sliwka1977
13.12.04, 11:04
....czekałam na przystanku i był też chłopak na wózku inwal. Podjechał
autobus przystosowany do przewozu wózków; kierowca nie zauważył chłopaka,
więc ten podjechał do pierwszych drzwi, powiedzieć kierowcy, żeby otworzył
ten "pomost" umozliwiający wjazd do autobusu. I wiecie co? kierowca wyszedł z
pretensjami, że co go to obchodzi, to nie należy do jego obowiązków itd. i na
koniec powiedział że jaka Polska, takie wszystko. Skąd się tacy ludzie biorą?
(oczywiście pytanie retoryczne)....... straszne........