylko ludzie.
          • Gość: jacek Re: nie tylko Polak potrafi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 09:17
            Nie znam szwedzkiego. Ani słowa. Tłumacząc, kolega przełożył "męska dziwka"
            więc samo się nasunęło. A samochód nie był mój. Byłem po Skandynawii 7 miesięcy
            (nielegalnie pracowałem w Norwegii) Zakochałem się w tym kraju. Nawet w burzach
            śnieżnych i temperaturze -25stopini Muszę powiedzieć, że oprócz incydentu na
            promowisku nigdzie nie spotkałem się z przejawami uprzedzeń, czy zwyczajnym
            chamstwem. Kiedy byliśmy w Lillehammar spotkała nas jedna bardzo nieprzyjena
            historia, ale świadcząca o tym, jak jesteśmy postrzegani. Podjechaliśmy na
            parking niedaleko centrum olimpijskiego. Jeszcze nie wysiedliśmy z samochodu,
            kiedy podjechał Norweg. Wysiadł z samochodu, zrobił kilka kroków i się
            zatrzymał. Spojrzał na naszą rejestrajcję, wrócił do samochodu i go zamknął.
            Zrobiło się przykro. Koniecznie chcieliśmy dojechać na Nordkapp. Niestety,
            nasza podróż skończyła się w okolicach Bodo. Kocham Norwegię. I napiszę jeszcze
            coś przykrego dla Polaków. Możecie jeździć po Norwegii i zostawiać samochód
            otwarty (na północy) Jeśli nie traficie na Polaka, nic wam nie zginie.
            • pia.ed Re: nie tylko Polak potrafi... 19.08.04, 10:40
              Dziekuje za mila odpowiedz.
              Dalej mam watpliwosci co do umiejetnosci kolegi, bo wyrazenie "meska dziwka"
              w jezyku szwedzkim nie istnieje!
              No, moze istnieje jakies specyficzne slowo w srodowisku gejow, ale ja sie w
              tych kregach nie obracam...

              Dla scislosci. Nie mam nic przeciwko gejom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka