Dodaj do ulubionych

Z joe monstera, nie moje

21.09.04, 15:57
Szkoda że twoja cipka jest przymocowana do Ciebie. Gdybym miał ją w słoiku,
to nie musiałbym się z tobą spotykać.

- Gdy poprosiłam go żeby zadzwonił na komórkę mojego qmpla, zrobił to i gdy
się spotkaliśmy powiedział do mnie tak:
"Przez ciebie straciłem 1,75zl, to co idziemy na browara, ale ja nie mam
kasy... może ty cos masz.. ja ci później oddam..."

- Mój były (największa pomyłka mojego życia). Podjeżdżamy pod mój dom
samochodem, ja do niego mówię by wyjaśnił mi parę spraw, bo moim zdaniem nie
wszystko jest jasne, a on do mnie ze nie ma ochoty. Więc mu mówię, że to dla
mnie ważne. On mówi, żebym wysiadła bo on chce do domu wrócić, więc mowie mu,
że nie wyjdę dopóki nie pogadamy. To wiecie co on zrobił? Po prostu zaczął
jechać, a kiedy w środku miasta, daleko od mojego domu po prostu otworzyłam
drzwi pędzącego samochodu mówiąc, ze nie chcę na nawet na niego już patrzeć,
zatrzymał się i z duma powiedział "Wypierdalaj stad!" Później miedzy nami się
już nic nie ułożyło, na szczęście!!! Bo to wieśniak do kwadratu był!!!

- "Kochanie nie dzisiaj- boli mnie głowa". Nie wiedziałam, śmiać się czy
płakać. Do tej pory myślałam ze to kobieca przypadłość.

Dlaczego



- Siedzimy w jego aucie, sytuacja zaczyna być bardziej intymna ... on zaczyna
się do mnie dobierać, mówię, że nie mamy zabezpieczenia a ja jestem płodna,
on : "Ja już na to nie patrzę, chce mieć z tobą dziecko bo będzie ładne."

- Kiedyś mój mąż przyjechał do domu z koleżanką i jej dziećmi, powiedział, że
zostawia mi te dzieci, bo on i koleżanka idą na grilla, a ona nie ma z kim
zostawić pociech. Potem jeszcze spytał czy mam jakąś kasę bo musi sobie kupić
piwo, zostałam z czwórką dzieci (2 moje, 2 obce) i nie zareagowałam tylko
dlatego ze mnie kompletnie zamurowało.
nas

- "Przecież ci mówię że tylko ciebie kocham !" To odkrywczy tekst o który
pokusił się mój mąż gdy odnalazłam kilkaset stron wyznań miłosnych jego do
pewnej panny .... "A to co jej mówiłem i pisałem to były makarony" ...

- Budzę się pewnego ranka i słyszę jak mój ex mówi do swojej mamy przez
telefon: "Zaraz będę u ciebie, zrób mi jajecznice, bo ona nie chce mi zrobić
śniadania, tylko śpi i śpi!" - mało mnie cos nie trafiło.
- Ten sam pan, kiedy to nie miałam ochoty dzielić z nim łoża: "Dlaczego nie
chcesz dać mi tego co mi się prawnie należy?"
- Na koniec usłyszałam: "A wiesz ty to jakoś mało zaradna jesteś, już czwarty
rok jeździsz tym samym samochodem, hmm to wiesz co? Może do siebie nie
pasujemy?"

nie

- Mój dzisiaj: " Chodź się pokochamy, mam taką chcicę na ciebie."
Ja: " Kotku, ja też mam na ciebie ochotkę zawsze i wszędzie ale dzisiaj mam
okres i mnie strasznie brzuch boli."
On:" No weź zapłacę ci."

- Na imprezie, nie umawialiśmy się, no wiec go zastałam w ramionach gorącej
blondi. Zdążyłam się usadowić po drugiej stronie stolika i wypalić pół
papierosa zanim mnie zauważył, zdziwienie: ’’Jesteś tutaj? Przecież miałaś
się uczyć...’’ Ten to umiał rozbawić...

lubisz?

- Jak go przyłapałam na zdradzie (nakryłam ich we własnym łóżku), to
powiedział tak: "Kochanie, to jest tak jak myślisz."

- Spotykam się z facetem od ponad 2 tygodni, mamy za sobą kilka udanych
randek, wydaje mi się kulturalny i wrażliwy, mówi ze w ogóle ani razu jeszcze
nie pomyślał o tym żebyśmy się mogli kochać... Że w myślach nie posunął się
dalej niż to co robiliśmy (całowaliśmy się jedynie do tej pory)... No i
wczoraj po namiętnym pocałunku, leżymy koło siebie, ja z głową na jego
piersi, spokojna, bezpieczna... wsłuchuję się w bicie jego serca.... prawie
zasypiam... Aż tu nagle słyszę z ust mojego "kochania": Kochanie, chcesz
zobaczyć jakiego mam dużego fiuta? Uciekam stamtąd jak najszybciej do domu!!!
Panu już dziękujemy...

- Dziś: Supermarket, dużo ludzi, idziemy koło stoiska z rybami... "Ej mała
może kupię śledzika i wsadzę ci w majteczki to będzie w końcu ładnie
pachniało..." Ręce opadają...

