Gość: Polka
IP: *.sistbg.net / 80.51.252.*
03.04.05, 18:36
Brak słów na to co dzieje się na tym forum.Czas to wreszci uporządkować.Nikt nikomu niczego nie rozkazuje,każdy ma prawo do własnych sądów ale nie rozumiem skąd takie skakanie do oczu.A gdyby to wszystko ująć tak:
Ktoś kiedyś człowieku pomagał Ci uczyć się chodzić, ktoś nauczył Cię pierwszych liter,ktoś przekazał Ci wiedzę.To byli rodzice i nauczyciele.A kto uczył Twoich rodziców i nauczycieli? Oczywiście ich rodzice i nauczyciele itd.I teraz pojawia się pytanie.A kto Cię nauczył miłośći?Powiedz kto?To właśnie jest nauka kościoła.I choć nie wszyscy ją pojmują tak jak nie wszyscy równo chłoną wiedzę to ta nauka istnieje i istnieć będzie.Tak jak wśród uczniów są lepsi i gorsi uczniowie tak również wśród katolików są i lepsi i gorsi.Zatem spróbuj człowieku popatrzeć na papieża jak na człowieka.Czy nie chciał byś być takim człowiekiem?Czy to,że uczył jak należy kochać i to nie tylko przyjaciół ale i wrogów to prowokuje Cię do tak ostrych osądów?Jaki inny wzór do naśladowania widzisz we współczesnym świecie.Nie można być wzorem dla samego siebie.Jeżeli nie nuczyłeś się miłości to trudno,jesteś słabym uczniem.Nie jest to jednak powód dla którego sączysz jadem bo chwały Ci to nie przynosi.Zamilknij i wstydź się!!!