- Sms: "Poznałem spoko dziewczynę ale nie martw się to tylko koleżanka." Co
za kretyn!!!

Dlaczego

- Znałam gościa parę tygodni, wreszcie chcieliśmy się spotkać, rozmawiam z
facetem na gadu-gadu o kulturalnych wydarzeniach w naszym mieście, facet chce
mnie zabrać do filharmonii, rozmowa jakoś nagle przestaje się kleić. Chwilka
przerwy, prośba o to bym chwilkę zaczekała bo telefon dzwoni... Czekam, za
chwile pisze do mnie :
k...., ta jeb.... su... powiedziała ze albo pójdę z nią na zabieg albo mi
h... urwie i spali auto...
Szczena mi opadła. nie wiem o co chodzi, ale domyślam się że gadał z kimś
jeszcze i pomylił okna ... Pociągnęłam chwilkę rozmowę, nie zorientował się
przez parę linijek , a potem spytałam co z tą filharmonia ...
Kacet napisał:
O kur .... mać!
Więcej już od niego nie usłyszałam.

- Musiałem się z Nią ożenić, ale to Ciebie kocham.. teraz to wiem na pewno!

na

- Od dość długiego czasu staramy się o dziecko. W środku nocy ( w środku
cyklu) budzę się i czuję znajomy objaw jajnika, wiec przytulam się sprytnie
do mojego męża (nic mu nie mówiąc aby nie był spięty), kiedy się budzi, tak
aranżuje sytuację aby uzyskać od niego życiodajne plemniczki... Był pod
wrażeniem, odwiedził mnie z ranka w pracy i na ucho mi powiedział: "Ale z
ciebie nimfomanka !!!"

- Pamiętam jak kiedyś całowałam się z moim EX i w tym momencie puścił tak
głośnego bąka że aż mnie zatkało!!! No ja rozumiem "nic co ludzkie nie jest
nam obce" ale w takiej sytuacji?? Mógł się chwilkę powstrzymać.

nas

- "Zrywam z Tobą, ponieważ nie zakochałem się w Tobie przez te ... dwa
tygodnie." - taki jeden.
"Nienawidzę Cię, ponieważ Cię pokochałem." - inny.
"Co Ty sobie myślałaś, że będziesz jedyną? Ja mam takich jak Ty na pęczki!" -
jeszcze inny.
"Jesteś jedną z dziesięciu i się ciesz!" - ten sam.
"Nie chcę z Tobą się więcej spotykać, ponieważ się Ciebie obawiam." - taki
inny.
"Co to ma być??? Jakieś łańcuszki, spódniczki!" - dupek, którego kochałam.
"Włóż mi rękę do gaci." - ten sam dupek stojący z kolegami.
"Co Ty sobie myślisz, że Ty jakaś Bogini jesteś? Nie będę się prosił na
kolanach! Proszę, daj mi jeszcze jedną szansę!" - ten sam dupek.

- Byłam w ogólniaku, w I klasie. Fajny chłopak zaproponował mi "chodzenie"
ale wiedziałam, że ma już dziewczynę, więc pytam go co z tamtą? A on mi na
to, że na razie będzie miał dwie, a później sobie wybierze która lepsza.
Prawie się udusiłam ze śmiechu.

nie

- Mój ex: "Spójrzmy prawdzie w oczy - nie jesteś zbyt ładna, tzn. dla mnie
masz coś w sobie ale jak wchodzisz na imprezę to 90% facetów nie zwróci na
Ciebie w ogóle uwagi...".Dodam ze sam Mister Universe nie był.

- Skoro było ci dobrze, możesz mnie polecać swoim koleżankom?
- Wiesz, poznałem zajebistą dupę. Podobno lubi trójkąty. Co ty na to?
- Nie możemy teraz wyjść, bo właśnie rozgrywam BARDZO ważny mecz między
Arsenal London a Real Madrid (albo miedzy innymi bardzo "poważnymi" drużynami)
- Ogoliłabyś mi nogi?? (POWAGA!!!)
- To nie tak jak myślisz....

głosujesz?

- Mam siostrę bliźniaczkę po rozstaniu z chłopakiem on do mnie z tekstem:
- Gdybyś się nie zgodziła ze mną chodzić to wziął bym się za twoja siostrę.
Po prostu mi się pierwsza nawinęłaś.

- Zanim wyszłam za mąż byliśmy narzeczeństwem 1,5 roku. Po 5 latach nasze
małżeństwo się rozpadało.... Na pytanie dlaczego się ze mną ożenił ex
odpowiedział: "To była chwila słabości...."
Obserwuj wątek
    • brudny_harry Re: Z joe monstera, nie moje 21.09.04, 16:55
      ciebie to chyba nikt nie kocha;((
    • mariolka99 Re: Z joe monstera, nie moje 21.09.04, 18:27
      A Ciebie to chyba nikt czytać nie nauczył, przecież łosiu napisałam wyraźnie "Z
      JOE MONSTERA"...;)
      • rruuddyy Re: Z joe monstera, nie moje 21.09.04, 20:04
        :))))) Bardzo mi się tytuł wątku podoba. Zwłaszcza to stwierdzenie "nie moje" :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka